Sprawa dotyczyła odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia. Powód był zatrudniony jako prawnik ds. nieruchomości na umowie o pracę na czas nieokreślony. Pracodawca rozwiązał z nim umowę w trybie dyscyplinarnym, zarzucając mu m.in. opóźnienia w usprawiedliwianiu nieobecności, niepodanie okresów zwolnień lekarskich oraz niewydanie samochodu służbowego i laptopa. Sąd Rejonowy uznał rozwiązanie za niezgodne z prawem i zasądził odszkodowanie, wskazując, że powód był chory, informował pracodawcę o nieobecności, a opóźnienia wynikały z jego sytuacji zdrowotnej i organizacyjnej. Sąd Okręgowy zmienił wyrok i oddalił powództwo, przyjmując, że przyczyny rozwiązania były prawdziwe, konkretne i uzasadniały dyscyplinarne zwolnienie. Sąd Najwyższy uwzględnił skargę kasacyjną powoda, uznając, że sąd drugiej instancji błędnie zastosował art. 52 § 1 pkt 1 k.p., nieprawidłowo kwalifikując zachowanie powoda jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. SN podkreślił, że dla zastosowania art. 52 k.p. konieczne jest wykazanie kwalifikowanej winy pracownika oraz naruszenia lub zagrożenia interesów pracodawcy. Wyrok Sądu Okręgowego został uchylony, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania.
Kluczowe kwestie prawne:
·przesłanki rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika (art. 52 § 1 pkt 1 k.p.)
·ocena, czy opóźnienia w usprawiedliwianiu nieobecności i brak podania okresu zwolnienia lekarskiego stanowią ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych
·znaczenie kwalifikowanej winy pracownika oraz wpływu zachowania na interes pracodawcy
·granice oceny materiału dowodowego przez sąd drugiej instancji i skutki uchylenia wyroku
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Uzasadnienie
Wyrokiem z 19 września 2011 r. Sąd Rejonowy w T. zasądził od strony
pozwanej J.M.D. S.A. w K. na rzecz powoda K.G. 24.000 zł tytułem odszkodowania
za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę oraz nakazał pobrać od
pozwanej na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w T. 1.200 zł tytułem
nieuiszczonej opłaty od pozwu.
Sąd Rejonowy ustalił, że powód był zatrudniony u strony pozwanej
początkowo na podstawie umowy o pracę na okres próbny od 1 maja 2006 r.,
ostatnio na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony w pełnym wymiarze
czasu pracy, na stanowisku prawnika ds. nieruchomości. Ostatnio miejscem
wykonywania przez niego pracy był W. - Biuro Regionu P.-W. J.M.D. S.A. Na
początku lipca 2010 r. powód zaczął chorować. Początkowe przeziębienia już od
początku września 2010 r. przeszły w ostrą anginę, a następnie w chroniczne,
nawracające zapalenia gardła. Od 3 września 2010 r. pozostawał z tego powodu w
stałym leczeniu i korzystał ze zwolnień lekarskich, a od października 2010 r. doszły
dodatkowo problemy z kręgosłupem, ponadto w grudniu 2010 r. doznał stłuczenia
nogi. Otrzymywał zwolnienia lekarskie na krótkie okresy (5 dni lub dłużej), drugiego
lub trzeciego dnia choroby z datą wsteczną, które początkowo nie obejmowały
weekendów. Lekarze nie wiedzieli co było przyczyną choroby powoda i celem
rozstrzygnięcia pobrano mu wymaz z gardła, a ponadto rozważano biopsję. Od
listopada 2010 r. powód leczył się prywatnie, jego zwolnienia lekarskie obejmowały
też weekendy. We wrześniu 2010 r. drogą sms-ową powód poinformował swoich
bezpośrednich przełożonych M.Ł. i D. W. o przyczynie swojej nieobecności, ale nie
był w stanie określić terminu powrotu do pracy. Miał na bieżąco informować
dyrektora regionu p.-w. w W. I.S. o swojej nieobecności w pracy oraz gotowości jej
podjęcia w razie powrotu do zdrowia. Pracownicy pozwanej spółki mieli
świadomość jego aktualnej sytuacji. Współpracownicy powoda znali jego prywatny
numer telefonu komórkowego, jak i prywatny adres poczty internetowej, z których
korzystali, gdyż powód w trakcie choroby wykonywał na rzecz strony pozwanej
czynności np. przygotowywał bądź opiniował umowy, głównie drogą elektroniczną.
3
Powód od początku lipca do połowy listopada 2010 r. przebywał w R., a jego żona
mieszkała w K. przy ul. B. […]. Żona przynajmniej raz w tygodniu przyjeżdżała do
powoda i pomagała w codziennych czynnościach między innymi kupowała leki i
żywność. Wysyłała też na adres pracodawcy jego zwolnienia lekarskie. W K. przy
ul. B. […] powód bywał okazjonalnie, np. jadąc do lekarza. Od połowy listopada
2010 r. powód i jego żona cały czas przebywali w R. Zwolnienia lekarskie wysyłane
pocztą wpływały do działu kadr i były na bieżąco wprowadzane do systemu
komputerowego. Zdarzało się, że zwolnienia te docierały do pracodawcy z 1- lub 2-
dniowym opóźnieniem, zgodnie z obowiązującym u pracodawcy regulaminem. Od
początku września 2010 r. powód informował pracodawcę, początkowo sms-owo z
telefonu służbowego, później zaś tylko drogą e-mailową tj. w sposób przyjęty u
pracodawcy, o kolejnych zwolnieniach lekarskich i niemożności określenia terminu
powrotu do pracy z uwagi na stan zdrowia i postępowy charakter swojej choroby.
W Centrum Dystrybucyjnym w W. zatrudnionych było dwóch prawników tj. P.
