Sprawa dotyczyła trzech pracownic przedsiębiorstwa państwowego prowadzącego działalność uzdrowiskową, które domagały się odszkodowania za rzekomy uszczerbek na zdrowiu oraz wynagrodzenia za godziny nadliczbowe. Twierdziły, że powinny być objęte skróconym czasem pracy przewidzianym w rozporządzeniu dla pracowników zakładów służby zdrowia, a praca w dłuższym wymiarze była bezprawna. Sądy obu instancji, a następnie Sąd Najwyższy, uznały jednak, że przepisy tego rozporządzenia nie mają zastosowania do pracowników przedsiębiorstwa państwowego, nawet jeśli prowadzi ono działalność uzdrowiskową. Uzdrowisko nie jest zakładem opieki zdrowotnej ani zakładem społecznej służby zdrowia w rozumieniu tych przepisów. Dodatkowo powódki nie wykazały szkody na zdrowiu ani związku przyczynowego z warunkami pracy; jedna z nich miała schorzenia o samoistnej etiologii, a dwie odmówiły badań. Sąd Najwyższy oddalił kasację, podtrzymując oddalenie powództwa.
Kluczowe kwestie prawne:
·czy przepisy o skróconym czasie pracy dla pracowników zakładów służby zdrowia mają zastosowanie do pracowników przedsiębiorstwa państwowego prowadzącego uzdrowisko
·czy praca ponad normę w takim przedsiębiorstwie rodzi roszczenie o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe
·czy powódki wykazały uszczerbek na zdrowiu i związek przyczynowy z warunkami pracy
·czy regulamin pracy mógł samodzielnie określić czas pracy w przedsiębiorstwie państwowym
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 18 listopada 1999 r.
I PKN 380/99
Do pracowników przedsiębiorstwa uzdrowiskowego, które jest przedsię-
biorstwem państwowym, w zakresie czasu pracy nie mają zastosowania prze-
pisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektó-
rych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby
zdrowia (Dz.U. Nr 51, poz. 326 ze zm.).
Przewodniczący: SSN Walerian Sanetra (sprawozdawca), Sędziowie SN:
Kazimierz Jaśkowski, Jerzy Kwaśniewski.
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 18 listopada 1999 r. sprawy z po-
wództwa Marioli Z., Marioli Ż. i Marty M. przeciwko Przedsiębiorstwu Państwowemu
„U.I.” w I.Z. o zapłatę, na skutek kasacji powódek od wyroku Sądu Apelacyjnego w
Rzeszowie z dnia 31 marca 1999 r. [...]
o d d a l i ł kasację.
U z a s a d n i e n i e
W imieniu powódek Marty M., Marioli Z. i Marty Ż. wniesiona została kasacja
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 31 marca 1999 r. [...], którym od-
dalona została ich apelacja od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpie-
czeń Społecznych w Krośnie z dnia 25 maja 1998 r. [...].
Powódki wystąpiły z pozwem przeciwko Dyrekcji Państwowego Przedsiębiors-
twa „U.I.” w I.Z. o zasądzenie na rzecz każdej z nich odszkodowania za zatrudnienie
ich w warunkach szkodliwych dla zdrowia ponad normy ustalone przepisami i wy-
płatę wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, za okres od 16 października 1992 r., tj.
od momentu wprowadzenia przez Dyrekcję PPU „U.I.” w I.Z. wydłużonego czasu
pracy ponad ustalone normy. W uzasadnieniu powództwa powódki podniosły, że
zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 17 września 1990 r. w sprawie
niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby
2
zdrowia (Dz. U. Nr 65, poz. 368) czas pracy pracowników zatrudnionych w zakładach
fizykoterapeutycznych wynosi 5 godzin na dobę i 26 godzin 15 minut przeciętnie na
tydzień. Tymczasem decyzją PP „U.I.” (w formie aneksu do regulaminu pracy) zos-
tały „zmuszone do 8-godzinnego dnia pracy”, wskutek czego pracowały ponad
ustaloną normę bez dodatkowego wynagrodzenia. Taki sposób zatrudnienia przy
obsłudze aparatów wytwarzających szkodliwe czynniki niewątpliwie naraził je na
uszczerbek na zdrowiu o czym świadczy to, że okresowo korzystają ze zwolnień le-
karskich.
Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych ustalił, że powódki były pracownikami
fizykoterapii u strony pozwanej do 1995 r. Od 1 sierpnia 1990 r. pracowały w syste-
mie zmianowym i rotacyjnym, a ich czas pracy zależał od zajmowanego stanowiska i
wynosił od 5 do 8 godzin dziennie. Aneksem do regulaminu pracy (z dnia 16 paź-
dziernika 1992 r.) wprowadzonym za zgodą związków zawodowych ustalono czas
pracy dla poszczególnych grup pracowniczych. Praca powódek przy obsłudze posz-
czególnych urządzeń była odnotowana w prowadzonej ewidencji pracy fizykoterapii.
W przypadku pracy na stanowisku szkodliwym wykonywano ją w skróconym czasie
pracy, przy czym strona pozwana przestrzegała zasad bezpieczeństwa i higieny
pracy na poszczególnych stanowiskach pracy. Schorzenia powódki M.M. występują
w populacji ogólnej i mają etiologię samoistną, nie związaną z warunkami jej pracy,
zaś powódki M.Ż. i M.Z. nie poddały się badaniom, rezygnując tym samym z udo-
wodnienia swoich roszczeń odszkodowawczych. W ocenie Sądu pierwszej instancji
żądanie powódek zasądzenia od pozwanego odszkodowań z tytułu uszczerbku na
zdrowiu nie zostało udowodnione i musiało być oddalone. Odnosząc się do ich rosz-
czeń o zapłatę wynagrodzenia za godziny nadliczbowe Sąd ten zauważył, że strona
pozwana w okresie objętym żądaniami pozwów, tj. w latach 1992 – 1995, nie była
zakładem opieki zdrowotnej i w związku z tym rozporządzenie Rady Ministrów z dnia
27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników za-
trudnionych w zakładach służby zdrowia (Dz.U. Nr 51, poz. 326 ze zm.), na które
powołują się powódki, nie ma do nich zastosowania. Nie ma przeszkód, by zasady
dotyczące czasu pracy określone w rozporządzeniu z 27 grudnia 1974 r. były przez
stronę pozwaną inkorporowane do jego regulaminu pracy, z czego skorzystała usta-
lając skrócony czas pracy przy obsłudze niektórych urządzeń.
Wniesioną przez powódki apelację Sąd Apelacyjny uznał za nieuzasadnioną.
3
W jego ocenie Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z prawidłowo ustalonego stanu
faktycznego wyciągnął trafne wnioski, wyrażając pogląd, iż roszczenia powódek są
nieuzasadnione. Przedmiotem sporu w rozpatrywanej sprawie były dwie kwestie.
Jedna z nich to żądanie zasądzenia od strony pozwanej odszkodowania z tytułu
uszczerbku na zdrowiu. W tym zakresie Sąd Apelacyjny w pełni podzielił stanowisko
Sądu pierwszej instancji, że przeprowadzone postępowanie dowodowe nie potwier-
dziło, by powódki wskutek warunków pracy doznały jakiegokolwiek uszczerbku na
zdrowiu. Wydana w sprawie M.M. przez Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowis-
kowego w S. opinia lekarska wyjaśniła, że stwierdzone u powódki schorzenia [...]
występują w populacji ogólnej i mają etiologię samoistną nie pozostającą w związku
przyczynowo – skutkowym z warunkami pracy powódki u strony pozwanej. [...] W
końcowych wnioskach lekarze wydający opinię stwierdzili, że warunki pracy powódki
nie wpłynęły na jej stan zdrowia, a zatem nie wywoływały też trwałego uszczerbku na
zdrowiu. M.Ż. i M.Z. odmówiły poddania się badaniom celem ewentualnego ustalenia
uszczerbku na zdrowiu spowodowanego warunkami pracy u strony pozwanej, rezy-
gnując tym samym z udowodnienia swoich żądań w tym zakresie.
