Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Okręgowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Spór dotyczył powództwa pracownicy o zapłatę odszkodowania związanego z zachowaniami przełożonego, które powódka określała jako mobbing i naruszenie godności. Sąd pierwszej instancji nie uznał mobbingu, ale zasądził odszkodowanie za dyskryminację. Sąd Okręgowy odrzucił apelację powódki z powodu braku opłaty podstawowej oraz zmienił wyrok i oddalił powództwo, uznając, że sąd I instancji orzekł ponad żądanie pozwu. SN uznał oba stanowiska za błędne. Po pierwsze, nie można było odrzucić apelacji bez rozpoznania wcześniej złożonego wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych; nierozpoznany wniosek pozostawał aktualny także na etapie apelacji. Po drugie, sąd pracy nie naruszył art. 321 k.p.c. tylko dlatego, że zasądził świadczenie na innej podstawie prawnej niż wskazana przez powódkę, skoro mieściło się ono w granicach podstawy faktycznej powództwa. SN wskazał, że sąd nie jest związany kwalifikacją prawną podaną przez stronę, jeśli żądanie i fakty zostały przedstawione.
Kluczowe kwestie prawne:
·czy można odrzucić apelację wniesioną przez pełnomocnika bez opłaty, gdy wcześniej nierozpoznany pozostaje wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych
·czy wniosek o zwolnienie od kosztów złożony w pozwie obejmuje także postępowanie apelacyjne
·czy sąd pracy może zasądzić świadczenie na innej podstawie prawnej niż wskazana przez powoda, jeśli mieści się to w podstawie faktycznej żądania
·granice zastosowania art. 321 § 1 k.p.c. w sprawach pracowniczych
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Uzasadnienie
Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w K. wyrokiem z 24 października 2008 r. nie uwzględnił
żądania zapłaty 10.000 zł tytułem odszkodowania za mobbing, lecz zasądził na
rzecz powódki B. G. solidarnie od pozwanych pracodawców - spółek z o.o. A. i T. -
2
1.126 zł z odsetkami tytułem odszkodowania za naruszenie zakazu dyskryminacji
przewidzianego w art. 183a
§ 5 pkt 2 k.p. Ustalił, że powódka była kolejno
zatrudniana przez pozwanych jako pracownik fizyczny a wskazywany przez nią
jako sprawca mobbingu R. K. był jej przełożonym (brygadzistą). Oboje przez kilka
miesięcy wspólnie zamieszkiwali i utrzymywali bliższe kontakty. Po wyprowadzeniu
się od powódki R. K. w pracy odnosił się do niej wulgarnie i arogancko, podobnie
jak do pozostałych pracowników. Sąd nie ustalił mobbingu i nie uznał kontaktów za
molestowanie seksualne z art. 183a
§ 6 k.p. Jednak zachowanie R. K. polegające
na odnoszeniu się do powódki w sposób wulgarny, poniżający i naruszający jej
godność, było dyskryminacją z art. 183a
§ 5 pkt 2 k.p. i za to Sąd zasądził
odszkodowanie w kwocie 1.126 zł, natomiast żądanie odszkodowania za mobbing
oddalił.
Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z 28 kwietnia 2009 r. odrzucił apelację powódki na
podstawie art. 1302
§ 3 k.p.c. (w związku z art. 373 k.p.c.) wobec nieopłacenia jej
opłatą podstawową przez fachowego pełnomocnika i w uwzględnieniu apelacji
pozwanego pracodawcy spółki z o.o. A. zmienił wyrok pierwszej instancji w całości i
oddalił powództwo orzekając również o kosztach. Powódka nie została zwolniona
od opłaty od apelacji. Wprawdzie złożony w pozwie (wraz z wnioskiem o
ustanowienie pełnomocnika z urzędu) wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych
nie został rozpoznany, to jednak przed Sądem pierwszej instancji wniosek ten był
bezprzedmiotowy, gdyż nie musiała na tym etapie uiszczać żadnych kosztów.
