I PKN 622/99

Wygrał pozwany
SN9 maja 2000·sentence
Wypowiedzenie / zwolnieniePrzywrócenie do pracyUbezpieczenia społeczneInne
Podsumowanie AI

Sąd Najwyższy oddalił kasację nauczycielki dochodzącej m.in. przywrócenia do pracy, odszkodowania, odsetek oraz ustalenia, że z mocy prawa uzyskała status nauczyciela mianowanego. Uznał, że warunek 3 lat nieprzerwanej pracy w szkole oznaczał pracę w jednej szkole, a powódka przed zatrudnieniem u pozwanej pracowała w kilku szkołach na podstawie umów terminowych, więc nie spełniała przesłanek mianowania. Potwierdzono też, że rozwiązanie stosunku pracy z powodu długotrwałej choroby i inwalidztwa nie dawało podstaw do przywrócenia do pracy, a zasądzone odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy było prawidłowe. SN uznał, że pracodawcy nie można przypisać odpowiedzialności za opóźnienie w uzyskaniu przez powódkę renty inwalidzkiej, ponieważ szkoła wzywała ją do podpisania dokumentów i dopełnienia formalności, a ona nie stawiała się przez długi czas. Kasacja została oddalona także dlatego, że część zarzutów była niedopuszczalna lub nieprecyzyjnie sformułowana, w tym zarzut dotyczący świadectwa pracy.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·Interpretacja warunku 3 lat nieprzerwanej pracy w szkole jako pracy w jednej szkole dla uzyskania mianowania z mocy prawa
  • ·Dopuszczalność rozwiązania stosunku pracy nauczyciela z powodu długotrwałej choroby i inwalidztwa
  • ·Zamiast przywrócenia do pracy zasądzenie odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy
  • ·Zakres obowiązków pracodawcy przy przygotowaniu wniosku o rentę inwalidzką i odpowiedzialność za opóźnienie świadczenia
  • ·Niedopuszczalność kasacji w sprawach dotyczących świadectwa pracy i roszczeń z nim związanych
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
uzasadnieniem zarzutu kasacyjnego. Uzasadnienie to – jak można przypuszczać – odnosi się do art. 381 KPC. Ten bowiem przepis stanowi o warunkach, w których jest dopuszczalne pominięcie przez sąd drugiej instancji „nowych faktów i dowodów” zgłoszonych dopiero w apelacji. Natomiast art. 382 KPC wyjaśnia, na jakiej podsta- wie orzeka sąd drugiej instancji. Oznacza to, że zarzutu naruszenia przepisu art. 382 KPC powódka – w istocie rzeczy – nie uzasadniła. Gdy chodzi o zarzut naruszenia przepisów art. 227, art. 233, art. 316 § 1 i art. 4771 KPC wskutek bezzasadnego przyjęcia przez Sąd Okręgowy, że pozwana Szkoła nie zawiniła późnego otrzymania przez powódkę renty inwalidzkiej, gdyż po- wódka celowo nie stawiała się do pracodawcy, by załatwić związane z tym formalno- ści, to jak wynika z zaakceptowanych przez Sąd Okręgowy ustaleń Sądu Rejonowe- go, Obwodowa Komisja Lekarska do spraw Inwalidztwa i Zatrudnienia [...] w W. orzeczeniem z dnia 31 października 1995 r. zaliczyła powódkę do III grupy inwalidów z ogólnego stanu zdrowia i ustaliła, że inwalidztwo jej istnieje od dnia 27 lipca 1995 r. Strona pozwana, po rozwiązaniu z powódką umowy o pracę bez wypowiedzenia ze względu na długotrwałą chorobę, co nastąpiło w piśmie z dnia 29 listopada 1995 r., doręczyła jej to pismo w miejscu zamieszkania (uczynił to osobiście dyrektor i pra- cownica strony pozwanej) i jednocześnie poinformowała o konieczności przybycia do Szkoły w celu podpisania wniosków i dokumentów niezbędnych do wydania decyzji w sprawie renty inwalidzkiej. W piśmie z dnia 29 grudnia 1995 r. strona pozwana po- nowiła wezwanie powódki do stawienia się w miejscu pracy w celu załatwienia for- malności związanych z uzyskaniem renty inwalidzkiej, a dnia 11 stycznia 1996 r. – w związku z pismem powódki