Sprawa dotyczyła byłej pracownicy uprawnionej do nieodpłatnego nabycia akcji po komercjalizacji przedsiębiorstwa państwowego. Powódka twierdziła, że Skarb Państwa i spółka nienależycie przeprowadzili procedurę informowania uprawnionych o możliwości złożenia oświadczenia o zamiarze nabycia akcji, przez co utraciła prawo do akcji i poniosła szkodę odpowiadającą ich wartości. Sądy niższych instancji oddaliły powództwo, uznając przede wszystkim brak związku przyczynowego między działaniami pozwanych a utratą prawa, a także wskazując na upływ terminu zawitego z art. 38 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji. Sąd Najwyższy uchylił wyrok apelacyjny i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Uznał, że nie można poprzestać na abstrakcyjnej ocenie związku przyczynowego bez uprzedniego ustalenia, czy pozwani prawidłowo wykonali obowiązki informacyjne i organizacyjne. Podkreślił, że po utracie prawa do akcji możliwe jest dochodzenie odszkodowania na zasadach ogólnych, a przy ocenie należy badać konkretne zaniedbania, w tym sposób i termin ogłoszeń kierowanych do uprawnionych pracowników, emerytów i rencistów.
Kluczowe kwestie prawne:
·odpowiedzialność odszkodowawcza za nienależyte wykonanie obowiązków informacyjnych przy prywatyzacji
·skutek niezłożenia w terminie oświadczenia o zamiarze nieodpłatnego nabycia akcji
·związek przyczynowy między zaniechaniem informacyjnym a utratą prawa do akcji
·charakter terminu z art. 38 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji jako terminu zawitego
·możliwość dochodzenia odszkodowania po wygaśnięciu prawa do nieodpłatnego nabycia akcji
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów z dnia 26 czerwca 2003 r., III PZP
22/02, OSNP 2003 nr 21 i wskazany w nim wyrok z dnia 7 sierpnia 2002 r., I PKN
561/01, dotychczas niepublikowany, teza, OSNP 2003 nr 5-okładka).
Sądy obu instancji, w ustalonym i niezakwestionowanym w kasacji stanie fak-
tycznym, prawidłowo oceniły, że wskutek niezłożenia przez powódkę w terminie
oświadczenia o zamiarze nieodpłatnego nabycia akcji, wygasło jej roszczenie o ich
wydanie. Trafnie uznały, że skoro powódka jest osobą uprawnioną do nieodpłatnego
nabycia akcji, to wskutek utraty tego prawa powstała po jej stronie szkoda w wysoko-
11
ści wartości akcji, uzasadniająca możliwość powstania roszczenia o jej wyrównanie,
pod warunkiem wykazania, że strony pozwane nie wykonały lub nienależycie wyko-
nały obowiązki wynikającego z treści stosunku obligacyjnego oraz że istnieje normal-
ny związek przyczynowy między szkodą a niewykonaniem (nienależytym wykona-
niem) zobowiązania (art. 471 w związku z art. 361 k.c.). Sąd pierwszej instancji wy-
łącznie, a Sąd drugiej instancji w przeważającej części, ograniczyły się do oceny, czy
między ewentualnym niewykonaniem (nienależytym wykonaniem) zobowiązania, a
szkodą, istnieje adekwatny (normalny) związek przyczynowy (art. 361 § 1 k.c.). Ro-
zumowanie Sądu pierwszej instancji polega w pewnym uproszczeniu na uznaniu, że
gdyby nawet przyjąć, iż strony pozwane naruszyły obowiązki wynikające z treści sto-
sunku zobowiązaniowego w sposób wskazywany przez powódkę, to i tak szkoda po
jej stronie powstała z innych przyczyn. Nie ma więc związku przyczynowego między
szkodą a ewentualnym niewłaściwym wykonaniem zobowiązania. To rozumowanie
jest niewątpliwie słuszne co do zdarzeń zaistniałych po utracie przez powódkę prawa
do akcji wskutek upływu z dniem 8 października 1997 r. terminu do złożenia oświad-
czenia o zamiarze nabycia akcji. Powódka wskutek upływu tego terminu utraciła
prawo do akcji i w tym momencie powstała szkoda. Żadne zdarzenie, które nastąpiło
w późniejszym okresie nie mogło już wpłynąć na powstanie szkody (spowodować
jej). Z tego punktu widzenia bezzasadne są podniesione w kasacji zarzuty co do spo-
sobu zbywania akcji, a dotyczące zlecenia starszemu specjaliście zawierania umów
w imieniu Skarbu Państwa (zarzut naruszenia art. 734 § 1 k.c. w związku z art. 95 §
1 k.c. i § 2 ust. 3 statutu Ministerstwa Skarbu Państwa).
