Wypowiedzenie / zwolnieniePrzywrócenie do pracyUbezpieczenia społeczneInne
Podsumowanie AI
Sąd Najwyższy oddalił kasację nauczycielki dochodzącej m.in. przywrócenia do pracy, odszkodowania, odsetek oraz ustalenia, że z mocy prawa uzyskała status nauczyciela mianowanego. Uznał, że warunek 3 lat nieprzerwanej pracy w szkole oznaczał pracę w jednej szkole, a powódka przed zatrudnieniem u pozwanej pracowała w kilku szkołach na podstawie umów terminowych, więc nie spełniała przesłanek mianowania. Potwierdzono też, że rozwiązanie stosunku pracy z powodu długotrwałej choroby i inwalidztwa nie dawało podstaw do przywrócenia do pracy, a zasądzone odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy było prawidłowe. SN uznał, że pracodawcy nie można przypisać odpowiedzialności za opóźnienie w uzyskaniu przez powódkę renty inwalidzkiej, ponieważ szkoła wzywała ją do podpisania dokumentów i dopełnienia formalności, a ona nie stawiała się przez długi czas. Kasacja została oddalona także dlatego, że część zarzutów była niedopuszczalna lub nieprecyzyjnie sformułowana, w tym zarzut dotyczący świadectwa pracy.
Kluczowe kwestie prawne:
·Interpretacja warunku 3 lat nieprzerwanej pracy w szkole jako pracy w jednej szkole dla uzyskania mianowania z mocy prawa
·Dopuszczalność rozwiązania stosunku pracy nauczyciela z powodu długotrwałej choroby i inwalidztwa
·Zamiast przywrócenia do pracy zasądzenie odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy
·Zakres obowiązków pracodawcy przy przygotowaniu wniosku o rentę inwalidzką i odpowiedzialność za opóźnienie świadczenia
·Niedopuszczalność kasacji w sprawach dotyczących świadectwa pracy i roszczeń z nim związanych
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
uzasadnieniem zarzutu kasacyjnego. Uzasadnienie to – jak można przypuszczać –
odnosi się do art. 381 KPC. Ten bowiem przepis stanowi o warunkach, w których jest
dopuszczalne pominięcie przez sąd drugiej instancji „nowych faktów i dowodów”
zgłoszonych dopiero w apelacji. Natomiast art. 382 KPC wyjaśnia, na jakiej podsta-
wie orzeka sąd drugiej instancji. Oznacza to, że zarzutu naruszenia przepisu art. 382
KPC powódka – w istocie rzeczy – nie uzasadniła.
Gdy chodzi o zarzut naruszenia przepisów art. 227, art. 233, art. 316 § 1 i art.
4771
KPC wskutek bezzasadnego przyjęcia przez Sąd Okręgowy, że pozwana
Szkoła nie zawiniła późnego otrzymania przez powódkę renty inwalidzkiej, gdyż po-
wódka celowo nie stawiała się do pracodawcy, by załatwić związane z tym formalno-
ści, to jak wynika z zaakceptowanych przez Sąd Okręgowy ustaleń Sądu Rejonowe-
go, Obwodowa Komisja Lekarska do spraw Inwalidztwa i Zatrudnienia [...] w W.
orzeczeniem z dnia 31 października 1995 r. zaliczyła powódkę do III grupy inwalidów
z ogólnego stanu zdrowia i ustaliła, że inwalidztwo jej istnieje od dnia 27 lipca 1995 r.
