II PK 221/10

Wygrał powód
SN8 marca 2011·sentence
WynagrodzenieCzas pracy
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła roszczenia głównej księgowej o wynagrodzenie i dodatki za pracę w godzinach nadliczbowych. Powódka była zatrudniona na umowę o pracę na czas nieokreślony jako dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych – główny księgowy. W praktyce wykonywała nie tylko zadania kierownicze, ale też stałą pracę wykonawczą z zakresu księgowości, kadr i płac, co prowadziło do permanentnego przekraczania norm czasu pracy. Sąd Rejonowy zasądził dochodzoną kwotę, uznając, że nadgodziny wynikały z rozmiaru obowiązków i wadliwej organizacji pracy, a nie z decyzji pracownicy. Sąd Okręgowy zmienił wyrok i oddalił powództwo, powołując się na art. 1514 § 1 k.p., uznając, że jako główna księgowa powódka nie ma prawa do wynagrodzenia za nadgodziny. Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok i oddalił apelację pozwanego. Wskazał, że art. 1514 § 1 k.p. nie obejmuje sytuacji, gdy osoba formalnie zajmująca stanowisko kierownicze stale wykonuje także pracę szeregową w warunkach tzw. ukrytej rotacyjności, a nadgodziny nie mają charakteru wyjątkowego i nie wynikają z autonomicznej decyzji pracownika. Powódka wygrała sprawę i uzyskała zasądzenie wynagrodzenia za nadgodziny.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·czy główny księgowy wykonujący także stałą pracę szeregową jest objęty wyłączeniem z art. 1514 § 1 k.p.
  • ·czy permanentne nadgodziny wynikające z organizacji pracy pracodawcy wyłączają prawo do dodatku i wynagrodzenia za pracę nadliczbową
  • ·znaczenie tzw. ukrytej pracy rotacyjnej dla oceny prawa do nadgodzin
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 8 marca 2011 r. II PK 221/10 Główny księgowy wykonujący jednocześnie i stale pracę szeregowego pracownika, czyli pracujący w warunkach ukrytej pracy rotacyjnej, nie jest ob- jęty hipotezą art. 1514 § 1 k.p. Przewodniczący SSN Jerzy Kuźniar, Sędziowie SN: Małgorzata Gersdorf (sprawozdawca), Halina Kiryło. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 8 marca 2011 r. sprawy z powództwa Elżbiety W. przeciwko M.P. Spółki z o.o. w W. o wyna- grodzenie i dodatek do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, na skutek skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 2 marca 2010 r. [...] 1. u c h y l i ł zaskarżony wyrok i oddalił apelację strony pozwanej, 2. zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 1.800 (jeden tysiąc osiemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania za drugą instancję i postę- powania kasacyjnego. U z a s a d n i e n i e Powódka Elżbieta W. domagała się od pozwanego „M.P.” Sp. z o.o. w W. wy- nagrodzenia wraz z dodatkiem za pracę w godzinach nadliczbowych w łącznej wyso- kości 46.361,26 zł. Wyrokiem z dnia 23 września 2009 r. [...] Sąd Rejonowy dla Warszawy-Żolibo- rza zasądził na rzecz powódki żądaną kwotę. Podstawę tego orzeczenia stanowiły następujące ustalenia faktyczne. Powódka zatrudniona była u pozwanego od 2 paź- dziernika 2006 r. do 21 lutego 2007 r. na podstawie umowy o pracę na czas nieokre- ślony na stanowisku dyrektora do spraw ekonomiczno-finansowych - głównego księ- gowego w pełnym wymiarze czasu pracy. Wypowiedzeniem zmieniającym powierzo- no jej obowiązki głównego księgowego począwszy od 1 listopada 2006 r. i zmieniono 2 miejsce pracy z O. na Ł. Wynagrodzenie zasadnicze ustalono powódce na kwotę 11.000 zł miesięcznie. Do obowiązków powódki należało nadzorowanie szeroko po- jętej strony finansowej funkcjonowania Spółki (współdziałanie z zarządem w zakresie polityki finansowej, nadzór nad dokonywaniem rozliczeń, dokumentacją, obiegiem