V Pa 91/13

Wygrał pozwany
Sąd Okręgowy w Opolu — V Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
SO7 listopada 2013·sentence
Wypowiedzenie / zwolnieniePrzywrócenie do pracyWynagrodzenie
Podsumowanie AI

Powódka E.O. była zatrudniona w Narodowym Funduszu Zdrowia na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony na stanowisku audytora wewnętrznego od 2005 r. W dniu 27 lipca 2011 r. pracodawca (Prezes NFZ) wypowiedział jej umowę z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia, wskazując jako przyczynę utratę zaufania. Przyczyny wypowiedzenia obejmowały: wypaczanie wyników audytów i wprowadzanie w błąd Prezesa NFZ, nadużywanie uprawnień audytora i dezorganizowanie pracy Oddziału Wojewódzkiego, zastraszanie i podważanie kompetencji pracowników oraz naruszanie dyscypliny pracy (brak wpisu w ewidencji wyjść). Powódka zakwestionowała wypowiedzenie, żądając przywrócenia do pracy i wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy, podnosząc że przyczyny były pozorne i stanowiły odwet za rzetelnie przeprowadzone audyty ujawniające nieprawidłowości i zachowania korupcyjne. Sąd Rejonowy w Opolu wyrokiem z 15 maja 2013 r. oddalił powództwo, opierając się na spójnych zeznaniach świadków i notatkach służbowych potwierdzających zarzuty pracodawcy. Sąd uznał, że utrata zaufania do pracownika na samodzielnym stanowisku audytora wewnętrznego miała podstawy obiektywne i racjonalne, a wskazane przyczyny były rzeczywiste i konkretne. Sąd Okręgowy w Opolu, rozpoznając apelację powódki, wyrokiem z 7 listopada 2013 r. oddalił apelację i zasądził od powódki na rzecz pozwanego 60 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym. Rozstrzygnięcie zapadło na niekorzyść powódki.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·Czy wypowiedzenie umowy o pracę oparte na utracie zaufania do audytora wewnętrznego było uzasadnione
  • ·Czy przyczyny wypowiedzenia wskazane w oświadczeniu pracodawcy były rzeczywiste, konkretne i oparte na przesłankach obiektywnych i racjonalnych
  • ·Zakres oceny zasadności wypowiedzenia wyznaczony przez art. 30 § 4 kp i art. 45 § 1 kp
  • ·Wystarczalność jednej z kilku podanych przyczyn wypowiedzenia do oddalenia powództwa pracownika
  • ·Znaczenie samodzielnego charakteru stanowiska i niezależności audytora wewnętrznego dla oceny utraty zaufania
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.

Sygn. akt V Pa 91/13

Dnia 7 listopada 2013 r.

Sąd Okręgowy w Opolu

V Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie: Przewodniczący - Sędzia SO Ewa Grabińska (spr.)

Sędziowie: SO Wojciech Sabat

SO Tadeusz Kuzebski

Protokolant: Katarzyna Sikorska

po rozpoznaniu w dniu 24 października 2013r. w Opolu na rozprawie

sprawy z powództwa E. O.

przeciwko Narodowemu Funduszowi Zdrowia w W.

o przywrócenie do pracy i wynagrodzenie

na skutek apelacji powódki

od wyroku Sądu Rejonowego w Opolu Wydziału IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

z dnia 15 maja 2013r. sygn.akt IV P 473/11

I. oddala apelację ,

II. zasądza od powódki E. O. na rzecz strony pozwanej Narodowego Funduszu Zdrowia w W. kwotę 60 zł (sześćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Na oryginale właściwe podpisy.

Powódka E. O. - po ostatecznym sprecyzowaniu powództwa na rozprawie przed Sądem w dniu 28 lutego 2012 roku - domagała się przywrócenia do pracy w Narodowym Funduszu Zdrowia w W. oraz zasądzenia wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy za okres jednego miesiąca.

Powódka domagała się ponadto zasądzenia od strony pozwanej zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w sprawie.

W uzasadnieniu pozwu powódka wskazała, iż była zatrudniona u pozwanego pracodawcy na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony na stanowisku audytora wewnętrznego. W dniu 27 lipca 2011 roku pozwany pracodawca wypowiedział powódce umowę o pracę z zachowaniem 3 miesięcznego okresu wypowiedzenia.

W ocenie powódki ww. wypowiedzenie jest nieuzasadnione, gdyż zostało dokonane bez zasadnej, konkretnej i zgodnej z prawem przyczyny tego wypowiedzenia.

W szczególności powódka podkreśliła, iż nieprawdzie są twierdzenia pozwanego pracodawcy, iż powódka wypaczała wyniki audytów prowadzonych w (...) Oddziale Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia oraz że wprowadzała w błąd Prezesa NFZ poprzez nieobiektywne i nierzetelne przedstawianie pracy Oddziału NFZ. Powódka przedstawiała w sprawozdaniach z audytów stan faktyczny i rzeczywisty stwierdzony w trakcie audytów.

W szczególności w audycie nr (...) w zakresie kontraktowania świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju leczenie szpitalne powódka stwierdziła wiele nieprawidłowości oraz czynności o charakterze korupcji. Po wysłanym sprawozdaniu i przedstawieniu wyników tego audytu do Prezesa NFZ powódka otrzymała wypowiedzenie umowy o pracę. Zatem to w stosunku do powódki jako osoby kontrolującej zostały wyciągnięte konsekwencje służbowe, a nie w stosunku do osób winnych zaniedbań i nieprawidłowości.

Wg powódki również pozostałe zarzuty ujęte w wypowiedzeniu umowy o pracę nie znajdują odzwierciedlenia w stanie faktycznym.

Nieprawdziwe są stwierdzenia, iż powódka dezorganizowała pracę (...) Oddziału Wojewódzkiego (...) i utrudniała pracę audytowanych komórek. Powódka zawsze zwracała się w formie pisemnej do audytowanych o przygotowanie stosownych dokumentów do audytu, czy też złożenia wyjaśnień. Terminy nigdy nie były natychmiastowe. Natomiast to audytowani wielokrotnie przekazywali powódce dokumenty lub wyjaśnienia ze znacznym opóźnieniem, co utrudniało jej pracę lub też odmawiali udostępnienia żądanych przez powódkę dokumentów.

Powódka podkreśliła także, iż nigdy nie żądała od Przewodniczącego (...) listy członków ww. związku.

Nieprawdziwe są też twierdzenia, że powódka notorycznie zastraszała pracowników audytowanych komórek poprzez sugerowanie, że napisze notatkę do Prezesa NFZ na temat odmowy udzielenia jej stosownych dokumentów. Taki obowiązek informowania Prezesa NFZ w zakresie odmówienia udostępnienia wszelkich dokumentów czy wyjaśnień został określony w zarządzaniu Prezesa NFZ z dnia 21 czerwca 2010 roku.

Powódka nigdy nie zarzucała audytowanym kłamstwa i oszustwa. Powódka w sprawozdaniach z audytu używała stwierdzenia „poświadczenie nieprawdy'. Poświadczenie nieprawdy przez audytowanych zostało stwierdzone przez powódkę przy przeprowadzaniu audytu nr (...) i (...).

Powódka jako audytor postępowała zgodnie z kodeksem etyki audytora wewnętrznego oraz zgodnie z Międzynarodowymi standardami praktyki zawodowej audytu wewnętrznego. Powódka nie zachowywała się zatem niecierpliwie czy natarczywie w stosunku do osób audytowanych, nie podważała też ich kompetencji.

Powódka podkreśliła także, iż nieprawdziwe jest twierdzenie braku przestrzegania dyscypliny pracy przez powódkę polegające na braku wpisu w ewidencji osób wychodzących w godzinach pracy z jednostki w części dotyczącej wskazania nazwiska osoby wyrażającej zgodę na takie wyjście. Powódka była bowiem pracownikiem Centrali NFZ, a nie pracownikiem (...) (...) NFZ. Powódka nie mogła się zatem wpisywać do ewidencji wyjść prywatnych i służbowych pracowników7 Centrali NFZ, bowiem taka ewidencja dla pracowników Centrali znajdowała się w W., a powódka świadczyła pracę w O.. Centrala NFZ nie wprowadziła żadnego wewnętrznego zarządzenia ani regulacji w zakresie dokumentowania wyjść prywatnych i służbowych w stosunku do audytorów wewnętrznych będących pracownikami Centrali NFZ dla których miejscem pracy są poszczególne Oddziały NFZ.

Powódka podniosła również, iż zostały naruszone jej dobra osobiste w zakresie sposobu wręczenia jej wypowiedzenia umowy o pracę. Wypowiedzenie zostało powódce wręczone nie przez pracodawcę czyli Prezesa NFZ, ale przez osoby postronne, tj. m.in. Dyrektora (...) (...) NFZ. Powódce wypowiedzenie zostało wręczone bez koperty i pracownicy (...)Oddziału NFZ mogli z łatwością zapoznać się z jego treścią, czym naruszono tajemnice korespondencji.

W ocenie powódki przyczyny wypowiedzenia jej umowy o pracę wskazane w pisemnym oświadczeniu pozwanego pracodawcy są jedynie pozorne i mają na celu ukrycie nieprawidłowości stwierdzonych przez powódkę w ramach przeprowadzanych audytów.

Powódka wskazała również, iż nigdy nie otrzymała żadnej nagany czy upomnienia. Wielokrotnie też była nagradzana za dobrą pracę w formie premii uznaniowych i motywacyjnych.

W odpowiedzi na pozew pozwany Narodowy Fundusz Zdrowia w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

Strona pozwana podkreśliła, iż wypowiedzenie umowy o pracę powódce zostało oparte na pisemnej informacji dyrektora (...) (...) NFZ z dnia 13 lipca 2011 roku dotyczącej zagrożeń wynikających ze sposobu wykonywania obowiązków przez powódkę, mających odzwierciedlenie w przekazach ustnych oraz notatkach służbowych Naczelników Wydziałów (...)Oddziału NFZ, którzy podnosili m.in., że powódka jako audytor wewnętrzny nadużywa zapisów Regulaminu Audytu Wewnętrznego w Narodowym Funduszu Zdrowia, zakreślając skrajnie krótkie terminy na złożenie wyjaśnień i nie przyjmując argumentów za ewentualnym ich wydłużeniem. Powódka mylnie interpretowała też swoje uprawnienia jako audytora wewnętrznego uznając, iż ma prawo zabierać z biurek pracowników Oddziału (...) każdy dokument, jaki się na tym biurku znajduje.

