I PK 107/08

Orzeczenie procesowe
SN3 grudnia 2008·sentence
Czas pracyWynagrodzenie
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła roszczenia pracownika handlowego o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych. Sąd Najwyższy uznał, że w realiach tej sprawy czas pracy pracownika rozpoczynał się od wyjazdu z jego mieszkania i obejmował także powrót do mieszkania, ponieważ pracodawca nie zapewnił żadnej stałej placówki jako miejsca pracy, a obowiązki powoda polegały na przemieszczaniu się między sklepami i wykonywaniu zadań w terenie. SN potwierdził też, że sam fakt zajmowania stanowiska kierowniczego nie wyłącza prawa do nadgodzin, skoro pracownik faktycznie wykonywał pracę na równi z podwładnymi i nie kierował wyodrębnioną komórką organizacyjną. Nie uwzględniono zarzutów dotyczących nadużycia prawa ani błędnej wykładni przepisów o czasie pracy. Jednocześnie SN stwierdził naruszenie art. 321 § 1 k.p.c. w zw. z art. 187 k.p.c., ponieważ sąd zasądził kwotę wyższą niż dochodzona w pozwie, bez skutecznego rozszerzenia powództwa. Z tego powodu wyrok sądu drugiej instancji został uchylony, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·ustalenie początku i końca czasu pracy pracownika terenowego wykonującego zadania poza siedzibą pracodawcy
  • ·czy do czasu pracy należy wliczać dojazd z mieszkania do pierwszego klienta i powrót po zakończeniu pracy
  • ·prawo do wynagrodzenia za godziny nadliczbowe przy zadaniowym czasie pracy
  • ·czy pracownik na stanowisku kierowniczym może dochodzić nadgodzin, gdy faktycznie wykonuje pracę na równi z podwładnymi
  • ·zakaz orzekania ponad żądanie pozwu w sprawie o wynagrodzenie za nadgodziny
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 3 grudnia 2008 r. I PK 107/08 Czas pracy w rozumieniu art. 128 k.p. rozpoczyna się od wyjazdu z mieszkania pracownika handlowego w sytuacji, gdy pracodawca nie zorganizo- wał dla niego żadnego miejsca, które mogłoby być traktowane jako zamiejsco- wa siedziba pracodawcy, a praca polegała w całości na wykonywaniu zadań w placówkach handlowych, do których pracownik dojeżdżał samochodem z zaj- mowanego przez siebie mieszkania; czas ten obejmuje również powrót do mieszkania po wykonaniu zasadniczego zadania pracowniczego. Przewodniczący SSN Katarzyna Gonera, Sędziowie SN: Zbigniew Hajn, Herbert Szurgacz (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 3 grudnia 2008 r. sprawy z powództwa Andrzeja M. przeciwko „E.P.” Spółce z o.o. w W. o wy- nagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, na skutek skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecz- nych w Olsztynie z dnia 22 lutego 2008 r. [...] u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Olsztynie do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasa- cyjnego. U z a s a d n i e n i e Sąd Rejonowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Olsztynie wyrokiem z dnia 4 października 2007 r. uwzględnił powództwo Andrzeja M. wniesione przeciwko pozwanej E.P. Spółce z o.o. w W. i zasądził na rzecz powoda wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych w kwocie 66.867,89 zł wraz z odsetkami za okresy miesięczne od 1 listopada 2002 r. do 1 października 2004 r. Rozstrzygnięcie to oparto na następujących ustaleniach faktycznych. Powód był zatrudniony w W.S.P. Spółce z o.o. z siedzibą w T.G. w okresie od 16 września 2 1996 r. do 31 stycznia 2005 r. na podstawie umowy o pracę. Początkowo pracował w charakterze przedstawiciela handlowego - handlowca, a następnie został awanso- wany z dniem 1 września 1997 r. na stanowisko kierownika regionu „O.”