Przedmiotem sporu była również (druga) kwestia wynagrodzenia za pracę w
godzinach nadliczbowych. W tym zakresie Sąd Apelacyjny w szczególności stwier-
dził, że poza sporem jest, że Przedsiębiorstwo Państwowe „U.I.” w I.Z. (powołane
zarządzeniem Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 27 kwietnia 1981 r. w
sprawie utworzenia przedsiębiorstwa państwowego pod nazwą „U.I.”) działa na pods-
tawie ustawy z dnia 25 września 1981 r. o przedsiębiorstwach państwowych (jedno-
lity tekst: Dz. U. z 1991 r. Nr 18, poz. 80 ze zm.), ustawy z dnia 25 września 1981 r. o
samorządzie załogi przedsiębiorstwa państwowego (Dz. U. Nr 24, poz. 123 ze zm.),
ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o uzdrowiskach i lecznictwie uzdrowiskowym (Dz.
U. Nr 23, poz. 150 ze zm.) oraz aktów wykonawczych do tych ustaw. W związku z
tym Sąd Apelacyjny postawił pytanie, czy do przedsiębiorstwa państwowego (jakim
niewątpliwie jest „U.I.”) odnoszą się wprost uregulowania prawne zawarte w rozpo-
rządzeniu Rady Ministrów z dnia 17 września 1990 r. zmieniającym rozporządzenie
w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakła-
dach służby zdrowia (Dz. U. Nr 65, poz. 387), dotyczące czasu pracy pracowników
zatrudnionych w zakładach służby zdrowia i czy obligują one to przedsiębiorstwo do
bezpośredniego ich stosowania przy ustalaniu czasu pracy pracowników zatrudnio-
nych w przedsiębiorstwie. Na pytanie to – zdaniem Sądu Apelacyjnego - należy od-
4
powiedzieć negatywnie. Rozporządzenie z 17 września 1990 r. wydane zostało na
podstawie art. 298 Kodeksu pracy, zgodnie z którym Rada Ministrów może określić w
drodze rozporządzenia w sposób szczegółowy niektóre prawa i obowiązki pracowni-
ków zatrudnionych w niektórych działach służby państwowej, w zakładach opieki
zdrowotnej i w jednostkach pomocy społecznej, w jednostkach wojskowych i na sta-
nowiskach związanych ze służbą zagraniczną lub z obronnością kraju, a także za-
trudnionych za granicą przez polskie przedsiębiorstwa. Taksatywne wyliczenie kate-
gorii pracowników, których prawa i obowiązki mogą być określone w rozporządzeniu
Rady Ministrów uniemożliwia rozszerzenie ich kręgu na pracowników innych pod-
miotów. Uzdrowisko nie jest zakładem opieki zdrowotnej. Wynika to zarówno z
ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o uzdrowiskach i lecznictwie uzdrowiskowym jak i z
ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 91, poz.
408 ze zm.), zawierającej definicję zakładu opieki zdrowotnej. Tym samym przepisy
rozporządzenia z 27 grudnia 1974 r. nie obowiązywały w przedsiębiorstwie pańs-
twowym „U.I.” . Ponadto rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia
2 lipca 1992 r. w sprawie zasad wynagrodzenia pracowników publicznych zakładów
opieki zdrowotnej (Dz. U. Nr 55, poz. 273), obowiązujące od 1 czerwca 1992 r., nie
obejmuje pracowników medycznych zatrudnionych w przedsiębiorstwach uzdrowis-
kowych i dotyczy wyłącznie pracowników zatrudnionych w publicznych zakładach
opieki zdrowotnej, co wskazuje na odmienny status pracowników medycznych
przedsiębiorstw uzdrowiskowych. „Tym samym przedsiębiorstwo było uprawnione do
ustalenia czasu pracy zatrudnionych pracowników i z prawa tego skorzystało posi-
łkując się wskazanym już rozporządzeniem z dnia 17 września 1990 r. zmieniającym
rozporządzenie w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników
zatrudnionych w zakładach służby zdrowia przy ustalaniu skróconego czasu pracy
przy niektórych z wymienionych w rozporządzeniu urządzeń.”
