I PKN 558/99

Wygrał powód
SN27 marca 2000·sentence
WynagrodzenieInne
Podsumowanie AI

Sąd Najwyższy oddalił kasację pozwanego i utrzymał zasądzenie wynagrodzenia na rzecz cudzoziemca, który faktycznie wykonywał pracę na rzecz pracodawcy mimo braku wymaganego zezwolenia i zgody urzędu pracy. SN uznał, że brak tych formalności nie powoduje nieważności umowy o pracę na podstawie art. 58 KC. Przepis ten nie może być stosowany automatycznie w prawie pracy, zwłaszcza gdy praca była rzeczywiście świadczona, a stosunek prawny miał cechy stosunku pracy. SN podkreślił, że obowiązek uzyskania zezwolenia i zgody obciąża przede wszystkim pracodawcę, a sankcje przewidziane w ustawie o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu (m.in. grzywna) są wystarczające bez sięgania po nieważność umowy. W konsekwencji pracownikowi przysługuje wynagrodzenie za wykonaną pracę. Sąd wskazał też, że roszczenie nie wynikało z umowy przedwstępnej, lecz ze stosunku pracy powstałego przez dopuszczenie do pracy.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·czy brak zezwolenia i zgody urzędu pracy na zatrudnienie cudzoziemca powoduje nieważność umowy o pracę
  • ·czy pracownikowi przysługuje wynagrodzenie za faktycznie wykonaną pracę mimo nielegalności zatrudnienia
  • ·czy art. 58 KC może być stosowany do umowy o pracę w świetle art. 300 KP
  • ·czy roszczenie o wynagrodzenie wynikało z umowy przedwstępnej czy ze stosunku pracy
  • ·czy w sprawie doszło do przedawnienia roszczenia o wynagrodzenie
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 27 marca 2000 r. I PKN 558/99 Sankcja nieważności (art. 58 KC) nie ma zastosowania do umowy o pracę z cudzoziemcem zawartej bez wymaganego zezwolenia lub zgody urzędu pracy. Przewodniczący SSN Walerian Sanetra (sprawozdawca), Sędziowie SN: Katarzyna Gonera, Barbara Wagner. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 27 marca 2000 r. sprawy z powództwa Hennego L. przeciwko Januszowi L. o wynagrodzenie, na skutek kasacji pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 30 marca 1999 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e W imieniu Janusza L. wniesiona została kasacja od wyroku Sądu Apelacyjne- go w Katowicach z dnia 30 marca 1999 r. [...], którym oddalona została jego apelacja od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Katowi- cach z dnia 10 listopada 1998 r. [...]. Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zasądził od pozwanego Janusza L. na rzecz powoda Hennego L. 15.380,10 zł. Sąd ten uznał, że roszczenie powoda zasługuje na uwzględnienie zarówno na podstawie art. 80 KP, jak i na podstawie art. 390 § 1 KC w związku z art. 300 KP, „bowiem łączący strony stosunek prawny na tle okoliczności faktycznych spełniał obydwie normy prawne”. Oddalając apelację Sąd drugiej instancji stwierdził w szczególności, że nie zasługuje ona na uwzględnienie, a przytoczone w niej okoliczności w sposób zasad- niczy mijają się z prawdą. Powód będący cudzoziemcem zawarł z pozwanym umowę, którą określić należy jako umowę przedwstępną. W jej § 1 stwierdza się, że powód „zostanie” zatrudniony u pozwanego od 1 marca 1995 r. (umowę zawarto 15 grudnia 1994 r.). Postanowienie jej § 4 określa zasady wynagradzania powoda za pracę przed podpisaniem umowy o pracę, tj. – jak należy rozumieć – przed zawar- 2 ciem właściwej umowy o pracę. W § 1 umowy zaznaczono, że warunkiem zatrudnie- nia powoda jest uzyskanie