Sprawa dotyczyła roszczeń związku zawodowego działającego na rzecz lekarzy akademickich zatrudnionych równolegle w uczelni medycznej i w szpitalu klinicznym. Powód żądał wynagrodzenia za pracę wykonywaną ponad wymiar etatu wynikający z umów ze szpitalem oraz zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych. Sądy obu instancji, a następnie Sąd Najwyższy, uznały, że praca wykonywana ponad wymiar umowy ze szpitalem nie była pracą na rzecz szpitala, lecz mieściła się w ramach stosunku pracy z uczelnią medyczną, zgodnie z art. 112 i art. 130 Prawa o szkolnictwie wyższym. Podkreślono, że obowiązki dydaktyczne, naukowe i związane z opieką nad pacjentami są w przypadku lekarzy akademickich ściśle powiązane i nie dają się sztucznie rozdzielić. Sąd Najwyższy stwierdził też, że nie było podstaw do zastosowania art. 322 k.p.c., bo brak było samej podstawy roszczenia wobec szpitala. Skarga kasacyjna strony powodowej została oddalona.
Kluczowe kwestie prawne:
·czy praca lekarza akademickiego ponad wymiar etatu w szpitalu klinicznym podlega wynagrodzeniu od szpitala czy od uczelni medycznej
·wykładnia art. 112 i art. 130 Prawa o szkolnictwie wyższym w zakresie czasu pracy nauczyciela akademickiego
·czy można sztucznie rozdzielić obowiązki dydaktyczne, naukowe i kliniczne między dwa stosunki pracy
·czy art. 322 k.p.c. może służyć do zasądzenia wynagrodzenia, gdy brak jest podstawy roszczenia co do zasady
·czy doszło do naruszenia zasady ekwiwalentności wynagrodzenia i równego traktowania pracowników
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
UZASADNIENIE
2
Wyrokiem z dnia 19 maja 2010 r. Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych oddalił powództwo o wynagrodzenie i zadośćuczynienie za
naruszenie dóbr osobistych Ogólnopolskiego Akademickiego Związku
Zawodowego w Warszawie działającego na rzecz pracowników M. K. /.../,
przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Szpitalowi Klinicznemu nr 1 w W. i nie
obciążył strony powodowej kosztami procesu.
Wyrok Sądu Okręgowego zaskarżyła apelacją strona powodowa.
Wyrokiem z dnia 7 października 2010 r. Sąd Apelacyjny na podstawie art.
385 k.p.c. oddalił apelację (pkt I.); nie obciążył strony powodowej kosztami
zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne (pkt II.).
Sąd drugiej instancji podzielił podstawę faktyczną oraz podstawę prawną
zaskarżonego wyroku Sądu pierwszej instancji. Sąd drugiej instancji stwierdził, że
przepis art. 112 ust. 1 Prawa o szkolnictwie wyższym stanowi podstawę dla
zawierania przez lekarzy akademickich (na rzecz, których wytoczono powództwo)
dwóch odrębnych umów o pracę - z uczelnią medyczną na stanowisku nauczyciela
akademickiego w wymiarze pełnego etatu oraz ze szpitalem klinicznym w
niepełnym wymiarze czasu pracy (np. 1/18 etatu). Ustawa – Prawo o szkolnictwie
wyższym w, sposób szczególny w stosunku do kodeksu pracy, reguluje system
czasu pracy nauczyciela akademickiego. System ten jest zbliżony do konstrukcji
czasu określonego wymiarem zadań (zadaniowy czas pracy). Pomimo tego, że
czas pracy nauczyciela akademickiego zatrudnionego na stanowisku naukowo-
dydaktycznym określany jest zakresem obowiązków dydaktycznych, naukowych i
organizacyjnych, to tylko część z nich (dydaktyka) ujmowana jest w kategoriach
czasu pracy, zrelatywizowanego do 45-minutowych godzin obliczeniowych, których
pensum wynosi od 120 do 210 godzin rocznie. Na poparcie swojego stanowiska
Sąd drugiej instancji powołał pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 19
lipca 2005 r., II PK 18/05, OSNP 2006/7-8/113. W praktyce pojawiają się problemy
z precyzyjnym ustaleniem zakresu obowiązków nauczycieli akademickich, gdyż art.
