uzasadnienie faktyczne i prawne wynikające z obowiązku ubezpieczenia pracownika od następstw nieszczęśliwych wypadków. Nie można było zapominać, że obowiązek taki wynikał z rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych praw i obowiązków pracowników skierowanych do pracy za granicą w celu realizacji budownictwa eksportowego i usług związanych z eksportem (jednolity tekst: Dz.U. z 1990 r. Nr 44, poz. 259 ze zm.). Zgodnie z przepisem § 8 ust. 2 tego rozpo- rządzenia jednostka kierująca była zobowiązana ubezpieczyć pracownika od na- stępstw nieszczęśliwych wypadków zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie prze- pisami. Nie jest kwestionowane, że rozporządzenie to miało zastosowanie do pierw- szej umowy o pracę powoda. Wskazuje to na obowiązek ubezpieczenia powoda jako pracownika od nieszczęśliwych wypadków już od początku zatrudnienia w Niem- czech, czyli od 14 sierpnia 1998 r. Nie jest kwestionowane również to, że ten obo- wiązek realizowała umowa grupowego ubezpieczenia wypadkowego zawarta wcze- śniej przez pozwanego z Towarzystwem Ubezpieczeniowym A. z początkiem obo- wiązywania umowy od 16 marca 1997 r. i zakończeniem 16 marca 2002 r. Jest to więc ta sama umowa ubezpieczenia, podczas której wydarzył się powodowi wypadek przy pracy. Trudno więc uznać, że miałby ulec zmianie przedmiot ochrony ubezpie- czeniowej, z grupowego ubezpieczenia wypadkowego na ubezpieczenie działalności pozwanego w Niemczech i to aż tak dalece - jak napisano w uzasadnieniu skargi - że „pracownicy w przedmiotowej umowie ubezpieczenia traktowani byli przez strony umowy jako element składający się na wartość przedsiębiorstwa pozwanego, a nie jako beneficjenci świadczeń z umowy ubezpieczenia”. Rozporządzenie z 27 lutego 1974 r. i wynikający zeń dla pracodawcy obowiązek ubezpieczenia pracowników od następstw nieszczęśliwych wypadków w przypadku powoda mogło obowiązywać tylko do 25 września 1999 r. (co wynikało z przepisu art. 25a ustawy z 2 lutego 1996 r. o zmianie ustawy Kodeks pracy - Dz.U. Nr 24, poz. 110 ze zm.), a więc przed jego wypadkiem przy pracy, co jednak nie oznacza, że powód nie był objęty ochroną ubezpieczeniową wynikającą z umowy grupowego ubezpieczenia wypadkowego. Skoro bowiem od samego początku w umowie grupowego ubezpieczenia wypadko- wego pracownik zatrudniany przez pozwanego objęty był ochroną ubezpieczeniową, to brak podstaw dla twierdzenia, że powód ją utracił. Skarga ma tu rację jedynie o tyle, że nie miałby zastosowania przepis prawa polskiego (art. 808 k.c.), gdyż do sa- mej umowy ubezpieczenia nie miało zastosowania prawo polskie a prawo niemiec- kie. Jednakże według umowy grupowego ubezpieczenia wypadkowego nie wynika tu inne rozwiązanie prawne niż zawarcie jej na rzecz osoby trzeciej, czyli na rzecz za- trudnianego pracownika. Bez znaczenia był zarzut, że powód nie był wymieniony w umowie, zresztą nigdy nie był. Warunki dodatkowe do umowy grupowego ubezpie- czenia wypadkowego wyraźnie stanowią, że umowa daje ubezpieczenie także bez podania nazwiska osoby ubezpieczonej (§ 1), a ochrona ubezpieczeniowa poszcze- gólnych ubezpieczonych osób wygasa między innymi w przypadku: „a) kiedy osoba występuje ze stosunku służbowego lub zrzeszenia; b) kiedy osoba ubezpieczona podejmuje nowe zatrudnienie, dla którego stosownie z uzgodnieniem nie jest przewi- dziane ubezpieczenie wypadkowe” (§ 3). Tak samo na ubezpieczenie bezimienne pracowników wskazuje obliczanie