Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną lekarki zatrudnionej w szpitalu, która domagała się dodatkowego wynagrodzenia za dyżury medyczne oraz zapłaty za nieudzielone okresy odpoczynku. Spór dotyczył tego, czy dyżury medyczne w spornym okresie powinny być traktowane jak godziny nadliczbowe i wynagradzane według Kodeksu pracy, czy też wyłącznie według art. 32j ustawy o zakładach opieki zdrowotnej. SN potwierdził, że za dyżury medyczne przysługuje wynagrodzenie przewidziane w tej ustawie, a brak jest podstaw do zrównania ich z pracą w godzinach nadliczbowych. Jednocześnie wskazał, że nie ma podstaw prawnych do kumulowania niewykorzystanych okresów odpoczynku i żądania za nie ekwiwalentu pieniężnego. Możliwe byłoby jedynie dochodzenie odszkodowania lub zadośćuczynienia na zasadach ogólnych, ale powódka nie wykazała przesłanek takiej odpowiedzialności ani wysokości szkody. Skarga została oddalona, a powódka nie uzyskała dochodzonych roszczeń.
Kluczowe kwestie prawne:
·czy dyżur medyczny należy wynagradzać jak godziny nadliczbowe
·czy brak udzielenia odpoczynku dobowego i tygodniowego daje prawo do ekwiwalentu pieniężnego
·czy lekarz może dochodzić odszkodowania na podstawie art. 405 k.c. lub art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p.
·zakres zastosowania dyrektyw o czasie pracy wobec lekarzy pełniących dyżury medyczne
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 9 kwietnia 2009 r. Sąd Okręgowy w G. - Wydział IX Pracy i
Ubezpieczeń Społecznych oddalił apelację powódki E.S. od wyroku Sądu
2
Rejonowego w R. z dnia 7 stycznia 2009 r. oddalającego jej powództwo przeciwko
Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej Szpitalowi
Rejonowemu o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych i zapłatę.
W sprawie tej ustalono, że powódka była zatrudniona od dnia 1 maja 2004 r. w
Szpitalu Rejonowym w R. na stanowisku lekarza, starszego asystenta oddziału
anestezjologii i intensywnej terapii. W okresie od 1 maja 2004 r. do 30 czerwca 2006
r., mimo że obowiązująca powódkę dobowa norma czasu pracy wynosiła 7 godzin 35
minut, pozostawała ona w dyspozycji pracodawcy realizując obowiązki pracownicze, w
wymiarze i rozkładzie czasowym uniemożliwiającym jej korzystanie z prawa do
odpoczynku dobowego i tygodniowego gwarantowanego Dyrektywą Rady 93/104/WE
z dnia 23 listopada 1993 r. dotyczącą niektórych aspektów organizacji czasu pracy
(Dz.U.UE.L.93.307.18 ze zm.), aktualnie Dyrektywą Parlamentu Europejskiego i
Rady Nr 2003/88/WE z dnia 4 listopada 2003 r. dotyczącą niektórych aspektów
organizacji czasu pracy (Dz.U.UE.L.03.299.9 ze zm.). Nie zapewniono
ekwiwalentnego świadczenia w postaci równoważnych okresów wyrównawczych.
W pozwie powódka domagała się początkowo 5.543 zł tytułem różnicy w
wynagrodzeniu jakie otrzymałaby w okresie od dnia 1 maja 2004 r. do 30 czerwca
2006 r., gdyby dyżury medyczne były traktowane jako normalny czas pracy, a nie
jako dyżur medyczny oraz wynagradzane zgodne ze stawką przewidzianą za
nadgodziny w Kodeksie pracy, a nie w ustawie z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach
opieki zdrowotnej (jednolity tekst: Dz.U. z 2007 r. Nr 14, poz. 89 ze zm., zwanej dalej
jako ustawa o z.o.z.). Domagała się także zobowiązania pozwanego pracodawcy do
realizacji świadczenia polegającego na udzieleniu jej czasu wolnego w wymiarze 357
dni wolnych jako rekompensaty nieudzielonych jej we właściwym czasie
równoważnych wyrównawczych okresów przerw w pracy w zamian za pracę
świadczoną ponad normy czasu pracy we wskazanym okresie. Swoje roszczenia
powódka oparła wprost na dyrektywie Rady Nr 93/104/WE i dyrektywie Parlamentu
Europejskiego i Rady Nr 2003/88/WE. Pozwany natomiast domagał się oddalenia
powództwa i zasądzenia kosztów postępowania. Jego zdaniem, powódka
otrzymywała wynagrodzenia za dyżury medyczne wyliczone zgodnie z ustawą o
z.o.z., a roszczenie o udzielenie dni wolnych jest całkowicie bezzasadne, skoro
powódka otrzymała za czas dyżurów odpowiednie wynagrodzenie. Pismem z dnia
3
30 czerwca 2008 r. sprecyzowanym na rozprawie dnia 7 stycznia 2009 r. powódka
zmodyfikowała żądanie, domagając się zasądzenia kwoty 44.000 zł zamiast
zobowiązania pozwanego do udzielenia jej dni wolnych. Pozwany wniósł o oddalenie
zmodyfikowanego roszczenia, podtrzymując dotychczasową argumentację.