dokumentów finansowych etc.), a także obowiązki rozliczeniowe w zakresie ubezpie- czeń społecznych i wynagrodzeń oraz obowiązki kadrowe (sporządzanie umów o pracę, zatrudnianie pracowników, ewidencjonowanie czasu pracy). Z końcem paź- dziernika 2006 r. doszło do restrukturyzacji zatrudnienia - w dziale finansowym zwol- niono 5 pracowników, zatrudniono 3 nowe osoby, jednak - tak jak powódka - musiały one wdrożyć się do obsługi nowego systemu komputerowego zarządzającego księ- gowością. Powódka z uwagi na zakres obowiązków świadczyła pracę ponad obowią- zujące normy czasu pracy, zarówno w dni powszednie jak i weekendy. Zwracała się z prośbą o zatrudnienie dodatkowych pracowników. Czas pracy powódki wynosił: w październiku 2006 r. - 253 godziny, w tym 77 godzin nadliczbowych, w listopadzie 2006 r. - 277 godzin, w tym 137 godzin nadliczbowych, w grudniu 2006 r., - 276 go- dzin w tym 124 godziny nadliczbowe, w styczniu 2007 r. - 416 godzin, w tym 240 go- dzin nadliczbowych, w lutym 2007 r. - 116 godzin w tym 60 godzin nadliczbowych. Stosunek pracy powódki został rozwiązany z dniem 21 lutego 2007 r. za poro- zumieniem stron, przy czym od 12 do 21 lutego 2007 r. powódka wykorzystała przy- sługujący jej urlop wypoczynkowy. Sąd Rejonowy uznał, że roszczenie powódki zasługuje na uwzględnienie mimo treści art. 1514 § 1 i 2 k.p. oraz art. 151 § 1 k.p. Pracodawca nie jest uprawnio- ny do obciążania pracownika permanentnie pracą ponad obowiązujące normy czasu pracy. Praca wykonywana przez powódkę ponadnormatywnie nie wynikała z jej nie- umiejętności organizacji czasu pracy, a z rozmiaru obowiązków. Powódka wykony- wała zarówno pracę merytoryczną jak i pracę kierowniczą, które obejmowały więcej niż jedno stanowisko pracy. Uzasadniało to zasądzenie na jej rzecz wynagrodzenia z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych. Na skutek apelacji pozwanego wyrokiem z dnia 2 marca 2010 r. [...] Sąd Okrę- gowy w Warszawie zmienił zaskarżony wyrok i oddalił powództwo w całości. Sąd Okręgowy powołał się na treść art. 1514 § 1 k.p., wskazując, że jako główna księgo- wa powódka nie ma prawa do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Wysokie wynagrodzenie, jakie otrzymują osoby na tego rodzaju stanowiskach ma z założenia kompensować pracę nadliczbową. Na ocenę, że powódce nie przysługuje 3 wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych nie ma także wpływu fakt, że wykonywała czynności techniczne na równi z podległymi pracownikami, a zatem że jej obowiązki nie ograniczały się do organizacji pracy. Powódka miała bowiem od początku świadomość, że tak będą wyglądały jej obowiązki. W świetle tak poczynio- nych ustaleń powództwo wymagało oddalenia, co zaowocowało zmianą zaskarżo- nego wyroku. Skargę kasacyjną od tego wyroku wywiódł pełnomocnik powódki zarzucając: 1) naruszenie art. 1514 § 1 k.p. w związku z art. 131 § 2 k.p. w związku z art. 1511 § 1 pkt 1 i 2 k.p., art. 129 § 1 k.p. oraz art. 151 § 3 k.p., przez przyjęcie, że możliwe jest stałe zatrudnianie głównego księgowego w nieograniczonym wymiarze bez prawa do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych; 2) art. 1514 § 1 k.p. w związku z art. 1511 § 1 pkt 1 i 2 k.p., przez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że od- nosi się on również do sytuacji, w których główny księgowy wykonuje zadania nie- należące do jego obowiązków; 3) art. 316 § 1 k.p.c., przez nieuwzględnienie stanu rzeczy istniejącego w momencie orzekania; pominięcie ustaleń faktycznych Sądu Rejonowego co do przyczyn i okoliczności wykonywania przez powódkę zadań po- nadnormatywnych. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Skarga kasacyjna okazała się w pełni uzasadniona, co wobec naruszeń prawa materialnego uzasadniało uchylenie zaskarżonego wyroku i rozstrzygnięcie sprawy meriti. Zasadniczy problem w sprawie stanowiło zastosowanie art. 1514 § 1 k.p. Sąd Okręgowy, odmiennie niż Sąd Rejonowy uznał, że powódka na podstawie tej normy nie ma prawa do wynagrodzenia oraz dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych. W żadnym wypadku ze stanowiskiem takim nie godzi się Sąd Najwyższy. W pierw- szej kolejności należy poddać analizie hipotezę wymienionej normy i zweryfikować, czy powódkę można uznać za osobę zarządzającą w imieniu pracodawcy zakładem pracy (głównego księgowego). Jak wynika z poczynionych w sprawie ustaleń fak- tycznych powódka wykonywała pracę dyrektora do spraw ekonomiczno - finanso- wych, głównego księgowego, ale jednocześnie do jej obowiązków należał szereg innych czynności - czynności o charakterze typowo wykonawczym z zakresu obsługi rachunkowej, księgowej i kadrowej Spółki. Niemniej jednak w dokumentach zatrud- 4 nienia (umowa o pracę) i świadectwie pracy stanowisko powódki określono jedynie jako „dyrektor ds. ekonomiczno - finansowych, główny księgowy”. Wymaga oceny, czy rodzaj pracy powódki został określony właściwie. Zgodnie z art. 22 § 1 k.p. pracownik zobowiązuje się do wykonywania na rzecz pracodawcy pracy określonego rodzaju. Stosownie do art. 29 § 1 pkt 1 k.p. ro- dzaj pracy winien znaleźć odzwierciedlenie w treści umowy o pracę. Nie oznacza to bynajmniej, by pracownik mógł zobowiązać się jedynie do wykonywania jednego ro- dzaju pracy. Dopuszczalna jest wielozawodowość, szczególnie wówczas, gdy chodzi o podobne, pokrewne rodzaje pracy. Powinno to jednak znaleźć odzwierciedlenie w treści umowy o pracę, czego nie uczyniono w odniesieniu do powódki. W istocie na- leży uznać, że wykonywała ona w ramach jednego stosunku pracy pracę rotacyjną w warunkach tzw. ukrytej rotacyjności (zob. Z. Kubot: Praca rotacyjna w stosunku pracy, PiZS 2004 nr 9, s. 37), tj. zarówno pracę dyrektora do spraw ekonomicznych jak i pracę specjalisty do spraw kadrowo-płacowych. Sąd Najwyższy w swym orzecznictwie w sposób niekwestionowany stoi na stanowisku, że pracownik, który - kierując wyodrębnioną komórką organizacyjną - wykonuje równocześnie pracę na równi z członkami kierowanego zespołu, nie może być uznawany za kierownika komórki organizacyjnej w rozumieniu art. 1514 § 1 k.p. (uprzednio art. 135 § 1 k.p., por. wyroki z 17 listopada 1981 r., I PR 92/81, z 13 stycznia 2005 r., II PK 114/04, z 3 grudnia 2008 r., I PK 107/08). Jeśli pogląd taki może odnosić się do kierownika wyodrębnionej komórki organizacyjnej, to nie sposób zgodzić się z Sądem Okręgowym, że inaczej na tym tle wypada główny księgowy (osoba zarządzająca zakładem pracy). Powołanie się przez Sąd Okręgowy na pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w wyroku z 20 września 2005 r., II PK 56/05 nie znaj- duje racji bytu. W sprawie tej Sąd Najwyższy analizował bowiem uprawnienia pra- cownika fizycznego (dozorcy) ośrodka wczasowego, który okresowo - w okresie wa- kacyjnym - miał przypisaną funkcję kierowniczą. Sąd Najwyższy, co zrozumiałe, nie uznał go za kierownika w rozumieniu art. 135 § 1 k.p. (w brzmieniu sprzed 1 stycznia 2004 r.). Oparcie się na wyrwanym z tego kontekstu fragmencie uzasadnienia - o konieczności wyjątkowego stosowania art. 135 § 1 k.p. - wypacza sens tego poglądu i nie może stanowić argumentu w sprawie. Wracając do zagadnienia różnicowania pozycji osoby zarządzającej zakładem pracy i kierownika wyodrębnionej komórki organizacyjnej należy zauważyć, że nie uprawnia do tego treść art. 1514 § 1 k.p., który w jednym rzędzie stawia obie te kate- 