I PKN 350/00

Orzeczenie procesowe
SN11 kwietnia 2001·sentence
Czas pracyWynagrodzenieInne
Podsumowanie AI

Sąd Najwyższy uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając, że sądy niższych instancji zbyt szeroko przyjęły brak podstaw do stosowania przepisów o podróży służbowej. SN wyjaśnił, że podróż służbowa dotyczy wykonywania konkretnego zadania poza stałym miejscem pracy, na podstawie skonkretyzowanego polecenia pracodawcy, a nie stałego wykonywania pracy w różnych miejscowościach, gdy pracownik sam wybiera miejsce i termin działania w ramach uzgodnionego rodzaju pracy. W sprawie powód był zatrudniony jako specjalista ds. kontaktów z kontrahentami i wykonywał pracę polegającą na pozyskiwaniu klientów na określonym terenie, który stanowił jego miejsce pracy. SN wskazał też, że miejsce pracy powinno być ustalone tak, aby pracownik mógł wykonać zadania wraz z dojazdem w ramach norm czasu pracy. Jednocześnie SN podkreślił, że umowa o zwrot kosztów używania prywatnego samochodu może być ważna, ale trzeba ustalić, czy ustalona stawka rzeczywiście pokrywała pełne koszty ponoszone przez pracownika. Kluczowe było więc zbadanie, czy wypłacany ekwiwalent stanowił pełny zwrot kosztów eksploatacji pojazdu, a nie tylko paliwa.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·czy stałe wykonywanie zadań w różnych miejscowościach stanowi podróż służbową
  • ·jak ustalić miejsce wykonywania pracy przy pracy mobilnej/akwizycyjnej
  • ·czy umowa o zwrot kosztów używania prywatnego samochodu do celów służbowych jest ważna
  • ·czy ustalony ekwiwalent pokrywa pełne koszty ponoszone przez pracownika
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 11 kwietnia 2001 r. I PKN 350/00 1. Nie jest podróżą służbową stałe wykonywanie zadań w różnych miej- scowościach i terminach, których wyboru dokonuje każdorazowo sam pracow- nik w ramach uzgodnionego rodzaju pracy. 2. Miejsce wykonywania pracy powinno być tak ustalone, by pracownik miał możliwość wykonywania zadań, wliczając w to czas dojazdu do miejsca ich wykonywania, w ramach umówionej dobowej i tygodniowej normy czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym. Przewodniczący SSN Katarzyna Gonera, Sędziowie: SN Barbara Wagner (sprawozdawca), SA Herbert Szurgacz. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 11 kwietnia 2001 r. sprawy z po- wództwa Tadeusza B. przeciwko „K.” Spółce Akcyjnej w K. Oddziałowi w L. o zapła- tę, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpie- czeń Społecznych w Lublinie z dnia 14 lutego 2000 r. [...] u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Lu- blinie do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego. U z a s a d n i e n i e Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie wyrokiem z dnia 14 lutego 2000 r. [...] oddalił apelację Tadeusza B. od wyroku Sądu Rejonowe- go-Sądu Pracy w Lublinie z dnia 23 września 1999 r. [...], oddalającego powództwo apelującego o zasądzenie na jego rzecz od Spółki Akcyjnej „K.” K. Oddziału w L. kwoty 6.073, 91 zł tytułem zwrotu kosztów używania własnego samochodu do celów służbowych. Sąd ustalił, że Tadeusz B. był zatrudniony w pozwanej Spółce na stanowisku specjalisty do spraw kontaktów z kontrahentami. Do jego obowiązków należało pozy- 2 skiwanie nowych klientów z terenu [...]