Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu apelacyjnego i sądu wojewódzkiego w sprawie o objęcie ubezpieczeniem społecznym. Spór dotyczył tego, czy Robert S. rzeczywiście pozostawał w stosunku pracy ze spółką z o.o. „R.”, a więc czy podlegał pracowniczemu ubezpieczeniu społecznemu. Sądy niższych instancji uznały, że umowa o pracę była ważna i nie miała charakteru pozornego, opierając się głównie na zeznaniach samego wnioskodawcy. Sąd Najwyższy wskazał jednak, że ustalenia faktyczne zostały dokonane z pominięciem innych istotnych dowodów, w szczególności zeznań prezesa spółki oraz innych pracowników, a także bez wyjaśnienia rzeczywistego zakresu obowiązków, podporządkowania pracowniczego, czasu pracy i sposobu rozliczania delegacji. Podkreślono, że przesłuchanie strony z art. 299 KPC ma charakter subsydiarny i nie może zastępować pełnego postępowania dowodowego. W konsekwencji SN uznał, że doszło do naruszenia przepisów postępowania mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Kluczowe kwestie prawne:
·czy istniał rzeczywisty stosunek pracy uzasadniający objęcie ubezpieczeniem społecznym
·czy umowa o pracę nie była pozorna
·czy sąd może oprzeć ustalenia wyłącznie na zeznaniach strony z pominięciem innych dowodów
·zakres zastosowania art. 299 KPC jako dowodu subsydiarnego
·znaczenie podporządkowania pracowniczego, czasu pracy i sposobu wykonywania obowiązków przy ocenie istnienia stosunku pracy
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 22 listopada 1996 r.
II UKN 14/96
Ustalenie stanu faktycznego wyłącznie na podstawie zeznań wniosko-
dawcy, z pominięciem innych dowodów, stanowi naruszenie przepisów pos-
tępowania, mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 393
1
pkt 2 KPC).
Przewodniczący SSN: Teresa Romer (sprawozdawca), Sędziowie SN: Jerzy
Kuźniar, SA: Mieczysław Bareja.
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 22 listopada 1996 r. sprawy z wniosku
Roberta S. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w B. o objęcie
ubezpieczeniem społecznym, na skutek kasacji pozwanego od wyroku Sądu Apelacyj-
nego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku z dnia 29 sierpnia 1996 r.
[...]
u c h y l i ł zaskarżony wyrok i wyrok Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku z dnia 19 kwietnia 1996 r. [...] i sprawę prze-
kazał temu Sądowi do ponownego rozpoznania.
U z a s a d n i e n i e
Zakład Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w B. wniósł kasację od wyroku Sądu
Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 29 sierpnia 1996 r.
Wyrokiem tym Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Wojewódzkiego-
Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 19 kwietnia 1996 r., którym Sąd ten
zmienił decyzję ZUS-Oddział w B. z dnia 2 listopada 1995 r. w przedmiocie objęcia
wnioskodawcy Roberta Andrzeja S. pracowniczym systemem ubezpieczenia spo-
łecznego.
Sąd I instancji ustalił, że wnioskodawca podlega od dnia 28 listopada 1994 r.
ubezpieczeniu społecznemu z tytułu zatrudnienia w Przedsiębiorstwie Produkcyjno-
Handlowym "R." Spółka z o.o. w B.Z. Oddział w B. Sąd Wojewódzki na podstawie
przesłuchania wnioskodawcy jako strony, w trybie art. 299 KPC ustalił, co następuje:
Wnioskodawca, jako wspólnik Spółki z o.o. "R." w B.Z. w listopadzie 1994 r.
otworzył jej Oddział w B. Początkowo pełnił obowiązki prezesa tego Oddziału. W B.
przebywał często, kupił tam też mieszkanie. W miarę rozwoju firmy obecność wnios-
kodawcy w B., w siedzibie Oddziału, przestała być konieczna. Konieczne natomiast
stały się częste wyjazdy do innych miast w Polsce w celu zawierania kontraktów i orga-
nizacji zamówień. Funkcję prezesa spółki przejęła wspólniczka Barbara S. Zawarła ona
z wnioskodawcą umowę o pracę na stanowisku doradcy handlowego Oddziału.
Zdaniem Sądu to, że wnioskodawca równocześnie wykonywał pracę w innych przedsię-
biorstwach nie miało wpływu na ocenę charakteru jego zatrudnienia w spółce "R.". Sąd
[...] zwrócił uwagę, że organ rentowy pobierał od wnioskodawcy składki na ubez-
pieczenie społeczne do marca 1996 r. włącznie.
