II PK 20/09

Wygrał powód
SN21 lipca 2009·sentence
Inne
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła roszczenia spadkobierców zmarłej pracownicy o odszkodowanie za niewydane akcje pracownicze spółki powstałej w wyniku prywatyzacji. Sądy niższych instancji uznały, że spadkodawczyni nabyła ekspektatywę prawa do akcji, która po jej śmierci przeszła na spadkobierców, a brak złożenia oświadczenia o zamiarze nabycia akcji był skutkiem błędnej informacji udzielanej przez Skarb Państwa. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną pozwanego. Potwierdził, że Skarb Państwa ma legitymację bierną i może odpowiadać za niewykonanie obowiązków związanych z nieodpłatnym nabyciem akcji, także na zasadzie odpowiedzialności za osoby, którymi się posługuje. Jednocześnie wskazał, że oświadczenie o zamiarze nabycia akcji nie musi mieć formy pisemnej i może być złożone ustnie lub przez zachowanie. SN zaakceptował też sposób ustalenia wysokości odszkodowania według średniej ceny akcji z określonego okresu, uznając to za zgodne z art. 363 § 2 k.c. Orzeczenie kończy się oddaleniem skargi kasacyjnej, co oznacza utrzymanie korzystnego dla powodów rozstrzygnięcia.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·odpowiedzialność Skarbu Państwa za niewydanie akcji pracowniczych spadkobiercom uprawnionego pracownika
  • ·dziedziczenie ekspektatywy prawa do nieodpłatnego nabycia akcji po zmarłym pracowniku
  • ·forma oświadczenia o zamiarze nabycia akcji (możliwość złożenia ustnie lub przez zachowanie)
  • ·ustalenie wysokości odszkodowania według średniej ceny akcji z określonego okresu
  • ·legitymacja bierna Skarbu Państwa w sporze o akcje prywatyzacyjne
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Uzasadnienie Powodowie […] domagali się od pozwanego Skarbu Państwa reprezentowanego przez Ministra Skarbu Państwa kwot po 50.000 zł z ustawowymi 2 odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty tytułem odszkodowania za niewydane im jako spadkobiercom zm. E. L. akcje C. S.A. w Ś. w łącznej liczbie 1482 – po 494 akcje na każdego z dziedziczących w 1/3 spadkobierców. Wyrokiem z dnia 14 maja 2008 r. Sąd Rejonowy – Sąd Pracy w Ś., zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwoty po 37.351,34 zł wraz z odsetkami do dnia 15 października 2007 r. (data wniesienia pozwu), oddalając powództwo w pozostałym zakresie. Sąd Rejonowy ustalił, że spadkodawczyni powodów była zatrudniona w Zakładach C. i P. w Ś. w okresie od dnia 3 października 1973 r. do 19 sierpnia 1993 r., kiedy zmarła. Powodowie nabyli spadek po zmarłej, w 1/3 każdy. W toku procedury udostępniania akcji pracowniczych powód M. L. dopytywał się w dziale kadr spółki o akcje po swojej żonie, E. L. Przekazano mu jednak stanowisko pozwanego, w świetle którego uprawnienie do akcji miało mieć charakter ściśle osobisty, nie podlegający dziedziczeniu. Stanowisko to było kategoryczne i nie pozostawiano złudzeń powodowi – jak i innym osobom, – co do braku szans na uzyskanie akcji jako spadkobiercy. Zgodnie z ustaleniami sądu powoda odwiedziono zatem od starań o akcje jako spadkobiercy po E. L. - powodowie nie złożyli pisemnego oświadczenia o zamiarze nabycia akcji. Sąd Rejonowy przyjął, że spadkodawczyni powodów nabyła na podstawie art. 24 ustawy z dnia 13 lipca 1990 r. o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (Dz. U. Nr 51 poz. 298 ze zm.) ekspektatywę prawa do nabycia akcji na zasadach preferencyjnych. Prawa tego nie zrealizowała, albowiem zmarła w 1993 r., kiedy nie doszło jeszcze do rozpoczęcia zbywania akcji na zasadach preferencyjnych. Zgodnie z art. 63 ust. 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji (Dz. U. Nr 118 poz. 561 ze zm.) doszło do przekształcenia tej ekspektatywy w ekspektatywę nieodpłatnego nabycia akcji. Sąd przyjął, że ani E. L. ani jej spadkobiercy nie złożyli oświadczenia w rozumieniu art. 38 ust. 1 ustawy z 1996 r. Niemniej jednak uznał, że zaniechanie złożenia oświadczenia stanowiło wynik zawinionego działania pozwanego, polegającego na uniemożliwieniu im złożenia takiego oświadczenia przez spółkę wskutek błędnej interpretacji prawa prezentowanej przez pozwanego. 