I PKN 549/00

Wygrał pozwany
SN12 lipca 2001·sentence
Wypowiedzenie / zwolnienieInne
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła nauczycielki zatrudnionej w szkole podstawowej, którą przeniesiono w stan nieczynny po połączeniu placówek i zmniejszeniu liczby oddziałów w nauczaniu początkowym. Sądy ustaliły, że doszło do realnego ograniczenia liczby godzin i nie było możliwości dalszego zatrudnienia powódki w pełnym wymiarze zajęć na dotychczasowym stanowisku. Sąd Najwyższy uznał, że przesłanka z art. 20 ust. 1 Karty Nauczyciela była spełniona, a brak kilku godzin ponadwymiarowych nie wykluczał zastosowania tego przepisu. Podkreślono, że niemożność dalszego zatrudnienia należy odnosić przede wszystkim do dotychczas nauczanego przedmiotu, a możliwość przesunięcia nauczyciela do innych zajęć istnieje wyjątkowo, gdy przemawia za tym dobro uczniów lub potrzeby kadrowe. SN zaakceptował też kryteria doboru nauczyciela do przeniesienia w stan nieczynny, w tym kwalifikacje, predyspozycje i ocenę współpracy w szkole. Kasacja powódki została oddalona.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·interpretacja przesłanki niemożności dalszego zatrudnienia nauczyciela w pełnym wymiarze zajęć z art. 20 ust. 1 Karty Nauczyciela
  • ·czy godziny ponadwymiarowe wykluczają przeniesienie nauczyciela w stan nieczynny
  • ·zakres uwzględniania kwalifikacji do innych przedmiotów lub stanowisk przy doborze nauczyciela do stanu nieczynnego
  • ·dopuszczalność kryteriów wyboru nauczyciela do przeniesienia w stan nieczynny, w tym oceny predyspozycji i współpracy w szkole
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 12 lipca 2001 r. I PKN 549/00 Niemożność dalszego zatrudnienia w pełnym wymiarze zajęć jako prze- słankę przeniesienia nauczyciela w stan nieczynny (art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (jednolity tekst: Dz.U. z 1997 r. Nr 56, poz. 357 ze zm.) należy odnosić do przedmiotu nauczanego dotąd przez nau- czyciela, a wyjątkowo tylko można brać pod uwagę inne przedmioty, do nau- czania których ma kwalifikacje, jeżeli w szkole występuje potrzeba dokonania zmian w tym zakresie, podyktowana dobrem uczniów lub brakami kadrowymi. Przewodniczący SSN Teresa Flemming-Kulesza (sprawozdawca), Sędziowie SN: Andrzej Kijowski, Barbara Wagner. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 12 lipca 2001 r. sprawy z powództwa Beaty D. przeciwko Zespołowi Szkół Ogólnokształcących Nr 4 w B., Szkole Podsta- wowej Nr 37 w B. o uznanie decyzji o przeniesienie w stan nieczynny za bezskutecz- ną, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpie- czeń Społecznych w Katowicach z dnia 4 kwietnia 2000 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d ni e n i e Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Bytomiu wyrokiem z dnia 23 września 1999 r. od- dalił powództwo Beaty D. przeciwko Zespołowi Szkół Ogólnokształcących Nr 4, Szkole Podstawowej Nr 37 o uznanie za bezskuteczne przeniesienia jej w stan nie- czynny. Sąd ten ustalił, że powódka była zatrudniona u strony pozwanej (chodzi o Szkołę Podstawową Nr 37) jako nauczycielka od 1 grudnia 1981 r., a od 5 września 1985 r. była nauczycielką mianowaną. Na mocy uchwały Rady Miejskiej w B. nastą- piło połączenie Szkół Podstawowych Nr 10 i 37 oraz [...] Liceum Ogólnokształcącego w Zespół Szkół. Połączenie spowodowało zmniejszenie liczby oddziałów. W naucza- 2 niu początkowym w miejsce 6 