130 ust. 1 Prawa o szkolnictwie wyższym jedynie w sposób ogólny wyznacza
wymiar czasu pracy nauczyciela akademickiego, który „jest określony zakresem
jego obowiązków dydaktycznych, naukowych i organizacyjnych”. Stosownie do
zdania drugiego cytowanego przepisu czas pracy nauczyciela akademickiego
3
uczestniczącego w sprawowaniu opieki zdrowotnej, o której mowa w art. 112, jest
określony ponadto zakresem jego obowiązków związanych z zapewnieniem ciągłej
opieki nad pacjentami szpitali klinicznych lub oddziałów innych zakładów opieki
zdrowotnej. Jeżeli zatrudnienie na stanowisku nauczyciela akademickiego uczelni
medycznej obejmuje łącznie nie tylko obowiązki naukowe, dydaktyczne i
organizacyjne, ale także obowiązki związane z zapewnieniem ciągłej opieki nad
pacjentami szpitali lub oddziałów innych zakładów opieki zdrowotnej, to zadaniowy
czas pracy określony Prawem o szkolnictwie wyższym lekarzy akademickich
pracujących w szpitalu jest ustawowo zwiększony w stosunku do innych nauczycieli
akademickich właśnie o zakres obowiązków związanych z zapewnieniem ciągłej
opieki nad pacjentami szpitali klinicznych. Zakres tych dodatkowych obowiązków
jest wspólny zarówno dla stosunku pracy ze szpitalem, jak i z Akademią Medyczną.
Sąd drugiej instancji podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, że
specyfika pracy lekarza będącego jednocześnie nauczycielem akademickim nie
pozwala na rozdzielenie czynności wykonywanych w ramach obu stosunków pracy,
z wyjątkiem wykładów i seminariów. Praca dydaktyczna i naukowa jest bowiem
ściśle związana z działalnością usługową szpitala (udzielaniem świadczeń
zdrowotnych w ramach powszechnego systemu ubezpieczeń zdrowotnych), co
najlepiej widać na przykładzie prowadzenia ćwiczeń ze studentami, czy to w
ramach poradni „K", czy w ramach realizacji programu ćwiczeń internatowych.
Nawet w sytuacji, gdy lekarze akademiccy przeprowadzają badania pacjentów,
zabiegi i operacje bez asysty studentów, to mogą one stanowić podstawę rozpraw
doktorskich, prac naukowych oryginalnych i kazuistycznych, a zatem nie można ich
zakwalifikować wyłącznie do działalności usługowej. Również asystent odbywający
staż specjalizacyjny musi zgodnie z programem specjalizacji uczestniczyć w pracy
klinicznej. Próby sztucznego rozgraniczania obowiązków związanych z dydaktyką
od obowiązków związanych z leczeniem pacjentów, poza wyodrębnieniem
wykładów teoretycznych i zajęć seminaryjnych, nie zasługują na aprobatę.
Sąd drugiej instancji podzielił stanowisko wyroku Sądu pierwszej instancji, że
sporządzona przez biegłą opinia jest nieprzydatna, gdyż przedstawione w niej
wyliczenia zakładają niezgodną ze stanem faktycznym hipotezę, że lekarze
akademiccy pracowali w spornym okresie na rzecz pozwanego szpitala 3 godziny
4
dziennie. Sąd drugiej instancji podkreślił przy tym, że nie można oddzielić
działalności naukowo-dydaktycznej od działań lekarskich, ponieważ są one ze sobą
ściśle powiązane. Jeśli lekarze akademiccy świadczą usługi zdrowotne ponad
wymiar czasu pracy określony w umowie zawartej ze szpitalem, znaczenia
praktycznego nabiera art. 130 Prawa o szkolnictwie wyższym. W takiej sytuacji
ustawodawca kwalifikuje pracę wykonywaną ponad wymiar czasu pracy określony
w umowie (a także w harmonogramach pracy) w kategoriach czasu pracy w
stosunku pracy z uczelnią medyczną (por. Zdzisław Kubot „Kwalifikacje pracy
nauczycieli akademickich wykonywanej ponad wymiar czasu pracy określony
w umowie ze szpitalem klinicznym”, PiZS 2009 nr 7 s. 21). Jej wymiar będzie
określony zakresem wskazanych przez ordynatora-kierownika kliniki obowiązków
(zadań) związanych z zapewnieniem ciągłej opieki nad pacjentami szpitala. Czas
pracy wykonywany przez nauczyciela akademickiego na podstawie art. 130 Prawa
o szkolnictwie wyższym – jako lex specialis w stosunku do kodeksu pracy – nie
podlega ewidencji czasu pracy w rozumieniu art. 149 k.p.
