I PKN 11/00

Wygrał powód
SN7 września 2000·sentence
Wypowiedzenie / zwolnieniePrzywrócenie do pracyInne
Podsumowanie AI

Sąd Najwyższy oddalił kasację pracodawcy i utrzymał w mocy wyrok przywracający pracownika do pracy. Spór dotyczył wypowiedzenia umowy o pracę rybakowi stawowemu, któremu pracodawca zarzucił utratę zaufania, rzekomą kradzież i handel rybami, konfliktowość oraz wprowadzanie nerwowej atmosfery. Sądy obu instancji ustaliły jednak, że zarzuty te nie zostały udowodnione, a zachowanie pracownika mieściło się w granicach dopuszczalnej krytyki. Podkreślono, że pracownik ma prawo otwarcie i krytycznie wypowiadać się w sprawach organizacji pracy, podziału zadań i jakości wykonywania obowiązków przez współpracowników, o ile robi to we właściwej formie i nie obraża przełożonych. SN uznał, że ocena dowodów dokonana przez sąd drugiej instancji nie naruszała art. 233 § 1 k.p.c., a wypowiedzenie było nieuzasadnione.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·czy wypowiedzenie umowy o pracę było uzasadnione zarzutami utraty zaufania i konfliktowości
  • ·granice dopuszczalnej krytyki pracownika wobec przełożonego i organizacji pracy
  • ·ocena dowodów w sprawie o przywrócenie do pracy
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 7 września 2000 r. I PKN 11/00 Pracownik może otwarcie, krytycznie i we właściwej formie wypowiadać się w sprawach dotyczących organizacji pracy. Przewodniczący SSN Jadwiga Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca), Sę- dziowie SN: Józef Iwulski, Kazimierz Jaśkowski. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 7 września 2000 r. sprawy z powódz- twa Zdzisława P. przeciwko Gospodarstwu Rybackiemu Skarbu Państwa w S. o przywrócenie do pracy, na skutek kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgo- wego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu z dnia 10 września 1999 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Gnieźnie wyrokiem z dnia 17 marca 1999 r. przy- wrócił powoda Zbigniewa P. do pracy w Gospodarstwie Rybackim Skarbu Państwa w S. na warunkach sprzed wypowiedzenia umowy o pracę dokonanego przez stronę pozwaną dnia 27 lutego 1998 r. Ustalił, że powód był zatrudniony w Gospodarstwie Rybackim w charakterze rybaka stawowego od 1980 r. Do jego obowiązków należał nadzór nad 30 stawami na obszarze P.-M. oraz nad pracownikami wykonującymi swoje zadania na tym terenie, a ponadto organizacja odłowów ryb i pilnowanie sta- wów przed kłusownikami. Do pracy powoda nie było zastrzeżeń, o czym świadczy brak uwag i kar porządkowych w aktach osobowych. Jako przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę strona pozwana podała utratę zaufania do powoda wynikającą z po- dejrzenia o kradzież i handel rybami, krytykowanie kwalifikacji i przydatności osób pełniących funkcje kierownicze oraz innych pracowników, wprowadzanie atmosfery niepokoju i nerwowości w codziennej pracy. Po przeprowadzeniu postępowania do- wodowego Sąd Rejonowy uznał, że nie było podstaw do wypowiedzenia powodowi 2 umowy o pracę. Gdy chodzi o utratę zaufania, uzasadnianą przez stronę pozwaną informacją anonimową, z której wynikało, że powód handluje rybami, a ponadto fak- tem znalezienia w zamkniętej przez powoda skrzyni – basenie około 50 kg karpia, Sąd Rejonowy ustalił, że powód – zgodnie ze zwyczajami panującymi w gospodar- stwach rybackich – pozyskiwał dla siebie w czasie jesiennego sezonu odłowowego pewną ilość ryb. Tak również robili inni pracownicy, gdyż w pozwanym Gospodar- stwie od wielu lat pracownikom zatrudnionym przy odłowach jesiennych przysługi- wało po 5 ryb ze stawów większych i po 3 ryby ze stawów mniejszych. O ile jednak inni pracownicy zabierali ryby na