I PKN 155/97

Częściowe uwzględnienie
SN15 maja 1997·sentence
Wypowiedzenie / zwolnieniePrzywrócenie do pracy
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła pracownika MSZ, który po wezwaniu do stawienia się w pracy odmówił przyjścia, uzależniając to od wcześniejszej pisemnej odpowiedzi ministra na swoje pismo wyjaśniające podstawę prawną pozostawania „w dyspozycji” resortu. Pracodawca uznał to za porzucenie pracy i przyjął wygaśnięcie stosunku pracy. Sąd Najwyższy stwierdził jednak, że zachowanie pracownika nie świadczyło o zamiarze rezygnacji z zatrudnienia, a jedynie o próbie wymuszenia odpowiedzi na pismo. Taka odmowa stawienia się do pracy stanowiła ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych i mogła uzasadniać rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 KP, ale nie porzucenie pracy w rozumieniu art. 65 KP. SN uchylił wyrok i wskazał, że zamiast przywrócenia do pracy właściwe może być zasądzenie odszkodowania, ponieważ między stronami istniał trwały konflikt, a przywrócenie byłoby niecelowe.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·Rozróżnienie między porzuceniem pracy a ciężkim naruszeniem obowiązków pracowniczych
  • ·Ocena odmowy stawienia się do pracy jako podstawy rozwiązania umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika
  • ·Możliwość zasądzenia odszkodowania zamiast przywrócenia do pracy z uwagi na konflikt stron
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 15 maja 1997 r. I PKN 155/97 Jeżeli odmową stawienia się do pracy pracownik zamierza zmusić pra- codawcę do udzielenia odpowiedzi na jego pismo, to takie zachowanie nie usprawiedliwia ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1 KP). Przewodniczący SSN: Walerian Sanetra, Sędziowie SN: Jadwiga Skibińska- Adamowicz, Andrzej Wasilewski (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 15 maja 1997 r. sprawy z powództwa Witolda G. przeciwko Ministerstwu Spraw Zagranicznych w Warszawie o przywrócenie do pracy, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia 29 sierpnia 1996 r. [...] u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu-Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie. U z a s a d n i e n i e Wyrokiem Sądu Rejonowego-Sądu Pracy dla Warszawy-Pragi z dnia 18 kwietnia 1996 r. [...] oddalone zostało powództwo Witolda G. przeciwko Ministerstwu Spraw Zagranicznych o przywrócenie do pracy. Sąd Rejonowy ustalił w toku postępowania, że powód, który zatrudniony był w Ministerstwie Spraw Zagranicznych od 1956 r., z dniem 27 grudnia 1991 r. został przeniesiony do dyspozycji Departamentu Personalnego Mi- nisterstwa Spraw Zagranicznych. W praktyce oznaczało to, że pracownik pobiera wynagrodzenie, choć faktycznie nie świadczy pracy, ale nadal pozostaje do dyspozycji pracodawcy i powinien być osiągalny dla Departamentu Personalnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych pod określonym adresem i numerem telefonu w celu przy- dzielania mu pracy. Tego typu sytuacja "pozostawania w dyspozycji@ Departamentu Personalnego MSZ ukształtowała się w praktyce MSZ w okresie międzywojennym na gruncie obowiązującego wówczas porządku prawnego, była od tamtego czasu nieprzer- wanie praktykowana i obecnie jest nadal stosowana, mając znamiona prawa zwyczajowego. W okresie "pozostawania w dyspozycji@ powód był dwukrotnie zatrudniony [...] w 1992 r. przez kilka miesięcy oraz w 1993 r. w okresie kilkunastu dni. Następnie w 1993 r. decyzją Ministra Spraw Zagranicznych rozwiązano z powodem stosunek pracy ze względu na reorganizację w Ministerstwie. Jednakże w wyniku skargi powoda decyzja ta została uchylona wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W rezultacie powód pozostawał w dalszym ciągu w dyspozycji Departamentu Personalnego MSZ. Pismem z dnia 18 marca 1994 r. powód zwrócił się do Ministra Spraw Zagranicz- nych z prośbą o podanie mu podstawy prawnej regulującej pojęcie "pozostawania w dyspozycji@ Departamentu Personalnego MSZ, tzn. o wyjaśnienie mu jego sytuacji prawnej jako pracownika w dyspozycji MSZ. W dniu 6 stycznia 1995 r. oraz w dniu 9 stycznia 1995 r. z Ministerstwa Spraw Zagranicznych w W. wysłano do powoda w Warszawie kolejno dwa telegramy, prosząc o pilne skontaktowanie się z Departamentem Personalnym MSZ. Powód odebrał oba telegramy dopiero w dniu 30 stycznia 1995 r. i w odpowiedzi na nie skierował do dyre- ktora Departamentu Personalnego MSZ pismo z dnia 31 stycznia 1995 r., w którym poinformował, że rozmowę w Departamencie Personalnym MSZ będzie mógł odbyć po uzyskaniu pisemnej odpowiedzi Ministra Spraw