Sąd drugiej instancji rozpoznał stanowisko strony skarżącej, że zakres
obowiązków lekarzy Akademii Medycznej związanych z zapewnieniem ciągłej
opieki nad pacjentami szpitala znacznie przekraczał wymiar pracy ustalony w
umowie o pracę ze szpitalem klinicznym i w istocie odpowiadał zakresowi usług
świadczonych przez lekarzy kontraktowych w toku zwyczajnej ordynacji w szpitalu
klinicznym; stąd ponieważ wynagrodzenie za tak świadczoną pracę odpowiadało
umownemu (za 1/18 etatu) to, według skarżącego naruszono zasadę
ekwiwalentności wynagrodzenia. Apelujący zarzucał, że Sąd pierwszej instancji nie
rozpoznał istoty sprawy, gdyż nie zajął się wartościowaniem realnie wykonanej
przez lekarzy pracy - świadczeniami medycznymi udzielonymi w toku zwyczajnej
ordynacji pracy szpitala. Uznając bezzasadność tych zarzutów Sąd drugiej instancji
miał na uwadze, że w przypadku lekarzy, na rzecz których wytoczono powództwo,
nie można mówić o pracy w godzinach ponadwymiarowych na rzecz szpitala. Praca
wykonywana ponad wymiar czasu pracy określony w umowie o pracę wiążącej
lekarzy ze szpitalem klinicznym jest bowiem pracą w stosunku pracy z uczelnią
medyczną, jeżeli polegała na wykonywaniu obowiązków wymienionych w art. 130
ust. 1 Prawa o szkolnictwie wyższym. Treść umów o pracę, w których określono
5
zarówno wymiar pracy, jak i wynagrodzenie, została świadomie zaakceptowana
przez lekarzy objętych powództwem. Wyrazili oni zgodę na świadczenie pracy w
niewielkim wymiarze (np. 1/18 etatu) i za odpowiednio niskim wynagrodzeniem.
Jako lekarze praktycy znali obowiązki wynikające z obu umów o pracę, musieli więc
być świadomi, że brak określenia wyższego wymiaru czasu w umowie ze szpitalem
klinicznym będzie oznaczać, że pozostały czas pracy spędzony w szpitalu zostanie
zakwalifikowany jako czas pracy w stosunku pracy z uczelnią, wynagradzany w
ramach tej umowy. Sąd drugiej instancji podkreślił przy tym, że przed złożeniem
pozwu lekarze objęci powództwem nie zwracali się do strony pozwanej o
zwiększenie wymiaru czasu pracy, tak by odpowiadał on pracy realnie świadczonej
na rzecz szpitala. Próby uregulowania tej sytuacji podjęła w toku procesu strona
pozwana, prowadząc rozmowy z lekarzami akademickimi na temat zwiększenia
wymiaru czasu pracy oraz zwracając się do Rektora, jednak w stosunku do lekarzy
objętych pozwem inicjatywa ta nie odniosła skutku. Zatrudnienie na ułamkowej
części etatu pozwalało lekarzom na swobodne dysponowanie czasem oraz
jednoczesne realizowanie swoich obowiązków dydaktycznych i naukowych,
zależnych od realizowanych na bieżąco zadań. Czas pracy lekarza akademickiego
jest poza władztwem pozwanego szpitala. Praca ta uzależniona jest od
rozplanowania zajęć dydaktycznych przez Akademię Medyczną oraz od urlopów
szkoleniowych i sympozjów. Stąd lekarze akademicy mają swobodę działań i
opuszczania kliniki w sytuacjach, kiedy ich obowiązki wynikające z realizacji badań
naukowych tego wymagają. Z powodu specyfiki pracy lekarzy akademickich
pozostających jednocześnie w dwóch równoległych stosunkach zatrudnienia strona
powodowa nie była w stanie udowodnić, że w godzinach przekraczających 1/18
etatu lekarze przebywający na terenie szpitala wykonywali wyłącznie pracę na
rzecz strony pozwanej, nie związaną w jakikolwiek sposób z zakresem obowiązków
dydaktycznych, naukowych i organizacyjnych związanych ze stanowiskiem
nauczyciela akademickiego.
Wobec tego, że nie można było dokonać sztucznego rozdzielenia
obowiązków wynikających z obu stosunków pracy lekarzy akademickich, to nie
można było dokładnie określić wymiaru godzin pracy wykonywanej ponad wymiar
określony umowami zawartymi ze stroną pozwaną. Jednak nawet, gdyby ustalenia
6
takie były możliwe, Sąd, związany bezwzględnie obowiązującym art. 130 ust. 1
Prawa o szkolnictwie wyższym, za ustawodawcą zakwalifikowałby te godziny jako
pracę w ramach stosunku pracy z akademią medyczną, wynagradzaną z tytułu tej
umowy. W takiej sytuacji, zdaniem Sądu drugiej instancji, nie ma naruszenia
zasady ekwiwalentności wynagrodzenia do zakresu realnie świadczonej pracy na
rzecz szpitala klinicznego, skoro „praca ponadwymiarowa” była świadczona na
rzecz uczelni. W konsekwencji, nie można było uznać, że wypłacane przez stronę
pozwaną wynagrodzenie było niegodziwe i nieekwiwalentne do jakości i ilości pracy
wykonywanej na rzecz szpitala.