. Stosunek pracy ustał z dniem 31 stycznia 2005 r. Z dniem 1 lutego 2005 r., na podstawie art. 231 k.p., W.S.P. Spółka z o.o. został przejęty przez E.P. Spółkę z o.o. Według § 12 regulaminu pracy z dnia 25 stycznia 2001 r. czas pracy powoda w Spółce W.S.P. określony był wymiarem zadań. Zakres zadań nie został powodowi wskazany na pi- śmie. Dopiero w piśmie z dnia 21 czerwca 2004 r. określono dobową normę czasu pracy powoda na 8 godzin, a tygodniową normę na 40 godzin. Powód pracował w dniach od poniedziałku do piątku w godzinach od 800 rano do co najmniej 1730 . Bar- dzo często zdarzało się jednak, iż powód wracał do domu później niż o 1730 . Było to uzależnione od długości tras, jakie pokonywał w celu wykonywania swych zadań pracowniczych, ilości odwiedzonych klientów oraz czasu wizyt. Podległy powodowi region obejmował teren Polski północno-wschodniej, w tym oprócz województwa warmińsko-mazurskiego, część podlaskiego i mazowieckiego. Andrzej M. obsługiwał następujące miejscowości: Olsztyn, Ostródę, Ciechanów, Żuromin, Ostrołękę, Łomżę, Białystok, Augustów, Bielsk Podlaski, Siemiatycze oraz Suwałki. Praca po- woda polegała na wizytowaniu sklepów wielkopowierzchniowych, sieci zagranicz- nych oraz hurtowni regionalnych na obszarze całego regionu. U najważniejszych klientów powód był co najmniej raz w tygodniu, u mniejszych 3-4 razy w miesiącu. Do najważniejszych, strategicznych klientów obsługiwanych przez powoda należały: sklepy wielkopowierzchniowe: T., R., L., A., M., sieci: R., PMB w B., M.D., R., hur- townie regionalne: R.O. Powód nie miał stałego grafiku wizyt. Samodzielnie układał tygodniowy plan pracy, który dostosowywał do potrzeb własnych jak i klientów. Plan zakładał wizyty powoda w określonych dniach u określonych klientów. W zależności od potrzeby mógł być zmieniony w trakcie wykonywania. Powód przesyłał plan do swojego przełożonego, który zapoznawał się z nim i ewentualnie zgłaszał zastrzeże- nia, poprawki. Jednakże powód starał się zachować wypracowany rytm cotygodnio- wej pracy związany z regularnymi wizytami w określonych dniach u tych samych klientów. Powód kontrolował także pracę trzech podlegających mu przedstawicieli handlowych, działających w granicach jego rejonu. Kontrola polegała na towarzysze- niu przedstawicielowi handlowemu podczas jego pracy - powód jeździł z pracowni- kiem po sklepach detalicznych i sprawdzał prawidłowość dokonywanych przez niego czynności. Dodatkowo powód sprawdzał raporty dzienne nadsyłane przez przedsta- 3 wicieli pod względem zgodności zawartych w nich danych z rzeczywistym stanem rzeczy. Po sprawdzeniu wysyłał je bezpośredniemu zwierzchnikowi. Przedstawiciele handlowi, których pracę powód nadzorował, przesyłali mu, najpóźniej w sobotę poprzedzającą kolejny tydzień pracy, ich plany pracy tygodnia. Powód zapoznawał się z nimi i jeżeli zachodziła taka potrzeba, nanosił poprawki. O poprawkach informował przedstawicieli za pomocą maila lub telefonicznie. Brak uwag traktowany był jako akceptacja planu. Powód sporządzał również własny plan pracy tygodnia, który przesyłał najpóźniej w sobotę do bezpośredniego przełożone- go. Powód był zobowiązany do sporządzania sprawozdań dziennych, w których mu- siał podawać, między innymi, godzinę rozpoczęcia oraz zakończenia swojej pracy, godzinę rozpoczęcia pierwszej i zakończenia ostatniej wizyty u klienta, ilość wizyt, a nadto ilość przejechanych kilometrów służbowo i prywatnie, miejscowość noclegu (o ile taki był), informacje o zamówieniu (czy wizyta była skuteczna, czy nie). W razie dodatkowych zdarzeń winien był informować np. o fakcie przygotowania specjalnych