Strona pozwana, po rozwiązaniu z powódką umowy o pracę bez wypowiedzenia ze
względu na długotrwałą chorobę, co nastąpiło w piśmie z dnia 29 listopada 1995 r.,
doręczyła jej to pismo w miejscu zamieszkania (uczynił to osobiście dyrektor i pra-
cownica strony pozwanej) i jednocześnie poinformowała o konieczności przybycia do
Szkoły w celu podpisania wniosków i dokumentów niezbędnych do wydania decyzji
w sprawie renty inwalidzkiej. W piśmie z dnia 29 grudnia 1995 r. strona pozwana po-
nowiła wezwanie powódki do stawienia się w miejscu pracy w celu załatwienia for-
malności związanych z uzyskaniem renty inwalidzkiej, a dnia 11 stycznia 1996 r. – w
związku z pismem powódki o kontynuowanie wypłaty zasiłku chorobowego do czasu
otrzymania świadczenia rentowego – wystosowała do organu rentowego odpowied-
8
nie pismo. Uzyskała na nie odpowiedź, że powódka utraciła już prawo do zasiłku
chorobowego. Z dokonanych w sprawie ustaleń wynika ponadto, że w dniu 31 grud-
nia 1996 r. skarżąca podpisała wniosek o przyznanie renty inwalidzkiej oraz że w tym
samym dniu wniosek ten został złożony w Oddziale Zakładu Ubezpieczeń Społecz-
nych w W. Decyzją z dnia 29 stycznia 1997 r. organ ten przyznał powódce rentę in-
walidzką według III grupy inwalidów od dnia 4 października 1996 r. Przyznał jej także
zaliczkę na poczet świadczenia, gdyż ze względu na zakwestionowanie przez po-
wódkę orzeczenia Obwodowej KiZ o stopniu niezdolności do pracy niemożliwe było
ostateczne pozytywne załatwienie jej wniosku. Kolejną decyzją z dnia 26 maja 1997
r. organ rentowy zobowiązał powódkę do zwrotu kwoty 2 022,13 zł jako nienależnie
pobranej zaliczki na poczet renty inwalidzkiej w czasie od 4 października 1996 r. do
28 lutego 1997 r.
Przedstawione wyżej ustalenia dowodzą słuszności wniosku Sądów obu ins-
tancji, według którego nie można obciążyć strony pozwanej odpowiedzialnością za
opóźnienie w załatwieniu sprawy renty inwalidzkiej dla powódki. W ustaleniach tych
nie ma bowiem stwierdzonych faktów świadczących o zaniedbaniach strony pozwa-
nej. Przeciwnie, zostały przedstawione okoliczności dowodzące tego, że strona poz-
wana niezwłocznie po rozwiązaniu z powódką stosunku pracy chciała przygotować
wniosek o rentę inwalidzką. Wbrew również stanowisku wyrażonemu w kasacji, ani
Sąd Rejonowy, ani Sąd Okręgowy nie oceniał postępowania powódki z punktu wi-
dzenia jej winy za opóźnione – w stosunku do rozwiązania stosunku pracy – przyz-
nanie renty inwalidzkiej przez organ rentowy, a zwłaszcza nie ustalił, że „powódka
celowo nie stawiała się do szkoły w celu załatwienia formalności rentowych”. Sądy
obu instancji stwierdziły po prostu, że powódka nie zgłaszała się na wezwania praco-
dawcy, żeby dopełnić formalności związanych z przekazaniem organowi rentowemu
wniosku o rentę inwalidzką. Nie zajmowały się natomiast sprawą pobudek jej postę-
powania. Zresztą skarżąca nie twierdziła, że od chwili wypadku w drodze do pracy
(10 września 1993 r.) aż do dnia podpisania wniosku o rentę (31 grudnia 1996 r.)
miała nogę unieruchomioną w gipsie z powodu naderwania ścięgna Achillesa i z tej
właśnie przyczyny przez cały ten czas nie miała możliwości poruszania się. Dopiero
w kasacji podała, że „jej choroba polegała na tym, że nie mogła chodzić, gdyż miała
nogę w gipsie po zerwaniu ścięgna Achillesa”, chociaż przeczy temu niesporna w
sprawie okoliczność, że w czasie od 10 września 1993 r. do 31 grudnia 1996 r. były
okresy, w których powódka nie korzystała ze zwolnienia lekarskiego lub też korzy-
9
stała z niego z innych przyczyn niż naderwanie ścięgna Achillesa. Należy także pod-
kreślić, że skarżąca, wskazując jako podstawę kasacji naruszenie art. 227, art. 233 i
art. 316 § 1 KPC, nie odniosła tego zarzutu do ustaleń dotyczących obowiązków i
starań strony pozwanej dotyczących przygotowania wniosku o rentę inwalidzką, lecz
do kwestii jej winy. Zatem powyższy zarzut nie mógł doprowadzić do uwzględnienia
kasacji opartej na podstawie przewidzianej w art. 3931
pkt 2 KPC. Natomiast zarzut
naruszenia art. 4771
KPC nie mógł być brany pod uwagę, gdyż po pierwsze – po-
wódka nie wyjaśniła, której normy on dotyczy: czy zawartej w § 1, czy w § 11
, czy też
w § 2, a po wtóre – czym tłumaczy naruszenie tego przepisu.