F., który zajmował się sprawami pracowniczymi i powód. Wzajemnie się
zastępowali w razie nieobecności. Początkowo powoda zastępował właśnie P. F.,
ale później zastępowali go pracownicy z innych centrów. Z powodu spiętrzenia
obowiązków, w październiku 2010 r. strona pozwana podjęła decyzję o rekrutacji
nowego pracownika na stanowisko powoda.
Strona pozwana z uwagi na długotrwałą absencję powoda, pismem z 29
listopada 2010 r. zobowiązała go do zwrotu samochodu służbowego i laptopa w
terminie do 7 grudnia 2010 r. i jednocześnie upoważniła do odbioru mienia
pracownika działu ochrony. W piśmie tym strona pozwana domagała się kontaktu
celem ustalenia dokładnego terminu i miejsca zdania narzędzi służbowych. Pismo
zostało wysłane na adres w K., który nie był ani miejscem stałego zamieszkania
powoda, ani miejscem jego zameldowania. Zwolnienia lekarskie powoda od 3
września 2010 r. były wysyłane z R., zatem strona pozwana wiedziała gdzie
przebywa powód, a ponadto tam właśnie kierowała korespondencję w czasie jego
choroby. Pismo strony pozwanej z 29 listopada 2010 r. powód odebrał 15 grudnia
2010 r., ponieważ był wtedy w K. w związku z rehabilitacją. Nie zareagował na to
pismo, ponieważ termin zwrotu samochodu służbowego i laptopa już upłynął.
Strona pozwana pismem z 20 grudnia 2010 r. złożyła powodowi oświadczenie o
4
rozwiązaniu umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia z dniem 31
grudnia 2010 r. Jako przyczynę podała ciężkie naruszenie podstawowych
obowiązków pracowniczych polegające na: 1. niewydaniu pracodawcy do 20
grudnia 2010 r. samochodu służbowego i laptopa, pomimo otrzymanego 15 grudnia
2010 r. na piśmie polecenia skontaktowania się z przedstawicielem pracodawcy w
sprawie ustalenia terminu i miejsca wydania w/w narzędzi pracy, 2. naruszeniu
regulaminu pracy obowiązującego u pracodawcy przez: wielokrotne opóźnienia w
usprawiedliwianiu nieobecności w pracy, np. za okresy 11-22 października 2010 r.,
25 października - 3 listopada 2010 r., 4 - 12 listopada 2010 r., oraz mimo
poinformowania w terminie o przyczynie nieobecności, niepodawanie pracodawcy
okresu, na jaki pracownik otrzymał zwolnienie lekarskie, np. za następujące okresy
22 listopada - 1 grudnia 2010 r., 2 - 12 grudnia 2010 r., 13 - 24 grudnia 2010 r. Z
oświadczenia tego wynika, że strona pozwana była zawiadamiana o przyczynie
nieobecności lub przewidywanym czasie jej trwania dopiero wraz z otrzymaniem
zwolnień lekarskich, które wpływały do Spółki już po przewidzianym w regulaminie
pracy dwudniowym terminie na usprawiedliwienie nieobecności, co
dezorganizowało obsługę prawną w Regionie P.-W. Pismo to zostało doręczone
powodowi 23 grudnia 2010 r. na adres w R. W dniu 21 grudnia 2010 r. na polecenie
dyrektora I. S., S. D. i A. W., bez porozumienia z powodem, udali się po odbiór
znajdującego się w jego posiadaniu mienia pracodawcy. Sprawdzili wtedy jego dwa
adresy tj. około godziny 16.00 byli w R., gdzie kuzynka żony powoda, powiedziała
że go nie ma w domu, bo prawdopodobnie pojechał w góry, a następnie udali się
do K. na ul. B., gdzie nie zastali nikogo. Powód w tym samym dniu dowiedział się o
wizycie pracowników pozwanej spółki. Następnego dnia tj. 22 grudnia 2010 r.
wysłał z prywatnej poczty internetowej e-maila do dyrektora I. S. w którym podał, że
odbiór korespondencji kierowanej na adres w K. jest dla niego utrudniony,
ponieważ odbiera ją sporadycznie jego żona lub on sam w ramach dojazdu na
wizyty lekarskie lub zajęcia rehabilitacyjne do K. i z tej przyczyny nie udało mu się
zdać samochodu służbowego oraz laptopa do 7 grudnia 2010 r. Poinformował
ponadto przełożonego, że powierzone mienie znajduje się w jego miejscu
zamieszkania tj. w R. i że z uwagi na stan zdrowia nie przebywa ciągle w miejscu
zamieszkania i w związku z tym prosi o podanie terminu, w którym pracownicy firmy
5
zgłoszą się od niego po odbiór mienia by mógł ułożyć sobie wcześniej grafik wizyt
lekarskich. Nadmienił również, że samochód służbowy ma letnie ogumienie i jazda
nim w warunkach zimowych jest utrudniona. Korespondencję o podobnej treści
powód ponowił jeszcze dwukrotnie, to jest 5 stycznia i 1 lutego 2011 r. Po tym, na
polecenie dyrektora I. S., z powodem za pośrednictwem jego prywatnego numeru
telefonu komórkowego skontaktowała się G. W. celem ustalenia terminu odbioru
mienia pracodawcy. Powód zwrócił stronie pozwanej samochód służbowy i laptopa
4 lutego 2011 r., a telefon zwrócił w późniejszym terminie. Proces leczenia powoda
trwał do lutego 2011 r. Miesięczne wynagrodzenie powoda liczone według zasad
ustalania ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy wynosiło 8.000 zł brutto.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał, że strona pozwana
rozwiązując z powodem umowę o pracę bez wypowiedzenia, nie dopełniła
warunków formalnych wynikających z przepisów prawa, ponieważ decyzję o takim
sposobie rozwiązania umowy o pracę w przypadku drugiej przyczyny wskazanej w
oświadczeniu pracodawcy tj. w postaci naruszania regulaminu pracy
obowiązującego u pracodawcy przez wielokrotne opóźnienia w usprawiedliwianiu
nieobecności w pracy (np. za okresy 11 - 22 października 2010 r., 25 października -
3 listopada 2010 r., 4 - 12 listopada 2010 r.) podjęła po upływie 1 miesiąca od dnia
powzięcia wiadomości o jej istnieniu. Za niezasadne Sąd Rejonowy uznał
twierdzenia strony pozwanej, że wiedzę na temat opóźnień uzyskała dopiero 8
grudnia 2010 r., ponieważ zwolnienia lekarskie powoda docierały do działu kadr i
wprowadzane były na bieżąco do systemu komputerowego przez jednego z
pracowników. W tej sytuacji gdyby nawet rzeczywiście strona pozwana uzyskała
wiedzę na ten temat 8 grudnia 2010 r. to winę za taki stan rzeczy ponosi tylko ona z
uwagi na złą organizację pracy działu kadr, a nie powód. Oceniając merytoryczną
zasadność wskazanych przez stronę pozwaną przyczyn rozwiązania umowy o
pracę z winy pracownika Sąd Rejonowy uznał, że żadna z nich nie była zasadna.