promocji, które potrafiły zająć nawet cały dzień pracy. W związku z powyższym, po powrocie z trasy, powód codziennie ewidencjonował swój czas w raportach. Dodat- kowo sporządzał raporty miesięczne, które stanowiły zbiorcze zestawienie raportów dziennych. Sporządzane przez powoda raporty, do których dołączał faktury za noc- legi, paliwo, parkingi, rozliczenia telefonów, dowody nadania przesyłki służbowej nie były nigdy kwestionowane przez bezpośredniego przełożonego powoda jak i inne osoby z zarządu W.S.P. Powód był kontrolowany i sprawdzany przez swoich przeło- żonych, zarówno poprzez umawiane spotkania jak i niezapowiedziane kontrole. W taki sam sposób powód kontrolował swoich podwładnych. W zakresie obowiązków o charakterze biurowo-administracyjnym powód mu- siał odbierać pocztę mailową z wiadomościami od przełożonych i podwładnych. Spo- rządzał tabele zwrotne np. dotyczące cen produktów W.S.P. i konkurencji. Przełożeni powoda zarówno w Polsce, jak i w Niemczech, wiedzieli o ilości godzin pracy powo- da oraz innych kierowników regionalnych i przedstawicieli handlowych. Informacje te czerpali zarówno z raportów dziennych, które powód wysyłał np. do bezpośredniego przełożonego oraz do centrali w Niemczech. Ponadto problem znacznej ilości godzin pracy i dużego obszaru obsługiwanego przez powoda powód sygnalizował podczas konferencji w rozmowach półprywatnych z przełożonymi. Kierownictwo w Polsce na wysyłane sygnały w tym zakresie od pracowników twierdziło, iż centrala w Niem- czech nie dysponuje pieniędzmi i nie wyraża zgody na zwiększenie zatrudnienia. 4 Pozwana zaskarżyła ten wyrok apelacją w całości, zarzucając mu naruszenie: 1. przepisów postępowania - art. 321 § 1 k.p.c., poprzez orzeczenie ponad żądanie powoda, art. 233 § 1 k.p.c., poprzez przyjęcie iż powód wykonywał na rzecz pozwa- nej w okresie od października 2002 r. do września 2004 r. pracę w godzinach nad- liczbowych, art. 223 § 1 k.p.c. w związku z art. 232 zdanie 1 k.p.c. oraz z art. 6 k.c., przez nieustalenie należycie stanu faktycznego sprawy, art. 241 k.p.c. w związku z art. 217 § 1 i 2 k.p.c., poprzez bezzasadne oddalenie wniosków dowodowych po- zwanej, art. 286 k.p.c. w związku z art. 217 § 2 k.p.c., poprzez nieuwzględnienie wniosków dowodowych pozwanej, art. 286 k.p.c. w związku z przepisem art. 233 § 1 k.p.c., w ten sposób, iż Sąd Rejonowy nie zażądał z urzędu dodatkowej (uzupełniają- cej) opinii od biegłego sądowego, oraz art. 328 § 2 k.p.c.; 2. przepisów prawa mate- rialnego - art. 1514 k.p. (przed dniem 1 stycznia 2004 r. art. 135 k.p.), poprzez błędną ich wykładnię oraz błędne ich niezastosowanie w ten sposób, iż Sąd Rejonowy uznał, że osoba zajmująca stanowisko kierownicze - w rozumieniu tych przepisów prawa - nie może wykonywać czynności tego samego rodzaju co jej podwładni, art. 8 k.p., poprzez błędne jego niezastosowanie w ten sposób, iż Sąd Rejonowy uznał, że w sprawie nie występuje naruszenie zasad współżycia społecznego. Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Olsztynie wyrokiem z dnia 22 lutego 2008 r. oddalił apelację. Uwzględniając zarzut naruszenia art. 241 k.p.c. w związku z art. 217 § 1 i 2 k.p.c. Sąd Okręgowy uzupełnił materiał dowodowy, dopuszczając dowody z zeznań zawnioskowanych przez pozwaną świadków. W po- zostałym zakresie Sąd Okręgowy nie podzielił zarzutów ani wniosków apelacji. Odnosząc się w pierwszym rzędzie do zarzutu obrazy przepisów postępowa- nia, a mianowicie art. 321 § 1 k.p.c. i 316 § 1 k.p.c., poprzez orzeczenie przez Sąd Rejonowy ponad żądanie zgłoszone przez powoda Sąd drugiej instancji stwierdził, iż jest to zarzut