Sprawa dotyczyła podwyższenia renty wyrównawczej zasądzonej w Polsce na rzecz powoda, który po wyjeździe na stałe do Niemiec pobierał już niemiecką rentę z ubezpieczenia wypadkowego. Sąd Najwyższy uznał, że sam fakt zamieszkania w Niemczech i pobierania tam świadczenia nie pozbawia powoda prawa do renty wyrównawczej zasądzonej na podstawie kodeksu cywilnego. Przy ustalaniu jej aktualnej wysokości należy jednak brać pod uwagę rzeczywiście pobieraną rentę niemiecką, przeliczoną na złote według aktualnego kursu, a nie koszty utrzymania w Niemczech. Sąd wskazał, że odpowiedzialność zakładu pracy za wypadek przy pracy nie obejmuje różnicy poziomu kosztów życia między państwami. Jednocześnie SN podkreślił, że przedmiotem postępowania jest rzeczywiste, a nie hipotetyczne prawo do renty. W końcowej części uzasadnienia odniósł się też do kwestii łącznego rozpoznawania spraw o renty od różnych zakładów pracy i zasądzania ich pro rata parte, uznając to za rozwiązanie celowe, ale nie wymagające rozstrzygnięcia uchwałą.
Kluczowe kwestie prawne:
·czy osoba pobierająca rentę z niemieckiego ubezpieczenia wypadkowego zachowuje prawo do polskiej renty wyrównawczej
·jak ustalać aktualną wysokość renty wyrównawczej po zmianie miejsca zamieszkania i systemu świadczeń
·czy przy obliczaniu renty należy uwzględniać koszty utrzymania w państwie zamieszkania poszkodowanego
·czy przy kilku rentach od różnych zakładów pracy sprawy powinny być rozpoznawane łącznie i zasądzane pro rata parte
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
wyrokiem z dnia 10 września 1968 r. zasądził od tego przedsiębiorstwa na rzecz
powoda rentę wyrównawczą w kwocie 386,20 zł podwyższoną w 1972 r. do kwoty
820 zł. W 1968 r. powód wyjechał z żoną do Karlsruhe w Republice Federalnej Nie-
3
miec i dotychczas tam przebywa. Z mocy umowy między Polską a Niemcami z dnia
9 października 1975 r. o zaopatrzeniu emerytalnym i wypadkowym (Dz. U. z 1976 r.,
Nr 16, poz. 102) powód otrzymuje rentę z niemieckiego ubezpieczenia wypad-
kowego w wysokości 593 DM. Podlega ona okresowym waloryzacjom. Otrzymuje on
także zasiłek w wysokości 110 DM, a renta jego żony wynosi 450 DM. Powód nie
pracuje zarobkowo.
Powód wystąpił także z pozwem z dnia 13 marca 1992 r. do Sądu Rejono-
wego w Szczecinie o podwyższenie renty wyrównawczej zasądzonej od Szczeciń-
skiego Przedsiębiorstwa Transportowo-Sprzętowego "T.", z kwoty 820 zł do
1.137.000 zł. oraz o zasądzenie skapitalizowanej renty wyrównawczej za okres od
maja 1988 r. do grudnia 1991 r. w kwocie 50.028.000 zł. Postępowanie w tej sprawie
zostało zawieszone.
W rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego powód podniósł, iż przeliczenie
renty pobieranej w niemieckich markach na polskie złote nie określa standardu życia
powoda, który żyje z tej renty w Niemczech, a nie w Polsce.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu rozpoznając rewizję powziął wątpliwości ujęte w
zagadnieniu prawnym przedstawionym do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu. W
uzasadnieniu zagadnienia prawnego Sąd Apelacyjny wyraził pogląd, że renta od-
szkodowawcza wypłacona w symbolicznej wartości powinna nabrać wartości ad-
ekwatnej do zmienionych stosunków (art. 907 § 2 k.c.). W okresie jednak za-
mieszkiwania na terytorium Niemiec powód ma jedynie prawo do niemieckiego
zaopatrzenia wypadkowego. Korzystanie z niego uniemożliwia równoczesne docho-
dzenie zasądzonej w Polsce renty wyrównawczej, gdyż prawo do niej podlega
okresowemu zawieszeniu. Określenie wysokości renty wyrównawczej, poprzedzić
musi ustalenie wysokości renty wypadkowej, jaka przysługiwałaby aktualnie
powodowi. Mogłoby to nastąpić przez ZUS albo przez Sąd w drodze opinii biegłych
sądowych.