Wskazane w oświadczeniu niewydanie pracodawcy do 20 grudnia 2010 r.
samochodu służbowego i laptopa, pomimo otrzymanego 15 grudnia 2010 r. na
piśmie polecenia skontaktowania się z przedstawicielem pracodawcy w sprawie
ustalenia terminu i miejsca wydania tych narzędzi pracy było niezasadne. Sąd
Rejonowy uznał, że po pierwsze pismo z 29 listopada 2010 r. zostało wysłane na
6
adres, pod którym powód nie przebywał, o czym wiedział pracodawca, skoro
zwolnienia lekarskie powoda od 3 września 2010 r. były wysyłane z R., a ponadto
pozostała korespondencja kierowana do powoda w czasie jego absencji była
kierowana do R., w tym również oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę w
trybie dyscyplinarnym. Powód nie ze swej winy nie mógł zadośćuczynić wezwaniu
pracodawcy w terminie do 7 grudnia 2010 r., bo odebrał to pismo 15 grudnia 2010
r., a ponadto strona pozwana po tej dacie nie usiłowała skontaktować się z
powodem celem ustalenia terminu przekazania powierzonego mu sprzętu w postaci
samochodu osobowego, laptopa i telefonu komórkowego. W dniu 21 grudnia 2010
r. dwóch pracowników strony pozwanej udało się do obu miejsc zamieszkania
powoda. Nie zastali go w domu, ale termin ten nie był przez strony uzgodniony.
Powód 22 grudnia 2010 r. mailowo zadeklarował stronie pozwanej gotowość
wydania mienia znajdującego się w miejscu jego zamieszkania po uprzednim
uzgodnieniu terminu takiego przekazania, ponowił deklaracje 5 stycznia 2011 r. i 1
lutego 2011 r. Sąd pierwszej instancji uznał, że tego rodzaju postawa powoda była
wystarczająca, biorąc pod uwagę, że powód przebywał na zwolnieniu lekarskim, a
stan zdrowia uniemożliwiał mu prowadzenie samochodu. Odstawienie samochodu
osobowego z R. do W. wiązałoby się dla powoda z koniecznością pokonania około
70 km w warunkach zimowych, w sytuacji, gdy pojazd ten nie był wyposażony w
zimowe ogumienie. Powód ani nie odmówił wydania mienia, a o tym że nie doszło
do jego odbioru tak jak chciała strona pozwana zadecydowały przyczyny faktyczne
wskazane wyżej, a zatem w ocenie Sądu Rejonowego nie można w tej sytuacji
zarzucić powodowi złej woli. Oceniając merytoryczną zasadność drugiej z przyczyn
wskazanej w oświadczeniu strony pozwanej tj. odnoszącej się do naruszeń
regulaminu pracy przez wielokrotne opóźnienia w usprawiedliwianiu nieobecności w
pracy, np. za okresy 11-22 października 2010 r., 25 października-3 listopada 2010
r., 4-12 listopada 2010 r. Sąd pierwszej instancji uznał, że strona pozwana nie
wykazała jej zasadności. Zwolnienia lekarskie powoda, jak ustalił Sąd Rejonowy,
docierały do pracodawcy z niewielkim, tj. 1- lub 2- dniowym opóźnieniem, ale
wynikało to z sytuacji życiowej powoda tj. stanu zdrowia, w tym trudności w
zdiagnozowaniu jednostki chorobowej i co się z tym wiąże brakiem możliwości
przewidzenia dalszego postępowania skutkowały otrzymywaniem przez niego
7
zwolnień lekarskich na krótkie okresy, nieobejmujące początkowo weekendów, a
ponadto były wystawiane z datą wsteczną w drugim lub trzecim dniu choroby.
