II UKN 218/99

Wygrał powód
SN30 listopada 1999·sentence
BHPInne
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła sprostowania protokołu powypadkowego i ustalenia, czy zdarzenie z 12 grudnia 1996 r. było wypadkiem przy pracy. Powód, zatrudniony jako konserwator sieci wodno-kanalizacyjnej, podczas obserwacji usuwania awarii oddalił się na krótko do pobliskiego sklepu po napój, ponieważ odczuwał pragnienie i pieczenie w piersiach. W trakcie przechodzenia przez jezdnię został potrącony przez samochód i doznał ciężkich obrażeń. Sąd pierwszej instancji uznał zdarzenie za wypadek przy pracy, wskazując, że krótkie odejście po napój nie zerwało związku z pracą. Sąd drugiej instancji zmienił ten wyrok i oddalił powództwo, przyjmując, że pracownik samowolnie opuścił stanowisko bez zgody przełożonego, co miało zerwać związek z pracą. Sąd Najwyższy uchylił to stanowisko, podkreślając, że samo opuszczenie miejsca pracy bez zgody przełożonego nie zawsze oznacza zerwanie związku z pracą. Decydujące są przyczyna i cel oddalenia się pracownika oraz okoliczności zdarzenia. W tej sprawie krótkie wyjście po napój, po wielu godzinach pracy i przy braku zapewnienia zimnych napojów przez pracodawcę, pozostawało funkcjonalnie związane z pracą. Ostatecznie SN uznał zdarzenie za wypadek przy pracy i oddalił apelację pracodawcy.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·Czy krótkie opuszczenie stanowiska pracy bez zgody przełożonego zawsze zrywa związek z pracą w rozumieniu przepisów o wypadkach przy pracy
  • ·Znaczenie celu i przyczyny oddalenia się pracownika dla oceny, czy zdarzenie pozostaje w związku z pracą
  • ·Obowiązek pracodawcy organizacji pracy z uwzględnieniem przerw i zapewnienia napojów w warunkach uciążliwych
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 30 listopada 1999 r. II UKN 218/99 Przed opuszczeniem stanowiska pracy pracownik powinien uzyskać na to zgodę przełożonego, a w każdym razie zawiadomić go o konieczności od- dalenia się. Niespełnienie tej powinności i opuszczenie miejsca pracy nie zaw- sze powoduje zerwanie związku z pracą w rozumieniu art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.). Przewodniczący: SSN Andrzej Kijowski, Sędziowie SN: Teresa Romer, Jadwiga Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca) Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 30 listopada 1999 r. sprawy z po- wództwa Andrzeja W. przeciwko Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej i Miesz- kaniowej - Spółce z o.o. w S. o sprostowanie protokołu powypadkowego, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecz- nych w Tarnobrzegu z dnia 2 grudnia 1998 r. [...] z m i e n i ł w ten sposób zaskarżony wyrok, że oddalił apelację. U z a s a d n i e n i e Sąd Rejonowy w Sandomierzu wyrokiem z dnia 19 sierpnia 1998 r. sprostował w punkcie 5 protokół powypadkowy [...] z dnia 30 stycznia 1997 r., sporządzony przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w S., w ten sposób, że stwierdził, iż wypadek, któremu uległ dnia 12 grudnia 1996 r. Andrzej W., był wy- padkiem przy pracy i zasądził na rzecz powoda od strony pozwanej koszty procesu. Ustalił, że powód był zatrudniony w pozwanym Przedsiębiorstwie w charakterze kon- serwatora sieci wodno-kanalizacyjnej od 1992 r. W dniu 12 grudnia 1996 r. na pole- cenie przełożonego Janusza R. udał się około godz. 1300 na miejsce awarii sieci wo- dociągowej za mostem drogowym na rzece Wisła w pobliżu skrzyżowania ulic L. i M. Miejsce awarii znajdowało się w odległości około 20-30 m od ulicy L. Zadaniem po- 2 woda wyznaczonym przez przełożonego była obserwacja prac wykonywanych w ra- mach gwarancji przez pracowników Przedsiębiorstwa „M.” w S.W., mająca charakter szkoleniowy. Około godz. 1630 powód poczuł „pieczenie” w piersiach i pragnienie wy- picia jakiegoś napoju. Postanowił udać się do sklepu położonego po drugiej stronie ulicy L., w odległości około 10 m od miejsca, w którym się znajdował. Przy przecho- dzeniu przez ulicę został