I PKN 590/00

Wygrał powód
SN20 sierpnia 2001·sentence
Wypowiedzenie / zwolnieniePrzywrócenie do pracyCzas pracyInne
Podsumowanie AI

Sąd Najwyższy uchylił wyrok oddalający roszczenie pracownicy o przywrócenie do pracy i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Spór dotyczył rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z powodu niestawienia się powódki do pracy po urlopie macierzyńskim. Powódka twierdziła, że miała uzasadnione przekonanie, iż po urlopie macierzyńskim wykorzysta zaległy urlop wypoczynkowy, o czym informowała pracodawcę oraz osobę prowadzącą sprawy kadrowe. Sądy niższych instancji uznały jej nieobecność za nieusprawiedliwioną i ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Sąd Najwyższy wskazał jednak, że nie rozważono wszechstronnie okoliczności sprawy, w tym praktyki udzielania urlopów w zakładzie pracy oraz znaczenia informacji przekazanych przez pracownicę kadrową. Podkreślono, że art. 163 § 3 KP nakłada na pracodawcę obowiązek udzielenia urlopu wypoczynkowego bezpośrednio po urlopie macierzyńskim na wniosek pracownicy, a wniosek taki nie musi mieć formy pisemnej. W ocenie SN błędne przekonanie pracownicy co do prawa do urlopu może usprawiedliwiać jej nieobecność i wykluczać przypisanie jej ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·czy nieobecność po urlopie macierzyńskim mogła stanowić ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych z art. 52 KP
  • ·czy pracodawca był związany wnioskiem pracownicy o urlop wypoczynkowy bezpośrednio po urlopie macierzyńskim
  • ·czy brak pisemnego wniosku o urlop wyklucza usprawiedliwienie nieobecności
  • ·znaczenie praktyki zakładowej i informacji udzielonych przez pracownicę kadrową dla oceny winy pracownicy
  • ·ocena dowodów i obowiązek wszechstronnego rozważenia okoliczności sprawy
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 20 sierpnia 2001 r. I PKN 590/00 Pracodawca nie jest związany wnioskiem pracownika zawierającym pro- pozycję terminu udzielenia mu urlopu wypoczynkowego. Jest jednak związany takim wnioskiem pochodzącym od pracownicy, która urodziła lub ma urodzić dziecko i chciałaby skorzystać z urlopu wypoczynkowego bezpośrednio po urlopie macierzyńskim. Przewodniczący SSN Jadwiga Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca), Sę- dziowie SN: Katarzyna Gonera, Józef Iwulski. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 20 sierpnia 2001 r. sprawy z po- wództwa Agnieszki K.-B. przeciwko Jolancie i Adamowi P. - właścicielom Firmy Han- dlowej „P.” Handel Artykułami Spożywczo-Przemysłowymi w W.B. o przywrócenie do pracy, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubez- pieczeń Społecznych w Krakowie z dnia 23 maja 2000 r. [...] u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu-Są- dowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie do ponownego rozpoznania. U z a s a d n i e n i e Powódka Agnieszka K.-B. w pozwie przeciwko Jolancie i Adamowi P. - właści- cielom Firmy Handlowej „P.” w W.B. żądała przywrócenia jej do pracy, twierdząc, że rozwiązanie z nią umowy o pracę bez wypowiedzenia z uwagi na niestawienie się do pracy dnia 3 czerwca 1998 r. było bezpodstawne, gdyż pracodawcy oraz pracownica prowadząca sprawy kadrowe byli poinformowani w grudniu 1997 r. oraz w lutym 1998 r., że po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego powódka będzie korzystać z urlopu wypoczynkowego, a następnie z urlopu wychowawczego. Sąd Rejonowy dla Krakowa Nowej Huty w Krakowie-Sąd Pracy wyrokiem z dnia 29 listopada 1999 r. oddalił powództwo. Ustalił, że powódka, zatrudniona u po- zwanych od dnia 1 sierpnia 1996 r. w charakterze kasjera-sprzedawcy, w czasie od 2 24 września 1997 r. do 10 lutego 1998 r. korzystała ze zwolnienia lekarskiego, a