Powód do połowy listopada 2010 r. mieszkał sam w R. i przy okazji wizyt żony
przekazywał jej zwolnienia, a ona wysyłała je pracodawcy. Strona pozwana
wiedziała o tym, ponieważ powód na bieżąco informował ją o swojej sytuacji
zdrowotnej, głównie drogą mailową, co było akceptowane w razie absencji
pracowników. Ponadto Sąd wskazał, że zgodnie z art. 62 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 25
czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie
choroby i macierzyństwa (Dz.U. z 2010 r. Nr 77, poz. 512 z późn. zm.),
zaświadczenie lekarskie ubezpieczony jest obowiązany dostarczyć nie później niż
w ciągu 7 dni od daty jego otrzymania płatnikowi zasiłków lub płatnikowi składek,
który przekazuje je niezwłocznie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, podając
datę dostarczenia tego zaświadczenia przez ubezpieczonego. Niedopełnienie zaś
tego obowiązku, jak stanowi ust. 3, rodzi jedynie skutek w postaci obniżenia o 25%
wysokości zasiłku przysługującego za okres od 8 dnia orzeczonej niezdolności do
pracy do dnia dostarczenia zaświadczenia lekarskiego, chyba że niedostarczenie
zaświadczenia nastąpiło z przyczyn niezależnych od ubezpieczonego. Stosownie
do treści § 2 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 15
maja 1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz
udzielania pracownikom zwolnień od pracy (Dz.U. 1996 r. Nr 60, poz. 281 z późn.
zm.), pracownik powinien uprzedzić pracodawcę o przyczynie i przewidywanym
okresie nieobecności w pracy, jeżeli przyczyna tej nieobecności jest z góry
wiadoma lub możliwa do przewidzenia (ust. 1). W razie zaistnienia przyczyn
uniemożliwiających stawienie się do pracy, pracownik jest obowiązany niezwłocznie
zawiadomić pracodawcę o przyczynie swojej nieobecności i przewidywanym
okresie jej trwania, nie później jednak niż w drugim dniu nieobecności w pracy.
Jeżeli przepisy prawa pracy obowiązujące u danego pracodawcy nie określają
sposobu zawiadomienia pracodawcy o przyczynie nieobecności pracownika w
pracy, zawiadomienia tego pracownik dokonuje osobiście lub przez inną osobę
telefonicznie lub za pośrednictwem innego środka łączności albo drogą pocztową
przy czym za datę zawiadomienia uważa się wtedy datę stempla pocztowego (ust.
2). Sąd Rejonowy uznał, że uregulowanie to nie jest mniej korzystne dla
8
pracownika niż obowiązujący u strony pozwanej regulamin, przewidujący,
maksymalnie dwa dni na usprawiedliwienie ewentualnej nieobecności pracownika
w pracy. Zgodnie z ust. 3 cytowanego artykułu, przewidującego, że niedotrzymanie
terminu przewidzianego w ust. 1 może być usprawiedliwione szczególnymi
okolicznościami uniemożliwiającymi terminowe dopełnienie przez pracownika
obowiązku określonego w tym przepisie, zwłaszcza jego obłożną chorobą
połączoną z brakiem lub nieobecnością domowników albo innym zdarzeniem
losowym. Przepis ust. 2 stosuje się odpowiednio po ustaniu przyczyn
uniemożliwiających terminowe zawiadomienie pracodawcy o przyczynie i okresie
nieobecności pracownika w pracy. Kierując się wskazanymi wyżej okolicznościami
Sąd Rejonowy uznał, że nie ma winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa w
opóźnianiu usprawiedliwienia nieobecności w pracy przez powoda, skoro
opóźnienia w dostarczaniu zwolnień lekarskich wynosiły 1 lub 2 dni, uprzednio zaś
informował on w drodze elektronicznej przełożonych o niezdolności do pracy.
Sąd pierwszej instancji uznał, że nie była uzasadniona także ostatnia
przyczyna wskazana w oświadczeniu tj. naruszanie regulaminu pracy przez
niepodawanie pracodawcy okresu, na który otrzymywał zwolnienie lekarskie, np. za
okresy: 22 listopada-1 grudnia 2010 r., 2-12 grudnia 2010 r., 13-24 grudnia 2010 r.,
ponieważ powód wielokrotnie, głównie drogą mailową, informował stronę pozwaną
zarówno o przyczynach nieobecności w pracy, jak również o tym, że nie może
przewidzieć terminu powrotu do zdrowia. Okoliczności te znane były nie tylko
przełożonym powoda, ale także jego współpracownikom. Ponadto jak ustalił Sąd
Rejonowy w okresie niezdolności do pracy powód świadczył pracę na rzecz strony
pozwanej za pośrednictwem środków komunikowania się na odległość. Strona
pozwana skutecznie zorganizowała zastępstwo za powoda i już w połowie
października 2010 r. rozpoczęła proces rekrutacji na zajmowane przez niego
stanowisko, który skończył się zatrudnieniem nowego pracownika w lutym 2011 r.
W tej sytuacji Sąd Rejonowy uznał, że nieobecności powoda nie skutkowały
dezorganizacją pracy strony pozwanej, która uzasadniałaby jego dyscyplinarne
zwolnienie. Kierując się wskazanymi okolicznościami uznając powództwo za
zasadne Sąd pierwszej instancji uwzględnił roszczenie powoda i zasądził na jego
rzecz od strony pozwanej kwotę 24.000 zł tytułem odszkodowanie za niezgodne z
9
prawem rozwiązanie umowy o pracę zgodnie z art. 45 § 1 k.p. i art. 471
k.p. Sąd
pierwszej instancji nakazał pobrać od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa-
Sądu Rejonowego w T. kwotę 1.200 zł tytułem opłaty od pozwu, której powód nie
miał obowiązku uiścić.
Apelację wywiodła strona pozwana zaskarżając wyrok w całości.
Wyrokiem z 12 stycznia 2012 r. Sąd Okręgowy w T. - Sąd Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych zmienił zaskarżony wyrok i oddalił powództwo oraz
zasądził od powoda na rzecz strony pozwanej 120 zł tytułem zwrotu kosztów
zastępstwa procesowego za obie instancje.
Sąd Okręgowy dokonując analizy zaskarżonego wyroku i jego motywów
zawartych w pisemnym uzasadnieniu, doszedł do przekonania, że zarzuty
podniesione w apelacji są uzasadnione. Oceniając zgromadzony materiał
dowodowy Sąd Okręgowy ustalił dodatkowo, że powód po odebraniu pisma strony
pozwanej z 29 listopada 2010 r. w dniu 15 grudnia 2010 r. mimo polecenia
nawiązania kontaktu celem ustalenia terminu i miejsca zwrotu mienia służbowego
po 15 grudnia 2010 r. nie skontaktował się do dnia 22 grudnia 2010 r. z
pracodawcą. Powód nie informował strony pozwanej na jak długo ma kolejne
zwolnienie lekarskie, oświadczał, że nie stawi się w pracy z powodu choroby, że
wysyła zwolnienie i o ewentualnym terminie powrotu poinformuję pracodawcę.
