Sprawa dotyczyła pracownika zatrudnionego jako dozorca, który uległ wypadkowi przy pracy podczas samowolnego użycia piły tarczowej do przygotowania opału. Sądy niższych instancji uznały, że wyłączną przyczyną wypadku było rażące niedbalstwo pracownika i odmówiły mu świadczeń wypadkowych. Sąd Najwyższy uchylił ten pogląd, wskazując, że pracodawca nie zapewnił elementarnych warunków bezpiecznej pracy: brakowało odzieży ochronnej, odpowiedniego opału, właściwych narzędzi, a piła tarczowa była źle usytuowana i pozbawiona zabezpieczeń. W takich warunkach nie można było przyjąć, że wyłączną przyczyną wypadku było zachowanie pracownika. SN uznał, że art. 8 ust. 1 ustawy wypadkowej został błędnie zastosowany, a pracownik nie został skutecznie pozbawiony prawa do świadczeń. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania w celu ustalenia uszczerbku na zdrowiu i zasądzenia jednorazowego odszkodowania.
Kluczowe kwestie prawne:
·Czy zachowanie pracownika stanowiło wyłączną przyczynę wypadku przy pracy w rozumieniu art. 8 ust. 1 ustawy wypadkowej
·Znaczenie braku podstawowych warunków bezpiecznej pracy dla oceny prawa do świadczeń wypadkowych
·Ocena, czy pracodawca przyczynił się do wypadku przez brak zabezpieczeń, odzieży ochronnej i właściwej organizacji pracy
·Prawidłowość odrzucenia apelacji w części dotyczącej odszkodowania
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 27 maja 1998 r.
II UKN 70/98
Niezapewnienie pracownikowi elementarnych warunków bezpiecznego
wykonywania pracy z reguły wyklucza możliwość przyjęcia jako wyłącznej
przyczyny wypadku przy pracy naruszenia przez pracownika przepisów doty-
czących ochrony zdrowia, spowodowanego wskutek rażącego niedbalstwa
(art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypad-
ków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30,
poz. 144 ze zm.).
Przewodniczący SSN: Barbara Wagner, Sędziowie SN: Roman Kuczyński,
Zbigniew Myszka (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 27 maja 1998 r. sprawy z powództwa
Kazimierza P. przeciwko Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa Oddziałowi Te-
renowemu w K. - Gospodarstwo Skarbowe Administracyjno-Handlowe w K. o spros-
towanie protokołu powypadkowego i odszkodowanie, na skutek kasacji powoda od
wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Koszalinie z
dnia 30 października 1997 r. [...]
u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu-
Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Koszalinie do ponownego rozpoznania.
U z a s a d n i e n i e
Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Koszalinie wyro-
kiem z dnia 30 października 1997 r. oddalił apelację powoda Kazimierza P. w
przedmiocie sprostowania protokołu powypadkowego oraz odrzucił apelację w części
dotyczącej roszczenia o odszkodowanie w sprawie przeciwko Agencji Własności
Rolnej Skarbu Państwa - Oddziałowi Terenowemu w K. - Gospodarstwu Skarbowe-
mu Administracyjno-Handlowemu w K. o sprostowanie protokołu powypadkowego i
2
odszkodowanie. Sąd ten przyjął za prawidłowe ustalenia faktyczne Sądu pierwszej
instancji, z których wynikało, iż powód - zatrudniony u pozwanej jako pracownik fi-
zyczny (dozorca) otrzymał od bezpośredniego przełożonego klucze od stolarni, w
której znajdowały się przygotowane wcześniej przez stolarzy deski przeznaczone do
zabicia okien i drzwi w budynku zakładowym. W tym czasie zakład pracy zatrudnia-
jący powoda był w stanie likwidacji, nie pracowali w nim już stolarze, dlatego powód
został zobowiązany do zabezpieczenia okien i drzwi. Powód nie otrzymał od strony
pozwanej ochronnej odzieży na zimę (kożucha). Jedynym pomieszczeniem, w któ-
rym powód wykonywał pracę w okresie zimowym (w grudniu 1994 r.) była położona
obok stolarni kuźnia, w której palił on w piecyku deskami i drewnem porozrzucanym
wokół zakładu. Powód nie miał pozwolenia na cięcie znalezionego przez siebie
drewna przy pomocy znajdującej się w stolarni piły tarczowej. W pomieszczeniu sto-
larni znajdował się pieniek do rąbania drewna, ale nie było siekiery. W dniu 24 grud-
nia 1994 . powód otrzymał polecenie pracy w pierwszy dzień Świąt Bożego Naro-
dzenia. W tym dniu powód w celu przygotowania drewna na opał samowolnie włą-
czył piłę tarczową. W trakcie cięcia drewna [...] prawa ręka powoda dostała się pod
tarczę piły, co spowodowało obcięcie drugiego i trzeciego palca oraz skaleczenie
pierwszego i czwartego palca prawej ręki. Po tym zdarzeniu powód przebywał na
długotrwałym zwolnieniu lekarskim do dnia 22 czerwca 1995 r., a w dniu następnym
pracodawca rozwiązał z nim umowę o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art.