Pozwany podkreślił również, iż powódka w zadaniu audytowym nr (...) nie wskazała jakichkolwiek czynów o charakterze korupcyjnym, nie wydała też zaleceń o potrzebie zawiadomienia organów ścigania ws. występowania nieprawidłowości o charakterze korupcyjnym.

Utrata zaufania do powódki związana była z przekonaniem powódki o własnej nie- omylności i nie przyjmowaniu przez audytora jakichkolwiek wyjaśnień sprzecznych z jej opiniami. Powódka nie stosowała się też do własnych zaleceń, w tym m.in. do wymogu powiadamiania przełożonych o wyjściach z pracy, co stanowiło naruszenie obowiązków pracowniczych określonych w Regulaminie Organizacyjnym (...)Oddziału NFZ, Powódka swoimi działaniami w sposób rażący naruszyła obowiązujące audytora wewnętrznego przepisy prawa powszechnie obowiązującego, co uzasadniało utratę zaufania do niej i wypowiedzenie stosunku pracy.

Na szczególną uwagę zasługują okoliczności opisane w piśmie z dnia 17 czerwca 2011 roku przez Przewodniczącego Komisji Oddziałowej (...), w którym opisana jest zarówno próba wymuszenia na Przewodniczącym listy członków związku, jak i przykłady zachowań powódki mające na celu wywołanie łęku i strachu u osób audytowanych - zarzucanie im kłamstwa i oszustwa w celu wprowadzenia w błąd audytora, a także straszenie pracowników pisaniem notatek do Prezesa NFZ.

Strona pozwana wskazała ponadto, iż „utrata zaufania do pracownika może stanowić przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie umowy o pracę, jeżeli znajduje oparcie w przesłankach natury obiektywnej i racjonalnej i nie jest wynikiem arbitralnych ocen lub subiektywnych uprzedzeń ".

W ocenie strony pozwanej ww. okoliczności uzasadniaj ą utratę zaufania pracodawcy do powódki oraz stanowią rzeczywistą i konkretną przyczynę wypowiedzenia powódce umowy o pracę.

Sąd I instancji ustalił następujący stan faktyczny:

Powódka E. O. od 31 stycznia 2005 roku była zatrudniona w Narodowym Funduszu Zdrowia na stanowisku audytora wewnętrznego na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony.

Do obowiązków służbowych powódki należało m.in. przeprowadzania audytu wewnętrznego w (...) (...) NFZ, w szczególności niezależne badanie systemów zarządzania i kontroli, w tym procedur kontroli finansowej oraz czynności 4 doradcze, mające na celu usprawnienie funkcjonowania jednostki.

Jednomiesięczne wynagrodzenie powódki wynosiło 6954,82 zł brutto.

Pracodawcą powódki był Narodowy Fundusz Zdrowia - Centrala z siedzibą w W., gdzie powódka była zatrudniona w komórce organizacyjne] Zespole (...). Powódka podlegała bezpośrednio Kierownikowi Zespołu (...) - M. A..

Miejscem wykonywania przez powódkę pracy był (...) (...) NFZ i to w (...) Oddziale (...) powódka podpisywała listy obecności, które następnie, po zakończeniu miesiąca, były przekazywane do Centrali NFZ w W..

Zarówno w styczniu 2011 roku jak i w kwietniu 2011 roku powódce przyznane zostały premie uznaniowe.

Powódka była też cyklicznie kontrolowana przez bezpośredniego przełożonego tj. Kierownika Zespołu (...) M. A.. Kontrola ta odbywała się wyłącznie na podstawie dokumentów, tj. akt bieżących i akt stałych audytu oraz informacji uzyskanych od samej powódki. Dokonując oceny audytora Kierownik Zespołu (...) nigdy nie rozmawiał z pracownikami Oddziału NFZ na temat współpracy z powódką.

W 2011 roku powódka w (...)Oddziale NFZ przeprowadziła 2 audyty.

Pierwszy audyt dotyczył „realizacji procesu zarządzania zasobami ludzkimi i polityki kadrowej", gdzie powódka stwierdziła szereg uchybień i jej ocena co do badanego obszaru była zdecydowanie niezadowalająca. W szczególności powódka stwierdziła, iż główny specjalista ds. kadr nie wykonywał właściwie swoich obowiązków służbowych oraz nie stosował się do wytycznych i poleceń służbowych określonych w pismach Prezesa NFZ kierowanych do dyrektorów oddziałów wojewódzkich. Konsekwencją stwierdzonych w ramach ww. audytu nieprawidłowości było rozwiązanie umowy o pracę z ówczesnym specjalistą ds. kadr.

Drugi audyt zakończony w czerwcu 2011 roku dotyczył „kontraktowania świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju leczenie szpitalne". W czasie tego audytu powódka stwierdziła nieprawidłowości dotyczące postępowań konkursowych związanych z kontraktowaniem świadczeń opieki zdrowotnej. Zarzucała m.in. członkom komisji konkursowej poświadczenie nieprawdy. Uchybienia stwierdzone przez powódkę w sprawozdaniu końcowym z audytu (...) nie różniły się jednak od uchybień stwierdzonych w ramach tego samego audytu w innych oddziałach wojewódzkich NFZ.

Naczelnicy audytowanych Wydziałów (...)Oddziału NFZ skarżyli się w notatkach służbowych kierowanych do Dyrektora (...)Oddziału na nadużywanie przez powódkę zapisów „Regulaminu Audytu Wewnętrznego"

Naczelnik Wydziału (...) skarżył się, że w czasie audytu dotyczącego kontraktowania świadczeń opieki zdrowotnej przeprowadzanym w maju i czerwcu 2011 roku otrzymał od powódki 32 pytania z terminem odpowiedzi na następny dzień, przy czym ww. pytania dotyczyły odległych postępowań konkursowych (z listopada 2010) i przygotowanie odpowiedzi pisemnej na ww. pytania wiązało się z koniecznością przeanalizowania bardzo obszernej dokumentacji oferentów.

Podobnie naczelnicy innych Wydziałów (...)Oddziału NFZ (w tym min. Wydziału (...)) skarżyli się w notatkach służbowych, iż powódka jako audytor wymaga niezwłocznego (a czasem natychmiastowego) udzielania wyjaśnień, co powoduje trudności w realizacji bieżących zadań audytowanych komórek.

Naczelnicy w notatkach służbowych wskazywali również na to, iż powódka w sytuacji ujawnienia jakichkolwiek nieprawidłowości w kontrolowanej komórce merytorycznej zmienia nastawienie do jej pracowników, co objawia się „napastliwością i wręcz policyjnym przesłuchiwaniem pracowników danej komórki".

Powódka nadużywała też swoich uprawnień, żądając np. niezwłocznego usunięcia awarii swojego komputera (mimo, że awaria dotknęła w tym czasie większość komputerów Oddziału), zapowiadając, że w przypadku nie usunięcia awarii napisze notatkę do Prezesa NFZ. Pracownicy (...)Oddziału NFZ powszechnie obawiali się kontaktów i współpracy z powódką. Zastrzeżenia budził również ton, jakim powódka komunikowała się z innymi pracownikami (...)Oddziału NFZ. Było to w formie krzyku, kwestionowania umiejętności i wiedzy pracowników Oddziału lub też wymuszania przyznania się do winy wobec pracowników, którzy nie czuli się winni zaniedbań.

Zdarzało się, że na takie zachowanie powódki pracownice Oddziału (...) NFZ reagowały płaczem.

W dniu 4 lipca 2011 roku powódka w godzinach pracy opuściła swoje stanowisko pracy, wychodząc z siedziby (...)Oddziału NFZ i nie informując o tym fakcie Dyrektora Oddziału.

W (...) Oddziale Wojewódzkim (...) pracownicy byli zobowiązani do wpisywania się w ewidencji osób wychodzących w godzinach pracy, wskazując m.in. cel i godzinę wyjścia oraz wskazując osobę przełożonego wyrażającego zgodę na takie wyjście.

Powódka w dniu 4 lipca 2011 roku nie zaznaczyła swojego wyjścia w godzinach pracy w ww. ewidencji.

Ewidencja osób wychodzących w godzinach pracy dla pracowników Centrali NFZ znajdowała się w W..

W dniu 17 czerwca 2011 roku Przewodniczący Komisji Oddziałowej (...) E. B. zawrócił się z pisemną skargą do Dyrektora (...)Oddziału NFZ na sposób traktowania pracowników Oddziału przez powódkę jako audytora 'wewnętrznego.

W ww. piśmie przewodniczący związku zawodowego wskazywał m.in. na to, iż :

- powódka stawia osobom audytowanym zarzuty kłamstwa lub oszustwa nie mające pokrycia w rzeczywistości,

- powódka żąda udzielenia informacji natychmiast, co powoduje dezorganizację planowych zadań komórki audytowanej,

- w swoich działaniach powódka posługuje się metodą zastraszania tj. jeśli pracowników z różnych względów nie potrafi udzielić informacji w terminach zgodnych z oczekiwaniami powódki zwykle jest zastraszany napisaniem notatki do Prezesa NFZ - powódka nie uwzględnia merytorycznych zastrzeżeń do sprawozdań z audytu,

- jednostkowe niedociągnięcia czy pomyłki audytor traktuje jako rażące naruszenie obowiązujących przepisów. Przykładowo jedna z 1500 umów na korzystanie z portalu świadczeniodawcy nie została podpisana przez upoważnionego pracownika, co zostało potraktowane przez powódkę jako nieprzestrzeganie Zarządzenia Prezesa NFZ - bez informacji, iż dotyczy to pojedynczego przypadku.

Przewodniczący Komisji Oddziałowej (...) w ww. piśmie wskazał również dyrektorowi (...) NFZ, iż powódka w czasie audytu wydziału kadr i szkoleń zażądała od Przewodniczącego Komisji Oddziałowej (...) listy członków związku, do czego nie była w żaden sposób uprawniona. Przewodniczący wskazał również, iż pracownicy Oddziału obawiają się kontaktów i współpracy z powódką, a jej działania odbierają wręcz jako mobbing.

W dniu 7 lipca 2011 roku dyrektor (...) (...) NFZ F. N. wystosował pismo do Prezesa NFZ J. P. (1) informujące Prezesa NFZ o zagrożeniach wynikających ze sposobu wykonywania swoich obowiązków przez powódkę jako audytora wewnętrznego.

