I PKN 728/00

Wygrał powód
SN12 grudnia 2001·sentence
Wypowiedzenie / zwolnienieInne
Podsumowanie AI

Sąd Najwyższy oddalił kasację pracodawcy i utrzymał w mocy przywrócenie pracownika do pracy. Spór dotyczył wypowiedzenia umowy o pracę kierownikowi narzędziowni, któremu zarzucono brak nadzoru nad powierzonym mieniem, co umożliwiło kradzież młota pneumatycznego. SN uznał, że pracownik rzeczywiście naruszył obowiązek należytej pieczy nad mieniem, ponieważ opuścił narzędziownię, zabezpieczając drzwi jedynie deską zamiast zamknąć je na klucz. Jednocześnie ocenił, że było to jednorazowe, nierozważne zachowanie, wynikające z nieostrożności i lekkiej winy nieumyślnej, a nie z lekceważenia obowiązków czy trwałej nieprzydatności do pracy. Istotne znaczenie miało też późniejsze zachowanie pracownika: natychmiast zawiadomił przełożonego, podjął działania w celu odzyskania mienia i chciał naprawić szkodę. SN podkreślił, że taka sytuacja nie uzasadnia wypowiedzenia umowy o pracę, zwłaszcza gdy pracownik wcześniej cieszył się dobrą opinią. Kasacja została oddalona także dlatego, że zarzut procesowy był wadliwie sformułowany.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·Czy jednorazowe, nieumyślne niedopełnienie obowiązku pieczy nad mieniem może uzasadniać wypowiedzenie umowy o pracę.
  • ·Ocena zasadności wypowiedzenia z uwzględnieniem ciężaru naruszenia obowiązków pracowniczych oraz interesu pracodawcy.
  • ·Znaczenie późniejszej postawy pracownika dla oceny zasadności wypowiedzenia i utraty zaufania.
  • ·Wymogi formalne kasacji w zakresie wskazania naruszonych przepisów postępowania.
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 12 grudnia 2001 r. I PKN 728/00 Jednorazowe nierozważne zachowanie się pracownika, polegające na niedopełnieniu obowiązku należytej pieczy nad powierzonym mieniem, wska- zujące na jego winę nieumyślną lekkiego stopnia, z reguły nie uzasadnia oceny pracownika jako nieprzydatnego do pracy na zajmowanym stanowisku pracy i rozwiązania umowy o pracę za wypowiedzeniem. Przewodniczący SSN Roman Kuczyński, Sędziowie SN: Jadwiga Skibińska- Adamowicz (sprawozdawca), Barbara Wagner. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 12 grudnia 2001 r. sprawy z powódz- twa Władysława S. przeciwko Spółce z o.o. „G.” w S. o przywrócenie do pracy, na skutek kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpie- czeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 14 marca 2000 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Powód Władysław S. domagał się przywrócenia do pracy w Spółce z o.o. „G.” w S., z której został zwolniony z pracy za wypowiedzeniem, pod zarzutem braku nadzoru nad powierzonym mieniem wskutek czego stała się możliwa kradzież młota pneumatycznego. Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Strzelinie wyrokiem z dnia 7 grudnia 1999 r. przywrócił powoda do pracy na poprzednich warunkach. Ustalił, że został on zatrud- niony w pozwanej Spółce od 1 kwietnia 1998 r. na stanowisku ślusarza-spawacza w narzędziowni. Do jego obowiązków należało między innymi pobieranie i ewidencja nowych narzędzi i wydawanie tych narzędzi pracownikom, przyjmowanie narzędzi do regeneracji, ich odbiór ilościowy i jakościowy, ewidencja oraz wydawanie po regene- racji. Ta ostatnia czynność dotyczyła takich narzędzi, jak: wiertła skalne, koronki wiertnicze, młotki. Do powoda należał także nadzór nad prawidłową pracą kowali. 2 Powód ponosił odpowiedzialność materialną za powierzone mu mienie. W narzę- dziowni były przewidziane dwa etaty. Przez pewien krótki czas po rozpoczęciu pracy (1,5 miesiąca) powód pracował z drugim pracownikiem zatrudnionym w ramach ca- łego etatu, następnie przez 3-4 miesiące z innym pracownikiem zatrudnionym w po- łowie etatu, a potem sam. Przełożony powoda zamierzał zatrudnić na stałe drugiego pracownika, lecz do tego nie doszło. Narzędziownia składa się z dwu pomieszczeń, tj. kuźni i magazynu na narzędzia, w którym pracował powód. Całość czynności po- wód wykonywał w narzędziowni, gdy jednak chciał wypróbować naprawianą wiertar- kę lub