W kasacji zaskarżonemu nią wyrokowi postawiono zarzut, iż narusza on
prawo materialne przez błędną wykładnię „uregulowań prawnych zawartych w rozpo-
rządzeniu Rady Ministrów z dnia 17 września 1990 r., zmieniającym rozporządzenie
w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakła-
dach służby zdrowia (Dz. U. Nr 65, poz. 387) przy ustalaniu oceny pracy własnych
pracowników, ze względu na posiadany status przedsiębiorstwa państwowego.” Po-
nadto postawiono w niej zarzut, że w zaskarżonym wyroku doszło do naruszenia art.
233 § 1 KPC i art. 386 § 4 KPC „przez przyjęcie, że zgromadzony materiał dowodo-
5
wy zwłaszcza opinia biegłego jest wystarczający do wydania wyroku co do istoty
sprawy”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja nie ma usprawiedliwionych podstaw i w następstwie tego nie mogła
zostać uwzględniona. Pierwszy z postawionych w niej zarzutów dotyczy kwestii zas-
tosowania do powódek przepisu § 2 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia z 27 grudnia 1974 r.
w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakła-
dach służby zdrowia (w brzmieniu nadanym przez rozporządzenie z 17 września
1990 r.), na który to przepis wskazano w uzasadnieniu kasacji. Przepis ten (stano-
wiący, że czas pracy pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia wynosi
na stanowiskach pracowników zatrudnionych przy stosowaniu źródeł promieniowania
jonizującego w zakładach (pracowniach) rentgenologicznych, fizykoterapeutycznych,
histopatologicznych, cytodiagnostycznych, anatomopatologicznych, medycyny sądo-
wej lub prosektoriach – 5 godzin na dobę i 26 godzin 15 przeciętnie na tydzień), nie
ma jednakże zastosowania w przedsiębiorstwach państwowych, a taką jednostką
organizacyjną jest „U.I.”. Ma (miał) on bowiem zastosowanie tylko do tych pracowni-
ków którzy wymienieni zostali w § 1 tego rozporządzenia. Wynikało zaś z niego, że
przepisy rozporządzenia – a więc także i przepis § 2 ust. 1 pkt 2 – stosuje się do pra-
cowników zatrudnionych w zakładach społecznej służby zdrowia, zakładach pomocy
społecznej, zakładach rehabilitacji zawodowej inwalidów oraz zakładach służby
zdrowia resortów obrony narodowej, spraw wewnętrznych i sprawiedliwości. Jedno-
cześnie przez pracowników medycznych i innych pracowników działalności podsta-
wowej – a do tej grupy należałoby zaliczyć powódki, gdyby zatrudnione były w zakła-
dzie służby zdrowia, a nie w przedsiębiorstwie państwowym – rozumiano pracowni-
ków medycznych i pracowników działalności podstawowej określonych w przepisach
o wynagrodzeniu (§ 1 ust. 2 rozporządzenia z 27 grudnia 1974 r.). Następnie w dro-
dze rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 lutego 1992 r. zmieniającego rozpo-
rządzenie w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych
w zakładach służby zdrowia (Dz. U. Nr 20, poz. 79) do § 1 ust. 2 rozporządzenia z 27
grudnia 1974 r. wprowadzono definicję pracowników medycznych i innych pracowni-
ków działalności podstawowej. Warto też wspomnieć, że zgodnie z rozporządzeniem
Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 22 września 1989 r. w sprawie uposaże-
6
nia pracowników zakładów społecznej służby zdrowia, zakładów pomocy społecznej i
zakładów rehabilitacji zawodowej inwalidów (Dz. U. Nr 58, poz. 346 ze zm.), miało
ono zastosowanie tylko do pracowników jednostek organizacyjnych wymienionych w
jego tytule. Wszystko to wskazuje na to, że ustawodawca stał na stanowisku, że
przepisy rozporządzenia z 27 grudnia 1974 r. mają być stosowane tylko do pracow-
ników zatrudnionych w zakładach społecznych służby zdrowia (pod pojęciem których
należało rozumieć zakłady określone w ustawie z dnia 28 października 1948 r. o zak-
ładach społecznych służby zdrowia i planowej gospodarce w służbie zdrowia, Dz. U.