Podstawą do wystosowania ww. pisma były ww. skargi naczelników Wydziałów (...) Oddziału (...) na postępowanie powódki oraz skarga Komisji Oddziałowej (...) z dnia 17 czerwca 2011 roku. W ww. piśmie dyrektor (...)Oddziału NFZ wskazywał również na agresywne, natarczywe i niecierpliwe zachowanie powódki względem pracowników Oddziału

Pisemne oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę z powódką zostało w zamkniętej, ostemplowanej kopercie przekazane w dniu 26 lipca 2011 roku w Biurze Kadr w W. na ręce Naczelnika Wydziału (...) E. B., który przebywał w tym czasie w podróży służbowej W.. Koperta była zaadresowana do dyrektora (...) Wojewódzkiego NFZ F. N.. E. B. po powrocie z podróży służbowej w dniu 27 lipca 2011 roku przekazał ww. kopertę adresatowi, tj. dyrektorowi (...) Oddziału Wojewódzkiego (...).

Tego samego dnia tj. 27 lipca 2011 roku dyrektor (...) Oddziału Wojewódzkiego (...) wręczył powódce pisemne oświadczenie Prezesa NFZ J. P. (1) o rozwiązaniu umowy o pracę za wypowiedzeniem.

Jako przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę w ww. piśmie wskazano utratę zaufania pracodawcy:

- spowodowaną wypaczaniem wyników audytów prowadzonych w (...) Oddziale Wojewódzkim (...) oraz wprowadzaniem w błąd Prezesa NFZ poprzez nieobiektywne i nierzetelne przedstawianie pracy Oddziału, polegające na notorycznym nieuwzględnianiu zastrzeżeń i wyjaśnień do sprawozdań z audytu zgłaszanych przez audytowane komórki,

- nadużywaniem przez powódkę uprawnień wynikających z pełnionej funkcji oraz dezorganizacja pracy Oddziału polegająca na nakładaniu na pracowników audytowanych komórek obowiązku dostarczania informacji w trybie natychmiastowym, co niejednokrotnie utrudniało realizację podstawowych zadań tych komórek. Nadużywanie uprawnień przejawiało się także poprzez żądanie dostępu do informacji, do których powódka nie była uprawniona (podczas audytu wydziału kadr i szkoleń żądanie od Przewodniczącego (...) listy członków związku),

- notorycznym zastraszaniem pracowników audytowanych komórek polegającym na sugerowaniu napisania notatek do Prezesa Funduszu na temat braku żądanych informacji. Zarzucanie pracownikom kłamstwa i oszustwa, w celu rzekomego wprowadzenia w błąd audytora wewnętrznego, a także natarczywość, niecierpliwość w kontaktach z pracownikami oraz podważanie ich kompetencji,

- nieprzestrzeganie zasad dotyczących dyscypliny pracy polegające na braku wpisu w ewidencji osób wychodzących w godzinach pracy z jednostki w części dotyczącej wskazania nazwiska osoby wyrażającej zgodę na takie wyjście. Termin wypowiedzenia umowy o pracę upływał w dniu 31 października 2011 roku.

Przy powyższych ustaleniach Sąd Rejonowy w Opolu Wydział IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 15 maja 2013r. oddalił powództwo, zasądził od powódki E. O. na rzecz pozwanego Narodowego Funduszu Zdrowia w W. kwotę 60 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w sprawie.

W uzasadnieniu wyroku wskazano, iż powództwo nie zasługuje na uwzględnienie.

Ustalając stan faktyczny w niniejszej sprawie Sąd Rejonowy oparł się przede wszystkim na dowodzie z zeznań świadków F. N., J. P. (2), R. O., B. C., E. B., S. D. oraz M. A.. Wskazał, iż zeznania ww. świadków wzajemnie ze sobą korespondują, są logiczne i spójne, a dodatkowo znajdują potwierdzenie w dowodach z dokumentów m.in. w postaci notatek służbowych pracowników Oddziału (...) NFZ znajdujących się w aktach niniejszej sprawy.

Jedynie w części Sąd dał wiarę zeznaniom powódki. W szczególności na wiarę nie zasługują twierdzenia powódki, iż nie zakreślała skrajnie krótkich terminów pracownikom Oddziału na złożenie wyjaśnień czy dokumentów. Przeczą temu zeznania świadków: J. P. (2), R. O. czy B. C.. Na wiarę nie zasługują też twierdzenia powódki, iż nigdy nie żądała od E. B. listy członków związku (...). Świadek wyraźnie opisał takie zdarzenie (także w skardze z 17 czerwca 2011 roku do Dyrektora Oddziału (...) NFZ) i nie ma powodów do przyjęcia, by jako przewodniczący organizacji związkowej składał w tym zakresie fałszywe zeznania.

Zgodnie z przepisem art. 3O§4 kp w oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nie określony lub o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy o pracę.

Jednocześnie art. 45§ 1 kp wskazuje, iż w razie ustalenia, że wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nie określony jest nieuzasadnione lub narusza przepisy o wypowiadaniu umów o pracę, sąd pracy - stosownie do żądania pracownika - orzeka o bezskuteczności wypowiedzenia, a jeżeli umowa uległa już rozwiązaniu - o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowaniu. W tym miejscu wskazać należy, że wypowiedzenie jest zwykłym sposobem rozwiązania bezterminowego stosunku pracy, stąd podana przez pracodawcę w złożonym oświadczeniu o wypowiedzeniu stosunku pracy przyczyna nie musi mieć szczególnej wagi tudzież nadzwyczajnej doniosłości. Nie oznacza to jednak przyzwolenia na dowolne i nieuzasadnione wypowiedzenie umowy o pracę.

Zakres określonej przez pracodawcę przyczyny wypowiedzenia jest istotny z punktu widzenia obrony pracownika przed nieuzasadnionym wypowiedzeniem.

Po pierwsze konkretyzacja wskazanej w oświadczeniu pracodawcy przyczyny wypowiedzenia nie tylko umożliwia Sądowi, w razie zaistnienia sporu, dokonanie oceny zasadności wypowiedzenia, lecz przede wszystkim zapewnia pracownikowi możliwość odniesienia się do wszystkich zarzutów pracodawcy. Stąd podana w piśmie do pracownika przyczyna wypowiedzenia winna być rzeczywista, pozwalająca na ustalenie czy wypowiedzenie jest uzasadnione w okolicznościach konkretnego przypadku oraz musi odpowiadać obiektywnemu stanowi faktycznemu (tj. być przyczyną prawdziwą).

Po drugie wskazanie w pisemnym oświadczeniu pracodawcy przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie umowy o pracę przesądza o tym, iż spór przed Sądem pracy toczy się tylko w granicach zarzutu skonkretyzowanego w pisemnym oświadczeniu, a pracodawca pozbawiony jest możliwości powoływania się w toku postępowania na inne przyczyny, które również mogłyby uzasadniać jego decyzję (por. wyrok SN z dnia 19.02.1999 roku, I PKN 571/98 oraz wyrok SN z dnia 3 września 1980 roku I PKN 86/80), Obrona pracownika przed nieuzasadnionym wypowiedzeniem stawałaby się iluzoryczna, gdyby pracodawca w toku procesu sądowego mógł powołać się na inną przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie umowy o pracę od tej wskazanej w wypowiedzeniu.

Innymi słowy ocena zasadności wypowiedzenia umowy o pracę musi być dokonana w granicach wynikających z zastosowania art. 30 § 4 kp (tj. podanych pracownikowi przyczyn wypowiedzenia). Jednocześnie podkreślić należy, iż zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądowym (zob. m.in, wyrok SN z dnia 5 października 2005 roku - I PK 61/05) jeżeli pracodawca podał w pisemnym oświadczeniu kilka przyczyn wypowiedzenia, do oddalenia powództwa pracownika wystarczy, że choćby jedna z nich jest uzasadniona.

Przenosząc ww. uwagi ogólne na grunt stanu faktycznego w niniejszej sprawie wskazać należy, iż pozwany pracodawca w wypowiedzeniu powódce umowy o pracę z dnia 27 lipca 2011 roku jako przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę wskazał przede wszystkim utratę zaufania do powódki jako pracownika.

Utrata zaufania wobec powódki być spowodowana następującymi przyczynami:

- wypaczaniem wyników audytów prowadzonych w (...) (...) NFZ oraz wprowadzaniem w błąd Prezesa NFZ poprzez nieobiektywne i nierzetelne przedstawianie pracy Oddziału, polegające na notorycznym nieuwzględnianiu zastrzeżeń i wyjaśnień do sprawozdań z audytu zgłaszanych przez audytowane komórki,

- nadużywaniem przez powódkę uprawnień wynikających z pełnionej funkcji oraz dezorganizacja pracy Oddziału polegająca na nakładaniu na pracowników audytowanych komórek obowiązku dostarczania informacji w trybie natychmiastowym, co niejednokrotnie utrudniało realizację podstawowych zadań tych komórek. Nadużywanie uprawnień przejawiało się także poprzez żądanie dostępu do informacji, do których powódka nie była uprawniona (podczas audytu wydziału kadr i szkoleń żądanie od Przewodniczącego (...) listy członków związku),

- notorycznym zastraszaniem pracowników audytowanych komórek polegającym na sugerowaniu napisania notatek cło Funduszu na temat braku żądanych informacji. Zarzucaniem pracownikom kłamstwa i oszustwa, w celu rzekomego wprowadzenia w błąd audytora wewnętrznego, a także natarczywość, niecierpliwość w kontaktach z pracownikami oraz podważanie ich kompetencji,

- nieprzestrzeganiem zasad dotyczących dyscypliny pracy polegające na braku wpisu w ewidencji osób wychodzących w godzinach pracy z jednostki w części dotyczącej wskazania nazwiska osoby wyrażającej zgodę na takie wyjście.

Co do zasady „utrata zaufania do pracownika może stanowić przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie umowy o pracę, jeżeli znajduje oparcie w przesłankach natury obiektywnej i racjonalnej oraz nie jest wynikiem arbitralnych ocen lub subiektywnych uprzedzeń" (por. wyrok SN z dnia 31 marca 2009 roku - II PK 251/08). Przy czym pracodawca może utracić - niezbędne z punktu widzenia prawidłowego wykonywania umowy o pracę - zaufanie do pracownika nie tylko wówczas, gdy zasadnie przypisuje mu winę w niedopełnieniu obowiązków, ale także wtedy, gdy nie dochodzi do zawinionego naruszenia obowiązków pracowniczych (zob. wyrok SN z dnia 4 listopada 2008 roku -1 PK 81/08).

Sąd Najwyższy również wielokrotnie podkreślał, iż utrata zaufania uzasadniona obiektywnymi i racjonalnymi przesłankami może stanowić uzasadniona przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę zwłaszcza w przypadku pracowników zatrudnionych na stanowiskach samodzielnych lub stanowiskach kierowniczych.

