Orzeczenie dotyczy wykładni art. 36 § 1 k.p. w zakresie ustalania długości okresu wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony. Sąd Najwyższy analizuje, czy do stażu u danego pracodawcy należy wliczać wyłącznie ostatni, nieprzerwany okres zatrudnienia, czy także wcześniejsze okresy pracy u tego samego pracodawcy, jeśli między nimi doszło do rozwiązania i ponownego nawiązania stosunku pracy. Sąd odrzuca zawężającą interpretację, wskazując, że nie ma podstaw, by ograniczać pojęcie „okresu zatrudnienia u danego pracodawcy” tylko do ostatniego zatrudnienia. Podkreśla, że celem regulacji jest ochrona pracownika i uwzględnienie jego wkładu pracy w funkcjonowanie zakładu, a nie przerzucanie na niego ryzyka gospodarczego. W konsekwencji wcześniejsze okresy zatrudnienia u tego samego pracodawcy powinny być co do zasady zaliczane przy ustalaniu długości wypowiedzenia. Orzeczenie ma charakter interpretacyjny i rozstrzyga zagadnienie prawne, nie dotyczy bezpośrednio konkretnego roszczenia pracowniczego.
Kluczowe kwestie prawne:
·czy do okresu zatrudnienia u danego pracodawcy wlicza się wcześniejsze okresy pracy przy ustalaniu długości wypowiedzenia
·czy pojęcie 'okres zatrudnienia u danego pracodawcy' obejmuje tylko ostatnie zatrudnienie, czy także wcześniejsze stosunki pracy z tym samym pracodawcą
·jakie znaczenie ma wykładnia historyczna, funkcjonalna i systemowa art. 36 § 1 k.p.
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
wyroku z dnia 26 sierpnia 1987 r. (III PZP 37/87, OSNCP 1989 z. 1, poz. 11) okres
zatrudnienia, o którym mowa w tym przepisie, zasadniczo oznaczał pracę nieprze-
rwaną w jednym zakładzie pracy, a okres poprzedniego zatrudnienia, zakończonego
rozwiązaniem lub wygaśnięciem umowy o pracę w tym samym zakładzie pracy pod-
legał zaliczeniu - przy ustalaniu okresu wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na
czas nieokreślony - według zasad określonych w art. 36 § 4 k.p. Po rozwiązaniu sto-
sunku pracy okres zatrudnienia w ramach tego stosunku staje się zamkniętym zda-
rzeniem historycznym, „poprzednim zatrudnieniem" pracownika bez względu na to,
8
co nastąpi później. „Później" zaś pracownik może nawiązać nowy stosunek pracy
bądź w tym samym, bądź w innym zakładzie pracy, co jednak nie zmienia faktu, że
jest to „nowy" stosunek pracy, a wcześniejsze zatrudnienie pracownika było jego
„poprzednim zatrudnieniem".
Podstawą do przyjęcia przez Sąd Najwyższy stanowiska, że teza wymienio-
nego orzeczenia z dnia 26 sierpnia 1987 r. oraz argumentacja prawna zawarta w
uzasadnieniu wyroku (wyżej przytoczone) zachowują nadal aktualność, był pogląd,
że obecne sformułowanie art. 36 § 1 k.p. jest identyczne z brzmieniem art. 36 § 1
k.p. w jego pierwotnym brzmieniu. Zdaniem Sądu Najwyższego należało bowiem
uznać, że z pojęciem pracy w jednym zakładzie pracy (art. 36 § 4 w poprzednim
brzmieniu) jest tożsamy zwrot „u danego pracodawcy" w art. 36 § 1 k.p., a z pojęciem
zatrudnienia w poprzednim zakładzie pracy jest tożsamy zwrot „okres zatrudnienia u
poprzedniego pracodawcy" w art. 36 § 11
k.p.