na- stępnie do 2 czerwca 1998 r. z urlopu macierzyńskiego. W dniu 12 czerwca 1998 r. powódka otrzymała pismo pozwanych zawierające ich oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia ze względu na nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy od dnia 3 czerwca 1998 r. Na pismo to powódka zareagowała złożeniem podania o udzielenie jej urlopu wypoczynkowego od dnia 3 czerwca 1998 r. Wcze- śniej jednak nie kontaktowała się z pracodawcami w sprawie możliwości korzystania z urlopu wypoczynkowego bezpośrednio po urlopie macierzyńskim, chociaż na po- czątku czerwca miała to uczynić. W związku z tym powódka nie została ujęta w pla- nie urlopów na 1998 r. Na podstawie powyższych ustaleń Sąd Rejonowy doszedł do wniosku, że nieobecność powódki w pracy od 3 do 12 czerwca 1998 r. była nieobec- nością nieusprawiedliwioną i stanowiła ciężkie naruszenie podstawowych obowiąz- ków pracowniczych, które dawało pracodawcom prawo do rozwiązania z nią umowy o pracę bez wypowiedzenia. W ocenie Sądu pierwszej instancji nie zasługiwały na wiarę twierdzenia powódki, jakoby w lutym 1998 r. informowała pracodawców o za- miarze korzystania z urlopu wypoczynkowego. Nie potwierdziła bowiem później tego zamiaru ani telefonicznie, ani bezpośrednio w czasie trzykrotnego pobytu u praco- dawców. Nie złożyła również na piśmie wniosku o udzielenie urlopu, chociaż taką praktykę przyjęli pracodawcy (np. w 1997 r. powódka złożyła pisemny wniosek o urlop). Jako znamienne i świadczące przeciwko linii obrony powódki uznał Sąd Rejo- nowy jej zachowanie bezpośrednio po otrzymaniu pisma o rozwiązaniu umowy o pracę, polegające na natychmiastowym złożeniu wniosku o udzielenie urlopu wypo- czynkowego od dnia 3 czerwca 1998 r. Sąd Rejonowy ustalił ponadto, że w listopadzie i grudniu 1997 r. pracownica pozwanych prowadząca sprawy kadrowe - Urszula J. udzieliła powódce i jej mężowi Maciejowi B.informacji, że powódka nie będzie mogła otrzymać ekwiwalentu za nie wykorzystany w 1997 r. urlop wypoczynkowy, lecz będzie mogła wykorzystać go po zakończeniu urlopu macierzyńskiego. Jednak okoliczności tej Sąd Rejonowy nie przypisał żadnego znaczenia, wychodząc z założenia, że uprawnienie do udzielenia urlopu mieli tylko pracodawcy. Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie wyrokiem z dnia 23 maja 2000 r. oddalił apelację powódki opartą na zarzutach naruszenia prawa materialnego (art. 52 i 8 KP) oraz prawa procesowego (art. 233, art. 316 i art. 328 § 2 KPC). Według skarżącej, uchybieniem decydującym o losach sprawy było nierozwa- 3 żenie niespornych okoliczności, zwłaszcza tej, że już w 1997 r. powódka zaczęła ko- rzystać z długotrwałego (pięciomiesięcznego) zwolnienia lekarskiego ze względu na powikłania ciąży, o czym pracodawcy doskonale wiedzieli. W związku z tym nie wy- korzystała w całości urlopu wypoczynkowego za 1997 r.; pozostało go 8 dni. W roz- mowie na temat ekwiwalentu za urlop pracownica pozwanych prowadząca sprawy personalne (Urszula J.) oświadczyła - najpierw powódce, a w grudniu 1997 r. jej mę- żowi - że zaległy urlop może powódka wykorzystać po urlopie macierzyńskim, nato- miast otrzymanie ekwiwalentu jest niemożliwe. Skarżąca uznała tę rozmowę za wią- żącą, gdyż nie była to rozmowa prywatna, która wymagała potwierdzenia przez pra- codawców. Sąd Okręgowy podzielił ustalenia faktyczne i ich ocenę prawną przyjętą przez Sąd pierwszej instancji. Uznał, że wskutek co najmniej rażącego niedbalstwa powód- ka „całkowicie zignorowała” znane sobie „procedury udzielania urlopów wypoczyn- kowych”, wobec czego „nie sposób dopatrzyć się w działaniu pracodawcy naruszenia prawa”. Do zarzutu apelacji, według którego praktyka udzielania urlopów wcale nie była równoznaczna z udzielaniem urlopów wyłącznie przez pracodawców