W przypadku wskazania przez pracodawcę jako przyczyny wypowiedzenia utraty zaufania spowodowanej zaistnieniem określonych faktów, w pierwszej kolejności należy ocenić, czy wskazane przez pracodawcę okoliczności mogły uzasadniać utratę zaufania do pracownika, a następnie, pod warunkiem pozytywnego rozstrzygnięcia tej kwestii - czy utrata zaufania w tych okolicznościach uzasadnia wypowiedzenie stosunku pracy.

Wskazać należy, iż powódka zajmowała u pozwanego pracodawcy szczególne stanowisko. W ocenie jej bezpośredniego przełożonego M. A. audytor wewnętrzny powinien posiadać szczególne zaufanie swojego pracodawcy tj. Prezesa NFZ, zwłaszcza w sytuacji, gdy stale (tak jak powódka) wykonuje swoje obowiązki zawodowe w znacznym oddaleniu od bezpośrednich przełożonych (kierownika zespołu audytorów i Prezesa NFZ).

Powódka jako audytor wewnętrzny zajmowała stanowisko w znacznej mierze samodzielne i była niezależna w wykonywaniu sowich zadań. Ta niezależność w wykonywaniu zadań została audytorowi wewnętrznemu zagwarantowana przez obowiązujące przepisy prawa, w tym również obowiązujący u pozwanego pracodawcy „Regulamin Audytu Wewnętrznego w Narodowym Funduszu Zdrowia" (zob. k. 82-85 akt sprawy). Zgodnie z ww. regulacjami wewnętrznymi audyt wewnętrzny jest działalnością niezależną i obiektywną, której celem jest wspieranie Prezesa NFZ w realizacji zadań i celów poprzez systematyczną ocenę kontroli zarządczej oraz czynności doradcze. Audyt łączy zatem cechy kontroli z cechami doradczymi. Poprzez czynności doradcze audyt ma się przyczyniać do usprawnienia funkcjonowania Funduszu. Jednocześnie rolą audytora jest wykrywanie i oszacowywanie potencjalnego ryzyka mogącego pojawiać się w ramach działalności Funduszu poprzez badanie i ocenę adekwatności, skuteczności i efektywności kontroli zarządczej. Zgodnie z cyt. wyżej regulacjami wewnętrznymi („Regulamin Audytu Wewnętrznego w Narodowym Funduszu Zdrowia") audytor jest niezależny w wykonywaniu swoich zadań i ma dostęp do wszelkich niezbędnych informacji związanych z prowadzonym audytem, w tym prawo do:

- wglądu do wszelkich dokumentów, informacji i danych oraz do innych materiałów związanych z funkcjonowaniem Funduszu, w tym utrwalonych na elektronicznych nośnikach danych, - dostępu do obiektów i pomieszczeń jednostki, w zakresie niezbędnym do prowadzenia audytu wewnętrznego,

- uzyskiwania informacji i wyjaśnień od pracowników NFZ oraz uzyskiwania

potwierdzonych kopii, odpisów, wyciągów lub zestawień.

Zdaniem strony pozwanej, powódka nadużywała ww. uprawnień, co przełożyło się na utratę zaufania pozwanego pracodawcy w stosunku do niej.

W ocenie Sądu zebrany w sprawie materiał dowodowy, w tym w szczególności zeznania świadków E. B., F. N., R. O., J. P. (2), B. C., a także dołączone do akt sprawy dowody z dokumentów w postaci notatek służbowych Naczelników Wydziałów (...) NFZ, potwierdzają zarzuty sformułowane względem powódki w pkt. 2 i 3 oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę, co w konsekwencji - zdaniem Sądu - mogło zadecydować o utracie zaufania pozwanego pracodawcy względem powódki, tym bardziej, że zajmowała ona stanowisko samodzielne i niezależne w strukturze pozwanego pracodawcy.

Z zeznań świadka M. A. (bezpośredniego przełożonego powódki) wynika, iż nie ma ściśle określonych terminów wyznaczonych na przekazywanie audytorowi przez pracowników NFZ informacji i wyjaśnień. To audytor samodzielnie wyznacza ramy czasowe, w jakich te informacje mają zostać mu przekazane. Jedynym ograniczeniem jest roczny plan audytu, który określa termin zakończenia danego zadania audytowego. Niemniej jednak - jak wynika z zeznań świadka A. - często zdarzało się, że audyt w innych Oddziałach się przedłużał i z tego tytułu nie były wyciągane wobec audytorów żadne konsekwencje służbowe.

Tymczasem - jak wynika z zeznań świadków J. P. (2), R. O., B. C. czy E. B. - powódka przeprowadzając audyty w Oddziale (...) NFZ bardzo często zakreślała pracownikom Oddziału skrajnie krótkie terminy na złożenie wyjaśnień, czy przedłożenie dokumentów. Zdarzało się też, że wręcz domagała się przedłożenia dokumentów w trybie natychmiastowym (zob. zeznania świadka R. O.). Pracownicy odbierali to wręcz jako formę szykany. Jak podkreślają słuchani w sprawie świadkowie (m.in. B. C.) taka sytuacja natychmiastowego przedłożenia dokumentów lub udzielenia wyjaśnień miała miejsce szczególnie wówczas, gdy powódka w audytowanej komórce stwierdziła jakieś nieprawidłowości i wówczas nie można było negocjować już z powódką jakichkolwiek dłuższych terminów na przedłożenie tych wyjaśnień. Powódka wyjaśniała wówczas pracownikom, że jakąkolwiek zwłokę w złożeniu wyjaśnień lub żądanych dokumentów będzie traktować jako „ograniczenie zakresu audytu", co skutkować notatką bezpośrednio do Prezesa Funduszu.

Z zeznań świadka E. B. wynika także, iż powódka w czasie audytu wydziału kadr i szkoleń w 2011 roku zażądała od Przewodniczącego Komisji Oddziałowej (...) listy członków związku, do czego nie była w żaden sposób uprawniona. Brak uprawnień powódki do żądania tego rodzaju dokumentów potwierdził również świadek M. A..

Powyższe sytuacje opisane w zeznaniach świadków (tj. żądania dostarczenia informacji w trybie natychmiastowym czy też żądanie listy członków związku (...)) w pełni potwierdzają zarzuty stawiane powódce w pkt. 2 oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę.

Postępowanie dowodowe przeprowadzone w sprawie potwierdziło również zarzuty sformułowane pozwanego pracodawcę w pkt. 3 wypowiedzenia.

Z zeznań świadków J. P. (2), F. N., R. O., B. C. czy E. B. wyraźnie wynika, iż powódka była natarczywa, niecierpliwa i nieprzyjemna w kontaktach z pracownikami Oddziału. Z notatki służbowej K. Ś. wynika, iż powódka potrafiła publicznie negatywnie skomentować umiejętności i wiedzę pracowników (...)Oddziału NFZ. Z zeznań świadków wynika też, iż powódka do pracowników (...) Oddziału często zwracała się krzykiem, co powodowało skargi szeregowych pracowników Oddziału do ich przełożonych (tak m.in. zeznania świadka F. N. czy R. O.).

Z zeznań świadka E. B. wynika, iż z racji pełnionej funkcji przewodniczącego organizacji związkowej spotykał się z licznymi skargami szeregowych pracowników na niecierpliwe i niegrzeczne zachowanie powódki. Skutkowało to w czerwcu 2011 roku oficjalna skargą przewodniczącego organizacji związkowej do Dyrektora (...) Oddziału (...) na sposób traktowania pracowników Oddziału przez powódkę jako audytora wewnętrznego. W skardze tej, a także w zeznaniach składanych przed Sądem, E. B. wyraźnie zaznaczył, iż pracownicy Oddziału obawiali się współpracy i kontaktów z powódką.

Wskazać należy również, iż powódka w stosunku do pracowników Oddziału posługiwała się takim instrumentem jak możliwość napisania notatki do Prezesa NFZ. Co do zasady powódka jako audytor wewnętrzny miała prawo powiadomić swojego bezpośredniego przełożonego oraz Prezesa Funduszu o wszelkich próbach ograniczenia zakresu audytu (tj. odmowie udzielenia informacji lub dostępu do dokumentów).

Natomiast powódka zapowiedź napisania takiej notatki do Prezesa Funduszu stosowała bardzo szeroko także w sytuacjach, gdy nie dotyczyło to bezpośrednio audytu, wywierając w ten sposób wpływ na pracowników, którzy obawiali się, że wskutek takiej notatki będą wobec nich wyciągnięte konsekwencje służbowe.

Jedną z takich sytuacji opisał świadek E. B., a dotyczyła ona awarii ponad połowy komputerów w Oddziale. Powódka zażądała wówczas od świadka natychmiastowego przywrócenia sprawności jej komputera, bo w przeciwnym razie poinformuje o tym fakcie Prezesa NFZ.

Podobną sytuację opisała świadek R. O., gdzie powódka będąc niezadowolona z przyjętego terminu wypłaty jej zaliczki na poczet podróży służbowej, również zapowiedziała pracownicom księgowości napisanie skargi do Prezesa NFZ.

W ocenie Sądu ww. sytuacje potwierdzaj ą zasadność zarzutów sformułowanych przez pozwanego pracodawcę w pkt. 3 wypowiedzenia umowy o pracę.

Zarzuty podniesione przez pozwanego pracodawcę w pkt. 2 i 3 wypowiedzenia umowy o prace znalazły zatem potwierdzenie w przedstawionym w sprawie materiale dowodowym (tj. nadużywanie przez powódkę uprawnień audytora wewnętrznego poprzez żądanie dostarczenia informacji przez pracowników w trybie natychmiastowym, żądanie przedstawienia takich informacji (tj. lista członków związku zawodowego), które nie wiązały się w żaden sposób z prowadzonym audytem, natarczywość, niecierpliwość w kontaktach z pracownikami Oddziału, publiczne kwestionowanie ich wiedzy i kompetencji, a także nagminne (również w sytuacjach niezwiązanych z audytem) sugerowanie pracownikom Oddziału opisanie ich działań w notatce do Prezesa NFZ).

Te zarzuty stawiane powódce - w ocenie Sądu - mogą stanowić racjonalne i obiektywne przesłanki do utraty zaufania pracodawcy do powódki jako audytora wewnętrznego, tym bardziej, że audytor przede wszystkim ma za zadanie m.in. usprawnić i wspomagać prawidłowe funkcjonowanie Funduszu, a nie powodować dezorganizację pracy komórek merytorycznych audytowanego Oddziału poprzez nieuzasadnione żądanie składania informacji w trybie natychmiastowym, czy fatalną współpracę z pracownikami Oddziału.