III. Nie mógł również odnieść skutku zarzut naruszenia prawa materialnego.
1. Gdy chodzi o odsetki, to należy zauważyć, że w myśl art. 481 § 1 KC są
one wynagrodzeniem za opóźnienie zapłaty płatnej już sumy pieniężnej. Stosownie
zaś do art. 359 § 1 KC odsetki od sumy pieniężnej należą się tylko wtedy, gdy to wy-
nika z czynności prawnej albo z ustawy, z orzeczenia sądu lub z decyzji innego wła-
ściwego organu. Ponadto obowiązek zapłaty odsetek nie może powstać wtedy, gdy
nie powstał obowiązek zapłaty świadczenia głównego. W związku z powyższymi
uwagami przedmiotem oceny Sądu Najwyższego mogło być jedynie rozstrzygnięcie
o odsetkach od kwoty 1 608,42 zł, gdyż ta kwota została zasądzona na rzecz powód-
ki z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania stosunku pracy. W tej kwestii należało
mieć na uwadze to, że zarówno w pozwie, jak i podczas trwającego prawie 3 lata
postępowania pierwszoinstancyjnego powódka konsekwentnie żądała uznania za
bezskuteczne rozwiązania z nią stosunku pracy, dokonanego przez stronę pozwaną
z dniem 30 listopada 1995 r. Żądanie to podtrzymała również w apelacji. Roszczenie
o zasądzenie odszkodowania z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania stosunku
pracy zgłosiła dopiero w piśmie procesowym z dnia 23 września 1998 r., podając w
nim, że odsetek od kwoty odszkodowania (2 094 zł) żąda począwszy od dnia 31
października 1995 r. Nie wyjaśniła jednak, czym jest uzasadnione żądanie odsetek
od wskazanej daty, skoro wówczas istniał jeszcze stosunek pracy, a jego rozwiąza-
nie, stwarzające podstawę do zasądzenia odszkodowania, nastąpiło dopiero dnia 30
listopada 1995 r. Także w apelacji i w kasacji powódka nie wykazała, dlaczego żąda
odsetek od dnia 31 października 1995 r. Z kasacji natomiast wynika, że naruszenie
przepisów „art. 359 i 481 kpc” polegało na „zaaprobowaniu przez Sąd Okręgowy
oddalenia powództwa o odsetki od zasądzonej w wyroku I instancji kwoty 1 608,42
zł.”
10
Tak sformułowany zarzut wywołuje następujące zastrzeżenia. Po pierwsze,
wskazanie jako podstawy kasacji naruszenia „art. 359 i 481 kpc” – pomijając już
błędne powołanie Kodeksu postępowania cywilnego, który nie reguluje sprawy od-
setek – jest mało precyzyjne i wskutek tego niedostateczne, gdyż każdy z tych arty-
kułów zawiera w sobie trzy paragrafy. Powinnością skarżącej było więc podanie w
kasacji, których przepisów (ich jednostek) dotyczą zarzuty kasacji. Po wtóre, nie od-
powiada prawdzie twierdzenie, że Sąd Rejonowy oddalił powództwo w zakresie od-
setek od kwoty 1 608,42 zł. Jak bowiem wynika z sentencji wyroku z dnia 15 paź-
dziernika 1998 r., Sąd Rejonowy zasądził je od dnia prawomocności wyroku. Nie
mógł więc Sąd Okręgowy popełnić zarzucanego w kasacji błędu, polegającego na
„zaaprobowaniu... oddalenia powództwa o odsetki” przez Sąd pierwszej instancji. W
konsekwencji, ponieważ skarżąca nie przedstawiła uzasadnienia zarzutu naruszenia
przepisów regulujących sprawę odsetek, Sąd Najwyższy był zwolniony od rozstrzy-
gania kwestii, od jakiej przysługiwałyby daty.
2. W myśl art. 393 pkt 6 KPC kasacja nie przysługuje w sprawach dotyczących
świadectwa pracy i roszczeń z tym związanych. Jest to wyłączenie niezależne od
wartości przedmiotu zaskarżenia kasacją, które uniemożliwia zarazem rozpoznanie
kasacji powódki w części kwestionującej oddalenie jej żądania o zasądzenie odszko-
dowania za nieterminowe wydanie świadectwa pracy. Roszczenie o odszkodowanie
przewidziane w art. 99 § 1 mieści się bowiem w pojęciu „roszczeń związanych ze
świadectwem pracy” w rozumieniu art. 393 pkt 6 KPC. Dlatego też kasacja była w tej
części niedopuszczalna.
