Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną ubezpieczonego, który domagał się prawa do górniczej emerytury. Spór dotyczył tego, czy praca wykonywana przez niego jako kierowca/kierowca-mechanik, a według późniejszej weryfikacji pracodawcy jako kierowca-operator samochodowego sprzętu technicznego na odkrywce, stanowiła pracę górniczą w rozumieniu ustawy o emeryturach i rentach z FUS. SN potwierdził stanowisko Sądu Apelacyjnego, że decyduje rzeczywisty charakter czynności, a nie sama nazwa stanowiska z rozporządzenia. Ubezpieczony wykonywał głównie przewóz pracowników i sprzętu, a nie pracę przy urabianiu, ładowaniu lub przewozie nadkładu i złoża, pomiarach górniczych czy konserwacji urządzeń wydobywczych. W konsekwencji nie spełnił ustawowych warunków do zaliczenia spornego okresu jako pracy górniczej i nie nabył prawa do górniczej emerytury. SN uznał też, że nie doszło do naruszenia zasady bezpośredniości ani konstytucyjnej zasady równości.
Kluczowe kwestie prawne:
·Pojęcie pracy górniczej w rozumieniu art. 50c ust. 1 pkt 4 ustawy o emeryturach i rentach z FUS
·Znaczenie rzeczywiście wykonywanych czynności vs. nazwa stanowiska pracy z rozporządzenia
·Czy przewóz pracowników i sprzętu na odkrywce stanowi pracę górniczą uprawniającą do emerytury górniczej
·Granice kontroli kasacyjnej i zarzut naruszenia art. 382 k.p.c.
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 5 maja 2011 r.
Sąd Najwyższy w składzie :
SSN Zbigniew Korzeniowski (przewodniczący)
SSN Zbigniew Myszka
SSN Romualda Spyt (sprawozdawca)
w sprawie z odwołania J. P.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w Z.
o prawo do górniczej emerytury,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń
Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 5 maja 2011 r.,
skargi kasacyjnej ubezpieczonego od wyroku Sądu Apelacyjnego
z dnia 15 czerwca 2010 r.,
oddala skargę kasacyjną.
U z a s a d n i e n i e
Decyzją z dnia 25 lutego 2009 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział
w Z., odmówił J. P. prawa do górniczej emerytury z powodu braku wymaganego
okresu pracy górniczej wynoszącego co najmniej 25 lat.
2
Wyrokiem z dnia 14 października 2009 r. Sąd Okręgowy - Sąd Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych w G., uwzględniając odwołanie wnioskodawcy, zmienił
zaskarżoną decyzję i przyznał mu prawo do emerytury górniczej od dnia 27
października 2008 r.
Sąd Okręgowy stwierdził, że okolicznością sporną w sprawie jest to, czy
ubezpieczony w okresie od 17 października 1980 r. do 28 października 2008 r. jako
kierowca - operator samochodowego sprzętu technicznego wykonywał pracę
górniczą. Przywołując przepisy art. 34, 49 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o
emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (jednolity tekst: Dz.U.
z 2009 r. Nr 153, poz. 1227 ze zm.), w brzmieniu obowiązującym do 31 grudnia
2006 r. oraz aktualny art. 50c tej ustawy oraz treść opinii naukowo-technicznej z
dnia 20 października 2008 r., wydanej przez kierownika Katedry Górnictwa
Odkrywkowego AGH w K., Sąd uznał, że praca kierowców samochodów
ciężarowo-osobowych na odkrywce KWB „B." może być uznana za pracę
kierowców - operatorów samochodów sprzętu technicznego na odkrywce węgla
brunatnego w rozumieniu pkt 6 załącznika nr 2 do rozporządzenia Ministra Pracy i
Polityki Społecznej z dnia 23 grudnia 1994 r. w sprawie określenia niektórych
stanowisk pracy górniczej oraz stanowisk pracy zaliczanej w wymiarze
półtorakrotnym przy ustalaniu prawa do górniczej emerytury lub renty (Dz.U. z 1995
r. Nr 2, poz. 8).
Od powyższego orzeczenia apelację wywiódł organ rentowy, zarzucając
przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów - poprzez przyjęcie, że praca
wnioskodawcy jako kierowcy-mechanika była równoznaczna z pracą operatora
sprzętu technicznego wykonywaną na odkrywce kopalni węgla brunatnego, co
spowodowało naruszenie prawa materialnego - art. 50a ustawy z dnia 17 grudnia
1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i przyznanie
emerytury górniczej. Podnosząc powyższy zarzut, wniósł o zmianę zaskarżonego
wyroku i oddalenie odwołania.
