II UKN 616/99

Wygrał powód
SN30 czerwca 2000·sentence
Inne
Podsumowanie AI

Sąd Najwyższy oddalił kasację pozwanego i utrzymał w mocy ustalenie, że zdarzenie z 5 sierpnia 1997 r. było wypadkiem przy pracy. Powódka, zatrudniona jako sprzątaczka, poślizgnęła się na mokrych schodach w miejscu pracy i uderzyła prawym barkiem o ścianę. Pozwany kwestionował samo zdarzenie oraz jego kwalifikację, wskazując na brak naocznych świadków, wcześniejsze schorzenia powódki i brak jednoznacznego dowodu urazu. Sąd Najwyższy uznał jednak, że sądy niższych instancji prawidłowo oceniły materiał dowodowy, w tym zeznania świadków, dokumentację powypadkową i opinię medyczną. Podkreślono, że dla uznania zdarzenia za wypadek przy pracy nie jest konieczne wykazanie powstania uszczerbku na zdrowiu; wystarczające są nagłość, związek z pracą i zewnętrzna przyczyna. Uszczerbek jest wymagany dopiero przy roszczeniach odszkodowawczych, których powódka w tej sprawie nie dochodziła.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·Czy poślizgnięcie się na mokrych schodach w miejscu pracy stanowi wypadek przy pracy.
  • ·Czy dla uznania zdarzenia za wypadek przy pracy konieczne jest wykazanie uszczerbku na zdrowiu.
  • ·Zakres swobodnej oceny dowodów i możliwość ustalenia wypadku na podstawie dowodów pośrednich oraz opinii medycznej.
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 30 czerwca 2000 r. II UKN 616/99 Powstanie uszczerbku na zdrowiu nie jest warunkiem uznania zdarzenia za wypadek przy pracy (art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świad- czeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.). Przewodniczący SSN Zbigniew Myszka, Sędziowie SN: Jerzy Kuźniar, Jadwiga Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 30 czerwca 2000 r. sprawy z po- wództwa Bożeny S. przeciwko Spółdzielni Pracy Usług Kamieniarskich „F.” w W. o ustalenie, na skutek kasacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych we Wrocławiu z dnia 27 maja 1999 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Powódka Bożena S. żądała ustalenia, że zdarzenie z dnia 5 sierpnia 1997 r., polegające na poślizgnięciu się na mokrych schodach w miejscu pracy i stłuczeniu prawego barku, było wypadkiem przy pracy. Sąd Rejonowy dla Wrocławia Śródmieścia-Sąd Pracy wyrokiem z dnia 29 września 1998 r. uwzględnił powództwo. Ustalił, że powódka była zatrudniona w Spółdzielni Pracy Usług Kominiarskich „F.” w W., ostatnio w charakterze sprzątaczki. W dniu 5 sierpnia 1997 r. powódka posprzątała pomieszczenia na pierwszym piętrze, a na koniec pracy umyła schody. Po tej czynności wyszła na zewnątrz budynku, by wynieść śmieci. Wracając, poślizgnęła się na mokrych schodach, uderzyła w swój prawy bark i stłukła okulary. Schody były wyłożone wykładziną o nazwie „Lentex”. Zdarzenie miało miejsce po południu, między godzinami 1700 i 1800 . Wtedy, w budyn- ku będącym siedzibą strony pozwanej, była tylko druga sprzątaczka i portier. Powód- ka powiedziała im o zaistniałym zdarzeniu, a od następnego dnia uzyskała zwolnie- 2 nie lekarskie od pracy, które trwało 9 miesięcy, po czym jeszcze przez 4 miesiące pobierała zasiłek rehabilitacyjny. Sąd Rejonowy ustalił ponadto, że w dniu 6 sierpnia 1997 r. powódka otrzy- mała pierwszą pomoc lekarską z powodu urazu barku prawego. Wprawdzie przed opisanym zdarzeniem miała dolegliwości związane z prawą ręką, wywołane złama- niem nadgarstka z porażeniem nerwu łokciowego oraz zmiany zwyrodnieniowe w obrębie kończyn górnych, barków, kręgosłupa szyjnego i stawów kolanowych, lecz okoliczność ta sama przez się nie wyklucza przedmiotowego wypadku, skoro na jego powstanie wskazują zeznania świadków, zgłoszenie się powódki do lekarza po po- moc następnego dnia i udzielenie powódce zwolnienia lekarskiego. Również zespół powypadkowy w protokole [...] z dnia 10 marca 1998 r. ustalił, że w dniu 5 marca 1997 r. powódka poślizgnęła się na mokrej po umyciu powierzchni schodów i ude- rzyła prawym barkiem o ścianę. Ustalił też, że następnego dnia powódka udała się do przychodni rejonowej, której lekarz stwierdził stłuczenie barku prawego, a także ustalił pozostałe okoliczności zdarzenia z dnia 5 sierpnia 1997 r. Wprawdzie zespół ten odmówił zakwalifikowania zdarzenia jako wypadku przy pracy, ze względu na dotychczasowe schorzenia powódki oraz długie okresy jej