o kontynuowanie wypłaty zasiłku chorobowego do czasu otrzymania świadczenia rentowego – wystosowała do organu rentowego odpowied- 8 nie pismo. Uzyskała na nie odpowiedź, że powódka utraciła już prawo do zasiłku chorobowego. Z dokonanych w sprawie ustaleń wynika ponadto, że w dniu 31 grud- nia 1996 r. skarżąca podpisała wniosek o przyznanie renty inwalidzkiej oraz że w tym samym dniu wniosek ten został złożony w Oddziale Zakładu Ubezpieczeń Społecz- nych w W. Decyzją z dnia 29 stycznia 1997 r. organ ten przyznał powódce rentę in- walidzką według III grupy inwalidów od dnia 4 października 1996 r. Przyznał jej także zaliczkę na poczet świadczenia, gdyż ze względu na zakwestionowanie przez po- wódkę orzeczenia Obwodowej KiZ o stopniu niezdolności do pracy niemożliwe było ostateczne pozytywne załatwienie jej wniosku. Kolejną decyzją z dnia 26 maja 1997 r. organ rentowy zobowiązał powódkę do zwrotu kwoty 2 022,13 zł jako nienależnie pobranej zaliczki na poczet renty inwalidzkiej w czasie od 4 października 1996 r. do 28 lutego 1997 r. Przedstawione wyżej ustalenia dowodzą słuszności wniosku Sądów obu ins- tancji, według którego nie można obciążyć strony pozwanej odpowiedzialnością za opóźnienie w załatwieniu sprawy renty inwalidzkiej dla powódki. W ustaleniach tych nie ma bowiem stwierdzonych faktów świadczących o zaniedbaniach strony pozwa- nej. Przeciwnie, zostały przedstawione okoliczności dowodzące tego, że strona poz- wana niezwłocznie po rozwiązaniu z powódką stosunku pracy chciała przygotować wniosek o rentę inwalidzką. Wbrew również stanowisku wyrażonemu w kasacji, ani Sąd Rejonowy, ani Sąd Okręgowy nie oceniał postępowania powódki z punktu wi- dzenia jej winy za opóźnione – w stosunku do rozwiązania stosunku pracy – przyz- nanie renty inwalidzkiej przez organ rentowy, a zwłaszcza nie ustalił, że „powódka celowo nie stawiała się do szkoły w celu załatwienia formalności rentowych”. Sądy obu instancji stwierdziły po prostu, że powódka nie zgłaszała się na wezwania praco- dawcy, żeby dopełnić formalności związanych z przekazaniem organowi rentowemu wniosku o rentę inwalidzką. Nie zajmowały się natomiast sprawą pobudek jej postę- powania. Zresztą skarżąca nie twierdziła, że od chwili wypadku w drodze do pracy (10 września 1993 r.) aż do dnia podpisania wniosku o rentę (31 grudnia 1996 r.) miała nogę unieruchomioną w gipsie z powodu naderwania ścięgna Achillesa i z tej właśnie przyczyny przez cały ten czas nie miała możliwości poruszania się. Dopiero w kasacji podała, że „jej choroba polegała na tym, że nie mogła chodzić, gdyż miała nogę w gipsie po zerwaniu ścięgna Achillesa”, chociaż przeczy temu niesporna w sprawie okoliczność, że w czasie od 10 września 1993 r. do 31 grudnia 1996 r. były okresy, w których powódka nie korzystała ze zwolnienia lekarskiego lub też korzy- 9 stała z niego z innych przyczyn niż naderwanie ścięgna Achillesa. Należy także pod- kreślić, że skarżąca, wskazując jako podstawę kasacji naruszenie art. 227, art. 233 i art. 316 § 1 KPC, nie odniosła tego zarzutu do ustaleń dotyczących obowiązków i starań strony pozwanej dotyczących przygotowania wniosku o rentę inwalidzką, lecz do kwestii jej winy. Zatem powyższy zarzut nie mógł doprowadzić do uwzględnienia kasacji opartej na podstawie przewidzianej w art. 3931 pkt 2 KPC. Natomiast zarzut naruszenia art. 4771 KPC nie mógł być brany pod uwagę, gdyż po pierwsze – po- wódka nie wyjaśniła, której normy on dotyczy: czy zawartej w § 1, czy w § 11 , czy też w § 2, a po wtóre – czym tłumaczy naruszenie tego przepisu. III. Nie mógł również odnieść skutku zarzut naruszenia prawa materialnego. 