składki „dla wszystkich pracowników fizycznych (aktualnie 58 osób)”. Potwierdza to, że ubezpieczenie obejmowało pracownika i jego szkodę, gdy pozostawał w zatrudnieniu. Natomiast wskazanie w skardze kasacyjnej na przepis § 12 ust. 1 umowy, zgodnie z którym, jeżeli wypadek „spotkał innego (ubezpieczenie obce), wówczas wykonanie prawa z tej umowy, (przysługuje) nie osobie ubezpieczonej, lecz państwu (ubezpieczającemu)”, wcale nie uzasadnia twierdzenia o braku ubezpieczenia umową szkody pracownika wskutek wypadku w pracy. Umowę ubezpieczenia należało interpretować jako całość, gdyż jej część dotycząca ogólnych warunków ubezpieczenia i zawarty w niej § 12 ust. 1 nie wyłą- czały szczególnego ustalenia warunków dodatkowych dla grupowego ubezpieczenia wypadkowego i wskazanego wyżej wniosku o ubezpieczeniu pracownika, nawet w niej nie wymienionego a zatrudnianego przez pracodawcę (§ 1 i § 3 warunków do- datkowych do grupowego ubezpieczenia wypadkowego). Mówiąc inaczej, umowa grupowego ubezpieczenia wypadkowego pracowników zgodnie z polisą ubezpiecze- niową obejmowała wymienione osoby względnie grupy osób, stąd przepis § 12 ust. 1 ogólnych warunków ubezpieczenia ma tylko takie znaczenie, że realizacja obowiązku odszkodowawczego odbywa się za pośrednictwem ubezpieczającego, bowiem w drugim zdaniu tego przepisu, które pominięto, wskazuje się, że prócz osoby ubezpie- czonej, czyli pracownika, także pracodawca jest odpowiedzialny za wykonanie obo- wiązków. Z tej regulacji, a przede wszystkim z całej umowy, biorąc pod uwagę okre- ślenie ubezpieczanego ryzyka oraz zakres świadczeń, wcale nie wynika, że wypła- cone przez ubezpieczyciela odszkodowanie za szkodę na osobie pracownika wsku- tek wypadku należało się pozwanemu pracodawcy. Świadczenie to należało się po- szkodowanemu pracownikowi jako osobie ubezpieczonej umową grupowego ubez- pieczenia wypadkowego zawartą przez pozwanego pracodawcę jako ubezpieczają- cego z ubezpieczycielem. Niezasadne są zarzuty skargi kasacyjnej, że do wypadku doszło z winy powoda jak i że nie wykazał on, iż poniósł szkodę odpowiadającą za- sądzonej kwocie, gdyż przedmiotem sporu nie była odpowiedzialność odszkodo- wawcza pozwanego za czyn niedozwolony ale odpowiedzialność z tytułu bezpod- stawnego wzbogacenia na podstawie art. 405 k.c. W związku z tym jedynie margi- nalnie można zauważyć, że przy wystąpieniu wypadku związanego z ruchem przed- siębiorstwa cywilna odpowiedzialność odszkodowawcza nie jest wykluczona (art. 435 k.c.) i wtedy też dla kompensaty szkody znaczenie ma wypłata ubezpieczenia. Jed- nak samo ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków, jak i odpowiedzialność z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, stanowiły w sprawie odrębną i samodzielną podstawę odpowiedzialności. W konsekwencji niezasadny jest również zarzut naru- szenia art. 405 k.c., gdyż świadczenie które ubezpieczyciel wypłacił pracodawcy nie było mu należne. Skoro je zatrzymał i nie przekazał powodowi, to uwzględnienie jego żądania o zwrot bezpodstawnie zatrzymanej sumy świadczenia nie mogło być kwe- stionowane.
Z tych motywów Sąd Najwyższy przyjął, że wskazana w skardze kasacyjnej podstawa naruszenia prawa materialnego nie była zasadna i dlatego orzekł jak w sentencji na mocy art. 39814 k.p.c. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na mocy art. 108 § 1 w związku z art. 39821 i art. 391 k.p.c. ========================================