53 § 1 pkt 1 KP.
Ustalając, że powód nie był przeszkolony w zakresie obsługi piły tarczowej,
gdyż do jego obowiązków nie należało wykonywanie prac w stolarni, Sąd Woje-
wódzki, podzielił stanowisko prawne Sądu pierwszej instancji i przyjął, iż wyłączną
przyczyną wypadku przy pracy było udowodnione przez pracodawcę naruszenie
przez pracownika przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia spowodowane
przezeń wskutek rażącego niedbalstwa, co stanowiło ustawową okoliczność wyłą-
czającą prawo do świadczeń wypadkowych (art. 8 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r.
o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst:
Dz. U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm., powoływanej dalej jako ustawa wypadkowa).
W ocenie Sądu Wojewódzkiego uruchomienie piły tarczowej bez polecenia
służbowego było działaniem samowolnym, a powód winien był przewidzieć, że „po-
zostawienie ręki w pobliżu pracującej piły tarczowej i odwrócenie nawet na moment
wzroku i wykonanie niewielkiego niekontrolowanego ruchu może spowodować
3
skutki”, można zakwalifikować jako rażące niedbalstwo. Sąd ten uznał, iż przewidze-
nie takiego skutku zachowania się powoda nie wymagało specjalnych wiadomości i
powinno być oczywiste dla człowieka o przeciętnej przezorności, skoro wymagania
bezpieczeństwa wykluczają podobne zachowania nawet przy „urządzeniach elek-
trycznych gospodarstwa domowego”.
Równocześnie - uznając, że powód zgłosił roszczenie odszkodowawcze do-
piero w apelacji, Sąd Wojewódzki odrzucił apelację powoda od nieistniejącego w tym
zakresie orzeczenia Sądu pierwszej instancji, który nie orzekł w tym przedmiocie.
W kasacji powoda podniesiono zarzuty naruszenia prawa materialnego przez
niewłaściwe zastosowanie i wykładnię art. 8 ustawy wypadkowej oraz pominięcie
związku przyczynowego między ustalonym stanem faktycznym a wypadkiem przy
pracy powoda (art. 6 ustawy wypadkowej), a nadto naruszenie przepisów postępo-
wania - przez pominięcie w motywach zaskarżonego wyroku ustosunkowania się do
zarzutów apelacyjnych powoda (art. 328 § 2 KPC) oraz błędną ocenę zebranego w
sprawie materiału dowodowego (art. 233 § 1 KPC). Skarżący wskazał, że powód był
pozbawiony podstawowych środków ochrony pracy, pracował każdego dnia od 1
sierpnia 1994 r. do dnia wypadku bez dni wolnych od pracy, wypracowując 317 go-
dzin nadliczbowych, tj. z rażącym naruszeniem przepisów o czasie pracy, za co kie-
rownik zakładu pracy został ukarany grzywną przez inspektora pracy, który nadto
potwierdził brak kaptura ochronnego na pile tarczowej oraz usterki w jej lokalizacji,
stwarzające realne zagrożenia dla każdego operatora tego urządzenia. Permanentne
przeciążenie obowiązkami służbowymi powoda, któremu pracodawca nie zapewnił
elementarnych warunków bezpieczeństwa pracy, stanowiło o oczywistym przy-
czynieniu się pracodawcy do spowodowania wypadku przy pracy.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja jest oczywiście uzasadniona z powodu błędnej wykładni art. 8 ust. 1
ustawy wypadkowej. Wstępnie i dla porządku należało wskazać, że w sprawie pro-
wadzonej o sprostowanie protokołu powypadkowego i o odszkodowanie bezzasadne
było odrzucenie apelacji powoda w części dotyczącej roszczenia o jednorazowe
odszkodowanie z tytułu następstw wypadku przy pracy powoda z dnia 24 grudnia
1994 r. Wprawdzie powód w postępowaniu pierwszoinstancyjnym domagał się
