Sąd Najwyższy rozpoznał skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku w sprawie o wyrównanie wynagrodzenia za dyżury medyczne w samodzielnym publicznym ZOZ. Spór dotyczył wykładni art. 4a ust. 1 ustawy z 16 grudnia 1994 r., który gwarantował pracownikom SPZOZ przyrost przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia o co najmniej 203 zł miesięcznie, łącznie ze skutkami wzrostu wszystkich składników wynagrodzenia. Sądy niższych instancji uznały, że kwota ta powinna zostać „wbudowana” w wynagrodzenie zasadnicze, co automatycznie podnosiłoby także inne składniki, w tym wynagrodzenie za dyżury medyczne. Sąd Najwyższy stwierdził, że taka wykładnia była błędna: przepis dotyczył całości wynagrodzenia, a nie konkretnego składnika, i mógł być wykonany także przez przyznanie odrębnego dodatku. Jednocześnie SN uznał, że w tej sprawie doszło do kwalifikowanej, rażącej błędnej wykładni prawa, nieuwzględniającej innych regulacji i utrwalonego orzecznictwa, oraz bez odniesienia się do argumentacji strony pozwanej. W konsekwencji SN stwierdził niezgodność z prawem wyroku sądu drugiej instancji.
Kluczowe kwestie prawne:
·wykładnia art. 4a ust. 1 ustawy z 16 grudnia 1994 r. dotycząca przyrostu wynagrodzenia w SPZOZ
·czy gwarantowany przyrost 203 zł dotyczy wynagrodzenia zasadniczego czy całości wynagrodzenia
·czy podwyżka wpływa automatycznie na wynagrodzenie za dyżury medyczne
·przesłanki stwierdzenia niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17 września 1966 r., III PZP 20/66,
OSNCP 1967 nr 3, poz. 44; uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Naj-
wyższego z dnia 25 lutego 1972 r., III PZP 39/71, OSNCP 1972 nr 7-8, poz. 123).
Rozumienie tego przepisu przyjęte przez Sąd Okręgowy zwęża pojęcie wynagrodze-
nia za pracę do wynagrodzenia zasadniczego, a nadto rozszerza jego skutek w tym
znaczeniu, że pracownik otrzymywałby przyrost wynagrodzenia w wysokości wyższej
niż gwarantowana przepisem. Przy podwyższeniu wynagrodzenia zasadniczego o
203 zł, wynagrodzenie „łącznie ze wzrostem wszystkich składników wynagrodzenia”
wzrasta bowiem o większą kwotę, a przepis oznacza powstanie roszczenia tylko o
kwotę nim gwarantowaną. W przepisie art. 4a ust. 1 ustawy z dnia 16 grudnia 1994 r.
ustawodawca nie wskazał, w jaki sposób powinno dojść do określonego w nim przy-
rostu wynagrodzenia, a w szczególności, jakie konkretnie składniki wynagrodzenia
powinny być podwyższone. Jeżeli pracodawca w ogóle nie podwyższył wynagrodze-
nia za pracę (takie przypadki były bardzo liczne), to pracownik miał wyłącznie rosz-
czenie o zapłatę wyrównania wynagrodzenia o kwotę 203 zł w przeliczeniu na pełny
wymiar czasu pracy. Jeżeli natomiast pracodawca podwyższał wynagrodzenie, to
6
mogło to dotyczyć dowolnych jego składników (zmiana warunków płacy dokonywała
się w drodze dorozumianego porozumienia stron), byleby wynagrodzenie wzrastało
łącznie co najmniej o 203 zł w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy. Praco-
dawca mógł podwyższyć wynagrodzenie zasadnicze pracownika, ale wtedy wzrost
ten nie musiał wynosić 203 zł, byleby sięgnął tej kwoty „łącznie ze skutkami wzrostu
wszystkich składników wynagrodzenia”. Podwyższenie wynagrodzenia zasadni-
czego, jeżeli pracodawca chciał się ze względów finansowych utrzymać w minimalnej
gwarantowanej w nim kwocie wzrostu, było skomplikowane i wymagało szczegóło-
wych obliczeń dla każdego pracownika oraz nie było pewne (niektóre składniki po-
chodne wynagrodzenia są zmienne, np. wynagrodzenie za dyżury). Nie było jednak
przeszkód, aby pracodawca przyznał pracownikowi szczególny dodatek w kwocie
203 zł. Nie wchodząc do wynagrodzenia zasadniczego nie powodował on skutków w
zakresie wysokości innych składników wynagrodzenia, a równocześnie stanowiło to
wykonanie dyspozycji art. 4a ust. 1 ustawy, gdyż wynagrodzenie „łącznie ze wzro-
stem wszystkich składników wynagrodzenia” zwiększało się co najmniej o 203 zł w
przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy. Prowadzi to do wniosku, że wykładnia art.