chybiony. Prawdą jest, iż powód w pozwie żądał zasądzenia na jego rzecz kwoty 63.681,76 zł wraz z ustawowymi odsetkami, tym niemniej podczas roz- prawy głównej w dniu 25 września 2007 r. powód sprecyzował żądanie pozwu, do- magając się wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, które obejmowały czas jego podróży w celach służbowych, z wyłączeniem pracy biurowej wykonywanej przez niego po powrocie do domu. Zmodyfikowane w ten sposób żądanie, jakkolwiek nie wskazuje bezpośrednio konkretnej kwoty, zakreśla jednak wyraźne ramy czaso- we świadczonej przez powoda pracy, za którą domaga się on wynagrodzenia, a które przy użyciu wiedzy specjalistycznej możliwe jest do wyliczenia. W tych warun- 5 kach zasądzenie przez Sąd Rejonowy na rzecz powoda wyliczonej przez biegłego kwoty 66.867,89 zł wraz z ustawowymi odsetkami od poszczególnych kwot, nie jest bynajmniej orzeczeniem wychodzącym ponad żądanie. Odnośnie do zarzutu naruszenia art. 1514 k.p. Sąd Okręgowy stwierdził, iż za- rzut ten jest chybiony. Podkreślił, że analizując rozstrzygnięcie Sądu pierwszej in- stancji oraz motywy zaskarżonego wyroku w kontekście całości zebranego w sprawie materiału dowodowego na aprobatę zasługuje stanowisko tego Sądu, że powód pra- cował w zadaniowym systemie czasu pracy, co z kolei nie wyklucza uznania, iż wy- konywał on pracę w godzinach nadliczbowych. Nie można bowiem uznać, ani obec- nie, ani na gruncie poprzednio obowiązującego stanu prawnego, iż samo nazwanie systemu pracy „zadaniowym” pozwalało na niestosowanie przepisów regulujących pracę w godzinach nadliczbowych. Nawiązując do orzecznictwa Sądu Najwyższego Sąd Okręgowy zauważył, że przy zadaniowym czasie pracy zadania pracownika po- winny być tak określone, by ich wykonanie było możliwe w ramach normatywnego czasu pracy. Gdyby okazało się, że nie jest to możliwe, pracownik zatrudniony w za- daniowym czasie pracy nie może być pozbawiony roszczenia o wynagrodzenie za pracę ponad normy czasu pracy. Zlecanie pracownikowi zadań, których wykonywa- nie w normalnym czasie pracy jest niemożliwe, trzeba kwalifikować jako równo- znaczne z poleceniem świadczenia pracy w czasie przekraczającym normy czasu pracy. Nie jest przy tym konieczne, by powód był zobowiązany każdorazowo zgła- szać potrzebę świadczenia pracy w godzinach ponadwymiarowych. Sąd Okręgowy stwierdził także, że nie sposób zgodzić się z twierdzeniem peł- nomocnika pozwanej, jakoby wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych nie należało się powodowi z uwagi na fakt piastowania przez niego stanowiska kie- rowniczego. Przywołał stanowisko Sądu pierwszej instancji wskazujące na brak pod- staw do stosowania do powoda zasad wynikających z art. 135 k.p. (do 31 grudnia 2003 r.) i art. 1514 § 1 k.p. Nie ulega wątpliwości, iż powód łączył stanowisko kierow- nicze ze zwykłym wykonywaniem pracy jak inni, podlegali mu pracownicy i praca przedstawiciela handlowego zajmowała mu więcej czasu niż praca kierownika regio- nu, któremu podlegało 3 pracowników. Obowiązki nałożone przez pracodawcę na powoda nie ograniczały się jedynie do organizowania kontroli i nadzorowania czyn- ności podległych mu trzech pracowników, lecz przede wszystkim polegały na wyko- nywaniu pracy na równi z nimi, tj. sprzedaży towarów klientom i dbaniu o klientów. Ponadto Sąd przywołał stanowisko doktryny, zgodnie z którym nawet osoby na sta- 6 nowiskach samodzielnych i kierowniczych nie mogą być pozbawione prawa do do- datkowego wynagrodzenia, jeżeli są zmuszone do systematycznego przekraczania normalnego, obowiązującego je czasu pracy. Ponadto, jeżeli zakres czy rodzaj