II UKN 547/99

Wygrał pozwany
SN12 maja 2000·sentence
BHPUbezpieczenia społeczneInne
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła pracownika, który uległ wypadkowi przy pracy podczas pracy na nieodebranym i niezabezpieczonym rusztowaniu. ZUS wypłacił mu świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego, ale powód dochodził od pracodawcy dodatkowo zadośćuczynienia, zwrotu kosztów leczenia i rehabilitacji oraz renty wyrównawczej jako uzupełnienia szkody. Sądy uznały, że pracodawca naruszył obowiązki z zakresu bhp, a odpowiedzialność cywilna na podstawie art. 415 KC nie jest wyłączona tylko dlatego, że pracodawca będący osobą fizyczną nie zarządzał osobiście przedsiębiorstwem. Sąd Apelacyjny obniżył jedynie rentę wyrównawczą o połowę, uznając, że powód zachował zdolność do wykonywania innych prac fizycznych. Sąd Najwyższy oddalił kasację pozwanego, podtrzymując odpowiedzialność pracodawcy za szkodę na osobie pracownika niepokrytą świadczeniami z systemu wypadkowego oraz wskazując, że pracodawca nie może uchylić się od odpowiedzialności przez powołanie się na działanie kierownika budowy jako bezpośredniego przełożonego.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·odpowiedzialność pracodawcy za wypadek przy pracy na podstawie prawa cywilnego obok świadczeń z ZUS
  • ·zakres obowiązków pracodawcy w zapewnieniu bezpiecznych i higienicznych warunków pracy
  • ·czy brak osobistego zarządzania przedsiębiorstwem wyłącza odpowiedzialność pracodawcy za szkodę pracownika
  • ·ustalenie podstaw i wysokości renty wyrównawczej po wypadku przy pracy
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 12 maja 2000 r. II UKN 547/99 Okoliczność, że pracodawca-osoba fizyczna nie zarządza osobiście przedsiębiorstwem nie wpływa na jego odpowiedzialność na podstawie przepi- sów Kodeksu cywilnego o czynach niedozwolonych za szkodę na osobie pra- cownika nie wyrównaną w systemie świadczeń z tytułu wypadku przy pracy. Przewodniczący SSN Jerzy Kuźniar, Sędziowie SN: Kazimierz Jaśkowski, Andrzej Kijowski (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 12 maja 2000 r. sprawy z powództwa Mirosława G. przeciwko Przedsiębiorstwu Produkcyjno-Handlowo-Usługowemu „M.” w G. – Ryszardowi M. o rentę wyrównawczą, zadośćuczynienie i odszkodowanie, na skutek kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 kwietnia 1999 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z sie- dzibą w Gdyni wyrokiem z dnia 17 grudnia 1998 r. [...] zasądził od Ryszarda M. – właściciela Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowo-Usługowego „M.” w G. na rzecz powoda Mirosława G., jako uzupełnienie świadczeń wypłaconych mu przez ZUS w związku z wypadkiem przy pracy, następujące kwoty roszczeń cywilnoprawnych: 25.000 zł tytułem zadośćuczynienia; 2.400 zł tytułem zwrotu kosztów leczenia i reha- bilitacji; 7.100,93 zł tytułem skapitalizowanej renty wyrównawczej za okres od lutego 1997 r. do listopada 1998 r. oraz 366 zł miesięcznie tytułem bieżącej renty wyrów- nawczej od grudnia 1998 r., a dalej idące powództwo oddalił. W motywach tego roz- strzygnięcia Sąd Wojewódzki powołał się na następujące ustalenia faktyczne i ich prawną ocenę. Powód Mirosław G., zatrudniony u pozwanego pracodawcy w zawodzie mu- 2 rarza - tynkarza uległ w dniu 17 czerwca 1994 r. wypadkowi przy pracy, polegające- mu na spadnięciu ze stałego, murowanego rusztowania, na którym za zgodą kierow- nika budowy wykonywał swoje czynności chociaż sprzęt ten nie został odebrany przez nadzór techniczno-budowlany i nie posiadał odpowiednich zabezpieczeń. Na budowie brakło też pionów komunikacyjnych, którymi pracownicy mogliby się bez- piecznie przemieszczać. Wyłącznej przyczyny tego wypadku nie stanowił opad desz- czu połączony z gradem, gdyż na rusztowaniu odpowiednio zabezpieczonym wys- tąpienie podobnego zdarzenia jest mało prawdopodobne. Powód nie przyczynił się też do powstania wypadku, skoro to przełożony decydował, gdzie ma wykonywać pracę i oceniał stanowisko robocze pod względem zgodności z wymaganiami bhp. Pracodawca wbrew obowiązkowi nie przeszkolił też powoda w zakresie zasad pracy na rusztowaniach. Brak wreszcie jakichkolwiek podstaw do przypuszczeń, iż w mo- mencie wypadku powód mógł się znajdować pod wpływem alkoholu. Pozwany pracodawca nie był jako osoba fizyczna obowiązany do wypłacenia powodowi należności określonych przepisami ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.). Na tej podstawie ZUS przyznał powodowi jednorazowe