I PKN 130/00

Wygrał pozwany
SN7 grudnia 2000·sentence
InneWynagrodzenieUbezpieczenia społeczneDyskryminacja
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła byłego pracownika, który domagał się ustalenia obowiązywania wobec niego zakładowej umowy zbiorowej po 1 stycznia 1996 r., ustalenia wartości świadczeń oraz odszkodowania za utracone korzyści. Sąd Najwyższy oddalił kasację powoda. Uznał, że zakładowy układ zbiorowy z 1996 r. był zgodny z prawem, ponieważ miał podstawę w art. 10 ustawy z 29 września 1994 r., a strony układowe mogły włączyć wartość deputatów do podstawy wymiaru emerytur i rent. SN stwierdził też, że nie doszło do dyskryminacji emerytów i rencistów, gdyż wliczenie deputatów do podstawy świadczeń z ubezpieczenia społecznego wobec byłych pracowników oraz do wynagrodzenia pracowników zatrudnionych po tej dacie realizowało zasadę równości. Oddalono również zarzut naruszenia art. 1 Protokołu nr 1 do EKPC, wskazując, że Konwencja chroni istniejące mienie, a nie samą ekspektatywę, a działania pozwanego były legalne. SN uznał także, że zarzuty procesowe były niezasadne, bo sprawa została dostatecznie wyjaśniona, a ustalanie wysokości szkody było zbędne wobec braku podstaw odpowiedzialności odszkodowawczej.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·czy wliczenie wartości deputatów do podstawy wymiaru emerytury/renty było zgodne z prawem
  • ·czy emeryci i renciści byli dyskryminowani przez zmianę układu zbiorowego pracy
  • ·czy brak udziału emerytów i rencistów w rokowaniach nad układem zbiorowym czynił układ wadliwym
  • ·czy doszło do naruszenia art. 1 Protokołu nr 1 do EKPC
  • ·czy istniały podstawy do odszkodowania za utracone korzyści
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 7 grudnia 2000 r. I PKN 130/00 Wliczenie pracownikom wartości deputatów do wynagrodzenia za pracę, stanowiącego w przyszłości podstawę wymiaru ich emerytur (rent), w dniu do- konania tej operacji i po tej dacie, a byłym pracownikom (emerytom i renci- stom) do podstawy ustalenia wysokości świadczenia z ubezpieczenia społecz- nego w tej dacie, czyni zadość zasadzie równości. Przewodniczący SSN Walerian Sanetra, Sędziowie SN: Katarzyna Gonera, Barbara Wagner (sprawozdawca). Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 7 grudnia 2000 r. sprawy z powództwa Henryka D. przeciwko Zakładowi Doświadczalnemu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w S. o ustalenie i odszkodowanie, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Okręgo- wego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia 28 września 1999 r. [...] o d d a l i ł kasację, nie obciążając powoda kosztami postępowania kasacyj- nego. U z a s a d n i e n i e Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie wyrokiem z dnia 28 września 1999 r. [...], oddalił apelację Henryka D. od wyroku Sądu Rejono- wego-Sądu Pracy w Kutnie z dnia 9 kwietnia 1999 r. [...], oddalającego powództwo apelującego o ustalenie obowiązywania wobec niego po 1 stycznia 1996 r. zakłado- wej umowy zbiorowej z dnia 31 lipca 1989 r., o ustalenie, że wartość przysługujących mu świadczeń wynosi 50 zł miesięcznie oraz o zasądzenie kwoty po 50 zł miesięcz- nie, od 1 stycznia 1996 r., tytułem odszkodowania za utracone korzyści. Sąd ustalił, że w pozwanym Zakładzie Doświadczalnym Hodowli i Aklimatyza- cji Roślin w S. do końca 1995 r. obowiązywała zakładowa umowa zbiorowa