Przedstawiony pogląd trudno zaakceptować, ponieważ nie uwzględnia się w
nim, że przedmiotem wykładni art. 36 § 1 pkt 3 k.p. w poprzednim brzmieniu dokona-
nej przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 sierpnia 1987 r. była kwestia wpływu
przerw w zatrudnieniu w tym samym zakładzie pracy na długość okresu wypowie-
dzenia, podczas gdy na gruncie art. 36 § 1 k.p. w jego aktualnym brzmieniu chodzi o
kwestię zaliczenia poszczególnych okresów zatrudnienia u danego (tego samego)
pracodawcy celem ustalenia długości okresu wypowiedzenia, niezależnie od sposo-
bu i przyczyn rozwiązania poszczególnych umów o pracę. Wymienione sytuacje są
jakościowo różne, w związku z czym nieuzasadnione jest twierdzenie o tożsamości
brzmienia (i funkcji) art. 36 k.p. w dawniejszym (po wejściu Kodeksu pracy w życie) i
obecnym brzmieniu. Sąd Najwyższy, przedstawiając zagadnienie prawne składowi
powiększonemu trafnie wskazał, że interpretacja historycznoprawna, dokonana przez
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 marca 2002 r., nasuwa zastrzeżenia.
W przekonaniu składu orzekającego powyższe nie oznacza jednak negacji
znaczenia wykładni historycznoprawnej analizowanej regulacji prawnej, o ile
uwzględnia ona jej ewolucję w szerszym kontekście społeczno-gospodarczym. Wy-
daje się uzasadnione twierdzenie, że ustawodawca w zakresie dyferencjacji długości
okresu wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony realizował ge-
neralną linię zwiększania uprawnień (długości okresu wypowiedzenia umowy o
pracę) pracowników dłużej związanych z zakładem pracy (pracodawcą). Nie przeczy
temu okoliczność, że w niektórych okresach, zwłaszcza bezpośrednio po wejściu w
9
życie Kodeksu pracy, ustawodawca miał na względzie inne jeszcze cele, zwłaszcza
zmniejszenie tzw. nadmiernej płynności kadr oraz dyscyplinowanie pracowników
(por. rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 20 września 1974 r. w sprawie zaliczania
poprzedniego zatrudnienia do okresu, od którego zależy długość okresu wypowie-
dzenia, zwłaszcza § 4 rozporządzenia). Wprowadzenie w 1989 r. zasady, że do
okresu pracy, od którego zależy długość okresu wypowiedzenia, wlicza się okresy
pracy w poprzednich zakładach pracy, bez względu na sposób ustania stosunku
pracy, było konsekwencją zaniechania realizacji tych dodatkowych celów. Nowelą do
Kodeksu pracy z dnia 26 lutego 1996 r. ustawodawca odstąpił od zasady liczenia
ogólnego stażu pracy wprowadzając obowiązujące aktualnie rozwiązanie, że długość
okresu wypowiedzenia zależy od okresu zatrudnienia u danego pracodawcy. W ka-
sacji pozwanego Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych stwierdza
się trafnie, że regulacja ta uwzględnia warunki gospodarki rynkowej, z których wynika
nieobciążanie prywatnych pracodawców ciężarami wynikającymi z zatrudnienia pra-
cowników u innych (poprzednich) pracodawców. Wbrew stanowisku zawartemu w
kasacji należy stwierdzić, że nie wynika stąd jednak, iż pojęcie okresu zatrudnienia u
danego pracodawcy należy w związku z tym rozumieć w sensie tylko ostatniego za-
trudnienia, poprzedzającego wypowiedzenie umowy o pracę. Po pierwsze, między
zniesieniem ogólnego stażu pracy jako podstawy do określania okresu wypowiedze-
nia, a pojmowaniem okresu zatrudnienia u danego pracodawcy jako jedynie zatrud-
nienia ostatniego, nie zachodzi związek logiczny wynikania, a po drugie, taka inter-
pretacja nie uwzględnia okoliczności, iż zgodnie z art. 20 Konstytucji podstawę
ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej stanowi społeczna gospodarka ryn-
kowa, uwzględniająca socjalne aspekty prowadzenia działalności gospodarczej.