3 Za podstawę prawną roszczeń odszkodowawczych uznał sąd art. 471 k.c. oraz art. 474 k.c. – w zakresie odpowiedzialności pozwanego. Ustalając wartość roszczenia odszkodowawczego sąd wziął za podstawę liczbę akcji – 494 na każdego z powodów, podaną przez nich samych, co nie zostało zakwestionowane w toku postępowania przez pozwanego. Natomiast wartość akcji sąd ustalił na podstawie art. 363 § 2 k.c. przez uwzględnienie opublikowanej w dacie orzekania wartości średniej akcji spółki z poprzedzających 52 tygodni. Rozpoznający sprawę na skutek apelacji Sąd Okręgowy w B. wyrokiem z dnia 29 września 2008 r., zmienił wyrok jedynie w zakresie skrócenia czasu, za jaki zasądzone zostały odsetki, oddalając apelację w pozostałym zakresie. Sąd Okręgowy przyjął, że wyłączną przyczyną niepoczynienia przez powodów czynności zachowawczych zmierzających do zachowania prawa do akcji było zachowanie pozwanego polegające na interpretacji, w świetle której powodom prawo to nie przysługiwało. Odpowiedzialność spoczywała na pozwanym także ze względu na regulację art. 474 k.c. Sąd Okręgowy podzielił także ustalenia i argumentację prawną sądu rejonowego, w szczególności w zakresie wysokości odszkodowania. Wyrok został zaskarżony skargą kasacyjną przez pozwanego z zarzutami naruszenia: art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie ustalenia dotyczącego wpływu działania pozwanego na utratę prawa do akcji, art. 471 k.c. w zw. z art. 474 k.c. przez przyjęcie, że pozwany dysponuje legitymacją bierną w procesie, art. 36 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji w zw. z art. 361 § 2 k.c. przez jego pominięcie przy ustalaniu liczby akcji, do których uprawniona była spadkodawczyni powodów, art. 38 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przez uznanie, że osoba, która nie złożyła oświadczenia o zamiarze nabycia akcji zachowuje do nich prawo oraz art. 361 § 2 k.c. w zw. z art. 363 § 2 k.c. przez ustalenie wysokości odszkodowania z odwołaniem się do średniej ceny akcji. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 4 Skarga kasacyjna jest nieuzasadniona a zaskarżone orzeczenie odpowiada prawu, aczkolwiek nie w pełni Sąd Najwyższy podziela argumenty przedstawione w uzasadnieniu. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. przedstawiony w skardze pozostaje poza zakresem rozpoznania, jako że zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów nie mogą stanowić podstawy skargi kasacyjnej (art. 3983 § 3 k.p.c.). Natomiast pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej, dotyczące naruszenia prawa materialnego nie znajdują uzasadnienia. Przede wszystkim nie można przychylić się do stanowiska, że pozwany nie dysponuje legitymacją bierną w niniejszym postępowaniu. Zarzut ten jest absurdalny, a jego uznanie skutkowałoby ocenę, że w stosunku prawnym prawa do akcji to nie Skarb Państwa lecz prywatyzowana spółka jest uprawnioną z akcji a tym samym obowiązaną do ich zbycia. Świadczenie ze stosunku prawa do nieodpłatnego nabycia akcji należy do Skarbu Państwa, tylko bowiem Skarb Państwa jest uprawnionym z akcji (ich właścicielem) a tym samym tylko Skarb Państwa może zbyć na rzecz uprawnionych przedmiotowe akcje. Jeśli nie wykona swych obowiązków, wyrządzając szkodę uprawnionemu, ponosi odpowiedzialność na zasadzie art. 471 k.c. Ponieważ posługuje się w realizacji prawa do akcji prywatyzowaną spółką, na której spoczywa część obowiązków w zakresie ustalania listy uprawnionych, uzasadnione w pełni było obciążenie pozwanego odpowiedzialnością na zasadzie art. 474 k.c. Niezależnie od tego kluczowym dla sprawy było udzielanie przez pozwanego informacji, że spadkobiercom uprawnionego pracownika roszczenie o przyznanie akcji nie przysługuje, a zatem zachowanie własne pozwanego a nie osoby (prywatyzowanej spółki), którą się posługuje przy wykonaniu zobowiązania. Sąd Najwyższy nie podziela natomiast oceny prawnej dokonanej przez sądy obu instancji, jakoby powodowie nie złożyli oświadczenia o zamiarze nabycia akcji. Sąd Najwyższy podziela stanowisko, wyrażone w wyroku z dnia 8 kwietnia 2009 r. w sprawie II PK 276/08 (niepubl.), że oświadczenie o zamiarze nabycia akcji może być złożone także ustnie w warunkach, określonych w art. 60 k.c. a zatem w każdym przypadku, gdy wola osoby je składającej wynika z jej zachowania w sposób dostateczny. Oświadczenie to nie musi zatem ad solemnitatem być złożone 5 w formie pisemnej. Mając na uwadze tę okoliczność Sąd Najwyższy dostrzega, że powód M. L. domagając się w prywatyzowanej spółce akcji pracowniczych po zmarłej żonie złożył oświadczenie