z dnia 31 lipca 1989 r., która wprowadzała postanowienia układu zbiorowego pracy dla pra- 2 cowników przedsiębiorstw rolnych z dnia 30 marca 1989 r. Umowa ta została rozwią- zana z dniem 31 grudnia 1995 r. W dniu 26 stycznia 1996 r. został zawarty u strony pozwanej zakładowy układ zbiorowy pracy, zarejestrowany w dniu 26 lutego 1996 r. Zgodnie z jego § 24, w przypadku emerytów i rencistów Zakładu, którzy nabyli prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego przed wejściem w życie układu, wartość należności dotychczas otrzymywanych w naturze (deputatów) została włączona do podstawy wymiaru świadczeń. Zakład Ubezpieczeń Społecznych w P. decyzją z dnia 2 czerwca 1997 r. dokonał przeliczenia świadczenia powoda stosownie do przed- stawionego przez stronę pozwaną druku Rp - 7a z dnia 29 marca 1996 r. Ekwiwa- lenty za mleko, ziemniaki, mieszkanie, komórkę i ogródek przydomowy zostały wyli- czone prawidłowo. Zgodnie z art. 9 ustawy z dnia 29 września 1994 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. Nr 113, poz. 547), z upływem 12 mie- sięcy od dnia wejścia w życie tej ustawy utraciły moc układy zbiorowe pracy i poro- zumienia o przystąpieniu do tych układów. Według art. 10 tejże ustawy, z dniem utraty mocy obowiązującej układów wartość przysługujących emerytom i rencistom oraz członkom ich rodzin świadczeń w naturze uwzględnia się w podstawie wymiaru emerytury lub renty, chyba, że świadczenia te zostały im zachowane. W kontekście powołanych przepisów i ustaleń faktycznych roszczenia powoda są, w ocenie Sądu, bezzasadne. Wliczenie wartości deputatów do podstawy wymiaru emerytury nie na- rusza norm międzynarodowych. Sądy polskie „stosują w pierwszej kolejności prawo polskie (kp, kc, kpc, itp.), które to przepisy ustaw nie są sprzeczne z prawem mię- dzynarodowym oraz standardami międzynarodowymi”. Henryk D. zaskarżył ten wyrok kasacją. Wskazując jako jej podstawy narusze- nie przepisów postępowania „a w szczególności” art. 217 § 2, art. 224 §1 i art. 233 KPC w związku z art. 391 KPC „poprzez nie wyjaśnienie stanu faktycznego w spra- wie oraz roszczeń zgłoszonych przez powoda oraz poprzez przyjęcie, iż sprawa zo- stała należycie wyjaśniona” oraz art. 378, art. 328 § 2 i art. 387 § 1 KPC „poprzez nie rozpoznanie sprawy w granicach wniosków apelacji, a w szczególności zarzutu apelacji dotyczącego naruszenia art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności”, a także naruszenie prawa materialnego po- przez błędną wykładnię art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz poprzedza- jącego go wyroku Sądu Rejonowego w Kutnie i przekazanie sprawy do ponownego 3 rozpoznania temu ostatniemu Sądowi. Pełnomocnik skarżącego wywodził, że Sąd uznał roszczenia Henryka D. za bezzasadne „bez wyjaśnienia wielkości szkody po- woda, sposobu jej wyrządzenia - czyli bez merytorycznego rozpoznania sprawy”. „W celu ustalenia wysokości szkody” konieczne było powołanie biegłego. Przedmiotem opinii biegłego sądowego była prawidłowość wystawienia przez stronę pozwaną za- świadczenia dla organu rentowego o zarobkach powoda, a nie wysokość poniesionej przez niego szkody. Sąd naruszył art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności „poprzez pozbawienie powoda przysługujących mu praw majątkowych na warunkach nieprzewidzianych przez ustawę i nie w intere- sie publicznym oraz niezgodnie z zasadami współżycia społecznego