potrącony przez samochód marki Fiat 126p, kierowany przez Janusza K. Prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego w Sandomierzu z dnia 26 maja 1997 r. [...], kierowca samochodu został skazany na karę grzywny za to, że naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że nie zachował należytej ostrożności zbliżając się do oznakowanego miejsca dla pieszych i skrzyżo- wania, wskutek czego najechał na przechodzącego przez jezdnię Andrzeja W., który doznał obrażeń ciała w postaci krwiaka śródmózgowego, powodującego u pokrzyw- dzonego chorobę zazwyczaj zagrażającą życiu. Sąd Rejonowy ustalił ponadto, że powód nie poinformował przełożonego o zamiarze udania się do sklepu, gdyż – jak wyjaśnił – w zakładzie pracy nie było zwy- czaju zwalniania się pracowników zatrudnionych przy usuwaniu awarii wtedy, gdy chcieli udać się do pobliskiego sklepu w celu zakupu żywności lub napojów. W dniu wypadku pracodawca nie zapewnił pracownikom zimnych napojów, a jedynie gorący posiłek w barze „P.”, położonym po tej samej stronie ulicy co miejsce awarii. Powód nie wiedział o tym, że krytycznego dnia pracownicy będą mogli spożyć posiłek w tym barze. Przyczyną nieuznania przez pracodawcę przedmiotowego zdarzenia za wy- padek przy pracy było – jego zdaniem – zerwanie przez powoda związku z pracą. W ocenie Sądu pierwszej instancji opisane wyżej zdarzenie było wypadkiem przy pracy, gdyż powód przez fakt udania się do pobliskiego sklepu, nie zerwał związku z pracą. Wprawdzie czynność powoda nie wiązała się bezpośrednio z wyko- nywaniem czynności pracowniczych, ale była niezbędna dla dalszego wykonywania pracy. Powód udał się do sklepu w dziesiątej godzinie swojej pracy i w sytuacji, gdy pracodawca nie zadbał o dostarczenie napojów chłodzących, a o zamówieniu gorą- cego posiłku powód nie został poinformowany. Sąd Wojewódzki w Tarnobrzegu, rozpoznając apelację strony pozwanej, wy- rokiem z dnia 2 grudnia 1998 r. zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji w ten sposób, że oddalił powództwo. Uznał, że strona pozwana słusznie zarzuciła w apelacji naru- szenie art. 6 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach pieniężnych z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, 3 poz. 144 ze zm.), gdyż Sąd Rejonowy przyjął wadliwie, że powód nie zerwał związku z pracą. Poza powodem wszyscy przesłuchani świadkowie zeznali, że bez wiedzy i zgody przełożonego pracownicy zatrudnieni przy usuwaniu awarii nie mogli opusz- czać miejsca pracy, by udać się do pobliskiego sklepu w celu zakupu żywności lub innych artykułów. Okoliczność ta wynika zwłaszcza z zeznań świadków: Janusza R., Andrzeja K. i Jerzego F. Odmienna ocena ich zeznań dokonana przez Sąd Rejonowy jest – zdaniem Sądu Okręgowego-oceną dowolną. Wprawdzie z zeznań świadka R. wynikało również, że pracownicy mogli odejść ze stanowiska ze względu na potrzeby fizjologiczne, ale taka sytuacja różni się od opuszczenia stanowiska pracy w celu np. dokonania zakupu żywności na drugie śniadanie. Sąd Okręgowy podkreślił, że ustawodawca gwarantuje pracownikowi płatną przerwę śniadaniową, by mógł on zaspokoić głód i pragnienie, ale pracownik „nie może bez zgody pracodawcy robić sobie takich przerw, gdy przyjdzie mu na to ochota”. Pracodawca zapewniał pracownikom zatrudnionym przy usuwaniu awarii posiłki regeneracyjne zimą i zimne napoje latem, zatem powód nie miał potrzeby na- bywać ich we własnym zakresie. Opuszczenie przez niego miejsca pracy było sa- mowolne i spowodowało zerwanie więzi z pracą. W kasacji od powyższego wyroku powód zarzucił naruszenie prawa material- nego wskutek błędnej wykładni art. 6 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r., polegającej na przyjęciu, że jego postępowanie nosiło cechy zerwania związku z pracą, wobec czego wypadek, któremu powód uległ dnia 12 grudnia 1996 r., nie był wypadkiem przy pracy. Tymczasem powód podjął decyzję o chwilowym odejściu z miejsca usu- wania awarii o godz. 1630 , po upływie 3,5 godzin obserwowania prac, a przyczyną odejścia był zamiar zakupu zimnego napoju w pobliskim sklepie. Wykonywanie obo- wiązków służbowych bez przerwy jest niemożliwe, dlatego istnieje system przerw w pracy, w czasie których pracownik może spożyć posiłek, napój lub nawet wykonać ćwiczenia rekreacyjne. Przerwy te służą odnowie sił i aczkolwiek nie stanowią wyko- nywania pracy, traktowane są jako zwykłe czynności pracownika. Z tych względów skarżący wniósł o uznanie, że przedmiotowe zdarzenie było wypadkiem przy pracy i o odpowiednią zmianę zaskarżonego wyroku. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 4 Kasacja okazała się zasadna, gdyż w ustalonym w sprawie stanie faktycznym Sąd Okręgowy błędnie uznał, że okoliczności, w których powód uległ wypadkowi, nie pozostają w związku z pracą. Przepis art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z ty- tułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.) dla uznania zdarzenia za wypadek przy pracy wymaga - poza jego nagłością i zewnętrznym charakterem przyczyny sprawczej – związku tego zda- rzenia z pracą. Według tego przepisu praca rozumiana jest jako wykonywanie przez pracownika zwykłych czynności albo poleceń przełożonych, czynności wykonywa- nych przez pracownika w interesie zakładu pracy, nawet bez polecenia, a także stan pozostawania w dyspozycji zakładu pracy w drodze między siedzibą zakładu pracy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy. Natomiast związek zdarzenia z pracą istnieje nie tylko wówczas, gdy zdarzenie nastąpiło pod- czas świadczenia pracy, ale także wtedy, gdy pracownik pracy nie świadczył, lecz w związku z pracą znalazł się w sytuacji, która by nie powstała, gdyby nie był pracowni- kiem. W doktrynie i orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że związek zdarzenia z pracą nie musi być adekwatnym związkiem przyczynowym w takim znaczeniu, by praca była koniecznym czynnikiem sprawczym zdarzenia. Mówiąc inaczej – nie jest konieczne, by określone zdarzenie było następstwem wykonywania przez pracowni- ka czynności lub poleceń wymienionych w art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. Wystarczy bowiem, że czynnik sprawczy, mający charakter przyczyny zew- nętrznej, wystąpił w czasie pracy i był powiązany funkcjonalnie z pracą. Przedsta- wione uwagi stanowią wprowadzenie do istotnej w sprawie kwestii, tej mianowicie, czy każdy wypadek, który zdarzył się podczas nieświadczenia pracy, w miejscu i w czasie przeznaczonym na pracę, może być uznany za pozostający w związku z pracą w rozumieniu wskazanego wyżej art. 6 ust. 1 ustawy o świadczeniach pie- niężnych z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Dla udzielenia odpo- wiedzi na to pytanie zasadnicze znaczenie ma kwestia przyczyn nieświadczenia pracy i zachowania się pracownika. Zagadnienie to jest złożone, lecz omawianie wszystkich jego aspektów jest zbędne dla rozstrzygnięcia sprawy. Należy zatem po- przestać na kilku uwagach natury ogólnej. Ochrona zdrowia i kondycji pracownika w procesie pracy, sformułowana w Kodeksie pracy jako obowiązek zapewnienia mu bezpiecznych i higienicznych wa- runków pracy, wymaga od pracodawcy między innymi zorganizowania pracy w od- 5 powiedni sposób (art. 207 § 2 pkt 1). Organizacja i porządek w procesie pracy oraz związane z tym prawa i obowiązki pracodawcy i pracowników powinny być określone w regulaminie (art. 104 § 1). Przepis art. 1041 § 1 KP wymienia przykładowo – uży- wając zwrotu „w szczególności” - prawa i obowiązki pracodawcy i pracowników zwią- zane z porządkiem w zakładzie pracy, które powinny być ustalone w regulaminie i zalicza do nich między innymi: systemy i rozkłady czasu pracy, warunki przebywania na terenie zakładu pracy w czasie pracy i po jej zakończeniu, wyposażenie pracow- ników w środki ochrony indywidualnej i higieny osobistej. Z art. 232 KP wynika, że pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikom zatrudnionym w warunkach szczególnie uciążliwych, nieodpłatnie, odpowiednie posiłki i