Rozumowanie Sądów co do braku związku przyczynowego między dalszymi
ewentualnymi zaniedbaniami stron pozwanych, a powstała szkodą, polega na przyję-
ciu, że powódka nie złożyła w terminie oświadczenia o zamiarze nabycia akcji, gdyż
nie czyta prasy, nie ogląda telewizji i w ogóle nie interesuje się życiem publicznym.
Takie wnioskowanie nie jest jednak zasadne, jeżeli zważy się, że powódka w końcu
dowiedziała się o obowiązku złożenia tego oświadczenia. Problem nie polega więc
na tym, że powódka w ogóle nie dowiedziała się o tym obowiązku, lecz na tym, że
dowiedziała się o nim za późno, po upływie terminu. Już to pozwala na wniosek, że
rozumowanie Sądów jest dotknięte wadą. Można mu bowiem przeciwstawić zasadne
twierdzenie, że gdyby obwieszczenia o obowiązku składania oświadczeń były doko-
nane szybciej i w odpowiedni sposób, to powódka dowiedziałaby się o nim w czasie
umożliwiającym złożenie oświadczenia w terminie. Rację mają Sądy, że to na po-
12
wódce ciąży wykazanie, iż między szkodą a nienależytym wykonaniem zobowiązania
zachodzi związek przyczynowy. Sądy pomijają jednak, że w tym zakresie można sto-
sować domniemania faktyczne, a więc wykazać fakty, na podstawie których z od-
powiednim prawdopodobieństwem można wnioskować o istnieniu związku przyczy-
nowego. Zważyć też należy, że ewentualne zaniedbania pozwanych polegały na za-
niechaniu, a wobec tego rozumowanie dotyczące istnienia związku przyczynowego z
istoty opiera się na konstrukcji intelektualnej, wnioskowania o prawdopodobieństwie
zdarzeń, które wystąpiłyby, gdyby strony pozwane prawidłowo wykonały swoje obo-
wiązki. Rozumowanie takie może być przeprowadzone w sposób nawiązujący do
konkretnych okoliczności sprawy, a w szczególności do faktów dotyczących narusze-
nia obowiązków kontraktowych i ich prawnej oceny. Zaniechanie podjęcia czynności
z istoty może być przyczyną szkody tylko wtedy, gdy istnieje prawny obowiązek dzia-
łania. Sąd Najwyższy uważa, że dotyczące związku przyczynowego rozumowanie
abstrakcyjne (zwłaszcza przez Sąd pierwszej instancji), przeprowadzone w ode-
rwaniu od oceny, czy strony pozwane nienależycie wykonały zobowiązanie i na czym
to polegało, jest niewystarczające. Aby ocenić istnienie związku przyczynowego
trzeba w zasadzie ustalić fakty i ocenić prawnie na czym polegało nienależyte wyko-
nanie zobowiązania, a dopiero później odnieść to do powstania szkody. Inaczej mó-
wiąc, Sąd pierwszej instancji przedwcześnie pominął ocenę prawidłowości wykona-
nia zobowiązania. Należy to uznać jako przemawiające przeciwko przyjętemu wnio-
skowi o braku związku przyczynowego. Sąd drugiej instancji zaakceptował to rozu-
mowanie, a w uzupełnieniu w sposób niewystarczający odniósł się do podnoszonych
przez powódkę okoliczności lub błędnie je ocenił. Powoduje to konieczność analizy,
jakie były prawnie określone obowiązki stron pozwanych w zakresie dotyczącym w
szczególności obwieszczenia o obowiązku złożenia oświadczeń o zamiarze nieod-
płatnego nabycia akcji i czy strony pozwane obowiązki te wykonały należycie
(wszystko oczywiście w granicach zarzutów kasacyjnych). Dopiero w dalszej kolejno-
ści można ewentualne zaniedbania, już konkretnie ustalone, odnieść do powstania
szkody w aspekcie istnienia związku przyczynowego.