niezdolności do pracy, lecz w ocenie Sądu Rejonowego zdarzenie to wyczerpuje wszystkie ustawowe zna- miona wypadku przy pracy określone w art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Rozpoznając apelację strony pozwanej od opisanego wyroku, Sąd Okręgowy we Wrocławiu przeprowadził dowód z opinii Akademii Medycznej – Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej w W. i uznał, że dowód ten potwierdza trafność stanowiska Sądu pierwszej instancji. Podkreślił, że z wymienionej opinii (z dnia 2 kwietnia 1999 r.) wy- nika, iż powódka mogła doznać wskutek wypadku rozpoznanego u niej powierz- chownego urazu barku prawego, mogącego nasilić istniejące u niej zmiany chorobo- we w obrębie kręgosłupa szyjnego, które następnie doprowadziły do uszkodzenia splotu barkowego prawego. Skoro więc nie można mieć wątpliwości co do tego, że w dniu 5 sierpnia 1997 r. powódka poślizgnęła się w miejscu pracy i w czasie pracy na mokrych schodach i uderzyła prawym barkiem o ścianę, to nawet z punktu widzenia medycznego (następstw) był to wypadek przy pracy. Z tych względów Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 27 maja 1999 r. oddalił apelację strony pozwanej i obciążył ją obo- wiązkiem pokrycia kosztów przeprowadzenia dowodu z opinii instytutu naukowego, poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa. 3 W kasacji od powyższego wyroku opartej na podstawie naruszenia przepisów postępowania strona pozwana zarzuciła, że okoliczności faktyczne sprawy nie da- wały podstawy do ustalenia, że zdarzenie z dnia 5 sierpnia 1997 r., opisywane przez powódkę, miało miejsce ani do jego uznania za wypadek przy pracy. Nie było bo- wiem naocznych świadków podawanego przez powódkę zdarzenia ani też powódka nie okazała okularów, które podczas wypadku miały ulec stłuczeniu. Natomiast pos- tępowanie przed Sądem Rejonowym ujawniło, że przed dniem 5 sierpnia 1997 r. po- wódka „niewiele pracowała i przebywała na zwolnieniach lekarskich w związku ze schorzeniami kręgosłupa i barków”. Również opinia lekarska nie stwierdziła w spo- sób kategoryczny, że powódka doznała urazu barku. Przeciwnie, wynika z niej, że schorzenie powódki tkwiło wewnątrz jej organizmu i nie mogło powstać bezpośrednio od wątpliwego urazu z dnia 5 sierpnia 1997 r. Z tych przyczyn – zdaniem strony pozwanej – Sąd Okręgowy, podobnie jak Sąd pierwszej instancji, przekroczył granice swobodnej oceny dowodów, o których stanowi art. 233 KPC, co uzasadnia nie tylko zarzut naruszenia tego przepisu, ale także wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia Śródmieście z dnia 29 wrześ- nia 1998 r. i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoz- nania. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Wbrew zarzutowi strony pozwanej, Sąd Okręgowy, dokonując częściowo wła- snych ustaleń, a częściowo przejmując je od Sądu Rejonowego, nie naruszył art. 233 § 1 KP. Przepis ten stanowi, że sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego mate- riału. Przedmiotem dowodu w sprawie był fakt wypadku przy pracy, gdyż ze względu na zgłoszone żądanie był to fakt mający znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Z przepisów Kodeksu postępowania cywilnego dotyczących przedmiotu i oceny dowo- dów wynika, że ustalenie faktów może odbywać się zarówno na podstawie dowodów bezpośrednich, jak i dowodów pośrednich, na podstawie domniemań, to znaczy w sytuacjach, gdy wniosek o istnieniu pewnych faktów można wyprowadzić z innych ustalonych faktów (art. 231 KPC), a poza tym niektóre fakty w ogóle nie wymagają dowodu (np. art. 228 KPC). Stanowisko strony pozwanej wyrażone w kasacji zdaje się nie dostrzegać unormowania zawartego w przepisach art. 227-231 KPC. Ponadto 4 strona pozwana swoje przekonanie o słuszności twierdzenia, że wypadku przy pracy w ogóle nie było, wyprowadziła z dwóch założeń: po pierwsze – nie było żadnych naocznych świadków zdarzenia, należy więc co do zasady wątpić w jego istnienie, i po wtóre – w okresie poprzedzającym wypadek powódka korzystała ze zwolnień le- karskich w związku ze schorzeniami barków i kręgosłupa, jest więc bardzo wątpliwe, czy rzekomy uraz jest zjawiskiem nowym w jej organizmie. Odnosząc się do powyższego poglądu należy zauważyć, że ustalenia, iż w dniu 5 sierpnia 1997 r. powódka poślizgnęła się na mokrej – po umyciu – powierzchni schodów i uderzyła