II UKN 53/98

Wygrał pozwany
SN19 maja 1998·sentence
Ubezpieczenia społeczneBHPInne
Podsumowanie AI

Sąd Najwyższy oddalił kasację w sprawie o uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy. Ustalono, że pracownica uległa wypadkowi w drodze do szpitala, dokąd jechała po męża, będącego jednocześnie jej przełożonym. Sąd uznał jednak, że wyjazd miał charakter prywatny, a nie służbowy, ponieważ celem podróży było odebranie małżonka ze szpitala do domu, a nie wykonywanie czynności związanych z pracą. Sam fakt, że mąż był kierownikiem zakładu i przełożonym wnioskodawczyni, nie tworzył jeszcze związku zdarzenia z pracą. SN wskazał też, że pominięcie dodatkowych dowodów było dopuszczalne, gdy okoliczności sprawy zostały już dostatecznie wyjaśnione. W konsekwencji zdarzenie nie zostało uznane za wypadek przy pracy.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·czy wypadek w drodze do szpitala po małżonka-przełożonego pozostaje w związku z pracą
  • ·zakres pojęcia wypadku przy pracy na gruncie art. 6 ust. 1 pkt 2 ustawy wypadkowej z 1975 r.
  • ·dopuszczalność pominięcia dalszych dowodów, gdy okoliczności sporne są już dostatecznie wyjaśnione
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 19 maja 1998 r. II UKN 53/98 Wypadek jakiego doznał pracownik w drodze do szpitala w celu odwie- zienia małżonka do domu, nie jest wypadkiem przy pracy w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypad- ków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.) także wtedy, gdy małżonek jest jego przełożonym, a z okolicz- ności sprawy nie wynika, że wyjazd pracownika pozostawał w związku z pracą. Przewodniczący SSN: Maria Mańkowska, Sędziowie SN: Andrzej Kijowski, Stefania Szymańska (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 19 maja 1998 r. sprawy z wniosku Katarzyny R. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w A. o uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy, na skutek kasacji wnioskodawczyni od wyroku Sądu Apelacyjnego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku z dnia 27 listopada 1997 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Zakład Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w A. decyzją z 7 stycznia 1997 r. odmówił uznania zdarzenia, jakiemu uległa Katarzyna R. w dniu 14 września 1993 r. za wypadek przy pracy, bowiem ustalił, że zdarzenie miało miejsce podczas wyjazdu prywatnego , a wnioskodawczyni opuściła zakład pracy bez wiedzy i zgody przeło- żonych. Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Białymstoku po rozpoznaniu odwołania Katarzyny R. utrzymującej, że wypadkowi uległa podczas wyjazdu służbowego - podróży do szpitala po swego męża, który był jednocześnie jej przełożonym oraz, że w dniu wypadku była w pracy, wyrokiem z 30 września 1997 r. 2 oddalił odwołanie. Sąd ustalił, że wnioskodawczyni w dniu 14 września 1993 r. około godz. 20.20 wyjechała z domu, w którym także mieści się zakład pracy, prywatnym samochodem w celu odebrania ze szpitala w S. męża, będącego jednocześnie jej przełożonym. W drodze przy wyjeździe z O. doszło do wypadku, w wyniku którego poszkodowana doznała złamania prawej i lewej nogi oraz ogólnych obrażeń ciała. Sąd podzielił stanowisko organu rentowego, że wyjazd wnioskodawczyni do S. nie miał charakteru służbowego, bowiem cel tego wyjazdu był prywatny. Wnioskodaw- czyni jechała do S. jako małżonka, której zadaniem było odebranie męża ze szpitala, a nie jako pracownica po przełożonego. Uzgodnienie z mężem, że odbierze go ze szpitala, nie miało charakteru polecenia służbowego. Mąż wnioskodawczyni przeby- wając w szpitalu korzystał ze zwolnienia lekarskiego. Z tych przyczyn wypadek ja- kiemu uległa nie jest wypadkiem przy pracy. Sąd Apelacyjny w Białymstoku zaskarżonym