1. Gdy chodzi o odsetki, to należy zauważyć, że w myśl art. 481 § 1 KC są one wynagrodzeniem za opóźnienie zapłaty płatnej już sumy pieniężnej. Stosownie zaś do art. 359 § 1 KC odsetki od sumy pieniężnej należą się tylko wtedy, gdy to wy- nika z czynności prawnej albo z ustawy, z orzeczenia sądu lub z decyzji innego wła- ściwego organu. Ponadto obowiązek zapłaty odsetek nie może powstać wtedy, gdy nie powstał obowiązek zapłaty świadczenia głównego. W związku z powyższymi uwagami przedmiotem oceny Sądu Najwyższego mogło być jedynie rozstrzygnięcie o odsetkach od kwoty 1 608,42 zł, gdyż ta kwota została zasądzona na rzecz powód- ki z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania stosunku pracy. W tej kwestii należało mieć na uwadze to, że zarówno w pozwie, jak i podczas trwającego prawie 3 lata postępowania pierwszoinstancyjnego powódka konsekwentnie żądała uznania za bezskuteczne rozwiązania z nią stosunku pracy, dokonanego przez stronę pozwaną z dniem 30 listopada 1995 r. Żądanie to podtrzymała również w apelacji. Roszczenie o zasądzenie odszkodowania z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania stosunku pracy zgłosiła dopiero w piśmie procesowym z dnia 23 września 1998 r., podając w nim, że odsetek od kwoty odszkodowania (2 094 zł) żąda począwszy od dnia 31 października 1995 r. Nie wyjaśniła jednak, czym jest uzasadnione żądanie odsetek od wskazanej daty, skoro wówczas istniał jeszcze stosunek pracy, a jego rozwiąza- nie, stwarzające podstawę do zasądzenia odszkodowania, nastąpiło dopiero dnia 30 listopada 1995 r. Także w apelacji i w kasacji powódka nie wykazała, dlaczego żąda odsetek od dnia 31 października 1995 r. Z kasacji natomiast wynika, że naruszenie przepisów „art. 359 i 481 kpc” polegało na „zaaprobowaniu przez Sąd Okręgowy oddalenia powództwa o odsetki od zasądzonej w wyroku I instancji kwoty 1 608,42 zł.” 10 Tak sformułowany zarzut wywołuje następujące zastrzeżenia. Po pierwsze, wskazanie jako podstawy kasacji naruszenia „art. 359 i 481 kpc” – pomijając już błędne powołanie Kodeksu postępowania cywilnego, który nie reguluje sprawy od- setek – jest mało precyzyjne i wskutek tego niedostateczne, gdyż każdy z tych arty- kułów zawiera w sobie trzy paragrafy. Powinnością skarżącej było więc podanie w kasacji, których przepisów (ich jednostek) dotyczą zarzuty kasacji. Po wtóre, nie od- powiada prawdzie twierdzenie, że Sąd Rejonowy oddalił powództwo w zakresie od- setek od kwoty 1 608,42 zł. Jak bowiem wynika z sentencji wyroku z dnia 15 paź- dziernika 1998 r., Sąd Rejonowy zasądził je od dnia prawomocności wyroku. Nie mógł więc Sąd Okręgowy popełnić zarzucanego w kasacji błędu, polegającego na „zaaprobowaniu... oddalenia powództwa o odsetki” przez Sąd pierwszej instancji. W konsekwencji, ponieważ skarżąca nie przedstawiła uzasadnienia zarzutu naruszenia przepisów regulujących sprawę odsetek, Sąd Najwyższy był zwolniony od rozstrzy- gania kwestii, od jakiej przysługiwałyby daty. 2. W myśl art. 393 pkt 6 KPC kasacja nie przysługuje w sprawach dotyczących świadectwa pracy i roszczeń z tym związanych. Jest to wyłączenie niezależne od wartości przedmiotu zaskarżenia kasacją, które uniemożliwia zarazem rozpoznanie kasacji powódki w części kwestionującej oddalenie jej żądania o zasądzenie odszko- dowania za nieterminowe wydanie świadectwa pracy. Roszczenie o odszkodowanie przewidziane w art. 99 § 1 mieści się bowiem w pojęciu „roszczeń związanych ze świadectwem pracy” w rozumieniu art. 393 pkt 6 KPC. Dlatego też kasacja była w tej części niedopuszczalna. 