I UK 316/10

Wygrał pozwany
SN29 marca 2011·sentence
Ubezpieczenia społeczneInne
Podsumowanie AI

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną ubezpieczonego, uznając, że nie podlegał on ubezpieczeniom społecznym jako pracownik spółki w likwidacji. Spór dotyczył Stefana K., który był wspólnikiem i prezesem zarządu spółki, a następnie został powołany na likwidatora. Wcześniejsza umowa o pracę zawarta na czas pełnienia funkcji prezesa zarządu nie mogła zostać skutecznie „przedłużona” aneksem na czas pełnienia funkcji likwidatora. SN stwierdził, że taka umowa, uzależniająca nawiązanie stosunku pracy od przyszłego i niepewnego zdarzenia (otwarcia likwidacji i powołania na likwidatora), jest nieważna jako sprzeczna z właściwością umowy o pracę i art. 26 k.p. Jednocześnie SN wskazał, że mimo nieważności pisemnej umowy strony mogą nawiązać stosunek pracy w sposób dorozumiany, ale w tej sprawie brak było cech stosunku pracy: nie wykazano podporządkowania, wyznaczonego czasu i miejsca pracy ani wypłaty wynagrodzenia. W konsekwencji nie doszło do powstania stosunku pracy na stanowisku likwidatora, a więc brak było podstaw do objęcia ubezpieczeniami społecznymi z tytułu zatrudnienia pracowniczego.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·dopuszczalność zawarcia umowy o pracę z warunkiem zawieszającym nawiązanie stosunku pracy
  • ·nieważność aneksu/umowy sprzecznej z właściwością stosunku pracy i art. 26 k.p.
  • ·możliwość nawiązania stosunku pracy per facta concludentia mimo nieważności pisemnej umowy
  • ·brak cech stosunku pracy: podporządkowania, wynagrodzenia, czasu i miejsca pracy
  • ·ustalenie podlegania ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia pracowniczego
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 29 marca 2011 r. I UK 316/10 Niedopuszczalne jest zawarcie umowy o pracę pod warunkiem zawiesza- jącym nawiązanie stosunku pracy. Przewodniczący SSN Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie SN: Bogusław Cudowski, Jolanta Strusińska-Żukowska (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 29 marca 2011 r. sprawy z odwołania Stefana K. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecz- nych-Oddziałowi w Ł. z udziałem zainteresowanej M. Spółki z o.o. w Ł. w likwidacji o ustalenie istnienia obowiązku ubezpieczenia, na skutek skargi kasacyjnej ubezpie- czonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 5 maja 2010 r. [...] o d d a l i ł skargę kasacyjną. U z a s a d n i e n i e Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi wyrokiem z dnia 5 maja 2010 r. oddalił apelację odwołującego się od wyroku Sądu Okręgowego- Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi z dnia 15 lipca 2009 r., którym od- dalono odwołanie Stefana K. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych-Oddziału w Ł. z dnia 7 listopada 2007 r., stwierdzającej że od 17 lipca 2003 r. nie podlega on ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadko- wemu jako pracownik zainteresowanej M. spółki z o.o. w likwidacji z siedzibą w Ł. Sąd odwoławczy za własne przyjął ustalenia faktyczne poczynione w tej spra- wie przez Sąd pierwszej instancji, zgodnie z którymi Stefan K., będąc jednym ze wspólników M. spółki z o.o. w Ł. i prezesem jej zarządu, zawarł w dniu 1 września 2001 r. z tą spółką, reprezentowaną przez Zygmunta Ż. - pełnomocnika powołanego uchwałą Zgromadzenia Wspólników z dnia 2 lipca 1997 r. do zawierania umów po- między spółką a członkami zarządu - umowę o pracę na czas pełnienia funkcji pre- zesa zarządu, w której zawarto postanowienie, że ulega ona rozwiązaniu z chwilą 2 odwołania Stefana K. z tej funkcji. W dniu 15 lipca 2003 r. Zygmunt Ż., działając jako pełnomocnik spółki, oraz odwołujący się podpisali dokument nazwany aneksem do umowy o pracy zawartej