Sąd Rejonowy oddalił powództwo wskazując, że istota sporu - w przypadku
roszczenia o zapłatę tytułem wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach
sprowadzała się do oceny, czy za czas dyżuru medycznego przysługuje
wynagrodzenie przewidziane w art. 32j ustawy o z.o.z., czy w przepisach Kodeksu
pracy o wynagrodzeniu za pracę w godzinach nadliczbowych. Nadto, czy - w
przypadku roszczenia o zapłatę tytułem nieudzielenia dni wolnych - zastosowanie
mają przepisy prawa wspólnotowego (wskazane przez powódkę dyrektywy), a także
czy w oparciu o ich brzmienie zasadne jest roszczenie o udzielenie dni wolnych oraz
czy możliwe jest zasądzenie ekwiwalentu pieniężnego w miejsce żądanych dni
wolnych. Sąd pierwszej instancji stwierdził, że czas dyżuru medycznego w miejscu
pracy, wbrew treści art. 32j ust. 2 ustawy o z.o.z. w brzmieniu obowiązującym w
spornym okresie, był w całości wliczany do czasu pracy na zasadzie bezpośredniego
skutku dyrektywy (Rady Nr 93/104/WE, obecnie dyrektywy Parlamentu
Europejskiego i Rady Nr 2003/88/WE). Nie przesądzało to jednak, że czas
dyżurowania wykraczający ponad obowiązujące normy czasu pracy powinien być
wynagradzany jak praca w godzinach nadliczbowych. Wobec braku regulacji prawa
wspólnotowego co do wynagrodzenia za czas dyżuru lekarskiego, należało stosować
art. 32j ustawy o z.o.z., regulujący wszystkie istotne elementy związane z pełnieniem
pracy w ramach dyżuru lekarskiego, odrębnie w stosunku do przepisów Kodeksu
pracy dotyczących wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Sąd
Rejonowy wskazał przy tym, że ustawa o z.o.z. w brzmieniu obowiązującym w
spornym okresie nie zawierała unormowania o minimalnych okresach odpoczynku
dobowego i tygodniowego. Normy te, wprowadzone do art. 132 i art. 133 k.p. w
wyniku dostosowania przepisów o czasie pracy do postanowień Dyrektywy Nr
2003/88/WE, mają charakter ogólny i znajdują zastosowanie wprost do czasu pracy
lekarzy. Celem dyrektywy jest ustanowienie minimalnych wymagań higieny i
bezpieczeństwa pracy w odniesieniu do organizacji czasu pracy w związku między
innymi z dobowymi i tygodniowymi okresami odpoczynku. Kumulowanie
4
niewykorzystanych przez pracownika okresów odpoczynku i przyznanie ich po
dłuższym okresie pracy przeczy zaś temu celowi. Zasadą jest bowiem
wykorzystywanie przez pracownika czasu odpoczynku (dobowego i tygodniowego)
zgodnie z art. 132 k.p. i art. 133 k.p. Nierespektowanie przez pracodawcę tej zasady
tylko wtedy będzie uzasadniało udzielenie pracownikowi równoważnego okresu
odpoczynku, jeżeli odpoczynek ten będzie spełniał przypisaną mu rolę - w
odniesieniu do zasad higieny i bezpieczeństwa pracy. Roli takiej nie spełni
skumulowany okres odpoczynku po długim okresie czasu pracy. Powódka - w chwili
wniesienia pozwu - domagała się udzielenia odpoczynku równego 375 dniom pracy
po niespełna roku od dnia zakończenia pracy u pozwanego. Odnośnie do
zmodyfikowanego żądania Sąd Rejonowy podkreślił, że roszczenie o zapłatę w
miejsce nieudzielenia czasu wolnego nie ma oparcia w przepisach prawa, co
potwierdziła uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 2008 r. I PZP 11/07
(OSNP 2008 nr 17-18, poz. 247), że za czas dyżuru medycznego przysługuje
wynagrodzenie przewidziane w art. 32j ustawy o z.o.z. lekarzowi pełniącemu dyżury
medyczne w okresie do dnia 1 stycznia 2008 r. nie służy roszczenie o dodatkowe
wynagrodzenie w razie nieudzielenia przez pracodawcę odpowiednich okresów
nieprzerwanego odpoczynku (art. 132 i art. 133 k.p.) niezależnie od wynagrodzenia
wypłaconego z tytułu dyżuru; nie wyłącza to możliwości dochodzenia roszczeń o
odszkodowanie lub zadośćuczynienie na zasadach ogólnych.
