Powód, pracownik spółki, domagał się ustalenia i sprostowania protokołu powypadkowego tak, aby usunąć wskazane przez pracodawcę przyczyny wypadku i wpisać przyczyny podane przez niego. Sądy obu instancji oddaliły powództwo, uznając, że powód nie ma interesu prawnego w żądaniu sprostowania protokołu, ponieważ sam fakt uznania zdarzenia za wypadek przy pracy nie był sporny, a treść protokołu nie miała przesądzać o przyszłych roszczeniach. Sąd Najwyższy uchylił jednak wyrok sądu odwoławczego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wskazał, że w orzecznictwie utrwalona jest dopuszczalność powództwa o ustalenie, że zdarzenie było wypadkiem przy pracy, a także dopuszczalność żądania sprostowania protokołu powypadkowego na podstawie art. 189 k.p.c. SN podkreślił, że sądy powszechne nie mogły z góry odmówić ochrony prawnej bez przeprowadzenia postępowania dowodowego i zbadania zasadności żądania. Nie przesądził, że protokół rzeczywiście wymaga sprostowania, lecz uznał, że sprawa wymaga merytorycznego rozpoznania.
Kluczowe kwestie prawne:
·dopuszczalność powództwa o sprostowanie protokołu powypadkowego na podstawie art. 189 k.p.c.
·interes prawny pracownika w żądaniu zmiany treści protokołu powypadkowego
·zakres sądowej kontroli ustaleń zawartych w protokole powypadkowym
·konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego przed oddaleniem żądania
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Uzasadnienie
Powód J. U. domagał się od pozwanego N. Sp. z o.o. w K. ustalenia i
sprostowania treści protokołu powypadkowego przez wykreślenie z treści protokołu
przyczyn wypadku wskazanych przez pracodawcę i wpisanie rzeczywistych
przyczyn wypadku podanych przez powoda.
Wyrokiem z dnia 5 czerwca 2008 r., Sąd Rejonowy w O. oddalił powództwo.
Sąd ustalił, że w związku z wypadkiem przy pracy doszło do sporządzenia
protokołu powypadkowego, w którym stwierdzono, że wypadek miał charakter
wypadku przy pracy. Sąd Rejonowy uznał jednak, że powód nie dysponował
interesem prawnym w żądaniu sprostowania treści protokołu. Między stronami nie
istniał spór co do kwalifikacji zdarzenia z dnia 19 października 2007 r. jako wypadku
przy pracy. Uzasadnienia dla żądania powoda, zdaniem sądu, nie mogła stanowić
ewentualność dochodzenia od pracodawcy odpowiedzialności uzupełniającej na
podstawie przepisów Kodeksu cywilnego czy dochodzenie świadczeń z
ubezpieczenia społecznego. Ustalenie przyczyn wypadku stanowiłoby ustalenie
faktów, a temu celowi nie może służyć powództwo na podstawie art. 189 k.p.c. Sąd
w związku z tym nie przeprowadził postępowania dowodowego.
Wyrokiem z dnia 23 września 2008 r., Sąd Okręgowy w P. oddalił apelację
powoda wywiedzioną od wyroku Sądu Rejonowego. Sąd Okręgowy przyjął, że o ile
pracownik dysponuje interesem prawnym w ustaleniu, że określone zdarzenie
miało charakter wypadku przy pracy, to ustalenie to powinno mieć wpływ dla
przyszłych jego roszczeń. Zdaniem Sądu Okręgowego treść protokołu nie
pozostawiała wątpliwości co do tego, że wypadek miał cechy wypadku przy pracy a
wskazane w nim przyczyny wypadku nie zostały określone w sposób, który mógłby
pozbawić powoda prawa do świadczeń z ubezpieczenia społecznego albo żądań
mających za podstawę regulacje prawa cywilnego. Weryfikacja okoliczności
leżących po stronie pracownika, podanych w protokole, może mieć miejsce, jeśli
wytoczy on powództwo o świadczenie i w takim wypadku treść protokołu nie będzie
stanowić okoliczności przesądzającej.
3
Wyrok ten skargą kasacyjną zaskarżył pełnomocnik powoda, zarzucając w
skardze kasacyjnej naruszenie art. 189 k.p.c. przez błędną wykładnię i przyjęcie, że
powód nie dysponował interesem prawnym żądając sprostowania protokołu.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie.
Ugruntowana linia orzecznicza Sądu Najwyższego uznaje dopuszczalność
kierowania przez pracownika powództwa o ustalenie, że określone zdarzenie miało
charakter wypadku przy pracy. Jego celem jest potwierdzenie zaistnienia
prawotwórczego faktu – wypadku przy pracy. Jedynie w najstarszym orzecznictwie
kwestionowano dopuszczalność takiego powództwa (por. wyrok z dnia 13 czerwca
1973 r. w sprawie I PR 156/73). Obecnie, w szczególności uwzględniając uchwałę z
dnia 11 maja 1994 r. w sprawie II PZP 1/94, Sąd Najwyższy akceptuje wytaczanie
takiego powództwa. Potwierdzają to kolejne rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego
(zob. np. wyrok z dnia 21 czerwca 2001 r. w sprawie II UKN 425/00, uchwała z dnia
29 marca 2006 r., sygn. II PZP 14/05, wyrok z dnia 5 czerwca 2007 r., sygn. I UK
8/07). Wskazuje się przy tym alternatywnie, że celem takiego powództwa jest
ustalenie faktu prawotwórczego (tak np. wyrok z dnia 27 stycznia 1998 r., II UKN
471/97) albo też prawa do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego (tak np. w
uchwale II PZP 1/94), skoro wystąpienie wypadku przy pracy jest jedyną w istocie
przesłanką pozytywną przyznania świadczeń.
Nie ma także w judykaturze wątpliwości, że tak jak dopuszczalne jest
żądanie ustalenia, że zdarzenie miało charakter wypadku przy pracy, tak
dopuszczalne jest domaganie się „sprostowania” protokołu powypadkowego (wyrok
SN z dnia 27 stycznia 1998 r., sygn. II UKN 471/97). Także i to roszczenie ma za
podstawę art. 189 k.p.c. z uwagi na tok szczególnego trybu „prostowania”
podobnego do np. prostowania świadectwa pracy.
Sąd Najwyższy ferując przedmiotowe rozstrzygnięcie ma na względzie fakt,
że w przedmiotowej sprawie sądy powszechne bez przeprowadzenia postępowania
dowodowego odmówiły sprostowania protokołu powypadkowego zgodnie z
4
żądaniem powoda przyjmując, że powód nie dysponuje interesem prawnym w
kierowaniu takiego żądania.
Założenie to nie oznacza, że w sprawie rzeczywiście istnieje konieczność
sprostowania protokołu zgodnie z żądaniem powoda. Niemniej jednak
rozstrzygnięcie sprawy nie mogło ograniczać się do przyjęcia a priori, że powód nie
dysponuje roszczeniem o zmianę treści protokołu. Przeprowadzenie postępowania
co do żądań pozwu pozwoli dopiero na ferowanie prawidłowego orzeczenia
merytorycznego.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
/tp/