w dniu 1 września 2001 r., w którym wskazano, że „w związku z planowanym postawieniem spółki M. sp. z o.o. w Łodzi w stan likwidacji strony postanawiają przedłużyć obowiązywanie umowy o pracę z dnia 1 września 2001 r. na czas pełnienia przez Prezesa Zarządu funkcji likwidatora spółki”. Następ- nego dnia, tj. 16 lipca 2003 r., odbyło się Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników spółki M., które podjęło uchwały o rozwiązaniu spółki i postawieniu jej w stan likwida- cji oraz o powołaniu likwidatora spółki w osobie Stefana K. - dotychczasowego pre- zesa zarządu. Nadzwyczajne Zgromadzenie nie ustaliło ani rodzaju stosunku praw- nego, jaki będzie łączył likwidatora ze spółką, ani warunków, na jakich Stefan K. bę- dzie wykonywał swoje obowiązki. Nie ustanowiono również pełnomocnika do zawie- rania umów z likwidatorem. W momencie postawienia spółki w stan likwidacji nie miała ona już realnych środków na wypłatę wynagrodzeń dla odwołującego się. Przez okres około 7 lat nie uzyskał on żadnego wynagrodzenia za pracę, nie wystę- pował o te świadczenia na drogę sądową, tłumacząc że spółka nie miała pieniędzy i nie wiedział o takiej możliwości. W tym okresie nie odprowadzano też składek na ubezpieczenia społeczne Stefana K. Od listopada 2003 r. spółka nie miała już żadnej siedziby, a wszelkie dokumenty związane z jej działalnością odwołujący się przecho- wywał w lokalu, w którym prowadzi swoją działalność gospodarczą. W ocenie Sądu Apelacyjnego, z chwilą powołania Stefana K. na stanowisko li- kwidatora umowa o pracę z dnia 1 września 2001 r. „wygasła”, bo została zawarta tylko na czas pełnienia przez niego funkcji prezesa zarządu. Nie można zatem przy- jąć, że umowa ta została przekształcona w umowę o pracę dotyczącą stanowiska likwidatora, zwłaszcza że Zygmunt Ż. nie miał umocowania do zawarcia umowy z odwołującym się jako likwidatorem ani w dacie podpisania aneksu, ani w dacie po- stawienia spółki w stan likwidacji. Całokształt zebranego w sprawie materiału dowo- dowego nie pozwala zaś na przyjęcie, że Stefan K. pełnił funkcję likwidatora w ra- mach stosunku pracy. Zgodnie z art. 22 § 1 k.p., nawiązując stosunek pracy, pra- cownik zobowiązuje się bowiem do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Z do- wodów zgromadzonych w sprawie wynika tymczasem, że odwołujący się za wyko- nywaną przez prawie 7 lat funkcję likwidatora nie uzyskał żadnego wynagrodzenia. 3 Nie został też udowodniony element podporządkowania pracodawcy, jak również czas pracy i miejsce jej wykonywania. Brak jest zatem podstaw do uznania, że sto- sunek pracy na stanowisku likwidatora został nawiązany w sposób dorozumiany. W okresie pełnienia funkcji likwidatora odwołujący się nie był zatem pracownikiem, wo- bec czego nie podlegał ubezpieczeniom społecznym przewidzianym przez art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.). Odwołujący się wywiódł skargę kasacyjną od wyroku Sądu drugiej instancji, opierając ją na podstawie naruszenia przepisów prawa procesowego w postaci art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., przez niewystarczające wyjaśnienie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku jego podstawy faktycznej i prawnej, a w szcze- gólności przyczyn, dla których Sąd nie uwzględnił zarzutów skarżącego podniesio- nych w apelacji, dotyczących nawiązania umowy o pracę per facta concludentia, co w konsekwencji prowadziło do oddalenia wniesionej przez niego apelacji, a także na podstawie naruszenia prawa materialnego, tj.: 1) art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p. i art. 210 k.s.h., przez błędną ich wykładnię i zastosowanie, polegające na przy- jęciu, że aneks z dnia 15 lipca 2003 r. zawarty pomiędzy M. spółką z o.o. reprezen- towaną przez pełnomocnika spółki Zygmunta Ż. a członkiem