Zgodnie z art. 38 ust. 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i
prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (obecnie ustawa o komercjalizacji i pry-
watyzacji) w jej pierwotnym brzmieniu (Dz.U. Nr 118, poz. 561) osoby uprawnione
mogły skorzystać z prawa do nabycia akcji nieodpłatnie, o ile w ciągu sześciu mie-
sięcy od dnia wpisania spółki do rejestru złożyły pisemne oświadczenie o zamiarze
13
nabycia akcji. Niezłożenie oświadczenia w tym terminie powodowało utratę prawa do
nieodpłatnego nabycia akcji. Według art. 63 ust. 5 ustawy bieg terminu, o którym
mowa w art. 38 ust. 1 i art. 49 ust. 4, rozpoczynał się z dniem wejścia w życie ustawy,
a pozostałe terminy określone w przepisach rozdziału 2 działu IV należało obliczać
odpowiednio. Oznacza to, że w przypadku pozwanej Spółki termin sześciomiesięczny
z art. 38 ust. 2 ustawy biegł od daty jej wejścia w życie. Ustawa została ogłoszona w
Dzienniku Ustaw z dnia 7 października 1996 r., a więc zgodnie z pierwotnym brzmie-
niem jej art. 77 miała wejść w życie w dniu 8 stycznia 1997 r. Jednakże, jeszcze
przed wejściem w życie, ustawa została znowelizowana ustawą z dnia 20 grudnia
1996 r. o zmianie niektórych ustaw związanych z reformą funkcjonowania gospodarki
i administracji publicznej oraz o zmianie ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji
przedsiębiorstw państwowych (Dz.U. Nr 156, poz. 775), która weszła w życie w dniu
1 stycznia 1997 r. Wskutek tej nowelizacji przesunięty został termin wejścia w życie
ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji na dzień 8 kwietnia 1997 r., a więc termin z
art. 38 ust. 2 miał upłynąć w dniu 8 października 1997 r. Jednak i w tym kształcie
ustawa nie weszła w życie, gdyż z dniem 8 kwietnia 1997 r. dokonano kolejnej nowe-
lizacji (ustawa z dnia 21 lutego 1997 r., Dz.U. Nr 32, poz. 184). W jej wyniku regula-
cja z pierwotnego brzmienia art. 38 ust. 2 została przeniesiona do art. 38 ust. 1, który
otrzymał brzmienie, według którego uprawnieni pracownicy oraz rolnicy lub rybacy
mogli skorzystać z prawa do nabycia akcji nieodpłatnie, o ile w ciągu trzech miesięcy
od dnia wpisania spółki do rejestru (wejścia w życie ustawy - art. 63 ust. 5, tj. od dnia
8 kwietnia 1997 r.) złożą pisemne oświadczenie o zamiarze nabycia akcji. Ostatecz-
nie więc w dniu 8 kwietnia 1997 r. ustawa weszła w życie, ale ze skróconym (z sze-
ściu do trzech miesięcy) terminem składania oświadczeń o zamiarze nabycia akcji,
który miał upłynąć 8 lipca 1997 r. Wskazuje to na bardzo skomplikowany charakter
zasad wejścia w życie samej ustawy oraz sposobu obliczania terminu do składania
oświadczeń. Nie można jednak pominąć, że strony pozwane nie mogły nie znać tych
wszystkich skomplikowanych regulacji i być nieprzygotowane na wykonanie obo-
wiązków nałożonych ustawą. Nie mogły też nie znać uregulowań zawartych w rozpo-
rządzeniu wykonawczym, które weszło w życie w dniu 8 kwietnia 1997 r., co dotyczy
zwłaszcza Ministra Skarbu Państwa, który wydał to rozporządzenie. Prowadzi to do
wniosku, że strony pozwane miały wystarczający czas na przygotowanie się do pod-