Sąd drugiej instancji, za Sądem pierwszej instancji, podkreślił, że art. 78 k.p.
nie może być podstawą domagania się przez pracownika wyższego
wynagrodzenia, jeżeli w umowie ustalono je zgodnie z przepisami płacowymi
respektującymi zasady konstytucyjne i podstawowe zasady prawa pracy dotyczące
równości praw pracowników oraz ich niedyskryminacji (art. 112
k.p., art. 113
k.p. i
art. 183a
-183e
k.p.), a także prawa do godziwego wynagrodzenia (art. 13 k.p.).
Lekarze, na rzecz których wytoczono powództwo, otrzymywali wynagrodzenie w
stawkach, jakie przewiduje regulamin płacy dla danego stanowiska biorąc pod
uwagę kwalifikacje i staż pracy. Wynagrodzenie lekarzy akademickich nie
odbiegało swoją wysokością w stosunku do ilości godzin zatrudnienia od wysokości
wynagrodzenia lekarzy zatrudnionych tylko w SPSK. Wynagrodzenie to
odpowiadało swoją wysokością ilości godzin zatrudnienia zawartych w umowach o
pracę. Wobec takich ustaleń, zdaniem Sądu drugiej instancji, bezzasadny jest
zarzut naruszenia art. 183C
k.p. Nie można bowiem mówić o nierównym traktowaniu
lekarzy akademickich w stosunku do innych lekarzy zatrudnionych u strony
pozwanej, skoro ustalone wynagrodzenie zasadnicze jest jednakowe dla jednych i
drugich.
Sąd drugiej instancji nie podzielił twierdzenia apelacji, że Sąd pierwszej
instancji nie dostrzegł naruszenia art. 58 k.c. przez to, że umowy są albo sprzeczne
z art. 130 i art. 112 Prawa o szkolnictwie wyższym albo stanowią obejście tych
przepisów, gdyż nie są w stanie zrealizować żadnego określonego w powyższych
przepisach celu. Sąd drugiej instancji zwrócił uwagę na to, że działanie w celu
obejścia ustawy trzeba by przypisać obu stronom umów, a więc także lekarzom.
7
Ponadto nie ma naruszenia art. 58 § 1 k.c., gdyż na podstawie umowy o pracę
obowiązki i prawa płynące z tej umowy rzeczywiście były wykonywane. Uznając
bezzasadność naruszenia art. 65 § 2 k.c., które miało polegać na niewłaściwym
zbadaniu celu zawartych umów, i oparcie się na ich „dosłownym brzmieniu”, Sąd
drugiej instancji podkreślił, że w wykonaniu umowy z dnia 20 października 1999 r.
zawartej pomiędzy Akademią Medyczną, a Samodzielnym Publicznym Szpitalem
Klinicznym Nr 1, strona pozwana zatrudnia lekarzy akademickich. Celem umów
zawieranych na podstawie art. 112 Prawa o szkolnictwie wyższym była zatem
realizacja tej ustawy i umożliwienie nauczycielom akademickim prowadzenia
dydaktyki w powiązaniu z udzielaniem świadczeń medycznych. Umowa o pracę
nauczyciela akademickiego ze szpitalem co do jej treści i celu podlegała badaniu w
powiązaniu z podstawowym stosunkiem pracy łączącym nauczyciela
akademickiego z Akademią Medyczną. Sąd nie mógł ocenić ponadwymiarowej
pracy lekarzy akademickich jedynie przez pryzmat wymiaru czasu pracy i zasad
wynagradzania określonych w kodeksie pracy, ale miał na uwadze także
uregulowania szczególne zawarte w Prawie o szkolnictwie wyższym.
Sąd drugiej instancji uznał, że Sąd pierwszej instancji ocenił materiał
dowodowy sprawy zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c., a w szczególności zasadnie uznał,
że harmonogramy pracy personelu Kliniki i Katedry Ginekologii i Położnictwa nie
odzwierciedlają rzeczywistego czasu pracy lekarzy, a miały jedynie wykazać
dysponowanie przez Szpital odpowiednią liczbą lekarzy o określonych
kwalifikacjach i tym samym potwierdzić jego zdolność do realizowania umowy z
NFZ. Skoro harmonogramy te sporządzono wyłącznie w celu dołączenia ich do
oferty przedkładanej do NFZ, to nie można ich uznać za ewidencję czasu pracy
pracowników szpitala i ustalić w oparciu o nie wynagrodzenie związane z pracą.