W tym miejscu podkreślić należy, iż powódka słusznie podnosiła, iż - zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Finansów z dnia l lutego 2010 roku w sprawie przeprowadzania i dokumentowania audytu wewnętrznego oraz ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 roku o finansach publicznych - ocena prowadzenia audytu wewnętrznego może być prowadzona jedynie przez upoważnionych pracowników na podstawie zatwierdzonego przez Ministra Finansów planu przeprowadzenia oceny (zob. §40 ww. rozporządzenia).

W stosunku do powódki taka ocena była dokonywana cyklicznie przez jej bezpośredniego przełożonego (kierownika zespołu audytorów wewnętrznych) M. A.. Należy jednak podkreślić, iż ocena ta - zgodnie z zeznaniami ww. świadka - opierała się wyłącznie na analizie akt stałych i akt bieżących audytu i informacjach uzyskanych od samej powódki. Przy takiej cyklicznej ocenie przełożony powódki nigdy nie rozmawiał z pracownikami Oddziału lub ich przełożonymi o relacjach pomiędzy powódką a pracownikami audytowanego Oddziału,

Tymczasem zarzuty przesądzające o utracie zaufania pracodawcy polegały w przeważającej części właśnie na nadużywaniu uprawnień przez powódkę wobec pracowników Oddziału i niewłaściwym odnoszeniu się do nich przez powódkę, w tym również kwestionowaniu ich kompetencji.

Potwierdzenie zarzutów formułowanych przez pracodawcę wobec powódki w pkt. 2 i 3 oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę w sposób dostateczny przesądza o utracie zaufania pozwanego pracodawcy.

Dla takiej oceny (tj. utraty zaufania pracodawcy) bez znaczenia pozostaje fakt, że postępowanie dowodowe nie potwierdziło innych zarzutów formułowanych wobec powódki w pkt. 1 i 4 wypowiedzenia umowy o pracę.

Po pierwsze - zdaniem Sądu - nie można powódce postawić zarzutu, iż wypaczała wyniki audytów prowadzonych w (...) (...) NFZ oraz wprowadzała w błąd Prezesa NFZ poprzez nieobiektywne i nierzetelne przedstawianie pracy Oddziału, polegające na notorycznym nieuwzględnianiu zastrzeżeń i wyjaśnień do sprawozdań z audytu zgłaszanych przez audytowane komórki. Wskazać bowiem należy, iż cytowane wyżej Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia l lutego 2010 roku w sprawie przeprowadzania i dokumentowania audytu wewnętrznego wyraźnie określa sposób dokumentowania prowadzonego audytu wewnętrznego. Po zakończeniu audytu audytor sporządza sprawozdanie końcowe z audytu, do którego kierownik komórki audytowanej (tj. dyrektor Oddziału) może złożyć dodatkowe wyjaśnienia lub umotywowane zastrzeżenia (§25 ww. rozporządzenia). Nie uwzględniając tych zastrzeżeń audytor jest zobowiązany pisemnie się do nich ustosunkować (§25 ust. 4 rozporządzenia). Zarówno te umotywowane zastrzeżenia kierownika jednostki audytowanej jak i stanowisko audytora nie uwzględniające tych zastrzeżeń włączane są do akt bieżących audytu (zob. też dołączone do akt sprawy sprawozdanie z audytu nr (...)).

W tej sytuacji nie ma możliwości „wypaczenia" wyników audytu, gdyż w przypadku, gdy kierownik audytowanej jednostki nie zgadza się z ustaleniami audytora i składa umotywowane pisemne zastrzeżenia do sprawozdania z audytu lub dodatkowe wyjaśnienia, dokument ten stanowi integralną część bieżących akt audytu.

Tym samym zarzut podniesiony wobec powódki w pkt. I wypowiedzenia dotyczący „wypaczania wyników audytu" nie znajduje potwierdzenia w stanie faktycznym ustalonym w niniejszej sprawie.

Podobnie niezasadnym jest zarzut „nieprzestrzegania dyscypliny pracy" przez powódkę poprzez nie wpisywanie w ewidencji osób wychodzących z Oddziału w czasie pracy osoby przełożonego wyrażającego zgodę na takie wyjście.

Sytuacja powódki jako audytora wewnętrznego była szczególna, gdyż formalnie była ona pracownikiem Centrali NFZ w W. i podlegała jedynie kierownikowi zespołu audytorów i Prezesowi NFZ. Pracę świadczyła jednak stałe w Oddziale w O., gdzie nie miała jakiegokolwiek przełożonego. W szczególności takim przełożonym w stosunku do powódki nie był dyrektor (...)Oddziału NFZ.

Należy też podkreślić, iż z zeznań świadków, w tym S. D. i M. A. wynika, iż nie zostały w NFZ określone jakiekolwiek zasady dotyczące zgłaszania wyjść w czasie pracy przez audytorów wewnętrznych zatrudnionych w Centrali Funduszu, a wykonujących swoje obowiązki w poszczególnych oddziałach wojewódzkich.

Tym samym nie można czynić powódce zarzutu naruszenia dyscypliny pracy poprzez nie wskazywanie osoby wyrażającej zgodę na jej wyjście w czasie pracy, podczas gdy jej bezpośredni przełożony nie mógł na bieżąco, w formie pisemnej, takiej zgody powódce udzielić.

Brak potwierdzenia zarzutów z pkt 1 i 4 wypowiedzenia umowy o pracę nie może jednak przesądzać o bezzasadność wypowiedzenia. Zdaniem Sądu - co wskazano wyżej -samo tylko potwierdzenie zarzutów z pkt. 2 i 3 wypowiedzenia w sposób dostateczny uzasadnia utratę zaufania pozwanego pracodawcy względem powódki. Tym bardziej, że powódka zajmująca stanowisko samodzielne i niezależne i pracująca na co dzień w znacznym oddaleniu od bezpośrednich przełożonych winna cieszyć się szczególnym (kwalifikowanym) zaufaniem pracodawcy.

W niniejszej sprawie powódka kwestionował również sposób wręczania jej pisemnego oświadczenia pozwanego pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę.

W tym zakresie jednak Sąd nie dopatrzył się naruszenia przepisów kodeksu pracy. Oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę zostało złożone w formie pisemnej i podpisane przez działającego jako pracodawca powódki Prezesa NFZ J. P. (1).

Pisemne oświadczenie pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę powinno być doręczone pracownikowi w taki sposób, by mógł się on zapoznać z jego treścią (art. 61 § 1 kp w zw. z art. 300 kp). W praktyce pracodawca wręcza pracownikowi takie pisemne oświadczenie bezpośrednio lub też przesyłką pocztową. Niewykluczone też jest wręczenie tego pisemnego oświadczenia pracodawcy przez upoważnionego pracownika lub pełnomocnika, co szczególnie często ma miejsce wówczas, gdy pracownik świadczy pracę poza główną siedzibą pracodawcy. Należy także wskazać, że najczęściej wręczanie pisemnego oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę odbywa się w obecności świadków - a to na wypadek odmowy podpisania przez pracownika tego oświadczenia i konieczności następczego wykazywania przed Sądem Pracy faktu przedłożenia pracownikowi takiego oświadczenia i możliwości zapoznania się pracownika z jego treścią.

Wskazać również należy, iż pracodawca nie ma obowiązku uprzedniego wysłuchania pracownika i poinformowania go o zamiarze wypowiedzenia lub rozwiązania umowy o pracę (por. wyrok SN z dnia 19 maja 1997 r., I PKN 172/97). Nie ma też obowiązku zasięgania opinii bezpośredniego przełożonego pracownika, z którym zamierza rozwiązać stosunek pracy.

Pracodawca ma prawo samodzielnie dokonać analizy zarzutów stawianych pracownikowi, uznając, czy są one zasadne i czy - w jego ocenie - przemawiają za utratą zaufania wobec pracownika. Sad pracy ocenia natomiast czy owa utrata zaufania znajduje potwierdzenie w obiektywnych i racjonalnych faktach i nie jest wynikiem li tylko arbitralnej oceny pracodawcy.

Przedstawiony w sprawie materiał dowodowy, w tym w szczególności zeznania świadków, przesądzają o tym, że utrata zaufania pozwanego pracodawcy wobec powódki oparta była o obiektywne i racjonalne przesłanki (wskazane w wypowiedzeniu), w tym w szczególności o nadużywanie przez powódkę swoich uprawnień i niewłaściwy sposób odnoszenia się powódki do pracowników Oddziału.

Mając powyższe na uwadze, Sąd uznał, iż wypowiedzenie umowy o pracę powódce było należycie uzasadnione i nie naruszało przepisów prawa. Tym samym roszczenie powódki o przywrócenie do pracy uznać należy za bezzasadne.

Rozstrzygniecie w przedmiocie kosztów postępowania uzasadnia treść art. 98 § l i § 3 w zw. z art. 99 kpc oraz §11 ust. 1 pkt. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.

Stawka minimalna, według której liczone jest wynagrodzenie pełnomocnika, wynosi w niniejszej sprawie 60 zł i taka też kwota - zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu - została zasadzona na rzecz strony pozwanej (pkt II wyroku).

Mając powyższe na uwadze, orzeczono jak w sentencji.

Z wyrokiem nie zgodziła się powódka, która w wywiedzionej apelacji zaskarżyła powyższy wyrok w całości, zarzucając mu:

1. naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 kpc w związku z dokonaniem oceny dowodów przez Sąd I instancji w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego, a także logicznego rozumowania poprzez przyjęcie, iż zeznania świadków N., P., O., C., B., D. oraz A., przemawiają za zasadnością wypowiedzenia umowy o pracę, oraz że mogą stanowić wyłączną podstawę do ustalenia zasadności wypowiedzenia, odnośnie zarzutów sformułowanych w pkt 2 i 3 oświadczenia pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę,

2. naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 kpc w zw. z art. 227 kpc i art. 235 § 1 kpc poprzez przyjęcie, iż notatka służbowa stanowi dokument potwierdzający stanowisko pozwanego pracodawcy co do zasadności rozwiązania stosunku pracy w sytuacji gdy notatka służbowa obejmuje wyłącznie oświadczenie wiedzy osoby ją sporządzającej, która następnie zeznaje w niniejszej sprawie w charakterze świadka powtarzając jedynie zapis sporządzonej przez siebie notatki służbowej,

3. naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 kpc w związku z dokonaniem oceny dowodów przez Sąd I instancji w sposób sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego, a także logicznego rozumowania poprzez pominięcie roli powódki, jaką pełniła u pozwanego pracodawcy, w tym pominięcie jej praw i obowiązków wyznaczonych przez przepisy prawa.

4. naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 227 kpc poprzez nie wyjaśnienie stanu faktycznego - pominięcie dowodu wnioskowanego przez powódkę tj. przedstawienie przez pozwanego akt audytu zawierającego dokładne odzwierciedlenie przeprowadzonej kontroli.