zarządu Stefanem K. jest bezwzględnie nieważny jako zawarty z naruszeniem wymagania formalnego, o którym mowa w art. 210 k.s.h., podczas gdy prawidłowa wykładnia i zastosowanie tych przepisów prowadzi do wniosku, że umowa o pracę została zawarta zgodnie z udzielonym pełnomocnictwem i jest prawnie skuteczna; 2) art. 11 oraz art. 22 § 1 i § 1¹ k.p., przez nieuwzględnienie, że w przypadku, gdy nieważna jest pisemna umowa o pracę z uwagi na uchybienia w reprezentacji pracodawcy, do nawiązania stosunku pracy może dojść i doszło przez złożenie oświadczeń dorozumianych wynikających z zachowania stron, w szczególności przez dopuszczenie odwołującego się do wyko- nywania pracy i zapłatę wynagrodzenia; 3) art. 60 k.c. w związku z art. 300 k.p., przez oddalenie roszczeń skarżącego w sytuacji, gdy mimo nieważności umowy o pracę zawartej w formie pisemnej strony łączyła ważna umowa o pracę zawarta per facta concludentia. Skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego i jego zmianę przez uwzględnienie apelacji odwołującego się od wyroku Sądu Okręgowego i uznanie, że Stefan K. podlega ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia w M. spółce z o.o. w likwidacji na podstawie aneksu z dnia 15 lipca 2003 r. do umowy o pracę z 4 dnia 1 września 2001 r., na podstawie którego umowa o pracę została przedłużona na czas pełnienia przez niego funkcji likwidatora oraz o zasądzenie od organu rento- wego kosztów procesu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosz- tach postępowania kasacyjnego. Powołując się na oczywistą zasadność skargi kasacyjnej, skarżący wniósł o jej rozpoznanie na rozprawie. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Zgodnie z art. 398¹¹ § 1 zdanie pierwsze k.p.c., Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, chyba że w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne, a skarżący złożył w skardze kasacyjnej wniosek o jej rozpozna- nie na rozprawie. Skarżący w niniejszej sprawie nie wskazał na żadne istotne zagad- nienie prawne, składając wniosek o rozpoznanie skargi na rozprawie, wobec czego skarga została przyjęta do rozpoznania na posiedzeniu niejawnym. Przechodząc natomiast do oceny trafności zarzutów skarżącego, podnieść należy przede wszystkim, że z ustaleń poczynionych w niniejszej sprawie wynika, iż umowa o pracę z dnia 1 września 2001 r. została zawarta na czas pełnienia przez odwołującego się funkcji prezesa zarządu zainteresowanej spółki. Sąd Najwyższy w niniejszym składzie podziela zaś stanowisko wyrażone w wyrokach tego Sądu z dnia 25 stycznia 2007 r., I PK 213/06 (OSNP 2008 nr 5-6, poz. 63) oraz z dnia 20 marca 2009 r., I PK 182/08 (Monitor Prawa Pracy 2009 nr 10, s. 533), w myśl którego umowa o pracę zawarta na czas pełnienia funkcji prezesa zarządu spółki handlowej jest umową o pracę na czas wykonywania określonej pracy (art. 25 § 1 k.p.). Należy się bowiem zgodzić z poglądem, że nie ma przeszkód prawnych dla związania czasu trwania umowy o pracę z pełnieniem funkcji w zarządzie. Umowy o pracę na czas wykonania określonej pracy - w odróżnieniu od umów na czas określony, w których wskazuje się dzień rozwiązania stosunku pracy (na tydzień, miesiąc, na czas trwania sezonu, np. artystycznego) - zawierane są na okresy, które kończą się z chwilą wy- konania przewidzianych w tych umowach prac (robót). Kodeksowego pojęcia „czas wykonania określonej pracy" nie należy przy tym pojmować w sensie wynikowym (jak przy umowie o dzieło), lecz czynnościowym. Swoistość tej umowy wyraża się, mię- dzy innymi, w bardziej liberalnym (mniej dokładnym i przewidywalnym co do konkret- 5 nej daty jej rozwiązania) określeniem terminu jej trwania, niż jest to w przypadku umowy o pracę zawieranej na czas określony. Umowy o pracę zawierane na czas wykonania określonej pracy stanowią odrębny