sprostowania protokołu powypadkowego, ale jego skarga odnosiła się do bez-
4
podstawnego pozbawienia go jednorazowego odszkodowania przy zastosowaniu
dyspozycji art. 8 ust. 1 ustawy wypadkowej. W istocie rzeczy zatem powód domagał
się ustalenia, że wypadek miał miejsce w okolicznościach nie pozbawiających go
świadczeń wypadkowych (co może mieć znaczenie na przyszłość w zakresie dal-
szych powypadkowych roszczeń dochodzonych z innych podstaw prawnych), przez
co również domagał się przyznania mu świadczenia wypadkowego (jednorazowego
odszkodowania), którego został pozbawiony w konsekwencji oczywiście błędnej
kwalifikacji prawnej sposobu jego zachowania się, w wyniku którego uległ wypadkowi
przy pracy. Tego rodzaju spór od samego początku kwalifikował się jako sprawa o
ustalenie i o jednorazowe odszkodowanie, której rozstrzygnięcie wymagało weryfi-
kacji prawnej zachowania się powoda w kontekście legalności pozbawienia go
świadczeń wypadkowych w razie wystąpienia określonych w art. 8 ust. 1 ustawy wy-
padkowej ustawowych okoliczności wyłączających prawo do tych świadczeń.
Z ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę wyrokowania wynikało, iż po-
wód był zatrudniony w okresie zimowym w warunkach urągających wymaganiom
bezpiecznej pracy, gdyż pracował bez niezbędnej ciepłej odzieży ochronnej, a po-
nadto pracodawca nie zapewnił mu opału do ogrzania pomieszczenia pracy. Jeżeli w
takich okolicznościach powód z konieczności palił w piecyku drewnem znalezionym
w okolicy zakładu pracy, które z braku podstawowego sprzętu do przygotowania
opału (siekiery), ciął przy pomocy piły tarczowej, nie będąc do tego przeszkolonym,
to zachodziło konieczne użycie piły tarczowej, do której powód miał dostęp, a
bezpośrednie okoliczności wypadku przy pracy powoda nie stanowiły wyłącznej
przyczyny tego zdarzenia. Trafnie skarżący wskazał, że pozbawienie podstawowych
środków ochrony pracy powoda, który pracował z rażącym przekroczeniem norm
czasu pracy (przepracowanie w okresie od lipca do listopada 1994 r. 317 nadgo-
dzin); brak zabezpieczeń używanego z bezwzględnej potrzeby narzędzia pracy - piły
tarczowej, jej usytuowanie na uskoku w posadzce oraz wadliwa lokalizacja, która nie
pozwalała na bezpieczną i swobodną obsługę tego urządzenia - to okoliczności,
które jednoznacznie dyskwalifikowały możliwość przyjęcia - jako wyłącznej przyczyny
wypadku przy pracy - udowodnionego przez pracodawcę naruszenia przez powoda
przepisów dotyczących ochrony zdrowia, spowodowanego wskutek rażącego
niedbalstwa (art. 8 ust. 1 ustawy wypadkowej). W ocenie Sądu Najwyższego w
ustalonych okolicznościach sprawy nie tylko nie zachodziły łącznie wyżej wskazane
przesłanki, ale nie wystąpił żaden z tych ustawowo określonych warunków
5
wyłączających prawo powoda do świadczeń, a przeto zaskarżony wyrok i poprze-
dzający go wyrok Sądu Rejonowego rażąco naruszyły wskazaną normę prawa ma-
terialnego.
Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy - przesądzając, że wypadek przy
pracy powoda nie nastąpił w okolicznościach wyłączających jego prawo do świad-
czeń wypadkowych, wyrokował kasatoryjnie na podstawie art. 393
13
§ 1 KPC wy-
łącznie w celu ustalenia procentowego uszczerbku na zdrowiu powoda wskutek wy-
padku przy pracy z dnia 24 grudnia 1994 r. i zasądzenia stosownego jednorazowego
odszkodowania wypadkowego.
========================================