Obowiązek ten powstał dopiero z wniesieniem apelacji, a skoro fachowy
pełnomocnik nie opłacił jej opłatą podstawową 30 zł, to apelację należało odrzucić
(art. 1302
§ 3 k.p.c.). W apelacji nie zawarto też wniosku o zwolnienie od obowiązku
uiszczenia opłaty i dlatego podlegała odrzuceniu. Z kolei apelacja pozwanej została
uwzględniona, gdyż Sąd pierwszej instancji orzekł o odszkodowaniu za
dyskryminację (art. 183a
§ 5 pkt 2 k.p.) z naruszeniem art. 321 § 1 k.p.c. Wyszedł
bowiem ponad żądanie pozwu. Powódka w pozwie zgłosiła żądanie zasądzenia
10.000 zł jako „odszkodowanie za pogorszenie stanu zdrowia" wywołanego
mobbingiem. W piśmie procesowym z 15 listopada 2007 r. wskazywała na kolejne
zachowania R. K., które określała jako mobbing, w tym na zarzut „wykorzystywania
seksualnego", a ponadto, iż jego zachowania doprowadziły do znacznego
3
uszczerbku na zdrowiu powódki. Powódka ani jej pełnomocnik nie dokonali jednak
zmiany przedmiotowej roszczenia, gdyż cały czas dochodzili zadośćuczynienia za
rozstrój zdrowia wywołany mobbingiem (zgłaszając jedynie dodatkowo zarzut
„wykorzystywania seksualnego"). W tej sytuacji Sąd pierwszej instancji nie mógł
orzec o odszkodowaniu w związku z dyskryminacją z art. 183a
§ 5 pkt 2 k.p.
Powódka takiego żądania nie sformułowała, ani wyraźnie, ani w sposób
dorozumiany. W sprawie nie miał zastosowania art. 4771
k.p.c., gdyż Sąd nie
orzekał o roszczeniu alternatywnym, lecz o roszczeniu opartym na innej podstawie
prawnej.
Zaskarżając wyrok w całości skarga kasacyjna zarzuciła naruszenie: 1) art. 1302
§
3 k.p.c. w związku z art. 100 ust. 1 i 2 w związku z art. 96 ust. 1 pkt 4 i w związku z
art. 35 ust. 1 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych;
2) art. 321 § 1 k.p.c. poprzez niewłaściwą wykładnię i zastosowanie w sprawie.
Skarga wskazała na istotne zagadnienie prawne: czy adwokat wnoszący w imieniu
strony apelację jest zobowiązany uiścić przy apelacji opłatę podstawową z art. 35
ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, gdy uprzednio strona
złożyła wniosek o zwolnienie jej od kosztów sądowych w całości i wniosek ten do
chwili wniesienia apelacji nie został rozpoznany przez Sąd? Zatem czy w takiej
sytuacji Sąd odrzuca apelację, czy wpierw winien rozpoznać wniosek powódki o
zwolnienie od kosztów sądowych? Skarga zarzuciła, że wniosek o zwolnienie
powódki od kosztów nie był bezprzedmiotowy, gdyż po zmianie z dniem 10 marca
2007 r. art. 100 ust. 2 oraz uchyleniu art. 14 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w
sprawach cywilnych Sąd może zwolnić stronę od kosztów sądowych w całości. W
takim przypadku strona nie ma obowiązku uiszczania opłaty podstawowej od
apelacji. Wniosek powódki winien być rozpoznany, tym bardziej gdy wniesiono
apelację. Pełnomocnik nie musiał ponawiać tego wniosku i do jego rozpoznania nie
miał obowiązku uiszczenia opłaty, a odrzucenie apelacji było co najmniej
przedwczesne. Niezależnie błędnie przyjęto, że Sąd pierwszej instancji naruszył
art. 321 § 1 k.p.c. Powództwo zostało ostatecznie sprecyzowane w piśmie z 15
listopada 2007 r. i powódka domagała się odszkodowania 10.000 zł za stosowany
wobec niej w różnych postaciach mobbing. Ostatecznie Sąd pierwszej instancji
potwierdził tylko jeden z zarzutów powódki i zasądził odszkodowanie na podstawie
4
art. 183a
§ 5 pkt 2 k.p., orzekł zatem w ramach przedmiotu sporu objętego
żądaniem powódki. Orzekając reformatoryjnie zaskarżony wyrok oparto na
niewłaściwej wykładni art. 321 § 1 k.p.c. Skarżąca wniosła o uchylenie wyroku i
przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zarzuty podstawy skargi są uzasadnione.
