I PKN 14/98

Wygrał powód
SN2 kwietnia 1998·sentence
Wypowiedzenie / zwolnienie
Podsumowanie AI

Sąd Najwyższy oddalił kasację pracodawczyni i utrzymał w mocy wyrok przywracający pracownicę do pracy. Spór dotyczył rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 KP z powodu rzekomego wykorzystania zwolnienia lekarskiego na przygotowanie i odbycie własnego ślubu. Ustalono, że pracownica była zatrudniona na czas nieokreślony, przebywała na zwolnieniu lekarskim z adnotacją „chory może chodzić”, wzięła ślub kościelny, a dwa dni później wróciła do pracy. Sąd uznał, że sam udział we własnym ślubie i weselu nie był sprzeczny z treścią zwolnienia ani nie stanowił ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Nie wykazano też, aby pracownica wykonywała w czasie choroby czynności przygotowawcze do wesela w stopniu mogącym pogorszyć stan zdrowia. SN podkreślił, że brak było dowodów na „wyłudzenie” zwolnienia lekarskiego lub wprowadzenie lekarza w błąd, a argumentacja kasacji opierała się na nieuprawnionych domniemaniach. Ostatecznie kasacja została oddalona.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·czy udział pracownika we własnym ślubie podczas zwolnienia lekarskiego z adnotacją „chory może chodzić” uzasadnia rozwiązanie umowy w trybie art. 52 KP
  • ·czy takie zachowanie stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych
  • ·granice swobodnej oceny dowodów i wymogi uzasadnienia wyroku w postępowaniu kasacyjnym
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 2 kwietnia 1998 r. I PKN 14/98 Udział pracownika we własnym ślubie w czasie zwolnienia lekarskiego zawierającego adnotację "chory może chodzić", nie koliduje z obowiązkami pracowniczymi i nie może być uznany za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 KP. Przewodniczący SSN: Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie SN: Józef Iwulski (sprawozdawca), Walerian Sanetra. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 2 kwietnia 1998 r. sprawy z powódz- twa Barbary W. przeciwko Barbarze B. o przywrócenie do pracy, na skutek kasacji pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie z dnia 22 maja1997 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Sąd Rejonowy-Sąd Pracy dla Krakowa-Nowej Huty w Krakowie, wyrokiem z dnia 5 listopada 1996 r. [...], przywrócił powódkę Barbarę W. do pracy u pozwanej Barbary B. prowadzącej Wytwórnię Kosmetyków "A" w C. i zasądził wynagrodzenie za czas pozostawania bez pracy w kwocie 1 244,30 zł. Sąd Rejonowy ustalił, że po- wódka była zatrudniona na podstawie umowy o pracę na czas nie określony. W okresie od 4 września 1995 r. do 17 września 1995 r. powódka przebywała na zwol- nieniu lekarskim, które za okres od 13 września 1995 r. zawierało adnotację "chory może chodzić". W dniu 16 września 1995 r. powódka zawarła ślub kościelny. W dniu 18 września 1995 r. wróciła do pracy, którą świadczyła do dnia urodzenia dziecka, a następnie przebywała na urlopie macierzyńskim do 24 kwietnia 1996 r. Bezpośred- nio po powrocie do pracy pozwana rozwiązała z powódką umowę o pracę w trybie art. 52 KP z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowni- - 2 - czych polegającego na wykorzystaniu zwolnienia lekarskiego na "przygotowanie i odbycie własnego wesela". O fakcie tym pozwana uzyskała informację w kwietniu 1996 r. Sąd Rejonowy uznał, że pozwana zachowała termin określony w art. 52 § 2 KP. Przyjął jednak, że brak było podstaw do uznania, że powódka będąc na zwol- nieniu lekarskim z zaleceniem, iż może chodzić, ciężko naruszyła swoje podstawowe obowiązki pracownicze. Fakt, że powódka w dniu 16 września 1995 r. wzięła ślub kościelny, nie wpłynął na pogorszenie stanu jej zdrowia, bo już w dniu 18 września 1995 r. świadczyła pracę. Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie wyro- kiem z dnia 22 maja 1997 r. [...] oddalił apelację pozwanej. Sąd Wojewódzki uzupeł- nił postępowanie dowodowe. Uznał, że ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd pierwszej instancji są trafne. Jego zdaniem nie potwierdziły się zarzuty, że powódka w trakcie zwolnienia lekarskiego dokonywała czynności związanych z przygotowa- niem wesela. Sąd podkreślił, że jest rzeczą powszechnie znaną, iż data ślubu koś- cielnego oraz wesela ustalane są ze znacznym wyprzedzeniem. Rodzaj zwolnienia lekarskiego nie wykluczał udziału powódki we własnym ślubie i weselu i nie spowo- dował pogorszenia się stanu jej zdrowia. Kasację od tego wyroku złożyła pozwana. Zarzuciła naruszenie prawa proce- sowego polegające na "pogwałceniu" art. 233 § 1 KPC i art. 328 § 2 KPC oraz wnio- sła o uchylenie zaskarżonego wyroku, a także wyroku Sądu Rejonowego i przeka- zanie sprawy do ponownego rozpoznania. Zdaniem pozwanej uzupełnienie postę- powania w trybie apelacyjnym sprawiło tylko tyle, iż sposób oceny dowodów (uprzednio niekompletnych) ewidentnie koliduje z dyspozycją art. 233 § 1 KPC, zaś "uzewnętrznienie procesów ocennych zawarte w motywach zaskarżonego wyroku gwałci dyrektywy wynikające z art. 328 § 2 KPC". Zdaniem pozwanej Sąd drugiej instancji "przykrawa" materiał dowodowy do założeń finalnych