powstało 5 oddziałów, co wiązało się ze zmniejsze- niem godzin lekcyjnych o 24. Stanowiło to pensum jednego nauczyciela i powodo- wało niemożność zatrudnienia jednego nauczyciela w pełnym wymiarze zajęć. Zmniejszenie liczby oddziałów nastąpiło w Szkole Podstawowej Nr 37, w której była zatrudniona powódka. W arkuszu organizacji roku szkolnego 1997/98 zaplanowano, że powódka będzie wychowawcą klasy Ia, jednakże na skutek przedłużającego się zwolnienia lekarskiego, a następnie skorzystania z urlopu dla poratowania zdrowia przez powódkę, zaistniała konieczność dokonania zmiany określonej w aneksie nr 1 do organizacji roku 1997/98. Wychowawstwo klasy Ia pozwana przydzieliła Irenie K. W grudniu 1997 r. Irena K. uzyskała warunki do przejścia na emeryturę. Dla dobra uczniów klasy Ia i ze względu na nieobecność powódki pozwana zawarła z Ireną K. umowę o pracę na czas trwania zajęć dydaktycznych w roku szkolnym 1997/98. Po- wódka stawiła się do pracy 15 kwietnia 1998 r., kiedy do końca roku szkolnego pozo- stało 8 tygodni. Mając na uwadze dobro uczniów pozwana uznała za niecelowe do- konywanie zmian w podziale godzin ustalonym w aneksie nr 1. Zaproponowano po- wódce po jej powrocie prowadzenie zajęć z plastyki i techniki w klasach 4 - 6 w peł- nym wymiarze czasu pracy. Powódka prowadziła te lekcje, lecz cały czas sprzeci- wiała się temu. Powódka prowadziła te zajęcia jedynie doraźnie, gdyż nie posiadała odpowiednich kwalifikacji. W kwietniu 1998 r., gdy był już gotowy projekt organizacji nauczania w roku szkolnym 1998/99 z danych, którymi dysponowała pozwana, wyni- kało jasno, że w od nowego roku szkolnego nie będzie możliwe prowadzenie takiej samej liczby klas pierwszych, co w latach poprzednich, głównie z uwagi na mniejszą liczbę dzieci. Z danych tych wynikało, że będzie mniej o jedną klasę. Spośród sze- ściu nauczycielek nauczania początkowego E.J. i E.T. nie mają wyższego wykształ- cenia. Mają średnie wykształcenie i kursy pedagogiczne, są studentkami II roku wyż- szych studiów pedagogicznych. Dyrektor Szkoły oceniała jako równy poziom prowa- dzenia zajęć w klasach pierwszych przez powódkę i te dwie nauczycielki. Gorzej oceniała sposób prowadzenia zajęć przez powódkę w porównaniu z pozostałymi nauczycielkami. W nowo utworzonym [...] Liceum Ogólnokształcącym nie przewi- dziano etatu bibliotekarza, brak jest podstaw do zwolnienia nauczycielek prowadzą- cych biblioteki w Szkołach Nr 37 i 10 i zatrudnienia powódki na ich miejsce. W roku szkolnym 1998/99 w Zespole Szkół Ogólnokształcących Nr 4 wykazano 242 godziny ponadwymiarowe, z czego 30 w nauczaniu początkowym. Spośród tych godzin tylko 15 realizują nauczyciele, reszta stanowi wymiar etatu dyrektora S.S. Liczba godzin 3 ponadwymiarowych przydzielonych nauczycielom nie stanowi etatu nauczycielskie- go. Zgodnie z metodyką i dydaktyką wieku wczesnoszkolnego zaleca się, by wszyst- kie lekcje były prowadzone przez jednego nauczyciela. W Szkole Nr 37 występuje 11 godzin ponadwymiarowych przeznaczonych na zajęcia dydaktyczno-wyrównawcze, których celem jest wyrównanie braków dzieci słabszych. Zajęcia te z natury rzeczy powinien prowadzić wychowawca, który ma codzienny kontakt z dziećmi i zna je na tyle dobrze, by wiedzieć, w jaki sposób z nimi pracować, by doprowadzić do prze- ciętnego poziomu klasy. Dane dotyczące liczby dzieci sześcioletnich w rejonie Szkoły Nr 10 i Szkoły Nr 37 wskazują, że w roku szkolnym 1999/2000 utworzy