jęcia nałożonych obowiązków w przepisach, bezpośrednio po wejściu w życie ustawy
i rozporządzenia, a więc w dniu 8 kwietnia 1997 r. Zgodnie z § 3 ust. 1 rozporządze-
14
nia wykonawczego Minister Skarbu Państwa niezwłocznie po sporządzeniu aktu ko-
mercjalizacji wezwie uprawnionych pracowników do składania oświadczeń z art. 38
ust. 1 ustawy. W przypadku pozwanej Spółki oznaczało to, że wezwanie powinno być
dokonane niezwłocznie po wejściu w życie ustawy. Niezwłocznie to znaczy bez zbęd-
nej zwłoki, a więc w terminie, który przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności doty-
czących wejścia w życie ustawy można określić na tydzień, a co najwyżej na dwa
tygodnie. Obwieszczenie wzywające do składania oświadczeń powinno więc być do-
konane co najwyżej do dnia 22 kwietnia 1997 r. Tymczasem w rzeczywistości zostało
ono ogłoszone w dniu 17 i 19 maja 1997 r. Nie zostało więc dokonane niezwłocznie,
co dotyczy nie tylko opóźnienia względem wejścia w życie ustawy, ale także w odnie-
sieniu do długości okresu. Był on bardzo krótki (trzy miesiące) i biegł od 8 kwietnia do
8 lipca 1997 r. Dokonanie ogłoszenia nastąpiło więc prawie w połowie biegu terminu,
co oznacza niedołożenie należytej staranności w wykonaniu tego obowiązku i to bez
względu na to, czy ciążył on na Spółce, czy na Ministrze (czy Minister mógł zlecić
Spółce dokonanie obwieszczenia). Utrzymując się w granicach podstaw kasacji
(wskazanych przepisów) należy więc uznać, że został naruszony § 3 ust. 1 rozporzą-
dzenia wykonawczego, choć w inny sposób, niż wywodzi się w kasacji. Nie ma na-
tomiast racji powódka, o ile twierdzi, że w obwieszczeniu wskazano niewłaściwą datę
upływu terminu z art. 38 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i wprowadzono adresatów w
błąd, gdyż w dniu dokonania tych wezwań, rzeczywiście termin upływał w dniu 8
lipca 1997 r.
Ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji została z dniem 8 lipca 1997 r. jeszcze
raz znowelizowana w zakresie istotnym dla rozpoznawanej sprawy. Termin z art. 38
ust. 1 został określony na sześć miesięcy, a więc upływał w dniu 8 października 1997
r. Należy uznać, że ma to istne znaczenie dla oceny wykonania obowiązków określo-
nych w § 3 ust. 1 rozporządzenia wykonawczego. Nie można przecież pominąć, że
celem tej zmiany ustawy było zwiększenie możliwości złożenia w terminie oświad-
czeń o zamiarze nabycia akcji. Po prostu, termin trzech miesięcy okazał się zbyt
krótki, zwłaszcza dla uprawnionych niebędących pracownikami skomercjalizowanych
przedsiębiorstw (emerytów i rencistów). Niezależnie od tego, czy tę zmianę ustawy
ocenić jako wprowadzenie nowego trzymiesięcznego terminu do składania oświad-
czeń, czy jako przedłużenie do sześciu miesięcy poprzedniego trzymiesięcznego
terminu, należy uznać, iż przepis § 3 ust. 1 rozporządzenia wykonawczego powinien
być ponownie zastosowany. Należało więc niezwłocznie dokonać nowego wezwania,
15
według zasad określonych w rozporządzeniu. Minister Skarbu Państwa w istocie w
ogóle nie dokonał takiego wezwania, gdyż obwieszczenie z dnia 26 września 1997 r.