Sąd Okręgowy oddalił apelację powódki w pełni podzielając stanowisko Sądu
pierwszej instancji. Powódka otrzymała za czas pełnienia dyżurów medycznych
wynagrodzenie wynikające z art. 32j o z.o.z., co jest niesporne między stronami, a
zatem jej roszczenie o dalsze wynagrodzenie za sporny okres wraz z odsetkami jest
bezzasadne. Nie ma też oparcia w przepisach prawa roszczenie o zapłatę
wynagrodzenia w miejsce nieudzielonego czasu wolnego na odpoczynek. Nie
wyłączało to możliwości dochodzenia roszczeń o odszkodowanie lub
zadośćuczynienie na zasadach ogólnych.
W skardze kasacyjnej pełnomocnik powódki zarzucił naruszenie przepisów
prawa materialnego, w szczególności; 1/ art. 113
k.p. w związku z art. 13 k.p. w
związku z art. 151 i nast. k.p., przez ich błędne niezastosowanie i przyjęcie, że za
czas dyżuru medycznego przysługuje wyłącznie wynagrodzenie przewidziane w art.
5
32j ustawy o z.o.z, bez możliwości dochodzenia wynagrodzenia za godziny
nadliczbowe, 2/ art. 405 k.c. w związku z art. 300 k.p. przez jego niewłaściwe
niezastosowanie i przyjęcie, że w razie nieudzielenia lekarzowi pełniącemu dyżury
medyczne przez pracodawcę odpowiednich okresów nieprzerwanego wypoczynku
nie służy roszczenie o wynagrodzenie z tego tytułu, 3/ art. 471 k.c. w związku z art.
300 k.p., przez jego niewłaściwe niezastosowanie i przyjęcie, że pracownik w skutek
nieudzielenia okresów wypoczynku nie doznaje szkody, „która równoważna jest w
utracie równowartości zarobku należnego pracownikowi, który ten otrzymałby gdyby
korzystał z czasu wolnego”. Jako okoliczność uzasadniającą przyjęcie skargi do
rozpoznania wskazano „szereg problemów związanych z wyżej wskazanymi
podstawami kasacyjnymi”. Zdaniem skarżącej, „skoro pełnienie dyżuru lekarskiego
zaliczone zostało do czasu pracy, nie ulega wątpliwości, że pracownik powinien
uzyskać odpowiednie, gwarantowane przez przepisy prawa, okresy czasu wolnego;
ich nieudzielenie rodzi po stronie pracodawcy odpowiedzialność odszkodowawczą
wyrażającą się wymiernymi stratami doznanymi przez pracownika, stanowiącymi
równowartość zarobku, który pracownik otrzymałby gdyby wykorzystał możliwy czas
wolny; w ostateczności, podstawę taką winny stanowić przepisy o bezpodstawnym
wzbogaceniu (art. 405 i nast. Kodeksu cywilnego w zw. Z art. 300 kodeksu pracy);
przeciwne rozwiązanie powstałego na tle nin. sprawy zagadnienia prawnego byłoby
rażąco niesprawiedliwe dla pracownika, a z drugiej strony rażąco faworyzowałoby
pracodawcę”. W ocenie skarżącej, skarga jest również oczywiście zasadna, co
wynika z faktu, że w skutek naruszenia przepisów prawa pracy, dochodzi do
wzbogacenia pracodawcy kosztem pracownika, wyrażającego się różnicą pomiędzy
dochodem należnym pracownikowi za wykonaną pracę a dochodem przez niego
otrzymanym. Stan ten jest równoznaczny z powstaniem po stronie pracownika
uszczerbku w jego majątku, który winien być kwalifikowany jako szkoda podlegająca
naprawieniu na podstawie art. 471 k.c. W ostateczności gdyby przyjąć, że po stronie
pracodawcy brak winy, albowiem opierał się on na podstawie obowiązujących
przepisów (art. 32j ustawy o z.o.z.), będziemy mieli do czynienia z bezpodstawnym
wzbogaceniem po stronie pracodawcy, co w konsekwencji również spowoduje po
jego stronie odpowiedzialność materialną pod względem zakresu tożsamą z
odpowiedzialnością opartą na zasadzie art. 471 k.c. Tymczasem stanowisko Sądu
6