oraz niezgodnie z ogólnymi zasadami prawa międzynarodowego”. Twierdził, że nie kwestionował zgodności prawa polskiego ze standardami międzynarodowymi, lecz podniósł, że Sąd naruszając normy polskie naruszył tym samym normy międzynarodowe. Art. 10 ustawy z dnia 29 września 1994 r. „pozwala pozwanemu na wywłaszczenie swoich emerytów”. Pozwany bez porozumienia z powodem lub przedstawicielami emerytów i rencistów pozbawił Henryka D. prawa do nabytych świadczeń. Swoim działaniem naruszył „szereg przepisów prawa, a w szczególności: art.5 kc, art. 354 kc, art. 56 kc i art. 58 § 2 kc”. Powód ”został pozbawiony swojego mienia, czyli prawa do świad- czeń wynikających z układu zbiorowego pracy”. W związku z tym „nastąpiło swoiste wywłaszczenie bez prawa do odwołania i bez prawa do wypowiedzenia nawet swo- jego stanowiska w przedmiocie pozbawienia mienia”. W rokowaniach nad treścią układu zbiorowego pracy powinni wziąć udział emeryci i renciści. Nie można uznać, że reprezentuje ich zakładowa organizacja związkowa. „Jeżeli kodeks pracy nie wskazywał bezpośrednio możliwości pozbawienia emerytów i rencistów udziału w rokowaniach, a w konsekwencji pozbawienia praw nabytych - to nie można przyjąć, że możliwość taka istniała”. Pozbawienie emeryta jego praw jest swoistą dyskrymi- nacją. Skoro bowiem pracownicy mają swoją reprezentację w rokowaniach z praco- dawcą, powinni ją mieć także emeryci. W odpowiedzi na kasację strona pozwana wniosła o jej oddalenie i zasądzenie od powoda kosztów postępowania. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 4 Układ zbiorowy pracy dla pracowników państwowych przedsiębiorstw rolnych z dnia 30 marca 1989 r., wprowadzony u strony pozwanej umową zakładową z dnia 31 lipca 1989 r., utracił moc obowiązującą z dniem 31 grudnia 1995 r. Układ ten przewidywał zachowanie przez emerytów i rencistów Zakładu prawa do świadczeń w naturze, przysługujących im jako pracownikom. Zakładowy układ zbiorowy pracy z dnia 26 stycznia 1996 r. (obowiązujący od 1 stycznia 1996 r.) wprowadził zasadę, że wartość deputatów lub ich ekwiwalentów zostanie wliczona emerytom i rencistom do podstawy wymiaru świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Unormowanie to miało podstawę ustawową w art. 10 ustawy z dnia 29 września 1994 r. o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz o zmianie niektórych ustaw. Strony układowe mogły wprowadzić postanowienie tej treści i z możliwości takiej skorzystały w zgodzie z normami wyż- szego rzędu. Wynagrodzenie za pracę powinno mieć zasadniczo formę pieniężną (art. 86 § 2 KP). Deputat stanowi jego składnik wypłacany w naturze. Zmiana przepi- sów w celu likwidacji lub ograniczenia „rzeczowej” formy wynagrodzenia za pracę miała pełne uzasadnienie w świetle norm międzynarodowych (art. 3 ust. 1 ratyfiko- wanej przez Polskę konwencji nr 95 MOP z dnia 1 lipca 1949 r., Dz.U. z 1955 r. Nr 38, poz. 234 i 235). Stronami zakładowego układu zbiorowego pracy są pracodawca i zakładowa organizacja związkowa (art. 24123 KP). Zasady działania organizacji utworzonych w celu reprezentacji i obrony praw oraz interesów pracowników określa ustawa o związkach zawodowych (art. 181 KP). Zgodnie z art. 2 ust. 3 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (Dz.U. Nr 55, poz. 234 ze zm.), przejście na eme- ryturę nie pozbawia pracownika prawa przynależności i wstępowania do związków zawodowych. Według art. 4 tej