bieżąco, o tyle powód zostawiał swoje w basenie, z przeznaczeniem dla koleżanki na wesele. Zarówno administrator, jak i inni pracowni- cy wiedzieli, że powód od pewnego czasu odkłada swoje ryby do basenu w magazy- nie. Sąd Rejonowy zaznaczył, że komisyjne otworzenie przez administratora skrzyni z rybami nastąpiło wskutek anonimowej informacji o tym, że powód handluje kradzio- nymi rybami. Jednak poza powołaniem się na tę informację strona pozwana nie przedstawiła żadnych dowodów uzasadniających utratę zaufania do powoda, nato- miast 50 kg ryb odpowiadało około 30 sztukom o wadze od 1 kg do 1,5 kg każda sztuka, czyli takiej ilości wagowej, jaką stwierdziła strona pozwana w basenie w listo- padzie 1998 r. Sąd Rejonowy podkreślił, że powód miał bardzo dobrą opinię, gdyż pilnował mienia Gospodarstwa i zwalczał kłusownictwo. Przytoczył też, jako charak- terystyczną, wypowiedź świadka Józefa N. - strażnika Państwowej Straży Rybackiej, z której wynikało, że „ze zwolnienia powoda z pracy najbardziej cieszą się kłusowni- cy, gdyż powód miał dla nich twardą rękę”. Sąd pierwszej instancji nie uznał za sku- teczny zarzutu pracodawcy, według którego powód wprowadzał nerwową atmosferę w pracy i był konfliktowy. Przyczyną takiej opinii o powodzie była bowiem jego kry- tyczna postawa wobec niektórych pracowników za złą jakość ich pracy, zgłaszanie administratorowi faktów nietrzeźwości pracowników, wypowiadanie własnych uwag i ocen na temat organizacji pracy, planu zajęć na poszczególne dni, co należało do administratora. Jednak krytyka ze strony powoda mieściła się w dopuszczalnych gra- nicach, a w żadnym razie nie polegała na obrażaniu przełożonego. Gdy chodzi o ocenę dowodów, Sąd Rejonowy wyjaśnił, że dał wiarę tym świadkom, którzy „sami pracowali dobrze, nie byli przyłapywani na pijaństwie i innych uchybieniach pracow- niczych” (Eugeniusz Z., Wiesław C., Marcin S.), gdyż – w ocenie Sądu Rejonowego – ich zeznania zasługiwały na wiarę, a nie zeznania tych świadków, którzy mieli nie- chętny stosunek do powoda ze względu na zwracane im, jako pracownikom, uwagi 3 dotyczące niewłaściwego wykonywania obowiązków, picia alkoholu, kłusownictwa, oraz tych, których stanowiska uważał za zbędne. Sąd Rejonowy wskazał, że na zau- fanie zasługiwały ponadto zeznania funkcjonariuszy Państwowej Straży Rybackiej – Józefa N. i Sylwestra J., którzy oceniali pozytywnie pracę powoda, oraz zeznania Rafała G. - specjalisty produkcji rybackiej, który stwierdził, że on również dobrze oceniał powoda jako pracownika, gdyż z powierzonych zadań wywiązywał się bez zastrzeżeń, a nawet wykazywał własną inicjatywę; co się zaś tyczy wydawanych przez administratora poleceń, to powód je wykonywał, chociaż krytykował. W konkluzji Sąd pierwszej instancji uznał, że powód nie dał podstaw do wy- powiedzenia mu umowy o pracę, ponieważ nie przekroczył granic dopuszczalnej krytyki wobec przełożonego ani też nie mógł spowodować utraty zaufania do siebie, zaś konflikt między nim a przełożonym miał swoje źródło w niechętnym przyjmowaniu krytycznych uwag przez przełożonego. Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu wyrokiem z dnia 10 września 1999 r. oddalił apelację strony pozwanej, opartą za zarzucie sprzeczności istotnych ustaleń Sądu Rejonowego z treścią zebranego w sprawie materiału przez przyjęcie, że zeznania świadków wskazanych przez powoda są bar- dziej wiarygodne niż świadków podanych przez stronę pozwaną. Sąd drugiej instancji stwierdził, że ustalenia zawarte w zaskarżonym wyroku zostały oparte „na zeznaniach szerokiego kręgu świadków” wskazanych przez obie strony. Z zeznań tych rzeczywiście wynikało, że na konfliktowość powoda wskazy- wali pracownicy, którzy mu „podpadli” z uwagi