Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Okręgowego zasądzający na rzecz dwóch powodów odszkodowanie od pracodawcy za utracone korzyści emerytalne wynikłe z błędnego zakwalifikowania ich pracy jako niegórniczej. SN uznał, że sądy meriti nie mogły oprzeć się wyłącznie na wcześniejszych wyrokach w sprawach emerytalnych, ponieważ pracodawca nie był stroną tamtych postępowań i sąd pracy musiał samodzielnie ustalić charakter pracy. Jednocześnie SN przyjął, że powodowie przyczynili się do szkody, gdyż nie zweryfikowali świadectw pracy ani nie kwestionowali decyzji emerytalnych, więc odpowiedzialność za skutki wadliwego świadectwa powinna być rozłożona na obie strony. Kluczowe było też stwierdzenie, że roszczenie odszkodowawcze z tytułu niewłaściwego świadectwa pracy przedawnia się według art. 291 § 1 k.p. w terminie 3 lat, a nie według przepisów kodeksu cywilnego. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania.
Kluczowe kwestie prawne:
·odpowiedzialność pracodawcy za wadliwe świadectwo pracy wpływające na wysokość emerytury
·czy sąd pracy jest związany ustaleniami z prawomocnego postępowania emerytalnego, w którym pracodawca nie uczestniczył
·przyczynienie się pracownika do szkody przez brak weryfikacji świadectwa pracy i decyzji ZUS
·termin przedawnienia roszczenia odszkodowawczego związanego ze stosunkiem pracy: art. 291 § 1 k.p. czy przepisy k.c.
·stosowanie art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p. do odpowiedzialności za nienależyte wykonanie obowiązków pracodawcy
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Uzasadnienie
Powodowie […] pozwem z 1 lipca 2009 r. domagali się od pozwanego PGE
Kopalni B. S.A. odszkodowania tytułem utraconych dochodów z emerytury.
Sąd Rejonowy – Sąd Pracy w B. ustalił następujący stan faktyczny.
Powód K. D. pracował u pozwanego od 14 maja 1985 r. do 18 grudnia 2003
r. w charakterze operatora sprzętu technologicznego. Pozwany nie zakwalifikował
pracy powoda jako pracy górniczej. Od rozwiązania stosunku pracy powód pobierał
emeryturę. powód złożył w organie rentowym wniosek o ponowne ustalenie
emerytury z uwzględnieniem zatrudnienia w KWB B. w R.
Decyzją z 15 lutego 2007 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił
przyznania powodowi emerytury górniczej z uwzględnieniem przeliczników 1,8.
Emeryturę taką przyznał jednak powodowi Sąd Okręgowy w G. wyrokiem z 31
października 2007 r. Różnica między wysokością emerytury górniczej obliczonej z
uwzględnieniem ww przeliczników w stosunku do emerytury pobranej przez
powoda w okresie 19 grudnia 2003 r. – 31 marca 2007 r. wyniosła 16.217,87 zł.
Powód J. J. pracował u pozwanego od 26 maja 1978 r. do 31 grudnia 2001 r.
w charakterze ślusarza remontowego na odkrywce. Pozwany nie zakwalifikował
pracy Powoda jako pracy górniczej. Od rozwiązania stosunku pracy Powód pobierał
emeryturę. Powód złożył w organie rentowym wniosek o ponowne ustalenie
emerytury z uwzględnieniem zatrudnienia w KWB B. w R.
Decyzją z 19 lutego 2007 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił
przyznania powodowi emerytury górniczej z uwzględnieniem przeliczników 1,8.
Emeryturę taką przyznał jednak powodowi Sąd Okręgowy w G. wyrokiem z 22
kwietnia 2008 r. Różnica między wysokością emerytury górniczej obliczonej z
uwzględnieniem ww przeliczników w stosunku do emerytury pobranej przez
powoda w okresie 1 stycznia 2002 r. – 31 stycznia 2007 r. wyniosła 26.108,75 zł.