napoje, jeżeli jest to nie- zbędne ze względów profilaktycznych. Mimo, że w przepisach dotyczących bezpie- czeństwa i higieny pracy (art. 207-237), a także w przepisach odnoszących się do regulaminów pracy (art. 104-1043 ) ustawodawca nie wymienił obowiązku pracodawcy ustalenia przerw w pracy, to jest niewątpliwe, że organizowanie pracy w sposób za- pewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy, o którym stanowi art. 207 § 2 pkt 1 i 2 KP, wymaga od niego wyznaczenia przerw w pracy przeznaczonych na odpo- czynek, na spożycie posiłku, przerw dla potrzeb higienicznych itp. Nie sposób zresztą wyobrazić sobie, że posiłki i napoje przewidziane dla pracowników zatrud- nionych w warunkach szczególnie uciążliwych mogłyby być przez nich spożywane podczas wykonywania czynności. Jest też niewątpliwe, że w ciągu kilku lub nawet kilkunastu godzin pracy pracownik może odczuwać różne pilne potrzeby, co do któ- rych nie można wymagać, by czekał z ich załatwieniem na przerwę wyznaczoną re- gulaminem. Tak jest na przykład w razie silnego bólu wymagającego udania się do apteki lub do kiosku bądź apteczki znajdujących się na terenie zakładu pracy w celu uzyskania odpowiedniego farmaceutyku albo też w sytuacji, gdy pracownik po dłuż- szym okresie wykonywania pracy odczuwa naturalną przecież potrzebę wypicia napoju, którego nie zabrał z sobą lub którego nie może nabyć w zakładzie pracy. Poza dyskusją jest, że przed opuszczeniem stanowiska pracy pracownik po- winien uzyskać na to zgodę przełożonego, a w każdym razie zawiadomić go o ko- nieczności oddalenia się. Nie znaczy to jednak, że niewypełnienie tej powinności i opuszczenie wyznaczonego miejsca pracy powoduje zawsze zerwanie związku z pracą. Zachowanie się pracownika sprzeczne z regułami dyscypliny pracy i zasadą podporządkowania pracownika pracodawcy uzasadnia skorzystanie przez tego ostatniego z różnego rodzaju środków dyscyplinarnych, nie może być jednak rozu- 6 miane w każdej sytuacji jako zerwanie związku z pracą. O istnieniu bądź zerwaniu tego związku decyduje bowiem przyczyna i cel, dla których pracownik opuścił stano- wisko pracy, a mówiąc najogólniej – okoliczności, w jakich do tego doszło. Jeżeli po- zostają one „w związku z wykonywaniem” przez pracownika czynności w rozumieniu art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, to trzeba uznać, że związek ten nie został zerwany, choć postępowanie pracownika było naganne z punktu widzenia dyscypliny pracy. Pogląd, traktujący zgodę pracodawcy na opuszczenie przez pracownika sta- nowiska (miejsca) pracy – jako warunek, od którego zależy zachowanie związku z pracą, a pomijający przyczynę i cel tego opuszczenia prowadzi do konsekwencji niemożliwych do zaakceptowania. Podzielenie go oznaczałoby bowiem, że związek wypadku z pracą zostaje zachowany także wtedy, gdy pracownik, uzyskawszy zgodę przełożonego na opuszczenie miejsca pracy, załatwia swoje prywatne sprawy, pod- czas których ulega wypadkowi. Tak rozumianemu wpływowi zgody przełożonego na zachowanie związku zdarzenia z pracą przeciwstawił się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 stycznia 1997 r., II UKN 47/96 (OSNAPiUS 1997 nr 17, poz. 326) stwierdza- jąc, że zgoda przełożonego na opuszczenie przez pracownika miejsca pracy w go- dzinach pracy w celu załatwienia jego prywatnych spraw nie może być utożsamiana z zachowaniem związku z pracą wypadku, który nastąpił po opuszczeniu przez pra- cownika miejsca pracy. Należy zatem przyjąć, że skoro w przepisie art. 6 ust. 1 pkt 1 i 2 wskazanej wyżej ustawy ustawodawca przyjął istnienie związku wypadku z pracą także w czasie jej nieświadczenia, to zerwanie tego związku nastąpiłoby wtedy, gdyby zachowanie się pracownika było sprzeczne z celem zatrudnienia. Celem tym jest zaś efektywne świadczenie pracy, któremu mają sprzyjać między innymi posiłki regeneracyjne i napoje, przerwy w pracy przeznaczone na odpoczynek itp. Z celem tym nie jest również sprzeczne krótkotrwałe odejście pracownika ze stanowiska pracy