Wyrok Sądu Apelacyjnego (w całości) zaskarżyła skargą kasacyjną strona
powodowa. Skargę oparto na obydwu podstawach (art. 398 3
§ 1 pkt 1 i 2 k.p.c.). W
ramach podstawy materialnoprawnej (art. 398 3
§ 1 pkt 1 k.p.c.) zarzucono błędną
wykładnię i niewłaściwe zastosowanie: art. 130 ust.1 zdanie drugie i art. 112 ust. 2
ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym; art. 13 k.p., art. 78 § 1 k.p., art. 80 k.p.,
art. 183C
k.p., a także art. 322 k.p.c.
8
W ramach podstawy procesowej (art. 3983
§ 1 pkt 2 k.p.c.) zarzucono
naruszenie art. 378 § 1 k.p.c., art. 382 oraz art. 328 k.p.c.
Strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i
przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi drugiej instancji oraz o
orzeczenie o kosztach procesu według norm przepisanych.
Uzasadniając procesową podstawę skargi wskazano, że Sąd drugiej
instancji nie odniósł się do zarzutów apelacji sformułowanych w pkt 6 i 7 apelacji –
nie zajął się zbadaniem aspektu braku realnego celu umowy z określonym
wymiarem zatrudnienia 1/18 etatu (średnio 25 min. dziennie).
Uzasadniając podstawę materialnoprawną wskazano, że umowa o pracę, o
której mowa w art. 112 ust. 2 Prawa o szkolnictwie wyższym zawarta pomiędzy
szpitalem klinicznym i lekarzem będącym nauczycielem akademickim, cechuje się
odrębnością i stanowi podstawę samodzielnego stosunku pracy. Odrębność dwóch
stosunków pracy nauczycieli akademickich (jeden z uczelnią medyczną, drugi ze
szpitalem klinicznym) oznacza też odrębność wynagrodzeń, odrębność czynności
obowiązków pracowniczych, co nie wyklucza istnienia pomiędzy tymi odrębnymi
stosunkami prawnymi pewnych powiązań. Do obu tych stosunków prawnych
odnoszą się związane z nim pojęcia jak: wynagrodzenie za pracę, zakres
obowiązków, czy odpowiedzialność zawodowa (nauczyciela akademickiego,
lekarza). Dualizm równoległego zatrudnienia nauczyciela akademickiego w uczelni
medycznej i szpitalu klinicznym nie oznacza duplikacji prawa do wynagrodzenia za
wykonywanie tych samych obowiązków, ponieważ obowiązek zapewnienia ciągłej
opieki nad pacjentami szpitala klinicznego, o którym mowa w art. 130 ust. 1 zdanie
drugie Prawa o szkolnictwie wyższym jest obowiązkiem wyraźnie wyodrębnionym
od zakresu obowiązków dydaktycznych, naukowych i organizacyjnych (art. 130 ust.
1 zdanie pierwsze powołanej ustawy. Udzielanie świadczeń zdrowotnych, które nie
są wykonywaniem ani zadań badawczych, ani zadań dydaktycznych, nie może być
kwalifikowane jako czas pracy nauczyciela akademickiego w stosunku pracy
łączącym go z uczelnią medyczną. Udzielanie świadczeń medycznych przez
lekarza akademickiego pozostające bez związku z działalnością dydaktyczną i
naukową, jest wyłącznie treścią stosunku prawnego łączącego lekarza ze
szpitalem.
9
Wskazano, że Sąd drugiej instancji przyjmuje, że z art. 13 k.p. ani z art. 78
k.p. pracownik nie może wywodzić roszczenia o podwyższenie wynagrodzenia za
pracę, poza żądaniem jego wyrównania do poziomu wynagrodzenia minimalnego, i
akceptuje stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 29 maja 2006
r., I PK 230/05. Jednakże – w ocenie strony skarżącej – zgodnie z tezą wyroku z 5
czerwca 2007 r., I PK 61/07, „Przepis art. 322 k.p.c. ma zastosowanie w sprawie o
wynagrodzenie za pracę, jeśli przepisy określające jego wysokość zostały
skonstruowane w sposób uniemożliwiający sądowi ścisłe ustalenie wysokości
wynagrodzenia.” Przepisy art. 13 i art. 78 k.p. stanowią w takiej sytuacji o kryteriach
wymagających zastosowania przez sądy po to, aby w sposób dopuszczony przez
art. 322 k.p.c. udzielić pracownikowi ochrony prawnej w indywidualnym i
konkretnym przypadku. Z kolei z art. 80 k.p. wynika, że wynagrodzenie jest należne
za wykonaną pracę, a nie bez względu na ilość wykonanej pracy. Zatem nie może
być mowy, że bez ustaleń, omówienia i oceny dokumentacji dotyczącej szerokości
zakresu i udziału pracownika w zabiegach, operacjach i pomocy lekarskiej, możliwe
jest prawidłowe wyrokowanie w tej sprawie o wynagrodzeniu za pracę.
