I PKN 224/99

Wygrał pozwany
SN7 września 1999·sentence
Wypowiedzenie / zwolnieniePrzywrócenie do pracy
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła stewardesy zatrudnionej na podstawie umowy o pracę, z którą pracodawca rozwiązał umowę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 KP, zarzucając jej niestawienie się do pracy podczas dyżuru telefonicznego i spowodowanie opóźnienia lotu. Sądy niższych instancji różnie oceniły skutki tego zdarzenia: sąd pierwszej instancji uznał, że rozwiązanie umowy było wadliwe, ale zachowanie pracownicy miało cechy rażącego niedbalstwa; sąd drugiej instancji przyjął, że zwolnienie było zasadne. Sąd Najwyższy oddalił kasację pracownicy. Podkreślił, że dla zastosowania art. 52 § 1 pkt 1 KP kluczowe jest należyte skonkretyzowanie czynu pracownika, a nie szczegółowe uzasadnienie, dlaczego pracodawca uznał go za ciężkie naruszenie obowiązków. SN wskazał też, że zarzuty kasacyjne dotyczące naruszenia przepisów procesowych były nieprecyzyjne i nie mogły odnieść skutku. Ostatecznie utrzymano w mocy rozstrzygnięcie niekorzystne dla pracownicy.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·wymóg skonkretyzowania przyczyny rozwiązania umowy bez wypowiedzenia z art. 52 § 1 pkt 1 KP
  • ·znaczenie art. 30 § 4 KP przy wskazywaniu przyczyny zwolnienia dyscyplinarnego
  • ·granice kontroli kasacyjnej i konieczność precyzyjnego sformułowania podstaw kasacji
  • ·ocena niestawienia się pracownika do pracy jako ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 7 września 1999 r. I PKN 224/99 Dla zastosowania art. 52 § 1 pkt 1 w związku z art. 30 § 4 KP istotne jest należyte skonkretyzowanie czynu pracownika, natomiast nie jest ważne dla- czego pracodawca kwalifikuje ten czyn jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Przewodniczący: SSN Walerian Sanetra (sprawozdawca), Sędziowie: SN Jadwiga Skibińska-Adamowicz, SA Katarzyna Gonera. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 7 września 1999 r. sprawy z powódz- twa Anny G. przeciwko Polskim Liniom Lotniczym „L.” S.A. w W. o przywrócenie do pracy, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia 21 grudnia 1998 r. [...] o d d a l i ł kasację i nie obciążył powódki kosztami postępowania kasacyjne- go. U z a s a d n i e n i e W imieniu powódki Anny G. wniesiona została kasacja od wyroku Sądu Woje- wódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia 21 grudnia 1998 r. [...], którym w szczególności Sąd ten zmienił częściowo wyrok Sądu Rejono- wego-Sądu Pracy dla Warszawy Pragi z dnia 30 lipca 1998 r. [...] i oddalił jej po- wództwo. Sąd pierwszej instancji zasądził od Polskich Linii Lotniczych „L.” S.A. w W. na rzecz powódki 8.244 zł tytułem odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę. Ustalił on, że powódka pracowała u strony pozwanej od 1 lipca 1975 r. (ostatnio była zatrudniona jako starsza stewardesa pokładowa). Według przyjętych zasad istniały u strony pozwanej miesięczne grafiki dla stewardes pełniących w określone dni domowe dyżury telefoniczne (trwające od 1500 do 2300 ). W dniu 16 lipca 1997 r. samolot do N. nie mógł wystartować o planowanym czasie (1340 ), w 2 związku z czym start przesunięto na 1530 . Podczas kołowania w samolocie wystąpiła usterka techniczna uniemożliwiająca start. Samolot naprawiono o 1800 , lecz w mię- dzyczasie skończyły się godziny pracy załogi (która