3. Z przepisu art. 96 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopa-
trzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz.U. Nr 40, poz. 267 ze zm.) wynika,
że pracodawca jest obowiązany współdziałać z pracownikiem w gromadzeniu doku-
mentacji o zatrudnieniu w poprzednich zakładach pracy oraz wydawać zaświadcze-
nia niezbędne do ustalenia prawa do świadczeń i ich wysokości. Natomiast art. 96
ust. 2 pkt 2 tej ustawy nakłada na pracodawcę powinność przygotowania – za zgodą
pracownika – wniosku o rentę inwalidzką i przedłożenia go organowi rentowemu na
dwa miesiące przed ustaniem prawa do zasiłków chorobowych. Z kolei art. 97 ust. 1
wymienionej ustawy przewiduje, że jeżeli wskutek niedopełnienia lub nienależytego
dopełnienia przez pracodawcę obowiązków określonych w art. 96 ust. 1 i 2 organ
rentowy nie mógł wydać decyzji przyznającej emeryturę lub dokonać wypłaty świad-
czenia w kwocie zaliczkowej od dnia, w którym ustał stosunek pracy – pracodawca
11
jest obowiązany na wniosek pracownika przedłużyć stosunek pracy na czas określo-
ny do chwili wydania decyzji (pkt 1). Poza tym, gdy pracownik lub pozostali po nim
członkowie rodziny ponieśli szkodę – jest zobowiązany do wynagrodzenia szkody
według przepisów prawa cywilnego (pkt 2).
W związku z przytoczoną regulacją należy przede wszystkim zaznaczyć, że
przepis art. 97 ust. 1 pkt 1 ustawy nie ma zastosowania do powódki, gdyż nie była
ona osobą uprawnioną do przyznania emerytury. Dlatego też – gdyby nawet złożyła
wniosek o przedłużenie stosunku pracy – strona pozwana nie miałaby obowiązku
postąpić zgodnie z takim jej wnioskiem. Pozostaje zatem do rozważenia zagadnie-
nie, czy stronę pozwaną można było uznać za zobowiązaną do naprawienia szkody
wynikłej z niedopełnienia lub nienależytego dopełnienia obowiązków dotyczących
przygotowania wniosku o rentę inwalidzką i przedłożenia go w stosownym czasie
organowi rentowemu, jak również zgromadzenia związanej z tym niezbędnej doku-
mentacji. Otóż w tej kwestii nie mogą być uznane za rozstrzygające twierdzenia
skarżącej, lecz dokonane w sprawie ustalenia i ich kwalifikacja z punktu widzenia art.
97 ust. 1 pkt 2 w związku zwłaszcza z art. 96 ust. 2 pkt 2 ustawy o zaopatrzeniu
emerytalnym pracowników i ich rodzin. Należy zarazem podkreślić, że powódka,
uzasadniając zarzut naruszenia powyższych przepisów, a także art. 120 KP i art. 415
KC, przedstawiła okoliczności, których nie ustalił żaden z Sądów. Stwierdziła
mianowicie, że zakład pracy w ogóle nie rozpoczął starań o przyznanie renty powód-
ce w czasie, gdy przez dwa lata przebywała na zwolnieniach lekarskich, nie zrobił
tego również potem – nigdy nie udowodnił, że samo przybycie powódki do szkoły po
zwolnieniu, „gdyby nawet mogła chodzić, przyśpieszyłoby przyznanie jej renty” Tym-
czasem Sąd Rejonowy ustalił, a Sąd Okręgowy przyjął jego ustalenia za własne, że
w dniu 10 września 1993 r. powódka uległa wypadkowi w drodze do pracy. Wskutek
jego następstw, jak również z innych przyczyn korzystała – z krótszymi lub dłuższymi
przerwami – ze zwolnień lekarskich do 30 listopada 1995 r., w tym dwukrotnie z
płatnych urlopów dla poratowania zdrowia. Orzeczeniem z dnia 31 października 1995
r. Obwodowa Komisja Lekarska do spraw Inwalidztwa i Zatrudnienia [...] w W. zali-
czyła powódkę do III grupy inwalidów z ogólnego stanu zdrowia i ustaliła, że jej inwa-
lidztwo istnieje od 27 lipca 1995 r. W związku z tym strona pozwana rozwiązała z
powódką umowę o pracę bez wypowiedzenia z dniem 30 listopada 1995 r., podając
jako przyczynę długotrwałą chorobę i orzeczoną niezdolność do pracy w granicach III
grupy inwalidzkiej. Tego samego dnia wymienione pismo zostało doręczone po-
12
wódce w miejscu jej zamieszkania przez dyrektora pozwanej Szkoły i pracownicę
Marię K. Powódka została wówczas także poinformowana o konieczności zgłoszenia
się do Szkoły w celu podpisania wniosku i dokumentów niezbędnych do wydania
przez organ rentowy decyzji w przedmiocie renty inwalidzkiej. Ponieważ jednak po-
wódka nie uczyniła tego, w piśmie z dnia 29 grudnia 1995 r. strona pozwana pono-
wiła wezwanie w sprawie przybycia do Szkoły w celu załatwienia formalności zwią-
zanych z jej przejściem na rentę inwalidzką. W dniu 31 grudnia 1996 r. powódka
podpisała wniosek o przyznanie renty inwalidzkiej, który tego samego dnia został
wraz z dokumentacją złożony w Oddziale ZUS w W. Z ustaleń w sprawie, dokona-
nych z powołaniem się na zeznania Marii K., wynika ponadto, że strona pozwana
próbowała także telefonicznie skontaktować się z powódką w jej domu, lecz bez-
skutecznie: nikt bowiem nie odbierał telefonów, a w jednym wypadku odebrał telefon
mąż powódki.