Wyrokiem z 25 stycznia 2010 r., Sąd Rejonowy zasądził na rzecz powodów
wymienione kwoty. Sąd Rejonowy przyjął, że pozwany wadliwie określił rodzaj
pracy, wskutek czego nie uzyskał on emerytury w maksymalnej możliwej
3
wysokości. Wysokość szkody została w postępowaniu wykazana. pozwany uchybił
obowiązkom wynikającym z art. 97 k.p. oraz art. 125 ustawy o emeryturach i
rentach z FUS. Wbrew jego twierdzeniom powodowie nie dysponują w pierwszej
kolejności roszczeniem o odszkodowanie względem organu rentowego. Pozwany
odpowiada w tym przypadku na zasadzie art. 471 k.c., przy czym roszczenie nie
wynika ze stosunku pracy, albowiem jego podstawą nie jest art. 99 k.p.
Apelację od tego orzeczenia wyrokiem z 18 maja 2010 r., oddalił Sąd
Okręgowy w P. Sąd Okręgowy potwierdził, że pracodawca ponosi
odpowiedzialność na podstawie art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p. za wadliwie
wystawione świadectwo pracy – wadliwe w zakresie informacji o pracy górniczej.
Sąd wskazał, że ustaleń dotyczących charakteru pracy strona pozwana,
reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, nie kwestionowała. Zakład
Ubezpieczeń Społecznych nie może ponosić konsekwencji takiej wadliwości, nie
ma bowiem obowiązku kontrolowania treści świadectwa pracy pod kątem
warunków wykonywania przez pracownika pracy. Sąd Okręgowy potwierdził, że z
uwagi na podstawę odpowiedzialności (art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p.) także
przedawnienie wypada oceniać na podstawie art. 117 k.c. – 125 k.c.
Skargę kasacyjną od tego orzeczenia wywiódł pełnomocnik pozwanego, zarzucając
naruszenia:
1) art. 6 k.c. w zw. z art. 471 k.c. oraz art. 361 § 1 k.c. przez przyjęcie, że
powód wykazał nienależyte wykonywanie obowiązków pozwanego związane
z prowadzeniem dokumentacji a także związek przyczynowy między takim
działaniem a poniesioną szkodą,
2) art. 471 k.c. przez przyjęcie, że pozwany nienależycie wykonał zobowiązanie
wydając świadectwo pracy górniczej oraz, że uczynił to w sposób zawiniony,
3) art. 362 k.c. przez nieuwzględnienie faktu przyczynienia się powoda do
szkody,
4) art. 68 ust. 1 pkt 1 lit. b) ustawy z 13 października 1998 r. o systemie
ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r., Nr 205 poz. 1585 ze zm.) oraz
art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z
FUS (Dz. U. z 2009 r., Nr 153 poz. 1227 ze zm.) przez przyjęcie, że ZUS nie
ponosi odpowiedzialności za wydanie błędnej decyzji,
4
5) art. 291 § 1 k.p. w zw. z art. 471 k.c. i art. 300 k.p. przez przyjęcie, że
roszczenie odszkodowawcze Powoda nie przedawnia się w terminie 3
letnim, ewentualnie błędną wykładnię art. 118 k.c. przez przyjęcie, że
roszczenie powoda nie podlega 3 letniemu okresowi przedawnienia jako
pozostające w związku ze świadczeniem okresowym,
6) art. 382 k.p.c. przez zaniechanie oceny dowodu – wyroku sądu w sprawie, w
której pozwany nie uczestniczył,
7) art. 365 § 1 k.p.c. przez przyjęcie, że prawomocnym orzeczeniem wydanym
w innym postępowaniu, którego stroną nie był skarżący, związany był także
sąd II instancji.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, co stanowiło podstawę
uchylenia zaskarżonego wyroku.
Rozpatrując na wstępie przedstawione przez skarżącego naruszenia prawa
procesowego wypada wskazać, że mają one dla sprawy znaczenie o tyle, iż sąd
pracy nie jest związany – zgodnie z art. 365 § 1 k.p.c. – orzeczeniem wydanym w
przedmiocie przyznania (zmiany) wysokości emerytury. W odrębnej, prawomocnie
zakończonej sprawie z ubezpieczenia społecznego, pracodawca nie jest stroną
(zainteresowanym w rozumieniu art. 47711
§ 2 k.p.c.) i nie obejmuje go powaga
„emerytalnej” rzeczy osądzonej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 października
2008 r., I UK 79/08). W konsekwencji Sąd Najwyższy nie bada w niniejszym
postępowaniu zarzutu „nieważności” postępowania w przedmiocie prawa do
emerytury w kontekście braku udziału skarżącego jako zainteresowanego w tym
postępowaniu. Nie ma zresztą takiej możliwości, albowiem działania związane z
nieważnością postępowania winien skarżący podjąć w odniesieniu do tego
postępowania, na przykład żądając jego wznowienia z tego powodu.