się tylko 2 oddziały klasy pierwszej, co oznacza zmniejszenie o 2 liczby oddziałów w nauczaniu początkowym. Strona pozwana miała zastrzeżenia do pracy powódki. Powódka w obecności dzieci odmówiła 9 stycznia 1997 r. przeprowadzenia lekcji, czym uniemoż- liwiła dokonanie hospitacji przez dyrektora w obecności doradcy metodycznego nau- czania początkowego. W obecności dzieci zaczęła prowadzić rozmowę na temat jej konfliktu z dyrektorem i innymi nauczycielami. Następnie oznajmiła dzieciom, że lek- cję poprowadzi dyrektor, po czym wyszła z klasy i nie powróciła do końca lekcji. Po- wódka nie wykazywała chęci współpracy z gronem pedagogicznym, kwestionowała prawie każdą decyzję dyrektora. Jest autorką pism adresowanych do różnych insty- tucji i urzędów. Rodzice i uczniowie zgłaszali skargi na nią. Wszyscy nauczyciele podpisali pismo skierowane do kierownictwa Szkoły, w którym zwrócili się o spraw- dzenie przydatności powódki do zawodu, a także wskazali na sytuację konfliktową wywoływaną przez powódkę, a dezintegrującą pracę grona pedagogicznego. Nie- prawdziwe są zarzuty fałszowania dokumentów kierowane przez powódkę przeciwko dyrektorowi. Dyrektor ułożył dokumenty w aktach osobowych powódki zgodnie z roz- porządzeniem Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 28 maja 1996 r. w sprawie zakresu prowadzenia przez pracodawców akt osobowych (Dz.U. Nr 62, poz. 286), co wiązało się z koniecznością ułożenia dokumentów w częściach A, B i C i zmianą ich nume- racji. Przy dokonywaniu wyboru nauczyciela do zwolnienia pracodawca kierował się takimi kryteriami, jak kwalifikacje zawodowe, staż pracy, absencja chorobowa, stan rodzinny, predyspozycje do pracy w szkole (w tym: stosunek do pracy, przełożonych, innych nauczycieli i uczniów). Powódka ma wyższe wykształcenie, ukończyła studia na kierunku bibliotekoznawstwo i informacja naukowa oraz Studium Pedagogiczne zorganizowane przez Instytut Kształcenia Nauczycieli. Posiada pełne kwalifikacje do pracy na stanowisku nauczyciela bibliotekarza, a także w dowolnego typu bibliotece. 4 Wątpliwe są natomiast, zdaniem Sądu Rejonowego, kwalifikacje powódki do nau- czania początkowego, w świetle § 3 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z 10 października 1991 r. w sprawie szczegółowych kwalifikacji wymaganych od nau- czycieli oraz określenia szkół i wypadków, w których można zatrudnić nauczycieli nie mających wyższego wykształcenia (Dz.U. Nr 98, poz. 433 ze zm.), zgodnie z którym generalnie wymagane jest posiadanie wyższego wykształcenia o kierunku zgodnym lub zbliżonym z nauczanym przedmiotem lub rodzajem prowadzonych zajęć i przy- gotowanie pedagogiczne. W grupie nauczania początkowego w pozwanej Szkole dwie nauczycielki nie mają wyższego wykształcenia, lecz przy zbliżonym stażu pracy do powódki, mniejszej absencji w pracy, gorszej sytuacji rodzinnej, zdecydowanie większych predyspozycjach do pracy w szkole, ich ocena wypadła korzystniej od oceny powódki. W opisanym stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał przeniesienie powódki w stan nieczynny za uzasadnione. Powódka zaskarżyła ten wyrok, a Sąd Okręgowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowicach wyrokiem z dnia 4 kwietnia 2000 r. oddalił jej apelację. Sąd drugiej instancji zaakceptował i przejął ustalenia dokonane przez Sąd Rejonowy. Uznał, że zostały spełnione przesłanki przeniesienia powódki w stan nie- czynny określone w art. 20 