Sąd Apelacyjny rozważa także, czy powodowi powinna przysługiwać jedna,
czy dwie renty wyrównawcze. Za pierwszym rozwiązaniem przytacza argument, iż
szkoda na osobie jest jedna i niepodzielna. Kumulując renty wyrównawcze w jednym
wyroku sąd powinien ustalić, w jakim zakresie odpowiada za szkodę każdy z
zakładów pracy.
Prokurator w piśmie z dnia 16 marca 1994 r. zajął stanowisko, iż powodowi
zamieszkałemu w Niemczech przysługuje roszczenie o podwyższenie renty
wyrównawczej zasądzonej w Polsce na podstawie przepisów prawa cywilnego. W
tego rodzaju sprawie Zakład Ubezpieczeń Społecznych powinien ustalić na żądanie
sądu zaktualizowaną wysokość renty wypadkowej, jaka przysługiwałaby powodowi w
Polsce. W przypadku zaś dochodzenia podwyższenia rent wyrównawczych,
4
zasądzonych od różnych zakładów pracy z tytułu szkód wywołanych odmiennymi
wypadkami przy pracy, sprawy te powinny być rozpoznane łącznie, a renta
zasądzona pro rata parte.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Sąd Apelacyjny oceniając konsekwencje udzielenia odpowiedzi pozytywnej
na przedstawione zagadnienie prawne rozważył zagadnienie techniczne - drogi us-
talenia zaktualizowanej renty inwalidzkiej. Wniosek o ustalenie jej wysokości jest,
zdaniem Sądu Apelacyjnego zawarty implicite w żądaniu podwyższenia renty
wyrównawczej. Sąd rozpoznający sprawę o rentę wyrównawczą mógłby postępo-
wanie zawiesić do czasu ustalenia przez organ rentowy wysokości aktualnej renty
inwalidzkiej albo ustalić jej wysokość przez biegłych sądowych.
Wskazana kwestia techniczna ma o tyle znaczenie dla rozważań nad samym
zagadnieniem prawnym, iż oparta jest na określonym założeniu co do sposobu ro-
zumienia renty wyrównawczej. Sąd Apelacyjny stawiając tę kwestię techniczną,
przyjmuje poza dyskusją, iż renta wyrównawcza ma wyrównywać szkodę, której nie
kompensuje wypadkowa renta inwalidzka, a która przysługiwałaby powodowi, gdyby
mieszkał w Polsce. Jeśli uznać to założenie jako trafne, to przesądzałoby ono
rozważane zagadnienie prawne. Skoro bowiem renta wyrównawcza wyrównuje
wysokość polskiej inwalidzkiej renty wypadkowej do poziomu pełnej szkody, to nie
może być ona przyznana powodowi, który polskiej renty inwalidzkiej w ogóle nie
pobiera. W tym stanie rzeczy żądanie renty wyrównawczej można by traktować je-
dynie jako żądanie hipotetyczne, a więc ustalenia wysokości renty wyrównawczej
jaka przysługiwałaby powodowi, gdyby pobierał polską rentę inwalidzką. Przed-
miotem postępowania sądowego w sprawie o rentę wyrównawczą jest jednak rzec-
zywiste, a nie hipotetyczne prawo do renty. Po to, aby zorientować się, jak wysokie
przysługiwałyby aktualnie świadczenia powodowi, gdyby wrócił do kraju, wystarczyło
zwrócić się do odpowiedniego rzeczoznawcy, a nie było podstaw do wytoczenia
powództwa. Choć ten motyw kalkulacji opłacalności powrotu do kraju występuje w
sprawie, to jednak samo wystąpienie w pozwie o wypłatę także określonej kwoty za
zaległe raty renty wyrównawczej wskazuje,że powodowi chodzi o rentę wyrównaw-
czą, która by uzupełniała niemiecką rentę wypadkową. Zdaniem powoda rolę tę
powinna pełnić zwaloryzowana renta wyrównawcza przyznana w latach
sześćdziesiątych powodowi, jako uzupełnienie inwalidzkiej renty wypadkowej,
przysługującej z polskiego systemu ubezpieczeń społecznych.