Wskazano, że w orzecznictwie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia
1999 r., I PKN 520/98, OSNP 2000/4/142) wyraźnie zaznaczono, że wynagrodzenie
ryczałtowe za wykonywanie przez lekarza akademickiego zadań należących do
pracownika publicznego zakładu opieki zdrowotnej nie może być niezależne od
zwiększenia przydzielonych zadań, a więc musi być uzależnione od ilości
zrealizowanych zadań. Z tego względu skarga zarzuca także naruszenie art. 78 k.p.
przez brak dokonania koniecznych i istotnych z materialnoprawnego punktu
widzenia okoliczności, co do ilości wykonanych przez lekarzy akademickich
zabiegów, operacji itp., pomimo istniejących ku temu procesowych podstaw (dowód
z opinii biegłego, zestawienie ilościowe zabiegów i operacji). Co do naruszenia art.
183C
k.p., to nie można mówić o jego właściwym zastosowaniu przez Sąd drugiej
instancji w sytuacji, gdy przepis ten wymaga porównania ilości godzin
rzeczywistego zatrudnienia (lub zakresu zadań) z rzeczywistym wynagrodzeniem
„lekarzy akademickich” i „lekarzy szpitalnych”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
10
Rozpatrzenie pierwszej podstawy skargi zawierającej zarzut niewłaściwego
zastosowania wskazanych przepisów prawa materialnego wymaga odniesienia się
do ustaleń faktycznych stanowiących podstawę zaskarżonego orzeczenia.
Ustaleniami tymi Sąd Najwyższy jest związany (art. 39813
§ 2 k.p.c.)a
zakwestionowanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia sprawy wymagałoby
wykazania zasadności podstawy dotyczącej naruszenia przepisów postępowania
(art. 3983
§ 1 pkt 2 k.p.c.). Od ostatniej podstawy należało zatem rozpocząć
rozpoznanie sprawy.
Zarzut naruszenia wskazanych przepisów postępowania (art. 378 § 1, art.
382 i art. 328 k.p.c.) opiera się – stosownie do uzasadnienia procesowej podstawy
skargi – na twierdzeniu, że Sąd drugiej instancji nie rozpoznał i nie odniósł się w
wyroku do dwóch zarzutów apelacji (zarzutów – nr 6 i nr 7), dotyczących zbadania
w świetle art. 65 § 2 k.c. i art. 58 k.c. realnego celu umów z ograniczonym
wymiarem zatrudnienia.
Wbrew postawionemu zarzutowi, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku
wynika, że Sąd drugiej instancji rozpoznał wszystkie zarzuty apelacji a co do kwestii
o których mowa w uzasadnieniu podstawy procesowej skargi, to nie tylko ich nie
pominął, ani nie zbagatelizował ale roztrząsał je jako zasadniczą kontrowersję
sprawy. Szeroko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stanowisko
Sądu Apelacyjnego zasadza się na analizie głównego problemu sprawy – czy
zasadne jest dochodzone od pozwanego Szpitala roszczenie powodów o
wynagrodzenie za „świadczoną realnie pracę”, pracę wykonywaną w znacznie
większym zakresie niż to wynikałoby z „formalnego zatrudnienia w wymiarze 1/18
etatu”, co strona powoda określała jako stan fikcyjny.
Sąd Najwyższy stwierdza, że postawione w skardze zarzuty pozostają w
oczywistej sprzeczności z podstawami zaskarżonego wyroku, przedstawionymi w
jego uzasadnieniu. W szczególności Sąd Apelacyjny przedstawił ustalenia
dotyczące zamiaru stron i celu umów „lekarzy akademickich” ze Szpitalem.
Ustalono mianowicie, że „treść umów o pracę, w których określono zarówno wymiar
pracy, jak i wynagrodzenie, została świadomie zaakceptowana przez lekarzy
objętych powództwem. Wyrazili oni zgodę na świadczenie pracy w niewielkim
11
wymiarze (np. 1/18 etatu) i za odpowiednio niskim wynagrodzeniem. Jako lekarze
praktycy znali obowiązki wynikające z obu umów o pracę, musieli więc być
świadomi, że brak określenia wyższego wymiaru czasu w umowie, ze Szpitalem
Klinicznym oznaczać będzie, iż pozostały czas spędzony w szpitalu zostanie
zakwalifikowany jako czas pracy w stosunku pracy z uczelnią, wynagrodzony w
ramach tej umowy”.