3. Z przepisu art. 96 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopa- trzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz.U. Nr 40, poz. 267 ze zm.) wynika, że pracodawca jest obowiązany współdziałać z pracownikiem w gromadzeniu doku- mentacji o zatrudnieniu w poprzednich zakładach pracy oraz wydawać zaświadcze- nia niezbędne do ustalenia prawa do świadczeń i ich wysokości. Natomiast art. 96 ust. 2 pkt 2 tej ustawy nakłada na pracodawcę powinność przygotowania – za zgodą pracownika – wniosku o rentę inwalidzką i przedłożenia go organowi rentowemu na dwa miesiące przed ustaniem prawa do zasiłków chorobowych. Z kolei art. 97 ust. 1 wymienionej ustawy przewiduje, że jeżeli wskutek niedopełnienia lub nienależytego dopełnienia przez pracodawcę obowiązków określonych w art. 96 ust. 1 i 2 organ rentowy nie mógł wydać decyzji przyznającej emeryturę lub dokonać wypłaty świad- czenia w kwocie zaliczkowej od dnia, w którym ustał stosunek pracy – pracodawca 11 jest obowiązany na wniosek pracownika przedłużyć stosunek pracy na czas określo- ny do chwili wydania decyzji (pkt 1). Poza tym, gdy pracownik lub pozostali po nim członkowie rodziny ponieśli szkodę – jest zobowiązany do wynagrodzenia szkody według przepisów prawa cywilnego (pkt 2). W związku z przytoczoną regulacją należy przede wszystkim zaznaczyć, że przepis art. 97 ust. 1 pkt 1 ustawy nie ma zastosowania do powódki, gdyż nie była ona osobą uprawnioną do przyznania emerytury. Dlatego też – gdyby nawet złożyła wniosek o przedłużenie stosunku pracy – strona pozwana nie miałaby obowiązku postąpić zgodnie z takim jej wnioskiem. Pozostaje zatem do rozważenia zagadnie- nie, czy stronę pozwaną można było uznać za zobowiązaną do naprawienia szkody wynikłej z niedopełnienia lub nienależytego dopełnienia obowiązków dotyczących przygotowania wniosku o rentę inwalidzką i przedłożenia go w stosownym czasie organowi rentowemu, jak również zgromadzenia związanej z tym niezbędnej doku- mentacji. Otóż w tej kwestii nie mogą być uznane za rozstrzygające twierdzenia skarżącej, lecz dokonane w sprawie ustalenia i ich kwalifikacja z punktu widzenia art. 97 ust. 1 pkt 2 w związku zwłaszcza z art. 96 ust. 2 pkt 2 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin. Należy zarazem podkreślić, że powódka, uzasadniając zarzut naruszenia powyższych przepisów, a także art. 120 KP i art. 415 KC, przedstawiła okoliczności, których nie ustalił żaden z Sądów. Stwierdziła mianowicie, że zakład pracy w ogóle nie rozpoczął starań o przyznanie renty powód- ce w czasie, gdy przez dwa lata przebywała na zwolnieniach lekarskich, nie zrobił tego również potem – nigdy nie udowodnił, że samo przybycie powódki do szkoły po zwolnieniu, „gdyby nawet mogła chodzić, przyśpieszyłoby przyznanie jej renty” Tym- czasem Sąd Rejonowy ustalił, a Sąd Okręgowy przyjął jego ustalenia za własne, że w dniu 10 września 1993 r. powódka uległa wypadkowi w drodze do pracy. Wskutek jego następstw, jak również z innych przyczyn korzystała – z krótszymi lub dłuższymi przerwami – ze zwolnień lekarskich do 30 listopada 1995 r., w tym dwukrotnie z płatnych urlopów dla poratowania zdrowia. Orzeczeniem z dnia 31 października 1995 r. Obwodowa Komisja Lekarska do spraw Inwalidztwa i Zatrudnienia [...] w W. zali- czyła powódkę do III grupy inwalidów z ogólnego stanu zdrowia i ustaliła, że jej inwa- lidztwo istnieje od 27 lipca 1995 r. W związku z tym strona pozwana rozwiązała z powódką umowę o pracę bez wypowiedzenia z dniem 30 listopada 1995 r., podając jako przyczynę długotrwałą chorobę i orzeczoną niezdolność do pracy w granicach III grupy inwalidzkiej. Tego samego dnia wymienione