I PKN 165/00

Wygrał pozwany
SN15 grudnia 2000·sentence
WynagrodzenieCzas pracyInne
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła roszczenia kierowcy autocysterny o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe oraz o należności z tytułu delegacji służbowych. Sąd pierwszej instancji zasądził jedynie 435 zł tytułem diet i ryczałtów za noclegi, a w pozostałej części oddalił powództwo. Ustalił, że czas pracy kierowców był rozliczany według regulaminu i w oparciu o kartę drogową, tachograf oraz przyjętą średnią prędkość 50 km/h, a powód otrzymał wynagrodzenie za nadgodziny w zakresie wynikającym z rozliczeń pracodawcy. Sąd Apelacyjny oddalił apelację, uznając ocenę dowodów za prawidłową. Sąd Najwyższy oddalił kasację powoda. Wskazał, że przyjęty przez pracodawcę sposób rozliczania czasu pracy nie naruszał prawa materialnego w świetle ustaleń faktycznych, a zarzuty dotyczące opinii biegłego i cofnięcia części powództwa były niezasadne. Zauważył też uchybienie procesowe polegające na przesłuchaniu pełnomocnika pracodawcy jako świadka, ale uznał, że nie miało ono wpływu na wynik sprawy, zwłaszcza że nie zostało skutecznie podniesione w apelacji i nie stanowiło podstawy do uchylenia wyroku.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·rozliczanie czasu pracy kierowcy i ustalanie nadgodzin na podstawie kart drogowych, tachografu i regulaminu pracy
  • ·prawo do wynagrodzenia za godziny nadliczbowe przy przyjętym przez pracodawcę systemie rozliczeń
  • ·należności z tytułu diet i ryczałtów za noclegi w podróżach służbowych
  • ·skutki procesowe przesłuchania pełnomocnika pracodawcy w charakterze świadka z naruszeniem art. 259 pkt 3 KPC
  • ·znaczenie cofnięcia części powództwa dla umorzenia postępowania
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 15 grudnia 2000 r. I PKN 165/00 Przesłuchanie przez sąd pierwszej instancji pełnomocnika pracodawcy w charakterze świadka z naruszeniem art. 259 pkt 3 KPC, jeżeli zarzutu narusze- nia tego przepisu nie postawiono w apelacji i ustalenia faktyczne oparto także na innych środkach dowodowych, powoduje, że uchybienie to nie może być uznane za wpływające na wynik sprawy (art. 3931 pkt 2 KPC). Przewodniczący SSN Jadwiga Skibińska-Adamowicz, Sędziowie SN: Roman Kuczyński (sprawozdawca), Jerzy Kuźniar. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 15 grudnia 2000 r. sprawy z powódz- twa Grzegorza K. przeciwko P.P. C. Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z sie- dzibą w P.T. – następcy prawnemu P.P.T. „P.” Spółce z ograniczoną odpowiedzial- nością z siedzibą w P.T. o wynagrodzenie, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 24 listopada 1999 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Wyrokiem z dnia 29 czerwca 1999 r. Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi zasądził od P.P. C. z Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w P.T. na rzecz Grzegorza K. kwotę 435 zł wraz z ustawowymi odsetkami tytułem należności za delegacje służbowe, umorzył postępowanie w zakresie rosz- czeń o wynagrodzenie za okres urlopu i pranie odzieży roboczej, a w pozostałej czę- ści oddalił powództwo i nadał wyrokowi w części zasądzającej rygor natychmiastowej wykonalności. Sąd pierwszej instancji ustalił, że powód zatrudniony był od 1991 r. w charakterze kierowcy autocysterny w P.P.T. „P.” Spółce z o.o. z siedzibą w P.T., któ- rego następcą prawnym jest strona pozwana. Czas pracy kierowców strony pozwa- nej ustalony był z uwzględnieniem trzech kryteriów: 1 godzina na załadunek, czas pracy według średniej prędkości 50 km/godz. i 1,5 godz. na rozładunek. Przy pierw- 2 szym kursie każdego dnia doliczano nadto 0,5 godziny na obsługę pojazdu. Przy drugim i następnych kursach danego dnia doliczano 2,5 godziny na załadunek i roz- ładunek. Wskazaną średnią prędkość przyjęto na podstawie wyników pracy kierow- ców w tym zakresie w pierwszym roku działalności firmy. W dniu 14 października 1991 r. powód podpisał regulamin pracy kierowców pozwanej firmy, zobowiązując się do respektowania jego postanowień. Przy każdym wyjedzie w trasę