Dezorganizowało to pracę regionu. A.S., która jest u strony pozwanej osobą
uprawnioną do nawiązywania i rozwiązywania stosunków pracy, dopiero 8 grudnia
2010 r. uzyskała skonkretyzowaną informację o wielokrotnych opóźnieniach w
usprawiedliwianiu nieobecności w pracy, np. za okresy 11-22 października 2010 r.,
25 października-3 listopada 2010 r., 4-12 listopada 2010 r. przez powoda.
Sąd Okręgowy na podstawie art. 382 k.p.c. dokonał odmiennej oceny
dowodów nie dostrzegając konieczności ponownego ich przeprowadzenia przed
sądem drugiej instancji, opierając tę ocenę na całym rozważonym materiale
dowodowym, w szczególności dowodach z zeznań powoda i świadków A.S., I. S.O.
oraz D. W. i zmienił ustalenia faktyczne stanowiące podstawę wydania wyroku
przez Sąd pierwszej instancji. Sąd Okręgowy dał wiarę w całości tym świadkom
wskazując, że nie ma podstaw aby podważać prawdziwość ich zeznań, skoro sam
powód przyznawał, że nie informował strony pozwanej na jak długo ma kolejne
10
zwolnienie lekarskie. Powód oświadczał, że nie stawi się w pracy z powodu
choroby, że wysyła zwolnienie i o ewentualnym terminie powrotu poinformuje
pracodawcę.
Sąd Okręgowy nie dał wiary zeznaniom powoda w tej części, w której
twierdził, że w sposób prawidłowy informował przełożonych o przyczynach i
okresach nieobecności oraz że jego nieobecności oraz sposób informowania o nich
nie dezorganizowały pracy strony pozwanej skoro pozostaje to w sprzeczności z
zeznaniami świadków A.S., I.S. i D.W., a ponadto sam przyznał, że informował
tylko ogólnie że jest nadal niezdolny do pracy. Kierując się zasadami
doświadczenia życiowego Sąd Okręgowy uznał jego zeznania za niewiarygodne w
tym zakresie jako sprzeczne z pozostałym materiałem dowodowym.
W wyniku poczynionych ustaleń Sąd Okręgowy uznał, że przyczyny
przedstawione w oświadczeniu strony pozwanej o rozwiązaniu z powodem umowy
o pracę z 20 grudnia 2010 r. były prawdziwe i konkretne oraz nie pozostawiały
wątpliwości co do okoliczności jakie decydowały o rozwiązaniu bez wypowiedzenia
z winy pracownika umowy o pracę.
W ocenie Sądu drugiej instancji, stan faktyczny ustalony w wyniku ponownej
oceny całokształtu materiału dowodowego wskazuje, że powód mimo odbioru
pisma z 29 listopada 2010 r. w dniu 5 grudnia 2010 r. nie nawiązał kontaktu ze
stroną pozwaną celem ustalenia terminu i miejsca zwrotu mienia służbowego aż do
22 grudnia 2010 r. i nie ma w tym przypadku znaczenia okoliczność, na jaki adres
strona pozwana wysłała to pismo. Zdaniem Sądu, to na powodzie ciążył obowiązek
nawiązania kontaktu, skoro takie polecenie wydał mu pracodawca, a nie na
pracodawcy, biorąc przy tym pod uwagę, że kontakt z powodem był utrudniony -
wyłączony telefon służbowy. Strona pozwana nie nałożyła na powoda obowiązku
osobistego zwrotu mienia, a jedynie zażądała skontaktowania się przez powoda,
celem poczynienia ustaleń w tym przedmiocie, jednakże powód nie nawiązał
kontaktu ze stroną pozwaną do 22 grudnia 2010 r., a zatem pierwsza ze
wskazanych w oświadczeniu z 20 grudnia 2010 r. przyczyn była zasadna.
Strona pozwana jako dalsze przyczyny rozwiązania z powodem umowy o
pracę w trybie art. 52 § 1 pkt. 1 k.p. w oświadczeniu z 20 grudnia 2010 r. wskazała
naruszenie regulaminu pracy obowiązującego u pracodawcy przez: wielokrotne
11
opóźnienia w usprawiedliwianiu nieobecności w pracy, np. za okresy 11-22
października 2010 r., 25 października-3 listopada 2010 r., 4-12 listopada 2010 r.,
oraz mimo poinformowania o przyczynie nieobecności, niepodawanie pracodawcy
okresu na jaki pracownik otrzymał zwolnienie lekarskie, np. za następujące okresy
22 listopada-1 grudnia 2010 r., 2-12 grudnia 2010 r., 13-24 grudnia 2010 r.
Również te przyczyny w ocenie Sądu Okręgowego okazały się zasadne. Sąd
drugiej instancji podkreślił, że powód przyznawał, że otrzymywał zwolnienia
wystawiane z datą wsteczną i wysyłał je z opóźnieniem za pośrednictwem żony.
Powód przyznał, że nie informował strony pozwanej na jak długo ma kolejne
zwolnienie lekarskie, oświadczał, że nie stawi się w pracy z powodu choroby, że
wysyła zwolnienie i o ewentualnym terminie powrotu poinformuję pracodawcę. W
ocenie Sądu odwoławczego w takich okolicznościach obie te wskazane przyczyny
okazały się zasadne i takie postępowanie powoda dezorganizowało pracę regionu,
ponieważ przełożeni powoda, a tym samym strona pozwana nie była w stanie
stwierdzić, czy powód będzie kontynuował korzystanie ze zwolnienia lekarskiego i
w jakim okresie.
