Sprawa dotyczyła roszczenia pracownicy o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych. Powódka była zatrudniona jako menadżer zawodu w hipermarkecie, początkowo na czas określony, później na czas nieokreślony. Sąd Rejonowy wydał wyrok wstępny, uznając roszczenie co do zasady, ponieważ ustalił, że zakres obowiązków powódki był tak szeroki, iż wymagał pracy ponad normy czasu pracy. Sąd Okręgowy oddalił apelację pracodawcy, podkreślając, że zadaniowy system czasu pracy nie wyłącza prawa do nadgodzin, jeśli zadania zostały wyznaczone w sposób obiektywnie niewykonalny w normach z art. 129 k.p. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną pozwanego. Wskazał, że choć wątpliwa była zasadność wydania wyroku wstępnego w takiej sprawie, to zarzuty skargi dotyczą w istocie kwestii, które będą musiały zostać rozstrzygnięte dopiero przy ustalaniu wysokości należnego wynagrodzenia. Ponieważ skarga nie zawierała skutecznego zarzutu naruszenia art. 318 § 1 k.p.c., nie było podstaw do uchylenia wyroku. Ostatecznie utrzymano w mocy rozstrzygnięcie korzystne dla pracownicy co do zasady odpowiedzialności pracodawcy.
Kluczowe kwestie prawne:
·prawo do wynagrodzenia za godziny nadliczbowe przy zadaniowym czasie pracy
·możliwość łączenia zadaniowego czasu pracy z systemem równoważnym
·zakres obowiązków kierownika a wyłączenie z art. 1514 k.p.
·dopuszczalność wydania wyroku wstępnego w sprawie o nadgodziny
·ciężar dowodu w zakresie wykazania pracy ponad normy czasu pracy
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Uzasadnienie
Pozwem z 15 października 2007 roku powódka E. D. wniosła o zasądzenie
od pozwanego C. i S. 43 734,00 zł wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach w
2
okresie od 22 lutego 2005 r. do 17 listopada 2007 r. Na rozprawie 21 października
2008 r. pozwany wniósł o wydanie wyroku wstępnego. Powódka przyłączyła się do
wniosku. Wyrokiem wstępnym z 3 listopada 2008 r. Sąd Rejonowy w P. uznał
roszczenie E. D. przeciwko C. sp. z o.o. w W. o nadgodziny za uzasadnione co do
zasady.
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny. Powódka do 22 lutego
2005 r. była pracownikiem A. Polska sp. z o.o. a od 23 lutego 2005 r. stała się
pracownikiem C. i S. (art. 231
k.p.). 31 marca 2005 r. rozwiązano stosunek pracy
za porozumieniem stron. 1 kwietnia 2005 r. zawarto umowę o pracę czas określony
(do 28 lutego 2013 r.), zgodnie z którą powódka została zatrudniona jako
menadżer zawodu w dziale rozrywka, w pełnym wymiarze czasu pracy. Zgodnie z
§ 5 umowy powódce przyznano prawo do dodatku za pracę w nadgodzinach. 14
czerwca 2005 r. pozwana spółka poinformowała powódkę o obowiązujących
normach czasu pracy – 8 godzin na dobę, przeciętnie 40 godzin w tygodniu w 3
miesięcznym okresie rozliczeniowym. 1 listopada 2005 r. umowę przekształcono
na umowę na czas nieokreślony. Zgodnie z § 15 ust. 1 pkt b regulaminu pracy
obowiązującego u pozwanego czas pracy pracowników zatrudnionych m. in. ma
stanowisku menadżera zawodu określony był wymiarem ich zadań. Zgodnie z § 16
ust. 3 regulaminu pracownicy zatrudnieni na stanowiskach objętych zadaniowym
czasem pracy zobowiązani byli do potwierdzenia swojej obecności w pracy
poprzez odbicie karty czasu pracy w chwili przybycia do pracy. W hipermarkecie w
P. pracownicy objęci zadaniowym czasem pracy nie korzystali z kart czasu pracy.
Powódka oprócz działu rozrywka odpowiedzialna była także za działy kultura, auto
i majsterkowanie. Jako menadżer zawodu powódka podlegała bezpośrednio
dyrektorowi marketu. Powódka świadczyła pracę w godzinach nadliczbowych.