przy- dzielonych pracownikowi zadań pozwoli na ustalenie, iż nie są one wykonalne w normalnym czasie pracy, lecz wymagają stałego jego przekraczania, wówczas może okazać się, że i takiemu pracownikowi (tzn. zajmującemu stanowisko samodzielne lub kierownicze) będzie przysługiwało wynagrodzenie za godziny nadliczbowe. Sąd Okręgowy uznał jako trafne stanowisko Sądu Rejonowego, zgodnie z któ- rym podróże powoda, które odbywał w celu wykonania powierzonych mu obowiąz- ków pracowniczych, zaliczyć należy do tzw. „nietypowych podróży służbowych”, które polegają na przemieszczaniu się pracownika z jednego miejsca wykonywania obowiązków do innego i są integralną częścią wykonywania pracy w ramach rucho- mego miejsca pracy. Nie można przy tym zgodzić się ze stanowiskiem pełnomocnika pozwanej, wyrażonym w zarzutach apelacji, iż zebrany w sprawie materiał dowodo- wy nie daje podstawy do dokonania powyższych ustaleń. Sąd zwrócił uwagę na pre- cyzję raportów i ich szczegółowy zakres, a także ich wiarygodność w świetle zeznań świadków oraz okoliczności, że powód był pracownikiem zdyscyplinowanym i obo- wiązkowym, stąd precyzja raportów może przemawiać tylko na jego korzyść. Odnosząc się do zarzutu obrazy prawa materialnego - art. 8 k.p. Sąd Okręgo- wy stwierdził, iż w jego ocenie w sprawie nie występuje naruszenie zasad współżycia społecznego, które uzasadniałoby oddalenie powództwa. W realiach niniejszej sprawy to właśnie żądanie przez pracownika zapłaty za pracę przez niego wykonaną pozostaje pod ochroną wskazanego przepisu. Nie sposób bowiem podzielić stanowi- ska pozwanej, że jeżeli pracownik przez kilka lat pracuje ponad wymiar czasu jego pracy, a występuje z roszczeniem dopiero po zakończeniu stosunku pracy, to upraw- nione jest ocenianie jego zachowania w kategoriach nadużycia prawa. Odnosząc się do zarzutu obrazy art. 328 § 2 k.p.c., sprowadzającego się zda- niem autora apelacji do braku wskazania w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, Sąd drugiej instancji stwierdził, iż tak jak pozo- stałe zarzuty jest on chybiony, gdyż, wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji, do- konana przez Sąd pierwszej instancji analiza materiału dowodowego jest wnikliwa i jasna, a przeprowadzone w oparciu o tę analizę wnioskowanie jest logiczne, zgodne z przesłankami wynikającymi z art. 233 § 1 k.p.c. i przekonująco uzasadnione. 7 Pozwana zaskarżyła ten wyrok skargą kasacyjną w całości, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Olsztynie. Jako podstawy skargi kasacyjnej pozwana wskazała: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 128 § 1 k.p., poprzez jego błędną wykładnię i błędne uzna- nie, że do czasu pracy pracownika, obliczanego dla celu ustalenia świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych, w przypadku gdy pracownik ten świadczy pracę w wa- runkach tak zwanej nietypowej podróży służbowej, należy doliczać czas dojazdu tego pracownika do miejsca wykonywania pracy oraz czas powrotu z pracy do domu i wo- bec tego, za początek świadczenia pracy przez powoda, należało uznać: albo mo- ment przyjazdu powoda do pierwszego klienta, albo też moment stawienia się powo- da w określonym przez pracodawcę innym miejscu, zaś za moment zakończenia pracy, chwilę wyjazdu od ostatniego klienta, albo też moment wyjazdu z miejsca wy- znaczonego przez pracodawcę; art. 1514 k.p. oraz art. 17 ust. 1 lit. a dyrektywy 2003/88/WE, poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w kontekście oceny, czy powód pracował na stanowisku kierowniczym i jego prawa do wynagro- dzenia za pracę w godzinach nadliczbowych; art. 