i udanie się do pobliskiego sklepu po napój dla zaspokojenia odczuwanego pragnienia, tym bardziej, gdy praca odbywa się na dworze, poza terenem zakładu pracy, a sklep jest w bezpośrednim sąsiedztwie wykonywanych czynności. Sąd Najwyższy w dotychczasowym orzecznictwie ujmował związek przyczy- nowy z punktu widzenia celu, jakiemu miała służyć określona czynność lub zacho- wanie się pracownika nie mieszczące się w pojęciu „zwykłych czynności”, „poleceń przełożonych”, bądź też „czynności w interesie zakładu pracy”. Uznawał mianowicie, że nie zrywają związku z pracą czynności celowe, mające usprawiedliwienie faktycz- 7 ne lub prawne. Na przykład w wyroku z dnia 27 lutego 1979 r., III PR 16/79 (SP 1979 Nr 7-8, s. 30) przyjął, że nie powoduje zerwania związku z pracą udanie się pracow- nika za zgodą przełożonego, do pobliskiego kiosku lub sklepu w celu zakupu przed- miotów bezpośredniego, bieżącego spożycia, takich jak bułka, oranżada, papierosy. Również w wyroku z dnia 19 września 1979 r., III PR 30/79 (OSNC 1979 r. z. 11, poz. 227) Sąd Najwyższy uznał, że związek z pracą zostaje zachowany, gdy do wy- padku doszło w czasie godzin pracy i na terenie zakładu pracy, podczas zabezpie- czenia przez pracownika przed opadami atmosferycznymi roweru, którym dojeżdżał on do pracy. W przedmiotowej sprawie Sąd Rejonowy uznał, że udanie się powoda do sklepu, położonego w odległości 10 m od miejsca, z którego obserwował usuwanie awarii, nie spowodowało zerwania związku z pracą, gdyż po przepracowaniu 10 go- dzin, w czasie których nie było żadnego posiłku, powód chciał kupić sobie jakiś na- pój, odczuwając „pieczenie” w klatce piersiowej i pragnienie. Sąd Rejonowy ustalił zarazem, że powód nie poinformował przełożonego o zamiarze pójścia do sklepu, gdyż nie było zwyczaju zwalniania się pracowników zatrudnionych przy usuwaniu awarii, gdy chcieli w pobliskim sklepie kupić żywność lub napoje. Gdy chodzi o usta- lenia Sądu Okręgowego różnią się one od ustaleń Sądu pierwszej instancji tylko tym, że Sąd Okręgowy przyjął, iż pracownicy bez wiedzy i zgody przełożonego nie mogli opuszczać miejsca pracy w celu dokonania zakupu żywności lub innych artykułów. Z tego też jedynie powodu Sąd drugiej instancji ocenił, że do wypadku doszło po ze- rwaniu przez powoda związku z pracą. Jednocześnie z dokonanych w sprawie ustaleń wynika, że wypadek zdarzył się około godz. 1630 , gdy podczas przechodzenia przez jezdnię w miejscu dla pie- szych najechał na powoda samochód osobowy. Postępowanie karne wykazało winę kierującego pojazdem i doprowadziło do jego ukarania za czyn naruszający zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym i „powodujący u poszkodowanego chorobę zaz- wyczaj zagrażającą życiu”. Do wypadku doszło po prawie dziesięciu godzinach pracy, gdy na skutek „pieczenia” w piersiach i pragnienia powód postanowił udać się do sklepu i kupić jakiś napój. W dniu omawianego zdarzenia pracodawca nie zapew- nił pracownikom zimnych napojów, lecz jedynie gorący posiłek w barze „P.”, którego do chwili wypadku jeszcze nie spożyli. Z poczynionych ustaleń wynika ponadto, że gdy powód zdecydował się iść do sklepu, jego przełożonego Janusza R. nie było w miejscu usuwania awarii. Był bowiem w barze „P.”, w którym właśnie zamawiał gorą- 8 cy posiłek dla pracowników. Na podstawie tej okoliczności Sąd Rejonowy uznał, że skoro Janusz R. załatwił sprawę posiłków tuż przed wypadkiem, to nie mógł wcześ- niej poinformować o tym powoda. W świetle przedstawionych ustaleń i rozważań trafny okazał się więc zarzut kasacji, że Sąd Okręgowy naruszył art. 6 ust. 1 ustawy o świadczeniach z tytułu wy- padków i chorób zawodowych. Nie było bowiem podstaw do oddalenia roszczenia powoda o ustalenie, że wypadek, któremu uległ dnia 12 grudnia 1996 r., był wypad- kiem przy pracy. Z tego względu Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok i oddalił apelację strony pozwanej od wyroku Sądu pierwszej instancji (art. 39315 KPC). ========================================