. Powód do przemieszczania się używał włas- nego samochodu marki Fiat 125p. W umowie o pracę strony uzgodniły, że Tadeusz B. będzie otrzymywał „zwrot kosztów paliwa według karty drogowej”. Dokumenty świadczące o kontakcie z klientem były potwierdzane przez tego klienta i zawierały określenie celu wyjazdu, datę, trasę, liczbę przejechanych kilometrów, kwotę przy- jętej stawki za jeden kilometr przebiegu i ogólną wartość. Po zakończonym miesiącu księgowość sporządzała dokument „DW”, który powód sprawdzał i akceptował, a za potwierdzeniem dokumentu „KW” pobierał kwotę odpowiadającą należności za prze- jechane kilometry. Pozwana Spółka stosowała stawki różnej wysokości od 0,21 zł do 0, 46 zł za kilometr, zależnie od używanego przez pracowników samochodu. Wiel- kość stawki uzgadniał z dyrektorem Spółki każdy pracownik indywidualnie. W pozwanym zakładzie nie obowiązuje zarządzenie Ministra Transportu i Go- spodarki Morskiej z dnia 9 maja 1989 r. w sprawie używania samochodów osobo- wych, motocykli i motorowerów do celów służbowych (M.P. Nr 16, poz. 117 ze zm.), albowiem zakład ten nie jest ani państwową jednostką organizacyjną, ani organizacją społeczną, ani spółdzielnią. Nie miał też w sprawie zastosowania § 5 ust. 3 zarzą- dzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 25 czerwca 1996 r. w sprawie zasad ustalania oraz wysokości należności przysługujących pracownikom z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju (M.P. Nr 39, poz. 387), zgodnie z którym pracownikom korzystającym w podróży służbowej z własnego samochodu przysługuje „zwrot kosztów przejazdu według stawek za 1 km przebiegu”. Nie ma podstaw do stosowa- nia w sprawie przepisów o podróżach służbowych. Miejscem wykonywania pracy był dla powoda teren L. i rozległy obszar poza jego granicami. Rozliczenie między stro- nami procesowymi kosztów używania samochodu do celów służbowych regulowała w całości umowa. Postanowienie tej treści mieściło się w granicach swobody kon- traktowania. Nie naruszało przepisów bezwzględnie obowiązujących. Powód, pełno- sprawny i pełnoletni, był świadom tego sposobu rozliczenia i nie kwestionował go. Z tych względów brak podstaw do zastosowania art. 58 KC i art. 388 KC w związku z art. 300 KP. Tadeusz B. zaskarżył ten wyrok kasacją. Wskazując jako jej podstawę naru- szenie prawa materialnego, a to: § 1 ust. 2 zarządzenia Ministra Pracy i Polityki So- cjalnej z dnia 25 czerwca 1996 r. „polegające na uznaniu wbrew treści umowy o pracę, iż brak jest podstaw do traktowania wyjazdów powoda poza L. jako delegacji służbowych”, § 5 ust. 3 zdanie 2 przez niezastosowanie stawek przewidzianych w 3 zarządzeniu Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 9 maja 1989 r., art. 18 KP, art. 58 § 2 i § 3 KC, art. 388 § 1 KC w związku z art. 300 KP, wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz poprzedzającego go wyroku Sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy temu ostatniemu Sądowi do ponownego rozpoznania, przy uwzględnieniu kosztów postępowania kasacyjnego. Zdaniem pełnomocnika skarżą- cego, Sądy przyjęły błędną definicję podróży służbowej. Jest nią bowiem każdy wy- jazd poza siedzibę zakładu pracy. Sądy pominęły zeznania świadków, że rozliczenie miało następować według obowiązującej stawki za 1 km przebiegu, a nie według kosztów zużycia paliwa. Koszty zużycia paliwa są tylko jedną z pozycji kosztów eks- ploatacji samochodu. Tym samym pracownik finansował działalność gospodarczą pracodawcy. „Pracodawca wykorzystał fakt wykonywania pracy i przekazał umowę pod koniec pierwszego miesiąca pracy w celu uzyskania świadczenia z umowy wza- jemnej o nieekwiwalentnej rażąco wysokiej wartości. W stanie faktycznym sprawy znajduje więc zastosowanie art. 388 § 1 kc oraz przepisy art. 58 § 2 i § 3 kc.” Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Podróżą służbową jest - według § 1 ust. 2 zarządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 25 czerwca 1996 r. w sprawie zasad ustalania oraz wysokości na- leżności przysługujących pracownikom z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju - „wykonywanie zadania określonego przez pracodawcę poza miejscowością, w któ- rej znajduje się stałe miejsce pracy pracownika, w terminie i miejscu określonych w poleceniu wyjazdu służbowego”. Z zacytowanej definicji podróży służbowej wynika przede wszystkim, że jej celem jest wykonywanie określonego przez pracodawcę zadania. Zadanie to może należeć, i na ogół należy, do zakresu czynności pracowni- ka wynikającego z zajmowanego stanowiska lub rodzaju wykonywanej pracy, ale nie zawsze musi pozostawać z nimi w związku. Wykonywanie zadania nie jest tym sa- mym czym wykonywanie pracy (zadań określonego rodzaju). Zadanie zamyka się w pewnych granicach przedmiotowych i czasowych, które mieszczą się wprawdzie, co do zasady, w procesie wykonywania pracy (zadań), ale go nie wyczerpują. Użycie formy ciągłej czasownika „wykonać”, poza sygnalizacją braku odpowiedzialności pra- cownika za rezultat, świadczy o tym, że zadanie będzie wymagało pobytu w miejscu jego wykonywania przez pewien, krótszy lub dłuższy, czas. Nadto, podróż służbowa przedsiębrana jest w celu wykonywania zadania poza miejscowością, w której znaj- 4 duje się miejsce pracy pracownika. Znaczy to, że pracownik udający się w podróż służbową ma stałe miejsce wykonywania pracy w określonej miejscowości. Wskazuje zatem na incydentalność podróży służbowej i tymczasowość pobytu w miejscu wy- konywania zadania. Podróż służbowa jest swoistą konstrukcją prawa pracy. Nie każde wykonywa- nie zadania poza miejscowością, w której znajduje się stałe miejsce pracy pracowni- ka jest podróżą służbową. Podstawę formalną podróży służbowej stanowi polecenie wyjazdu. Polecenie takie powinno określać zadanie oraz termin i miejsce jego wyko- nywania. Musi być skonkretyzowane. Nie może mieć charakteru generalnego. Nie jest zatem podróżą służbową wykonywanie pracy (zadań) w różnych miejscowo- ściach, gdy przedmiotem zobowiązania pracownika jest stałe wykonywanie pracy (zadań) w tych miejscowościach, a ich wyboru i terminu pobytu dokonuje każdorazo- wo sam pracownik. Przepis art. 29 § 1 KP wśród przykładowo wskazanych warunków umowy o pracę wymienia określenie rodzaju i miejsca wykonywania pracy. Przepis ten nie wymaga, by strony uzgodniły jedno stałe miejsce świadczenia pracy. Nie określa także sposobu ustalenia miejsca wykonywania pracy. Nie musi więc być to lokal lub pomieszczenie albo posesja mające stały adres i znajdujące się w jednej miejscowości. Miejsce wykonywania pracy jest najściślej związane z jej rodzajem. Praca, której przedmiotem jest np. pozyskiwanie klientów lub akwizycja polega na jej wykonywaniu w różnych miejscach. Jest ze swej istoty związana z nieustannym przemieszczaniem się pracownika na pewnym obszarze. Miejsce wykonywania pracy, jeżeli uzasadnia to rodzaj pracy, może zatem obejmować pewną zamkniętą przestrzeń poza granicami administracyjnymi jednej miejscowości. Ponieważ okre- ślenie miejsca pracy w taki sposób mogłoby jednak prowadzić niekiedy do obcho- dzenia przepisów o podróżach służbowych i przerzucania części kosztów pracy na pracownika, uzasadnione jest pytanie jak szeroką przestrzeń można traktować jako prawidłowo uzgodnione miejsce wykonywania pracy ? Przepis art. 1298 KP zezwala na określenie czasu pracy wymiarem zadań pra- cownika, które powinny być