Zagranicznych na swoje pismo z dnia 18 marca 1994 r. W tej sytuacji Departament Personalny MSZ w dniu 1 lutego 1995 r. oraz w dniu 3 lutego 1995 r. ponownie dwukrotnie wysłał do powoda kolejne telegramy wzywające go do stawienia się do pracy w dniu 6 lutego 1995 r. o godzinie 8 15 rano w celu wskazania stanowiska pracy. Powód odebrał telegramy w dniu 6 lutego 1995 r. o godzinie 12 30 , ale nie skontaktował się w tym dniu z Departamentem Personalnym MSZ, skierował natomiast do Departamentu Personalnego MSZ pismo z dnia 7 lutego 1995 r., na którym odnotowano datę wpływu w dniu 8 lutego 1995 r. W piśmie tym, odpowiadając na wezwanie do stawienia się w pracy, powód napisał, że w jego przekonaniu z treści obu telegramów nie wynika, iż zaistniały okoliczności "dające mu podstawę prawną do stawienia się do pracy". Równocześnie powód skierował pismo z dnia 8 lutego 1995 r. do Ministra Spraw Zagranicznych, na którym odnotowana została odręcznie data 8 lutego 1995 r., a oficjalnie jako datę wpływu podano dzień 9 lutego 1995 r. W piśmie tym powód zwrócił się do Ministra Spraw Zagranicznych ponownie o udzielenie mu odpowiedzi na jego pismo z dnia 18 marca 1994 r., w którym żądał wyjaśnienia mu podstawy prawnej określającej sytuację osoby "pozostającej w dyspo- zycji@ Departamentu Personalnego MSZ. Biorąc pod uwagę, że powód mimo wezwania pracodawcy, kolejny raz nie stawił się do pracy, Departament Personalny MSZ skierował do powoda pismo z dnia 8 lutego 1995 r. informujące go, że w związku z odmową stawienia się do pracy umowa o pracę wygasła z dniem 8 lutego 1995 r. na podstawie art. 64 i art. 65 KP. W świetle powyższych okoliczności, Sąd Rejonowy uznał, że istniały wystarcza- jące podstawy do przyjęcia przez pracodawcę, iż powód porzucił pracę, i to tym bardziej że pracownik nie tylko kilkakrotnie odmówił stawienia się do pracy na wezwanie pozwa- nego, ale tym samym odmawiał wykonywania poleceń służbowych swych przełożonych. Rozpatrując rewizję powoda od wyroku Sądu Rejonowego, Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie wyrokiem z dnia 29 sierpnia 1996 r. [...] oddalił rewizję. W uzasadnieniu wyroku Sąd Wojewódzki stwierdził, że w świetle zebranego materiału dowodowego w sprawie zachowania powoda wobec pozwanego jako pracodawcy dawało podstawy dla przyjęcia oceny prawnej, że powód porzucił pra- cę. Uzależnienie podjęcia pracy od uprzedniego uzyskania odpowiedzi na pismo skiero- wane do pracodawcy stanowiło ze strony powoda, w opinii Sądu Wojewódzkiego, swoiste ultimatum postawione pracodawcy, które nie usprawiedliwia powoda tym bardziej, że był on wieloletnim urzędnikiem w służbie MSZ i winien być dobrze zorien- towany w obowiązkach pracowników tego resortu dotyczących wykonywania poleceń służbowych, które wynikają z pragmatyki służbowej. W kasacji powód zarzucił temu wyrokowi naruszenie prawa materialnego przez błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie art. 65 KP. Zdaniem powoda Sąd Wojewódzki błędnie przyjął, że nieobecność powoda w pracy w dniach 6 i 7 lutego 1995 r. może być oceniana przez pozwanego jako porzucenie pracy. Braku podstaw do kwalifikowania nieobecności powoda w pracy jako porzucenia pracy upatruje powód w tym, że już w dniu 8 lutego 1995 r. powód złożył u pozwanego pismo wyjaśniające przyczynę niestawienia się do pracy. Ponadto kasacja zarzuca, że nie było podstaw do kwalifikowania zachowania powoda jako porzucenia pracy, skoro od czterech lat pozostawał "w dyspozycji kadr@ pozwanego. Powód zwrócił uwagę na tę okoliczność, bowiem - jego zdaniem - porzucenie pracy, prawnie rzecz biorąc, mogło nastąpić tylko w dwóch sytuacjach: albo wówczas, gdy pracownik przychodzi do pracy, lecz jej nie świadczy - co jednak w niniejszej sprawie w ogóle nie miało miejsca, albo też wówczas, gdy pracownik nie stawia się do pracy i nie zawiadamia o przyczynach swej nieobec- ności. Tymczasem powód powiadomił pozwanego pismem złożonym w dniu 8 lutego 1995 r. o przyczynie swej nieobecności w pracy. W odpowiedzi na kasację, w piśmie z dnia 22 lutego 1997 r., strona pozwana wniosła o jej oddalenie, podkreślając w szczególności, że wbrew opinii powoda, samo zawiadomienie pracodawcy o przyczynie nieobecności pracownika w pracy nie wyłącza możliwości uznania, że pracownik porzucił pracę. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Przepisem art. 65 KP wprowadzona została do porządku prawnego instytucja porzucenia pracy. Instytucja ta opierała się na założeniu, że w pewnych sytuacjach określone w art. 65 § 1 KP ciężkie naruszenia podstawowych obowiązków pracowni- czych mogą stanowić podstawę do przyjęcia domniemania faktycznego, w myśl którego zamiarem pracownika jest rezygnacja z dotychczasowego zatrudnienia i w związku z tym istnieje zasadna podstawa do stwierdzenia, że w danym wypadku skutkiem takiego naruszenia obowiązków pracowniczych jest wygaśnięcie umowy o pracę. W tym sensie instytucja prawna porzucenia pracy stanowiła na gruncie prawa polskiego wyjątek w stosunku do ogólnie obowiązujących zasad i trybu rozwiązania przez pracodawcę umo- wy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 KP). Biorąc pod uwagę dalej idące i szczególnie dotkliwe dla pracownika skutki prawne porzucenia pracy (art. 65 KP), w porównaniu z konsekwencjami prawnymi rozwiązania stosunku pracy w trybie art. 52 KP, w orzecznictwie sądowym utrwalił się pogląd prawny, w myśl którego przesłanek prawnych porzucenia pracy, o których mowa w art. 65 § 1 KP, nie należy nigdy interpretować w sposób rozszerzający, a [...] w razie pojawiających się wątpliwości co do zamiaru (intencji) pracownika, okoliczności faktycznych nie należy interpretować na niekorzyść pracownika. Tego typu restryktywna linia orzecznictwa dotycząca interpretacji i sposobu stosowania art. 65 § 1 KP zmierzała do ograniczenia zakresu stosowania tego przepisu na rzecz art. 52 KP. I tak w szczególności w orzecznictwie przyjęto (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 1976 r., I PRN 49/76, OSP 1977 Nr 4, poz. 72 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 1977 roku, I PRN 38/77), że w świetle art. 65 § 1 zdanie drugie KP nie każde niestawienie się do pracy jest traktowane jako porzucenie pracy, a tylko takie, które jest połączone z brakiem zawiadomienia zakładu pracy o przyczynie nieobecności pracownika. Jeśli więc pracownik nie stawił się do pracy, choćby nawet bez żadnych uzasadnionych powodów, ale zawiadomił zakład pracy o przyczynie swego niestawiennictwa do pracy, to w takiej sytuacji należy przyjąć, że brak jest podstaw do uznania, że miało miejsce porzucenie pracy. Tego rodzaju postępowanie pracownika może natomiast uzasadniać rozwiązanie z nim przez zakład pracy umowy o pracę bez wypowiedzenia w trybie i na zasadach określonych w art. 52 KP. W świetle ustaleń dokonanych w rozstrzyganej sprawie jest niewątpliwe, że powód - odmawiając stawienia się do pracy na wezwanie pracodawcy - dwukrotnie dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, co sta- nowi podstawę do rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika w trybie określonym w art. 52 § 1 pkt 1 KP. Natomiast okoliczności towarzyszące odmowie stawienia się do pracy w niniejszej sprawie wskazywały wyraźnie, na co zwrócił także uwagę w uzasadnieniu wyroku Sąd Wojewódzki, że powód zamierzał w ten sposób zmusić pracodawcę do udzielenia mu odpowiedzi na swoje pismo z dnia 18 marca 1994 r. Tego typu zachowanie ma znamiona działania faktycznego (a nie prawnego) i z punktu widzenia przepisów prawa pracy w niczym nie usprawiedliwia ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych jakiego dopuścił się powód (por. odpowiednio także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 1977 r., I PRN 144/76). Jednakże okoliczności te świadczą równocześnie i o tym, że uchylając się od stawienia się do pracy na wezwania pracodawcy, powód ani wprost, ani też w sposób doro- zumiany nie wyrażał woli rezygnacji z dotychczasowego zatrudnienia. Sąd Najwyższy w związku z tym stwierdza, że w danym wypadku nie było wystarczających podstaw do przyjęcia porzucenia pracy przez powoda (art. 65 § 1 KP), istniały natomiast podstawy do rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika w trybie określonym art. 52 KP. Równocześnie jest niewątpliwe, iż powód nie tylko dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, lecz także pozostaje on z pracodawcą w konflikcie tego typu, że nieuzasadnione i nie- celowe byłoby uwzględnienie zgłoszonego przezeń żądania przywrócenia do pracy. W tej sytuacji uznać należy, że w danym wypadku spełnione zostały przesłanki prawne, o których mowa w art. 477 1 § 2 KPC w związku z art. 8 KP i art. 56 § 1 KP, które zamiast przywrócenia do pracy uzasadniają zasądzenie na rzecz powoda stosownego odszko- dowania. Z tej przyczyny wyrok Sądu Wojewódzkiego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Spo- łecznych w Warszawie należało uchylić i sprawę przekazać temu Sądowi do ponownego rozpoznania i zasądzenia powodowi należnego odszkodowania. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Najwyższy na podstawie art. 393 13 § 1 KPC orzekł jak w sentencji. ========================================