i wyłącznie na pisemny wniosek pracownika, Sąd Okręgowy odniósł się w ten sposób, że zarzu- towi temu przeczy analiza materiałów sprawy, w tym także dokumentów znajdują- cych się na k. 63-68. W kasacji od powyższego wyroku opartej na podstawie naruszenia przepisów postępowania (art. 233 § 1 KPC) oraz prawa materialnego (art. 52 i art. 8 KP) po- wódka żądała uchylenia zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu Rejonowego i przekazania sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Zdaniem skarżącej, jej nieobecność w pracy od 3 do 12 czerwca 1998 r. powinna być rozpa- trywana w kontekście przyczyn, które ją spowodowały, a były nimi: uzasadnione przekonanie, że po urlopie macierzyńskim powódka będzie korzystać z zaległego urlopu wypoczynkowego. Przekonanie to usprawiedliwiały rozmowy z uprawnioną w tego rodzaju sprawach pracownicą strony pozwanej. Poza tym powódka natychmiast po otrzymaniu oświadczenia pracodawców o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypo- wiedzenia złożyła na piśmie wniosek o udzielenie urlopu wypoczynkowego, a na- stępnie urlopu wychowawczego w wymiarze dwóch lat ze względu na urodzenie dziecka. Gdyby jednak nawet przyjąć, że powódka nie dopełniła formalności związa- nych z korzystaniem z urlopu, to nie było podstaw do postawienia jej zarzutu ciężkie- 4 go naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, gdyż wystąpiły okoliczno- ści usprawiedliwiające jej nieobecność w pracy od dnia 3 czerwca 1998 r. Pozwani wnieśli o oddalenie kasacji i zasądzenie na ich rzecz od powódki kosztów procesu. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Trafny jest zarzut skarżącej dotyczący nierozważenia przez Sąd drugiej in- stancji istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych, jak również zarzut przypisania niektórym z nich niewłaściwego znaczenia. Sąd Okręgowy, nie dokonując własnych ustaleń, przyjął za Sądem Rejonowym, że pracownica pozwa- nych prowadząca sprawy personalne, Urszula J., dwukrotnie udzieliła powódce in- formacji - w grudniu 1997 r. za pośrednictwem jej męża, a w listopadzie 1998 r. po- wódce osobiście - że ekwiwalent za niewykorzystany w 1997 r. urlop wypoczynkowy nie zostanie wypłacony, natomiast jest możliwe jego wykorzystanie po zakończeniu urlopu macierzyńskiego. Po to więc, by potraktować niestawienie się skarżącej do pracy dnia 3 czerwca 1998 r., tj. po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, za ciężkie naruszenie dyscypliny pracy, konieczne byłoby wykazanie przez pozwanych bez- prawności działania skarżącej oraz jej winy w postaci winy umyślnej lub winy nie- umyślnej, lecz mającej charakter rażącego niedbalstwa. Istnienie bowiem winy jedy- nie w tych postaciach pozwala przypisać pracownikowi „ciężkie” naruszenie podsta- wowych obowiązków pracowniczych. Z kolei dla dopuszczalności oceny określonego postępowania (działania) pracownika jako bezprawnego nieodzowne byłoby wyka- zanie przez pracodawcę, że postępowanie to naruszało przyjęte w zakładzie pracy reguły postępowania lub zwyczaje. Gdy chodzi o możliwość korzystania przez pra- cownika z urlopu, niezbędne byłoby więc wykazanie, że tylko formalne postępowanie pracownika (wniosek na piśmie) i tylko formalna decyzja pracodawcy (jego samego i wyłącznie na piśmie) uprawniałyby pracownika do rozpoczęcia urlopu. Pomijając niedostosowanie tak surowych wymagań do potrzeb życia codzien- nego, a przede wszystkim do różnorodności sytuacji występujących w zakładzie pracy, należy zwrócić uwagę na to, że w przedmiotowej sprawie tego rodzaju reguły nie były przez pracodawców przestrzegane, na co wskazuje dokumentacja przed- stawiona przez pracodawców dotycząca urlopów wypoczynkowych. Wynika z niej, iż w latach 1997-98 na niektórych wypełnionych