Można by z większym uzasadnieniem twierdzić, że likwidując ogólny staż pracy,
obejmujący zatrudnienie u różnych pracodawców, w różnym czasie i wprowadzając
zasadę liczenia zatrudnienia u danego pracodawcy, ustawodawca nie zamierzał
ograniczać tego zatrudnienia jedynie do zatrudnienia ostatniego, nie uwzględniają-
cego poprzednich okresów zatrudnienia.
W świetle dotychczasowych rozważań należy dojść do wniosku, że skoro wy-
kładnia logiczno-językowa nie prowadzi do jednoznacznych rezultatów, a wykładnia
historycznoprawna wskazuje jedynie na trwałą tendencję w ustawodawstwie do uza-
leżnienia długości okresu wypowiedzenia od okresu zatrudnienia odnoszonego w
10
pierwszym rzędzie do stażu pracy pracownika, należy odwołać się do wykładni funk-
cjonalnej i systemowej.
W piśmiennictwie prawniczym, dotyczącym art. 36 § 1 k.p. w obecnym brzmie-
niu, brakuje szerszych wypowiedzi na temat przesłanek (racji) stojących u podstaw
dyferencjacji okresu wypowiedzenia, w szczególności uzależnienia długości tego
okresu od okresu zatrudnienia u danego pracodawcy. Zamiast tego wskazuje się na
korzyści, jakie dla pracownika wiążą się z dłuższym okresem wypowiedzenia (por.
Kodeks pracy. Komentarz, red. T. Zieliński, Warszawa 2001, s. 273).
Przedstawiając do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne, Sąd Najwyższy wyra-
ził pogląd, że długość okresu wypowiedzenia można traktować jako specyficzny ro-
dzaj świadczenia na rzecz pracownika, związany z wkładem w funkcjonowanie za-
kładu pracy. Bardziej trafne wydaje się traktowanie wydłużenia okresu wypowiedze-
nia w następstwie dłuższego okresu zatrudnienia u danego pracodawcy jako upraw-
nienia pracownika związanego z wkładem w funkcjonowanie zakładu pracy (wkładu
pracy na rzecz pracodawcy).
W sytuacji, kiedy ustawodawca zdecydował o zróżnicowaniu długości okresu
wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony w zależności od
okresu zatrudnienia pracownika u danego pracodawcy, to za wykładnią uwzględnia-
jącą w tym stażu jedynie zatrudnienie ostatnie, bezpośrednio poprzedzające wypo-
wiedzenie umowy i nieuwzględnianiem okresów zatrudnienia wcześniejszego, mu-
siałyby przemawiać jakieś istotne racje. Zdaniem Sądu Najwyższego takich istotnych
racji brakuje. Natomiast przyjęcie wykładni zawężającej pojęcie okresu zatrudnienia
mogłoby prowadzić do przerzucenia na pracownika ryzyka gospodarczego prowa-
dzenia zakładu pracy, a więc do rezultatów sprzecznych z podstawowymi założenia-
mi prawa pracy. Pracodawca, chcąc uniknąć skutków zliczania okresów zatrudnienia,
mógłby doprowadzić do rozwiązania umowy o pracę, a następnie do ponownego za-
trudnienia pracownika. Natomiast wykładnia przepisu art. 36 § 1 k.p. uwzględniająca
w pojęciu okresu zatrudnienia u danego pracodawcy również poprzednie zatrudnie-
nia, pozwala na elastyczne kształtowanie zatrudnienia, uwzględniające zarówno inte-
resy pracodawcy, jak i pracownika.
Z przytoczonych motywów należało udzielić odpowiedzi jak w sentencji
uchwały.
========================================