Ustosunkowując się do zarzutu naruszenia prawa materialnego tj. art. 52 § 2
k.p., przez błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że strona pozwana uchybiła
1-miesięcznemu terminowi, w którym pracodawca mógł złożyć pracownikowi
oświadczenie o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia, z racji opóźnień w
usprawiedliwianiu nieobecności w pracy, Sąd Okręgowy uznał go za zasadny. Sąd
wskazał, że strona pozwana jest jednostką organizacyjną, o jakiej mowa w art. 3
k.p., zatem informacja o nagannym zachowaniu pracownika, będącym przyczyną
dyscyplinarnego zwolnienia, musi dotrzeć do osoby lub organu zarządzającego tą
jednostką albo innej wyznaczonej osoby, upoważnionej do dokonywania czynności
z zakresu prawa pracy, w tym dotyczących nawiązywania i rozwiązywania
stosunków z zakresu prawa pracy. U strony pozwanej osobą uprawnioną do
nawiązywania i rozwiązywania stosunków pracy jest A.S., a ona dopiero 8 grudnia
2010 r. uzyskała skonkretyzowaną informację o wielokrotnych opóźnieniach w
usprawiedliwianiu nieobecności w pracy przez powoda, np. za okresy 11-22
października 2010 r., 25 października-3 listopada 2010 r., 4-12 listopada 2010 r.
Ostatecznie Sąd Okręgowy uznał, że strona pozwana nie naruszyła przepisów o
12
rozwiązywaniu umów o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika, a wskazane
w jej oświadczeniu z 20 grudnia 2010 r. przyczyny rozwiązania umowy z powodem
w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. były konkretne, rzeczywiste i prawdziwe, a przy tym
zasadne.
Powyższy wyrok zaskarżył w całości skargą kasacyjną powód. Wnosząc o
jego uchylenie zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie prawa materialnego
oraz przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj.:
1. art. 56 w związku z art. 52 § 1 pkt 1 oraz 30 § 4 k.p., przez ich niewłaściwe
zastosowanie i uznanie za uzasadnione rozwiązania umowy o pracę bez
wypowiedzenia z powodu nieskontaktowania się z pracodawcą w sprawie ustalenia
terminu i miejsca zwrotu mienia służbowego w sytuacji, gdy podaną w
oświadczeniu pracodawcy przyczyną rozwiązania umowy o pracę było niewydanie
pracodawcy do 20 grudnia 2010 r. samochodu służbowego i laptopa, a więc wyjście
przez Sąd Okręgowy poza granice zarzutu skonkretyzowanego w pisemnym
oświadczeniu o rozwiązaniu umowy o pracę;
2. art. 52 § 1 pkt 1 k.p., przez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że
zachowanie powoda uzasadnia rozwiązanie z nim umowy o pracę bez
wypowiedzenia z jego winy, a zarzuty wskazane w oświadczeniu o rozwiązaniu
umowy o pracę były zasadne, a pracownikowi można przypisać winę lub rażące
niedbalstwo bez dokonania oceny rodzaju i stopnia winy pracownika w odniesieniu
do zagrożenia lub naruszenia interesów pracodawcy;
3. § 2 ust. 3 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 15 maja
1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania
pracownikom zwolnień od pracy, przez jego niezastosowanie, pomimo ustalenia, że
choroba powoda była przewlekła, mieszkał sam i mógł liczyć jedynie na
sporadyczną pomoc żony, a w konsekwencji, że nie zachodzą okoliczności
uzasadniające nieterminowe usprawiedliwianie nieobecności w pracy;
4. art. 52 § 2 k.p., przez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że
pracodawca powziął wiadomość o przyczynie uzasadniającej rozwiązanie umowy o
pracę, a wskazanej w pkt 2 oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę
(wielokrotne opóźnienia w usprawiedliwieniu nieobecności w pracy) 8 grudnia
2010 r. i w konsekwencji nie doszło do przekroczenia 1 miesięcznego terminu na
13
rozwiązanie umowy o pracę, w sytuacji gdy pracodawca przy dochowaniu zwykłej
staranności miał możliwość powzięcia informacji o przyczynie rozwiązania umowy o
pracę;
5. art. 382 oraz 328 § 2 i 316 § 1 w związku z art. 391 k.p.c., przez
nieuwzględnienie niekwestionowanych przez Sąd drugiej instancji ustaleń Sądu
Rejonowego w zakresie charakteru choroby powoda, jej przewlekłości oraz trudnej
sytuacji osobistej powoda związanej z faktem, że w czasie choroby mieszkał sam i
niedokonanie odmiennych ustaleń, które dawałyby podstawę do przyjęcia, że w
poszczególnych przypadkach opóźnień w usprawiedliwieniu nieobecności nie miały
jednak miejsca przesłanki usprawiedliwiające opóźnienie.
Wskazując na powyższe zarzuty powód wniósł o uchylenie zaskarżonego
wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi
Okręgowemu w T. wraz z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach
procesu za postępowanie kasacyjne.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Skarga jest uzasadniona. Nie zasługują jednak na uwzględnienie zarzuty
naruszenia przepisów postępowania. Wbrew twierdzeniom skarżącego Sąd drugiej
instancji nie naruszył art. 328 § 2 w związku z art. 391 k.p.c. Zarzut naruszenia art.
