uzasadnienie wyroku z 17 lutego 2000 r., I PKN 541/99, OSNAPiUS 2001 nr 14, poz. 464). Również postanowienia tych porozumień, określające treść stosunku pracy, mogą być źródłem roszczeń pracowników wobec pracodawcy (jako „nienazwana umowa zbiorowego prawa pracy”), jednakże nie poprzez uznanie ich za przepisy prawa pracy w rozumieniu art. 9 k.p., lecz poprzez mechanizmy obligacyjne. W szczególności przyjmuje się, że indywidualne roszczenia pracowników mające swoje źródło w takim porozumieniu (nienazwanej umowie prawa pracy) wynikają z możli- wości potraktowania go jako umowy na rzecz osoby trzeciej (art. 393 k.c. w związku z art. 300 k.p.), na podstawie której pracownicy, niebędący stroną porozumienia, mogą żądać spełnienia przyrzeczonego świadczenia bezpośrednio od pracodawcy, jako podmiotu, który przyjął na siebie w umowie z zakładową organizacją związkową obowiązek takiego świadczenia na rzecz pracowników. W takim przypadku porozu- mienie nie jest jednak traktowane jako akt zawierający przepisy prawa pracy, lecz jako czynność prawna w rozumieniu prawa cywilnego, stanowiąca jedynie źródło wzajemnych zobowiązań jego stron (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 26 stycznia 1993 r., III APr 4/93 OSA 1993 nr 9, poz. 37, uchwała Sądu Najwyższego z 24 listopada 1993 r., I PZP 46/93, OSNCP 1994 nr 6, poz. 131; wyrok Sądu Najwyż- szego z 17 lutego 2000 r., I PKN 541/99, powołany wyżej wyrok z 12 grudnia 2001 r., I PKN 729/00, OSNP 2003 nr 23, poz. 568). Z powyższego wynika, że roszczenie pracownika o realizację świadczenia przysługującego mu zgodnie z porozumieniem może być, zależnie od charakteru porozumienia, dochodzone jako należne na pod- stawie przepisu prawa pracy - art. 9 § 1 k.p. (w razie uznania porozumienia za na- zwaną umowę zbiorową) albo na podstawie przepisów o zobowiązaniach, np. art. 393 k.c. w związku z art. 300 k.p. (w razie uznania porozumienia za nienazwaną umowę zbiorową). Nie można zatem oprzeć kasacji na zarzucie naruszenia przez sąd art. 9 § 1 k.p. i art. 393 k.c. w związku z art. 300 k.p. przez ich jednoczesne nie- zastosowanie. Jak bowiem wskazano te podstawy roszczenia wyłączają się wzajem- nie.
W tej sytuacji ubocznie tylko należy wskazać, że w świetle dotychczasowego orzecznictwa Sądu Najwyższego, które Sąd w obecnym składzie podziela, porozu- mienia zbiorowe zawarte przez związek zawodowy, reprezentujący pracowników za- kładu pracy, z inwestorem - przyszłym nabywcą zakładu, nie są aktami zawierający- mi przepisy prawa pracy w rozumieniu art. 9 k.p. (zob. np.: powołane wyżej wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 26 stycznia 1993 r., III APr 4/93 i uchwałę Sądu Najwyższego z 24 listopada 1993 r., I PZP 46/93, a także wyrok Sądu Najwyższego z 23 lutego 1999 r., I PKN 588/98, OSNAPiUS 2000 nr 8, poz. 298; wyrok z 30 maja 2001 r., I PKN 435/00, OSNP 2003, nr 7, poz. 175; wyrok z 29 lipca 2003 r., I PK 270/02, OSNP 2004 nr 16, poz. 281), chyba że zostało ono włączone do układu zbio- rowego pracy lub innego nazwanego porozumienia opartego na ustawie w rozumie- niu art. 9 § 1 k.p. (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 12 grudnia 2001 r., I PKN 729/00, OSNP 2003 nr 23, poz. 568 i wyrok z 17 listopada 1999 r., I PKN 364/99, OSNAPiUS 2001 nr 7, poz. 219). Jak wynika z ustaleń faktycznych przyjętych w podstawie zaskarżonego wyroku, taka sytuacja w niniejszej sprawie nie zachodziła. Sąd Najwyższy w obecnym składzie nie podziela natomiast, z powodów przedsta- wionych szerzej w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 maja 2005 r., I PK 223/04, odbiegającego od linii orzecznictwa wynikającej z powyższych orzeczeń, zapatrywania wyrażonego w wyroku Sądu Najwyższego z 12 sierpnia 2004 r., III PK 38/04 (OSNP 2005 nr 4, poz. 55), uznającego tego rodzaju porozumienie za „źródło prawa pracy w rozumieniu art. 9 § 1 k.p.” Z tych względów zarzut naruszenia art. 9 k.p., nawet gdyby został przedstawiony przez pełnomocnika powoda w prawidłowy sposób, nie mógłby zostać uwzględniony.