dzięki czemu można odnieść wrażenie, iż powołane przez Sąd dowody pochodzą jakby z innej sprawy, bo nie korespondują z tym co przedstawione zostało w toku postępowania. W szczególności pozwana zarzuciła, że uwaga Sądu Wojewódzkiego jakoby "... za- równo świadek Maria C. jak i świadek Lucyna P. zeznały, iż nic im nie wiadomo o tym by powódka załatwiała sprawy związane z weselem w trakcie choroby ..." wy- daje się być oczywistym nieporozumieniem, gdy zważyć, iż właśnie Lucyna P. na - 3 - rozprawie w dniu 20 marca 1997 r. zeznała wyraźnie, iż od powódki wie, że tej po- trzebny jest wolny czas przed ślubem więc weźmie sobie zwolnienie chorobowe. Świadek przestrzegała powódkę przed wyłudzeniem zwolnienia chorobowego tłu- macząc, iż może uzyskać dni wolne w sposób legalny. Według pozwanej, także z zeznań świadka Marii C. nie można wyciągnąć takich wniosków, jakie prezentuje Sąd drugiej instancji. Dość jednoznacznie wynika z nich, że w trakcie rzekomej "cho- roby" powódka załatwiała pewne formalności związane z przygotowaniem uroczys- tości weselnej, zaś ujawniona przez nią okoliczność, iż powódka zataiła w zakładzie pracy fakt zawierania związku małżeńskiego jest znamienny w świetle obyczaju pa- nującego na wsi podkrakowskiej oraz w świetle praktyki przyjętej w zakładzie pracy pozwanej. Każda tego rodzaju uroczystość wiązała się z określonymi gratyfikacjami ze strony pracodawcy, wyrażającymi się nie tylko w zwyczajowych prezentach, lecz także w wolnym czasie pracy, niezależnym od urlopu okolicznościowego wynikają- cego z regulacji ustawowych. Zdaniem pozwanej, gdyby Sąd Wojewódzki zechciał wszechstronnie rozważyć zebrany w sprawie materiał dowodowy, z pewnością pos- tawił by sobie pytanie "dlaczego powódka zatajając wbrew przyjętym zwyczajom za- warcie związku małżeńskiego pozbawiła się z własnej woli niebagatelnych korzyści ?". Według pozwanej Sąd drugiej instancji nie zauważył żadnych elementów dowo- dowych, które mogłyby kolidować z tezami zawartymi w pozwie. Zasada swobodnej oceny dowodów została, zdaniem pozwanej, zastąpiona przez zasadę "wybiórczej dowolności", która ewidentnie koliduje z procesowymi założeniami obowiązującej procedury. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja nie jest zasadna. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku Sądu drugiej instancji spełnia wymagania art. 328 § 2 KPC w związku z art. 391 KPC, gdyż za- wiera wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, tj. ustalenie faktów, które Sąd uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł i przyczyn dla których innym dowodom odmówił mocy dowodowej. Uzasadnienie to przedstawia także sposób oceny materiału dowodowego zgodny z art. 233 § 1 KPC w związku z art. 382 i 391 KPC, gdyż Sąd ocenił wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania i - 4 - na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Słusznie Sąd dru- giej instancji stwierdził, że żaden z przeprowadzonych w sprawie dowodów (w szczególności zeznania świadków Marii C. i Lucyny P.) nie potwierdził, aby powódka w czasie zwolnienia lekarskiego dokonywała czynności sprzecznych z jego treścią lub mogących spowodować skutki polegające na pogorszeniu się stanu jej zdrowia. Żaden z dowodów nie prowadzi do ustalenia, aby powódka, poza uczestnictwem we własnym ślubie i weselu, dokonywała jakichkolwiek innych czynności, sprowadzają- cych się np. do przygotowania wesela i to w takim natężeniu, że mogły one nega- tywnie wpłynąć na stan jej zdrowia. Przedstawione w tym zakresie w kasacji argu- menty polegają na wyprowadzaniu wniosków z wcześniejszych wypowiedzi powódki, które były niejednoznaczne, a przede wszystkim nie musiały być zrealizowane. Udział powódki we własnym ślubie i weselu, przy zwolnieniu lekarskim z adnotacją "chory może chodzić" nie kolidował z obowiązkami pracowniczymi. Nie mógł więc być uznany za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. W istocie kasacja zmierza do wykazania, że powódka naruszyła te obowiązki przez "wyłudzenie" zwolnienia lekarskiego, co mogło polegać bądź na uzyskaniu zwolnie- nia fałszywego lub wprowadzeniu lekarza w błąd co do stanu zdrowia. Pomijając już to, że takie zachowanie powódki nie było podstawą rozwiązania z nią umowy o pracę, należy stwierdzić, że brak jest jakichkolwiek dowodów, aby przypisać powód- ce takie zachowanie. Przedstawione w kasacji wnioskowanie wyprowadzane z wy- powiedzi powódki i faktu "zatajenia" wzięcia ślubu są nieuprawnione. Stanowią one zbyt daleko idące domniemanie faktyczne, które nie może być przyjęte i słusznie zostało przez Sąd drugiej instancji odrzucone. Brak jest dowodów dla tezy, że po- wódka uzyskała fałszywe zwolnienie lekarskie lub wprowadziła w błąd lekarza co do stanu zdrowia. Natomiast przyczyny nieujawnienia wobec pracodawcy zawarcia małżeństwa (a także stanu ciąży) mogły być bardzo różne. W konsekwencji nie można przyjąć, aby Sąd drugiej instancji naruszył art. 233 § 1 KPC i art. 328 § 2 KPC. Wobec tego kasacja nie powoływała się na usprawiedliwione podstawy i podlegała oddaleniu z mocy art. 393 12 KPC. ========================================