151 § 1 pkt 2 k.p., poprzez błędną jego wykładnię i błędne zastosowanie w niniejszej sprawie przez przyjęcie, że pole- cenie pracy w godzinach nadliczbowych w związku ze szczególnymi potrzebami pra- codawcy może zostać wydane pracownikowi handlowemu w sposób dorozumiany, poprzez samo przydzielenie mu zadań do wykonania w nadmiernym wymiarze oraz na podstawie tego, że deklarowany post factum przez pracownika handlowego, w tym powoda, czas wykonywania przez niego pracy, w tym przejazdów, przekraczał w niektórych dniach normy czasu pracy; - art. 8 k.p., poprzez jego błędne niezastoso- wanie „w sytuacji, gdy wykonując pracę handlowca poza siedzibą pracodawcy w taki sposób, że pracodawca nie mógł dokonać kontroli i pomiaru jego czasu pracy, (po- wód) bezpodstawnie ukrywał przed pozwanym pracodawcą fakt wykonywania pracy w godzinach nadliczbowych, uniemożliwiając pozwanemu pracodawcy ewentualną korektę zakresu zadań przydzielonych pracownikowi do wykonania i tym samym uniemożliwił pozwanemu pracodawcy podjęcie działań organizacyjnych, które mo- głyby wyeliminować występowanie nadgodzin lub by mógł na bieżąco rekompenso- wać pracę w godzinach nadliczbowych, jeżeli takiej korekty dokonać by nie mógł. Nadto, takim swoim zachowaniem powód naruszył swoje podstawowe obowiązki pracownicze, a mianowicie obowiązek przestrzegania czasu pracy ustalonego w 8 czasie pracy; art. 100 § 2 pkt 1 k.p., obowiązek dbałości o dobro zakładu pracy; art. 100 § 2 pkt 4 k.p. oraz obowiązek odmowy wykonania poleceń pracodawcy niezgod- nych z prawem; art. 100 § 1 k.p. Skoro powód dopuścił się naruszenia swoich pod- stawowych obowiązków pracowniczych, a także, skoro zatajał przed pracodawcą fakty i swoje zamiary zgłoszenia roszczenia, pomimo, że mógł w porozumieniu z pra- codawcą wpłynąć na ukształtowanie organizacji pracy zapobiegającej powstawaniu nadgodzin, to trzeba przyjąć, że powód naruszył zasady współżycia społecznego, a zgłaszając roszczenie dopuścił się nadużycia swoich uprawnień”; 2. naruszenie przepisów postępowania - art. 321 § 1 k.p.c. oraz art. 187 § 1 k.p.c., poprzez orze- czenie w niniejszej sprawie ponad żądanie zgłoszone przez powoda oraz art. 231 k.p.c. w związku z art. 232 zdanie 1 k.p.c. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Podstawowym zagadnieniem prawnym w rozpoznawanej sprawie jest prawne pojęcie czasu pracy. W zależności bowiem od zakreślenia treści tego pojęcia kształ- tuje się liczba godzin przepracowanych ponad przewidziane prawem normy tego czasu. Zdaniem strony pozwanej, przyjęcie przez Sąd Okręgowy, iż początek świad- czenia pracy przez powoda, a tym samym początek jego czasu pracy należy liczyć od momentu opuszczenia przezeń mieszkania i udania się w kolejny planowany ob- jazd punktów odbioru , a jego koniec wiązać z powrotem do mieszkania, jest sprzeczne z art. 128 § 2 k.p., określającym pojęcie czasu pracy. Skarżący uważa, że powód pracował w warunkach tzw. nietypowej podróży służbowej, w ramach której dojazd do pierwszego klienta, a następnie wyjazd od ostatniego klienta aż do po- wrotu do mieszkania - nie stanowi czasu pracy powoda. Stanowisko to nie jest trafne. Zgodnie z art. 128 k.p. czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje do dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy. Stosunkowo mało wątpliwości budzi rozumienie pozostawania do dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy, więcej wątpliwości nasuwa rozumienie pozostawania do dyspozycji pracodawcy w innym miejscu wyznaczonym do wyko- nywania pracy. Postępy techniki, zmiany w organizacji pracy umożliwiają, a często determinują