drukach wniosków o urlop brak było 5 podpisów pracowników, na wielu wnioskach nie było w ogóle podpisów pracodaw- ców, oznaczających wyrażenie przez nich zgody na urlop, wreszcie część wniosków zawierała podpisy pracownicy prowadzącej sprawy kadrowe (najpierw Małgorzaty P., potem Urszuli J.), co oznacza, że ta pracownica - a nie pozwana Jolanta P. lub poz- wany Adam P. - wyrażała zgodę na urlop. Okoliczności tych nie rozważył należycie Sąd Okręgowy, który ponadto - wbrew dokumentacji urlopowej - stwierdził, że analiza tej dokumentacji świadczy o „zupełnym braku podstaw” do zarzutu, jakoby praktyka dotycząca rozwiązywania spraw urlopowych nie dopuszczała ani udzielenia pracow- nikowi urlopu bez formalnego, pisemnego jej wniosku, ani wyrażenia zgody na urlop przez pracownicę prowadzącą sprawy pracownicze. Tymczasem Urszula J., zatrud- niona u pozwanych od dnia 1 września 1997 r. i od tej daty zajmująca się sprawami pracowniczymi, zeznała, że nie wiadomo jej, jaka była wcześniej praktyka załatwiania spraw dotyczących urlopów wypoczynkowych. Ona sama natomiast w okresie swej pracy wymagała pisemności wszystkich wniosków pracowniczych, o czym informo- wała pracowników podczas rutynowych kontroli w sklepach. Świadek Urszula J. nie stwierdziła jednak, że tego rodzaju pouczenia udzieliła powódce (korzystającej zresztą z długotrwałego zwolnienia lekarskiego) ani też „nie była pewna”, czy współ- pracownica powódki Danuta G. poinformowała ją o tym, że „każdy wniosek pracow- nika powinien być złożony na piśmie”. W świetle wymienionych dowodów zasadny okazał się zarzut skarżącej, we- dług którego Sąd Okręgowy, podzielając ocenę dowodów przyjętą przez Sąd Rejo- nowy, a częściowo dokonując własnej uzupełniającej oceny, naruszył zasadę prze- widzianą w art. 233 § 1 KPC. Trafność powyższego zarzutu wynika stąd, że w myśl powyższego przepisu prawo sądu do oceny dowodów wiąże się nierozerwalnie z obowiązkiem wszechstronnego rozważenia wszystkich istotnych okoliczności sprawy i realizuje się dopiero po rozważeniu przez sąd tych okoliczności. Ponadto Sąd Okręgowy, przyjmując jako miarodajną ocenę dowodów dokonaną przez Sąd Rejo- nowy, niewłaściwe znaczenie przypisał faktowi natychmiastowej reakcji powódki na pismo pracodawców o zwolnieniu dyscyplinarnym, polegającej na złożeniu przez nią dwóch wniosków: o udzielenie urlopu wypoczynkowego od dnia 3 czerwca 1998 r., a po jego wykorzystaniu - o udzielenie urlopu wychowawczego. Istotnie, można by uznać - tak jak określił Sąd Rejonowy - że była to ze strony powódki reakcja „zna- mienna”, lecz wbrew temu co przyjęły Sądy - przemawiała ona na korzyść powódki. Świadczyła bowiem o tym, że niezłożenia wniosku o urlop nie można było poczyty- 6 wać za lekceważenie przez nią obowiązków pracowniczych związanych z korzysta- niem z prawa do urlopu wypoczynkowego. Co więcej, w działaniach powódki można upatrywać dążenia do naprawienia zaskakującej ją sytuacji, co jest okolicznością istotną przy rozpatrywaniu zagadnienia winy. Również fakt nieumieszczenia powódki w planie urlopów na rok 1998 wyma- gał rozważenia i oceny nie tylko z tego punktu widzenia, że mógł świadczyć o prakty- ce załatwiania spraw urlopowych jedynie po złożeniu pisemnego wniosku przez pra- cownika, ale również z innego punktu widzenia, tego mianowicie, że skoro powódka korzystała z pięciomiesięcznego zwolnienia lekarskiego na przełomie lat 1997/98, to rzeczą pracodawców przy opracowywaniu planu urlopów było zapytanie pracownicy, nieobecnej w pracy i mającej urodzić dziecko w 1998 r., jakie są jej plany urlopowe. Z art. 163 § 3 KP wynika, że na wniosek pracownicy pracodawca udziela jej urlopu wypoczynkowego bezpośrednio po urlopie macierzyńskim. Przepis ten stano- wi wyjątek od zasady wyrażonej w art. 163 § 1 