328 § 2 może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych wypadkach, w
których treść uzasadnienia orzeczenia Sądu drugiej instancji uniemożliwia
całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania
orzeczenia (por. między innymi wyroki z: 27 czerwca 2001 r., II UKN 446/00, OSNP
2003, nr 7, poz. 182; 5 września 2001 r., I PKN 615/00, OSNP nr 15, poz. 352; 24
lutego 2006 r., II CSK 136/05; 24 sierpnia 2009 r., I PK 32/09; 16 października
2009 r., I UK 129/09, LEX nr 558286; 8 czerwca 2010 r., I PK 29/10, LEX nr
599519), co w niniejszej sprawie nie występuje. Natomiast zarzut naruszenia art.
382 k.p.c. mógłby stanowić samodzielną, usprawiedliwioną podstawę kasacyjną z
art. 3931
pkt 2 k.p.c., tylko wyjątkowo, w sytuacji gdyby skarżący zdołał wykazać, że
sąd drugiej instancji pominął część "zebranego materiału", przy tym uchybienie to
mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy (wyrok Sądu Najwyższego z 20 czerwca
14
2002 r., I CKN 742/00 LEX nr 55505), co w niniejszej sprawie również nie miało
miejsca. Wobec tego, skoro podstawa naruszenia przepisów postępowania okazała
się nieuzasadniona, rozpoznanie skargi należy ograniczyć do oceny zasadności
podstawy naruszenia przepisów prawa materialnego (art. 3983
§ 1 pkt 1 k.p.c.).
Przy tej ocenie Sąd Najwyższy jest związany podstawą faktyczną zaskarżonego
wyroku (art. 39813
§ 1 k.p.c.).
Za trafny uznać należy zarzut naruszenia przez Sąd drugiej instancji art. 52 §
1 k.p., przez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na uznaniu, że
zachowanie powoda było ciężkim naruszeniem podstawowych obowiązków
pracowniczych. Art. 52 § 1 pkt 1 k.p. stanowi, że pracodawca może rozwiązać
umowę o pracę bez wypowiedzenia w razie ciężkiego naruszenia przez pracownika
podstawowych obowiązków pracowniczych. Podkreślić należy, że rozwiązanie
umowy o pracę w trybie art. 52 k.p. jako nadzwyczajny sposób rozwiązania
stosunku pracy powinno być stosowane przez pracodawcę wyjątkowo i z
ostrożnością. Musi być uzasadnione szczególnymi okolicznościami, które w
zakresie winy pracownika polegają na jego złej woli lub rażącym niedbalstwie
(wyrok Sądu Najwyższego z 2 czerwca 1997 r., I PKN 193/97, OSNP Nr 9 z
1998 r., poz. 269; wyrok Sądu Najwyższego z 21 września 2005 r., II PK 305/04,
Lex 155985). Wskazać także należy, że zwrot „ciężkie naruszenie podstawowych
obowiązków” odnosi się zarówno do kwalifikowanej winy, jak i do istotnego
zagrożenia lub uszczerbku interesów pracodawcy spowodowanego tym
naruszeniem. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 19 sierpnia 1999 r., I PKN
188/99, OSNP 2000 Nr 22, poz. 818, w razie rozwiązania umowy o pracę na
podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p., ocena rodzaju i stopnia winy pracownika powinna
być dokonana w stosunku do naruszenia podstawowych obowiązków
pracowniczych, jak i z uwzględnieniem zagrożenia lub naruszenia interesów
pracodawcy. W wyroku z 9 lipca 2009 r., II PK 46/09, Lex 533035, Sąd Najwyższy
wskazał, że w pojęciu "ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków
pracowniczych" mieszczą się trzy elementy. Są to: bezprawność zachowania
pracownika (naruszenie podstawowego obowiązku pracowniczego), naruszenie
albo zagrożenie interesów pracodawcy, a także zawinienie obejmujące zarówno
winę umyślną, jak i rażące niedbalstwo. Rażący charakter przewinienia przejawia
15
się zaś w wyjątkowo lekceważącym stosunku pracownika do jego obowiązków. Jak
wskazał Sąd Najwyższy, rażące niedbalstwo jako element ciężkiego naruszenia
podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1 k.p.), jest postacią
winy nieumyślnej, której nasilenie wyraża się w całkowitym ignorowaniu przez
pracownika następstw jego działania, jeżeli rodzaj wykonywanych obowiązków lub
zajmowane stanowisko nakazują szczególną przezorność i ostrożność w działaniu
(wyrok z dnia 11 września 2001 r., I PKN 634/00, OSNP 2003 nr 16, poz. 381).
Natomiast wina umyślna wyraża się w tym, że pracownik chce przez swoje
zachowanie wyrządzić szkodę pracodawcy lub co najmniej świadomie się na to
godzi.
W rozpoznawanej sprawie w postępowaniu powoda nie można dostrzec
spełnienia żadnej z przedstawionych powyżej przesłanek skutecznego postawienia
pracownikowi zarzutu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków
pracowniczych.
W zakresie pierwszej z powołanych przyczyn rozwiązania umowy wskazać
należy, że wezwanie do zwrotu mienia pracodawcy zostało doręczone powodowi
po upływie terminu do dokonania tego zwrotu. W dniu 22 grudnia 2010 r. powód
poinformował pracodawcę o gotowości wydania powierzonego mu sprzętu
informując, że nie może oddać go w miejscu wydania, ponieważ nie jest zdolny do
pracy, przechodzi rehabilitację, a samochód nie jest wyposażony w opony zimowe.
Powód nie uchylał się od zwrotu mienia pracodawcy, nie utrudniał mu także
odzyskania powierzonego mienia. Powód wyjaśnił, z jakich powodów nie mógł
odstawić samochodu osobiście. W konsekwencji zatem nie można powodowi
postawić skutecznie zarzutu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków
pracowniczych. Zarzut taki byłby uzasadniony, gdyby pracownik utrudniał
odebranie sprzętu lub odmawiał jego wydania. W niniejszej sprawie o niewydaniu
mienia zadecydowały, nie zła wola pracownika, lecz okoliczności przez niego
niezawinione, takie, jak wysłanie przez pracodawcę wezwania z 29 listopada
2010 r. na adres, pod którym powód nie przebywał, odebranie przez powoda listu
po upływie wyznaczonego przez pracodawcę na dzień 7 grudnia 2010 r. terminu
zwrotu mienia, choroba pracownika stwierdzona zwolnieniem lekarskim, odległość
16
między miejscem zamieszkania a siedzibą pracodawcy (70 km), warunki pogodowe
i brak opon zimowych.