Nr 55, poz. 434 ze zm.) oraz zakładach pomocy społecznej (zakładach opiekuńczo –
leczniczych, wprowadzonych do rozporządzenia kolejną jego nowelizacją), zakła-
dach rehabilitacji zawodowej inwalidów oraz w zakładach służby zdrowia resortów
obrony narodowej, spraw wewnętrznych i sprawiedliwości, a to w szczególności
oznacza, że nie mogły mieć one zastosowania do przedsiębiorstwa państwowego. W
myśl ustawy z 28 października 1948 r. zakładami społecznej służby zdrowia były za-
kłady lecznicze, utrzymywane przez Państwo, instytucje państwowe, gminy, związki
samorządu terytorialnego i instytucje ubezpieczeń społecznych. Jest oczywiste, że w
ramach tak rozumianego pojęcia zakładu społecznego służby zdrowia nie mieściły
się i nie mieszczą się przedsiębiorstwa państwowe, niezależnie od tego, czy są to
przedsiębiorstwa uzdrowiskowe czy też inne. Wniosek taki potwierdza także analiza
uregulowań zawartych w ustawie z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdro-
wotnej (Dz. U. Nr 91, poz. 408 ze zm.), w której między innymi wprowadzono regułę,
że ilekroć w obowiązujących przepisach mowa jest o zakładzie społecznym służby
zdrowia, rozumie się przez to publiczny zakład opieki zdrowotnej (w rozumieniu tej
ustawy). Oznacza to w szczególności, że z chwilą wejścia w życie ustawy występu-
jące w rozporządzeniu z 27 grudnia 1974 r. pojęcie zakładu społecznego służby
zdrowia zastąpione zostało przez pojęcie publicznego zakładu opieki zdrowotnej,
którym jest zakład opieki zdrowotnej (jego określenie zawiera art. 2 ustawy z 30
sierpnia 1991 r.), jeżeli utworzony został przez ministra lub centralny organ adminis-
tracji państwowej, przedsiębiorstwo państwowe PKP, wojewodę (w przypadkach
określonych w ustawie o inspekcji sanitarnej), lub jednostkę samorządu terytorialne-
go (art. 8 ustawy). Zakładem opieki zdrowotnej jest jednostka wskazana w sposób
taksatywny w art. 8 ust. 1 ustawy z 30 sierpnia 1991 r. (pkt 1 – 7), a także inny zak-
ład (pkt 8), pod warunkiem jednak, że spełnia on warunki określone w ustawie. Poza
tym, że może to być zakład realizujący określone cele, to ponadto musi on zostać
7
utworzony w określony sposób. Musi on zostać utworzony jako zakład opieki zdro-
wotnej i w tym charakterze zarejestrowany. Zakład taki nie jest rejestrowany przez
sąd gospodarczy i w ogólności nie podlega przepisom o przedsiębiorstwach pańs-
twowych (nie ma do niego zastosowania zasada samodzielności, samorządności i
samofinansowania się, która stanowi fundament ustrojowy każdego przedsiębiorstwa
państwowego, a więc także i strony pozwanej), w konsekwencji jest w inny sposób
zarządzany, w inny sposób uzyskuje swój statut, w odmienny również sposób nas-
tępuje jego przekształcenie i likwidacja. O tym, że przepisy ustawy o zakładach
opieki zdrowotnej, a tym samym i kategoria publicznego zakładu opieki zdrowotnej,
nie ma zastosowania do przedsiębiorstwa państwowego (również takiego jak „U.I.”)