potrzebę wykonywania pracy poza zakładem pracy i poza obszarem po- zostawania w bezpośredniej dyspozycji pracodawcy (kierownika pracy). W orzecz- nictwie już stosunkowo dawno przyjmowano, że w przypadku pracy polegającej na 9 pobieraniu poza stałym miejscem pracy prób wody w przemysłowych zakładach i rzekach w celu sprawdzenia w zakładowym laboratorium stopnia zanieczyszczenia, do czasu pracy należy wliczyć także czas podróży z zakładu do miejsca wykonywa- nia czynności i z powrotem oraz między miejscami wykonywania pracy (wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 1976 r., I PR 115/76, OSPiKA 1978 nr 2). W odróżnieniu od tej sytuacji w rozpoznawanej sprawie powód nie miał stałego miejsca pracy w za- kładzie pracy. Jego praca polegała w całości na wykonywaniu zadań w poszczegól- nych placówkach handlowych, do których dojeżdżał z zajmowanego przez siebie mieszkania. Sporządzany przez powoda tygodniowy plan pracy (wyjazdów do po- szczególnych punktów handlowych) był akceptowany przez pracodawcę (działające- go z jego upoważnienia przełożonego powoda), jego wykonanie podlegało kontroli nie tylko w zakresie tygodniowego rozkładu pracy, ale również w zakresie realizacji przewidzianych planem dziennych zajęć od czasu wyjazdu z mieszkania do czasu powrotu do mieszkania. Sąd Okręgowy, odwołując się do wyroku Sądu Najwyższego 23 czerwca 2005 r., II PK 265/04 (OSNP 2006 nr 5-6, poz. 76), przyjął, że powód, wykonując swoją pracę, odbywał tzw. nietypową podróż służbową, polegającą na permanentnym przemieszczaniu się z jednego do innego miejsca wykonywania za- jęć, stanowiących przedmiot jego pracowniczego zobowiązania, co stanowi integral- ny element sposobu wykonywania pracy i jest konsekwentnie w całości kwalifikowa- ne jako czas pracy. Należy dodać, że pozwana nie zorganizowała dla swoich pra- cowników żadnego miejsca, które mogłoby być traktowane jako placówka zamiej- scowa siedziby pracodawcy; funkcję tę spełniało mieszkanie powoda . W tych wa- runkach należy przyjąć, że czas pracy powoda rozpoczynał się od wyjazdu z miesz- kania, ponieważ od tego momentu rozpoczynały się bezpośrednie czynności przy- gotowawcze do wykonania zasadniczego zadania pracowniczego. Czas ten obejmo- wał również czas powrotu do mieszkania po zakończeniu zasadniczego zadania pra- cowniczego. W mieszkaniu bowiem powód kończył pracę pisząc raport dzienny oraz dokonując innych jeszcze czynności. Sąd Okręgowy zakwalifikował system czasu pracy powoda jako zadaniowy czas pracy i przyjął, że rozmiar zadań spoczywających na powodzie nie był możliwy do wykonania w ramach podstawowej normy czasu pracy. Skarżący nie kwestiono- wał takiej kwalifikacji czasu pracy powoda, argumentował natomiast, że powód zaj- mował stanowisko kierownicze w rozumieniu art. 135 § 1 (1514 ) k.p. Pomijając już okoliczność, że wydaje się wątpliwe stosowanie zadaniowego czasu pracy do kie- 10 rowników komórek organizacyjnych, przynajmniej w odniesieniu do pracowników handlowych z takim zakresem zadań jak w przypadku powoda, powód nie zajmował stanowiska kierowniczego w rozumieniu powołanego przepisu z tego powodu, że nie kierował wyodrębnioną komórką organizacyjną zakładu pracy, jego zasadniczym za- daniem pracowniczym nie było kierowanie trzema podległymi mu pracownikami han- dlowymi, lecz wykonywanie zadania realizacji planu sprzedaży. W świetle utrwalone- go orzecznictwa, nawet w przypadku kierowania komórką organizacyjną wyodręb- nioną w strukturze organizacyjnej zakładu pracy, status pracownika zajmującego stanowisko kierownika, któremu nie przysługuje prawo do wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, nie przysługuje pracownikowi, jeżeli kierując zespołem pracowników jednocześnie wykonuje pracę na równi z członkami kierowanego zespołu (wyrok Sądu Najwyższego z 17 listopada 1981 r., I PR 92/81, OSNCP 1982 nr 5-6, poz. 82; stanowisko to zostało podtrzymane w wyroku z 13 stycznia 2005 r., II PK 114/04, OSNP 2005 nr 16, poz. 245). Na gruncie ustalonych okoliczności faktycznych nie jest ponadto uzasadnione twierdzenie pozwanej jakoby nie zachodziła przewidziana art. 135 (1514 ) k.p. przesłanka prawa do wynagrodzenia za godziny nadliczbowe w po- staci istnienia konieczności pracy w nadgodzinach ponieważ powód sam decydował o organizacji czasu pracy w związku z czym praca w nadgodzinach stanowiła konse- kwencję decyzji powoda. Przeczą temu ustalenia dotyczące obszaru geograficznego, na którym powód wykonywał swoje obowiązki, dane zawarte w raportach dziennych, wskazujące czas niezbędny do wykonania zdań, sygnalizowanie przez powoda w czasie konferencji niemożliwości wykonania zadań w ramach podstawowej normy czasu pracy. Rozpoznawana sprawa dotyczy wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Skarżący w skardze kasacyjnej zarzuca naruszenie art. 17 ust. 1 lit. a dyrektywy 20033/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 4 listopada 2003 r. dotyczącej nie- których aspektów organizacji czasu pracy. Dyrektywa reguluje prawo do wypoczyn- ku, nie reguluje pracy w godzinach nadliczbowych ani wynagrodzenia za taką pracę. Odstępstwa od przewidzianych dyrektywą unormowań, o których mowa w art. 17 ust. 1 lit. a, i na które powołuje się skarżący, dotyczą możliwych odstępstw w prawie kra- jowym od przewidzianych dyrektywą norm czasu pracy i wypoczynku. Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 8 k.p. Przytoczona na jego uzasadnienie argumentacja ma zasadniczo charakter pozaprawny i opiera się na założeniu, że pracownicy, dochodzący po ustaniu stosunku pracy wynagrodzenia 11 za godziny nadliczbowe działają nieuczciwie, przedstawiają nierzetelną ewidencję czasu pracy, w związku z czym dochodzi do wydawania wielu niesprawiedliwych wy- roków i do wspierania wątpliwych roszczeń pracowniczych. Poziom tej argumentacji zwalnia od ustosunkowania się do argumentacji skargi kasacyjnej, poza może zwró- ceniem uwagi, że skarżący nie dostrzega przewidzianego § 8 rozporządzenia Mini- stra Pracy i Polityki Socjalnej z 28 maja 1996 r. w sprawie zakresu prowadzenia przez pracodawców dokumentacji w sprawach związanych ze stosunkiem pracy (Dz.U. Nr 62, poz. 286 ze zm.) obowiązku pracodawcy zakładania i prowadzenia od- rębnie dla każdego pracownika karty ewidencji czasu pracy, który nie zawsze jest przez pracodawców respektowany. Uzasadniony okazał się jedynie zarzut naruszenia art. 321 § 1 w związku z art. 187 k.p.c.. Wprawdzie obowiązujące prawo przewiduje wyjątki od związania sądu granicami żądania (np. przewidziane art. 4771 k.p.c.), jednak nie dotyczą one zasą- dzenia przez sąd ponad żądanie, w wysokości wyższej niż żądał powód. Powód do- magał się wynagrodzenia za godziny nadliczbowe w skonkretyzowanej kwocie 63.681,76 zł. Oddalając apelację strony pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego, który zasądził na rzecz powoda kwotę 66.867, 89 zł bez rozszerzenia powództwa, Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko tego Sądu o tym, że można zasądzić ponad żą- danie wtedy, gdy z okoliczności wynika, że powodowi przysługuje świadczenie w większym rozmiarze. Uzasadnia to po myśli art. 39815 k.p.c. uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. ========================================