5 gorie zatrudnionych. Jeśli miałoby się taką różnicę wyprowadzić, to należałoby uciec się do silnej argumentacji funkcjonalnej, opartej na wymienionej w tym przepisie przesłance wykonywania pracy nadliczbowej „w razie konieczności”. Wyłączenie prawa do wynagrodzenia i dodatku za pracę w godzinach nadlicz- bowych w razie owej konieczności tłumaczy się istnieniem wpływu pracowników na stanowiskach kierowniczych na planowanie czasu pracy. Mogą oni dysponować w większym - aniżeli szeregowi pracownicy - zakresie swoim czasem pracy, decydując o pozostaniu w pracy ponad obowiązujące normy czasu pracy. Jeśli mają taką swo- bodę, rzeczywiście nie istnieje podstawa do przyznania im wynagrodzenia i dodatku za pracę nadliczbową (por. na ten temat szeroko np. Ł. Pisarczyk w: Kodeks pracy. Komentarz pod red. L. Florka, Warszawa 2009, s. 825-827). Jeśli natomiast koniecz- ność wykonywania pracy nadliczbowej wynika nie tyle z autonomicznej decyzji pra- cownika, ile organizacji pracy narzuconej przez pracodawcę, to nie ma podstaw do stosowania wyłączenia z art. 1514 § 1 k.p. Pogląd taki znajduje uzasadnienie także ze względu na to, że sformułowanie „w razie konieczności” podkreśla wyjątkowość wykonywanej pracy nadliczbowej. Trudno natomiast przyjąć, że pracodawca może permanentnie obciążać kierownika pracą nadliczbową i nie ma on w związku z tym prawa do wynagrodzenia oraz dodatku za taką pracę. Rodziłoby to pole do ewident- nych nadużyć, których sankcjonowanie nie może ograniczać się do regulacji wykro- czeniowej (art. 281 pkt 5 k.p.) czy karnej (art. 281 § 1 k.k.). Na tym tle można oczywiście zauważyć, że pozycja osoby zarządzającej za- kładem pracy pozostaje niewspółmiernie korzystniejsza niż pozycja kierownika ko- mórki organizacyjnej - jeśli idzie o samodzielność w kształtowaniu czasu pracy. Jeśli jednak przyjąć dopuszczalność pracowniczego zatrudnienia i takich osób, to nie spo- sób wykluczyć przypadków, w których organizacja pracy będzie wymuszała na nich permanentne wykonywanie pracy nadliczbowej, na co nie będą mieli wpływu. W ta- kiej sytuacji znalazła się powódka. Nie budzi wątpliwości, że permanentna praca nadliczbowa, jaką wykonywała powódka, nie wynikała z jej osobistej decyzji. Mimo inicjowanych przez nią prób zmiany organizacji pracy (w szczególności próśb zatrud- nienia większej ilości pracowników), zmiana taka nie została dokonana. Nie zacho- dzą także żadne inne okoliczności, które uzasadniałyby wyjątkowy, ograniczony czasowo charakter wykonywanej przez nią pracy nadliczbowej. W świetle przytoczonych wyżej argumentów nie sposób uznać powódki za pracownika wyłącznie wykonującego pracę osoby zarządzającej zakładem pracy, co 6 wyłączałoby jej uprawnienie do wynagrodzenia i dodatku za pracę w godzinach nad- liczbowych. Nawet jednak gdyby przyjąć stanowisko o dopuszczalności oceny stanu faktycznego sprawy w świetle art. 1514 § 1 k.p., to należy uznać, że nie spełniono hipotezy tego przepisu także w zakresie wyjątkowości wykonywanej pracy nadlicz- bowej („w razie konieczności”) z dwóch względów. Po pierwsze praca nadliczbowa nie była wykonywana wyjątkowo, a stale. Po drugie powódka nie miała wpływu na jej rozmiar, wynikał on z wadliwej organizacji pracy. W tym kontekście nie sposób wy- kluczyć jej prawa do wynagrodzenia za taką pracę. Innymi słowy główny księgowy, wykonujący jednocześnie i stale pracę szere- gowego pracownika, czyli pracujący w warunkach ukrytej pracy rotacyjnej nie jest objęty hipotezą art. 1514 §1 k.p. Mając na uwadze powyższe, a także brak zarzutów naruszenia prawa proce- sowego, Sąd Najwyższy na podstawie art. 39816 k.p.c. orzekł jak w sentencji. ========================================