na nienależyte wykonywanie pracy, pijaństwo itp., natomiast tezy o konfliktowości powoda zupełnie nie potwierdzili ci świadkowie, do których pracy nie było zastrzeżeń. Nie znalazła również oparcia w zebranych dowodach teza pracodawcy o kradzieży ryb przez powoda, oparta zresztą na anonimowej informacji. Co więcej, żaden z zarzutów stawianych powodowi nie znalazł odzwierciedlenia w jego aktach osobowych. Sąd Okręgowy nie dopatrzył się także w postępowaniu powoda jako pracownika naruszenia dobrych obyczajów, za- sad dobrej wiary i innych wartości, które powinny obowiązywać w miejscu pracy. Uznał, że z punktu widzenia art. 100 § 2 pkt 6 KP nie można czynić powodowi za- rzutu dlatego, że starannie i sumienne wykonywał swoje obowiązki i że tego samego wymagał od innych pracowników. Nie można mu też poczytywać za złe tego, że otwarcie wypowiadał się w sprawach dotyczących organizacji pracy, podziału zadań oraz w innych kwestiach związanych z funkcjonowaniem Gospodarstwa Rybackiego. 4 Zdaniem Sądu Okręgowego, apelacja strony pozwanej stanowi polemikę z ustale- niami Sądu pierwszej instancji, który dokonał oceny dowodów bez naruszenia art. 233 § 1 KPC. W kasacji od powyższego wyroku strona pozwana wniosła o jego uchylenie, a także o uchylenie wyroku Sądu Rejonowego w Gnieźnie z dnia 17 marca 1999 r. i o przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania. Podstawę kasacji stanowi naruszenie art. 233 § 1 KPC, polegające na przyjęciu przez Sąd Okręgowy, że „świadkowie powoda są lepiej zaznajomieni w sprawie, a złożone przez nich ze- znania są bardziej wiarygodne niż zeznania złożone przez świadków wskazanych przez pozwanego, co miało istotny wpływ na wynik sprawy”. Strona pozwana zwróciła uwagę na to, że chociaż spośród szesnastu świad- ków siedmiu wystawiło powodowi dobrą opinię, to jednak były to osoby, których ze- znania nie mogły być uznane za miarodajne, gdyż na przykład Marcin S. jako staży- sta (student Akademii Rolniczej) odbywał jedynie praktyki w Gospodarstwie Rybac- kim, Józef N. i Sylwester J. byli funkcjonariuszami (strażnikami) Państwowej Straży Rybackiej i nie mogli nic wiedzieć o atmosferze panującej w zakładzie pracy i o sto- sunku powoda do przełożonego, Eugeniusz Z. był tylko "okazjonalnie zatrudniony” w Gospodarstwie Rybackim i tylko sporadycznie mógł czynić spostrzeżenia co do za- chowania powoda wobec przełożonego, wreszcie Wiesław C. nie brał udziału w po- rannych apelach, podczas których najczęściej dochodziło do utarczek słownych i nieakceptowania przez powoda decyzji administratora. Gdy natomiast chodzi o po- zostałych świadków, to czterech spośród nich (Urszula G., Grażyna L., Franciszek W. i Mirosław M.) potwierdziło używanie przez powoda słów obraźliwych pod adre- sem przełożonego (administratora), złe traktowanie pracowników, niewłaściwą formę wypowiedzi na porannych apelach. Zdaniem strony pozwanej, zachowanie powoda podważało prestiż pracodawcy i samo w sobie stanowiło wystarczającą przyczynę wypowiedzenia mu umowy o pracę. Ocena powoda jako dobrego fachowca nie wy- starcza, gdy istniały podstawy do przypisania mu konfliktowości, arogancji i niewła- ściwego stosunku do przełożonego Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 5 Kasacja nie mogła być uwzględniona, gdyż ocena – jako słusznego – zarzutu naruszenia art. 233 § 1 KPC prowadziłaby do podważenia prawa sądu do swobodnej oceny dowodów. Przede wszystkim należy zauważyć, że zarzut naruszenia art. 233 § 1 KPC odniosła strona pozwana do ustaleń dotyczących przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę w postaci wprowadzenia przez powoda atmosfery niepokoju i nerwowości w codziennej pracy oraz jego nagannego stosunku do administratora i