Wskazując na powyższe podstawy apelacji powódka wnosiła o:

1. zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości, ewentualnie

uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do rozpoznania Sądowi I instancji,

2. zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania sądowego w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych

3. dopuszczenie dowodu z protokołu wystąpienia pokontrolnego NIK z dnia 28.01.2011r. na okoliczność uchybień w pracy wydziału świadka B., co jest zgodne z ustaleniami powódki w ramach przeprowadzonego audytu na okoliczność braku wiarygodności świadka.

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Apelacja jest bezzasadna.

Sąd I instancji przeprowadził prawidłowe postępowanie dowodowe, właściwie ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy, nie przekraczając granic wyznaczonych dyspozycją art. 233 § 1 k.p.c., wyciągnął na tej podstawie trafne i przekonywujące wnioski oraz zastosował właściwą podstawę prawną rozstrzygnięcia i wydał wyrok odpowiadający prawu. Sąd Okręgowy podziela i uznaje za swoje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji. Ustalenia te znajdują oparcie w zgromadzonych dowodach, nie ulega też wątpliwości, że Sąd I instancji wziął pod rozwagę cały zaoferowany przez strony materiał dowodowy.

Zgodnie z art. 45 § 1 k.p. w razie ustalenia, że wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nie określony jest nieuzasadnione lub narusza przepisy o wypowiadaniu umów o pracę, sąd pracy - stosownie do żądania pracownika - orzeka o bezskuteczności wypowiedzenia, a jeżeli umowa uległa już rozwiązaniu - o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowaniu.

W myśl art. 30 § 4 k.p. w oświadczeniu woli pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony powinna być wskazana przyczyna wypowiedzenia. Zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowiskiem naruszeniem tego przepisu jest zarówno brak w piśmie pracodawcy wskazania w ogóle takiej przyczyny, jak i ujęcie jej w sposób niewystarczająco jasny, konkretny i zrozumiały. Ocena podanej w wypowiedzeniu przyczyny pod względem jej konkretyzacji dokonywana jest z perspektywy pracownika, w związku z tym w judykaturze ukształtował się pogląd, że przyczyna ta może być sformułowana w piśmie wypowiadającym umowę o pracę w sposób ogólny tylko wówczas, gdy okoliczności związane z zakończeniem stosunku pracy są znane pracownikowi. Oznacza to, iż wymóg wskazania przez pracodawcę konkretnej przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę nie jest równoznaczny z koniecznością sformułowania jej w sposób szczegółowy, drobiazgowy, z powołaniem opisów wszystkich faktów i zdarzeń, dokumentów, ich dat oraz wskazaniem poszczególnych działań, czy zaniechań, składających się w ocenie pracodawcy na przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie umowy o pracę. Wymóg konkretności przyczyny może być spełniony również poprzez wskazanie kategorii zdarzeń, jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że szczegółowe motywy wypowiedzenia są pracownikowi znane, na przykład, z racji zajmowanego stanowiska i związanego z nim dostępu do informacji zakładu, czy też stopnia wykształcenia i poziomu kwalifikacji zawodowych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 lipca 1999 r., I PKN 175/99, OSNP 2000 nr 21, poz. 787). Z drugiej strony podanie w oświadczeniu o wypowiedzeniu umowy o pracę przyczyny pozornej (nieprawdziwej, nierzeczywistej, nieistniejącej) jest równoznaczne z brakiem wskazania przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie, co oznacza, że wypowiedzenie jest nieuzasadnione w rozumieniu art. 45 § 1 k.p. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 07.10.2009r., sygn. akt III PK 34/09).

Na wstępie wskazać należy, że Sąd I instancji w treści uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia wyraźnie wskazał, że w jego ocenie nie znalazły potwierdzenia zarzuty podniesione wobec powódki w pkt. I wypowiedzenia dotyczące „wypaczania wyników audytu, jak również zarzut podniesiony w pkt IV wypowiedzenia, odnośnie do „nieprzestrzegania dyscypliny pracy przez powódkę poprzez niewpisywanie w ewidencji osób wychodzących z Oddziału w czasie pracy osoby przełożonego wyrażającego zgodę na takie wyjście”. W tym zakresie wszelkie twierdzenia i zarzuty powódki zawarte w apelacji są bezprzedmiotowe, skoro Sąd I instancji wyraźnie nie uznał tych okoliczności za wykazane i za zasadne podstawy rozwiązania umowy o pracę w drodze wypowiedzenia. Sąd Okręgowy tę ocenę podziela, dlatego kwestie te nie wymagają szerszego omówienia.

Pozostawała zatem ocena zasadności zarzutów postawionych powódce w pkt II i pkt III złożonego jej wypowiedzenia umowy o pracę, a dotyczących „nadużywania przez powódkę uprawnień wynikających z pełnionej funkcji oraz dezorganizacji pracy Oddziału polegającej na nakładaniu na pracowników audytowanych komórek obowiązku dostarczania informacji w trybie natychmiastowym, co niejednokrotnie utrudniało realizację podstawowych zadań tych komórek, oraz nadużywanie uprawnień przejawiało się także poprzez żądanie dostępu do informacji, do których powódka nie była uprawniona, tj. listy członków związku (...) (pkt II) oraz „notorycznego zastraszania pracowników audytowanych komórek polegającego na sugerowaniu napisania notatek do Prezesa Funduszu na temat braku żądanych informacji, zarzucaniu pracownikom kłamstwa i oszustwa, w celu rzekomego wprowadzenia w błąd audytora wewnętrznego, a także natarczywości, niecierpliwości w kontaktach z pracownikami oraz podważania ich kompetencji (pkt III).

W świetle zgromadzonego materiału dowodowego Sąd Okręgowy podziela w tym zakresie ocenę Sądu I instancji, uznając powyższe okoliczności za wykazane i uzasadnione przyczyny utraty zaufania do powódki przez stronę pozwaną i w konsekwencji do złożenia jej skutecznego wypowiedzenia umowy o pracę.

Wskazać należy, że już z przedłożonych w sprawie pisemnych skarg Naczelników Wydziałów (...), Wydziału (...), Wydziału (...), Głównego Księgowego, Kard i Szkoleń oraz Informatyki (tj. jednostek organizacyjnych pozwanego) do Dyrektora (...) Oddziału NFZ wynikały pod kątem powódki konkretne zarzuty odnośnie do dezorganizowania pracy tych oddziałów w trakcie przeprowadzanego audytu. W pismach tych zawarto skargi na przypadki sformułowania przez powódkę 32 pytań szczegółowych z terminem odpowiedzi niezwłocznej lub na następny dzień, w związku z czym wywiązanie się z tego polecenia zajęło ponad 16 godzin, niejednokrotnie po godzinach pracy i to pomimo informowania o brakach kadrowych związanych ze zwolnieniami chorobowymi i udziału pracowników w trwających nowych postępowaniach konkursowych (ŚOZ), żądania udzielania niezwłocznych wyjaśnień, co wpływa na terminowe realizowanie spraw, natomiast wyjaśnienia (zastrzeżenia) do protokołów nie były brane pod uwagę i uwzględniane (WO), wykorzystywania przez audytora pełnionej funkcji do „zastraszania i wywierania presji psychicznej na pracowników”, z nagminnymi wizytami w pokojach pracowników, którzy po udzieleniu niesatysfakcjonującej audytora odpowiedzi spotykali się z wybiegającymi poza granice kontroli i często obraźliwymi uwagami typu ”Pani po prostu się na tym nie zna”, czy nawet codziennym „straszeniem” powiadomieniem Prezesa NFZ (WA-G), ustalania zbyt krótkiego czasu na przygotowanie materiałów i opracowanie wyjaśnień, emocjonalne zaangażowanie w tematy merytoryczne przybierające często formę ostrego sporu (GK), a także nie powiadamianie Dyrektora Oddziału NFZ i nie wpisywanie przez powódkę w ewidencji wyjść nazwiska osoby wyrażającej zgodę na wyjście w godzinach pracy tj. nie stosowanie się do własnych zaleceń pokontrolnych (KiSZ – jak wskazano ten zarzut jest bezzasadny w ocenie Sądów obu instancji), oraz ignorowanie merytorycznych zastrzeżeń do składanych sprawozdań pomimo spełniania przez oddział warunków bezpieczeństwa i uporczywe zastraszania powiadomieniem Prezesa, które odbierane jest jako przejaw mobbingu, co prowadzi do stresu pracowników i przekłada się na jakość ich pracy (WI). Również w podsumowującej powyższe zarzuty informacji Komisji Oddziałowej (...) w (...)Oddziale Wojewódzki NFZ wskazywano, że pismo to zostało sporządzone na podstawie licznych skarg członków związku odnośnie żądania przez audytorkę (powódkę) natychmiastowych informacji, stawiania audytowanym pracownikom zarzutów kłamstwa i oszustwa jeżeli odpowiedź nie pokrywała się z góry przyjętą tezą, stosowania metody zastraszania, jeżeli pracownik z różnych powodów nie potrafił w wyznaczonym terminie udzielić żądanej odpowiedzi, przypadków nieograniczonego rozszerzanie pierwotnie planowanego audytu, nie uwzględniania w żadnej mierze zgłaszanych zastrzeżeń do sprawozdań z audytu, traktowanie jednostkowych pomyłek jako rażących naruszeń obowiązujących przepisów, oraz przypadków żądania informacji niezgodnych z prawem – tj. przypadek zażądania listy członków związku zawodowego.

Powyższe okoliczności zostały, w ocenie Sądu Okręgowego, potwierdzone zeznaniami świadków złożonymi w postępowaniu pierwszoinstancyjnym.

I tak świadek F. N., Dyrektor (...)Oddziału NFZ w swoich zeznaniach wskazywał, że jego współpraca z powódką zaczęła się „pozytywnie”, bowiem postrzegał ją jako pracownika o dużej wiedzy i zaangażowaniu, jednak z czasem zaczęły do niego docierać liczne informacje od większości pracowników (oddziału), że powódka jest „zbyt ostra”, „natarczywa” w uzyskiwaniu wiadomości, że zakresie terminy nierealne do wykonania. Informacje te potwierdzała również zakładowa organizacja związkowa wskazując, że powódka „wymusza” bardzo szybkie przygotowywanie dokumentów i wyjaśnień, a na jakiekolwiek próby wydłużania terminów odpowiada, że wszelkie przypadki odmowy będą zgłaszane Prezesowi NFZ. W dalszej części zeznań świadek F. N. przyznał też jednoznacznie, że chociaż już wcześniej miał do czynienia zarówno z kontrolerami jak i audytorami, to nigdy wcześniej nie spotkał się z taką reakcją pracowników, którzy reagowali płaczem, byli zastraszeni, bali się udzielić audytorce (powódce) jakichkolwiek odpowiedzi. Były bowiem przypadki, że powódka w razie wykrycia jakichkolwiek uchybień, jak np. w przypadku stwierdzenia braku podpisu pracownika na choćby jednym oświadczeniu o braku konfliktu interesów (przez przeoczenie) od razu „posądzała” takiego pracownika o „złą wolę” i kwestionowała prawidłowość całej procedury przetargowej. Także w sytuacji, gdy wydruki z komputerowego systemu zawierały pewne błędy, które z uwagi na techniczne warunki systemu nie mogły być „wycofane” z wydruków i były komisyjnie ręcznie korygowane i zaparafowane powódka kwalifikowała to jako „fałszowanie dokumentacji”.