powód pobierał kartę drogową. Sam ją wypełniał i podpisywał, potwierdzając tym samym dane odno- szące się do pojazdu, stanu paliwa po otrzymaniu karty i przy zwrocie karty, przebie- gu samochodu tego dnia w kilometrach, godziny rozpoczęcia i zakończenia pracy, czasu pracy w godzinach i minutach. Sam powód wypisywał także trasę przebytą konkretnego dnia oraz czas dojazdu i przyjazdu. Wedle regulaminu wpisy te winny być dokonywane tylko na podstawie faktycznie wykonywanej pracy i zgodnie z wy- kresem na tarczy tachografu. Tarcze te powód otrzymywał wraz z kartami drogowy- mi. Strona pozwana dokonywała weryfikacji dokonanych przez kierowców zapisów w kartach drogowych. Przeprowadzając ją porównywano zapisy tachografu ze średnią prędkością samochodu przyjętą generalnie na 50 km/godz., dodając do tego uśred- niony czas na załadunek i rozładunek, to jest 2,5 godz. W całym okresie zatrudnienia powoda nie zdarzyło się, by czas pracy zarejestrowany przez tachograf był wyższy od zaliczonego – w wyniku weryfikacji – przez pracodawcę. Korekty dotyczyły jedynie czasu pracy wykazywanego w karcie drogowej, o ile był on rozbieżny z czasem pracy limitowanym średnią prędkością 50 km/godz., przy czym przyjęcie tego limitu było korzystne dla powoda w przypadkach, gdy faktyczny czas pracy z karty był niż- szy od limitowanego średnią prędkością. Kierowcy u strony pozwanej nie podpisywali listy obecności. W roku 1994 powód przepracował 360,5 godzin nadliczbowych, w roku 1995 – 553,5 godzin nadliczbowych, a w 1996 – 294,5 godzin nadliczbowych: otrzymał wynagrodzenie z tego tytułu w 1994 r. za 364,5 godzin, w roku 1995 za 505,5 godzin a w roku 1996 za 338,5 godzin – łącznie za cały ten czas zapłaciła mu strona pozwana za 1208,5 godzin nadliczbowych. Czas pracy powoda w całym okre- sie jego zatrudnienia w pozwanej Spółce rozliczany był na bieżąco, a powód nie zgłaszał poważniejszych zastrzeżeń, ani co do rozliczenia tego czasu, ani do wyso- kości wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Strona pozwana nie zapłaciła powo- dowi kwoty 435 zł z tytułu rozliczenia diet i ryczałtów za noclegi za okres od 5 stycz- nia do 30 grudnia 1996 r. Na podstawie tak dokonanych ustaleń Sąd Okręgowy uznał za zasadne jedynie powództwo o 435 zł. Kwotę tę przyjął za opinią biegłego z za- 3 kresu ekonomiki przedsiębiorstw, gospodarki materiałowej, zatrudnienia i płac, uznając, że w takiej wysokości pozostaje niezaspokojona należność powoda z tytułu diet i ryczałtów za noclegi. Załączony do akt materiał dowodowy, zwłaszcza doku- mentacyjny, nie dawał w ocenie Sądu pierwszej instancji podstaw do zasądzenia wyższej kwoty z tego tytułu. Nie dopatrzył się też Sąd Okręgowy podstaw do zasą- dzenia na rzecz powoda jakiejkolwiek kwoty z tytułu pracy w godzinach nadliczbo- wych. Przyjął bowiem, że czas pracy powoda rozliczany był przez stronę pozwaną prawidłowo, gdyż stosowana metoda rozliczeń była uzasadniona i zgodna z posta- nowieniami obowiązującego u niej regulaminu pracy kierowców. W konsekwencji – że praca wykonywana w spornym okresie w godzinach nadliczbowych została po- wodowi wynagrodzona. Co do roszczeń o uzupełnienie wynagrodzenia za okres urlopu i ekwiwalentu za pranie odzieży roboczej, Sąd Okręgowy umorzył postępo- wanie, a to wobec cofnięcia powództwa w tym zakresie. Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi wyrokiem z dnia 24 listopada 1999 r. oddalił apelację powoda od powyższego wyroku z uzasad- nieniem, iż Sąd pierwszej instancji obszernie i przekonująco uzasadnił dlaczego za podstawę rozstrzygnięcia przyjął opinię biegłego sądowego. Opinia ta opracowana została na podstawie wszelkiej dostępnej dokumentacji płacowej i przy uwzględnie- niu, że kierowcy u pozwanej nie podpisywali list obecności, a sposób weryfikowania danych z kart drogowych odbiegał w pewnym zakresie od postanowień regulaminu pracy. Wyniki postępowania dowodowego uznał Sąd drugiej instancji za nienarusza- jące granic swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 KPC, a polemikę z nimi zaprezentowaną w apelacji za dowolną i pozbawianą podstaw. Stwierdził