ustawy, związki zawodowe reprezentują pracowników i inne osoby (w tym emerytów i rencistów) , a także „bronią ich godności, praw oraz interesów materialnych i moralnych zarówno zbiorowych, jak i indywidualnych", zaś stosownie do art. 7 ust. 1 - w zakresie praw i interesów zbiorowych „związki zawodo- we reprezentują wszystkich pracowników, niezależnie od ich przynależności związ- kowej”. Dlatego pozbawiony jakiejkolwiek słuszności, de lege lata, jest zarzut wadli- wości układu zbiorowego pracy zawartego przez stronę pozwaną z zakładowymi or- ganizacjami związkowymi w dniu 26 stycznia 1996 r., ze względu na brak udziału w rokowaniach przedstawicieli emerytów i rencistów. Wywód zmierzający do wykaza- nia, że emeryci i renciści Zakładu nie byli reprezentowani w rokowaniach nad ukła- dem jest nietrafny. 5 Układ zbiorowy pracy może pogarszać sytuację pracowników, co jednoznacz- nie wynika np. z art. 24113 § 2 KP. W przypadku wprowadzenia postanowień układo- wych mniej korzystnie kształtujących warunki pracy i płacy pracowników niż układ dotychczasowy, ich wprowadzenie do indywidualnych stosunków pracy następuje poprzez wypowiedzenie zmieniające. Pracownik może odmówić przyjęcia nowych warunków (co w konsekwencji spowoduje rozwiązanie umowy o pracę), ale nie przy- sługuje mu roszczenie o odszkodowanie z tytułu pogorszenia warunków dotychcza- sowych. Mechanizm zmiany warunków umowy przewidziany w art. 24113 § 2 KP nie może być, oczywiście, stosowany w odniesieniu do emerytów i rencistów. Nie pozo- stają oni wszak w zatrudnieniu, wobec czego zmiana treści stosunku pracy (nieist- niejącego) jest bezprzedmiotowa. Wliczenie wartości deputatów do wynagrodzenia za pracę pracownikom Zakładu zatrudnionym w dniu 1 stycznia 1996 r. i po tej dacie, w przyszłości stanowiącego podstawę wymiaru ich emerytur (rent), a byłym pracow- nikom - emerytom (rencistom) w tej dacie - do podstawy ustalenia wysokości świad- czenia z ubezpieczenia społecznego, czyni w pełni zadość zasadzie równości. Twierdzenie o dyskryminacji emerytów i rencistów oraz uprzywilejowaniu pracowni- ków jest w związku z powyższym bezpodstawne. Zgodnie z art. 1 Protokołu Nr 1 do Konwencji o ochronie praw człowieka i pod- stawowych wolności z dnia 20 marca 1952 r. (Dz.U. z 1995 r. Nr 36, poz. 175), każda osoba fizyczna ma prawo do poszanowania swego mienia i nikt nie może być po- zbawiony swojej własności. Konwencja chroni prawo własności, a nie prawo do wła- sności. Przedmiotem ochrony jest mienie - własność i inne prawa rzeczowe już na- byte i posiadane. Nie stanowią go ekspektatywy. Gdyby nawet założyć, jak chce peł- nomocnik skarżącego, że Henryk D. został „wywłaszczony” z deputatów, a ich ekwi- walent wliczony do podstawy wymiaru emerytury nie stanowi ekonomicznej równo- wartości świadczeń w naturze, to i tak jego zarzut naruszenia art. 1 Protokołu Nr 1 do Konwencji nie byłby usprawiedliwiony. Podmiotem zobowiązania do przestrzegania postanowień Konwencji jest państwo. Odpowiedzialności nie ponoszą w związku z tym nigdy osoby prawa prywatnego. Dla legalności pozbawienia osoby własności konieczne i zarazem wystarczające jest wykazanie, że podmiot działał zgodnie z prawem. Odszkodowanie zaś, jeśli przewidują je przepisy wywłaszczeniowe, nie musi stanowić równowartości pełnej szkody. Strona pozwana i reprezentujące pra- cowników oraz emerytów związki zawodowe, działały zgodnie z art. 10 