Świadek R. O., Główna Księgowa strony pozwanej w swoich zeznaniach wskazywała, że była taka sytuacja, gdy zbiegła się kontrola NIK z audytem wykonywanym przez powódkę, która pomimo próśb nie chciała zrezygnować z wyznaczonego terminu i w rezultacie obie kontrole były prowadzone w jednym czasie. Również w przypadku stwierdzenia przez powódkę braku kilku podpisów pracowników kontrolujących księgowanie pod względem formalno-rachunkowym powódka ujmowała to w sprawozdaniu jako okoliczności mogące rzutować na nieprawidłowe dane i nieprawidłowy wynik finansowy pomimo tego, że w wyniku audytu nie stwierdzono nieprawidłowości w zakresie księgowania ani płatności. Jak przyznała świadek R. O. w takich sytuacja jej rozmowy z powódką miały „burzliwy” przebieg, a gdy powódka nadal nie przyjmowała jej argumentów spisywała je w formie zastrzeżeń do sprawozdania. Jak podała była też taka sytuacja, gdy jednej z podległych jej pracownic p. K. powódka oświadczyła, że wyjaśnienia do kontroli mają być składane „nawet w tym czasie, gdy przychodzi audytor” (tego samego dnia).

Świadek J. P. (2), Naczelnik Wydziału (...) Oddziału NFZ w pełni potwierdził okoliczności podane przez pozwaną w odpowiedzi na pozew, tj. że w trakcie audytu prowadzonego przez powódkę otrzymał w ciągu 4 tygodni łącznie 32 pytania, na które musiał przygotowywać odpowiedzi po godzinach pracy, często już na następny dzień, w związku z czym jego bieżące obowiązki musieli na ten czas przejmować zastępcy. Problemem było to, że aby udzielić odpowiedzi na te pytania trzeba było sięgać do dokumentacji, która już wcześniej była audytorce (powódce) przekazana. Ponadto wskazał, że w zakresie procedur kontraktowania świadczeń były z oferentami negocjowane ceny i zdarzało się, że w czasie postępowania składali oni oświadczenia o obniżeniu ceny, które powódka kwalifikowała jako „nielegalne”.

Świadek B. C., Naczelnik Wydziału (...) (...)Oddziału NFZ, koordynującego audyty również potwierdziła, że zarówno ona jak i wszyscy jej pracownicy wiedzieli, że dokumenty do pani audytor należało przedstawiać niezwłocznie, aby nie było „kłopotów i zniecierpliwienia”, co udawało się do czerwca 2011r. Natomiast w tym dniu powódka zwróciła się o przedłożenie jej protokołu kontroli NIK, który świadek po konsultacji z radcami prawnymi chciała jej przedłożyć, ale na pisemny wniosek (tak poradzili jej prawnicy). Powódka takiego pisemnego wniosku nie złożyła, ale od razy wystąpiła ze skargą do Dyrektora NFZ, zarzucając odmowę przekazania jej dokumentów. Powódka zarzucała również, że tzw. dokumenty wspólne dla wszystkich postępowań konkursowych powinny być dołączone do każdego postępowania – co przy około 1000 różnych postępowań oznaczałoby konieczność kserowania 26000 stron. Dokumenty te zgromadzone w osobnym segregatorze zostały powódce przedłożone, jednak zastrzeżenia pracowników wydziału nie zostały uwzględnione i ostatecznie w sprawozdaniu znalazł się zapis o nieprzestrzeganiu przez nich procedur konkursowych.

Świadek E. B., Naczelnik Wydziału (...), także wskazywał, że w ramach audytu w jego wydziale była taka sytuacja, w której na łączną ilość 1500 umów zawartych ze świadczeniodawcami o korzystanie z portalu (informatycznego) powódka wykryła brak podpisu na jednej umowie i w związku z tym w protokole zawarła zapis, że wydział nie stosuje się do zaleceń Prezesa NFZ. Ponadto świadek przyznał, że pełniąc również funkcję Przewodniczącego Komisji Oddziałowej (...) z czerwca 2011r. w efekcie zgłaszania licznych skarg od innych pracowników i poziom emocji w nich zawartych decydował się na skierowanie w tej sprawie własnego pisma do Dyrektora Oddziału. Jak wskazał sam miał też taką sytuację z powódką, gdzie w trakcie awarii około 50%-6-% całego sprzętu komputerowego w oddziale przyszła do niego powódka i zażądała natychmiastowego przywrócenia pełnej sprawności jej komputera, w przeciwnym bowiem razie napisze notatkę do Prezesa NFZ. Jak potwierdzał E. B. wie on, że pozostali pracownicy mieli podobne sytuacje. Ostatecznie też na złożone przez niego zastrzeżenia do protokołu z audytu powódka odpisała mu krótką formułką, że „nie podziela zastrzeżeń”.

Ostatecznie także świadek M. A., kierownik zespołu (...)w NFZ w W. i bezpośredni przełożony powódki zeznał, że zapoznał się z wynikami audytu przeprowadzonego przez powódkę w (...)Oddziale NFZ dotyczącego kontraktowania świadczeń opieki zdrowotnej w zakresie lecznictwa szpitalnego w 2011r. (audyt nr (...)) i w sprawozdaniu tym „nic szczególnego nie zwróciło jego uwagi”, albowiem „stwierdzone nieprawidłowości nie różniły się od nieprawidłowości wykrytych podczas audytu w innych Oddziałach NFZ. Świadek M. A. przyznał też, że dopuszczalną formą oceny audytora była sytuacja, kiedy kierownik audytowanej jednostki składał umotywowane zastrzeżenia i wyjaśnienia do sprawozdania z audytu. Ponadto świadek M. A., który poza kierowaniem pracami audytorów sam także dokonuje audytów przyznał, że w swojej pracy ustala kontrolowanym pracownikom terminy na dostarczenie określonych informacji, ale nie są to terminy bezwzględne, gdyż uwzględnia też bieżącą pracę oddziałów, np. okres w którym następuje kontraktowanie świadczeń lub gdy równolegle odbywa się kontrola NIK-u, wówczas ta instytucja ma pierwszeństwo. Przyznał też, że może zdarzyć się, iż merytoryczna praca audytora może prowadzić do dezorganizacji pracy danej jednostki, jeżeli audytor zażąda jednocześnie informacji od kilku pracowników na kierowniczych stanowiskach i na tym tle przyznał, że audytor powinien uwzględniać bieżącą pracę kontrolowanej jednostki, gdyż jego praca ma głownie charakter doradczy, dlatego warunkiem pracy audytora jest posiadanie zaufania pracodawcy.

W tym świetle wskazać należy, że w utrwalonym orzecznictwie przyjmuje się, że każdy pracownik ma nie tylko obowiązek odpowiedniego wywiązywania się z nałożonych na niego zadań, ale także dbania o dobro pracodawcy także poprzez przestrzeganie powszechnie przyjętych w stosunkach pracy zasad współżycia społecznego. Między innymi w wyroku z dnia 05.07.2011r., (sygn. akt I PK 21/11, LEX nr 1001274) Sąd Najwyższy na tle rozważań odnośnie do sytuacji konfliktu w zakładzie pracy jako przesłanki przy ustalaniu zasadności przywrócenia pracownika do pracy wskazał, że „niezależnie od wykonywania merytorycznych obowiązków pracownik pozostaje co do zasady członkiem mniejszego lub większego zespołu współpracowników i wymagane są co najmniej poprawne jego relacje z tym zespołem. Ustawodawca daje temu wyraz w art. 100 § 2 pkt 6 k.p.”. Rozumowanie o to niewątpliwie odnosi się to również do oceny zasadności złożonego pracownikowi wypowiedzenia w rozumieniu art. 45 §1 k.p. Zgodnie z 100 §2 pkt 6 pracownik jest obowiązany w szczególności przestrzegać w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego. Przepis ten posługuje się w tym miejscu klauzulą generalną odsyłającą do norm pozaprawnych, zasady współżycia społecznego jak się przyjmuje oznaczają minimum powszechnie przyjmowanych zasad poprawności i uczciwości w relacjach z innymi osobami.

To, czy określone zachowanie jest zgodne z zasadami współżycia społecznego ocenia się w odniesieniu do konkretnego przypadku i całości towarzyszących mu okoliczności, czego weryfikacja jest zadaniem Sądu. Wskazać więc należy, że przywołany wyżej materiał dowodowy niewątpliwie przeczy twierdzeniom powódki, jako nakładane przez nią terminy przedkładania dokumentów i wyjaśnień „nigdy nie były natychmiastowe”. Opisane wyżej zeznania wyraźnie potwierdzają co innego, tj. że w kontaktach z powódką kontrolowani pracownicy pozwanej poddawani byli nieuzasadnionej presji, bowiem powódka często nie zważając na sytuację w kontrolowanej komórce organizacyjnej czy w Oddziale domagała się niezwłocznego realizowania jej wniosków i zapytań, przygotowywania dokumentów itp., a jeżeli były z tym problemy to traktowała je jako utrudnianie jej pracy. Pracowni(z własnego doświadczenia i relacji współpracowników) „wiedzieli”, że wszelkie dokumenty należy przedstawiać niezwłocznie, aby nie narazić się na „zniecierpliwienie” i „kłopoty”.

