Sprawa dotyczyła roszczenia byłego prezesa zarządu spółki z o.o. o odprawę w wysokości sześciomiesięcznego wynagrodzenia po ustaniu stosunku pracy. Powód twierdził, że wynika ona z umowy o pracę, którą przedłożył. Pozwana spółka wskazywała, że umowa ta była nieważna, ponieważ została zawarta przez osobę nieumocowaną do reprezentowania spółki, a w aktach osobowych znajdowała się inna umowa, nieprzewidująca odprawy. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo, uznając za podstawę roszczenia umowę przedstawioną przez powoda. Sąd Okręgowy zmienił wyrok i oddalił powództwo, przyjmując, że powód nie wykazał ważności spornej umowy, zwłaszcza prawidłowego umocowania osoby podpisującej ją w imieniu spółki, co miało znaczenie w świetle art. 210 k.s.h. Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania, uznając, że nie wykazano przesłanki oczywistej zasadności skargi. Podkreślił rozróżnienie między kwestionowaniem autentyczności dokumentu a kwestionowaniem ważności czynności prawnej oraz wskazał, że w zakresie ważności umowy ciężar dowodu spoczywał na powodzie.
Kluczowe kwestie prawne:
·rozkład ciężaru dowodu przy kwestionowaniu autentyczności dokumentu prywatnego i ważności umowy o pracę
·ważność umowy o pracę zawartej z członkiem zarządu spółki z o.o. w świetle art. 210 k.s.h.
·prawo do odprawy wynikającej z postanowień umowy o pracę po ustaniu stosunku pracy
·przesłanki przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania, w tym oczywista zasadność skargi
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Uzasadnienie
Sąd Rejonowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w G. wyrokiem z 10
grudnia 2009 r., zasądził od pozwanej A. AG Spółki z o.o. w G. na rzecz powoda
W. J. kwotę 58.995,50 zł wraz z odsetkami tytułem odprawy, w wysokości
sześciokrotnego miesięcznego wynagrodzenia, w związku z ustaniem stosunku
pracy.
Powód, wnosząc o zasądzenie kwoty 58.995,50 zł tytułem odprawy twierdził,
że przysługuje mu ona zgodnie z postanowieniami umowy o pracę, którą załączył
do pozwu.
Pozwana Spółka podniosła, że strony faktycznie zawarły 1 marca 2002 r.
umowę o pracę, jednakże była to umowa o innej treści niż załączona przez powoda
do pozwu. Rzeczywiście zawarta umowa o pracę znajduje się w aktach osobowych
2
powoda i ma inną treść. Umowa ta w żadnym punkcie nie stanowi o uprawnieniach
powoda do odprawy.
Sąd Rejonowy ustalił, że powód był zatrudniony na stanowisku prezesa
zarządu pozwanej Spółki od 1 marca 2002 r. W celu nawiązania stosunku pracy
zostały zawarte dwie umowy o pracę, obie opatrzone datą 1 marca 2002 r. Każda z
tych umów została zawarta przez inne osoby działające w imieniu Spółki. Pierwsza
z umów o pracę, oznaczona numerem 1/02, na którą powoływała się pozwana,
przewidywała dla powoda miesięczne wynagrodzenie brutto w kwocie 760 zł. Druga
z umów, przedstawiona przez powoda, zawierała szczegółowe postanowienia
dotyczące w szczególności obowiązków pracownika, wysokości wynagrodzenia i
warunków wykonywania umowy. W § 3 pkt 2 tej umowy strony ustaliły miesięczne
wynagrodzenie gwarantowane, w wysokości trzykrotnej średniej płacy w
gospodarce narodowej publikowanej przez GUS. W § 5 pkt 4 postanowiono, że w
przypadku wypowiedzenia umowy członkowi zarządu będzie przysługiwała
odprawa w wysokości 6-miesięcznego wynagrodzenia. W § 5 pkt 5 strony ustaliły,
że odszkodowanie lub odprawa zostaną wypłacone najpóźniej do dnia wygaśnięcia
umowy.
W aktach osobowych powoda znajdowała się jedynie umowa o pracę
oznaczona numerem 1/02. W teczkach z aktami osobowymi brakowało wielu
dokumentów.
Sąd Rejonowy stwierdził, że umowa o pracę nr 1/02, zawarta pomiędzy
pozwaną Spółką reprezentowaną przez W. J. a W. J., była nieważna. W ocenie
Sądu zostały podpisane dwie umowy o pracę, z których jedna okazała się
nieważna, a ponieważ strony nie kwestionowały tego, że stosunek pracy pomiędzy
pozwaną Spółką a powodem został nawiązany, Sąd ocenił roszczenia powoda w
oparciu o postanowienia umowy, na którą powoływał się powód. Z umowy tej
wynikało uprawnienie do odprawy, w związku z czym Sąd ją zasądził.