prawym barkiem o ścianę, dokonały Sądy rozpoznające sprawę na podstawie zeznań Stefanii Z. (drugiej sprzątaczki) i Mieczysława T. (portiera), któ- rym bez zwłoki powódka powiedziała o powyższym zdarzeniu, oraz na podstawie materiałów postępowania powypadkowego, w tym także protokołu z przesłuchania świadka Danuty S., z którego wynika, że w dniu 6 sierpnia 1997 r. na pogrzebie jed- nej z pracownic powódka miała prawą rękę przewieszoną na temblaku i powiedziała zebranym pracownikom, że poprzedniego dnia uderzyła się w pracy prawym barkiem o ścianę. W ocenie Sądów obu instancji na rzecz ustalenia faktu wypadku przy pracy przemawiała także okoliczność, że od następnego dnia powódka korzystała ze zwol- nienia lekarskiego z powodu stłuczenia barku prawego. Należy zaznaczyć, że z punktu widzenia definicji wypadku przy pracy zawartej w art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.) wskazane dowody przeprowadzone w sprawie były wystarczające do uznania, że przedmiotowe zdarzenie było wypadkiem przy pracy. W myśl bowiem tego przepi- su wypadek przy pracy musi cechować: nagłość jego wystąpienia, związek z pracą oraz zewnętrzny charakter przyczyny sprawczej. Przepis art. 6 ust. 1 ustawy nie wy- maga natomiast powstania uszczerbku na zdrowiu jako warunku uznania określone- go zdarzenia za wypadek w rozumieniu ustawy (chociaż z reguły uszczerbek ten wy- stępuje). Doświadczenie życiowe pokazuje bowiem, że są i takie wypadki, których ujemne i poważne następstwa pojawiają się dopiero po upływie pewnego, niejedno- krotnie dłuższego czasu, i które mimo to nie tracą charakteru wypadków przy pracy. Przede wszystkim jednak trzeba podkreślić, że stosownie do wyraźnego brzmienia art. 9 wymienionej ustawy uszczerbek na zdrowiu jest niezbędnym warunkiem przy- znania pracownikowi jednorazowego odszkodowania oraz że powódka nie docho- dziła odszkodowania w przedmiotowej sprawie. Niemniej Sąd Okręgowy, uznając, że 5 stwierdzenie w organizmie powódki następstw urazu usunęłoby wątpliwości co do faktu powstania wypadku przy pracy, dopuścił dowód z opinii instytutu naukowego. Wydał ją Zakład Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w W. Treść tej opinii zos- tała słusznie oceniona przez Sąd Okręgowy jako potwierdzenie trafności stanowiska Sądu Rejonowego i podstawa do niepodzielenia zarzutów apelacji. Wynikało z niej bowiem, że uderzenie prawym barkiem o ścianę mogło doprowadzić do powierz- chownego (nie połączonego ze złamaniem ani ze zwichnięciem) urazu barku prawe- go, mogącego nasilić istniejące u powódki zmiany chorobowe w obrębie kręgosłupa szyjnego, które następnie doprowadziły do uszkodzenia splotu barkowego. Nie wyni- kało z niej natomiast, że wszystkie istniejące dotąd schorzenia powódki mają zwią- zek z przedmiotowym urazem. Takich zresztą wniosków nie wyprowadził Sąd Okrę- gowy z omawianej opinii. Niezrozumiały jest więc zarzut strony pozwanej, jakoby Sąd ten zrozumiał opinię lekarską sprzecznie z jej treścią. Trzeba też zaznaczyć, że auto- rzy opinii nie wskazali innych, bardziej prawdopodobnych przyczyn dolegliwości po- wódki. Nie sugerowała ich również – poza schorzeniami samoistnymi – strona poz- wana, która – co wynika z zaprotokołowanego jej stanowiska – nie zgłosiła do opinii żadnych uwag i zastrzeżeń. Gdy zaś chodzi o samą opinię, to jej autorzy wyraźnie oddzielili schorzenia samoistne powódki od tych, które mogły być następstwem urazu. Trudno zaś oczekiwać od biegłych lekarzy w każdym wypadku kategoryczne- go stwierdzenia, że dany skutek jest następstwem określonej przyczyny. Praktyka orzecznictwa wykazuje bowiem, że z punktu widzenia wiedzy medycznej nie zawsze jest to możliwe. Jeżeli jednak wystąpienie określonego skutku graniczy z pewnością lub jest bardzo prawdopodobne, sąd – uwzględniając wszystkie okoliczności sprawy – może skorzystać z tego rodzaju opinii jako miarodajnego dowodu. Powołanie w kasacji jako jej podstawy naruszenia art. 233 § 1 KPC, polegają- cego na nierozważeniu wszystkich istotnych okoliczności sprawy, okazało się więc nietrafne, przedstawione zaś wyżej racje i argumenty świadczą o tym, że nie nastą- piło ze strony Sądu Okręgowego przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów. Z tych względów Sąd Najwyższy z mocy art. 39312 KPC orzekł o oddaleniu kasacji. ========================================