wyrokiem oddalił apelację wnios- kodawczyni. Sąd Apelacyjny uznał za trafne stanowisko Sądu pierwszej instancji, iż przedmiotowe zdarzenie nie jest wypadkiem przy pracy. Sąd Apelacyjny podniósł, iż zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy z 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypad- ków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz. U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144) jedną z przesłanek uznania zdarzenia za wypadek przy pracy jest jego związek z pracą. Katarzyna R. podczas podróży, w czasie której uległa wypadkowi, nie wy- konywała czynności pozostających w związku z pracą. Celem jej podróży było załat- wienie sprawy prywatnej. Wynika to jednoznacznie z materiału dowodowego zebra- nego przez Sąd pierwszej instancji, a zarzut apelacyjny jakoby ta okoliczność nie została dostatecznie wyjaśniona, nie znajduje uzasadnienia. Odwołująca się w od- wołaniu od decyzji organu rentowego i wyjaśnieniach przed Sądem pierwszej instan- cji [...] twierdziła, że w dniu wypadku odbywała podróż do szpitala do S., skąd miała odebrać męża, będącego jej kierownikiem. Na rozprawie w dniu 30 września 1997 r. wyjaśniła, że w przeddzień wypadku odwiedziła męża w szpitalu i otrzymała od niego polecenie przyjazdu w dniu 14 września 1993 r., bowiem zostało ustalone, że tego dnia opuści on szpital. W tym kontekście nie można uznać za prawdziwe odmien- nych wyjaśnień odwołującej się, złożonych w postępowaniu odwoławczym [...], iż od- bywała podróż nie w celu odebrania męża ze szpitala, a w celu otrzymania od niego dyspozycji i poleceń służbowych. Te ostatnie wyjaśnienia pozostają nie tylko w sprzeczności z wcześniej złożonymi, ale także przeczą im fakty. Mąż odwołującej się bowiem faktycznie opuścił szpital w dniu, w którym wnioskodawczyni odbywała pod- 3 róż do tego szpitala. Sąd pierwszej instancji zatem słusznie nie dopatrzył się służ- bowego charakteru wyjazdu do S. Również w ocenie Sądu Apelacyjnego podróż od- wołującej się podczas której uległa wypadkowi, nie pozostawała w związku z pracą. Odwołująca się jechała bowiem do szpitala nie jako podwładna po przełożonego, a z tej racji, że była jego żoną. W przeciwnym razie takiej podróży nie podjęłaby się i w ogóle by do niej nie doszło. Okoliczność, że mąż był kierownikiem zakładu pracy i jej przełożonym, jest w tym przypadku zbiegiem okoliczności nie mogącym przesądzić pozytywnie o uprawnieniach odwołującej. W kasacji opartej na art. 393 1 pkt 1 i 2 KPC wnioskodawczyni zarzuca: 1) ra- żące naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 217 § 2 KPC polegające na pominięciu wnioskowanych przez powódkę środków dowodowych w postaci zeznań świadków i dokumentów „gdy nie zachodziły okoliczności wymienione w tym przepisie” oraz 2) rażące naru- szenie prawa materialnego, polegające na błędnej wykładni definicji wypadku przy pracy zawartej w art. 6 ustawy z 1975 r., iż odnosi się ona tylko do zdarzeń związa- nych z pracą, z całkowitym natomiast pominięciem czynności wykonywanych w inte- resie zakładu pracy nawet bez polecenia (art. 6 ust. 1 pkt 2), co miało miejsce w przypadku wnioskodawczyni, i w związku z tym wnosi o uchylenie wyroków Sądów obu instancji i uznanie przedmiotowego wypadku drogowego za wypadek przy pracy, bądź o przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu w Białymstoku do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: W myśl art. 217 § 1 KPC strona może aż do zamknięcia rozprawy przytaczać okoliczności faktyczne i dowody na uzasadnienie swych wniosków lub dla odparcia wniosków i twierdzeń strony przeciwnej. Zgodnie jednak z art. 217 § 2 KPC sąd po- minie środki dowodowe, jeżeli okoliczności sporne zostały już dostatecznie wyjaś- nione lub jeżeli strona