Trzeba wskazać, że chociaż zgodnie „Regulaminem Audytu Wewnętrznego w Narodowym Funduszu Zdrowia” audytor ma zapewniony dostęp do wszelkich niezbędnych informacji związanych z prowadzonym audytem, w tym prawo do wszelkich dokumentów, informacji i danych oraz do innych materiałów związanych z funkcjonowaniem Fundusz, a ograniczeniem w dostępie audytorów do określonych informacji – jak wskazywał świadek M. A. – jest w zasadzie tylko klauzula niejawności (wymagająca odpowiedniego certyfikatu) oraz niektóre zastrzeżone informacje osobowe określone przez Prezesa NFZ, to nie oznacza to jeszcze przyzwolenia dla audytorów na działania, które choć formalnie nie wykraczają poza przyznane im kompetencje, w danych okolicznościach powodować mogą nadmierny stres, nadmierne obciążenie pracowników i konsekwencji dezorganizację ich pracy co do zadań bieżących. Z przytoczonych wyżej zeznań świadka M. A. (bezpośredniego przełożonego powódki, kierownika audytorów) wynikało jasno, że co do zasady nie ma ściśle określonych terminów wyznaczonych na przekazywanie audytorowi przez pracowników NFZ informacji i wyjaśnień i potrzeba w tym zakresie pewnej elastyczności, z uwzględnieniem w szczególności bieżącej pracy danego oddziału, przeprowadzanych procedur etc.

Dalej należy też wskazać, że nie zostały potwierdzone w materiale dowodowym twierdzenia powódki, że nigdy nie zarzucała audytowanym kłamstwa i oszustwa. Z zeznań świadka F. N. wynikało jednoznacznie, że spotykał się z licznymi skargami podległych pracowników, że powódka w razie ujawnienia najmniejszych uchybień zarzucała im „złą wolę”. Zeznania pozostałych świadków potwierdziły, że w ramach przeprowadzonego audytu powódka przypadki wykrytych (incydentalnych) braków podpisów na dokumentach, czy też komisyjnego ręcznego korygowania danych na wydrukach z komputerowego systemu (korekt zaparafowanych) kwalifikowała w raportach jako „fałszowanie dokumentacji”, a także jako błędy” mogące rzutować na nieprawidłowe dane i nieprawidłowy wynik finansowy”, przypadki „nie stosowania się do zaleceń Prezesa NFZ”, pomimo niestwierdzenia ostatecznie merytorycznych błędów w danym zakresie kontroli. Wyżej opisane zeznania potwierdziły też w całej rozciągłości, że powódka w przypadkach polemizowania przez poszczególnych pracowników – tak pracowników tzw. szeregowych, jak i naczelników wydziałów – z możliwością wywiązania się z jej poleceń w nałożonych terminach szeroko posługiwała się „informowaniem” o złożeniu notatki do Prezesa NFZ na odmowę przekazania dokumentacji, udzielenie wyjaśnień. Choć możliwość sporządzenia takiej notatki leżała w kompetencjach powódki i wynikała z odpowiednich aktów wewnątrzzakładowych, to jednak z wyżej przytoczonego materiału dowodowego w ocenie Sądu Okręgowego jasno wynika, że powódka owego instrumentu nadużywała, jako swoistego instrumentu „wymuszania” niezwłocznego realizowania jej poleceń. Przemawiają za tym w szczególności zeznania świadka E. B., Naczelnik Wydziału (...), z których wynika, że tego argumentu użyła również w sytuacji „żądania” natychmiastowego przywrócenia sprawności jej komputera służbowego w sytuacji, gdy w wyniku awarii więcej jak połowa pracowników całego oddziału miała okresowo nieczynne komputery. Argumentu tego powódka używała więc ewidentnie także w sprawach pozamerytorycznych, nadużywając w ten sposób swojej pozycji.

Pozostałe zeznania świadków przemawiają także za uznaniem, iż ostatecznie w działaniach powódki istotnie było wiele elementów dezorganizujących bieżącą pracę kontrolowanego (...)Oddziału NFZ. Każda de facto procedura kontrolna w pewnym zakresie może „dezorganizować” prace kontrolowanej jednostki, jeżeli wymaga przedstawiania kontrolującemu dokumentacji, ewentualnego koniecznego angażowania pracowników kontrolowanego w związane z kontrolą czynności przygotowawcze, organizacyjno-biurowe, udzielanie wyjaśnień itd. Takie sytuacje należy traktować jako normalne, niejako nierozerwalnie związane z określonymi działaniami kontrolnymi. Poczynione w sprawie ustalenia pozwalały jednak uznać, iż zachowanie powódki wykraczało poza takie działania i rzeczywiście mogło zakłócać działalność audytowanych komórek organizacyjnych zakresie szerszym, niż usprawiedliwiony samym faktem przeprowadzania audytu. Przykładem może tu być sytuacja opisana przez świadka R. O., gdy audyt przeprowadzany przez powódkę zbiegł się czasowo z kontrolą NIK, powódka nie przełożyła zaplanowanych czynności i w rezultacie obie kontrole były prowadzone w jednym czasie., choć jak przyznawał przełożony powódki świadek M. A., równolegle odbywająca się kontrola NIK powinna mieć pierwszeństwo. Za przejaw nadmiernego obciążenia pracowników zadaniami związanym z audytem prowadzącymi w konsekwencji do dezorganizowania bieżącej pracy mogą być uznane takie sytuacje, które wymagały wykonywania przez pracowników pracy w nadgodzinach albo przekazywania swoich obowiązków innym pracownikom, jak wskazany w zeznaniach świadka J. P. (2) przypadek, gdy musiał w relatywnie krótkim terminie przygotować odpowiedzi na postawione przez powódkę 32 szczegółowe pytania odnośnie poprzednich procedur konkursowych. Tymczasem z zeznań świadka M. A. wynikało, że nakładane przez audytorów terminy na dostarczenie określonych informacji nie są terminami bezwzględnymi (z góry ustalonymi), bowiem powinny też uwzględniać bieżącą pracę oddziałów. Za takie nadmierne obciążenie pracowników kontrolowanych wydziałów prowadzące (nawet potencjalnie) do dezorganizacji ich bieżącej pracy może zostać także uznane wydanie przez powódkę zalecenia, którego wykonanie spowodowałoby konieczność kserowania dodatkowych 26000 stron dla dołączenia do każdego postępowania, tzw. dokumentacji wspólnej, przechowywanej odrębnie – co wynikało z zeznań świadka B. C..

Zdaniem Sądu Okręgowego, zgromadzony materiał dowodowy, wbrew twierdzeniom powódki, nie dał uzasadnionych podstaw do stwierdzenia, że stanowiące podstawę stawianych jej w wypowiedzeniu zarzutów okoliczności podawane przez Dyrektora i niektórych pracowników (...)Oddziału NFZ, potwierdzone w postępowaniu sądowym, były nieprawdziwe i miały być „zemstą” za ujawnienie przez nią rażących nieprawidłowości. Sam fakt, iż powódka w wyniku audytu ujawniła pewne uchybienia, co pozostawało poza sporem, nie jest wystarczający do przyjęcie, że wszyscy świadkowie podawali nieprawdziwe okoliczności dotyczące zachowania powódki, odnoszenia się przez nią do pracowników w trakcie przeprowadzania audytu. Trzeba tu wskazać, iż z zeznań świadka M. A. wynikało, iż stwierdzone przez powódkę uchybienia nie miały szczególnej wagi, były niejako „typowe”, podobne do stwierdzanych w innych oddziałach NFZ. Również przedłożony w postępowaniu apelacyjnym protokół z kontroli przeprowadzonej przez NIK, w którym wskazano na nieprawidłowości w kontraktowaniu pewnego zakresu świadczeń medycznych (odmiennych od objętych audytem przeprowadzanym przez powódkę), nie daje podstaw do podważania zeznań świadków, na których Sąd Rejonowy oparł swoje ustalenia faktyczne.

Nie wymaga specjalistycznej wiedzy stwierdzenie, iż na prawidłowy przebieg czynności kontrolnych oprócz ustalonej procedury wpływa wiele czynników, a jednym z nich jest zachowanie kontrolującego, które powinno wskazywać na jego obiektywizm i profesjonalizm, respektowanie przez niego zasad współżycia społecznego. Warunkiem pracy audytora jest posiadanie zaufania pracodawcy tym bardziej, że do jego zadań należy przede wszystkim usprawnianie i wspomaganie prawidłowego funkcjonowania kontrolowanej jednostki organizacyjnej, a nie dezorganizowanie pracy komórek merytorycznych. Utrata zaufania do powódki związana była więc z wykazanym w niniejszej sprawie przekraczaniem przez nią zasad współżycia społecznego w stosunkach pracy, w szczególności poprzez wskazany wyżej sposób formułowania poleceń i wypowiedzi, wykraczający nie tyle poza formalne kompetencje audytora, co właśnie poza przyjęte zasady współżycia społecznego w zakładzie, objawiający się przesadną natarczywością, niecierpliwością w kontaktach z kontrolowanymi, co potwierdził w swoich zeznaniach m.in. Dyrektor (...)Oddziału NFZ wskazując, że składający skargi pracownicy „reagowali płaczem” i byli „zastraszeni”. To zatem te sytuacje konfliktowe, prowadzące niejednokrotnie do dezorganizowania pracy pozostałych pracowników pozwanego, powstałe wskutek istnienia okoliczności leżących po stronie powódki, a wynikające z jej sposobu zachowania, braku umiejętności utrzymania zobiektywizowanych poprawnych relacji z kontrolowanymi pracownikami, przekonania o priorytetowym znaczeniu podejmowanych przez nią czynności i konieczności niezwłocznego wykonywania jej zaleceń bez względu na inne zadania realizowane w danym momencie w kontrolowanej jednostce, abstrahując od oceny formalnej poprawności przeprowadzanych audytów, mogły być, w ocenie Sądu Okręgowego, uznane za nadużywanie swoich uprawnień przez powódkę, naruszanie pracowniczego obowiązku przestrzegania zasad współżycia społecznego w zakładzie pracy (art. 100 § 2 pkt 6 KP) oraz pracowniczego obowiązku dbałości o dobro pracodawcy (art. 100 § 2 pkt 4 KP), co jest uzasadnionym powodem wypowiedzenia jej umowy o pracę (art. 45 § 1 KP).

Z tych względów Sąd Okręgowy w toku kontroli instancyjnej nie dopatrzył się uchybień Sądu I instancji czyniących apelację zasadną, z wyżej opisanych przyczyn nie uwzględnił podniesionych w niej zarzutów i w konsekwencji, wobec braku przyczyn zarówno do zmiany, jak i uchylenia wyroku Sądu I instancji oddalił apelację.

Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na podstawie powołanych wyżej przepisów i art. 385 k.p.c. oddalił apelację, jako nieuzasadnioną.

Z uwagi na wynik postępowania, w którym powódka jest stroną przegrywającą, Sąd Okręgowy na podstawie art.108 § 1 kpc w związku z art.98 kpc obciążył powódkę kosztami postępowania apelacyjnego na rzecz pozwanego, przy uwzględnieniu obowiązującej stawki minimalnej wynagrodzenia pełnomocnika.