też Sąd Apelacyjny, że umorzenie postępowania w zakresie roszczenia o ekwiwalent za pranie odzieży roboczej było konsekwencją stanowiska procesowego pełnomocnika powoda [...] i zostało prawidłowo przez Sąd pierwszej instancji umotywowane, nie naruszało też przepisów art. 203 § 4 i art. 469 KPC. Kasacja powoda zarzuca powyższemu wyrokowi naruszenie prawa material- nego - art. 128 w związku z art. 134 KP w związku z pkt I i II ppkt 13 regulaminu pracy kierowców zatrudnionych u pozwanego, art. 227 § 1 KP (przed nowelizacją) w związku z § 13 ust. 3 uchwały Nr 44 Rady Ministrów z dnia 27 marca 1990 r. w spra- wie zasad przydzielania pracownikom środków ochrony indywidualnej oraz dostar- czania odzieży roboczej (M.P. Nr 14, poz. 109) oraz naruszenie przepisów postę- powania: art. 477 § 1, 233 § 1 i 259 pkt 3 KPC. 4 Sąd Najwyższy rozważył, co następuje: Kasacja jest nieuzasadniona i podlega oddaleniu. Na tle ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd pierwszej instancji i nie zakwestionowanych przez Sąd dru- giej instancji nie można podzielić zarzutu obrazy przepisów prawa materialnego, skoro w świetle tych ustaleń powód nie przekroczył norm czasu pracy. Zauważyć należy, że kryterium 50 km/h przyjęte przez stronę pozwaną do rozliczeń czasu pracy jest wyjątkowo niskie, a tym samym korzystne dla powoda. Uwzględniając po- wszechnie znany fakt jazdy samochodów ciężarowych powyżej nawet dopuszczal- nych dla nich ograniczeń (70 – 80 km/h, w zależności od rodzaju drogi)), powód mógł w krótszym czasie pokonywać trasę, zaś „zaoszczędzony” czas niekoniecznie musiał być w całości przeznaczony na prace załadunkowe lub rozładunkowe. Tachometr zaś służył do kontroli długości trasy i kwestia jego legalizacji pozostawała bez zna- czenia dla ustalenia czasu pracy. Sąd Najwyższy podziela stanowisko Sądu drugiej instancji, iż wnioski wysunięte z opinii biegłego co do zasadności roszczenia powoda o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych są prawidłowe. Biegły kil- kakrotnie uzupełniał swoją opinię zarówno pisemnie, jak i na rozprawie, wobec czego nie zachodziła potrzeba powoływania innego biegłego, tym więcej, iż materiały źró- dłowe, jakimi dysponowałby inny biegły, byłyby te same. Jednocześnie z protokołu rozprawy [...] wynika, że strony nie składają wniosków dowodowych, co dowodzi, iż powód, mimo wcześniejszego zgłoszenia wniosków o zmianę biegłego, ostatecznie z takiego wniosku zrezygnował. Sąd Najwyższy podziela także stanowisko Sądu drugiej instancji w przedmio- cie cofnięcia żądania pozwu odnośnie do ekwiwalentu za pranie odzieży roboczej, gdyż znajduje ono odzwierciedlenie w protokole rozprawy [...], wobec czego nie do- szło do naruszenia przepisu art. 227 § 1 ( przed nowelizacją), ani przepisu art. 477 § 1 KPC, przy czym ten ostatni przepis został wskazany wadliwie, bowiem art. 477 nie ma paragrafu, zaś posiadającymi paragrafy są przepisy art. 4771 - 4772 , 4776 , 4779 - 47711 i 47714. . Sąd drugiej instancji zresztą w kwestii umorzenia postępowania wy- powiedział się co do jego dopuszczalności w świetle art. 203 § 4 i 469 KPC, a zatem gdyby skarżącemu chodziło o przepis art. 4771 KPC, to wobec skutecznego cofnięcia roszczenia przepis ten nie mógłby być zastosowany. Słusznie natomiast wskazuje kasacja na przesłuchanie W. w charakterze 5 świadka reprezentującego stronę pozwaną (bez podania jego imienia), z narusze- niem art. 259 pkt 3 KPC, jednakże uchybienie to nie mogło mieć wpływu na wynik sprawy, ponieważ zeznania świadka W. nie były jedynym dowodem, na którym Sąd pierwszej instancji oparł swoje ustalenia. Poza tym powód uchybienia tego nie pod- nosił przed Sądem drugiej instancji, zaś tylko tego rozstrzygnięcia może dotyczyć kasacja, a nadto uchybienie to nie mogłoby być w ponownym postępowaniu sano- wane, a takiemu głównie celowi służy uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do po- nownego rozpoznania. Sąd Najwyższy nie znalazł zatem usprawiedliwionych podstaw do uwzględ- nienia kasacji i w oparciu o art. 39312 KPC orzekł jak w sentencji wyroku. ========================================