Podobnie nie można by uznać zasadności - nawet poprawnie przedstawione- go - zarzutu naruszenia art. 393 k.c. w związku z art. 300 k.p. Należy zauważyć, że „nienazwane umowy zbiorowe” dzielą się, w zależności od stron, której je zawarły, na umowy zawarte przez pracodawcę i zawarte przez inwestora, przyszłego nabywcę przedsiębiorstwa (zakładu). Odnośnie do pierwszej z wymienionych kategorii możli- we jest kwalifikowanie ich postanowień, określających uprawnienia pracowników wy- nikające ze stosunku pracy, jako zastrzeżeń świadczenia na rzecz osoby trzeciej w rozumieniu art. 393 k.c. w związku z art. 300 k.p. W takiej bowiem sytuacji praco- dawca (dłużnik) zobowiązuje się wobec związku zawodowego (wierzyciela), że spełni świadczenie na rzecz pracownika (osoby trzeciej), w związku z czym pracownik (osoba trzecia), w braku odmiennego postanowienia zawartego w porozumieniu, może żądać bezpośrednio od pracodawcy (dłużnika) spełnienia zastrzeżonego świadczenia. Powstaje jednak pytanie, czy konstrukcja zawarta w art. 393 k.c. może być stosowana w sytuacji, gdy stroną porozumienia jest inwestor, a określone w nim uprawnienia pracowników ma realizować pracodawca, który ma dopiero powstać przez powołanie spółki z udziałem inwestora i podmiotu sprzedającego zakład, lub pracodawca będący, jak w niniejszej sprawie, w sensie prawnym podmiotem innym niż inwestor. Uznanie adekwatności konstrukcji z art. 393 k.c. w takiej sytuacji mu- siałoby się opierać na założeniu, że zobowiązujący się (inwestor) jest podmiotowo tożsamy z pracodawcą (osobą trzecią). W kategoriach faktycznych założenie to może stać się bliskie prawdy, zwłaszcza gdy inwestor obejmie większość udziałów spółki - pracodawcy lub kontrolny pakiet akcji, albo w innej drodze uzyska dominują- cy wpływ na pracodawcę. W kategoriach prawnych założenie to jest jednak trudne do obrony, ponieważ zobowiązanie zaciągnięte przez inwestora pozostaje w takim przy- padku nadal jego prawnym obowiązkiem. Możliwe też jest rozważanie, czy w oma- wianym przypadku nie mamy do czynienia z układem stosunków odpowiadających normatywnemu wzorcowi umowy o świadczenie przez osobę trzecią, o której stanowi art. 391 k.c. w związku z art. 300 k.p. Podejmowanie tej kwestii, niepodniesionej w kasacji ani w orzeczeniach sądów wydanych w toku niniejszej sprawy, wykroczyłoby jednak zdecydowanie poza potrzebę wyjaśnienia podstawy prawnej niniejszego orzeczenia.
Wobec powyższego Sąd Najwyższy, na podstawie art. 39312 k.p.c., orzekł jak w sentencji.
========================================