W świetle przytoczonych ustaleń nie wzbudza zastrzeżeń ocena Sądów obu
instancji, według której stronie pozwanej nie można przypisać zaniedbania w przy-
gotowaniu i przedłożeniu organowi rentowemu wniosku o rentę inwalidzką, skoro
powódka aż do dnia 31 grudnia 1996 r. nie zgłaszała do pracodawcy, by podpisać
wniosek o rentę oraz złożyć stosowne oświadczenia. Zresztą na jednej z rozpraw
oświadczyła, że „zna przepisy i wie, że to szkoła miała obowiązek skompletować do-
kumenty”. Nie ulega zaś wątpliwości, że wniosek o przyznanie świadczenia emery-
talnego lub rentowego musi być podpisany przez osobę zainteresowaną oraz że mu-
szą być dołączone do niego odpowiednie dokumenty lub oświadczenia stwierdzające
okoliczności uzasadniające przyznanie świadczenia. Tego bowiem wymaga § 4 ust.
4 rozporządzenia z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie postępowania o świadczenia
emerytalno-rentowe i zasad wypłaty tych świadczeń (Dz.U. Nr 10, poz. 49 ze zm.). Z
przepisu art. 96 ust. 1 pkt 3 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich
rodzin wynika przy tym, że pracodawca jest obowiązany jedynie do „współdziałania”
z pracownikiem w gromadzeniu dokumentacji o zatrudnieniu w poprzednich zakła-
dach pracy, co nie oznacza, że ma obowiązek wyręczać go w tych czynnościach lub
podejmować za pracownika należące do niego czynności. Wprawdzie z art. 96 ust. 2
pkt 2 wymienionej wyżej ustawy wynika też, że wniosek o przyznanie renty inwalidz-
kiej powinien pracodawca przedłożyć organowi rentowemu na dwa miesiące przed
ustaniem prawa do zasiłków chorobowych, czego strona pozwana nie uczyniła, lecz
niedopełnienie powyższego obowiązku należy oceniać w związku z istniejącymi w
13
sprawie okolicznościami, zwłaszcza zaś rozważyć, czy postępowanie strony pozwa-
nej, nie odpowiadające wymaganiu art. 96 ust. 2 pkt 2 ustawy, doprowadziło do po-
wstania po stronie pracownika szkody wskutek nieotrzymania przez niego świadczeń
za pewien okres. Zdaniem Sądu Najwyższego, na tak sformułowane pytanie należało
w przedmiotowej sprawie odpowiedzieć przecząco. Nie popełnił więc błędu Sąd
Okręgowy, uznając, że nie należy się powódce odszkodowanie z omawianego tytułu.
Z wyjaśnień powódki zawartych w piśmie z dnia 25 października 1996 r. wynikało
bowiem jednoznacznie, że pismem z dnia 29 grudnia 1995 r. pracodawca poin-
formował ją, iż dokumenty w sprawie przyznania renty inwalidzkiej zostały już przy-
gotowane, wobec czego powinna się zgłosić się w celu dopełnienia formalności. Po-
wódka uczyniła to jednak dopiero dnia 1 kwietnia 1996 r., co także wynika ze wska-
zanego jej pisma.