pismo zostało doręczone po- 12 wódce w miejscu jej zamieszkania przez dyrektora pozwanej Szkoły i pracownicę Marię K. Powódka została wówczas także poinformowana o konieczności zgłoszenia się do Szkoły w celu podpisania wniosku i dokumentów niezbędnych do wydania przez organ rentowy decyzji w przedmiocie renty inwalidzkiej. Ponieważ jednak po- wódka nie uczyniła tego, w piśmie z dnia 29 grudnia 1995 r. strona pozwana pono- wiła wezwanie w sprawie przybycia do Szkoły w celu załatwienia formalności zwią- zanych z jej przejściem na rentę inwalidzką. W dniu 31 grudnia 1996 r. powódka podpisała wniosek o przyznanie renty inwalidzkiej, który tego samego dnia został wraz z dokumentacją złożony w Oddziale ZUS w W. Z ustaleń w sprawie, dokona- nych z powołaniem się na zeznania Marii K., wynika ponadto, że strona pozwana próbowała także telefonicznie skontaktować się z powódką w jej domu, lecz bez- skutecznie: nikt bowiem nie odbierał telefonów, a w jednym wypadku odebrał telefon mąż powódki. W świetle przytoczonych ustaleń nie wzbudza zastrzeżeń ocena Sądów obu instancji, według której stronie pozwanej nie można przypisać zaniedbania w przy- gotowaniu i przedłożeniu organowi rentowemu wniosku o rentę inwalidzką, skoro powódka aż do dnia 31 grudnia 1996 r. nie zgłaszała do pracodawcy, by podpisać wniosek o rentę oraz złożyć stosowne oświadczenia. Zresztą na jednej z rozpraw oświadczyła, że „zna przepisy i wie, że to szkoła miała obowiązek skompletować do- kumenty”. Nie ulega zaś wątpliwości, że wniosek o przyznanie świadczenia emery- talnego lub rentowego musi być podpisany przez osobę zainteresowaną oraz że mu- szą być dołączone do niego odpowiednie dokumenty lub oświadczenia stwierdzające okoliczności uzasadniające przyznanie świadczenia. Tego bowiem wymaga § 4 ust. 4 rozporządzenia z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno-rentowe i zasad wypłaty tych świadczeń (Dz.U. Nr 10, poz. 49 ze zm.). Z przepisu art. 96 ust. 1 pkt 3 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin wynika przy tym, że pracodawca jest obowiązany jedynie do „współdziałania” z pracownikiem w gromadzeniu dokumentacji o zatrudnieniu w poprzednich zakła- dach pracy, co nie oznacza, że ma obowiązek wyręczać go w tych czynnościach lub podejmować za pracownika należące do niego czynności. Wprawdzie z art. 96 ust. 2 pkt 2 wymienionej wyżej ustawy wynika też, że wniosek o przyznanie renty inwalidz- kiej powinien pracodawca przedłożyć organowi rentowemu na dwa miesiące przed ustaniem prawa do zasiłków chorobowych, czego strona pozwana nie uczyniła, lecz niedopełnienie powyższego obowiązku należy oceniać w związku z istniejącymi w 13 sprawie okolicznościami, zwłaszcza zaś rozważyć, czy postępowanie strony pozwa- nej, nie odpowiadające wymaganiu art. 96 ust. 2 pkt 2 ustawy, doprowadziło do po- wstania po stronie pracownika szkody wskutek nieotrzymania przez niego świadczeń za pewien okres. Zdaniem Sądu Najwyższego, na tak sformułowane pytanie należało w przedmiotowej sprawie odpowiedzieć przecząco. Nie popełnił więc błędu Sąd Okręgowy, uznając, że nie należy się powódce odszkodowanie z omawianego tytułu. Z wyjaśnień powódki zawartych w piśmie z dnia 25 października 1996 r. wynikało bowiem jednoznacznie, że pismem z dnia 29 grudnia 1995 r. pracodawca poin- formował ją, iż dokumenty w sprawie przyznania renty inwalidzkiej zostały już przy- gotowane, wobec czego powinna się zgłosić się w celu dopełnienia formalności. Po- wódka uczyniła to jednak dopiero dnia 1 kwietnia 1996 r., co także wynika ze wska- zanego jej pisma. Nie jest więc trafne stanowisko skarżącej zajęte