zakłada wyłączenie lekarzy z ogólnej grupy pracowników i unormowanie zasad ich
wynagrodzenia za godziny nadliczbowe w sposób głęboko niekorzystny w stosunku
do ogółu pracowników. Narusza to zasadę równości w zatrudnieniu i stanowi
dyskryminację lekarzy, tym bardziej że chodzi o grupę zawodową wykonującą pracę
na rzecz najczęściej państwowych osób prawnych (art. 113
i art. 137
k.p.). Zdaniem
skarżącej, jej wynagrodzenie powinno zostać wyliczone zgodnie z ogólnymi
zasadami podanymi w Kodeksie pracy. Sama zasada wyliczenia i wielkość
należnego wynagrodzenia podana w toku postępowania nie jest sporna. Odnośnie
do wynagrodzenia z tytułu odmowy udzielenia dni wolnych od pracy za pracę w
godzinach nadliczbowych, należy się ono pracownikowi w stopniu oczywistym.
Dlatego skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i
„uwzględnienie pozwu w całości”, ewentualnie o uchylenie wyroku w całości i
przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a także zasądzenie od pozwanego
na rzecz skarżącej kosztów procesu według norm przepisanych, w tym kosztów
zastępstwa procesowego w postępowaniu wywołanym wniesieniem skargi
kasacyjnej.
W odpowiedzi na skargę pozwany domagał się jej oddalenia oraz zasądzenia
od skarżącej na jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego postępowaniu
wywołanym wniesieniem skargi kasacyjnej wg norm przepisanych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie była wykazała okoliczności, które mogłyby prowadzić do jej
uwzględnienia. Kasacyjne zarzuty naruszenia art. 113
w związku z art. 13 w
związku z art. 151 i n. Kodeksu pracy nie są uzasadnione, ponieważ w uchwale
składu siedmiu sędziów z dnia 13 marca 2008 r., I PZP 11/07 (OSNP 2008 nr 17-
18, poz. 247), Sąd Najwyższy uznał, że lekarzowi pełniącemu dyżury medyczne w
okresie od dnia 1 stycznia 2008 r. nie służy roszczenie o dodatkowe wynagrodzenie
za pracę w razie nieudzielenia przez pracodawcę odpowiednich okresów
nieprzerwanego odpoczynku. Ponadto skarżąca ogólnikowo uzasadniła kasacyjne
zarzuty dyskryminacji w zatrudnieniu oraz wynagradzaniu lekarzy za pełnione
dyżury medyczne lekarzy, ograniczając się do przytoczenia treści art. 113
i art. 137
w związku z art. 151 i n. k.p. oraz do twierdzenia o „wyłączeniu lekarzy spod
ogólnej grupy pracowników i unormowanie zasad ich wynagrodzenia za godziny
7
nadliczbowych w sposób głęboko niekorzystny w stosunku do ogółu pracowników”,
co może naruszać zasadę równości w zatrudnieniu i stanowi dyskryminację w
zatrudnieniu tej grupy zawodowej. Tymczasem takie uzasadnienie tego zakresu
zaskarżenia usuwało się spod rozeznania kasacyjnego, ponieważ skarżąca nie
wykazała, że pełnienie dyżurów medycznych jest równoznaczne z wykonywaniem
pracy w godzinach nadliczbowych, a to wykluczało sprawdzanie zarzutów o
dyskryminacji i niepełnym wynagradzaniu pracowniczym za dyżury medyczne,
które w rozumieniu skarżącej powinny być traktowane jako godziny nadliczbowe,
zważywszy ponadto, że z jurydycznej wymowy wyżej wymienionej uchwały składu
powiększonego Sądu Najwyższego wynika brak podstaw prawnych i uzasadnienia
do zrównania dyżurów medycznych z pracą w godzinach nadliczbowych. Nie ma
oparcia w prawie krajowym i europejskim (wspólnotowym) kumulowanie okresów
wypoczynku dobowego i tygodniowego w celu uzyskania ekwiwalentu pieniężnego
za ten czas (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 października 2009 r., II PK
110/09, dotychczas niepublikowany).
We wskazanej uchwale składu powiększonego Sąd Najwyższy dopuścił
możliwość dochodzenia roszczeń o odszkodowanie lub zadośćuczynienia na
zasadach ogólnych przez lekarzy świadczących pracę na dyżurach medycznych,
co jednakże wymaga wskazania adekwatnych podstaw prawnych oraz
udowodnienia przesłanek, które uzasadniałyby przypisanie pracodawcy takiej
odpowiedzialności. Niewątpliwie chybione było powołanie w tym zakresie podstawy
dochodzenia takich roszczeń z art. 405 k.c. w związku z art. 300 k.p. Przepis art.
405 k.c. o bezpodstawnym wzbogaceniu pracodawcy, wymagałby wykazania, że
pracodawca uzyskał korzyść majątkową kosztem pracownika bez podstawy
prawnej. Przepis ten nie znajduje zastosowania do dyżurów medycznych, bo
dyżury medyczne są pełnione na podstawie przepisów prawa pracy i w ramach
pracowniczych stosunków pracy lekarzy, którzy uzyskują z tego tytułu
wynagrodzenie za pełnione dyżury medyczne. Oznacza to, że art. 405 k.c nie
stanowi adekwatnej podstawy prawnej formułowania roszczeń odszkodowawczych
za pracownicze dyżury medyczne. Nie ma także uzasadnienia stanowisko
skarżącej, że „w analizowanej sytuacji dochodzi do wzbogacenia pracodawcy
kosztem pracownika, wyrażającego się różnicą pomiędzy dochodem należnym
8
pracownikowi a dochodem przez pracownika otrzymanym”. Tak postrzeganą
szkodę autor skargi kasacyjnej bezzasadnie kwalifikuje jako stan „równoznaczny z
powstaniem po stronie pracownika uszczerbku w jego majątku, który winien być
kwalifikowany jako szkoda polegająca na naprawieniu na podstawie art. 471
kodeksu cywilnego”. Tymczasem unormowanie bezpodstawnego wzbogacenia (art.
405 k.c.) stanowi bez wątpienia odrębną podstawę prawną odpowiedzialności
cywilnej od odpowiedzialności odszkodowawczej za niewykonanie lub nienależyte
wykonanie zobowiązania (art. 471 k.c.). Ten ostatni przepis (w związku z art. 300
k.p.) mógłby określać pracowniczą podstawę prawną roszczeń o odszkodowanie z
tytułu pełnienia dyżurów medycznych tylko wtedy, gdyby pracownik wykazał
wszystkie przesłanki tego typu odpowiedzialności odszkodowawczej oraz wysokość
dochodzonego roszczenia odszkodowawczego. Wykazywana na gruncie art. 471
k.c. w związku z art. 300 k.p. szkoda nie może być postrzegana jako „równoważna
utracie zarobku należnego pracownikowi który ten otrzymałby gdyby korzystał z
czasu wolnego” i w szczególności nie może być wyliczona jak wynagrodzenie za
pracę (w godzinach nadliczbowych), ale wymagałaby co najmniej wykazania, że
podczas nieudzielonych mu przez pracodawcę odpowiednich okresów
nieprzerwanego odpoczynku pracownik (lekarz) wykonywałby inne odpłatne usługi,
z których uzyskany realnie dochód przewyższałby wypłacone wynagrodzenie za
dyżury medyczne, do których pełnienia lekarz został zobowiązany z naruszeniem
przepisów o pracowniczym odpoczynku.
Mając zatem na uwadze, że skarżąca nie wykazała i nie udowodniła zasadności
roszczeń odszkodowawczych na podstawie wskazanych w skardze przepisów
prawa cywilnego, Sąd Najwyższy oddalił niemającą usprawiedliwionych podstaw
skargę kasacyjną w zgodzie z art. 39814
k.p.c., nie obciążając skarżącej kosztami
postępowania kasacyjnego (art. 102 k.p.c.).