młot pneumatyczny, musiał udać się do tzw. miejsca prób, w którym był blok granitowy z dostępem do ujęcia powietrza. Miejsce to znajdowało się w odległości około 5 m. od narzędziowni i było tak usytuowane, że powód widział drzwi wejściowe do narzędziowni. Drzwi te można było zamykać kluczem (miał go powód) albo za- bezpieczać deską o wysokości około 80 cm. Powód, wychodząc z narzędziowni w celu wypróbowania sprawności poszczególnych narzędzi, zabezpieczał wejście do niej jedynie deską. Czynność sprawdzenia wiertarki lub młota pneumatycznego trwała chwilę (2-3 minuty). Sąd Rejonowy ustalił ponadto, że w dniu 5 października 1999 r. około godziny 13 powód udał się do miejsca prób, by sprawdzić sprawność dłut w młocie pneuma- tycznym. Poszedł tam z pracownikiem, któremu młot miał być wydany. Wejście do narzędziowni zabezpieczył deską, lecz drzwi zostawił otwarte. Wejście do narzę- dziowni było widoczne. Czynności powoda w miejscu prób trwały około 10-15 minut. Powód, zajęty sprawdzaniem dłut, od czasu do czasu obserwował wejście do narzę- dziowni. Nikogo w pobliżu nie widział. Po zakończeniu czynności wrócił z pracowni- kiem, któremu miał wydać wypróbowywany młot, i już w chwili wejścia do wnętrza narzędziowni zauważył brak jednego młota pneumatycznego. Zamknął wówczas na- rzędziownię i natychmiast zawiadomił o tym przełożonego, tj. kierownika działu me- chanicznego. Podjął też starania o ustalenie sprawcy i o osobie, którą podejrzewał o zabór młota, zawiadomił przełożonego. W dniu 20 października 1999 r. pracodawca wypowiedział powodowi umowę o pracę, podając jako przyczynę brak ze strony po- woda nadzoru nad powierzonym mieniem, co umożliwiło kradzież młota pneuma- tycznego o wartości 1.200 zł. W rezultacie tych działań sprawca kradzieży zwrócił młot, podrzucając go pod narzędziownię. Po zwolnieniu powoda strona pozwana za- trudniła w narzędziowni dwóch pracowników: jednego w wymiarze całego etatu, a 3 drugiego w połowie etatu. Powód ma 47 lat. Ma na utrzymaniu czworo małoletnich dzieci. Na podstawie powyższych ustaleń Sąd pierwszej instancji doszedł do wnio- sku, że wypowiedzenie powodowi umowy o pracę było nieuzasadnione. Wprawdzie strona pozwana nie naruszyła przepisów o wypowiadaniu umów i podała prawdziwą przyczynę wypowiedzenia, jednak z przysługującego jej prawa uczyniła użytek, który należało ocenić jako sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Poza tym pra- codawca nie stworzył powodowi warunków umożliwiających nadzór nad mieniem i właściwe wypełnianie wszystkich obowiązków. Powód bowiem pracował w narzę- dziowni sam, choć była potrzeba zatrudnienia w niej pracowników co najmniej w 1,5 etatu. Również postępowanie powoda tuż przed kradzieżą młota i po stwierdzeniu jego braku było właściwe. Drzwi wejściowe do narzędziowni zabezpieczył bowiem deską, przez czas wypróbowywania młota znajdował się w pobliżu, niemal natych- miast zawiadomił przełożonego o kradzieży młota, a następnie chciał pokryć stratę pracodawcy wynikłą z kradzieży. W konsekwencji Sąd Rejonowy uwzględnił po- wództwo o przywrócenie do pracy na podstawie art. 45 § 1 KP. Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu wyro- kiem z dnia 14 marca 2000 r. oddalił apelację strony pozwanej, według której Sąd Rejonowy pominął okoliczność, że do kradzieży młota pneumatycznego doszło na skutek braku nadzoru ze strony powoda, co stanowiło naruszenie jego obowiązków pracowniczych przewidzianych w art. 100 § 1 oraz w art. 100 § 2 pkt 4 KP i spowo- dowało zagrożenie utratą mienia o znacznej wartości. Zdaniem strony pozwanej, Sąd Rejonowy sprzecznie z materiałem dowodowym ustalił również, że w narzędziowni nie było pełnej obsady pracowniczej. Sąd Okręgowy podzielił ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Rejonowy, ocenę dowodów i wyrażony pogląd prawny. Powołał się na stanowisko Sądu Naj- wyższego zawarte w uchwale pełnego składu Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 27 czerwca 1985 r., III PZP 10/85 (OSNCP 1985 r. z. 11, poz. 164), przyjmu- jące, że ocena zasadności wypowiedzenia pracownikowi