ust. 1 Karty Nauczyciela, skoro w efekcie połączenia Szkół Nr 10 i 37 oraz [...] Liceum Ogólnokształcącego w Zespół Szkół zmniejszyła się liczba oddziałów w nauczaniu początkowym. Spowodowało to konieczność ograni- czenia zatrudnienia nauczycieli nauczania początkowego, czemu nie przeczy fakt występowania godzin ponadwymiarowych. Strona pozwana dokonując wyboru nau- czyciela (powódki) do przeniesienia w stan nieczynny nie miała obowiązku przygoto- wania regulaminu ani przeprowadzania rozmowy z powódką. Powinny być zastoso- wane jasne i jednoznaczne kryteria, które zostały przedstawione. Natomiast o sto- sunku powódki do kierownictwa szkoły i współpracowników świadczy sama treść po- zwu, w którym powódka używa pod ich adresem określenia „klika”, a oceniając ich zachowanie - terminu „faszystowskie metody”. Powódka wniosła kasację od tego wyroku, zarzucając naruszenie art. 233 KPC przez to, że nastąpiła sprzeczność istotnych ustaleń Sądów z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, polegająca na nieuzasadnionym przyjęciu, iż na skutek zmian organizacyjnych u pozwanej nie było możliwości zatrudnienia powódki w nauczaniu początkowym w pełnym wymiarze czasu pracy bądź nawet jako biblio- 5 tekarki oraz że powódka posiada gorsze kwalifikacje zawodowe niż co najmniej dwóch innych nauczycieli, a także nie potrafiła ułożyć sobie współpracy z przełożo- nymi. Zarzuciła ponadto naruszenie art. 20 Karty Nauczyciela przez to, że nie było podstaw do przeniesienia jej w stan nieczynny. W uzasadnieniu kasacji podnosi się, że połączenie szkół spowodowało nie zmniejszenie, lecz zwiększenie liczby oddziałów w nauczaniu początkowym. Jedno- cześnie uznaje się za bezsporne, że w pozwanej Szkole zostały przeprowadzone zmiany organizacyjne polegające na zmniejszeniu liczby oddziałów z sześciu do pię- ciu, co spowodowało konieczność ograniczenia liczby godzin lekcyjnych o 21, wy- czerpującego pełne pensum jednego nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć. Zmniejszenie liczby oddziałów nastąpiło w Szkole Nr 37, w której była zatrud- niona powódka. Przygotowanie zawodowe powódki odpowiada wszelkim wymogom określonym w Karcie Nauczyciela i nie było dotychczas przez nikogo kwestionowane. Kwalifikacje mają podstawowe znaczenie przy ocenie przydatności do dalszej pracy poszczególnych nauczycieli. Dwie nauczycielki mają wykształcenie średnie, podob- nie jak G.K. Pozwana Szkoła nie miała regulaminu przenoszenia w stan nieczynny, chociaż powinna go opracować, co wynika z zeznań świadka B.P. ze Ś. Kuratorium Oświaty. Liczba godzin ponadwymiarowych wskazuje na możliwość zatrudnienia po- wódki nawet w pełnym wymiarze. Sąd nie rozważył, czy powódka mogła uczyć w zespole dydaktyczno-wyrównawczym lub wychowania fizycznego w klasach I - III. Nie można wykluczyć, że „pod decyzją o przeniesieniu w stan nieczynny powódki zostały odpowiednio wcześniej przygotowane pewne dokumenty”. Przykładem tego jest skarga podpisana przez 20 nauczycieli, a także pewne zmiany, jakie zostały do- konane w aktach osobowych powódki, nie wynikające z potrzeby prawidłowego upo- rządkowania tych akt. Sąd oparł niektóre ustalenia dotyczące postawy zawodowej powódki na podstawie dwóch anonimów. Skargi uczniów i rodziców w ogóle nie miały miejsca. Poruszenie i ujawnienie problemu „kliki” powinno „znaleźć pozytywną a nie negatywną ocenę”. Zarzuca się ponadto w kasacji, że „Sąd Okręgowy nie od- niósł się w