1. Pierwszy to w istocie zawarte w skardze zażalenie na odrzucenie apelacji. Jest
zasadne, gdyż nie można było odrzucić apelacji z braku opłaty podstawowej na
podstawie art. 1302
§ 3 k.p.c. w związku z art. 35 ust. 1 ustawy z 28 lipca 2008 r. o
kosztach sądowych w sprawach cywilnych (ustawa o ksc). Przysługujące
pracownikowi ustawowe zwolnienie od uiszczania kosztów sądowych nie obejmuje
opłaty od apelacji (art. 96 ust. 1 pkt 4 w związku z art. 35 ust. 1 ustawy o ksc). Z
kolei reżim obowiązującej wówczas regulacji z art. 1302
§ 3 k.p.c. wymagał
odrzucenia przez Sąd apelacji (środka odwoławczego lub środka zaskarżenia), gdy
została wniesiona przez fachowego pełnomocnika i nie została opłacona opłatą
podstawową (stała).
Skarżąca zasadnie zarzuca, że nie został rozpoznany jej wniosek o zwolnienie od
kosztów sądowych i dlatego jej apelacja nie mogła być odrzucona. Pozew z 21
września 2007 r. został wniesiony już po zmianie od 10 marca 2007 r. przepisów
ustawy o ksc i powódka mogła uzyskać w całości zwolnienie od kosztów sądowych,
czyli również od opłaty podstawowej od apelacji (art. 100 w związku z art. 35 ust. 1 i
96 ust. 1 pkt 4 tej ustawy). W pozwie powódka zawarła wniosek o ustanowienie jej
adwokata z urzędu i zwolnienie jej od kosztów sądowych. Sąd pierwszej instancji
postanowieniem z 24 września 2007 r. ustanowił jej adwokata z urzędu, natomiast
zaniechał rozstrzygnięcia w zakresie wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych.
Kwestia ta ujawniła się po wniesieniu apelacji przez powódkę, gdyż Sąd pierwszej
instancji postanowieniem z 2 stycznia 2009 r. wpierw ją odrzucił na podstawie art.
1302
§ 3 k.p.c., a po zażaleniu powódki zarzucającym, że została w całości
zwolniona od kosztów, Sąd ten postanowieniem z 21 stycznia 2009 r. uchylił swoje
postanowienie o odrzuceniu apelacji. Po takim stanowisku Sądu pierwszej instancji
apelacja została przedstawiona Sądowi Okręgowemu, który uznał, że Sąd
pierwszej instancji postąpił nieprawidłowo, gdyż apelacja powinna być opłacona.
5
Skarga zasadnie zarzuca naruszenie prawa przy odrzuceniu apelacji. Ujawniła się
bowiem kolizja między prawem strony do zwolnienia od kosztów sądowych i
odrzuceniem apelacji z braku opłaty, gdyż pozytywne rozpoznanie wniosku o
zwolnienie od kosztów sądowych eliminowałoby obowiązek zapłaty opłaty,
natomiast odmowa zwolnienia od kosztów wymagałaby wezwania do uiszczenia
opłaty przed odrzuceniem apelacji. Sąd Okręgowy w argumentacji założył swoistą
prekluzję, ograniczając aktualność wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych
tylko do postępowania przed pierwszą instancją, zakończył wszak uzasadnienie
swego stanowiska stwierdzeniem, że powódka nie została zwolniona od obowiązku
uiszczenia opłaty od apelacji (zwolnienie z art. 96 ust. 1 pkt 4 ustawy o kosztach
sądowych w sprawach cywilnych nie dotyczyło opłaty od apelacji) i w apelacji nie
zawarła wniosku o zwolnienie jej od obowiązku uiszczenia tej opłaty. Stanowisko to
pomija jednak szereg podstawowych zagadnień. Przede wszystkim to, że wniosek
powódki o zwolnienie z kosztów sądowych nie został przez Sądy w ogóle
rozpoznany, a dopóki nie jest rozpoznany to żądanie w nim zawarte jest nadal
aktualne. Sąd powinien odnieść się do wniosku strony o zwolnienie od kosztów
sądowych. Procedura nie przewiduje zażalenia na zaniechanie rozpoznania
wniosku o zwolnienie do kosztów sądowych, a jedynie zażalenie na odmowę
zwolnienia od kosztów sądowych lub cofnięcie takiego zwolnienia (art. 394 § 1 pkt 2
k.p.c.). Jeżeli co innego nie wynika z treści wniosku, to zawarte w nim żądanie
zwolnienia od kosztów sądowych nie ogranicza się tylko do pierwszej instancji.
