II UKN 278/98

Wygrał pozwany
SN29 października 1998·sentence
BHPUbezpieczenia społeczneInne
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła wypadku przy pracy pracownika leśnego podczas ścinki drzewa. Powód domagał się ustalenia, że zdarzenie było wypadkiem przy pracy oraz że nie nastąpiło wyłącznie z jego winy. Sądy obu instancji po ponownym rozpoznaniu sprawy uznały jednak, że powód – jako wykwalifikowany pilarz i pracownik znający zasady BHP – bez racjonalnej przyczyny przebywał zbyt blisko miejsca ścinki (ok. 4 m od drzewa), podczas gdy przepisy wymagały znacznie większej odległości. Sąd Najwyższy oddalił kasację, uznając ją za oczywiście bezzasadną. Stwierdził, że nie doszło do nieważności postępowania ani naruszenia przepisów procesowych, a ustalenia faktyczne sądów niższych instancji były prawidłowe. Zachowanie powoda zakwalifikowano jako rażące niedbalstwo stanowiące wyłączną przyczynę wypadku, co wykluczało uwzględnienie jego żądania.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·czy zachowanie pracownika leśnego stanowiło rażące niedbalstwo jako wyłączną przyczynę wypadku przy pracy
  • ·czy naruszenie przepisów BHP przez poszkodowanego wyłącza prawo do świadczeń z tytułu wypadku przy pracy
  • ·czy doszło do nieważności postępowania z powodu składu sądu po uchyleniu wyroku i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania
  • ·znaczenie kwalifikacji zawodowych pracownika i znajomości zasad bezpieczeństwa przy ocenie jego winy
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 29 października 1998 r. II UKN 278/98 Wykwalifikowany pracownik leśny, zaznajomiony z przepisami bezpie- czeństwa i higieny pracy obowiązującymi przy pozyskiwaniu drewna, który bez żadnej racjonalnej przyczyny przebywa w odległości mniejszej od miejsca ścinki drzewa niż przewidują to przepisy zachowuje się w sposób rażąco nied- bały. Przewodniczący: SSN Maria Tyszel, Sędziowie SN: Roman Kuczyński (spra- wozdawca), Maria Mańkowska. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 29 października 1998 r. sprawy z po- wództwa Ryszarda H. przeciwko Zakładowi Usług Komunalnych w S. o sprostowanie protokołu powypadkowego, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Wojewódz- kiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Szczecinie z dnia 13 lutego 1997 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e W pozwie przeciwko Zakładowi Usług Komunalnych w S. powód Ryszard H. wniósł o ustalenie, że w dniu 7 maja 1994 r. uległ wypadkowi przy pracy oraz że wy- łączną przyczyną tego wypadku nie było naruszenie przez niego przepisów bezpie- czeństwa i higieny pracy. Wyrokiem z dnia 3 marca 1995 r. Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Szczecinie uwzględnił żądanie powoda. Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Szczecinie w wyni- ku rewizji strony pozwanej wyrokiem z dnia 9 czerwca 1995 r. uchylił powyższy wyrok uznając, że nie zasługuje na aprobatę stanowisko Sądu Rejonowego w kwestii braku przyczynienia się do wypadku przez poszkodowanego jego rażącym niedbalstwem, gdyż jako kierowca ciągnika (a jednocześnie posiadający kwalifikacje pilarza), nie 2 powinien znajdować się w odległości bliższej od ścinanego przez innego pilarza drzewa, niż dwukrotna wysokość tego drzewa, gdy tymczasem upadające drzewo uderzyło go w odległości około 4 m od miejsca ścinki przy długości drzewa 2,7 m. W ponownym postępowaniu Sąd Rejonowy dopuścił, między innymi, dowód z opinii biegłego z dziedziny ochrony pracy Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Leśnictwa i Drzewiarstwa i wyrokiem z dnia 1 października 1997 r. oddalił powódz- two. Sąd pierwszej instancji doszedł do przekonania, że skoro w dniu 17 maja 1994 r. powód miał pracować wyłącznie przy zrywce, jako operator ciągnika, zaś będąc także wykwalifikowanym pilarzem znał obowiązujące przy ścince zasady bezpie- czeństwa pracy, to nie powinien w chwili ścinania drzewa przez innego pilarza (który tym zasadom bezpieczeństwa uchybił) znajdować się w odległości 4 m od ściętej sosny. Niczym nieusprawiedliwiona obecność w tym miejscu stanowiła o przyjęciu rażącego niedbalstwa jako wyłącznej przyczyny wypadku. Wyrokiem z dnia 13 lutego 1998 r. Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Szczecinie oddalił apelację powoda od powyższego wyroku. Sąd drugiej instancji nie dopatrzył się jakichkolwiek naruszeń przepisów postępowania przy ustalaniu przez Sąd Rejonowy stanu faktycznego i uznał go jako własny, a także, powołując się na stanowisko Sądu Najwyższego z dnia 23 października 1981 r., III URN 40/80 (PiZS 1982 z. 7, poz. 55) uznał, że kwalifikacja tego stanu faktycz- nego przez przyjęcie, iż powód przyczynił się do wypadku wyłącznie własnym rażą- cym niedbalstwem, co odpowiada treści art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144), jest prawidłowa. Kasacja powoda zarzuca powyższemu wyrokowi naruszenie prawa proceso- wego - art. 386 § 5 KPC, polegające na udziale w rozpoznaniu sprawy sędziego wy- łączonego od orzekania, art. 233 § 1, 328 § 2 i 382 KPC oraz obrazę przepisów prawa materialnego - § 1 rozporządzenia Ministra Pracy i Opieki Społecznej, Leś- nictwa oraz Zdrowia z dnia 26 lutego 1953 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy pracowników zatrudnionych przy pozyskiwaniu drewna, karpicy i żywicy (Dz.U. Nr 20, poz. 78). Sąd Najwyższy rozważył, co następuje: 3 Kasacja jest oczywiście bezzasadna. Zgodnie z treścią przepisu art. 39311 KPC Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach kasacji, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Okoliczność ta podlega zatem badaniu nie- zależnie od zarzutów kasacji. Podstawy nieważności wymienia przepis art. 379 KPC. Kasacja powołuje pkt 4 tego przepisu w związku z art. 386 § 5 KPC. Ten ostatni przepis stanowi, że w wypadku uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponowne- go rozpoznania, sąd rozpoznaje ją w innym składzie. W przedmiotowej sprawie Sąd Rejonowy po raz pierwszy orzekał w składzie: sędzia Sądu Rejonowego B.G., ławni- cy T.Ł., I.K. Rewizję od tego wyroku rozpoznawał Sąd Wojewódzki w składzie 3 sę- dziów zawodowych St.Ł., A.K. i Z.R.; Sąd ten uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu, który rozpoznawał ją w innym niż poprzednio składzie, a mianowicie: sędzia I.M., ławnicy H.Ż. i H.B. Stało się zatem zadość przepisowi art. 386 § 5 KPC. Uregulowanie tego przepisu nie dotyczy bowiem sądu drugiej instancji i rozpoznanie apelacji przez Sąd Wojewódzki w składzie: A.K., H.D., J.C., nie skutkuje nieważności postępowania mimo ponownego orzekania w drugiej instancji przez sę- dziego A.K., ponieważ nie był on wyłączony z rozpoznania sprawy z mocy ustawy i skład tego sądu - 3 sędziów zawodowych, w tym przewodniczący i jeden z członków zespołu sędziowskiego byli sędziami Sądu Wojewódzkiego, a jeden delegowanym sędzią Sądu Rejonowego - był zgodny z przepisami prawa. [...]. Chybione są także zarzuty kasacji wytykające naruszenie art. 233 § 1, 328 § 2 i 382 KPC, gdyż kasacja nie wykazuje, na czym miałaby polegać wadliwość ustaleń dokonanych przez Sąd pierwszej instancji. Sąd ten wywiódł ze zgromadzonych do- wodów prawidłowe wnioski, a swoje ustalenia szczegółowo uzasadnił. Jest oczywis- te, że powoda znaleziono przygniecionego drzewem w odległości 4 m od ścinanego pnia, zamiast 43 m, jak tego wymagają przepisy § 8 i 9 rozporządzenia Ministrów Pracy i Opieki Społecznej, Leśnictwa oraz Zdrowia z dnia 26 lutego 1953 r. oraz § 134 Instrukcji Bezpieczeństwa i Higieny Pracy w Podstawowych Operacjach Procesu Produkcji Drewna i przy Żywicowaniu z dnia 1 marca 1991 r. Niekwestionowany fakt obecności powoda - posiadającego stosowne przeszkolenia i kwalifikacje także pila- rza - przesądza w świetle opinii biegłego i pozostałych ustaleń Sądu pierwszej ins- tancji, przejętych przez Sąd drugiej instancji, o rażącym niedbalstwie powoda jako wyłącznej przyczynie wypadku. Powód bowiem mógł i powinien przewidzieć, że w tak bliskiej odległości od miejsca ścinki nie powinien przebywać, a skoro przebywał, świadczy to o rażącym zaniedbaniu zdolności przewidywania i nieprzejawieniu w tym 4 kierunku jakiejkolwiek staranności. W świetle tych okoliczności bez znaczenia pozos- taje brak obecności na tym terenie leśniczego, jak tego wymaga § 1 powołanego roz- porządzenia, gdyż i leśniczy musiałby znajdować się w stosownej odległości od ści- nanego drzewa; powód zaś powinien znajdować się przy ciągniku, a nie w pobliżu pilarza (4 m), wobec czego brak jest podstaw do uznania, że obecność leśniczego zapobiegłaby wypadkowi. Z okoliczności ustalonych przez Sąd pierwszej instancji wynika bowiem, że przed rozpoczęciem prac wszystkie zadania (odległość, kierunek spuszczania drzew), były dokładnie wyznaczane. Nie dopatrzono się także uchybień w zachowa- niu się pilarza przy ścince. Dlatego także zarzut naruszenia prawa materialnego uznać należy za chybiony. W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy nie znalazł usprawiedliwionych podstaw do uwzględnienia kasacji i w oparciu o art. 39312 KPC orzekł jak w sentencji wyroku. ========================================