w kasacji, sprowadzające się do poglądu, że nie ma dowodu, z którego wynikałoby, że „samo przybycie powódki do szkoły po zwolnieniu lekarskim... przyspieszyłoby przyznanie jej renty”, a zatem że data złożenia wniosku o rentę inwalidzką nie miała wpływu na datę, od której po- wódka otrzymała świadczenie. Z przepisu art. 99 ustawy o zaopatrzeniu emerytal- nym pracowników i ich rodzin, w brzmieniu obowiązującym przed dniem 31 grudnia 1996 r., wyraźnie bowiem wynikało, że data zgłoszenia wniosku o przyznanie renty inwalidzkiej miała wpływ na długość okresu, za który były wypłacane świadczenia. Przepis ten przewidywał bowiem, że jeżeli prawo do świadczenia powstało wcześniej niż data zgłoszenia wniosku, to świadczenie mogło być wypłacone za okres wsteczny, nie dłuższy niż 3 miesiące kalendarzowe poprzedzające miesiąc, w którym został zgłoszony wniosek lub w którym została wydana decyzja z urzędu. Gdyby więc skarżąca zgłosiła się do pracodawcy po jego drugim – z dnia 29 grudnia 1995 r. – pisemnym przypomnieniu „o konieczności podpisania i wypełnienia odpowiednich dokumentów oraz załatwienia wysokości zarobków z ostatnich 6 lat”, istniałyby szanse na złożenie przez pracodawcę wniosku o rentę przed 1 marca 1996 r., a wówczas nie byłoby przerwy między zakończeniem pobierania zasiłku chorobowego a pierwszą wypłatą renty inwalidzkiej. Trzeba jednocześnie zaznaczyć, że akta oso- bowe powódki, w których znajdowały się dokumenty dotyczące jej zatrudnienia, zo- stały złożone w Sądzie Rejonowym (w związku z postępowaniem w przedmiotowej sprawie) dopiero dnia 22 stycznia 1996 r. Podniesiona przez powódkę kwestia jej ewentualnego przyczynienia się do 14 powstania szkody z tytułu nieprzyznania przez organ rentowy świadczenia od daty ustania zatrudnienia nie mogła być rozważana w postępowaniu kasacyjnym. Powód- ka bowiem nie przedstawiła tego rodzaju twierdzenia w postępowaniu przedkasacyj- nym, wobec czego także i Sądy rozpoznające sprawę nie zajmowały się tą kwestią. Należało zatem uznać, że koncepcja, by częścią odpowiedzialności za omawianą szkodę obciążyć powódkę – byleby tylko nie zwalniać od odpowiedzialności strony pozwanej – jest obecnie spóźniona. 4. Wbrew poglądowi skarżącej nie mógł doprowadzić do uwzględnienia kasacji zarzut naruszenia art. 10 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczy- ciela (Dz.U. Nr 3, poz. 19) w brzmieniu obowiązującym w 1993 r., i to z dwóch względów. W art. 10 ust. 2 tej Karty ustawodawca w ośmiu punktach ustalił warunki, które musi spełnić nauczyciel, by mogło dojść do nawiązania z nim stosunku pracy przez mianowanie, zaś w pkt 7 zdaniu drugim uregulował sprawę uzyskania przez nauczyciela mianowania z mocy prawa. W tej sytuacji obowiązkiem powódki, wyni- kającym z art. 3933 KPC, było uściślenie, które z dotyczących jej wymagań ustawo- wych zostało niewłaściwie ocenione przez Sąd Okręgowy. Przepisy o kasacji wpro- wadziły bowiem określone rygory dla tego środka zaskarżenia i zgodnie nimi powin- nością powódki, jako strony wnoszącej kasację, było wskazanie konkretnego przepi- su, który został naruszony wskutek jego błędnej wykładni lub niewłaściwego zasto- sowania. Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie zarówno przedwojennym, jak i od chwili wprowadzenia instytucji kasacji do Kodeksu postępowania cywilnego wyrażał konsekwentne stanowisko, że skoro podstawę kasacji stanowi naruszenie przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania, to przepisy stanowiące tę podsta- wę muszą być w kasacji wyraźnie wskazane. Tak więc niespełnienie przez skarżącą powyższego wymagania w zasadzie zwalniało Sąd Najwyższy od oceny trafności zarzutu naruszenia art. 10 ust. 1 i 2 Karty Nauczyciela. Niemniej, gdyby przyjąć, że podstawę tego zarzutu stanowiła odmowa uznania przez Sąd Okręgowy, że wnio- skodawczyni uzyskała mianowanie z mocy prawa, a więc art. 10 ust. 2 pkt 7 tej Karty, to i w takim wypadku kasacja nie zasługiwała na uwzględnienie. Wskazany przepis w brzmieniu obowiązującym przed dniem 7 sierpnia 1996 r. stanowił, że stosunek pracy z nauczycielem nawiązuje się przez mianowanie wtedy, gdy bezpośrednio przed mianowaniem wykonywał nieprzerwanie przez co najmniej dwa lata, w pełnym wymiarze zajęć, pracę pedagogiczną w szkole lub pracę dydak- tyczną na stanowisku nauczyciela akademickiego, która została pozytywnie ocenio- 15 na. Jeżeli jednak w okresie trzech lat nieprzerwanej pracy w szkole, licząc od dnia zatrudnienia, nie dopełniono obowiązku oceny pracy nauczyciela, a spełnia on pozo- stałe warunki do mianowania, uzyskuje mianowanie z mocy prawa. Jak z przytoczo- nej treści wynika, uzyskanie mianowania z mocy prawa było możliwe, gdy trzyletnia praca pedagogiczna, licząc od dnia zatrudnienia, była "nieprzerwaną pracą w szkole". Zdaniem Sądu Najwyższego, powyższe wyrażenie oznacza, że warunek nieprzerwanej pracy pedagogicznej nie istniał sam w sobie, samodzielnie, lecz odno- sił się do okolicznika „w szkole”, tworząc z nim jedno wyrażenie: „nieprzerwana praca w szkole”. Użycie zaś liczby pojedyńczej: „w szkole”, a nie „w szkołach”, zobowiązuje do odpowiedniego rozumienia całego zwrotu, mianowicie jako pracy w jednej szkole. Tak więc wykładnia literalna wyrażenia „nieprzerwana praca w szkole” prowadzi do wniosku, że uzyskanie mianowania z mocy prawa nie mogłoby nastąpić, gdyby w okresie trzech lat, liczonych od dnia zatrudnienia, nauczyciel – nie przerywając pracy – zmienił kilka lub kilkanaście razy szkołę. Na powyższe rozumienie omawianego zwrotu wskazuje również zastrzeżenie, według którego okres trzech lat nieprzerwa- nej pracy pedagogicznej w szkole należy liczyć „poczynając od dnia zatrudnienia”. Zastrzeżenie to bowiem nie miałoby uzasadnienia, gdyby je odnosić do pracy w róż- nych szkołach. Nabiera natomiast sensu wtedy, gdy nieprzerwaną trzyletnią pracę, stwarzającą podstawę do uzyskania mianowania z mocy prawa, łączyć z pracą w danej (jednej) szkole. Wówczas można odczytać intencje ustawodawcy zawarte w analizowanej normie prawnej jako – zrozumiałą zresztą – wolę przyznania statusu nauczyciela mianowanego z mocy prawa temu nauczycielowi, wobec którego szkoła nie dopełniła obowiązku oceny, mimo że licząc od dnia jego zatrudnienia w tej szkole minęły trzy lata nieprzerwanej pracy pedagogicznej. Tego rodzaju interpretacja prze- pisu uwzględnia zarazem istotny element pracy nauczycielskiej przewidziany w Kar- cie Nauczyciela, jakim jest ocena pracy nauczyciela. Z art. 6 ust. 2 Karty Nauczycie- la, w brzmieniu tego przepisu obowiązującym przed dniem 7 sierpnia 1996 r., wyni- kało, że obowiązkiem szkoły jest ocena pracy nauczyciela, której dokonuje się „w okresie pierwszych trzech lat zatrudnienia nauczyciela w szkole”, a po tym okresie na wniosek zainteresowanego nauczyciela lub z inicjatywy rady pedagogicznej albo dy- rektora szkoły. Rola tej oceny jest bardzo ważna, gdyż stosownie do art. 23 ust. 5 omawianej Karty dwukrotne otrzymanie przez nauczyciela oceny negatywnej (w cza- sie oznaczonym w tym przepisie), uzasadniało rozwiązanie z nim stosunku pracy „z powodu niewywiązywania się z obowiązków służbowych”. Po to zaś, by dokonanie 16 rzetelnej oceny pracy nauczyciela było możliwe, niezbędny jest czas, który pozwolił- by