ustalone w taki sposób, aby pracownik mógł je wykonać w czasie wyznaczonym przez powszechnie obowiązujące normy czasu pracy (dobo- wą i tygodniową). Z treści § 4 ust. 6 pkt 1 zarządzenia Ministra Pracy i Polityki So- cjalnej można wnosić, że pobyt poza miejscem wykonywania pracy w wymiarze do 8 godzin na dobę nie powoduje zmian w sytuacji życiowej pracownika, które uzasad- niałyby wypłatę diety (ekwiwalentu na pokrycie zwiększonych kosztów wyżywienia w 5 czasie podróży służbowej). Wydaje się wobec tego usprawiedliwione twierdzenie, że miejsce wykonywania pracy powinno być tak ustalone, by pracownik miał możliwość wykonania zadań, wliczając w to czas dojazdu do miejsca ich wykonywania, w ra- mach umówionej dobowej i tygodniowej normy czasu pracy (ewentualnie w przyjętym okresie rozliczeniowym). Tadeusz B. był zatrudniony na stanowisku specjalisty do spraw kontaktów z kontrahentami i do jego obowiązków należało wykonywanie pracy polegającej na pozyskiwaniu klientów z terenu [...]. Teren tych miejscowości stanowił jego, uzgod- nione z pracodawcą, miejsce wykonywania pracy. Rozliczał się z wykonanych przez siebie zadań po każdym miesiącu kalendarzowym. W okresie obrachunkowym sam podejmował decyzje o tym kiedy i gdzie będzie świadczył pracę. Wykonywał jedno- rodzajowe zadania (pozyskiwanie klientów) w różnych miejscowościach wyliczonych w umowie o pracę, bez konieczności i potrzeby ich konkretyzacji poleceniami praco- dawcy. Dla powoda podróżą służbową byłoby polecenie wykonania zadania (pozy- skania klienta) z miejscowości znajdującej się poza obszarem ustalonym jako miej- sce wykonywania pracy. Słusznie zatem przyjął Sąd, że § 5 ust. 3 zarządzenia MPiPS z dnia 25 czerwca 1996 r. nie miał w sprawie bezpośredniego zastosowania, a w konsekwencji także zarządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 9 maja 1989 r. w sprawie używania samochodów osobowych, motocykli i moto- rowerów do celów służbowych. Sąd Najwyższy podziela pogląd, że umowa o pracę w części dotyczącej okre- ślenia zasad ustalenia zwrotu kosztów dojazdu do miejsca wykonywania pracy w sposób przyjęty przez strony procesowe jest ważna i nie wykracza poza zakres auto- nomii woli wyznaczony w art. 18 KP oraz w art. 3531 KC w związku z art. 300 KP i art. 58 KC w związku z art. 300 KP. Niesprzeczne z normami bezwzględnie obowią- zującymi postanowienie umowy o pracę w przedmiocie sposobu rozliczania kosztów używania prywatnego samochodu dla celów służbowych jest prawnie skuteczne, z tym wszakże zastrzeżeniem, że kwota ustalonego w sposób przewidziany przez strony ekwiwalentu za używanie pojazdu pokrywa całość wydatków poniesionych przez pracownika w związku z pracą. Pracownik wykonuje pracę na rzecz pracodaw- cy. Do obowiązków pracodawcy należy ponoszenie wszelkich kosztów związanych z pracą (przygotowanie stanowiska pracy, dostarczenie urządzeń, narzędzi, materia- łów itp.). Obowiązek ten nie może być przerzucany na pracownika. Dla rozstrzygnię- cia rozpoznawanej sprawy istotne jest zatem czy ustalona przez strony procesowe 6 kwotowa „stawka za 1 kilometr przebiegu” pokrywała rzeczywiste koszty eksploatacji samochodu stanowiącego własność powoda, a używanego do wykonywania przez niego pracy na rzecz pozwanej Spółki. Konieczne jest przeto ustalenie czy wypłaca- ny powodowi „koszt paliwa wg karty drogowej” stanowił pełny ekwiwalent za używa- nie własnego samochodu do celów służbowych. Mając powyższe na względzie Sąd Najwyższy, stosownie do art. 39313 § 1 KPC, orzekł jak w sentencji. ========================================