Bezzasadność postawionego w skardze zarzutu jest oczywista w świetle
zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku szczegółowych ustaleń co do
przyczyn funkcjonującego w praktyce systemu zatrudnienia lekarzy akademickich
przez pozwany Szpital. Należy w tym kontekście zwrócić uwagę na ustalenia
następujące: „że zatrudnienie na ułamkowej części etatu pozwalało lekarzom na
swobodne dysponowanie czasem oraz jednoczesne realizowanie swoich
obowiązków dydaktycznych i naukowych, zależnych od realizowanych na bieżąco
zadań”, że „czas pracy lekarza akademickiego jest poza władztwem pozwanego
szpitala. Praca ta uzależniona jest od rozplanowania zajęć dydaktycznych przez
Akademię Medyczną oraz od urlopów szkoleniowych i sympozjów. Stąd lekarze
akademiccy mają swobodę działań i opuszczanie kliniki w sytuacjach, kiedy ich
obowiązki wynikające z realizacji badań naukowych tego wymagają”; a także iż
„strona powodowa nie była w stanie udowodnić, iż w godzinach przekraczających
1/18 etatu lekarze przebywający na terenie szpitala wykonywali wyłącznie pracę na
rzecz strony pozwanej, nie związaną w jakikolwiek sposób z zakresem obowiązków
dydaktycznych, naukowych i organizacyjnych związanych ze stanowiskiem
nauczyciela akademickiego”. Podkreślić także trzeba, że – zupełnie inaczej niż to
zarzuca wnoszący skargę – Sąd Apelacyjny odniósł się wprost do zarzutów apelacji
dotyczących art. 58 § 1 k.p.c. i art. 65 § 2 k.c., w osobnym wywodzie (str. 26
uzasadnienia wyroku), którego konkluzja stwierdza, że „umowa o pracę nauczyciela
akademickiego ze szpitalem nie stanowi zatem samodzielnej podstawy stosunku
pracy, tylko zarówno cel umowy, jak i jej treść musi być badana w powiązaniu z
podstawowym stosunkiem pracy łączącym nauczyciela akademickiego z Akademią
Medyczną.
Mając na uwadze ustalenia faktyczne stanowiące podstawę zaskarżonego
orzeczenia (art. 39813
§ 2 k.p.c.), których prawomocnego znaczenia jako podstawy
12
do ocen subsumcyjnych w odniesieniu do podstawy prawnej wyroku nie podważyły
bezzasadne zarzuty procesowej podstawy skargi, Sąd Najwyższy stwierdził
bezzasadność rozpatrywanych zarzutów materialnoprawnej podstawy skargi.
W pierwszym rzędzie, także w odniesieniu do tej podstawy skargi, należy
zauważyć, iż twierdzenie wnoszącego skargę jakoby praca objętych pozwem
lekarzy akademickich na rzecz pozwanego Szpitala była wykonywana niezależnie
od stosunku pracy tych lekarzy z Akademią Medyczną, pozostaje w wyraźnej
sprzeczności z ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego
wyroku. Powołując się na te ustalenia, o których była wyżej mowa, ze względu na
stanowisko materialnoprawnej podstawy skargi, należy zwrócić uwagę na to, że
żądanie – skierowane do Szpitala – o wynagrodzenie za pracę wykonywaną ponad
wymiar pracy wynikający z zawartych ze szpitalem umów, nie ma oparcia w
zdarzeniach dotyczących tych stosunków pracy. W szczególności istotne jest to, że
w relacji lekarz akademicki (pracownik) i Szpital (pracodawca) nie ma
uzgodnionego, chociażby konkludentnie, rozszerzenia zakresu umówionej pracy.