rodzaj umowy o pracę w rozumieniu art. 25 § 1 k.p., która rozwiązuje się z dniem wykonania pracy, dla której była zawarta (art. 30 § 1 pkt 5 k.p.), a wcześniej nie może zostać wypowiedziana. Skoro zaś taka umowa o pracę rozwiązuje się z mocy prawa z dniem wykonania pracy, dla wykona- nia której została zawarta, to nie ma możliwości przedłużenia aneksem okresu, przez który wiąże ona strony, na czas wykonania innej pracy. W związku z tym brak jest podstaw do potraktowania oświadczeń woli stron z dnia 15 lipca 2003 r. jako aneksu do umowy o pracę z dnia 1 września 2001 r., a zatem należy uznać, że w tym dniu strony (odwołujący się i spółka reprezentowana przez pełnomocnika Zygmunta Ż.) zawarły kolejną umowę o pracę dotyczącą wykonywania pracy na stanowisku likwi- datora spółki. Według ustaleń faktycznych, w dniu 15 lipca 2003 r. spółka nie była jednak w stanie likwidacji, a odwołujący się nie był jeszcze wówczas powołany do pełnienia obowiązków jej likwidatora. Powstanie skutku tej czynności prawnej w po- staci nawiązania stosunku pracy na stanowisku likwidatora uzależnione zatem zo- stało od zdarzenia przyszłego i niepewnego, tj. otwarcia likwidacji spółki i powołania skarżącego do pełnienia funkcji likwidatora. Inaczej rzecz ujmując, umowa o pracę dotycząca obowiązków likwidatora została zawarta pod warunkiem zawieszającym nawiązanie stosunku pracy. Zastrzeżenie w czynności prawnej warunku polega na uzależnieniu wystąpie- nia albo ustania jego skutków od niepewnego zdarzenia mogącego wystąpić w przy- szłości (art. 89 k.c.). Skutkiem zastrzeżenia warunku jest więc niepewność co do związania stron treścią czynności prawnej. Sprawa dokonywania czynności praw- nych z zastrzeżeniem warunku nie została uregulowana w prawie pracy w sposób generalny. Kwalifikacja legalności warunkowej czynności prawnej, nieopartej na szczególnych przepisach Kodeksu pracy, musi więc odbywać się w oparciu o normy Kodeksu cywilnego, z uwzględnieniem przesłanek jego stosowania zawartych w art. 300 k.p., a więc braku regulacji danej sprawy w prawie pracy oraz niesprzeczności przepisów Kodeksu cywilnego z zasadami prawa pracy. Jeśli w odniesieniu do danej czynności prawnej można by uznać, że stosowanie przepisów Kodeksu cywilnego o warunku, w oparciu o art. 300 k.p., jest dopuszczalne, to trzeba wziąć jeszcze pod uwagę przesłanki negatywne wskazane w art. 89 k.c. Polegają one na niedopusz- czalności uzależniania skutków czynności prawnej od zdarzenia przyszłego i nie- 6 pewnego, wynikającej z norm ustawowych albo z właściwości czynności prawnej. Prawo pracy nie zawiera zakazu dokonywania czynności warunkowych, w niniejszej sprawie znaczenie będzie jednak miała sprawa zgodności z właściwością czynności prawnej. Zastrzeżenie warunku powoduje powstanie niepewności co do związania stron treścią czynności prawnej. Uzależnienie wystąpienia skutków czynności praw- nej od zdarzeń przyszłych i niepewnych jest więc sprzeczne z właściwością takich czynności prawnych, które mają kształtować stabilne stosunki prawne i wywoływać skutki bez żadnej niepewności. Ponadto zastrzeżenie w umowie warunku rozwiązu- jącego nie może zmierzać do obejścia szczególnego trybu rozwiązania umowy, związanego np. ze szczególną ochroną trwałości stosunku prawnego (por. Z. Rad- wański: System prawa prywatnego, t.2. Prawo cywilne - część ogólna, Warszawa 2002, s. 279). Nie ma zatem wątpliwości, że nie jest dopuszczalne zawarcie umowy o pracę z zastrzeżeniem warunku rozwiązującego innego, niż wynikający z przepisów prawa pracy, bowiem byłoby to formą obejścia uregulowanego w prawie pracy trybu ich rozwiązywania. W zakresie warunku rozwiązującego umowę o pracę zdarzenia, które mogą tu być wskazane, są wyczerpująco wymienione w Kodeksie pracy. W tym za- kresie istnieje zatem wzorzec kompetencji