Świadczyła pracę od godziny 6-7 do godziny 18-19. Przygotowywała zamówienia
towarów dla podległych sobie trzech działów. Dbała o ekspozycję towarów,
zarządzała podległymi sobie pracownikami, układała grafiki pracy, rozliczała czas
pracy podległych sobie pracowników, wykładała towary. Na każdym z działów
podległych powódce zatrudniony był lider (pracownik podległy powódce
pomagający jej w zarządzaniu pracą działu). Liderzy mogli w przypadku
nieobecności powódki przejąć część jej obowiązków. Część obowiązków
3
przejmował inny menadżer zawodu. Na działach podległych powódce brakowało
pracowników. Wolnymi dniami powódki były niedziele i czwartki. Powódka
świadczyła jednak prace w dni wolne. W zamian za pracę w dzień wolny powódka
nie odbierała dnia wolnego. Sąd uznał, że skoro A. S. przy znacznie mniejszym
zakresie obowiązków od powódki pracowała w nadgodzinach, to powódka mając
dużo szerszy zakres obowiązków, tym bardziej musiała pracować w nadgodzinach.
Za niewiarygodny uznano dowód w postaci list obecności powódki. Mało
wiarygodne jest, aby od marca 2005 r. do listopada 2006 r. jedynie w kwietniu 2006
r. zaistniały nadgodziny w liczbie 8 godzin (8 kolejnych dni po jednej godzinie).
Takiej listy nie można uznać za prawdziwą. Nie uwzględnia ona specyfiki pracy w
handlu wielkopowierzchniowym. Potwierdza to twierdzenie powódki, że listy były
sporządzane zbiorczo za cały miesiąc na jego koniec według określonych założeń.
Sąd Rejonowy uznał więc, że doszło do naruszenia norm Kodeksu pracy
regulujących czas pracy powódki. Wprawdzie była ona zatrudniona na stanowisku
kierowniczym objętym zadaniowym czasem pracy, jednak zgodnie z art. 140 zd. 2
k.p. pracodawca po porozumieniu z pracownikiem ustala czas niezbędny do
wykonania powierzonych zadań, uwzględniając wymiar czasu pracy wynikający z
norm określonych w art. 129 k.p. Obowiązki nałożone na powódkę jako menadżera
zawodu nadzorującego trzy działy wymagały pracy w rozmiarze przekraczającym
normy czasu prac i powódka taką pracę wykonywała. Dlatego Sąd Rejonowy
uznał, że roszczenie powódki jest uzasadnione co do zasady (art. 318 § 1 k.p.c.).
Kwestia wysokości należnych powódce kwot będzie przedmiotem wyroku
końcowego.
Pozwany powyższy wyrok w całości zaskarżył apelacją, w której zarzucił
naruszenie przepisu prawa procesowego tj. 233 k.p.c. i 316 k.p.c. poprzez: 1) brak
wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego i
całkowicie dowolne ustalenie, że do powódki miał zastosowanie § 16 pkt 3
regulaminu pracy podczas, gdy w rzeczywistości miał zastosowanie tylko pkt 1 i 2
tego paragrafu. W konsekwencji zarzucono wadliwe wnioskowanie sądu co do
rzekomej pracy w godzinach nadliczbowych tj. bez wyprowadzenia należytych
wniosków z treści obowiązującego u pracodawcy prawa wewnętrznego (§ 16 pkt 1
i 2 regulaminu pracy) i złożonych do akt sprawy dokumentów w postaci ewidencji
4
dni roboczych (tzw. list obecności); 2) brak wszechstronnego rozważenia materiału
dowodowego i wadliwe wnioskowanie polegające na całkowitym pominięciu przy
ocenie stanu faktycznego i prawnego sprawy, § 6 pkt p regulaminu i dokonywanie
ustaleń wbrew domniemaniu faktycznemu i prawnemu wynikającemu z tego
przepisu regulaminu; 3) wadliwą ocenę zeznań świadków polegającą na uznaniu,
że zeznania te potwierdzają tezy dowodowe powódki podczas, gdy takiego
wniosku nie da się wyprowadzić z tych zeznań. Ponadto nie mogą one udowadniać
tez powódki, skoro powódka tezy dowodowej nawet nie zakreśliła,
Zarzucono naruszenie przepisu prawa procesowego mającego istotny wpływ na
wydane w sprawie rozstrzygnięcie tj. art. 253 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. i art. 233 § 1
k.p.c. poprzez dowolne i niepoparte materiałem dowodowym sprawy przyjęcie, że
dane ujawnione w dokumentach prywatnych tj. listach obecności powódki
pozostają niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, pomimo braku pochodzącego
od powódki przeciwdowodu w tym zakresie.
Zarzucono naruszenie przepisu prawa procesowego tj. art. 318 k.p.c. poprzez
niewyjaśnienie zasady odpowiedzialności pozwanego za rzekomą pracę powódki
w godzinach ponadwymiarowych, a w szczególności brak ustalenia, czy
wynagrodzenie to wynika z tytułu przekroczenia normy dobowej czy
średniotygodniowej i uzględnienie powództwa mimo braku jego sprecyzowania,
uniemożliwiającego jakąkolwiek kontrolę merytoryczną sądu.
Zarzucono również naruszenie prawa materialnego, tj. art. 140 k.p. w zw. z art.