umowy o pracę powinna być dokonana z uwzględnieniem słusznych interesów pracodawcy oraz przymiotów pracownika związanych ze stosunkiem pracy. Z tego względu decydujące znaczenie należało przypisać rodzajowi i ciężarowi gatunkowemu przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę oraz zachowaniu się powoda. W tej kwestii Sąd Okręgowy podkreślił, że powód dołożył należytych starań, by nie doszło do kradzieży młota. Podjął też nie- 4 zwłoczne starania o ustalenie sprawcy kradzieży i o odzyskanie młota, co zakończyło się pomyślnym rezultatem. Sąd drugiej instancji podniósł ponadto, że pełną pieczę nad mieniem w narzędziowni utrudniał fakt, że powód pracował sam. Gdyby nie było potrzeby zatrudnienia jeszcze jednej osoby, strona pozwana nie zwiększyłaby za- trudnienia w narzędziowni do 1,5 etatu. Sąd Okręgowy wziął również pod uwagę na- leżyte wykonywanie obowiązków przez powoda oraz jego sytuację rodzinną i długo- letni nienaganny staż pracy, a także okoliczność, że do kradzieży doszło w sytuacji wyjątkowej. Od powyższego wyroku strona pozwana złożyła kasację, w której zarzuciła naruszenie prawa materialnego - art. 45 § 1 KP polegające na jego niewłaściwym zastosowaniu, sprowadzające się do poglądu, że pozwana Spółka nie miała interesu w wypowiedzeniu powodowi umowy o pracę. Zarzuciła również naruszenie przepi- sów postępowania polegające na oparciu rozstrzygnięcia na ustaleniach sprzecz- nych z treścią zebranych dowodów, jednak żadnych przepisów nie przytoczyła. Wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie roszczenia powoda, a także o zasądzenie od niego zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Zdaniem strony pozwanej, Sąd Okręgowy podczas rozpoznawania sprawy ograniczył się do okoliczności podnoszonych tylko przez powoda. Pominął natomiast okoliczności, które są związane z celem i istotą stosunku pracy oraz których rozwa- żenia wymaga słuszny interes pracodawcy. Należy do nich: fakt powierzenia powo- dowi stanowiska odpowiedzialnego materialnie kierownika narzędziowni, naruszenie przez powoda zasad ochrony powierzonego mu mienia i naruszenie przez to (zanie- dbanie) podstawowych obowiązków pracowniczych, utrata zaufania do powoda, jego nieprzydatność na zajmowanym stanowisku. Gdyby powyższe argumenty nie były wystarczające do oddalenia powództwa o przywrócenie do pracy, Sąd Okręgowy powinien rozważyć celowość zasądzenia na rzecz powoda odszkodowania, czego nie uczynił. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Z pisma strony pozwanej o wypowiedzeniu umowy o pracę wynika, że przy- czyną tego wypowiedzenia był brak w dniu 5 października 1999 r. nadzoru ze strony powoda nad powierzonym mu mieniem, wskutek czego doszło do kradzieży młota pneumatycznego z narzędziowni. Tak sformułowana przyczyna oznacza, że o wypo- 5 wiedzeniu powodowi umowy o pracę zadecydowało zdarzenie jednorazowe, tj. jego zachowanie się w dniu 5 października 1999 r. Nie mogą natomiast być traktowane jako przyczyny wypowiedzenia argumenty strony pozwanej przytoczone w kasacji, takie jak brak zaufania do powoda jako pracownika bądź też jego nieprzydatność na zajmowanym stanowisku. Argumenty tego rodzaju mogą jedynie wspierać - lub nie - tezę o zasadności wypowiedzenia umowy o pracę, u którego podstaw legło owo jed- norazowe zdarzenie. Nie mogą być jednak oceniane jako przyczyna wypowiedzenia. Zatem istota sprawy sprowadza się do dwóch zagadnień: po pierwsze - czy pozo- stawienie przez powoda pomieszczenia narzędziowni niezamkniętego na klucz, do którego wejście zabezpieczył deską, i oddalenie się na odległość około 5 m. do miej- sca badania narzędzi, z którego mógł obserwować drzwi narzędziowni, stanowiło naruszenie obowiązku nadzoru nad mieniem, a zarazem naruszenie określonego w art. 100 § 2 pkt 4 KP obowiązku dbania o dobro zakładu pracy oraz ochrony jego mienia, i po wtóre - jeżeli postępowanie powoda ocenić jako naruszenie przez osobę odpowiedzialną materialnie obowiązku pieczy nad powierzonym mieniem, to czy po- stępowanie takie stanowiło wystarczającą przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę. W ocenie Sądu Najwyższego na pierwszą z wymienionych kwestii należy od- powiedzieć twierdząco. Obowiązek dbałości o powierzone przez pracodawcę skład- niki majątkowe wymagał od powoda takiego ich zabezpieczenia, który uniemożli- wiałby dostęp do nich ze strony osób trzecich. Zastawienie drzwi deską o wysokości około 80 cm. było jedynie pewną, lecz możliwą do pokonania przeszkodą. Świadczy zresztą o tym dobitnie fakt pokonania tej przeszkody przez sprawcę i kradzież młota pneumatycznego. Powód zaś, opuszczając narzędziownię nawet na kilkanaście mi- nut i oddalając się na niedużą odległość, powinien zamknąć drzwi na klucz. Od tej powinności nie zwalniała go możliwość obserwowania drzwi narzędziowni, gdyż przyczyną opuszczenia tego pomieszczenia była konieczność sprawdzenia dłut, a więc wykonywanie czynności, które absorbowały jego uwagę i nie pozwalały na nie- ustanne śledzenie drzwi narzędziowni. Gdyby zresztą powód mógł jednocześnie sprawdzać działanie narzędzi i obserwować wejście do narzędziowni, niewątpliwie nie doszłoby do kradzieży młota pneumatycznego. W związku z tym jego teza, po- dzielona przez Sądy obu instancji, jakoby do zdarzenia doszło wskutek niezapewnie- nia przez pracodawcę warunków pracy umożliwiających podołanie wszystkim obo- wiązkom, jest nietrafna. Powód, opuszczając narzędziownię, powinien bowiem za- mknąć drzwi na klucz, a tymczasem zastawił je deską. Wybrał więc niewłaściwy spo- 6 sób zabezpieczenia. Zatrudnienie zaś drugiego pracownika nie miało na celu zwięk- szenia bezpieczeństwa narzędziowni, lecz realizację przez pracodawcę zadań zgod- nie z istniejącymi potrzebami. Gdy chodzi o drugą kwestię, to - zdaniem Sądu Najwyższego - zachowanie się powoda nie uzasadniało wypowiedzenia mu umowy o pracę. Wynikało ono bo- wiem z jego nieostrożności i małej przezorności. Nie nosiło natomiast cech lekcewa- żenia obowiązków pracowniczych, a zwłaszcza obowiązku pieczy nad powierzonym mieniem. O zasadności powyższej oceny świadczy także postępowanie powoda po stwierdzeniu kradzieży młota. Mianowicie zawiadomił o tym niezwłocznie przełożo- nego, podjął we własnym zakresie starania o wykrycie sprawcy kradzieży, poinfor- mował pracodawcę o swoich podejrzeniach i chciał pokryć szkodę. Nie było to jednak konieczne, gdyż sprawca kradzieży podrzucił młot pod budynek narzędziowni. Opi- sana postawa powoda dobrze o nim świadczy jako o pracowniku i przeczy argu- mentowi strony pozwanej o istnieniu podstaw do utraty zaufania. Fakt jednorazowe- go nierozważnego zachowania się, które można zakwalifikować jako winę nieumyśl- ną lekkiego stopnia, nie uzasadnia również oceny powoda jako pracownika nieprzy- datnego na powierzonym mu stanowisku pracy. Do zdarzenia z dnia 5 października 1999 r. powód bowiem cieszył się dobrą opinią, natomiast jego reakcja po stwierdze- niu kradzieży młota dowodzi poczucia odpowiedzialności za własne postępowanie. Nie można więc podzielić twierdzenia strony pozwanej, że przywrócenie powoda do pracy jest sprzeczne z istotą i celem stosunku pracy, gdyż zobowiązuje ją do zatrud- niania pracownika jakoby nieprzydatnego zawodowo, który „nie może sprostać obo- wiązkom pracowniczym” i dopuścił się poważnego naruszenia obowiązku dbałości o mienie pracodawcy. W podsumowaniu dotychczasowych rozważań należało zatem stwierdzić, że zaskarżony wyrok nie naruszył przepisów prawa materialnego podanych w kasacji (art. 8, art. 100 § 2 pkt 4 i art. 45 § 1 KP). Gdy natomiast chodzi o zarzut naruszenia prawa procesowego, to jego zasadność nie mogła być w ogóle oceniona ze względu na niewskazanie przez stronę pozwaną przepisów postępowania, którym uchybił Sąd Okręgowy. Tak przytoczona podstawa kasacji nie odpowiada warunkom określonym w art. 3933 KPC (w brzmieniu obowiązującym przed 1 lipca 2000 r.), który wymaga zarówno wskazania przepisów stanowiących podstawę kasacji, jak i jej uzasadnienia. Biorąc zatem przedstawione względy pod uwagę Sąd Najwyższy orzekł o od- daleniu kasacji, stosownie do art. 39312 KPC. 7 ========================================