Dokonując oceny zachowania powoda, nie można uznać, że swoim
postępowaniem powód wyrządził pracodawcy szkodę lub zagroził jego interesom.
Pracodawca, co wynika z jego działania, nie był zainteresowany szybkim
odzyskaniem powierzonego powodowi mienia, o czym świadczy fakt, że zostało
ono odebrane od powoda dopiero 4 lutego 2011 r., po trzykrotnym poinformowaniu
pracodawcy przez powoda o gotowości wydania mienia oraz określeniu miejsca, w
którym się ono znajduje. Jeżeli sam pracodawca nie przywiązuje istotnej wagi do
wykonania przez pracownika określonych obowiązków, nie może być mowy o tym,
że pracownik, który ich nie wykonuje tych obowiązków, dopuszcza się ciężkiego ich
naruszenia.
Brak jest również uzasadnienia dla przypisania powodowi kwalifikowanej
winy w zakresie zarzutów wskazanych w pkt 2 oświadczenia o rozwiązaniu umowy
o pracę. Ewentualne opóźnienia w pozyskiwaniu przez pracodawcę informacji o
przyczynach nieobecności i okresie, na jaki pracownik otrzymał zwolnienie
lekarskie, trwały bardzo krótko. Z chwilą otrzymania zwolnienia lekarskiego
pozwany miał wszelkie niezbędne informacje. Konsekwencje takich opóźnień nie
mogły być zatem poważne szczególnie, że pracodawca doskonale wiedział o
naturze schorzeń powoda, tj. o przewlekłym ich charakterze, a więc musiał się
spodziewać kolejnych nieobecności powoda w pracy. We wrześniu 2010 r. powód
wyjaśnił, że nie jest w stanie określić ostatecznego terminu powrotu do pracy z
uwagi na rodzaj choroby. Opóźnienia w usprawiedliwianiu nieobecności w pracy
były uzasadnione okolicznościami związanymi ze stanem zdrowia powoda oraz
brakiem domowników, którzy mogliby pomóc powodowi w wywiązaniu się z tego
obowiązku. Poza tym o niezdolności do pracy powód informował pracodawcę za
pośrednictwem poczty elektronicznej, telefonicznie lub przez sms wskazując, że nie
stawi się w pracy z powodu choroby, zwolnienie lekarskie wyśle pocztą, a o
ewentualnym terminie powrotu do pracy poinformuje pracodawcę. Z ustaleń
faktycznych wynika, że powód mieszkał sam, raz w tygodniu był odwiedzany przez
żonę, która robiła zakupy i w razie potrzeby wysyłała do pracodawcy wystawione
powodowi zwolnienia lekarskie. Dla oceny zasadności zarzutu i ciężaru naruszenia
17
przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych wskazanego w pkt 2
oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę istotne znaczenie ma też fakt, że
pracodawca nigdy nie kierował do powoda żadnych uwag dotyczących sposobu i
terminu usprawiedliwiania przez niego nieobecności. Zareagował tylko raz,
decydując o zwolnieniu dyscyplinarnym. Mając powyższe na uwadze powodowi nie
można przypisać winy umyślnej albo rażącego niedbalstwa.
Podkreślić także należy, że pracodawca, przy zachowaniu podstawowej
staranności, mógł powziąć informacje o opóźnieniach w usprawiedliwianiu
nieobecności. Informacje takie mieli pracownicy działu kadr pozwanego, a także
przełożeni powoda. Informację o uchybieniu terminowi na usprawiedliwienie
nieobecności były zatem znane i dostępne każdorazowo przy wprowadzeniu
informacji o chorobie powoda do systemu komputerowego. Wskazać należy na
wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2000 r., I PKN 578/99, który stwierdził, że
termin określony w art. 52 § 2 k.p. nie może być liczony od daty dowiedzenia się o
wyrządzeniu szkody, jeżeli pracodawca wcześniej mógł sprawdzić informacje o
niewłaściwym postępowaniu pracownika kwalifikowanym jako ciężkie naruszenie
jego podstawowych obowiązków. Jak trafnie wskazał skarżący, nie można uznać,
że termin przewidziany w art. 52 § 2 k.p. nie upłynął, jeżeli kadry pracodawcy i
bezpośredni przełożony pracownika wiedzą o przekazywaniu przez pracownika w
okresie paru miesięcy niepełnych lub spóźnionych informacji o okresie
nieobecności, co wpływa poważnie na dezorganizację pracy, a pomimo tego nie
zgłaszają tego faktu osobie uprawnionej do reprezentowania pracodawcy. Gdyby
zresztą naruszenia przez powoda jego obowiązków były aż tak istotne, a ich
konsekwencje w postaci dezorganizacji pracy tak poważne, trudno wyobrazić sobie,
żeby kadry i przełożeni powoda nie informowali o tym na bieżąco osoby
uprawnionej do reprezentowania pracodawcy. Wbrew stanowisku Sądu
Okręgowego, Sąd Najwyższy nie uznał, aby zachowanie powoda było tak rażące,
żeby uzasadniało zastosowanie wobec niego zwolnienia dyscyplinarnego,
zwłaszcza, że jak wskazano wyżej, nie wiązało się ono z istotnym uszczerbkiem dla
interesu pracodawcy.
Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 39815
§ 1 k.p.c. i
art. 39821
k.p.c. w związku z art. 108 § 2 k.p.c.).
18
/tp/