II PZ 24/10

Wygrał pozwany
SN13 września 2010·
WynagrodzenieInne
Podsumowanie AI

Sąd Najwyższy rozpoznał zażalenie pozwanego Powiatu K. na rozstrzygnięcie o kosztach procesu w sprawie o wynagrodzenie. Spór dotyczył prawa powodów do dodatku na podstawie art. 32ł ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, a sąd II instancji odstąpił od obciążania pracowników kosztami zastępstwa procesowego, stosując art. 102 k.p.c. Pozwany twierdził, że brak było szczególnych okoliczności do takiego odstępstwa. Sąd Najwyższy oddalił zażalenie, uznając, że sprawa miała precedensowy i skomplikowany charakter, a wykładnia przepisów była niejasna. Podkreślił też, że pracownicy nie byli reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika i nie mogli samodzielnie ocenić zasadności swoich roszczeń. SN wskazał, że w takich sytuacjach zastosowanie art. 102 k.p.c. jest uzasadnione. Jednocześnie uznał za nietrafne odwoływanie się do niewielkiego nakładu pracy pełnomocnika jako podstawy odmowy obciążenia kosztami, ponieważ okoliczność ta ma znaczenie przy ustalaniu wysokości kosztów, a nie przy samej zasadzie ich zasądzenia.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·zastosowanie art. 102 k.p.c. w sprawie pracowniczej o wynagrodzenie
  • ·precedensowy i skomplikowany charakter sporu dotyczącego dodatku płacowego
  • ·wpływ braku profesjonalnego pełnomocnika po stronie pracowników na rozstrzygnięcie o kosztach
  • ·czy nakład pracy pełnomocnika może uzasadniać odmowę zasądzenia kosztów
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Uzasadnienie Wyrokiem z dnia 19 lutego 2010 r., Sąd Okręgowy Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w sprawie z powództwa Piotra K. /.../ , przeciwko Powiatowi K. oddalił apelacje powodów oraz odstąpił od obciążania ich kosztami zastępstwa procesowego. Orzeczenie w zakresie kosztów uzasadnił Sąd zastosowaniem art. 102 k.p.c. uznając, że zachodzą okoliczności uzasadniające jego zastosowanie. W sprawie kwestię sporną stanowiło prawo do dodatku na podstawie art. 32ł ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej – regulacji zdaniem Sądu mało przejrzystej. Szerokiej opinii publicznej nie była dostępna wiedza o sposobie rozumienia tego przepisu, wiec ocena zasadności żądań strony powodowej 2 wymagała dokonania wykładni przez sąd. Także nakład pracy strony pozwanej, przeciwko której prowadzono szereg procesów analogicznych do niniejszego umożliwił jedynie powtarzanie raz przyjętego stanowiska w sprawie, co stanowi o niewielkim nakładzie pracy pełnomocnika. Zażalenie na to postanowienie wywiódł pełnomocnik pozwanego, domagając się zmiany tego rozstrzygnięcia. Wskazał, że zasadę stanowi ponoszenie kosztów procesu przez stronę przegraną a nie zachodziły szczególne okoliczności uzasadniające zastosowanie art. 102 k.p.c. Okoliczności majątkowe powodów nie uzasadniają odstąpienia od nałożenia na nich obowiązku zwrotu kosztów, nie występowali bowiem o zwolnienie od kosztów sądowych. Ponadto o braku racji w sporze mogli przekonać się po lekturze uzasadnienia sądu I instancji. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Zażalenie nie znajduje uzasadnienia i wymaga oddalenia. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na precedensowy charakter niniejszej sprawy, co podkreślił Sąd II instancji w orzeczeniu o kosztach postępowania. W judykaturze Sądu Najwyższego przyjmuje się, że w tego rodzaju przypadkach znajduje uzasadnienie zastosowanie art. 102 k.p.c. (por. rozstrzygnięcie o kosztach w wyroku z dnia 29 sierpnia 1973 r., sygn. I PR 188/73). Podobnie w najnowszym orzecznictwie Sąd Najwyższy odnosi się do skomplikowanych regulacji płacowych, wskazując, że w sprawach rodzących wątpliwości dotyczące tego aspektu, istnieje podstawa do stosowania art. 102 k.p.c. (postanowienie z dnia 15 kwietnia 2010 r., sygn. I PZ 5/10) Zaskarżone rozstrzygnięcie wpisuje się w linię orzecznictwa sądów pracy, dotyczących przyznawania kosztów zastępstwa procesowego w razie wygrania sporu przez pracodawcę. Chodzi tu szczególnie o sytuacje, w których strona pracownicza nie jest reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika a rozstrzygnięcie sprawy wymaga profesjonalnej wiedzy prawniczej. Przeprowadzenie wywodu prawnego przez pracownika w takiej sytuacji nie jest możliwe a rozstrzygnięcia problemu może on oczekiwać dopiero od sądu pracy w 3 orzeczeniu kończącym postępowanie. Pracownik nie ma w takich przypadkach możliwości dokonania samodzielnej oceny, czy ma rację w sporze. Nawet jeśli pracownik przegra sprawę w I instancji, może oczekiwać, że w ramach dwuinstancyjnego postępowania dojdzie do ponownej weryfikacji jego żądania, szczególnie gdy w grę wchodzi, jak w niniejszej sprawie, rozstrzygnięcie problemu prawnego. Nie uzasadnia to jednak każdoczesnego (za każdą instancję) obciążenia go kosztami postępowania. Sąd Najwyższy pragnie zwrócić uwagę, że do obciążenia powodów kosztami doszło wskutek orzeczenia sądu I instancji. W tej sytuacji można przyjąć, że i tak w stosownym stopniu ponieśli oni koszty przegranego przez siebie postępowania. Natomiast za nieuzasadnione Sąd Najwyższy uważa rozważania Sądu Okręgowego dotyczącego nakładu pracy pełnomocnika w niniejszym postępowaniu. Okoliczność ta stanowi podstawę oceny wysokości przyznanego stronie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (por. § 2 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, Dz. U. Nr 163 poz. 1348 ze zm.). Nie może natomiast stanowić podstawy do odmowy przyznania zwrotu kosztów sądowych co do zasady na podstawie art. 102 k.p.c. w sytuacji, gdy pełnomocnik wykazał swą aktywność w postępowaniu, składając pisma procesowe czy uczestnicząc w rozprawach nawet, gdyby argumentacja przez niego przedstawiona stanowiła powielenie argumentacji przedstawionej w innych postępowaniach. Jeśli zatem sąd decyduje się na ocenę wkładu pracy pełnomocnika, to jedynie w przypadkach, gdy przyznaje stronie zwrot kosztów zastępstwa procesowego. W przypadku niniejszego postępowania argumenty dotyczące wkładu pracy pełnomocnika były zatem zbędne, wystarczało bowiem powołanie się na pozycję pracownika oraz precedensowy charakter sprawy. Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.