Należy więc rozważyć czy renta uzupełniająca przyznana na podstawie ko-
deksu cywilnego jako uzupełnienie inwalidzkiej renty wypadkowej z polskiego sys-
5
temu ubezpieczeń społecznych jest równocześnie rentą wyrównawczą w stosunku
do renty wypadkowej z niemieckiego ubezpieczenia społecznego.
Z powodu wyjazdu na stałe do Niemiec i otrzymania na podstawie umowy
między Polską a Niemcami o zaopatrzeniu emerytalnym i wypadkowym, renty z
niemieckiego ubezpieczenia wypadkowego, w miejsce polskiej renty wypadkowej,
powód nie stracił prawa do zasądzonej mu w Polsce renty wyrównawczej na pod-
stawie kodeksu cywilnego. Rozpoznając jednak żądanie podwyższenia wysokości tej
renty należy uwzględnić wysokość aktualnie pobieranej przez niego renty z nie-
mieckiego ubezpieczenia wypadkowego i odnieść jej wysokości do zarobków jakie
uzyskiwałby powód w Polsce, gdyby nie uległ wypadkowi. Rentę tę należy przeliczyć
z marek niemieckich na złotówki w oparciu o aktualny kurs tych walut w Polsce. Nie
jest natomiast uzasadnione żądanie pozwu uwzględnienia przy wymiarze renty
wyrównawczej kosztów utrzymania w Niemczech. Odpowiedzialność cywilna
zakładu pracy za szkody wyrządzone wypadkiem przy pracy, który miał miejsce w
Polsce nie obejmuje bowiem różnicy poziomu zarobków i kosztów utrzymania w in-
nym państwie do którego może udać się poszkodowany, a wysokością pobieranej w
nim renty wypadkowej.
Nie ma podstaw do zasądzenia renty wyrównawczej w wysokości różnicy
między polską rentą wypadkową, a wysokością osiąganych w Polsce zarobków
osobie, która otrzymuje obecnie rentę z ubezpieczenia wypadkowego niemieckiego,
a nie polskiego. Punkt wyjścia dla ustalenia wysokości szkody, którą należy zre-
kompensować rentą wyrównawczą przyznaną na podstawie kodeksu cywilnego
stanowi bowiem wysokość aktualnie pobieranej renty wypadkowej.
Pytanie drugie zakłada odmiennie niż Sąd Najwyższy w uzasadnieniu podjętej
uchwały, iż zaktualizowana polska renta wypadkowa stanowi punkt wyjścia żądania
podwyższenia zasądzonej renty wyrównawczej przez osobę zamieszkałą w
Niemczech i pobierającą rentę z niemieckiego ubezpieczenia wypadkowego i dlate-
go Sąd Najwyższy pozostawił je bez odpowiedzi.
Pytanie trzecie dotyczy kwestii technicznej łącznego bądź oddzielnego
rozpoznania spraw o podwyższenie rent wyrównawczych dochodzonych od dwóch
zakładów pracy z tytułu szkód spowodowanych różnymi wypadkami przy pracy oraz
tego czy renta powinna być zasądzona pro rata parte czy solidarnie. Sąd Najwyższy
podziela argumentację przytoczoną w uzasadnieniu pytania prawnego, przemawi-
ającą za celowością łącznego rozpoznania tych spraw, jak i za zasądzeniem renty
wyrównawczej pro rata parte. Kwestie te nie budzą jednak zdaniem Sądu
Najwyższego tak poważnych wątpliwości prawnych, aby wymagały rozstrzygnięcia w
drodze uchwały Sądu Najwyższego.
Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 391 k.p.c. podjął uchwałę
6
jak w sentencji.
========================================