przekonuje dodatkowo także przyjęcie zasady, że do zakładów opieki zdrowotnej nie
stosuje się przepisów ustawy z dnia 23 grudnia 1998 r. o działalności gospodarczej
(Dz. U. Nr 41, poz. 324 ze zm.), tym bardziej bowiem do tych zakładów nie można
stosować przepisów o przedsiębiorstwach państwowych, gdyż w przeciwnym razie
oznaczałoby to, że np. strona pozwana jako przedsiębiorstwo państwowe nie mog-
łaby prowadzić swojej działalności w tym charakterze, a musiałaby działać tak jak
zakład opieki zdrowotnej. Nie bez znaczenia jest także to, że w ustawie z 30 sierpnia
1991 r. w ogóle się nie wspomina o uzdrowiskach i działalności uzdrowiskowej, a
jedyne przedsiębiorstwo państwowe, które zostało w niej wymienione to PKP. Sta-
nowisko zajmowane w kasacji możliwe więc byłoby do przyjęcia tylko przy założeniu,
że strona pozwana choć jest przedsiębiorstwem państwowym, to w istocie nim nie
jest, a tego sama kasacja nie twierdzi. W świetle przepisów ustawy z 30 sierpnia
1991 r. nie do zaakceptowania jest pogląd, że zakład opieki zdrowotnej może działać
w formie prawnej przedsiębiorstwa państwowego. To zaś prowadzi do konkluzji, że
do powódek jako do pracownic, które nie były zatrudnione w zakładzie społecznym
służby zdrowia (publicznym zakładzie opieki zdrowotnej), ani też w innej jednostce
organizacyjnej wymienionej w § 1 rozporządzenia z 27 grudnia 1974 r., nie mogły
mieć zastosowania jego przepisy, w tym także jego § 2 ust. 1 pkt 2. W konsekwencji
kasacyjny zarzut naruszenia tego przepisu jest bezpodstawny. W następstwie tego
bezpodstawny jest także zarzut, iż regulamin pracy wprowadził uregulowanie mniej
korzystne od zawartego w tym przepisie, bo przepis ten w ogóle nie miał zastosowa-
nia do powódek. W tym kontekście powoływany jest w uzasadnieniu kasacji „art. 241
ustawy z dnia 29 września 1994 r. o zmianie ustawy kodeks pracy oraz o zmianie
niektórych ustaw (Dz. U. Nr 113, poz. 547)” Przepisu takiego jednakże nie ma w tej
8
ustawie. Prawdopodobnie idzie o art. 241 KP. Przepis ten został jednakże w mię-
dzyczasie (w związku z nową redakcją art. 9 KP) uchylony przez ustawę z dnia 2
lutego 1996 r. o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz o zmianie niektórych ustaw
(Dz. U. Nr 24, poz. 110 ze zm.), a przy tym w ogóle nie dotyczył regulaminów pracy –
na co powołuje się kasacja –lecz układów zbiorowych pracy (ich stosunku do przepi-
sów wyższego rzędu).
Zarzut kasacji naruszenia art. 233 § 1 KPC oraz art. 386 § 4 KPC oparty jest
na nieporozumieniu. Z uzasadnienia kasacji wynika bowiem, że zdaniem powódek
Sąd drugiej instancji błędnie przyjął, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy
„udziela” odpowiedzi na pytanie, czy powódki w czasie pracy były narażone na dzia-
łanie czynników szkodliwych dla zdrowia. Sąd ten jednakże trafnie uznał, że kwestia
ta nie zasługuje na badanie w sytuacji, gdy powódki nie wykazały w toku postępo-
wania, iż poniosły szkodę, która mogłaby stanowić przesłankę ich roszczeń odszko-
dowawczych. Źródłem tych roszczeń nie jest bowiem sam fakt narażenia na możli-
wość powstania uszczerbku na zdrowiu, a sam uszczerbek i jego konsekwencje
majątkowe. Ponadto muszą być spełnione dalsze przesłanki odpowiedzialności odsz-
kodowawczej, które również nie zostały udowodnione. W tym stanie rzeczy ustalenie,
czy i w jakim stopniu powódki były narażone na oddziaływanie czynników
szkodliwych dla ich zdrowia oznaczałoby prowadzenie postępowania dla ustalenia
okoliczności bezprzedmiotowych z uwagi na rodzaj żądania powódek (odszkodowa-
nie, którego się domagały) i dlatego słusznie postępowanie to nie było w sprawie
prowadzone.
Z powyższych względów Sąd Najwyższy, stosownie do art. 39312
KPC, orzekł
jak w sentencji wyroku.
========================================