powołuje dowody jedynie dla zwłoki. W orzecznictwie Sądu Najwyższego odnoszącym się do tego przepisu wyjaśniono, że sąd nie jest obowią- zany do uwzględniania kolejnych wniosków dowodowych strony tak długo, aż udo- wodni ona korzystną dla siebie tezę i pomija je od momentu dostatecznego wyjaś- nienia spornych okoliczności sprawy (tak: wyrok z 19 marca 1997 r., II UKN 45/97, OSNAPiUS 1998 nr 1, poz. 24). Wnioskodawczyni zarzuca, iż niekorzystne dla niej 4 ustalenie, że podróż jej do S. nie pozostawała w związku z pracą, jest skutkiem nie- dopuszczenia zawnioskowanych przez nią dowodów z przesłuchania w charakterze świadków dwóch kominiarzy i jej męża oraz dowodu z akt sprawy Prokuratury Rejo- nowej w O. Wnioskodawczyni podtrzymuje, że: w dniu 14 listopada 1993 r. była rano w pracy i wydała tym osobom polecenie wykonania określonych usług; mąż jej w czasie korzystania ze zwolnienia lekarskiego nadal kierował pracą zakładu Spół- dzielni „K.” w O., w czym wnioskodawczyni, jako podwładny jemu pracownik brała udział - przywożąc notatki pracowników, na podstawie których sporządzał on proto- koły „sprawozdawczo-opiniodawcze”. Dlatego uważa, że jej wyjazd do S. po męża nie miał charakteru prywatnego, gdyż było w interesie Spółdzielni „K.”, aby jej mąż, będący kierownikiem zakładu w O., przebywał w siedzibie tego zakładu. W tym za- tem widzi związek przedmiotowego zdarzenia z pracą i podstawę do zakwalifikowa- nia wypadku jakiemu uległa w drodze do męża jako wypadku przy pracy w rozumie- niu art. 6 ust. 1 pkt 2 ustawy wypadkowej z 1975 r. Wbrew wywodom kasacji zarzut naruszenia art. 217 KPC nie jest trafny. De- cydujące znaczenie dla podjęcia prawidłowej oceny prawnej przedmiotowego zda- rzenia w aspekcie art. 6 ustawy wypadkowej z 1975 r. ma cel, dla którego wniosko- dawczyni udała się do S. Według ustalenia Sądu Wojewódzkiego, zaakceptowanego przez Sąd Apelacyjny, celem tym było zabranie ze szpitala męża do domu. Dlatego nawet zeznania świadków, że wnioskodawczyni w dniu wyjazdu była rano w pracy i jako pracownik administracyjny wydała polecenia pracownikom, nie mogłoby podwa- żyć tego ustalenia. Słusznie podkreślił w motywach wyroku Sąd Wojewódzki, że gdyby nawet wnioskodawczyni otrzymała zgodę przełożonych na opuszczenie miejs- ca pracy w celu przywiezienia męża ze szpitala do domu, to wypadek jaki wydarzył się po opuszczeniu miejsca pracy i tak nie pozostawałby w związku z pracą. Zgoda przełożonych na załatwienie w czasie pracy spraw prywatnych, a do takich należało przywiezienia męża ze szpitala do domu, nie może być utożsamiane z poleceniem służbowym, decydującym o związku z pracą czynności wykonywanych przez wnios- kodawczynię. Również ewentualne zeznanie męża wnioskodawczyni, że w czasie jego po- bytu w szpitalu wnioskodawczyni przywoziła mu - jako kierownikowi zakładu Spół- dzielni „K.” w O. - pewne materiały związane z jego pracą, nie mogłoby doprowadzić do innego, tj. korzystnego dla niej wyniku sprawy. Wnioskodawczyni w dniu 14 listo- pada pojechała do S., w celu zabrania męża ze szpitala do domu, co małżonkowie 5 uzgodnili dzień wcześniej. Nie było zatem potrzeby zawiezienia mu jakichkolwiek materiałów związanych z jego pracą oraz wydawania przez niego dyspozycji i pole- ceń służbowych. Potwierdza to stanowisko obu Sądów, na co trafnie zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny przy ocenie materiału dowodowego sprawy, że wyjazd wnioskodaw- czyni do S. miał charakter ściśle prywatny i nie pozostawał w związku z pracą. Dla- tego także nie jest słuszny zarzut naruszenia art. 6 ust. 1 pkt 2 ustawy wypadkowej z 1975 r. Z tych powodów Sąd Najwyższy oddalił kasację jako pozbawioną usprawied- liwionych podstaw (art. 393 12 KPC). ========================================