KP, w myśl której przy ustalaniu planu urlopów (w uzgodnieniu z zakładową organizacją związkową) pracodawca bierze pod uwagę wnioski pracowników oraz konieczność zapewnienia normalnego toku pracy. Regulacja ta oznacza, że pracodawca nie jest związany wnioskiem pracownika za- wierającym propozycję terminu udzielenia urlopu, jest jednak związany takim wnio- skiem, gdy pochodzi on od pracownicy, która urodziła lub ma urodzić dziecko i w związku z tym chciałaby przedłużyć czas sprawowania pełnej, osobistej opieki nad nim. Ujęcie treści normatywnej wymienionych przepisów wskazuje więc jednoznacz- nie na to, że - poza prawnym uprzywilejowaniem pracownicy - z przepisu art. 163 § 3 KP wynika dla niej także obowiązek złożenia wniosku w sprawie udzielenia urlopu wypoczynkowego, który miałby przypaść bezpośrednio po urlopie macierzyńskim. Trzeba jednak zauważyć, że art. 163 § 3 KP nie wymaga, by wniosek pracownicy w sytuacji określonej w tym przepisie został złożony na piśmie. Podobnie art. 163 § 1 KP nie przewiduje formy pisemnej dla wniosków o urlop składanych przez innych pracowników. Oznacza to, że wniosek o udzielenie zaległego urlopu wypoczynkowe- go powódka mogłaby złożyć w sposób przyjęty w zakładzie pracy. Ten zaś, aczkol- wiek co do zasady ustalający formę pisemną, nie był stosowany konsekwentnie. Po- dobnie liczne wyjątki miała zasada składania przez pracodawców podpisów na wnio- skach pracowników, oznaczająca akceptację urlopu. Oprócz pracodawców wyrażały bowiem zgodę na korzystanie z różnego rodzaju urlopów pracownice do spraw ad- ministracyjno-kadrowych, czyli świadek Urszula J., a przed nią - Małgorzata P. W tej 7 sytuacji powódka mogła uznać, że dwukrotna informacja Urszuli J. na temat możli- wości wykorzystania zaległego urlopu wypoczynkowego po urlopie macierzyńskim była dla obu stron wiążąca. Powódka miała również podstawy, by traktować Urszulę J. jako osobę kompetentną i czuć się związana udzielonymi przez nią informacjami. Poważne zastrzeżenia wzbudza więc ocena postępowania powódki polegająca na niezłożeniu na piśmie wniosku o udzielenie 8 dni zaległego urlopu wypoczynkowego, jako ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, mającego - zdaniem Sądów orzekających w sprawie - postać „bezpodstawnego samowolnego uchylania się pracownika od świadczenia pracy”. Tak więc zasadny okazał się rów- nież drugi zarzut zawarty w kasacji dotyczący naruszenia art. 52 § 1 KP. W wyroku z dnia 4 sierpnia 1999 r., I PKN 126/99 (OSNAPiUS 2000 nr 20, poz. 752) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, zgodnie z którym pracownikowi nie można postawić zarzutu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, jeżeli występują okoliczności usprawiedliwiające jego nieobecność w pracy, a do- puszcza się on jedynie uchybień w formalnym usprawiedliwieniu nieobecności. Gdy chodzi o powódkę, to w świetle jej twierdzeń, a także ustaleń dokonanych w sprawie, przyczyną jej nieobecności w pracy od dnia 3 czerwca 1998 r. było przekonanie, że korzysta z zaległego urlopu wypoczynkowego. Wprawdzie Sądy obu instancji uznały, że przeświadczenie to było nieuzasadnione, jednak w płaszczyźnie winy pracownicy okoliczność ta ma ważne znaczenie, gdyż nie pozwala na postawienie zarzutu cięż- kiego naruszenia obowiązków pracowniczych. Za okoliczność usprawiedliwiającą nieobecność w pracy może być bowiem uznana nie tylko choroba pracownika lub inne przeszkody niezależne od niego, lecz także jego pomyłka bądź też błędne prze- świadczenie co do faktycznego lub prawnego stanu rzeczy. Z przedstawionych względów Sąd Najwyższy uznał, że kasacja powódki jest zasadna, wobec czego na podstawie art. 39313 § 1 KPC uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania. ========================================