uzasadnieniu wyroku do zarzutu apelacji o naruszeniu art. 20 Karty Nau- czyciela, a także możliwości zatrudnienia powódki w charakterze nauczyciela biblio- tekarza, czy nauczyciela języka polskiego”. Nieuzasadnione jest stwierdzenie, że powódka nie współpracowała z gronem pedagogicznym. Na odmienną ocenę wska- zują wymienione w uzasadnieniu kasacji dokumenty w aktach osobowych powódki. Niesłusznie twierdzi się, że wątpliwe są kwalifikacje powódki do nauczania począt- 6 kowego lub nauczania innych przedmiotów. Powódka ma kwalifikacje do prowadze- nia lekcji z przysposobienia czytelniczego i informacyjnego w klasach I – VIII, a także w każdego rodzaju szkole średniej. Rada Pedagogiczna nie była uprawniona do wy- rażania opinii o powódce. O hospitacji powódka winna była zostać uprzedzona, a nie zaskakiwana. Karta Nauczyciela w art. 6a reguluje tryb oceniania nauczycieli, który w przypadku powódki nie został zachowany. Sąd nie przeprowadził badań grafologicz- nych anonimu z 15 kwietnia 1997 r. ani nie rozważył „możliwości zatrudnienia po- wódki w warunkach określonych w art. 10 ust. 2b Karty Nauczyciela”. Zdaniem po- wódki była ona dyskryminowana. Kasacja zawiera wniosek o uchylenie wyroków Sądów obydwu instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Bytomiu. Strona pozwana wniosła o oddalenie kasacji. Sąd Najwyższy rozważył, co następuje: Kasacja nie ma usprawiedliwionych podstaw. W jej uzasadnieniu porusza się wiele wątków w sposób utrudniający analizę istoty podniesionych zarzutów. Wyraźne stwierdzenia zawarte w uzasadnieniu kasacji pozwalają na przyjęcie, że nie jest sporne, iż doszło u strony pozwanej do zmniejszenia liczby oddziałów nauczania po- czątkowego i zmniejszenia liczby godzin. Według twierdzeń kasacji zmniejszenie dotyczy 21 a nie 24 godzin, jak ustalił Sąd, lecz nie jest to istotna różnica, skoro kon- kluzja jest taka sama: wystąpiła konieczność przeniesienia w stan nieczynny (zwol- nienia) jednego nauczyciela. Nie jest przy tym istotne, czy te zmiany powinny być oceniane w odniesieniu do całego Zespołu, czy tylko Szkoły, w której pracowała po- wódka, skoro bezspornie wystąpiły w tej właśnie Szkole, a decyzja o przeniesieniu w stan nieczynny dotknęła powódkę, nauczycielkę tejże Szkoły. To, co w istocie rzeczy kwestionuje się w kasacji, dotyczy spełnienia przesłanki niemożliwości dalszego za- trudnienia powódki oraz wyboru powódki, jako nauczycielki przewidzianej do prze- niesienia w stan nieczynny. Niemożliwość dalszego zatrudnienia w pełnym wymiarze zajęć w rozumieniu art. 20 ust. 1 Karty Nauczyciela została prawidłowo zinterpreto- wana w zaskarżonym wyroku. Ta przesłanka przeniesienia w stan nieczynny jest spełniona, mimo występowania niewielkiej liczby godzin ponadwymiarowych w nau- czaniu początkowym. Liczba tych godzin jest również niesporna: 30. Sąd ustalił, że tylko połowę godzin z tej liczby przydzielono nauczycielom, resztę dyrektorowi. 