Sąd Apelacyjny oddalił zaskarżonym wyrokiem rewizję organu rentowego od
wyroku Sądu Wojewódzkiego. Sąd Apelacyjny zaakcentował, że nawiązanie stosunku
pracy z wyboru w spółce prawa handlowego, a następnie eskutek umowy o pracę
nastąpiło na podstawie zgodnego oświadczenia woli pracodawcy i pracownika. Treścią
tego stosunku było umówione stanowisko pracy oraz wynagrodzenie za jej wyko-
nywanie. Sąd Apelacyjny podkreślił, że charakter wykonywanej pracy - prezesa, a nas-
tępnie doradcy handlowego spółki nie wymagał osobistego wykonywania obowiązków
pracowniczych w siedzibie firmy. Wnioskodawca wykonywał na rzecz pracodawcy
pracę dyspozycyjną, z uwzględnieniem nowoczesnych środków łączności. Sąd
Apelacyjny rozważył także równoległe świadczenie pracy przez wnioskodawcę w innych
firmach i uznał, że nie ma podstaw do przyjęcia, iż nawiązanie stosunku pracy ze
Spółką "R." Oddział w B. było czynnością prawną pozorną.
Sąd Najwyższy rozważył, co następuje:
Trudno odmówić słuszności tym zarzutom kasacji, które dotyczą naruszenia
przepisów postępowania przez niewyjaśnienie warunków wykonywania umowy łączącej
wnioskodawcę z pozwaną Spółką, co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia art.
4 ustawy z dnia 25 listopada 1986 r. o organizacji i finansowaniu ubezpieczeń
społecznych (jednolity tekst: Dz. U. z 1989 r. Nr 25, poz. 137 ze zm.).
Zgodnie z art. 393
1
pkt 2 KPC kasację można oprzeć na naruszeniu przepisów
postępowania tylko wtedy, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik
sprawy.
Sąd I instancji oparł swoje ustalenia wyłącznie na zeznaniach wnioskodawcy
przesłuchanego w trybie art. 299 KPC w charakterze strony. Zastosowanie tego prze-
pisu, co wynika w sposób jednoznaczny z jego literalnej treści, może mieć miejsce tylko
wówczas gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały nie
wyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd Wojewódzki dopuścił dowód z
zeznań wnioskodawcy, pomijając inne środki dowodowe istotne dla rozstrzygnięcia
sprawy.
Takim środkiem dowodowym są niewątpliwie zeznania Bożeny S., która jako
prezes Spółki zawierała z wnioskodawcą umowy o pracę początkowo w pełnym wy-
miarze czasu a następnie na 3/4 etatu. Sąd Wojewódzki wezwał Bożenę S. jako
świadka na rozprawę w dniu 19 kwietnia 1996 r. a następnie - wobec niestawienia się -
mimo prawidłowego zawiadomienia o terminie posiedzenia - pominął dowód z jej zez-
nań. Z akt rentowych wynika nadto, że w Oddziale Spółki w B. były zatrudnione inne
jeszcze osoby, których zeznania mogą mieć w sprawie znaczenie. W dotychczasowym
postępowaniu nie doszło do wyjaśnienia rzeczywistego zakresu czynności
wnioskodawcy, sposobu w jaki rozliczał się z delegacji służbowych, czym charaktery-
zowało się jego podporządkowanie poleceniom pracodawcy w zakresie pracy. Nie
doszło też do ustalenia, jak kształtował się jego czas pracy i jakie było kryterium "peł-
nego etatu", a jakie 3/4 etatu oraz, jakie miał uprawnienia urlopowe itd.
Sąd Najwyższy podziela wywody Sądu Apelacyjnego co do autonomii woli stron
a także co do tego, że praca w ramach stosunku pracy może być wykonywana przez
wspólnika spółki z o.o., że nie musi być świadczona w miejscu pracy, że wymiar jej
może być mierzony zadaniami oraz że może być wykonywana przy zastosowaniu
najnowszych środków komunikacji. Brak jest jednak w sprawie prawidłowych,
wyczerpujących ustaleń, które pozwoliłyby te wywody Sądu Apelacyjnego odnieść do
wnioskodawcy.
Kierując się powyższymi względami, Sąd Najwyższy na mocy art. 393
13
§ 1 KPC
uwzględnił kasację i orzekł jak w sentencji.
========================================