zgody w urzędzie pracy na zatrudnienie w Polsce. Świad- czy to, zdaniem Sądu Apelacyjnego o tym, że obie strony zdawały sobie sprawę z reżimu prawnego, jaki obowiązuje przy zatrudnianiu cudzoziemców w Polsce oraz jakie w związku z tym będą musiały spełnić warunki i w jakim trybie. Ponieważ za- gadnienie powyższe reguluje ustawa z 14 grudnia 1994 r. o zatrudnieniu i przeciw- działaniu bezrobociu (jednolity tekst: Dz.U. z 1996 r. Nr 47, poz. 211 ze zm.), to oczywiste jest, skoro zamiarem pozwanego było zatrudnienie u siebie właśnie cu- dzoziemca, że pozwany będzie musiał spełniać wymagania art. 50 powołanej ustawy w części obowiązującej pracodawcę, a powód w części obowiązującej przyszłego pracownika. O legalności zatrudnienia cudzoziemca decyduje nie tylko zezwolenie uzyskane przez pracodawcę, ale również zgoda wydana cudzoziemcowi. Zawierając w dniu 15 grudnia 1994 r. z powodem umowę pozwany przewidział, iż umowa o pracę zawarta zostanie w dniu 1 marca 1995 r. pod warunkiem uzyskania przez po- woda zgody na zatrudnienie. Cudzoziemiec zgodę taką może uzyskać dopiero wtedy, gdy pracodawca otrzyma zezwolenie na jego zatrudnienie, co oznacza, że pierwszy o zezwolenie musi wystąpić pracodawca. Pozwany o zgodę taką wystąpił dopiero w dniu 27 lutego 1995 r., a więc na kilka dni przed określonym w umowie przedwstępnej terminem zawarcia (1 marca 1995 r.) właściwej umowy o pracę. Co więcej, wniosek ten był dotknięty brakami formalnymi i skutkiem tego pozwany ze- zwolenie otrzymał dopiero w dniu 20 kwietnia 1995 r., a wiec po upływie ponad półto- ramiesięcznego okresu od dnia, w którym miała być zawarta przyrzeczona umowa. To działanie pozwanego („który miał pełną świadomość, że chce zatrudnić cudzo- ziemca”) doprowadziło do sytuacji, w której powód nie był w stanie we właściwym czasie uzyskać wymaganej zgody i podjąć legalnie zatrudnienie u pozwanego. „To z kolei stwarzałoby mu podstawy do żądania stosownego odszkodowania na podsta- wie art. 389 KC w zw. z art. 390 KC i art. 29 KP, gdyby nie doszło do faktycznego zatrudnienia tak jak wynika to z niewadliwych ustaleń Sądu Wojewódzkiego”. Powód już wcześniej (przed 15 grudnia 1994 r.) prowadził rozmowy handlowe z pozwanym, wykonywał dla niego różne czynności, a co więcej strony już w umowie przedwstęp- nej potwierdziły tę okoliczność stwierdzając (w § 4 umowy), że „wynagrodzenie za pracę powoda przed podpisaniem umowy o pracę, wynagradzane będzie na podsta- wie umowy zlecenia według zasady podziału zysku netto po 50%”. Od 1 marca 1995 r. powód nie mając „faktycznie” zezwolenia na pracę rozpoczął wykonywanie u po- 3 zwanego obowiązków na stanowisku dyrektora handlowego, zgodnie z postanowie- niami umowy przedwstępnej i czynił to do 31 maja 1995 r. Okoliczność tę potwier- dzają świadkowie, a także przedłożone dokumenty, na których obok nazwiska i pod- pisu pozwanego figuruje nazwisko i podpis powoda. Za chybiony Sąd Apelacyjny uznał zarzut przedawnienia (art. 291 KP), bowiem termin wymagalności roszczenia o wynagrodzenie za pracę może być liczony od dnia, kiedy to wynagrodzenie winno być pracownikowi wypłacone. Nie może to być (jak chce tego pozwany) dzień rozpo- częcia pracy (1 marca 1995 r.). Powództwo wniesione zostało 2 marca 1998 r. Kasacja nie zarzuca naruszenia przepisów postępowania. Jej zarzuty dotyczą jedynie naruszenia prawa materialnego, a konkretnie art. 50 ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu oraz art. 390 § 3 KC i art. 291 KP. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie jest usprawiedliwiona i skutkiem tego nie została uwzględniona. W związku z brakiem zarzutów natury procesowej dla Sądu Najwyż- szego miarodajny jest stan faktyczny sprawy ustalony w zaskarżonym wyroku, gdyż skarga kasacyjna zgodnie z art. 39311 KPC rozpoznawana jest tylko (poza przypad- kami nieważności postępowania) w jej granicach. Zarzut naruszenia art. 390 § 3 KC, a w konsekwencji także i zarzut naruszenia art. 291 KP, są nieusprawiedliwione, gdyż Sąd Apelacyjny, w przeciwieństwie do Sądu pierwszej instancji, nie oparł swo- jego rozstrzygnięcia na unormowaniu art. 390 KC (w związku z art. 300 KP). Sąd pierwszej instancji dopuścił możliwość zastosowania tego przepisu do roszczenia powoda, natomiast nie uczynił tego Sąd Apelacyjny, który uznał, że jego żądanie jest uzasadnione z tej przyczyny, iż został on faktycznie zatrudniony przez pozwanego, a nie dlatego, że pozwany nie zawarł przyrzeczonej powodowi umowy o pracę. Tym samym nie jest również usprawiedliwiony zarzut naruszenia art. 291 § 1 KP. W uza- sadnieniu kasacji łączy się go z twierdzeniem, że „ jeśli nie zaistniała umowa o pracę – a nie zaistniała, wobec braku zezwolenia i zgody, to termin przedawnienia nie może być trzyletni z art. 291 § 1 Kodeksu pracy”. Twierdzenie takie można by uznać za zasadne tylko wtedy, gdyby Sąd Apelacyjny przyjął – a tego nie uczynił - iż rosz- czenie powoda znajduje uzasadnienie w tym, iż pozwany zobowiązany był do napra- wienia szkody wynikłej z uchylenia się przez niego od zawarcia umowy o pracę w wykonaniu umowy przedwstępnej, a także gdyby się okazało, że brak było podstaw 4 dla uznania, że powoda z pozwanym łączył stosunek pracy. Skoro Sąd drugiej in- stancji trafnie - w ocenie Sądu Najwyższego - uznał, iż uzasadnienia dla roszczenia powoda nie należy szukać w art. 390 § 1 KC w związku z art. 300 KP, oraz że wynika ono ze stosunku pracy, który powstał między stronami sporu, to w konsekwencji tego zarzut naruszenia art. 291 KP nie może być oceniony jako usprawiedliwiony. Skoro strony sporu łączył stosunek pracy, to w następstwie tego nie można stawiać zarzutu naruszenia art. 291 § 1 KP, gdyż przepis ten określa termin przedawnienia właśnie dla roszczeń wynikających z tego stosunku. Na marginesie należy zaznaczyć, że – zwłaszcza na gruncie ustaleń zawartych w uzasadnieniu Sądu pierwszej instancji - trudno opierać roszczenie powoda na art. 390 § 1 KC w związku z art. 300 KP, gdyż w istocie pozwany nie uchylił się od zawarcia umowy przyrzeczonej, skoro do jej za- warcia doszło w sposób konkludetny (choć bez wymaganego zezwolenia i zgody urzędu pracy na zatrudnienie powoda jako cudzoziemca) i wobec czego nie ma pod- staw, by twierdzić, że wyrządzona została przez niego szkoda skutkiem uchylenia się od zawarcia przyrzeczonej umowy o pracę. Z uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyj- nego nie wynika wyraźnie, by Sąd ten przyjmował, iż roszczenie powoda wypływa z zawartej przez niego umowy o pracę, gdyż kładzie się w nim akcent na tym, że „do- szło do faktycznego zatrudnienia powoda” oraz że „nie mając faktycznie zezwolenia na pracę rozpoczął wykonywanie u pozwanego obowiązków”. Można by na tej pod- stawie twierdzić, że Sąd ten skłania się raczej do przyjęcia, iż podstawą roszczenia powoda jest konstrukcja tzw. faktycznego stosunku pracy, a nie nawiązana