miało abstrakcyjny charakter, jako że nie dotyczyło pozwanej Spółki. Całkowicie
oczywiste jest, że to obwieszczenie nie zostało dokonane niezwłocznie, o czym
świadczy nie tylko to, że nastąpiło po upływie dwóch i pół miesiąca od nowelizacji
ustawy, ale także to, że ogłoszono je na 12 dni przed upływem terminu. Wezwanie
nadto ogłoszono tylko w czasopiśmie lokalnym, a nie w ogólnokrajowym (§ 3 ust. 2
rozporządzenia).
Powódka zarzuca, że obwieszczenie wzywające do składania oświadczeń o
zamiarze nieodpłatnego nabycia akcji powinno być dokonane przez Ministra Skarbu
Państwa, który nie mógł zgodnie z prawem zlecić tej czynności prywatyzowanej
spółce. Jest to zasadny zarzut, choć z innym uzasadnieniem, ale w granicach pod-
staw kasacji (wskazanych w niej przepisów). Nie ma racji powódka, jeżeli twierdzi, że
wezwanie do składania oświadczeń jest ofertą w rozumieniu przepisów o zawieraniu
umów. Gdyby tak miało być, to powinna ona określać istotne elementy umowy, a jej
przyjęcie oznaczałoby zawarcie umowy. Jest oczywiste, że wezwanie nie zmierzało
do zawarcia umowy o przeniesienie akcji, a złożenie oświadczenia o zamiarze ich
nabycia nie oznaczało przyjęcia oferty przeniesienia akcji (nabycia ich własności).
Rację mają więc Sądy obu instancji, przyjmując, że wezwanie to było czynnością fak-
tyczną, dokonaną w procesie prywatyzacji. Nie zmienia to jednak oceny, że prawi-
dłowe wezwanie jako czynność faktyczna było elementem wykonania zobowiązania.
Inaczej mówiąc, nieprawidłowe wykonanie tej czynności oznaczało nienależyte wy-
konanie zobowiązania. Skoro była to czynność faktyczna, to też inaczej należy oce-
nić możliwość jej zlecenia prywatyzowanej spółce przez Ministra Skarbu. Nie było to
bowiem wykonanie uprawnienia wynikającego z praw majątkowych Skarbu Państwa
w zakresie praw z akcji i udziałów należących do Skarbu Państwa, łącznie z wynika-
jącymi z nich prawami osobistymi, w rozumieniu art. 2 pkt 5 ustawy z dnia 8 sierpnia
1996 r. o zasadach wykonywania uprawnień przysługujących Skarbowi Państwa, a
więc nie wymagało udzielenia, za zgodą Rady Ministrów, pełnomocnictwa wyłącznie
państwowej osobie prawnej (art. 18 ust. 1 in fine tej ustawy). Należy jednak stwier-
dzić, że zgodnie z tym przepisem Minister Skarbu Państwa może zlecać, z zachowa-
niem zasad i trybu określonego w odrębnych przepisach, osobom prawnym lub fi-
zycznym dokonywanie określonych czynności cywilnoprawnych oraz faktycznych w
zakresie jego właściwości, udzielając w tym zakresie stosownych pełnomocnictw.