Sąd Apelacyjny - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, wyrokiem z dnia 15
czerwca 2010 r. uwzględnił apelację, zmieniając zaskarżony wyrok i oddalając
odwołanie.
3
Sąd drugiej instancji uznał, że skoro w myśl art. 50a ustawy z dnia 17
grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych za
pracę górniczą uważa się zatrudnienie na odkrywce w kopalniach siarki i węgla
brunatnego przy ręcznym lub zmechanizowanym urabianiu, ładowaniu oraz
przewozie nadkładu i złoża, przy pomiarach w zakresie miernictwa górniczego oraz
przy bieżącej konserwacji agregatów i urządzeń wydobywczych, a także w
kopalniach otworowych siarki oraz w przedsiębiorstwach i innych podmiotach
wykonujących roboty górnicze dla kopalń siarki i węgla brunatnego, na
stanowiskach określonych w drodze rozporządzenia przez ministra właściwego do
spraw zabezpieczenia społecznego, w porozumieniu z ministrem właściwym do
spraw gospodarki i ministrem właściwym do spraw Skarbu Państwa, a
ubezpieczony wykonywał pracę kierowcy, kierowcy-mechanika, to nie wykonywał
pracy górniczej w rozumieniu tego przepisu. Wprawdzie zmiana określenia
stanowiska pracy w drodze postępowania weryfikacyjnego prowadzonego przez
pracodawcę wskazuje na zajmowanie przez ubezpieczonego stanowiska kierowcy-
operatora samochodowego sprzętu technicznego na odkrywce, to jednak materiał
dowody nie daje podstaw do przyjęcia, że ubezpieczony zatrudniony był w tym
charakterze przy ręcznym lub zmechanizowanym urabianiu, ładowaniu oraz
przewozie nadkładu i złoża, przy pomiarach w zakresie miernictwa górniczego oraz
przy bieżącej konserwacji agregatów i urządzeń wydobywczych.
Sąd drugiej instancji wskazał, że o rozumieniu pracy górniczej decyduje
ustawa. Natomiast analizy i kwalifikacji takiej pracy nie można rozpoczynać i
prowadzić przyjmując za nadrzędny przepis wykonawczy do ustawy, czyli pkt 6
załącznika nr 2 do rozporządzenia z 23 grudnia 1994 r. w sprawie określenia
niektórych stanowisk pracy górniczej oraz stanowisk pracy zaliczanej w wymiarze
półtorakrotnym przy ustalaniu prawa do górniczej emerytury lub renty. Przewóz
pracowników czy sprzętu na odkrywce w kopalni węgla brunatnego nie należy do
pracy górniczej w rozumieniu przepisów ustawy.
Wnioskodawca zaskarżył ten wyrok w całości skargą kasacyjną, wnosząc o
jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi
Apelacyjnemu, ewentualnie o jego zmianę i przyznanie ubezpieczonemu prawa do
renty górniczej.
4
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie prawa materialnego:
niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 50c ust. 1 pkt. 4 ustawy z 17 grudnia
1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz
błędną jego wykładnię, niewłaściwe zastosowanie przepisów rozporządzenia
Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 23 grudnia 1994 r. w sprawie określenia
niektórych stanowisk pracy górniczej oraz stanowisk pracy zaliczanej w wymiarze
półtorakrotnym przy ustalaniu prawa do górniczej emerytury lub renty, przez
przyjęcie, że praca ubezpieczonego nie jest pracą kierowcy-operatora
samochodowego sprzętu technicznego na odkrywce wymienionego w pkt 6
załącznika nr 2 do rozporządzenia, a także naruszenia przepisów postępowania,
które miało istotny wpływ na wynik sprawy poprzez naruszenie zasady
bezpośredniości (art. 382 k.p.c.).