Apelację od wyroku Sądu Rejonowego wniosła strona pozwana.
Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w G. wyrokiem z 17
września 2010 r., w wyniku uwzględnienia apelacji pozwanej zmienił zaskarżony
wyrok i oddalił powództwo.
3
Sąd Okręgowy stwierdził, że ciężar dowodu w sprawie spoczywałby na
pozwanym pracodawcy w sytuacji, gdyby pozwany powoływał się na
nieprawdziwość umowy o pracę, z której powód wywodził swoje roszczenia. Czym
innym jest jednak prawdziwość dokumentu, a czym innym ważność czynności
prawnej. Analiza zawartego w pismach procesowych stanowiska pozwanego
pracodawcy wskazuje, że kwestionował on zarówno prawdziwość (autentyczność)
umowy o pracę w wersji przedstawionej przez powoda, jak i jej ważność. Pozwany
pracodawca podnosił bowiem brak umocowania Z. Z. do zawarcia umowy, na którą
powoływał się powód, kwestionując w ten sposób jej ważność. W takiej sytuacji
ciężar dowodu co do ważności umowy o pracę, w tym co do prawidłowego
umocowania Z. Z. do jej zawarcia, spoczywał na powodzie, zgodnie ogólną zasadą
wynikającą z art. 6 k.c. Powód nie sprostał temu obowiązkowi, nie przedłożył
żadnych dowodów na poparcie swych twierdzeń o ważności i obowiązywaniu
spornej umowy, ograniczając się do samego tylko twierdzenia, że Z. Z. była osobą
uprawnioną do reprezentowania Spółki na mocy upoważnienia udzielonego jej
przez zgromadzenie wspólników. Okoliczność ta miała istotne znaczenie dla
sprawy wobec treści art. 210 k.s.h. Powód nie wykazał (nie udowodnił), że umowa
o pracę została zawarta przez osobę uprawnioną do działania w imieniu Spółki przy
dokonywaniu tej czynności prawnej. Umowa o pracę zawarta z członkiem zarządu
spółki z ograniczoną odpowiedzialnością przez osobę nieumocowaną do dokonania
tej czynności jest bezwzględnie nieważna. Powód zamiennie stosuje pojęcia
„ważność umowy" i „prawdziwość umowy", a przecież nie są to kwestie tożsame. W
ocenie Sądu Okręgowego, powód nie wykazał zasadności swojego roszczenia,
wywodzonego z umowy o pracę, której ważność została zakwestionowana przez
stronę pozwaną.
Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Okręgowego wniósł w imieniu powoda
jego pełnomocnik, zaskarżając wyrok ten w całości. Skarga kasacyjna została
oparta na podstawach: 1) naruszenia prawa materialnego poprzez błędną
wykładnię art. 6 k.c. w związku z art. 253 k.p.c. oraz naruszenie w tym zakresie
przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez
przyjęcie, że ciężar dowodu co do prawnie relewantnej okoliczności ważności i
obowiązywania przedłożonej przez powoda umowy o pracę spoczywał na
4
powodzie, oraz uznanie, że powód nie przedłożył dowodów na poparcie swych
twierdzeń co do ważności i obowiązywania przedmiotowej umowy, jak również
naruszenie art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p. i art. 210 k.s.h., poprzez ich
niewłaściwe zastosowanie na skutek uznania, że przedłożona przez powoda
umowa jest nieważna; 2) naruszenia przepisów postępowania, mającego istotny
wpływ na wynik sprawy, w szczególności: art. 233 k.p.c. poprzez przyjęcie, że
powód nie wykazał zasadności swojego roszczenia, podczas gdy obowiązany do
przedstawienia przeciwnych dowodów pozwany bezzasadnie uchylił się od tego
obowiązku; art. 386 § 1 k.p.c., poprzez zmianę wyroku Sądu Rejonowego i
oddalenie powództwa, podczas gdy jest ono w pełni zasadne; naruszenie art. 385
k.p.c., poprzez jego niezastosowanie.
Konieczność przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania skarżący uzasadnił
tym, że skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona. Skarżący podniósł, że
podstawy, na których opiera się skarga, tj. naruszenie art. 6 k.c. w związku z art.