4a ust. 1 ustawy z dnia 16 grudnia 1994 r. przyjęta przez Sąd drugiej instancji jest
nietrafna, a tym samym wyrok tego Sądu jest niezgodny z prawem.
Nie oznacza to jeszcze zasadności skargi strony pozwanej o stwierdzenie nie-
zgodności z prawem prawomocnego wyroku. W utrwalonym już orzecznictwie Sądu
Najwyższego przyjmuje się bowiem, że nie można mówić o niezgodności z prawem
orzeczenia (w rozumieniu art. 4241
k.p.c.) opartego na przepisie prawa, którego treść
dopuszcza możliwość różnych interpretacji i za każdą z nich przemawiają uzasad-
nione argumenty. Niezgodne z prawem jest więc orzeczenie sprzeczne z niewątpli-
wymi i niepodlegającymi różnej wykładni przepisami, z ogólnie przyjętymi standar-
dami rozstrzygnięć albo takie, które zostało wydane w wyniku rażąco błędnej wy-
kładni lub zastosowania prawa, które jest oczywiste i nie wymaga głębszej analizy
prawniczej. Niezgodne z prawem jest też orzeczenie krzywdzące stronę przez roz-
strzygnięcie sprzeczne z jednoznacznie rozumianym przepisem prawa regulującym
określone uprawnienie lub obowiązek (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia
2005 r., II BP 3/05, niepublikowany). Sąd Najwyższy przyjmuje, że jeżeli wskazane w
skardze o stwierdzenie niezgodności orzeczenia z prawem przepisy mogą być różnie
interpretowane i istnieją przekonujące argumenty przemawiające zarówno za jednym
poglądem, jak i poglądem odmiennym, to nie można uznać, że rozstrzygnięcie opie-
7
rające się na jednym ze stanowisk jest niezgodne z prawem (wyrok z dnia 18 stycz-
nia 2005 r., II BP 1/05, niepublikowany). Skarga o stwierdzenie niezgodności z pra-
wem prawomocnego orzeczenia, usytuowana wśród nadzwyczajnych środków za-
skarżenia, mająca na celu uzyskanie odszkodowania z tytułu niezgodnego z prawem
działania władzy publicznej przez wydanie orzeczenia, może odnieść zamierzony
skutek tylko wówczas, gdy wskazane w niej naruszenie prawa ma charakter kwalifi-
kowany, elementarny i nie może być rozumiana jako środek prowadzący do docho-
dzenia roszczeń odszkodowawczych w odniesieniu do każdego wadliwego wyroku.
Przy wydawaniu każdego orzeczenia sądowego dokonywana jest wykładnia stoso-
wanego prawa, z istoty swej otwarta na wielość możliwych interpretacji, za niezgodne
z prawem można uznać tylko orzeczenie oczywiście sprzeczne z ogólnie przyjętymi
standardami rozstrzygnięć albo takie, które zostało wydane w wyniku wykładni oczy-
wiście błędnej lub wadliwego zastosowania prawa, widocznych bez głębszej analizy
prawniczej. W związku z tym nie można stwierdzić niezgodności z prawem orzecze-
nia opartego na przepisie prawa, którego treść dopuszcza możliwość różnych inter-
pretacji i gdy za każdą z nich przemawiają uzasadnione argumenty (wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 9 marca 2006 r., II BP 6/05).
Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę poglądy te po-
dziela i uznaje, że wystąpiły przesłanki uznania wyroku Sądu Okręgowego-Sądu
Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Rzeszowie z dnia 23 czerwca 2005 r. [...] za
niezgodny z prawem. Wykładnia dokonana przez ten Sąd jest bowiem sprzeczna z
treścią przepisu, nie uwzględnia innych regulacji ustawy, a nadto narusza utrwalone
zasady wykładni przepisów dotyczących wynagrodzenia za pracę. Sąd Okręgowy nie
próbował nawet przeprowadzić pogłębionej analizy prawnej, a jego wykładnia miała
charakter intuicyjny, przy czym Sąd nie ustosunkował się w ogóle do prawnej argu-
mentacji strony pozwanej przedstawionej w apelacji (strona pozwana powoływała się
na treść art. 2 ustawy z dnia 16 grudnia 1994 r. oraz przedstawiała analizy prawne,
np. opinię prawną Biura Studiów i Analiz Kancelarii Sejmu, które miały potwierdzać
jej poglądy).
Z tych względów na podstawie art. 42411
§ 2 k.p.c. orzeczono jak w sentencji.
========================================