o zamiarze ich nabycia w rozumieniu art. 38 ust. 1 ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji. Wszelkie zatem zarzuty skargi kasacyjnej, zmierzające do kwestionowania sposobu wykładni art. 36 ust. 1 oraz 38 ust. 1 tej ustawy pozostają bezzasadne. Bezzasadne pozostają także zarzuty dotyczące sposobu ustalenia wysokości odszkodowania. Sąd Najwyższy jest związany sposobem oceny dowodów poczynionym przez sądy powszechne z uwagi na fakt, że w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji pozwany nie kwestionował ilości akcji, jakiej domagali się powodowie. Przy tym oczywiście niezasadne jest twierdzenie pozwanego, że liczba akcji stanowiących podstawę obliczenia odszkodowania, powinna wynikać z ponownego podziału liczby akcji pomiędzy uprawnionych, do których liczby zaliczyć należałoby spadkodawczynię powodów a także inne osoby, w sytuacji prawnej analogicznej jak powodowie. Przede wszystkim pozwany nie zakwestionował w stosownym momencie oświadczenia w przedmiocie ilości akcji, które przysługiwały powodom. W ogóle nie wypowiedział się pozwany w tej kwestii, wobec czego słusznie Sąd Rejonowy uznał, że ilość akcji nie stanowi przedmiotu sporu. Późniejsze kwestionowanie przez pozwanego tego elementu nie zasługuje już na uwzględnienie. Jeśli natomiast chodzi o ustalenie wartości akcji, sądy dokonały wykładni art. 363 § 2 k.c. w taki sposób, że uwzględniły cenę średnią akcji upublicznioną w dacie orzekania. Mając na uwadze znaczne wahania wartości akcji prywatyzowanej spółki sądy ustaliły ceny akcji z innej chwili, niż moment orzekania, przy czym pojęcie to rozciągnęły na okres 52 tygodni przyjmując wartość średnią. Przede wszystkim nie sposób odmówić racji takiemu podejściu do pojęcia „chwili” wynikającego z art. 363 § 2 in fine k.c. Należy mieć na uwadze, że moment orzekania o odszkodowaniu pozostaje niezależny w dużej mierze od obu stron, często także od sądu. Wartość akcji notowanych na giełdzie, co jest rzeczą bezsporną, podlega licznym wahaniom. Oznacza to, że między momentem wniesienia pozwu a momentem orzekania ich wartość może zmienić się zarówno na korzyść jak i niekorzyść strony powodowej (a zatem także i na korzyść oraz 6 niekorzyść pozwanego). Mogłoby to powodować, że wartość przedmiotu sporu ujęta w pozwie ulega niekontrolowanej zmianie w toku postępowania wskutek okoliczności najzupełniej niezależnych od stron. W szczególności może to wpływać na rozstrzygnięcie o kosztach postępowania a także – a może przede wszystkim – modyfikować wartość przedmiotu sporu ponad lub poniżej granicy wynikającej z art. 35 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych ze wszelkimi tego implikacjami. Należy zatem dążyć jeśli nie do wyłączenia takiego skutku, to przynajmniej jego ograniczenia. Dodatkowo różnice w cenach akcji przypadających na różne momenty orzekania mogą powodować, że poszczególni poszkodowani pracownicy (uprawnione osoby) uzyskują odszkodowanie w różnej wysokości za te same akcje (a zatem że odpowiednio różnie kształtuje się sytuacja podmiotu obowiązanego do naprawienia szkody). Mając na uwadze tak opisaną nieprzewidywalność, przyjęcie ceny średniej z określonego czasu stanowi sprawiedliwe rozstrzygnięcie, względniające w sposób generalny interes zarówno poszkodowanego jak i odpowiedzialnego za szkodę. Innymi słowy ustalenie wartości odszkodowania za akcje pracownicze jako średnia cena akcji z konkretnego okresu czasu nie przeczy normie prawnej zawartej w art. 363 § 2 k.c. in fine. Sformułowanie „inna chwila” nie zawsze musi bowiem oznaczać konkretną datę, czy moment. Inna chwila może oznaczać także pewien okres czasu, który pozwala na sprawiedliwe uśrednienie odszkodowania.. Dotyczy to w szczególności sytuacji zmieniających się cen, wahań giełdowych i wreszcie znaczących zmian kursów walut w dość krótkich okresach. różnych cen walut. Rozstrzygnięciu zaprezentowanemu w zaskarżonym wyroku nie sposób zatem stawiać zarzutu wadliwości w konkretnym przypadku, gdy dla odpowiedzialnego za szkodę korzystniej byłoby stosować zasadę ceny z daty orzekania. Sądy orzekające w sprawie przedstawiły szczególne okoliczności, wyłączające obowiązek zastosowania cen z dnia orzekania w rozumieniu art. 363 § 2 k.c. Nie sposób zatem dopatrzyć się naruszenia tej normy w sposób wskazany przez pozwanego. Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji. /tp/