stwierdzić, czy realizuje właściwie podstawowe funkcje szkoły, tj. dydaktyczną, wychowawczą i opiekuńczą. Tak więc z punktu widzenia celu wprowadzenia oceny pracy nauczyciela inne rozumienie wyrażenia „nieprzerwanej pracy w szkole” nie by- łoby też usprawiedliwione. Przedstawiona we wskazanym zakresie ocena kasacji zwalniała tym samym Sąd Najwyższy od odniesienia się do zarzutu naruszenia przepisów art. 5 ust. 1, art. 7 i art. 8 ustawy Karta Nauczyciela (Dz.U. Nr 87, poz. 396), określających zasady działania nowych i dotychczasowych przepisów w stosunku do nauczycieli zatrudnio- nych w dniu wejścia w życie ustawy zmieniającej, tj. w dniu 7 sierpnia 1996 r. Wska- zanie bowiem tych przepisów nie było samo w sobie wystarczające i także wymagało podania konkretnego przepisu Karty Nauczyciela, z którego skarżąca wywodziła swoje roszczenie. 5. Konsekwencją stwierdzenia, że powódka nie podważyła rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym wyroku co do nieuzyskania mianowania z mocy prawa, było oddalenie jako niezasadnej kasacji opartej na zarzucie naruszenia art. 23 ust. 1 i 2 Karty Nauczyciela. Przepisy te bowiem regulują sprawę rozwiązania stosunku pracy z nauczycielem mianowanym, nie odnosiły się więc do skarżącej i wskutek tego nie mogły być też naruszone. Ponadto również i powyższy zarzut nie został wła- ściwie i jednoznacznie przedstawiony. Skarżąca podała bowiem tylko, że zarzuca naruszenie: „art. 10 ust. 1 i 2, art. 28 ust. 1, art. 87 ust. 1 w związku z art. 23 ust. 1 i 2 Karty Nauczyciela”. Tego rodzaju sformułowanie można więc rozumieć przede wszystkim jako uzasadnienie wywodzonego ze statusu nauczyciela mianowanego prawa do odprawy pieniężnej w razie rozwiązania stosunku pracy. Gdyby wszakże przyjąć, że przytoczone sformułowanie zawiera także zarzut naruszenia art. 23 ust. 1 i 2 Karty Nauczyciela, to zarzut ten nie wystarczał sam przez się do rozpoznania roszczenia o uznanie bezskuteczności rozwiązania stosunku pracy lub o przywróce- nie do pracy, gdyż nie został powiązany z odpowiednimi przepisami Kodeksu pracy, do których odsyła art. 91c ust. 1 Karty Nauczyciela, pomijając już kwestię, że nie można było traktować powódki jako nauczyciela mianowanego. 6. Oprócz przytoczonych wyżej roszczeń, a także zarzutów związanych z roz- strzygnięciem o nich, skarżąca żądała w kasacji zasądzenia na swoją rzecz kwoty 8 627, 58 zł, z ustawowymi odsetkami, jako dalszego odszkodowania z tytułu nie- otrzymywania renty inwalidzkiej do dnia 4 października 1996 r. Roszczenie to jest 17 roszczeniem nowym, które nie mogło być zgłoszone w postępowaniu kasacyjnym ani także w postępowaniu apelacyjnym (art. 383 KPC). Gdy natomiast chodzi o odprawę pieniężną z tytułu rozwiązania stosunku pracy, to w piśmie z dnia 23 września 1998 r., stanowiącym odpowiedź na zobowiązanie powódki przez Sąd Rejonowy „do ostatecznego sprecyzowania roszczeń”, powódka podała kwotę 10238 zł z odsetka- mi, stanowiącą odszkodowanie z trzech tytułów: nieotrzymania przez trzy miesiące zasiłku chorobowego (2094 zł), rozwiązania stosunku pracy z naruszeniem przepi- sów o rozwiązywaniu umów o pracę (2 094 zł) oraz utraty z winy strony pozwanej świadczenia w postaci renty inwalidzkiej (6 050 zł). Nie wskazała natomiast żądania odprawy i nie określiła wysokości tego świadczenia. Dlatego Sąd Rejonowy pominął je w swoim orzeczeniu. Oznacza to, że powódka, która nie złożyła wniosku o uzupeł- nienie wyroku, może wystąpić z pozwem o jego zasądzenie. Z przytoczonych względów i stosownie do art. 39312 KPC Sąd Najwyższy orzekł o oddaleniu kasacji. ========================================