W konsekwencji należy przychylić się do stanowiska skarżącego o
niemożności ograniczenia postępowania jedynie do przywołania ustaleń i ocen
podjętych w toku postępowania emerytalnego. Jak trafnie zauważa Sąd Najwyższy
w wyroku z 17 marca 2010 r., sygn. I PK 92/10, powołując się na wcześniejsze
5
orzecznictwo, sąd nie jest związany ustaleniami faktycznymi i poglądami prawnymi
wyrażonymi w uzasadnieniu zapadłego orzeczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego
z 23 czerwca 2009 r., II PK 302/08, czy też wydany w niemal identycznym stanie
faktycznym jak w rozpoznawanej sprawie wyrok Sądu Najwyższego z 2010 r., I PK
190/09).
Powyższe oznacza tyle, że w rozpoznawanej sprawie pracowniczej sądy
pracy nie były zwolnione wyrokiem sądu ubezpieczeń społecznych z obowiązku
suwerennego i autonomicznego ustalenia, czy powód rzeczywiście wykonywał
szczególne zatrudnienie górnicze uwzględniane z wyższym przelicznikiem do
wyliczenia wysokości należnej mu emerytury (por. wyrok SN z 17 marca 2010 r.,
sygn. I PK 61/10). Bezzasadnie przy tym Sąd Okręgowy w swym wyroku powołuje
się na brak aktywności pełnomocników w zakresie ustalenia charakteru pracy. Po
pierwsze, za przyznane można uznać określone okoliczności faktyczne, jeśli strona
się co do nich nie wypowiada. Tymczasem w niniejszym postępowaniu pozwany
kwestionował zaliczenie pracy powodów jako pracy górniczej, choćby w apelacji.
Ponadto kwalifikacja taka ma charakter prawny a nie dotyczy faktów, wobec czego
nie można przyjąć, że pozwany okoliczność tę przyznał.
W dalszej kolejności wypada zgodzić się ze skarżącym, że zachowania
powoda wypełniają znamiona przyczynienia się do szkody w rozumieniu art. 362
k.c. Powód zaniechał bowiem zarówno weryfikacji wydanego mu świadectwa pracy
jak i kwestionowania pierwotnej decyzji emerytalnej. Kodeks pracy przewiduje
stosowny tryb sprostowania świadectwa pracy, inicjowany na wniosek pracownika.
Oznacza to, że ma on obowiązek sprawdzić otrzymane świadectwo pracy i
kwestionować zawarte w nim wadliwości. Nie zwalnia to pracodawcy z obowiązku
odpowiedniego – zgodnego z prawem – ukształtowania treści świadectwa. Jeśli
jednak ujawni się wadliwość świadectwa pracownik, który świadectwa nie
kwestionował, musi – wspólnie z pracodawcą – ponieść konsekwencje owej
wadliwości. Pracownik powinien być świadom swych uprawnień (w tym także
uprawnień emerytalnych) i wykazać się co najmniej przeciętną przezornością w
staraniu o własne sprawy. Nie da się zaakceptować pogląd, że za konsekwencje
niewiedzy pracownika musi w całości odpowiadać pracodawca. W ocenie Sądu
Najwyższego rozpatrującego niniejszą sprawę ciężar konsekwencji wadliwości
6
świadectwa winny po połowie wziąć na siebie obie strony stosunku pracy – w
okolicznościach faktycznych analogicznych jak występujące w niniejszej sprawie.
Zasadny okazał się także zarzut naruszenia przez Sąd drugiej instancji art.
291 k.p. w zw. z art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p.