253 k.p.c., art. 58 k.c. w związku z art. 300 k.p. i art. 210 k.s.h., art. 233 k.p.c. oraz
art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c., przesądzają o pełnej zasadności wywiedzionego
środka zaskarżenia. Nie do pogodzenia bowiem z obowiązującym porządkiem
prawnym jest rozstrzygnięcie Sądu drugiej instancji, które odmawia zasadności
roszczeniu powoda i uznaje, że nie udowodnił on swoich twierdzeń, a ponadto w
błędny sposób przerzuca ciężar dowodu z pozwanego na powoda.
Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie
sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi drugiej instancji, ewentualnie uchylenie
zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie od
pozwanego kosztów procesu w postępowaniu kasacyjnym, w tym kosztów
zastępstwa procesowego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie kwalifikuje się do przyjęcia jej do merytorycznego
rozpoznania.
Zgodnie z art. 3989
§ 1 k.p.c., Sąd Najwyższy przyjmuje skargę kasacyjną do
rozpoznania, jeżeli: 1) w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne, 2) istnieje
5
potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub
wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, 3) zachodzi nieważność
postępowania lub 4) skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona.
Pełnomocnik skarżącego uzasadnił wniosek o przyjęcie skargi kasacyjnej
do rozpoznania tym, że “skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona”.
W ocenie Sądu Najwyższego powołanie się przez skarżącego na oczywistą
zasadność skargi jest nieskuteczne. Oczywista zasadność skargi kasacyjnej jest na
ogół utożsamiana z oczywistym naruszeniem przez sąd drugiej instancji prawa –
materialnego lub procesowego. Wbrew stanowisku skarżącego, w zaskarżonym
orzeczeniu nie można dopatrzyć się „oczywistego” naruszenia prawa.
Oczywiste naruszenie prawa powinno być rozumiane jako widoczna, bez
potrzeby dokonywania pogłębionej analizy jurydycznej, sprzeczność wykładni lub
stosowania prawa z jego brzmieniem albo powszechnie przyjętymi regułami
interpretacji (por. postanowienia Sądu Najwyższego z 26 lutego 2001 r., I PKN
15/01, OSNAPiUS 2002, nr 20, poz. 494 oraz z 17 października 2001 r., I PKN
157/01, OSNAPiUS 2003, nr 18, poz. 437); oczywiste naruszenie prawa przez
zaskarżony wyrok jest możliwe do przyjęcia tylko wówczas, gdy jest ono z góry
widoczne dla każdego prawnika, bez potrzeby głębszej analizy prawniczej, gdy jest
zupełnie pewne i nie może ulegać żadnej wątpliwości; gdy podniesione zarzuty
naruszenia wskazanych przepisów są zasadne prima facie, bez dokonywania
głębszej analizy tekstu tych przepisów i bez doszukiwania się ich znaczenia (por.
postanowienie Sądu Najwyższego z 21 maja 2008 r., I UK 11/08, LEX nr 491538);
gdy orzeczenie jest niewątpliwie sprzeczne z zasadniczymi i niepodlegającymi
różnej wykładni przepisami prawa (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z 30
stycznia 1963 r., II CZ 3/63, OSPiKA 1963 nr 11, poz. 286).
Skarżący kwestionuje w skardze kasacyjnej przede wszystkim sposób
zastosowania przez Sąd Okręgowy art. 6 k.c. w związku z art. 253 k.p.c. przez
przyjęcie, że ciężar dowodu co do ważności i obowiązywania przedłożonej przez
powoda umowy o pracę spoczywał na powodzie oraz uznanie, że powód nie
przedłożył żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń co do ważności i
obowiązywania umowy o pracę. W ocenie skarżącego to pozwany pracodawca
zamierzał wywieść skutki prawne z okoliczności nieważności spornej umowy,
6
zatem to jego obciążał ciężar dowodu na tę okoliczność. Powód podniósł, że
sprostał ciążącemu na nim obowiązkowi udowodnienia zasadności swojego
roszczenia, przedstawiając umowę o pracę, z której wynikało uprawnienie do
żądania odprawy z tytułu rozwiązania stosunku pracy w wysokości 6-miesięcznego
wynagrodzenia.
Przedstawiona argumentacja skarżącego nie dowodzi oczywistej zasadności
skargi kasacyjnej, wprost przeciwnie - to stanowisko skarżącego w kwestii rozkładu
ciężaru dowodu, a nie stanowisko Sądu Okręgowego, jest oczywiście błędne.