7 Słusznie zwraca się przy tym uwagę na konieczność pracy jednego (tego samego) nauczyciela z najmłodszymi uczniami. Ustalona liczba godzin nadliczbowych nie stoi zatem na przeszkodzie uznaniu spełnienia przesłanki niemożliwości dalszego zatrud- nienia powódki w pełnym wymiarze zajęć. Podobnie należy ocenić podnoszoną kil- kakrotnie w kasacji rzekomą możliwość zatrudnienia powódki jako nauczycielki in- nych przedmiotów lub jako bibliotekarki. Niemożliwość dalszego zatrudnienia należy odnosić przede wszystkim do przedmiotu nauczanego dotąd przez nauczyciela. Wy- jątkowo tylko można brać pod uwagę inne przedmioty (do nauczania których ma kwalifikacje nauczyciel przewidziany do przeniesienia w stan nieczynny), jeżeli w szkole występuje potrzeba dokonania zmian w tym zakresie podyktowana dobrem uczniów lub brakami kadrowymi dotyczącymi owego innego przedmiotu. Brak jest podstaw do twierdzenia, że powódka mogłaby być nadal zatrudniona, nie jako nau- czycielka nauczania początkowego, lecz bibliotekarka, gdyż ma wyższe kwalifikacje od zatrudnionych bibliotekarek. Przede wszystkim trudno jest znaleźć uzasadnienie dla zwolnienia (przeniesienia w stan nieczynny) jednej z tych osób. Potrzeba znale- zienia miejsca w Szkole dla powódki nie stanowiłaby dostatecznego uzasadnienia. Ponadto same różnice w formalnym wykształceniu nie przesądzają jeszcze na ko- rzyść powódki obsady biblioteki. Rozważanie możliwości zatrudnienia powódki jako nauczycielki języka polskiego jest bezcelowe, gdyż powódka nie uczyła tego przed- miotu i nie ma odpowiedniego przygotowania. Tak więc nie doszło w zaskarżonym wyroku do błędu w wykładni art. 20 ust. 1 Karty Nauczyciela przez niewłaściwe ro- zumienie niemożliwości dalszego zatrudnienia w pełnym wymiarze zajęć. Nie doszło też do błędu w subsumcji. Ustalony stan faktyczny uzasadniał przeniesienie powódki w stan nieczynny. Dotyczy to zwłaszcza wyboru powódki jako nauczycielki przenie- sionej w stan nieczynny. Zaaprobowanie przez Sąd zastosowanych przez stronę po- zwaną kryteriów nie budzi zastrzeżeń, podobnie jak wynik porównania powódki z in- nymi nauczycielkami. Nie ma sporu co do tego, że jednym z zasadniczych kryteriów są kwalifikacje. Wprawdzie powódka ma wyższe wykształcenie, a dwie inne nau- czycielki dopiero je zdobywają, lecz wykształcenie powódki nie jest zgodne z nau- czanym przedmiotem, co słusznie podniesiono w zaskarżonym wyroku, a co nie zo- stało podważone w kasacji. Przeciwnie: podaje się w niej, że powódka ma kwalifi- kacje do nauczania przysposobienia czytelniczego i informacyjnego, a nie do nau- czania początkowego ani innego przedmiotu. Cechy charakteru powódki i jej postę- powanie zostały prawidłowo ustalone i ocenione. Zachowanie powódki w dniu ho- 8 spitacji (brak uprzedzenia nie może być wytłumaczeniem) oraz sformułowania za- warte w pozwie wskazują na prawidłowość tych ustaleń i ocen. Dobro dzieci podda- nych procesowi kształcenia i wychowania, zwłaszcza tych najmłodszych, wymaga, by w szkole panowała właściwa, spokojna i przyjazna atmosfera. Wzgląd na dobro dzieci przemawia za prawidłowością wyboru powódki jako nauczycielki, którą nale- żało przenieść w stan nieczynny. Ta konkluzja wypływa z ustaleń faktycznych doko- nanych bez naruszenia zasady sędziowskiej swobody w ocenie dowodów wynikają- cej z art. 233 § 1 KPC (tylko ta jednostka redakcyjna wymienionego w kasacji przepi- su ma związek z podniesionymi zarzutami). Niezrozumiały jest zarzut (podniesiony w uzasadnieniu kasacji) nierozważenia „możliwości zatrudnienia powódki w warunkach określonych w art. 10 ust. 2b Karty Nauczyciela”, gdyż w tym przepisie znajduje się jedynie wyjaśnienie pojęcia wykony- wania pracy pedagogicznej zgodnie z wymaganymi kwalifikacjami występujące w wyliczeniu przesłanek mianowania nauczyciela. Kasacja, jako pozbawiona usprawiedliwionych podstaw, podlegała zatem od- daleniu ( art. 39312 KPC). ========================================