niektórych pra- cowników. Nie została natomiast podtrzymana w kasacji przyczyna w postaci utraty do powoda zaufania w związku z podejrzeniem zgromadzenia w celu sprzedaży 50 kg ryb. Jednocześnie strona pozwana przyznała w kasacji, że zdaniem pracowników Gospodarstwa Rybackiego powód był dobrym fachowcem. Do tej oceny powoda na- leży jeszcze dodać – co wynika z dokonanych w sprawie ustaleń – że ma on nie tylko kwalifikacje ze względu na ukończenie technikum rybackiego, uzyskanie tytułu tech- nika rybactwa o specjalności rybactwo stawowe, jeziorowe i rzeczne oraz dwudzie- stoletni staż pracy, ale także właściwy stosunek do zjawisk niepożądanych w Gospo- darstwie Rybackim – kłusownictwa i nadużywania przez pracowników alkoholu. Z ustaleń w sprawie wynika również, że ta zaangażowana postawa powoda, jak rów- nież zwracanie uwag tym pracownikom, którzy niedbale wykonywali swoje obowiązki, wyrobiło mu opinię człowieka „nadgorliwego”, który „się czepia”. Sąd Okręgowy słusznie podkreślił, że nie można czynić pracownikowi zarzutu z tego powodu, iż starannie i sumiennie wykonuje swoje obowiązki i tego samego wymaga od osób, z którymi pracuje. Słusznie również podniósł, że pracownik nie może być pozbawiony możliwości otwartego i krytycznego wypowiadania się w spra- wach dotyczących organizacji pracy, takich jak kolejność czynności czy podział za- dań, zwłaszcza gdy sprawy te są omawiane na porannych apelach, zwołanych w tym celu z udziałem pracowników. Sąd drugiej instancji przyjął zarazem, że powód w swoich wypowiedziach nie przekroczył granic dozwolonej krytyki i nie obrażał przełożonego. Wbrew stanowisku wyrażonemu w kasacji, świadkowie Urszula G. i Grażyna L. nie podały przykładów świadczących o ordynarnym i obraźliwym odnoszeniu się powoda do administratora. Wyjaśniły bowiem, że o przypadkach takiego zachowania się słyszały od innych pra- cowników (Urszula G.) lub że nie pamiętają używanych przez powoda słów (Grażyna L.). Trzeba przy tym zwrócić uwagę na trafne spostrzeżenie Sądu Okręgowego, że w aktach osobowych powoda nie ma żadnej wzmianki o jego niewłaściwym zachowa- 6 niu się w stosunku do przełożonego i współpracowników, chociaż na podstawie sta- wianych mu zarzutów uzasadniony jest wniosek, że konflikt między administratorem Gospodarstwa Rybackiego a powodem trwa już dłuższy czas. Sąd Okręgowy, doko- nując oceny dowodów, nie popadł też w sprzeczność swojej oceny z treścią zeznań Mirosława M. i Franciszka W., gdyż nie przedstawili oni osoby powoda w tak nega- tywnym świetle, w jakim ukazała go strona pozwana w kasacji. Pierwszy z nich stwierdził bowiem na temat powoda tylko to, że powód miał do niego uwagi i „chciał nieraz, aby robił coś innego niż to, co polecił administrator” oraz że na jednym z apeli powód niestosownie skomentował decyzję administratora. Drugi zaś świadek zeznał, iż powód źle odnosił się do niektórych pracowników i zarzucał im, „że są niedobrzy”. Jednak nie udzielił odpowiedzi na pytanie przewodniczącego składu orzekającego, czy zarzuty wobec nich były słuszne. Również o zachowaniu powoda wobec przeło- żonego świadek ten nie powiedział niczego konkretnego, a zwłaszcza nie mógł przytoczyć wulgarnych słów, którymi jakoby powód „odzywał się do administratora”. Podsumowując zatem przytoczone uwagi należy wyrazić stanowisko, że gdyby zalety powoda jako pracownika nie wytrzymały próby porównania z ujemnymi cechami jego osobowości, to uzasadniony byłby wniosek, że strona pozwana postą- piła słusznie wypowiadając mu umowę o pracę. Jednak Sąd Okręgowy trafnie uznał, że taki wniosek był nieusprawiedliwiony. Z tych zatem względów i stosownie do art. 39312 KPC Sąd Najwyższy oddalił kasację. ========================================