1514
§ 1 k.p. i art. 1511
k.p. poprzez uznanie, że powódce, jako osobie kierującej
wyodrębnionymi komórkami organizacyjnymi zakładu pracy nadzorującej czas
pracy podległych jej pracowników, przysługuje prawo do wynagrodzenia za pracę
w godzinach nadliczbowych, mimo że nie dokonano jakichkolwiek ustaleń
faktycznych, co do tego czy: 1) powódka w sposób właściwy organizowała czas
pracy podległych jej działów, 2) przy właściwej organizacji czasu pracy powódki i
podległych jej pracowników pracy istniała obiektywna konieczność korzystania z
dodatkowych godzin pracy przez powódkę i czy było to wynikiem ilości zadań: 3)
pracodawca miał świadomość, że powódka, jako osoba wykonująca pracę w
systemie zadaniowego czasu pracy, nie jest w stanie wykonać powierzonych jej
zadań bez przekroczenia norm czasu pracy, czy też świadczenie przez powódkę
5
pracy ponad normy czasu pracy nie było pracodawcy wiadomym. Wskazując na
powyższe, wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa
oraz orzeczenie o kosztach według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy w P. apelację oddalił. Sąd stwierdził, że powódka świadczyła
pracę w nadgodzinach, w konsekwencji uznał jej roszczenia za uzasadnione co do
zasady. Wyrok wstępny powinien dotyczyć samej zasady odpowiedzialności, którą
należy rozumieć jako istnienie stosunku prejudycjalnego, warunkującego istnienie
dochodzonego roszczenia (wyrok Sądu Najwyższego z 17 października 2000 r., I
CKN 305/00, niepubl.). Wydanie wyroku wstępnego może nastąpić, gdy
przedmiotem sporu jest świadczenie pieniężne. W powództwach tych występują
dwa zagadnienia: „zasada” i „wysokość”. Rozstrzygnięcie co do zasady jest
przesłanką rozstrzygnięcia o wysokości roszczenia. W opinii Sądu Okręgowego,
Sąd Rejonowy ograniczył zakres swojego rozstrzygnięcia do samej zasady tj. do
zbadania czy w rozpoznawanej sprawie doszło do przekroczenia przez powódkę
norm czasu pracy. Sąd Rejonowy prawidłowo pominął ocenę, w jakim rozmiarze jej
roszczenia z tego tytułu są uzasadnione. Podobnie za zbędne uznano, czy
wynagrodzenie za godziny nadliczbowe miałoby być należne z tytułu przekroczenia
normy dobowej czy średniotygodniowej.
Zgodnie z prawidłowymi ustaleniami Sądu Rejonowego powódka zatrudniona była
jako menadżer zawodu w ramach zadaniowego systemu czasu pracy (art. 140
k.p.). Nie ma podstaw od uznania powódki za „kierownika wyodrębnionych komórek
organizacyjnych" (art. 1514
k.p.). Przepis ten nie obejmuje tych pracowników,
których obowiązki nie ograniczają się do organizowania kontroli i nadzorowania
czynności pracowników w podległej komórki, lecz polegają na wykonywaniu pracy
na równi z nimi (wyroki Sądu Najwyższego z 13 stycznia 2005r., II PK 114/04,
OSNP 2005, nr 16, poz. 245, z 17 listopada 1981 r., I PR 92/81, OSNC 1982, nr 5-
6, poz. 82). Praca powódki w dużej mierze sprowadzała się do wykonywania pracy
na równi z podległymi pracownikami.
Warunkiem prawidłowego stosowania zadaniowego systemu czasu pracy jest
odpowiednie określenie zadań do wykonania. Wymiar wyznaczonych zadań
powinien być ustalony w taki sposób, aby pracownicy obiektywnie mogli je wykonać
w ramach norm czasu pracy określonych w art. 129 k.p., czyli 8 godzin na dobę i
6
przeciętnie 40 godzin tygodniowo w ramach przeciętnie 5-dniowego tygodnia
pracy. Pracodawca powinien móc wykazać, że powierzał pracownikowi zadania
możliwe do wykonania w czasie pracy wynikającym z norm określonych w art. 129
k.p. (wyrok Sądu Najwyższego z 15 marca 2006 r., II PK 165/05, OSNP 2007, nr 5-
6, poz. 69). W razie wyznaczenia zadań niemożliwych do spełnienia w normalnym
czasie pracy narusza się przepisy o czasie pracy. W konsekwencji pracownik
nabywa prawo m.in. do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych.
Nazwanie czasu pracy zadaniowym nie wyłącza bowiem stosowania przepisów o
wynagrodzeniu za pracę w godzinach nadliczbowych (wyrok Sądu Najwyższego z
4 sierpnia 1999 r., I PKN 181/99, OSNAPiUS 2000, nr 22, poz. 810). W apelacji
stwierdzenie Sądu Rejonowego o nałożeniu na powódkę obowiązków w rozmiarze
wymagającym świadczenia pracy w rozmiarze przekraczający normy czasu pracy
nie zostało skutecznie podważone.
Sąd Okręgowy nie zgadza się z poglądem, że o nabyciu prawa do wynagrodzenia
za pracę w godzinach nadliczbowych decydujące znaczenie ma każdorazowe
uzyskanie pisemnej zgody przełożonego na świadczenie takiej pracy lub
świadczenie pracy na pisemne polecenie przełożonego. Zlecanie pracownikowi
zadań, których wykonanie w normalnym czasie pracy jest niemożliwe, należy
uznać za równoznaczne z poleceniem świadczenia pracy w czasie
przekraczającym normy czasu pracy (wyrok Sądu Najwyższego z 10 września
1998 r., I PKN 301/98, OSNAPiUS 1999, nr 19, poz. 608), co miało miejsce z
niniejszej sprawie.
Sąd Rejonowy trafnie przeprowadził analizę rozwiązań organizacyjnych
funkcjonujących u pozwanego pracodawcy i ustalił, że w założeniu rodziły one
konieczność wykonywania przez powódkę pracy z przekroczeniem norm czasu
pracy. Sąd opierał się nie tylko na zeznaniach świadków przesłuchanych na
wniosek powódki, ale też na zeznaniach A. S. – świadka zgłoszonego przez
pozwanego.
Sąd Rejonowy przyjął za udowodnione świadczenie przez powódkę pracy w 5-
dniowym tygodniu pracy w godzinach od 6 -7 do18-19. Takie ustalenie godzin
pracy stwarzają pewną swobodę przy ustaleniu dobowej normy czasu pracy, która
może się mieścić w przedziale od 11 do 13 godzin (jeśli przyjąć jej początek na
7
godzinę 6, a koniec na godzinę 19, będzie to 13 godzin, z kolei przy rozpoczynaniu
pracy o 7 i kończeniu o 18 - 11 godzin). Nawet wariant najmniej korzystnym dla
powódki, przy uznaniu dobowego wymiaru czasu pracy na poziomie 11 godzin, nie
podważa tezy o przekraczaniu norm czasu pracy określonych w art. 129 k.p.
Sąd I instancji porównując zakresy zadań (obowiązków) powódki i jej następczyni
w dziale rozrywka – A. S., trafnie stwierdził, że skoro ta ostatnia obciążona
obowiązkami pracowniczymi w stopniu nieporównywalnie mniejszym od powódki
przyznała fakt pracy w godzinach nadliczbowych, to tym bardziej pracę taką
musiała wykonywać powódka. W okresie objętym sporem powódka oprócz
kierowania działem rozrywka, zajmowała się też działami kultura, auto i
majsterkowanie. W przeciwieństwie do powódki A. S. nie podlegała już
bezpośrednio dyrektorowi marketu. Między dyrektorem, a menadżerami utworzony
został dodatkowy szczebel w hierarchii służbowej (senior menadżer), który przejął
część obowiązków menadżerów.
Sąd Rejonowy trafnie nie uznał za miarodajny dowód w sprawie list obecności,
które w okresie od marca 2005 r. do listopada 2006 r. potwierdziły fakt pracy w
godzinach nadliczbowych jedynie w rozmiarze 8 godzin w miesiącu kwietniu 2008
r. Praktycznie całkowity brak nadgodzin jest sprzeczny ze specyfiką pracy w
handlu, gdzie występują zwolnienie lekarskie i związane z tym zastępstwa,
inwentaryzacje, akcje promocyjne i okresy wzmożonego zainteresowania klientów.
Nie jest oczywiste, że dla realizacji dodatkowych zadań z tym związanych powódka
otrzymywała do pomocy pracowników tymczasowych w niezbędnej ilości
odpowiadającej zgłoszonemu zapotrzebowaniu. Jak bowiem zeznała powódka
ilość zatrudnianych pracowników zawsze była mniejsza od sygnalizowanych przez
nią potrzeb. Z tych względów apelację oddalono (art. 385 k.p.c.)
Wyrok Sądu Okręgowego skargą kasacyjną, z powołaniem się na art. 367 §
1 k.p.c., zaskarżył w całości pozwany.
Skargę oparto na naruszeniu przepisów prawa procesowego, mające istotny wpływ
na treść zaskarżonego wyroku tj. art. 316 § 1 w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., art. 382
k.p.c. w zw. z art. 385 k.p.c. oraz art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.
poprzez niepoczynienie jakichkolwiek ustaleń faktycznych zmierzających do
wyjaśnienia: 1) jaka była dobowa norma czasu pracy powódki; 2) czy roszczenie
8
powódki o wypłatę wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych jest
usprawiedliwione co do zasady w związku z wykazaniem przekroczenia normy
średniotygodniowej czy dobowej; 3) czy ilość zadań jakie zostały nałożone na
powódkę uniemożliwiały powódce ich wykonanie bez przekraczania norm czasu
pracy w przyjętym 3-miesięcznym okresie rozliczeniowym; 4) czy pracodawca miał
świadomość stałego przekraczania przez powódkę norm czasu pracy w przyjętych
okresach rozliczeniowych, mimo naruszenia prowadzenia przez powódkę
określonych w regulaminie pracy dla kadry kierowniczej odpowiedniej ewidencji
czasu pracy i mimo braku jej wniosków, co do udzielenia jej zgody na pracę w
godzinach nadliczbowych; 5) czy powódka była inspirowana do fałszowania
prowadzonej przez siebie ewidencji czasu pracy, czy też czyniła tak z własnej
inicjatywy, bez zagrożenia dla utrzymania stanowiska pracy; 6) czy powódka w
ramach powierzonych jej zadań wykonywała pracę na równi z podległymi jej
pracownikami. Czy praca fizyczna stanowiła podstawowy zakres jej zadań, czy też
w przeważającym stopniu zajmowała się nadzorem podległych jej komórek
organizacyjnych.
W skardze zarzucono naruszenie przepisów prawa procesowego mające istotny
wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 231 k.p.c. poprzez przyjęcie domniemania
faktycznego nieprawdziwości dokumentów pochodzących od powódki w postaci
wypełnionych i podpisanych list jej obecności w pracy, tym samym naruszenie
przepisu prawa materialnego tj. art. 6 k.c. poprzez zwolnienie a priori, powódki z
obowiązku dowodzenia, że świadczyła pracę w godzinach nadliczbowych.
Zarzucono również rażące naruszenie przepisów prawa procesowego mające
istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia tj. art. 382 k.p.c., art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z
art. 391 § 1 k.p.c., art. 299 k.p.c., poprzez oparcie rozstrzygnięcia na uznanych za
wiarygodne zeznaniach powódki, mimo że dowód taki nie został przeprowadzony.
Skargę kasaycjną oparto również na rażącym naruszeniu prawa materialnego: 1)
art. 151 § 1 k.p. w zw. z art. 135 § 1 i 2 k.p. i art. 140 k.p. poprzez wadliwe uznanie,
że pracą w godzinach nadliczbowych jest pracą powyżej 8 godzin na dobę,
podczas gdy jest to praca ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy; 2)
art. 1514
§ 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie przy ocenie charakteru pracy
9
powódki, mimo że jako kierownik trzech działów w hipermarkecie pełniła ona
funkcję kierownika wyodrębnionej komórki organizacyjnej.
Skarżacy wniósł o: 1) uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i poprzedzającego
go wyroku wstępnego Sądu Rejonowego z 3 listopada 2008 r. i przekazanie
Sądowi Rejonowemu sprawy do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia; 2)
zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów wywołanych wniesieniem
skargi, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu przed Sądem
Najwyższym, według norm przepisanych.
Za przyjęciem skargi kasacyjnej do rozpoznania przemawiać ma
wystąpienie w sprawie istotnego zagadnienia prawnego w rozumieniu art. 3989
§ 1
pkt 1 k.p.c. Ponadto w zakresie zarzucanego rażącego naruszenia przepisów
prawa procesowego mającego istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia tj. art. 382
k.p.c., art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., art. 299 k.p.c., poprzez oparcie
rozstrzygnięcia na uznanych za wiarygodne zeznaniach powódki, mimo że dowód
taki nie został przeprowadzony, skarga jest oczywiście uzasadniona.
W opinii skarżącego powódka była zatrudniona w systemie równoważnego
czasu pracy z przedłużoną normą dobową z przyjętym trzymiesięcznym okresem
rozliczeniowym (art. 135 § 1 k.p.). Ponadto zgodnie z art. 140 k.p. świadczyła ona
pracę w ramach zadaniowego czasu pracy, pozostając jednocześnie kierownikiem
wyodrębnionych komórek organizacyjnych. Sąd Okręgowy, z powołaniem się na w
wyroki Sądu Najwyższego z 15 marca 2006 r. II PK 165/2005, OSNP 2007/5-6
poz. 69 i z 25 sierpnia 2004 r., I PK 707/2003, niepubl.) uznał, że na pozwanej
ciążył obowiązek wykazania, iż powódka była w stanie wywiązać się z nałożonych
na nią zadań bez konieczności stałego przekraczania norm czasu pracy.
Przedmiotem oceny Sądu Najwyższego w przywołanych orzeczeniach były jednak
stany faktyczne, w których pracownik świadczył pracę w ramach systemu
podstawowego określonego w art. 129 k.p. Powstaje pytanie, czy podobne
wymagania w zakresie dowodzenia możliwości wywiązania się przez pracownika z
zadań na niego nałożonych, należy stosować, gdy pracownik świadczy pracę w
systemie równoważnego czasu pracy, w trzymiesięcznym okresie rozliczeniowym.
Ponadto należy ustalić, czy dopuszczalne jest wprowadzenie takiego mieszanego
systemu czasu pracy. W opinii skarżącego zbieg powołanych systemów jest
10
dopuszczalny i prowadzi do wniosku, że stosowanie systemu z art. 135 § 1 k.p. w
zw. z art. 140 k.p. odnosi się nie do dobowego wymiaru zadań nałożonego na
pracownika, lecz do globalnej sumy tych zadań w przyjętym (in concreto 3
miesięcznym) okresie rozliczeniowym. W konsekwencji przyjąć należy, że w razie
stosowania systemu zadaniowego czasu pracy (art. 140 k.p.) pracodawca
powinien wykazać, że powierzał pracownikowi zadania możliwe do wykonania w
czasie pracy wynikającym z normy określonej w art. 135 k.p. tj. w sposób nie
wymagający stałego przekraczania norm średniotygodniowych w przyjętych
okresach rozliczeniowych. W odniesieniu do pracowników zarządzających
wyodrębnionymi komórkami organizacyjnymi w zakładzie pracy pracodawcy,
pracodawca nie będzie miał praktycznej możliwości przeprowadzenia stosownego
dowodu. Musiałby wykazywać, że pracownik był w stanie wywiązywać się z
nałożonych na niego zadań w przyjętym okresie rozliczeniowym, co wiązałoby się
z koniecznością stałego obserwowania pracy jego i podległych mu pracowników.
Dlatego od pracownika pełniącego funkcje kierownicze należy oczekiwać, że
będzie on w stanie organizować czas na wykonanie powierzonych mu zadań.
Pracownik pełniący funkcje kierownicze tylko wówczas będzie zwolniony z
obowiązku dowodzenia, że nie był w stanie wywiązać się z nałożonych na niego
zadań bez konieczności stałego przekraczania norm określonych w art. 135 § 1 i 2
k.p., jeżeli wykaże brak istnienia porozumienia spełniającego wymogi art. 140 k.p.
odnośnie części lub całości zadań lub też wykaże, że informował pracodawcę o
problemach z funkcjonowaniem komórki organizacyjnej i niemożnością wywiązania
się z zadań bez naruszenia norm z art.135 k.p.
W kwestii oczywistej zasadności skargi kasacyjnej podkreślono, że z treści
uzasadnienia wstępnego wyroku Sądu Rejonowego oraz uzasadnienia wyroku
Sądu Okręgowego wynika, iż o zasadności powództwa zadecydowały przede
wszystkim zeznania samej powódki, w których opisała ona świadczenie pracy w
godzinach nadliczbowych. W istocie powódka nie złożyła w sprawie jakichkolwiek
wyjaśnień. Okoliczności faktyczne, które miałyby zostać udowodnione powyższymi
„zeznaniami" wskazane zostały w ramach informacyjnego przesłuchania powódki
przeprowadzonego zgodnie z art. 212 k.p.c. Nie zostały one dowodowo przez
powódkę potwierdzone. Treść wypowiedzi strony w ramach wyjaśnień
11
informacyjnych w ogóle pozbawiona jest waloru dowodowego i nie może stanowić
podstawy dokonywania jakichkolwiek ustaleń, w przeciwieństwie do zeznań strony
przeprowadzonego zgodnie z art. 299 k.p.c., art. 304 k.p.c. Sąd I instancji opierając
swoje rozstrzygnięcie na treści wyjaśnień informacyjnych, w sposób rażący
naruszył art. 233 § 1 k.c. Oparł rozstrzygnięcie na okolicznościach nie będących
dowodami. Sąd II instancji podzielając trafność tych ustaleń, uznając je za własne,
w sposób rażący naruszył art. 382 k.p.c. Dopuścił się w ten sposób również
rażącego naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Waga
powyższego uchybienia procesowego i jego wpływ na treść zaskarżonego
rozstrzygnięcia nie może budzić wątpliwości, skoro „zeznania" powódki uznano w
całości za wiarygodne, dokonując przede wszystkim na ich podstawie ustaleń
faktycznych w sprawie.
W skardze podkreślono, że uznanie roszczeń powódki opierały się na
założeniu, że skoro powódka świadczyła pracę w godzinach od 6-7 do 18-19, to
przysługuje jej prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych.
Przytoczona przez Sąd Rejonowy podstawa faktyczna rozstrzygnięcia,
zaakceptowana w zaskarżonym wyroku, składała się z kilku zdań
uniemożliwiających dokonanie kontroli instancyjnej prawidłowości rozumowania
Sądu I instancji. Nie przytoczono także podstawy prawnej rozstrzygnięcia,
stwierdzając jedynie, że doszło do naruszenia norm Kodeksu pracy regulujących
czas pracy powódki. Takie wadliwe rozumienie treści art. 151 § 1 k.p. stanowiło
następstwo naruszeń przez Sąd Rejonowy i Sąd Okręgowy przepisów prawa
procesowego.
Zgodnie z § 15 regulaminu pracy, dla osób zajmujących stanowiska m. in.
kierownika działu wprowadzono stosownie do art. 135 k.p. system równoważnego
czasu pracy, gdzie przewidziano możliwość przedłużenia dobowego wymiaru
czasu pracy, nie więcej jednak niż do 12 godzin, w okresie rozliczeniowym
nieprzekraczającym 3 miesięcy. Już to czyni bezzasadnym przyjęte przez Sądy
założenie, że skoro powódka pracowała ponad 8 godzin dziennie, to przysługuje jej
prawo do wynagrodzenia za pracę świadczoną w godzinach nadliczbowych.
Należało ustalić, czego Sądy nie zrobiły, czy powódka przekroczyła normę dobową,
czy średniotygodniową. Aby uznać, że pracownikowi zatrudnionemu w systemie
12
równoważnego czasu pracy przysługuje prawo do wynagrodzenia za pracę
świadczoną ponad normy czasu pracy, konieczne jest ustalenie, czy przedłużony
dobowy czas pracy był równoważony krótszym dobowym wymiarem czasu pracy w
niektórych dniach lub dniami wolnymi od pracy. Sądy obu instancji nie poczyniły w
tym zakresie jakichkolwiek ustaleń.
Praca świadczona przez powódkę była określania przez art. 140 k.p. zakresem
powierzonych jej do wykonania zadań. Sądy nie ustaliły, aby wymiar zadań
nałożonych na powódkę uniemożliwiał jej ich wykonanie bez stałego przekraczania
norm czasu pracy. Sądu nie dostrzegły również istotnego zagadnienia prawnego, tj.
możliwości łączenia systemu równoważnego czasu pracy z pracą w systemie
zadaniowym. Jego rozstrzygnięcie ma zasadniczy wpływ na wynik sprawy.
Równoległe stosowania systemu zadaniowego i równoważnego odnosić się będzie
nie do dobowego wymiaru zadań nałożonego na pracownika, lecz do globalnej
sumy tych zadań w przyjętym (in concreto 3-miesięcznym) okresie rozliczeniowym.
W razie stosowania zadaniowego systemu czasu pracy (art. 140 k.p.) pracodawca
powinien wykazać, że powierzał pracownikowi zadania możliwe do wykonania w
czasie pracy wynikającym z normy określonej w art. 135 k.p. tj. niewymagającego
stałego przekraczania norm średniotygodniowych w przyjętych okresach
rozliczeniowych. Pracownik pełniący funkcje kierownicze tylko wówczas będzie
zwolniony z obowiązku dowodzenia, iż nie był w stanie wywiązać się z nałożonych
na niego zadań bez konieczności stałego przekraczania norm określonych w art.
135 § 1 i 2 k.p., jeżeli wykaże brak istnienia porozumienia spełniającego wymogi
art. 140 k.p. odnośnie części lub całości zadań lub też wykaże, iż informował
pracodawcę o problemach z funkcjonowaniem komórki organizacyjnej i
niemożnością wywiązania się z zadań bez naruszenia norm z art. 135 k.p.
Warunkiem przyjęcia choćby dorozumianej zgody pracodawcy na pracę w
godzinach nadliczbowych jest świadomość pracodawcy, że pracownik wykonuje
taką pracę (wyrok Sądu Najwyższego z 26 maja 2000 r., II PKN 667/99,
OSNAPiUS 2001, nr 22, poz. 662). Sądy tego nie badały a przytoczona podstawa
faktyczna rozstrzygnięcia nie zawiera jakichkolwiek rozważań w tym przedmiocie.
W tym zakresie zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli instancyjnej.
13
Pozwany wprowadził do regulaminu pracy § 6 lit. p wymagający każdorazowo od
pracowników pełniących funkcje kierownicze uzyskania zgody pracodawcy na
świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych. Powódka jak i inni przesłuchani w
sprawie świadkowie nie zeznali, że to postanowienia miało charakter pozorny lub
też, że byli inspirowana do jego obchodzenia. Z drugiej zaś strony powódka – mimo
twierdzenia o świadczeniu pracy ponad obowiązujące normy – nie występowała do
pracodawcy o zgodę na świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych.