ustawy z dnia 29 września 1994 r., a zatem legalnie. Utrata prawa powoda do deputatów została 6 mu zrekompensowana podwyższeniem emerytury. Zastosowanie przez pracodawcę procedur przewidzianych ustawą nie może być traktowane jako zawiniony czyn nie- dozwolony uzasadniający jego odpowiedzialność odszkodowawczą na podstawie art. 415 KC. Nie jest usprawiedliwiony także zarzut naruszenia przez Sąd przepisów pos- tępowania. Zgodnie z art. 217 § 2 KPC sąd pominie środki dowodowe jeżeli okolicz- ności sporne zostały już dostatecznie wyjaśnione. Według art. 224 § 1 KPC prze- wodniczący zamyka rozprawę, gdy uzna sprawę za dostatecznie wyjaśnioną. Art. 378 KPC stanowi, że sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji (§ 1) i uchyla z urzędu zaskarżony wyrok , jeżeli sąd pierwszej instancji nie rozpoznał istoty sprawy (§ 2). Powyższe zarzuty procesowe sprowadzają się do twierdzenia, że sądy orzekające w sprawie nie wyjaśniły jej istoty (ten zarzut podnosił skarżący także w apelacji od wyroku Sądu Rejonowego w Kutnie z dnia 30 lipca 1997 r. [...], uchylo- nego wyrokiem Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia 19 listopada 1997 r. [...], które to orzeczenia poprzedzały wyrok zaskarżony kasacją ), albowiem skarżący domagał się odszkodowania, a sądy nie ustaliły wysokości szkody. Kwotowa wartość świadczeń w naturze została wyliczona przez biegłego rewidenta Mieczysława C. Opinia została sporządzona bezpośrednio w celu obliczenia wysokości wynagrodzenia wypłacanego powodowi w formie rze- czowej. Słusznie zatem Sąd uznał za zbędne powołanie dowodu z opinii innych bie- głych. Ewentualna szkoda jaką poniósł powód stanowiłaby różnicę między wartością rynkową świadczeń deputatowych a ich ekwiwalentami pieniężnymi. Ustalenie wyso- kości szkody nie miało jednak znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, skoro Sąd uznał roszczenie powoda za nieuzasadnione co do zasady. Tym samym nie jest usprawie- dliwiony także zarzut naruszenia przez Sąd drugiej instancji art. 233 § 1 KPC przez przyjęcie, że sprawa została dostatecznie wyjaśniona. Sprawa została bowiem wyja- śniona dostatecznie. Skoro Sąd prawidłowo ocenił, że brak jest podstawy prawnej do odpowiedzialności odszkodowawczej strony pozwanej ustalanie wysokości szkody było zbędne. Okoliczności czy powód poniósł szkodę i w jakim rozmiarze nie były istotnymi dla właściwego rozstrzygnięcia sprawy. Art. 387 § 1 KPC stanowi, że sąd drugiej instancji uzasadnia wyrok z urzędu, zaś art. 328 § 2 KPC wskazuje elementy treści uzasadnienia wyroku. Sąd drugiej instancji uzasadnił wyrok zaskarżony kasacją, opisał stan faktyczny ustalony przez Sąd pierwszej instancji aprobując go, wyjaśnił podstawę prawną rozstrzygnięcia. Ra- 7 cję ma pełnomocnik skarżącego, że do zarzutu apelacji naruszenia art. 1 Protokołu Nr 1 do Konwencji odniósł się w sposób ogólnikowy, co wszakże nie znaczy, że go nie rozpoznał. Podstawę kasacyjną stanowi takie tylko naruszenie przepisów postę- powania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Czy i jak mogło wpłynąć na wynik sprawy niezbyt szczegółowe (precyzyjne) uzasadnienie rozstrzygnięcia za- wartego w zaskarżonym wyroku, wydanego przed sporządzeniem pisemnego uza- sadnienia – pełnomocnik skarżącego nie wyjaśnił. Kierując się powyższymi motywami Sąd Najwyższy, stosownie do art. 39312 KPC, orzekł jak w sentencji. ========================================