Przeciwnie można nawet zauważyć, iż złożony w pozwie wniosek o zwolnienie od
kosztów sądowych ma silniejsze znaczenie niż taki sam wniosek składany później
w toku postępowania (art. 112 ustawy o ksc). Uprawnione jest stwierdzenie, że
wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych zgłoszony w pozwie obejmuje całe
postępowanie sądowe przed sądami pierwszej i drugiej instancji, bowiem
postępowanie jest dwuinstancyjne i konstytucyjne prawo do sądu obejmuje również
kontrolę orzeczenia pierwszej instancji.
Sąd może uwzględnić wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych w całości lub
w części, może też cofnąć udzielone zwolnienie od kosztów sądowych (art. 100,
art. 110 ustawy o ksc). Strona może złożyć kolejny wniosek o zwolnienie od
kosztów sądowych, lecz nie musi tego czynić gdy poprzedni wniosek pozostaje
6
nierozpoznany. Sąd Okręgowy stwierdził, że wniosek powódki o zwolnienie od
kosztów sądowych był bezprzedmiotowy przed Sądem pierwszej instancji, jako że
na tym etapie z mocy ustawy była zwolniona od opłat (art. 96 ust. 1 w związku z art.
35 ust. 1 ustawy o ksc). Nie oznacza to jednak, że nierozpoznany wniosek przestał
być aktualny w dalszym postępowaniu. Można by odwrócić argumentację
zaskarżonego orzeczenia i stwierdzić, że o ile wniosek był „bezprzedmiotowy"
przed pierwszą instancją, to jego rozpoznanie stało się aktualne (konieczne) w
związku z opłatą wymaganą od apelacji. Nierozpoznany wniosek o zwolnienie od
kosztów sądowych nie musiał być ponawiany w związku z rozpoczęciem
postępowania apelacyjnego. Niewłaściwe stosowanie prawa w tym momencie
ujawnia dysonans w stanowiskach Sądu Rejonowego i Sądu Okręgowego. Sąd
Rejonowy dostrzegł problem zwolnienia powódki od opłaty od apelacji, gdyż po jej
zarzucie, że była w całości zwolniona od kosztów, postanowieniem z 21 stycznia
2009 r. uchylił swoje postanowienie o odrzuceniu apelacji z braku opłaty
podstawowej. Gdyby odrzucił apelację, czyli nie uchylił swego pierwotnego
postanowienia, to zapewne po zażaleniu powódki Sąd Okręgowy rozważałby taki
sam zarzut o stosowaniu sankcji z art. 1302
§ 3 k.p.c. przy zaniechaniu rozpoznania
wcześniejszego wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych. Nie wymaga
szerszego uzasadnienia teza, że obowiązek rozpoznania przez Sąd wniosku o
zwolnienie od kosztów sądowych wyprzedza wymóg ich zapłaty. W orzecznictwie
utrwalone jest też stanowisko, że negatywne rozpoznanie wniosku czyli odmowa
zwolnienia do kosztów sądowych wymaga wezwania do uiszczenia opłaty od
środka zaskarżenia wniesionego przez fachowego pełnomocnika, czyli że
zastosowanie trybu z art. 1302
§ 3 k.p.c. bez uprzedniego wezwania w tej sytuacji
jest nieprawidłowe (por. choćby postanowienia Sądu Najwyższego z 23 stycznia
2008 r., II UZ 47/07, OSNP 2009 nr 9-10, poz. 129 i z 12 października 2007 r., I PZ
20/07, OSNP 2008 nr 21-22, poz. 320). Taka sama ocena odnosi się do
postępowania apelacyjnego. Skoro Sąd Rejonowy niewątpliwie rozważał problem