Nie było także zdarzeń, które mogłyby być traktowane jako pochodzące od szpitala
polecenia wykonywania pracy ponadwymiarowej. Z ustalonych natomiast
okoliczności faktycznych wynika, że praca wykonywana ponad wymiar określony w
umowach, związana była ze stanowiskiem nauczyciela akademickiego
zatrudnionego w uczelni medycznej. Na tym bowiem tle w odniesieniu do
„podstawowego” stanowiska i podstawowego stosunku pracy nauczyciela
akademickiego podlegały analizie okoliczności realizowania w Szpitalu zadań
naukowych i dydaktycznych nauczycieli akademickich w oparciu o porozumienie
Akademii Medycznej ze Szpitalem. Tak więc zatrudnienie nauczycieli akademickich
na cząstkowych etatach w Szpitalu wynikało z porozumienia obu pracodawców w
których chodziło o to by w ramach pozostających do dyspozycji etatów Szpitala
nauczyciele akademiccy mogli uzyskać możliwość wykonywania obowiązku
ustawowego – z art. 112 ust. 1 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym,-
uczestnictwa w sprawowaniu opieki zdrowotnej. Sądy obu instancji słusznie
rozważyły, że czynności dyspozycyjne rozdziałem pracy w Szpitalu pomiędzy
skierowanych do Szpitala nauczycieli akademickich były akceptowane przez
„kierownika Katedry”, a podział pracy pomiędzy poszczególnymi lekarzami
13
akademickimi w dużym stopniu zależał od nich samych i od synchronizacji tej pracy
z zadaniami realizowanymi na rzecz Uczelni i ostatecznie, „czas pracy lekarza
akademickiego jest poza władztwem szpitala”.
Nie ma też racji skarżący, jeżeli kwestionuje podstawę prawną zaskarżonego
wyroku z punktu widzenia abstrakcyjnej treści przepisów art. 112 ust. 2 i art. 130
ust. 1 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym. Z przepisów tych nie wynika –
wbrew argumentom autora skargi kasacyjnej – żeby uczestniczenie przez
nauczycieli akademickich w sprawowaniu opieki zdrowotnej na podstawie odrębnej
umowy ze szpitalem klinicznym, tylko z tytułu odrębności tej umowy, wykluczało
możliwość kwalifikacji pracy wykonywanej ponad wymiar określony w umowie o
pracę ze szpitalem klinicznym – w stosunku (w odniesieniu) do uczelni medycznej.
W art. 112 ust. 1 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym, inaczej niż to
przedstawił skarżący, określa się uczestniczenie nauczycieli akademickich w
sprawowaniu opieki zdrowotnej poprzez wykonywanie zadań dydaktycznych i
badawczych w ścisłym związku („w powiązaniu”) z udzielaniem świadczeń
zdrowotnych w szpitalach klinicznych. Z kolei stosownie do art. 130 ust. 1 ustawy -
Prawo o szkolnictwie wyższym, do czasu pracy nauczyciela akademickiego
określonego zakresem jego obowiązków dydaktycznych, naukowych i
organizacyjnych, a więc czasu pracy w zakresie stosunku z uczelnią medyczną,
należy ponadto („jest określony ponadto”) zakres obowiązków związanych z
zapewnieniem ciągłej opieki nad pacjentami szpitala klinicznego. Zgodzić się więc
należy z wykładnią wskazanych przepisów zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego
wyroku, iż praca nauczyciela akademickiego wykonywana ponad wymiar czasu
pracy określony w umowie o pracę zawartej ze szpitalem klinicznym jest pracą w
stosunku pracy z uczelnią medyczną, jeżeli polegała na wykonywaniu zakresu
obowiązków wymienionych w art. 130 ust. 1 ustawy - Prawo o szkolnictwie
wyższym.
Jeżeli – jak to zostało w sprawie ustalone – praca objętych pozwem
nauczycieli akademickich wykonywana ponad wymiar czasu określony w umowach
o pracę, nie miała podstawy w tych umowach ani w czynnościach dyspozycyjnych
(woli) Szpitala, a polegała na wykonywaniu zakresu obowiązków wymienionych w
art. 130 ust. 1 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym, to Szpital nie był
14
zobowiązany do wynagradzania za tę pracę; była ona bowiem pracą wykonywaną
w ramach czasu pracy w stosunku z uczelnią medyczną. W konsekwencji
powyższego w stosunku do pozwanego Szpitala, który wywiązał się z obowiązków
pracodawcy, nie zachodzą – jak to trafnie ustalił Sąd Apelacyjny – żadne z
powoływanych przez stronę powodową podstaw do wynagradzania za pracę
wykonywaną w zakresie innego stosunku pracy. Wobec braku zobowiązania
pozwanego Szpitala nie podlega zastosowaniu także art. 322 k.p.c., który stanowi
podstawę zasądzenia odpowiedniej kwoty tylko wówczas gdy żądanie co do zasady
jest należne (ma odpowiednią podstawę) a jedynie „ścisłe udowodnienie wysokości
żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione”.
Z przedstawionych przyczyn uznając, że obie podstawy skargi kasacyjnej, są
nieuzasadnione, Sąd Najwyższy, stosownie do art. 39814
k.p.c., orzekł jak w
sentencji.