odszkodowanie w kwocie 9.432 zł oraz prawo do wypadkowej renty inwalidzkiej trzeciej grupy, co jednak nie kompensuje całej szkody oraz krzywdy do- znanej przez pracownika. Za te skutki wypadku uzupełniającą odpowiedzialność we- dług przepisów kodeksu cywilnego o czynach niedozwolonych ponosi pozwany pra- codawca. Nie jest to oparta na zasadzie ryzyka odpowiedzialność z art. 435 KC, gdyż pozwany nie prowadzi przedsiębiorstwa wprawianego w ruch siłami przyrody, tylko zakład wykorzystujący fizyczne umiejętności swoich pracowników. Pozwany opowiada więc na zasadzie winy z art. 415 KC. Przedmiotem zarzutu pod adresem pozwanego pracodawcy jest zachowanie kierownika budowy – E.S., który jako pra- cownik doświadczony w robotach budowlanych mógł i zarazem powinien przewidy- wać ewentualne skutki pracy powoda na rusztowaniu nie spełniającym wymagań określonych w szczególności w § 16, § 140 ust. 2 i § 145 rozporządzenia Ministra Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych z dnia 28 marca 1972 r. w spra- wie bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu robot budowlano-montażo- wych i rozbiórkowych (Dz.U. Nr 13, poz. 93). W związku z tym Sąd Wojewódzki na podstawie art. 445 § 1 KC zasądził od pozwanego pracodawcy na rzecz powoda tytułem zadośćuczynienia za doznaną 3 krzywdę 25.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia doręczenia odpisu pozwu w dniu 18 marca 1997 r. Z mocy art. 444 § 1 KC. Sąd uwzględnił też żądanie kwoty 2.400 zł z tytułu zwrotu kosztów leczenia i rehabilitacji powypadkowej. Z uwagi na utraconą zdolność do pracy w wyuczonym zawodzie murarza i wykazaną w procesie niemoż- ność znalezienia innej pracy, Sąd w oparciu o art. 444 § 2 KC zasądził ponadto na rzecz powoda skapitalizowaną rentę wyrównawczą w kwocie 7.100,93 zł za okres od lutego 1997 r. do listopada 1998 r. i bieżącą rentę w kwocie po 366 zł miesięcznie, przyjmując za jej podstawę różnicę pomiędzy potencjalnym średnim wynagrodze- niem, jakie powód mógłby uzyskać w zawodzie murarza a kwotą pobieranej renty in- walidzkiej w okresie najbardziej zbliżonym do orzekania, czyli w listopadzie 1998 r. Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku wyrokiem z dnia 9 kwietnia 1999 r. [...], w częściowym uwzględnieniu apelacji strony pozwanej, zmienił zaskarżone orzeczenie w ten sposób, że wysokość skapitalizowanej oraz bieżącej renty wyrównawczej obniżył o połowę do kwoty wynoszącej odpowiednio 3.550,47 zł i 183 zł, a w pozostałym zakresie apelację oddalił i zniósł wzajemnie mię- dzy stronami koszty procesu. Powód nie utracił bowiem całkowicie zdolności do wy- konywania jakiejkolwiek pracy, a jedynie doznał ograniczenia sprawności układu ru- chowego, co uniemożliwia mu wykonywanie zawodu murarz-tynkarz. Powód może zatem wykonywać ewentualnie inne prace fizyczne i uzyskiwać z nich przychody. W tej sytuacji przyznanie renty wyrównawczej, której wysokość łącznie z rentą z ubez- pieczenia społecznego pokrywałaby w całości wynagrodzenie uzyskiwane przed wy- padkiem pozostawałoby w sprzeczności z celami takiej renty. W pozostałej części Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia faktyczne i oceny prawne z postępowania pierw- szoinstancyjnego, podkreślając w szczególności, że pracodawca jest zgodnie z art. 207 KP obowiązany zapewnić pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy. Zakres tej powinności obejmuje między innymi zapewnienie przestrzegania w zakła- dzie pracy przepisów i zasad bhp, wydawanie poleceń usunięcia ewentualnych uchybień w tej sferze oraz kontrolowanie ich wykonania. Obowiązków tych, jak też związanej z nimi odpowiedzialności nie może pracodawca przenieść na inny pod- miot, w tym także na innego pracownika, choćby z racji pełnionej funkcji, np. kierow- nika budowy, organizował on pracę większej grupy osób. Kasację od powyższego wyroku wniósł w imieniu pozwanego pracodawcy jego pełnomocnik, zarzucając naruszenie prawa materialnego przez błędne zastoso- wanie art. 415 KC „do zebranego w sprawie materiału dowodowego, z którego nie 4 wynika, iż pozwany bezpośrednio dopuścił się zawinionego działania lub zaniecha- nia, z którego wynikła szkoda”, jak też naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia. tj. art. 233 § 1 KPC przez „dowolną, sprzeczną z zasadą swobodnej oceny dowodów, analizę materiału dowodowego”; art. 328 § 2 KPC przez „lakoniczne ustosunkowanie się do zarzutu sprzeczności ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału dowodowego”; art. 368 w zw. z art. 378 § 1 KPC przez „pominięcie zarzutu apelacji (o) sprzeczności z treścią zebranego mate- riału ustalenia jakoby powód posiadał wykształcenie w zawodzie murarza i tynkarza”; art. 382 KPC przez „poczynienie ustaleń co do odpowiedzialności pozwanego bez przeprowadzenia postępowania dowodowego we własnym zakresie”. Na tych pods- tawach skarżący domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępo- wania kasacyjnego. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja jest bezzasadna, gdyż chybiony okazał się jej podstawowy zarzut procesowy o naruszeniu przez Sąd Apelacyjny przepisu art. 382 KPC. Stanowi on, że sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, wyrażonym w – mającej moc zasady prawnej – uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 23 marca 1999 r., III CZP 59/98 (OSNC 1999, nr 7-8, poz. 124), sąd drugiej instancji może na tej podstawie zmienić ustalenia faktyczne stano- wiące podstawę wydania wyroku sądu pierwszej instancji bez przeprowadzenia pos- tępowania dowodowego uzasadniającego odmienne ustalenia, chyba że jakieś szczególne okoliczności wymagałyby ponowienia lub uzupełnienia tego postępowa- nia. Niesłusznie więc twierdzi wnoszący kasację, że skoro ustalenia Sądu pierwszej instancji „szły w kierunku” zarzutu „zaniechania pracownika” zatrudnionego na sta- nowisku kierownika budowy, to Sąd drugiej instancji nie mógł bez własnego postę- powania dowodowego zmienić tych ustaleń i przyjąć, że podstawą odpowiedzialności za szkody występujące po stronie powoda jest niedopełnienie przez pozwanego pra- codawcę jego obowiązków w zakresie zapewnienia pracownikom bezpiecznych i hi- gienicznych warunków pracy. Jakiejkolwiek doniosłości jest zatem równocześnie po- zbawiony zarzut naruszenia art. 415 KC, co miałoby rzekomo polegać na jego zasto- 5 sowaniu wobec stanu faktycznego nie obejmującego ustaleń odnośnie do zawinio- nego niedopełnienia przez pracodawcę jakichś jego powinności wobec poszkodowa- nego. Trzeba co najwyżej dziwić się, iż wnoszący kasację może poważnie sugero- wać, że jeżeli pracodawca będący osobą fizyczną sam nie zarządza swoim przed- siębiorstwem, to nie może odpowiadać za szkody na osobie zatrudnionych w nim pracowników, którzy należnych im ewentualnie roszczeń powinni dochodzić od bez- pośrednich przełożonych (kierowników pracy). Tymczasem z art. 120 KP jedno- znacznie wynika, że jeżeli pracownik przy wykonywaniu swoich obowiązków pracow- niczych wyrządziłby osobie trzeciej, którą może być inny pracownik, jakąś szkodę, to obowiązany do jej naprawienia jest wyłącznie pracodawca. Równie chybione są pozostałe zarzuty kasacji. Dotyczy to zwłaszcza twier- dzenia, że w postępowaniu przed Sądem drugiej instancji pominięto apelacyjny za- rzut ustalenia w sprzeczności z materiałem dowodowym sprawy, iż powód „posiadał wykształcenie w zawodzie murarza i tynkarza”. Jest bowiem oczywiste, że Sądy obu instancji twierdziły o wykonywaniu przez powoda zarobkowej pracy w zawodzie mu- rarza-tynkarza (i o utracie zdolności do tej pracy), a więc o faktycznej umiejętności wykonywania czynności składających się na ten zawód, co wbrew sugestii wnoszą- cego kasację jest możliwe także drogą praktycznych ćwiczeń, a nie tylko przez kształcenie w szkole. Przedmiotowy zarzut jest poza tym usytuowany - nie wiedzieć dlaczego - w płaszczyźnie art. 368 związku z art. 378 § 1 KPC, choć kwestia zawodu (wykształcenia) powoda na pewno nie dotyczy do zakresu wniosków apelacji. Co się tyczy zarzutu naruszenia art. 233 § 1 KPC, to nie może się on ostać również w świetle argumentacji przedstawionej przez wnoszącego kasację. Pisze on bowiem, iż „możliwa wydaje się” wersja wydarzeń wskazywana przez pozwanego, a mianowicie, że powód bez polecenia (samowolnie) wszedł na nie odebrane ruszto- wanie stałe w celu schronienia się przed deszczem. Jeżeli taka wersja „wydaje się możliwa”, to poczynienie przez Sąd innego ustalenia jest równie uprawnione i nie może być w żadnym razie traktowane jako sprzeczne z zasadą swobodnej oceny dowodów. Nietrafny jest wreszcie zarzut naruszenia art. 328 § 2 KPC przez pominięcie w uzasadnieniu wyroku podniesionej w apelacji kwestii wykształcenia powoda, jak też zeznań świadków na temat przebiegu zdarzenia wypadkowego. Jakiekolwiek wywo- dy Sądu w tej materii nie mogłyby bowiem mieć żadnego wpływu na treść rozstrzy- gnięcia. 6 Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39312 KPC orzekł jak w sentencji. ========================================