Ma rację skarżący, że zaprzeczenie prawdziwości (autentyczności)
dokumentu prywatnego (w tym umowy o pracę, która ma walor dokumentu
prywatnego) wiąże się z zagadnieniem rozkładu ciężaru dowodu, które było już
przedmiotem orzecznictwa Sądu Najwyższego. W wyroku z 4 września 2007 r., I
PK 112/07 (OSNP 2008, nr 19-20, poz. 288) Sąd Najwyższy stwierdził, że jeżeli
pozwany pracodawca kwestionuje prawdziwość przedstawionej przez pracownika
umowy o pracę, to na nim (pracodawcy) spoczywa ciężar udowodnienia
nieprawdziwości tego dokumentu. Wynikające z powołanego wyroku Sądu
Najwyższego stanowisko co do ciężaru dowodu w przypadku zaprzeczenia
prawdziwości (autentyczności) dokumentu prywatnego nie ma jednak
bezpośredniego odniesienia do występującego w rozpoznawanej sprawie problemu
rozkładu ciężaru dowodu. Pozwany zakwestionował bowiem również ważność
przedstawionej przez powoda umowy o pracę z powodu braku odpowiedniego
umocowania osoby, która rzekomo reprezentowała Spółkę przy jej zawieraniu (art.
210 k.s.h.).
W rozpoznawanej sprawie powód przedstawił dokument prywatny (art. 245
k.p.c.), w postaci umowy o pracę, z którego treści wynikało, że w przypadku
wypowiedzenia umowy o pracę będzie mu przysługiwała odprawa w wysokości 6-
miesięcznego wynagrodzenia. Strona pozwana zaprzeczyła zarówno prawdziwości
tego dokumentu, jak i ważności czynności prawnej. W odniesieniu do zaprzeczenia
autentyczności dokumentu skarżący ma rację - w tym zakresie obowiązek
udowodnienia twierdzeń faktycznych przeszedł na stronę pozwaną (art. 253 zdanie
pierwsze k.p.c.). Jednocześnie jednak, co było dla rozstrzygnięcia sprawy bardziej
doniosłe niż kwestionowanie autentyczności (prawdziwości) dokumentu
7
prywatnego, pozwana Spółka podniosła, że ujęta w tym dokumencie prywatnym
czynność prawna (umowa) jest nieważna. Pozwany pracodawca zarzucił bowiem
brak umocowania Z. Z. do zawarcia umowy o pracę w imieniu Spółki, kwestionując
w rezultacie jej ważność. W opisanej sytuacji procesowej ciężar dowodu co do
ważności umowy o pracę, w tym prawidłowego umocowania Z. Z. do jej zawarcia w
imieniu Spółki, spoczywał niewątpliwie na powodzie, zgodnie ogólną regułą zawartą
w art. 6 k.c. Kwestionowanie przez skarżącego w tym zakresie - co do ważności
czynności prawnej - rozkładu ciężaru dowodu przyjętego w zaskarżonym wyroku
przez Sąd Okręgowy jest w sposób oczywisty chybione. Sąd Okręgowy uznał, że
powód nie sprostał obowiązkowi wykazania ważności umowy jako czynności
prawnej (a nie obowiązkowi wykazania prawdziwości dokumentu prywatnego, w
który została „ubrana” ta czynność prawna), co było kwestią niewątpliwie bardziej
doniosłą dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ powód nie przedłożył żadnych
innych dowodów – poza samym dokumentem prywatnym (czyli pisemną umową o
pracę) na poparcie swoich twierdzeń o ważności i obowiązywaniu między stronami
spornej umowy. Okoliczność ta (ważność czynności prawnej) miała istotne
znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy ze względu na treść art. 210 k.s.h. Nie ulega
wątpliwości, że umowa o pracę zawarta z członkiem zarządu spółki z ograniczoną
odpowiedzialnością przez osobę nieumocowaną do tej czynności w odpowiedni
sposób przez spółkę jest bezwzględnie nieważna.
Rozumowanie prawnicze Sądu Okręgowego nie naruszyło ani art. 253 k.p.c.,
ani art. 6 k.c., a ewentualne naruszenie przez Sąd Okręgowy art. 233 § 1 k.p.c.
(uznanie za wiarygodne dowodów przedstawionych przez stronę pozwaną, a tym
samym za niewiarygodne dowodów przedstawionych przez powoda) uchyla się
spod kontroli kasacyjnej.