Nie jest więc trafne stanowisko skarżącej zajęte w kasacji, sprowadzające się
do poglądu, że nie ma dowodu, z którego wynikałoby, że „samo przybycie powódki
do szkoły po zwolnieniu lekarskim... przyspieszyłoby przyznanie jej renty”, a zatem
że data złożenia wniosku o rentę inwalidzką nie miała wpływu na datę, od której po-
wódka otrzymała świadczenie. Z przepisu art. 99 ustawy o zaopatrzeniu emerytal-
nym pracowników i ich rodzin, w brzmieniu obowiązującym przed dniem 31 grudnia
1996 r., wyraźnie bowiem wynikało, że data zgłoszenia wniosku o przyznanie renty
inwalidzkiej miała wpływ na długość okresu, za który były wypłacane świadczenia.
Przepis ten przewidywał bowiem, że jeżeli prawo do świadczenia powstało wcześniej
niż data zgłoszenia wniosku, to świadczenie mogło być wypłacone za okres
wsteczny, nie dłuższy niż 3 miesiące kalendarzowe poprzedzające miesiąc, w którym
został zgłoszony wniosek lub w którym została wydana decyzja z urzędu. Gdyby
więc skarżąca zgłosiła się do pracodawcy po jego drugim – z dnia 29 grudnia 1995 r.
– pisemnym przypomnieniu „o konieczności podpisania i wypełnienia odpowiednich
dokumentów oraz załatwienia wysokości zarobków z ostatnich 6 lat”, istniałyby
szanse na złożenie przez pracodawcę wniosku o rentę przed 1 marca 1996 r., a
wówczas nie byłoby przerwy między zakończeniem pobierania zasiłku chorobowego
a pierwszą wypłatą renty inwalidzkiej. Trzeba jednocześnie zaznaczyć, że akta oso-
bowe powódki, w których znajdowały się dokumenty dotyczące jej zatrudnienia, zo-
stały złożone w Sądzie Rejonowym (w związku z postępowaniem w przedmiotowej
sprawie) dopiero dnia 22 stycznia 1996 r.
Podniesiona przez powódkę kwestia jej ewentualnego przyczynienia się do
14
powstania szkody z tytułu nieprzyznania przez organ rentowy świadczenia od daty
ustania zatrudnienia nie mogła być rozważana w postępowaniu kasacyjnym. Powód-
ka bowiem nie przedstawiła tego rodzaju twierdzenia w postępowaniu przedkasacyj-
nym, wobec czego także i Sądy rozpoznające sprawę nie zajmowały się tą kwestią.
Należało zatem uznać, że koncepcja, by częścią odpowiedzialności za omawianą
szkodę obciążyć powódkę – byleby tylko nie zwalniać od odpowiedzialności strony
pozwanej – jest obecnie spóźniona.
4. Wbrew poglądowi skarżącej nie mógł doprowadzić do uwzględnienia kasacji
zarzut naruszenia art. 10 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczy-
ciela (Dz.U. Nr 3, poz. 19) w brzmieniu obowiązującym w 1993 r., i to z dwóch
względów. W art. 10 ust. 2 tej Karty ustawodawca w ośmiu punktach ustalił warunki,
które musi spełnić nauczyciel, by mogło dojść do nawiązania z nim stosunku pracy
przez mianowanie, zaś w pkt 7 zdaniu drugim uregulował sprawę uzyskania przez
nauczyciela mianowania z mocy prawa. W tej sytuacji obowiązkiem powódki, wyni-
kającym z art. 3933
KPC, było uściślenie, które z dotyczących jej wymagań ustawo-
wych zostało niewłaściwie ocenione przez Sąd Okręgowy. Przepisy o kasacji wpro-
wadziły bowiem określone rygory dla tego środka zaskarżenia i zgodnie nimi powin-
nością powódki, jako strony wnoszącej kasację, było wskazanie konkretnego przepi-
su, który został naruszony wskutek jego błędnej wykładni lub niewłaściwego zasto-
sowania. Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie zarówno przedwojennym, jak i od
chwili wprowadzenia instytucji kasacji do Kodeksu postępowania cywilnego wyrażał
konsekwentne stanowisko, że skoro podstawę kasacji stanowi naruszenie przepisów
prawa materialnego lub przepisów postępowania, to przepisy stanowiące tę podsta-
wę muszą być w kasacji wyraźnie wskazane. Tak więc niespełnienie przez skarżącą
powyższego wymagania w zasadzie zwalniało Sąd Najwyższy od oceny trafności
zarzutu naruszenia art. 10 ust. 1 i 2 Karty Nauczyciela. Niemniej, gdyby przyjąć, że
podstawę tego zarzutu stanowiła odmowa uznania przez Sąd Okręgowy, że wnio-
skodawczyni uzyskała mianowanie z mocy prawa, a więc art. 10 ust. 2 pkt 7 tej
Karty, to i w takim wypadku kasacja nie zasługiwała na uwzględnienie.