Skarżący zarzucił nadto, że wyrok stoi w sprzeczności z podstawowymi
zasadami porządku prawnego w Rzeczypospolitej Polskiej, a tym samym narusza
przepisy art. 2 i 32 Konstytucji RP, z powodu jego odmienności w stosunku do wielu
decyzji organu rentowego i wyroków sądów w tożsamych sprawach.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 382 k.p.c., poprzez
naruszenie zasady bezpośredniości. Skarżący mylnie wywodzi, że Sąd drugiej
instancji zmienił ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji. Chociaż istotnie w
uzasadnieniu wyroku wytknięto Sądowi pierwszej instancji naruszenie art. 233 k.p.,
to trzeba mieć jednak na uwadze to, że uzasadniając naruszenie zasady
swobodnej oceny dowodów, Sąd Apelacyjny w istocie nie zmienił ustaleń
faktycznych. Dokonał jedynie kwalifikacji prawnej prac wykonywanych przez
skarżącego i stwierdził, że nie była to praca górnicza w rozumieniu art. 50c ust. 1
pkt. 4 ustawy z 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu
Ubezpieczeń Społecznych, bowiem wnioskodawca nie był zatrudniony przy
ręcznym lub zmechanizowanym urabianiu, ładowaniu oraz przewozie nadkładu i
złoża, przy pomiarach w zakresie miernictwa górniczego oraz przy bieżącej
konserwacji agregatów i urządzeń wydobywczych. W istocie zatem, była to nie
5
zmiana ustaleń faktycznych, ale subsumcja ustalonego stanu faktycznego pod
określoną normę prawa. Inaczej rzecz ujmując, Sąd drugiej instancji nie
zakwalifikował jako pracy górniczej - pracy opisanej w ustaleniach Sądu pierwszej
instancji. W tej ocenie prawnej, inaczej niż Sąd pierwszej instancji, zasadnicze
znaczenie przypisał nie nazwie zajmowanego stanowiska (kierowca-operator
sprzętu technicznego na odkrywce węgla brunatnego), lecz charakterystyce pracy
pod kątem jej związku z urabianiem, ładowaniem oraz przewozem nadkładu i złoża.
Nie ma też usprawiedliwionej podstawy zarzut błędnej wykładni art. 50c ust.
1 pkt 4 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych,
będącego odpowiednikiem obowiązującego do dnia 31 grudnia 2006 r. przepisu art.
36 ust. 1 pkt 4 tej ustawy, oraz przepisów rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki
Socjalnej z dnia 23 grudnia 1994 r. w sprawie określenia niektórych stanowisk
pracy górniczej oraz stanowisk pracy zaliczanej w wymiarze półtorakrotnym przy
ustalaniu prawa do górniczej emerytury lub renty, zawierającego wykaz stanowisk
pracy, na których zatrudnienie na odkrywce w kopalniach węgla brunatnego oraz
przedsiębiorstwach i innych podmiotach wykonujących roboty górnicze dla kopalń
węgla brunatnego uważa się za pracę górniczą.
Przepis art. 50c ust. 1 pkt 4 ustawy o emeryturach i rentach stanowi, że za
pracę górniczą uważa się zatrudnienie na odkrywce w kopalniach siarki i węgla
brunatnego przy ręcznym lub zmechanizowanym urabianiu, ładowaniu oraz
przewozie nadkładu i złoża, przy pomiarach w zakresie miernictwa górniczego oraz
przy bieżącej konserwacji agregatów i urządzeń wydobywczych, a także w
kopalniach otworowych siarki oraz w przedsiębiorstwach i innych podmiotach
wykonujących roboty górnicze dla kopalń siarki i węgla brunatnego, na
stanowiskach określonych w drodze rozporządzenia przez ministra właściwego do
spraw zabezpieczenia społecznego, w porozumieniu z ministrem właściwym do
spraw gospodarki i ministrem właściwym do spraw Skarbu Państwa. Niewątpliwie
rozporządzeniem, o którym przepis ten stanowi, jest rozporządzenie Ministra Pracy
i Polityki Socjalnej z dnia 23 grudnia 1994 r., które zachowało moc na podstawie
art. 194 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w
zakresie, w jakim jego przepisy nie są sprzeczne z przepisami tej ustawy. W
załączniku nr 2 do tego rozporządzenia stanowiącego wykaz stanowisk pracy, na
6
których zatrudnienie na odkrywce w kopalniach węgla brunatnego oraz
przedsiębiorstwach innych podmiotach wykonujących roboty górnicze dla kopalni
węgla brunatnego uważa się za pracę górniczą, pod poz. 6 wymienione zostało
stanowisko: kierowca-operator samochodowego sprzętu technicznego na
odkrywce. Trafnie podniósł Sąd Apelacyjny, że punktem wyjścia dla kwalifikacji