Skarga kasacyjna jest zatem uzasadniona również z uwagi na przyjęty
niewłaściwie przez sądy meriti okres przedawnienia dochodzonego roszczenia z
tytułu wydania niewłaściwego świadectwa pracy, w tym świadectwa pracy
górniczej. Trzeba bowiem przyjąć, że roszczenie odszkodowawcze powoda
przedawnia się w terminie 3 lat, na zasadzie art. 291 § 1 k.p., a nie w terminie lat 10
na zasadzie przepisów prawa cywilnego (art. 117 i nast. k.c.). Roszczenie to
bowiem wynika z wadliwego wykonania zobowiązania ze stosunku pracy.
Tak też na sprawę zapatruje się Sąd Najwyższy w uchwale z 19 stycznia
2011 r., I PZP 5/10 (niepubl.), która została podjęta w podobnym stanie faktycznym.
Mianowicie Sąd Najwyższy przyjął w motywach uchwały I PZP 5/10, iż z uwagi na
istnienie unormowań art. 291 i nast. k.p. kwestie przedawnienia roszczeń ze
stosunku pracy są uregulowane w prawie pracy i nie ma podstaw do sięgania w tym
zakresie do art. 117 i nast. k.c.
Tezę tę aprobuje Sąd Najwyższy w składzie rozstrzygającym niniejszą
sprawę. Sąd Najwyższy zauważa, że poszukiwanie podstawy prawnej dla
rozstrzygania o przedawnieniu przedmiotowego roszczenia odbywa się na zasadzie
alternatywy między normami wynikającymi z Kodeksu pracy (art. 291 § 1 k.p.) a
normami prawa cywilnego. Wątpliwości tych nie można rozstrzygnąć bez analizy
art. 300 k.p. Zgodnie z art. 300 k.p. w sprawach nieunormowanych przepisami
prawa pracy do stosunku pracy stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu
cywilnego jeśli nie jest to sprzeczne z zasadami prawa pracy. Mając na uwadze
istnienie norm art. 291 i nast. k.p. dotyczących przedawnienia wypada zatem
rozpatrzyć ujętą w art. 300 k.p. tzw. przesłankę otwierającą, tj. ocenę stanu
unormowania sprawy przepisami prawa pracy.
W literaturze przedmiotu przyjmuje się, że stan sprawy nieuregulowanej w
prawie pracy występuje wówczas, gdy określona sytuacja faktyczna doniosła
prawnie lub pewien wycinek takiej sytuacji nie znajduje rozstrzygnięcia w normach
prawa pracy. Przyjmuje się również, że w zakresie przedawnienia mamy do
7
czynienia ze sprawą unormowaną w rozumieniu art. 300 k.p. W prawie pracy
znajdują się bowiem prawie zupełna regulacja (art. 291 i nast. k.p.) dotycząca
przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy. Za takie roszczenie wypada uznać
roszczenie o odszkodowanie z tytułu wydania niewłaściwego świadectwa pracy za
szkodę inną niż opisana w art. 99 k.p. Stosowanie przepisów o odpowiedzialności
kontraktowej (art. 471 k.c.), w takiej sytuacji nie jest kwestionowane i sporne. Nie
zmienia tego stanowiska fakt, że obowiązki pracodawcy w zakresie pomocy
pracownikowi w uzyskaniu świadczeń emerytalnych wynikają także z art. 125 ust. 1
pkt 1 czy art. 125a ust. 2 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z
Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2009 r., Nr 153, poz.1227 ze zm.).
Reasumując, w rozstrzyganym sporze chodziło o niewykonanie
zobowiązania wynikającego ze stosunku pracy (niewydanie właściwego
świadectwa pracy, do czego zobowiązują pracodawcę przepisy prawa pracy), stąd
nie jest prawnie ani możliwe, ani dopuszczalne poszukiwania terminu
przedawnienia dla roszczenia z tego tytułu w przepisach prawa cywilnego.
Wyklucza to art. 300 k.p. Sprawa bowiem owego przedawnienia jest sprawą
unormowaną prawem pracy w rozumieniu art. 300 k.p. To z kolei nakazuje
zastosowanie art. 291 k.p., a zatem odrzucenie możliwości uwzględnienia roszczeń
za okres dłuższy, aniżeli 3 lata od momentu wniesienia pozwu. Z tego też względu
nie ma konieczności rozpatrywania – ewentualnie postawionego – zarzutu
wadliwego zastosowania art. 118 k.c., wskutek czego nie oceniono roszczeń
powoda jako okresowych.
Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji.