Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Spór dotyczył roszczenia pracownika o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe. Kluczową kwestią było to, czy powód był objęty zadaniowym czasem pracy. SN uznał, że nie doszło do skutecznego wprowadzenia takiego systemu. Podkreślił, że zadaniowy czas pracy wymaga wyznaczenia pracownikowi konkretnych, skonkretyzowanych zadań, a nie jedynie ogólnego zakresu obowiązków czy celu w postaci osiągnięcia wyniku ekonomicznego. Nie jest też dopuszczalne przerzucanie na pracownika ryzyka gospodarczego pracodawcy poprzez uzależnienie czasu pracy od rezultatu sprzedażowego. SN wskazał również, że zadaniowy czas pracy powinien być wprowadzony w przewidzianej prawem formie, a nie jedynie dorozumianie. W konsekwencji uznał, że stanowisko sądów niższych instancji było błędne, ponieważ bezpodstawnie przyjęły istnienie zadaniowego czasu pracy i oddaliły roszczenie o nadgodziny.
Kluczowe kwestie prawne:
·czy obowiązki pracownika stanowiły konkretne zadania w rozumieniu zadaniowego czasu pracy
·czy można w zadaniowym czasie pracy wyznaczać jako podstawę wymiaru czasu pracy wynik ekonomiczny
·czy zadaniowy czas pracy można wprowadzić dorozumianie, bez wyraźnej podstawy w umowie, regulaminie lub układzie
·czy pracownikowi przysługuje wynagrodzenie za godziny nadliczbowe przy braku skutecznego zadaniowego czasu pracy
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
uzasadnienie ze względu na rodzaj pracy i jej organizację, w powołanym przepisie
zawarto wymaganie, aby został on wprowadzony w trybie przewidzianym w art. 1297
k.p., tj. w układzie zbiorowym pracy lub regulaminie pracy, albo na podstawie umowy
o pracę.
W umowie o pracę w brzmieniu nadanym porozumieniem zmieniającym z dnia
24 czerwca 2002 r. jej § 1 otrzymał brzmienie: „pracodawca zatrudnia Pracownika na
czas nieokreślony od dnia 1 czerwca 1998 r.; od dnia 1 lipca 2002 r. na stanowisku
przedstawiciela techniczno-handlowego, w pełnym wymiarze czasu pracy wynikają-
cym z obowiązującego Regulaminu Pracy - czas pracy określa się w ramach powie-
rzonych Pracownikowi zadań. Praca w godzinach nadliczbowych wymaga uzyskania
pisemnej zgody przełożonego”. Pomijając okoliczność, że w przytoczonym postano-
wieniu umowy o pracę nie zawarto wyraźnego stwierdzenia, że powód zostaje za-
trudniony z zastosowaniem zadaniowego czasu pracy, a jedynie niejasne sformuło-
wanie o tym, iż czas pracy „określa się w ramach powierzonych pracownikowi za-
dań”, już zdanie drugie § 1 umowy, dotyczące pracy w godzinach nadliczbowych,
przemawia przeciw interpretacji upatrującej w umowie wprowadzenia zadaniowego
czasu pracy. Dodatkowo można wskazać na postanowienie § 5, przewidujące, iż
pracownik przyjmuje do wiadomości, że nie będzie otrzymywał wynagrodzenia za
godziny lub dni swojej nieobecności w zakładzie pracy (z wyjątkami dotyczącymi
między innymi podróży służbowych, urlopu wypoczynkowego). Zadaniowy czas
pracy polega między innymi na tym, iż pracownik zatrudniony w tym systemie czasu
pracy sam organizuje sobie pracę, tzn. wyznacza początek i koniec dnia pracy, a
praca w godzinach przekraczających ustawowe normy czasu pracy nie jest uzależ-
niona od zgody pracodawcy i nie jest zasadniczo (art. 136 k.p.) wynagradzana jako
praca w godzinach nadliczbowych.
Stosownie do art. 1298
k.p. w przypadkach uzasadnionych rodzajem pracy i jej
organizacją, czas pracy pracowników może być określony wymiarem ich zadań. Z
powołanego przepisu wynika, że elementem zadaniowego czasu pracy jest wyzna-
czenie pracownikowi konkretnego zadania (zadań) do wykonania. Jedynie bowiem w
odniesieniu do skonkretyzowanego zadania można mówić o jego wymiarze. W za-
łączniku do umowy o pracę zatytułowanym „Zakres odpowiedzialności Przedstawi-
ciela Techniczno-Handlowego” w punkcie 1 określono cele stanowiska w rejonie
6
działania, w punkcie 2 - obowiązki pracownika, w punkcie 3 - uprawnienia. Punkty 1 i
3 odwołują się do ogólnych celów działania firmy (pracodawcy), natomiast punkt 2
dotyczący obowiązków pracownika ma w istocie charakter zakresu czynności, na
które składają się (pomijając ich szczegółową specyfikację) realizacja wyznaczonego
planu sprzedaży i strategii rozwoju dystryktu, prowadzenie szkoleń dla firm budowla-
nych i handlowych oraz obsługa targów i innych imprez, nawiązywanie i utrzymywa-
nie stałych kontaktów z biurami projektów, zbieranie informacji na temat inwestorów i
grup inwestycyjnych, analizowanie sytuacji w dystrykcie, rozpatrywanie reklamacji i
innych oraz „wykonywanie innych zadań zleconych przez przełożonego”. Należy za-
uważyć, iż niezależnie od tego, że wymienione obowiązki nie noszą charakteru skon-
kretyzowanych zadań, zakres wielu spośród nich ma charakter otwarty, a przez to
mogą one podlegać zmianom w zależności od sytuacji na rynku sprzedaży oraz
rynku usług. Taki ich charakter sprzeciwia się możliwości uznania ich za zadania w
rozumieniu art. 1298
§ 1 k.p.
W ocenie Sądu Apelacyjnego dla wprowadzenia zadaniowego czasu pracy nie
jest niezbędne uczynienie tego wprost w umowie o pracę, może to zostać dokonane
również przez czynności dorozumiane polegające na tym, że „powód wykonywał
pracę w taki sposób, jak osoba, której czas pracy został określony wymiarem zadań
(co wynikało głównie ze wskazanych postanowień umowy), a strona pozwana go-
dziła się na to”. Stanowisko, według którego można ustanowić zadaniowy czas pracy
w drodze czynności dorozumianych nasuwa zastrzeżenia. Wynikają one stąd, że art.
1298
k.p. przewiduje sformalizowany tryb wprowadzania zadaniowego czasu pracy:
w drodze układu zbiorowego pracy, za pomocą regulaminu pracy albo w umowie o
pracę, co przemawia przeciwko możliwości rozszerzenia sposobów wprowadzania
zadaniowego czasu pracy w drodze innych dopuszczonych przez prawo sposobów
kształtowania treści stosunku pracy. Warto tu zauważyć, iż w nowej regulacji zada-
niowego czasu pracy przewiduje się jego wprowadzenie „po porozumieniu z pracow-
nikiem” (art. 140 k.p.). Jak już wcześniej podkreślono, dla skutecznego wprowadze-
nia zadaniowego czasu pracy wymagane jest skonkretyzowanie zadań pracownika,
przy czym chodzi tu nie tylko o zadanie realizowane w danym momencie, ale mające
być realizowanym również w przyszłości; w tym kontekście koncepcja czynności do-
rozumianych wydaje się szczególnie trudna do przyjęcia .
Sąd Okręgowy ustalił, a ustalenie to podzielił Sąd Apelacyjny, że zadaniem do
wykonania była między innymi określona wartość sprzedaży w dwumiesięcznym
7
okresie rozliczeniowym. W skardze kasacyjnej skarżący trafnie zakwestionował do-
puszczalność ukształtowania elementu przeliczeniowego, jakim są zadania do wyko-
nania, w sposób, który oznacza przeniesienie na pracownika ryzyka działalności go-
spodarczej. Należy zgodzić się ze skarżącym, że godziłoby to w istotę stosunku
pracy, która wyraża się między innymi w tym, że pracownik nie ponosi ryzyka działal-
ności gospodarczej pracodawcy. Dopuszczalność osiągnięcia określonego rezultatu
ekonomicznego jako elementu przeliczeniowego czasu pracy można by dopuścić
jedynie w przypadku, w którym zachodzi pełny i niezależny od innych czynników
związek między pracą a wynikiem ekonomicznym (por. tu powołane przez skarżą-
cego opracowanie A. Sobczyka, Zasady prawnej regulacji czasu pracy, Warszawa
2005).
Z przytoczonych względów należy dojść do wniosku, iż między stronami sporu
nie został ustanowiony zadaniowy czas pracy. Stanowisko Sądu Apelacyjnego w tym
względzie należy uznać za błędne. Skoro więc zarzut skargi kasacyjnej naruszenia
art. 1298
k.p. okazał się usprawiedliwiony, na zasadzie art. 39814
k.p.c. orzeczono jak
w sentencji wyroku. Zarzuty skargi kasacyjnej naruszenia przepisów postępowania
wiążą się z oceną materialnoprawną roszczeń powoda. Rozważenie ich zasadności
mogło zostać w tej sytuacji pominięte.
========================================