Na marginesie można zaznaczyć, że Sąd Najwyższy w wyroku z 15
października 2004 r., II CK 62/04 (LEX nr 197635) uznał, że art. 6 k.c. formułuje
zasadę rozkładu ciężaru dowodu, natomiast do materii objętej jego dyspozycją nie
należy to, czy strona wywiązała się z tego obowiązku, tj. czy określone fakty
rzeczywiście udowodniła, bowiem o tym decydują przepisy procesowe (o
postępowaniu dowodowym). Z kolei w wyroku z 26 kwietnia 2007 r., II CSK 22/07
(LEX nr 319569) Sąd Najwyższy stwierdził, że art. 6 k.c. dopuszcza możliwość
8
rozstrzygnięcia przez sąd sporu także wtedy, gdy strona obarczona ciężarem
dowodu nie udowodni faktów, z których wywodzi skutki prawne. Oznacza to, że z
punktu widzenia prawidłowego i rzetelnego rozstrzygnięcia sprawy nie ma
znaczenia, czy i ewentualnie która strona procesu zadośćuczyniła obowiązkowi
wykazania swoich racji. Jeśli dana okoliczność została ustalona - bez względu na to
z czyjej inicjatywy dowodowej, choćby niezgodnie z rozkładem ciężaru dowodów -
to nie traci z tego powodu znaczenia procesowego i w postępowaniu kasacyjnym
wiąże Sąd Najwyższy (art. 39813
§ 2 k.p.c.). W rozpoznawanej sprawie do chwili
zamknięcia rozprawy przez Sąd drugiej instancji (art. 316 § 1 k.p.c. w związku z art.
391 § 1 k.p.c.) nie przedstawiono dowodu, z którego wynikałoby, że Z. Z. była
prawidłowo umocowana przez pozwaną Spółkę do zawarcia umowy o pracę z
powodem.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że oczywiste naruszenie
prawa, jako forma kwalifikowana tego naruszenia, ma miejsce jedynie wówczas,
gdy błąd w interpretacji lub stosowaniu określonego przepisu jest widoczny bez
potrzeby przeprowadzania głębszej analizy. Takiej kwalifikacji ewentualnego
naruszenia przez Sąd drugiej instancji prawa materialnego i procesowego skarżący
nie wykazał. Ocena materialnoprawna roszczeń powoda (ich bezzasadności)
została dostosowana do ustalonego stanu faktycznego. Powód nie przekonał
również Sądu Najwyższego, że przy dokonywaniu ustaleń faktycznych,
stanowiących podstawę ocen materialnoprawnych, doszło do oczywistego
naruszenia przepisów postępowania regulujących prowadzenie przez sąd
postępowania dowodowego, gromadzenie materiału dowodowego, ocenę dowodów
i rekonstrukcję stanu faktycznego.
Skarga kasacyjna jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia prawomocnego
wyroku, co oznacza, że w postępowaniu kasacyjnym nie rozpoznaje się sprawy
merytorycznie w kolejnej instancji. Skarga jest instrumentem wybitnie kontrolnym.
Skarżący nie zawarł w skardze kasacyjnej tak sformułowanych przesłanek (art.
3989
§ 1 k.p.c.), które przemawiałyby za przyjęciem jej do rozpoznania przez Sąd
Najwyższy. Wymaganie dotyczące przedstawienia okoliczności uzasadniających
przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania wprowadzone zostało w związku z
instytucją przedsądu. Ma ono umożliwić stronie wnoszącej skargę kasacyjną
9
przekonanie Sądu Najwyższego o istnieniu przesłanek, na których opiera się
wstępne badanie skargi pod kątem przyjęcia (dopuszczenia) jej do rozpoznania
(por. postanowienie Sądu Najwyższego z 11 kwietnia 2006 r., II CSK 65/06, LEX nr
198753). Dla spełnienia obowiązku określonego w art. 3984
§ 2 k.p.c. konieczne
jest przedstawienie argumentacji przekonującej o potrzebie przyjęcia jej do
rozpoznania przez Sąd Najwyższy. O tym, czy skarga kasacyjna zawiera niezbędny
dla niej element, o którym mowa we wspomnianym przepisie, decyduje nie tyle
użycie w niej określeń nawiązujących do ustawowo sformułowanych wymagań
konstrukcyjnych skargi kasacyjnej, ile merytoryczna ocena argumentów
przytoczonych w skardze, które powinny w sposób wyraźny i przekonujący
świadczyć o tym, że zachodzi przynajmniej jedna z okoliczności opisanych w art.
3989
§ 1 k.p.c., uzasadniających rozpoznanie jej przez Sąd Najwyższy.
W rozpoznawanej sprawie nie zostało przez skarżącego wykazane, że
skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona.
Z tych względów Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do
rozpoznania na podstawie art. 3989
§ 2 k.p.c.