szczególnej, a nie generalnej, a więc do- puszczalne są tylko czynności wskazane w ustawie. Ponadto mamy do czynienia z zakresem uregulowanym w prawie pracy, a więc niedopuszczalne jest stosowanie przepisów prawa cywilnego (por. M. Skąpski: Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2001 r., I PKN 474/00, OSP 2003 nr 10, poz. 130). W przedmiotowej sprawie problem dotyczy warunku zawieszającego nawiąza- nie stosunku pracy, a nie warunku rozwiązującego umowę o pracę. Z praktycznego punktu widzenia różnica nie jest jednak istotna. W tym przypadku warunek zawie- szający nawiązanie stosunku pracy można bowiem uznać za funkcjonalnie tożsamy z warunkiem rozwiązującym umowę o pracę. Stosownie do treści art. 26 k.p., umowa o pracę jest czynnością prawną, która powoduje powstanie stosunku pracy między stronami w dniu, który strony same określiły, albo w dniu, w którym umowa została zawarta, jeżeli strony nie podały innej daty powstania stosunku pracy bądź to wyraź- nie w samej umowie, bądź przez takie zachowanie, które w sposób dostateczny ujawniło ich wolę co do terminu powstania stosunku (art. 60 k.c. w zw. z art. 300 k.p.). Rozróżnienie w art. 26 k.p. terminu zawarcia umowy o pracę od terminu nawią- zania stosunku pracy oznacza, że polskie prawo pracy reguluje powstanie tego sto- 7 sunku zgodnie z teorią umowy, według której do nawiązania więzi prawnej między stronami, zwanej stosunkiem pracy, wystarczy sama umowa. Przez nawiązanie sto- sunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczo- nym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodze- niem (art. 22 § 1 k.p.). Nie może więc dojść do nawiązania stosunku pracy na stano- wisku likwidatora, jeżeli nie otwarto likwidacji spółki, bądź gdy osoba, która miałaby wykonywać taką pracę, nie została powołana do pełnienia tej funkcji. Tym samym umowa o pracę dotycząca wykonywania pracy na takim stanowisku nie mogłaby być realizowana, co prowadziłoby do jej rozwiązania z tej przyczyny, a zatem w sposób niezgodny z przepisami prawa pracy. To samo zdarzenie (niepostawienie spółki w stan likwidacji, albo - w przypadku postawienia spółki w stan likwidacji - powołanie innej niż odwołujący się osoby na stanowisko likwidatora) stanowiłoby więc podstawę do nienawiązania stosunku pracy i rozwiązania zawartej między stronami umowy o pracę. Niezależnie od tego, jak trafnie stwierdził M. Skąpski w glosie, o której mowa powyżej, liczna grupa norm prawa pracy wskazuje na to, że stabilizacja stosunku pracy jest uznawana przez ustawodawcę za wartość. Prawna ochrona tej wartości przybiera różne formy. Jedną z nich wyraża art. 26 k.p., stanowiąc że skutkiem za- warcia umowy o pracę jest nawiązanie stosunku pracy w dniu, który strony same określiły, albo w dniu, w którym umowa została zawarta. Wynika z tego, że czynność prawna w postaci zawarcia umowy o pracę zalicza się do grupy nieznoszących żad- nego zakresu niepewności co do wywołania przez nie skutku w zakresie nawiązania stosunku pracy. Zastrzeżenie warunku zawieszającego skutek tej czynności prawnej powodowałoby, że strony aż do momentu ziszczenia się zdarzenia wskazanego w warunku pozostawałyby w niepewności co do tego, czy stosunek pracy zostanie nawiązany. Warunek zawieszający pozostaje więc w niezgodności z funkcją umowy o pracę, wyrażoną przez regulację zawartą w art. 26 k.p., a sprowadzającą się do tego, że od momentu dokonania tej czynności prawnej obie jej strony mają pełne podstawy do podejmowania działań mających na celu przygotowanie się do sytuacji, jaka powstanie w wyniku nawiązania między nimi stosunku pracy. Warunek zawarty w umowie o pracę, który zawiesza nawiązanie stosunku pracy, jest zatem przeciwny ustawie, co zgodnie z art. 94 k.c. pociąga za sobą nieważność tej czynności prawnej, 8 w której go zastrzeżono, tj. zawartej między stronami w dniu 15 lipca 2003 r. umowy o pracę. Z powyżej przedstawionych przyczyn stanowisko Sądu Apelacyjnego o nie- ważności zawartego przez strony „aneksu do umowy o pracę” odpowiada w konse- kwencji obowiązującym przepisom, wobec czego zarzuty skargi kasacyjnej w tym zakresie uwzględnione być nie mogą. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowany jest pogląd, że mimo nie- ważności zawartej umowy o pracę (nieważności niepodlegającej konwalidacji) strony mogą nawiązać umowny stosunek pracy przez czynności dorozumiane, w szczegól- ności wskutek dopuszczenia pracownika do pracy, przyjmowania pracy przez praco- dawcę i realizowania takiego stosunku prawnego, który odpowiada cechom stosunku pracy określonym w art. 22 k.p. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 27 marca 2000 r., I PKN 558/99, OSNAPiUS 2001 nr 16, poz. 512; 5 listopada 2003 r., I PK 633/02, OSNP 2004 nr 20, poz. 346; 12 stycznia 2005 r., I PK 123/04, OSNP 2005 nr 15, poz. 231; 7 kwietnia 2009 r., I PK 215/08, Monitor Prawa Pracy 2009 nr 9, poz. 487, czy 8 czerwca 2010 r., I PK 16/10, LEX nr 607243). Z ustaleń faktycznych po- czynionych w tej sprawie wynika jednak, że odwołujący się w okresie pracy na sta- nowisku likwidatora nie otrzymywał żadnego wynagrodzenia, nie był nikomu podpo- rządkowany, nie miał też wyznaczonego czasu i miejsca pracy. Tymi ustaleniami Sąd Najwyższy jest związany (art. 398¹³ § 2 k.p.c.), albowiem nie mogą być podważane zarzutami naruszenia prawa materialnego, a jedyny zarzut procesowy podniesiony przez skarżącego nie zasługuje na uwzględnienie, bo dotyczy naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., zaś zgodnie z utrwalonymi poglądami judykatu- ry, taki zarzut może stanowić usprawiedliwioną podstawę kasacyjną wtedy, gdy uza- sadnienie wyroku sądu drugiej instancji nie posiada wszystkich koniecznych ele- mentów lub gdy zawiera kardynalne braki, które uniemożliwiają kontrolę kasacyjną. Chodzi o sytuację, gdy treść uzasadnienia orzeczenia uniemożliwia całkowicie doko- nanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania wyroku (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 8 października 1997 r., I CKN 312/97; z dnia 19 lutego 2002 r., IV CKN 718/00; z dnia 20 lutego 2003 r., I CKN 656/01 i z dnia 22 maja 2003 r., II CKN 121/02, niepublikowane oraz z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98, OSNC 1999 nr 4, poz. 83; z dnia 9 marca 2006 r., I CSK 147/05, LEX nr 190753 i z dnia 9 lipca 2008 r., I PK 2/08, LEX nr 497691). Tego rodzaju wadliwości w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego odnośnie do przyczyn, dla których nie zostały uwzględ- 9 nione zarzuty skarżącego co do nawiązania umowy o pracę na stanowisku likwidato- ra per facta concludentia, Sąd Najwyższy zaś się nie dopatrzył. W motywach orze- czenia precyzyjnie bowiem wyjaśniono, jakich elementów charakteryzujących stosu- nek pracy zabrakło w stosunku prawnym łączącym odwołującego się z zaintereso- waną spółką w likwidacji i na jakiej podstawie wyprowadzono takie wnioski. Biorąc więc pod uwagę wiążące Sąd Najwyższy ustalenia, nie można przypisać żadnego błędu rozumowaniu Sądu Apelacyjnego, że wykonując obowiązki likwidatora, odwo- łujący się nie był faktycznie pracownikiem zainteresowanej spółki w likwidacji, albo- wiem realizowany między stronami stosunek prawny nie odpowiadał cechom stosun- ku pracy określonym w art. 22 § 1 k.p. (brak podporządkowania pracowniczego, brak wyznaczonego czasu i miejsca świadczenia pracy, wreszcie brak wynagrodzenia). Również zatem i w tym zakresie skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych pod- staw. Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814 k.p.c. orzekł jak w sentencji. ========================================