Sąd I instancji skonstruował domniemanie faktyczne, z którego wynika, że każda
ewidencja czasu pracy w sieciach sklepów wielkopowierzchniowych, która nie
będzie potwierdzać nadgodzin będzie niewiarygodna, jako sprzeczna ze „specyfiką
pracy w handlu". Stworzenie tego rodzaju domniemania faktycznego,
zwalniającego powódkę z obowiązku udowodnienia wywodzonych tez o
nieprawdziwości pochodzącego od niej dokumentu prywatnego rażąco naruszyło
art. 231 k.p.c. i art. 6 k.c. (wyroki Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2007 r., I PK
157/2007, OSNP 2009, nr 3-4 poz. 33, z 16 listopada 2000 r. I PKN 80/2000,
OSNAPiUS 2002, nr 11, poz. 264).
Sąd II instancji odmówił zakwalifikowania powódki, jako osoby, o której mowa w
zarządzającej wyodrębnioną komórką organizacyjną (art. 1514
§ 1 k.p.). Sądy nie
ustaliły, że powódka świadczyła pracę na równi z podległymi jej pracownikami.
Tylko wówczas można bowiem mówić o pracy „na równi" z podległymi
pracownikami, gdy zadania im zbieżne stanowią główny (dominujący) zakres
czynności osoby pełniącej funkcje kierownicze, zaś funkcje nadzorczo-
organizacyjne wykonywane są przez tę osobę jedynie ubocznie (wyrok Sądu
Najwyższego z 13 stycznia 2005 r., II PK 114/05, OSNP 2005, nr 16, poz. 245).
Sąd Najwyższy zważył co następuje:
Wyrokiem wstępnym Sąd Rejonowy uznał roszczenie powódki za
uzasadnione co do zasady. Sąd ten ustalił, że powódka wykonywała pracę w
rozmiarze przekraczającym normy czasu pracy. Sąd Okręgowy podzielił
stanowisko Sądu pierwszej instancji i apelację oddalił.
W skardze kasacyjnej podniesiono szereg zarzutów naruszenia przepisów
procesowych i prawa materialnego.
14
Zgodnie z art. 318 § 1 k.p.c. poprzez wydanie wyroku wstępnego sąd nie
rozstrzyga ostatecznie sporu, a przesądza jedynie o zasadzie odpowiedzialności
pozwanego.
Wstępnie można zauważyć, że zasadność wydania wyroku wstępnego w
tego rodzaju sprawie (i okolicznościach faktycznych) jest co najmniej wątpliwa. W
tym przypadku o wydanie wyroku wstępnego wnosił sam pozwany, a powódka
jedynie się do niego przyłączyła.
Jednak oceniając podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty należy
stwierdzić, że będą one musiały zostać rozpatrzone w wyroku rozstrzygającym co
do wysokości żądania. W szczególności konieczne będzie rozstrzygnięcie w
kwestii dopuszczalności łączenia zadaniowego czasu pracy z systemem
równoważnego czasu pracy. Problem ten implikować będzie ustalenie, czy godziny
nadliczbowe wynikały z przekroczenia normy dziennej czy tygodniowej.
Rozstrzygnięty również musi zostać problem czy powódka miała tak ustalony
wymiar zadań, by mogła je wykonać w normach wynikających z art. 129 k.p.
Można więc stwierdzić, że zarzuty i problemy przedstawione w skardze kasacyjnej
dotyczą istoty sporu i niewątpliwie będą musiały zostać rozstrzygnięte w przyszłym
wyroku.
Z ustaleń faktycznych Sądu Rejonowego, podtrzymanych przez Sąd drugiej
instancji wynika jednak, że rozmiar nałożonych na powódkę wymagał świadczenia
pracy w godzinach nadliczbowych, co nie zostało skutecznie podważone przez
stronę pozwaną.
Można stwierdzić, że gdyby skarga kasacyjna dotyczyła wyroku
rozstrzygającego o wysokości wynagrodzenia za godziny nadliczbowe to jej
zasadność byłaby oczywista. Natomiast skarga kasacyjna dotyczy wyroku
wstępnego. Wynika z tego możliwość lub nawet konieczność rozstrzygnięcia
podniesionych w skardze zarzutów i problemów w wyroku ustalającym wysokość
wynagrodzenia za godziny nadliczbowe powódki. Dotyczy to również dokonanych
przez Sąd Rejonowy ustaleń faktycznych.
W skardze kasacyjnej nie został podniesiony zarzut naruszenia art. 318 § 1
k.p.c., co jest warunkiem podważenia wyroku wstępnego. Ewentualne naruszenie
15
pozostałych, wskazanych w skardze kasacyjnej, przepisów proceduralnych i
materialnych nie uzasadniają uchylenia zaskarżonego wyroku.
Z tych względów, na podstawie art. 39814
k.p.c., orzeczono jak w sentencji
wyroku.
/tp/