16
Przepis dotyczy więc także czynności faktycznych, a przede wszystkim wymaga, aby
zlecenie takie następowało „z zachowaniem zasad i trybu określonego w odrębnych
przepisach”. Inaczej mówiąc, muszą istnieć odrębne przepisy pozwalające Ministrowi
Skarbu Państwa na zlecenie czynności innym podmiotom (por. np. art. 28 ust. 1
ustawy z dnia 8 maja 1997 r. o poręczeniach i gwarancjach udzielanych przez Skarb
Państwa oraz niektóre osoby prawne, Dz.U. Nr 79, poz. 484 ze zm.). Za odrębne
przepisy ustalające zasady i tryb dokonywania czynności w procesie prywatyzacji nie
mogą być uznane przepisy Kodeksu cywilnego o umowach zlecenia. Przepis § 3 ust.
1 rozporządzenia wykonawczego w sposób jednoznaczny nakładał na Ministra
Skarbu Państwa obowiązek wezwania do składania oświadczeń o zamiarze nieod-
płatnego nabycia akcji. Wobec braku przepisów odrębnych, pozwalających na zlece-
nie tej czynności innemu podmiotowi, czynność ta w sposób zgodny z prawem mogła
być wykonana tylko przez Ministra, a w szczególności tej czynności nie mógł on zle-
cić prywatyzowanej spółce.
Za zasadne uznaje Sąd Najwyższy zarzuty kasacji dotyczące sposobu (formy,
treści), w jaki powinno być sformułowane wezwanie do składania oświadczeń o za-
miarze nieodpłatnego nabycia akcji. Jest to czynność wykonująca zobowiązanie, ma
więc do niej zastosowanie art. 354 k.c., co oznacza, że wykonanie zobowiązania po-
winno być nie tylko zgodne z jego treścią, ale też nastąpić w sposób odpowiadający
celowi społeczno-gospodarczemu, zasadom współżycia społecznego oraz zwycza-
jom (wyrok z dnia 12 września 2000 r., I PKN 529/00, OSNAPiUS 2002 nr 7, poz.
163). Oznacza to, że treść wezwania do składania oświadczeń powinna być jedno-
znaczna, kategoryczna, napisana prostym językiem, zrozumiałym dla otwartego
kręgu odbiorców, w tym także osób o niskim wykształceniu i wiedzy. Wynika to ze
skierowania tego wezwania przede wszystkim do byłych pracowników prywatyzowa-
nej spółki (emerytów, rencistów), a więc osób nie mających już bezpośrednich kon-
taktów z pracodawcą, często w podeszłym wieku, nie reprezentujących szczególne-
go poziomu wykształcenia, wiedzy i umiejętności. Sąd Najwyższy podziela poglądy
przedstawione w tym zakresie w kasacji, co oznacza, że wykonanie przez strony po-
zwane obowiązków dotyczących tego wezwania, nie było należytym wykonaniem
zobowiązania.
Wracając do problemu związku przyczynowego między szkodą, a tak ocenio-
nymi okolicznościami, oznaczającymi nienależyte wykonanie zobowiązania, Sąd Naj-
wyższy stwierdza, że jego istnienie zostało uprawdopodobnione w dostatecznym
17
stopniu. Gdyby bowiem oba wezwania zostały dokonane we właściwy sposób (dla
czego nie jest też obojętne, że pierwszego z nich nie dokonał Minister Skarbu Pań-
stwa), a więc zwłaszcza przy użyciu języka prostego, jednoznacznego, zrozumiałego
dla wszystkich, a przede wszystkim gdyby zostały dokonane niezwłocznie, to powód-
ka mogłaby się dowiedzieć o swoim obowiązku szybciej, chociaż nie czyta gazet i nie
ogląda telewizji. Krąg osób poinformowanych o tym obowiązku byłby bowiem zdecy-
dowanie szerszy, a informacje od innych osób stanowiły dla powódki źródło wiedzy.
Jest więc dostatecznie prawdopodobne, że uzyskałaby ją w czasie umożliwiającym
złożenie oświadczenia w terminie.
Z tych względów na podstawie art. 39313
§ 1 oraz art. 108 § 2 k.p.c. orzeczono
jak w sentencji.
========================================