przez dopuszczenie do pracy powoda umowa o pracę, która nie respektuje wymagań wyni- kających z art. 50 ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu. Bardziej jed- noznaczne stanowisko w tej kwestii zajął Sąd pierwszej instancji, jakkolwiek równo- cześnie błędnie dopuścił on możliwość uwzględnienia żądania powoda na podstawie art. 390 § 1 KC w związku z art. 300 KP. Z jego wywodów zdaje się wynikać, iż za- kłada on, że między stronami sporu doszło do zawarcia umowy o pracę w następs- twie dopuszczenia powoda do pracy, mimo że nie uzyskał on zgody urzędu pracy na zatrudnienie. W ocenie Sąd Najwyższego, jakkolwiek istnieje uzasadnienie dla wyja- śniania sytuacji stron i roszczenia powoda w nawiązaniu do konstrukcji tzw. faktycz- nego stosunku pracy, to jednak właściwsze jest uznanie, że nawiązana w następs- twie dopuszczenia powoda do pracy umowa o pracę jest umową ważną. Wprawdzie w myśl art. 58 § 1 KC czynność prawna sprzeczna z ustawą jest nieważna, to jednak przepis ten do stosunków pracy ma zastosowanie na podstawie art. 300 KP, co w 5 szczególności oznacza, iż sięgać do niego można tylko w sprawach nieuregulowa- nych w prawie pracy i przy uwzględnieniu, że ma być on stosowany odpowiednio oraz bez naruszania zasad tego prawa. Skłania to do tego, by przy interpretowaniu reguły wynikającej z art. 50 ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu na uwadze mieć postulat takiego tłumaczenia prawa, w którym się dąży do eliminowania przypadków, w których przyjmuje się bezwzględną nieważność umowy o pracę w sytuacji, gdy łączący strony stosunek prawny ma wszelkie cechy stosunku pracy, a praca była faktycznie wykonywana. Wprawdzie zatrudnienie cudzoziemca bez wy- maganego zezwolenia lub zgody urzędu pracy stanowi przypadek „nielegalnego za- trudnienia” (art. 2 ust. 1 pkt 9 ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu), ale nie musi to jeszcze prowadzić do wniosku, że „nielegalne zatrudnienie” pociąga za sobą sankcję nieważności umowy o pracę. Pojęciem „nielegalnego zatrudnienia” objęte jest między innymi zatrudnienie bez zawarcia w wymaganym terminie umowy o pracę na piśmie, ale nie znaczy to przecież, że uchybienie wymogowi formy pisem- nej prowadzi do nieważności umowy o pracę. Ponadto zatrudnienie przez pracodaw- cę cudzoziemca bez wymaganego zezwolenia lub zgody zagrożone jest sankcją grzywny, podobnie jak i podjęcie przez cudzoziemca zatrudnienia bez zgody urzędu pracy (art. 64 ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu). Sankcje te, obok innych jeszcze środków, takich np. jak pozbawienie wizy czy wydalenie z kraju, wy- dają się być wystarczające dla ochrony naszego rynku pracy, bez potrzeby akcepto- wania jeszcze dalszych restrykcji polegających na przyjęciu, iż brak zezwolenia lub zgody pociąga za sobą bezwzględną nieważność umowy o pracę. Istotne jest przy tym to, że wymaganie przewidziane w art. 50 ust. 1 ustawy o zatrudnieniu i przeciw- działaniu bezrobociu adresowane jest do pracodawcy, a nie do stron stosunku pracy. W myśl tego przepisu to pracodawca, a nie strony umowy o pracę, nie może zatrud- nić cudzoziemca bez wymaganego zezwolenia i zgody urzędu pracy. Wymaganie dotyczące pracodawcy trudno więc rozciągać na obie strony umowy o pracę i wycią- gać stąd wniosek, że brak zezwolenia i zgody powoduje jej bezwzględną nieważ- ność. Należy ponadto zwrócić uwagę, że z art. 50 ust. 7 ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu w sposób pośredni wynika, iż ustawodawca wyraźnie zakłada istnienie stanu, w którym mimo braku zezwolenia i zgody istnieje stosunek pracy. W myśl bowiem tego przepisu cofnięcie zezwolenia i zgody przed upływem okresu, na który zostały wydane, zobowiązuje pracodawcę do rozwiązania umowy, na podstawie której nastąpiło zatrudnienie, nie później niż w ciągu 3 dni od daty po- 6 wiadomienia go o cofnięciu zezwolenia lub zgody. Z przepisu tego w szczególności wynika, że pracodawca w razie, gdy nie ma zezwolenia lub zgody urzędu pracy (bo zostały cofnięte), ma obowiązek rozwiązania umowy o pracę oraz że umowa ta nie wygasa z mocy samego prawa, co oznacza, że jeżeli pracodawca nie wywiązuje się z obowiązku przewidzianego w art. 50 ust. 7 ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu, to umowa nadal wiąże strony, aż do jej ustania zgodnie z regułami właś- ciwymi prawu pracy. Z przepisu tego można jednocześnie wyciągnąć wniosek, że jeżeli brak zezwolenia lub zgody ma charakter uprzedni, a nie następczy (wynikający z decyzji o cofnięciu zezwolenia lub zgody), to aczkolwiek sama umowa o pracę nie jest dotknięta sankcją nieważności, to pracodawca ma powinność jej niezwłocznego rozwiązania. Gdy tego jednakże nie czyni i przyjmuje świadczenie pracy ze strony pracownika, to skutki tego stanu rzeczy w płaszczyźnie prawa pracy nie powinny być przerzucane na pracownika, gdyż byłoby to sprzeczne między innymi z ochronną funkcją tego prawa oraz koniecznością wzmożonej troski o interesy pracowników, w tym także osób będących cudzoziemcami świadczącymi pracę w ramach stosunku mającego cechy stosunku pracy. W konsekwencji należy stwierdzić, że także zasad- niczy zarzut kasacji dotyczący naruszenia art. 50 ustawy o zatrudnieniu i przeciw- działaniu bezrobociu jest bezpodstawny, bo z ustaleń faktycznych w powiązaniu z niezakwestionowanymi w niej ocenami prawnymi, wynika, że powód został dopusz- czony do wykonywania pracy, skutkiem czego doszło do nawiązania między strona- mi umowy oraz, że praca ta i warunki jej wykonywania odpowiadały temu, czego się wymaga od stosunku pracy. Nie ma jednocześnie przy tym podstaw dla tezy, iż brak zezwolenia i zgody na pracę powoda ze strony urzędu pracy pociągnął za sobą nie- ważność umowy o pracę. Nie ma bowiem dostatecznych przesłanek, by w tym przy- padku sięgać do art. 58 KC, gdyż przepis ten stosowany może być tylko zgodnie z kryteriami wynikającymi z art. 300 KP, przy jednoczesnym uwzględnieniu wniosków wypływających z analizy językowo-logicznej art. 50 ust. 1 ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu oraz jego kontekstu systemowego i funkcjonalnego. Za- rzut naruszenia art. 50 ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu nie znaj- duje także usprawiedliwienia, jeżeli na tle rozważanego stanu faktycznego zaakcep- tuje się koncepcję tzw. faktycznego stosunku pracy, co zdaniem Sąd Najwyższego, choć z zastrzeżeniami, jest do przyjęcia i co głównie – jak się zdaje – leżało u pods- taw rozstrzygnięcia Sądu Apelacyjnego, który uważa, że jeżeli praca została faktycz- nie wykonana, a warunki jej wykonywania odpowiadały uznawanym cechom stosun- 7 ku pracy, to pracownik powinien otrzymać za nią wynagrodzenie (wynagrodzenie za pracę w pojęciu Kodeksu pracy). Z powyższych względów Sąd Najwyższy, stosownie do art. 39312 KPC, orzekł jak w sentencji wyroku. ========================================