Wskazany przepis w brzmieniu obowiązującym przed dniem 7 sierpnia 1996 r.
stanowił, że stosunek pracy z nauczycielem nawiązuje się przez mianowanie wtedy,
gdy bezpośrednio przed mianowaniem wykonywał nieprzerwanie przez co najmniej
dwa lata, w pełnym wymiarze zajęć, pracę pedagogiczną w szkole lub pracę dydak-
tyczną na stanowisku nauczyciela akademickiego, która została pozytywnie ocenio-
15
na. Jeżeli jednak w okresie trzech lat nieprzerwanej pracy w szkole, licząc od dnia
zatrudnienia, nie dopełniono obowiązku oceny pracy nauczyciela, a spełnia on pozo-
stałe warunki do mianowania, uzyskuje mianowanie z mocy prawa. Jak z przytoczo-
nej treści wynika, uzyskanie mianowania z mocy prawa było możliwe, gdy trzyletnia
praca pedagogiczna, licząc od dnia zatrudnienia, była "nieprzerwaną pracą w
szkole". Zdaniem Sądu Najwyższego, powyższe wyrażenie oznacza, że warunek
nieprzerwanej pracy pedagogicznej nie istniał sam w sobie, samodzielnie, lecz odno-
sił się do okolicznika „w szkole”, tworząc z nim jedno wyrażenie: „nieprzerwana praca
w szkole”. Użycie zaś liczby pojedyńczej: „w szkole”, a nie „w szkołach”, zobowiązuje
do odpowiedniego rozumienia całego zwrotu, mianowicie jako pracy w jednej szkole.
Tak więc wykładnia literalna wyrażenia „nieprzerwana praca w szkole” prowadzi do
wniosku, że uzyskanie mianowania z mocy prawa nie mogłoby nastąpić, gdyby w
okresie trzech lat, liczonych od dnia zatrudnienia, nauczyciel – nie przerywając pracy
– zmienił kilka lub kilkanaście razy szkołę. Na powyższe rozumienie omawianego
zwrotu wskazuje również zastrzeżenie, według którego okres trzech lat nieprzerwa-
nej pracy pedagogicznej w szkole należy liczyć „poczynając od dnia zatrudnienia”.
Zastrzeżenie to bowiem nie miałoby uzasadnienia, gdyby je odnosić do pracy w róż-
nych szkołach. Nabiera natomiast sensu wtedy, gdy nieprzerwaną trzyletnią pracę,
stwarzającą podstawę do uzyskania mianowania z mocy prawa, łączyć z pracą w
danej (jednej) szkole. Wówczas można odczytać intencje ustawodawcy zawarte w
analizowanej normie prawnej jako – zrozumiałą zresztą – wolę przyznania statusu
nauczyciela mianowanego z mocy prawa temu nauczycielowi, wobec którego szkoła
nie dopełniła obowiązku oceny, mimo że licząc od dnia jego zatrudnienia w tej szkole
minęły trzy lata nieprzerwanej pracy pedagogicznej. Tego rodzaju interpretacja prze-
pisu uwzględnia zarazem istotny element pracy nauczycielskiej przewidziany w Kar-
cie Nauczyciela, jakim jest ocena pracy nauczyciela. Z art. 6 ust. 2 Karty Nauczycie-
la, w brzmieniu tego przepisu obowiązującym przed dniem 7 sierpnia 1996 r., wyni-
kało, że obowiązkiem szkoły jest ocena pracy nauczyciela, której dokonuje się „w
okresie pierwszych trzech lat zatrudnienia nauczyciela w szkole”, a po tym okresie na
wniosek zainteresowanego nauczyciela lub z inicjatywy rady pedagogicznej albo dy-
rektora szkoły. Rola tej oceny jest bardzo ważna, gdyż stosownie do art. 23 ust. 5
omawianej Karty dwukrotne otrzymanie przez nauczyciela oceny negatywnej (w cza-
sie oznaczonym w tym przepisie), uzasadniało rozwiązanie z nim stosunku pracy „z
powodu niewywiązywania się z obowiązków służbowych”. Po to zaś, by dokonanie
16
rzetelnej oceny pracy nauczyciela było możliwe, niezbędny jest czas, który pozwolił-
by stwierdzić, czy realizuje właściwie podstawowe funkcje szkoły, tj. dydaktyczną,
wychowawczą i opiekuńczą. Tak więc z punktu widzenia celu wprowadzenia oceny
pracy nauczyciela inne rozumienie wyrażenia „nieprzerwanej pracy w szkole” nie by-
łoby też usprawiedliwione.