danej pracy jako pracy górniczej nie może być przepis wykonawczy do ustawy,
gdyż określa jedynie nazwę stanowiska. Sama nazwa stanowiska nie ma
znaczenia, jeżeli nie wiąże się z nim rzeczywiste wykonywanie pracy górniczej,
czyli tej określonej w ustawie. Przepis wykonawczy rozporządzenia nie definiuje
pracy górniczej i dlatego jego wykładnia nie może zmieniać ani rozszerzać
ustawowej definicji pracy górniczej. Innymi słowy, analiza w ocenie pracy górniczej
powinna koncentrować się na ustawowych warunkach pracy górniczej (pojęciu tej
pracy), a nie na samej nazwie stanowiska. Wprost rzecz ujmując, praca na
stanowisku kierowcy-operatora samochodowego sprzętu technicznego na
odkrywce, stanowi pracę górniczą, jeżeli pracownik na tym stanowisku pracował
przy urabianiu, ładowaniu oraz przewozie nadkładu i złoża, przy pomiarach w
zakresie miernictwa górniczego oraz przy bieżącej konserwacji agregatów i
urządzeń wydobywczych. Jednak żadnej z tych prac, a nawet zbliżonych
rodzajowo, skarżący nie wykonywał. Jego praca w spornym okresie polegała na
przewozie pracowników i ewentualnie sprzętu, co nie stanowi pracy górniczej w
rozumieniu art. 50c ust. 1 pkt 4 ustawy, nawet gdy praca odbywała się na
odkrywce w kopalni węgla brunatnego. Identyczny pogląd wyraził Sąd Najwyższy w
wyrokach: z dnia 12 maja 2010 r., I UK 30/10 (LEX nr 590314) oraz z dnia 28
kwietnia 2010 r., I UK 337/09 (LEX nr 601991), podkreślając, że każda praca, która
funkcjonalnie łączy się z eksploatacją odkrywki w kopalni węgla brunatnego jest
pracą górniczą w rozumieniu ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu
Ubezpieczeń Społecznych. O rozumieniu pracy górniczej decyduje ustawa. Analizy
i kwalifikacji takiej pracy nie można rozpoczynać i prowadzić przyjmując za
nadrzędny przepis wykonawczy do ustawy, czyli zapis z pkt 6 załącznika nr 2 do
rozporządzenia z 23 grudnia 1994 r. w sprawie określenia niektórych stanowisk
pracy górniczej oraz stanowisk pracy zaliczanej w wymiarze półtorakrotnym przy
ustalaniu prawa do górniczej emerytury lub renty. W drugim z tych wyroków
7
podkreślono, że przewóz pracowników czy sprzętu na odkrywce w kopalni węgla
brunatnego nie należy do pracy górniczej w rozumieniu przepisów ustawy o
emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Podkreślenie też wymaga, że o uznaniu pracy za pracę górniczą w rozumieniu
przepisów o emeryturach i rentach nie decyduje treść dokumentów wydawanych
przez pracodawcę, ale charakter czynności faktycznie wykonywanych przez
pracownika (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 1998 r., II UKN
570/97, OSNAPiUS 1999 nr 6, poz. 213 i z dnia 22 marca 2001 r., II UKN 263/00,
OSNAPiUS 2002 nr 22, poz. 553).
Bez znaczenia było zatem odróżnianie pracy kierowcy od pracy operatora
sprzętu, gdyż wystarczyło stwierdzić, iż skarżący, nawet gdyby przyjąć, że pracował
jako operator, to nie wykonywał pracy górniczej opisanej w art. 50c ust. 1 pkt 4
ustawy. Po prostu, mimo nowej kwalifikacji pracodawcy oraz komisji weryfikacyjnej
nie można zmienić faktów podstawowych, czyli tego, że skarżący pracował jako
kierowca określonych samochodów i zajmował się zasadniczo przewozem osób
oraz sprzętu, co nie było pracą górniczą w rozumieniu ustawy. Skarżący nie urabiał
ręcznie lub mechanicznie nadkładu i złoża, nie ładował i nie przewoził nadkładu i
złoża, nie dokonywał pomiarów w zakresie miernictwa górniczego oraz nie
zajmował się bieżącą konserwacją agregatów i urządzeń wydobywczych.
Na koniec podkreślić należy, że zasada państwa prawa (art. 2 Konstytucji RP)
oraz zasada równości obywateli wobec prawa (art. 32 Konstytucji RP) nie polega
na tym, że niesłuszne nabycie prawa podmiotowego (wbrew obowiązującym
przepisom) przez niektóre podmioty uzasadnia przyznanie takich samych praw
innym podmiotom. Inaczej rzecz ujmując, nie ma oparcia w konstytucyjnej zasadzie
równości wobec prawa żądanie przyznania świadczenia wbrew jego ustawowym
warunkom dlatego, że otrzymały je osoby, które również warunków tych nie
spełniały.
Mając na uwadze powyższe Sąd Najwyższy na mocy art. 39814
k.p.c. orzekł jak
w wyroku.
8