opłaty od apelacji, i pomijając czy trafnie, to ostatecznie nie wymagał uiszczenia
opłaty od apelacji. Jeżeli więc w tej samej sytuacji Sąd Okręgowy uznał przeciwnie,
że apelacja wymagała opłaty, to nie mógł jej odrzucić bez uprzedniego rozpoznania
wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych i nawet przy odmowie zwolnienia
7
winien wpierw wezwać do uiszczenia opłaty. W prawidłowym postępowaniu
wniosek o zwolnienie od kosztów sadowych powinien być rozpoznany, a skoro nie
uczynił tego Sąd pierwszej instancji, a wręcz zaniechał, gdyż brak jest
postanowienia odnoszącego się do żądania zwolnienia od kosztów sądowych, to
wniosek pozostawał nadal aktualny. Innym słowy nie można czynić stronie zarzutu,
że nie została zwolniona od opłaty od apelacji, skoro w ogóle nie została
rozpoznany jej wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych. Nawet przy
nieuwzględnieniu wniosku nie można by odrzucić apelacji bez wezwania do
uiszczenia opłaty od apelacji (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 25 stycznia
2007 r., I PZ 30/06, OSNP 2008 nr 5-6, poz. 73 i powołane w jego uzasadnieniu
orzecznictwo).
2. Drugi zarzut skargi kasacyjnej uzasadnia uchylenie zaskarżonego orzeczenia w
części zmieniającej wyrok pierwszej instancji i oddalającej powództwo. W tej części
Sąd Okręgowy orzekł reformatoryjnie jednak tylko na podstawie art. 321 § 1 k.p.c.,
co oznacza, że uwzględnienie zarzutu skargi kasacyjnej naruszenia tego przepisu
nie obejmuje kontroli materialnej orzeczenia o odszkodowaniu, lecz tylko
procesową w zakresie przyjęcia przez Sąd Okręgowy, że Sąd Rejonowy wyrokował
co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem.
Sąd Okręgowy przyjął, że skoro powódka reprezentowana przez fachowego
pełnomocnik żądała zadośćuczynienia za mobbing, to Sąd nie mógł zasądzić
odszkodowania za nierówne traktowanie w zatrudnieniu (dyskryminację).
Wnioskowanie to nie jest zasadne i nie dlatego, że powództwo przedmiot żądania
określało jako odszkodowanie a nie zadośćuczynienie (pozew, pismo pełnomocnika
powódki z 15 listopada 2007 r.). W procesie sąd rozstrzyga sprawę, a tę wyznacza
powództwo w którym ma być określone żądanie i podana podstawa faktyczna (art.
187 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c.). Sąd rozstrzyga pozytywnie lub negatywnie o żądaniu
powództwa, czyli czy dochodzony przedmiot żądania (świadczenie, ukształtowanie,
ustalenie) ma oparcie w prawie materialnym oraz w podanym i ustalonym stanie
faktycznym. Po zmianie art. 4771
k.p.c. sąd pracy nie orzeka już o roszczeniach,
które nie były objęte żądaniem pracownika, czyli bez poprzedniej odrębności
procesowej nie orzeka o tym czego powód-pracownik nie żądał. Ma więc
zastosowanie zwykła reguła z art. 321 § 1 k.p.c., która wcale jednak nie wyklucza,
8
że to czego powód dochodzi na podstawie faktycznej powództwa może uzyskać na
innej podstawie prawnej niż przezeń wskazywana. Podstawa prawna powództwa
wskazywana przez fachowego pełnomocnika powoda nie wiąże sądu. Taka