Przedstawiona we wskazanym zakresie ocena kasacji zwalniała tym samym
Sąd Najwyższy od odniesienia się do zarzutu naruszenia przepisów art. 5 ust. 1, art.
7 i art. 8 ustawy Karta Nauczyciela (Dz.U. Nr 87, poz. 396), określających zasady
działania nowych i dotychczasowych przepisów w stosunku do nauczycieli zatrudnio-
nych w dniu wejścia w życie ustawy zmieniającej, tj. w dniu 7 sierpnia 1996 r. Wska-
zanie bowiem tych przepisów nie było samo w sobie wystarczające i także wymagało
podania konkretnego przepisu Karty Nauczyciela, z którego skarżąca wywodziła
swoje roszczenie.
5. Konsekwencją stwierdzenia, że powódka nie podważyła rozstrzygnięcia
zawartego w zaskarżonym wyroku co do nieuzyskania mianowania z mocy prawa,
było oddalenie jako niezasadnej kasacji opartej na zarzucie naruszenia art. 23 ust. 1 i
2 Karty Nauczyciela. Przepisy te bowiem regulują sprawę rozwiązania stosunku
pracy z nauczycielem mianowanym, nie odnosiły się więc do skarżącej i wskutek
tego nie mogły być też naruszone. Ponadto również i powyższy zarzut nie został wła-
ściwie i jednoznacznie przedstawiony. Skarżąca podała bowiem tylko, że zarzuca
naruszenie: „art. 10 ust. 1 i 2, art. 28 ust. 1, art. 87 ust. 1 w związku z art. 23 ust. 1 i 2
Karty Nauczyciela”. Tego rodzaju sformułowanie można więc rozumieć przede
wszystkim jako uzasadnienie wywodzonego ze statusu nauczyciela mianowanego
prawa do odprawy pieniężnej w razie rozwiązania stosunku pracy. Gdyby wszakże
przyjąć, że przytoczone sformułowanie zawiera także zarzut naruszenia art. 23 ust. 1
i 2 Karty Nauczyciela, to zarzut ten nie wystarczał sam przez się do rozpoznania
roszczenia o uznanie bezskuteczności rozwiązania stosunku pracy lub o przywróce-
nie do pracy, gdyż nie został powiązany z odpowiednimi przepisami Kodeksu pracy,
do których odsyła art. 91c ust. 1 Karty Nauczyciela, pomijając już kwestię, że nie
można było traktować powódki jako nauczyciela mianowanego.
6. Oprócz przytoczonych wyżej roszczeń, a także zarzutów związanych z roz-
strzygnięciem o nich, skarżąca żądała w kasacji zasądzenia na swoją rzecz kwoty 8
627, 58 zł, z ustawowymi odsetkami, jako dalszego odszkodowania z tytułu nie-
otrzymywania renty inwalidzkiej do dnia 4 października 1996 r. Roszczenie to jest
17
roszczeniem nowym, które nie mogło być zgłoszone w postępowaniu kasacyjnym ani
także w postępowaniu apelacyjnym (art. 383 KPC). Gdy natomiast chodzi o odprawę
pieniężną z tytułu rozwiązania stosunku pracy, to w piśmie z dnia 23 września 1998
r., stanowiącym odpowiedź na zobowiązanie powódki przez Sąd Rejonowy „do
ostatecznego sprecyzowania roszczeń”, powódka podała kwotę 10238 zł z odsetka-
mi, stanowiącą odszkodowanie z trzech tytułów: nieotrzymania przez trzy miesiące
zasiłku chorobowego (2094 zł), rozwiązania stosunku pracy z naruszeniem przepi-
sów o rozwiązywaniu umów o pracę (2 094 zł) oraz utraty z winy strony pozwanej
świadczenia w postaci renty inwalidzkiej (6 050 zł). Nie wskazała natomiast żądania
odprawy i nie określiła wysokości tego świadczenia. Dlatego Sąd Rejonowy pominął
je w swoim orzeczeniu. Oznacza to, że powódka, która nie złożyła wniosku o uzupeł-
nienie wyroku, może wystąpić z pozwem o jego zasądzenie.
Z przytoczonych względów i stosownie do art. 39312
KPC Sąd Najwyższy
orzekł o oddaleniu kasacji.
========================================