miała odlecieć o godz. 1340 ). Nową załogę miały tworzyć osoby pełniące domowe dyżury telefoniczne. Jedną z nich była powódka, która o 1500 zatelefonowała do koordynatorki planowania załóg zgłaszając objęcie dyżuru i nie informując o jakichkolwiek swoich dolegliwościach. Powódka powiadomiona (około 1800 ), że jest kompletowana załoga i że ma polecieć do N., oświadczyła, iż przyjedzie na ten lot. Mimo tego nie przyjechała do pracy (około 1900 - 1915 cała załoga była już na pokładzie). Wobec tego zamiast niej pole- ciała inna stewardesa z innego dyżuru, przy czym samolot wystartował około 2100 . Powódka w dniu 16 lipca 1997 r. nie kontaktowała się ze stroną pozwaną; nie powia- domiła jej o przyczynie niestawiennictwa do pracy. W dniu 17 lipca 1997 r. strona pozwana powiadomiła powódkę, że nie poleci tego dnia zaplanowanym rejsem, lecz ma stawić się u kierownika. W dniu 18 lipca 1997 r. po rozmowie z kierownikiem po- wódka napisała oświadczenie usprawiedliwiając swoje niestawiennictwo (w dniu 16 lipca 1997 r.) w pracy tym, że miała wizytę u lekarza, a nadto, że „raz na 20 lat pracy ma prawo odmówić lotu”. Pismem z dnia 25 lipca 1997 r. poinformowano powódkę o rozwiązaniu z nią umowy o pracę z dniem 31 lipca 1997 r. w trybie art. 52 § 1 pkt 1 KP. Wskazano, że przyczyną było odmówienie i niepodjęcie czynności służbowych w czasie dyżuru 16 lipca 1997 r., co spowodowało straty finansowe przedsiębiorstwa. Sąd Pracy uznał, że materiał dowodowy nie potwierdza prawdziwości przyczyny rozwiązania umowy o pracę, jako że „była awaria samolotu, załoga była kompleto- wana na nowo, a następstwem działania powódki było opóźnienie około 80 minut”. Tym niemniej – w ocenie tego Sądu – od momentu, gdy powódka potwierdziła swój przyjazd na lotnisko, jej zachowanie nacechowane było rażącym niedbalstwem. Mimo to – skoro niezgodne z prawem było rozwiązanie z powódką umowy o pracę – zasadne było zasądzenie na jej rzecz odszkodowania w wysokości 3 miesięcznego wynagrodzenia. W postępowaniu drugoinstancyjnym Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych uznał, że apelacja strony pozwanej jest uzasadniona. W jego ocenie, ze zgromadzo- nego materiału dowodowego bezspornie wynika, że w dniu 16 lipca 1997 r. powódka, pełniąca telefoniczny dyżur domowy, nie stawiła się do pracy (będąc wezwana tele- fonicznie), mimo przyjęcia wezwania. Niestawiennictwo powódki spowodowało u strony pozwanej straty i opóźnienie lotu trwające ponad godzinę. Powódka bowiem 3 około godz. 1800 przyjęła telefon i oświadczyła, że przyjedzie do pracy na opóźniony lot, lecz w tym dniu w ogóle nie stawiła się u pracodawcy ani też nie usprawiedliwiła swego niestawiennictwa. W następstwie tego samolot wystartował dopiero około 2100 , gdyż trzeba było zastąpić powódkę inną stewardesą. Skoro zważy się, że po- wódka była zatrudniona u pozwanego od 1975 r. i znała obowiązujące u niego rygory pracy, to jej postępowanie było, jak to zasadnie ocenił Sąd pierwszej instancji, nace- chowane rażącym niedbalstwem. Wobec tego zasądzenie przez ten Sąd na jej rzecz odszkodowania, „po uznaniu, że materiał zgromadzony nie potwierdza prawdziwości przyczyny rozwiązania umowy o pracę, jest dowolne i obraża obowiązujące prawo”. W kasacji zaskarżonemu wyrokowi postawiono zarzut, iż narusza on art. 52 § 1 pkt 1 KP „przez niewłaściwe zastosowanie” oraz art. 224 § 1, 227, 233 § 1, 316 § 1, 328 § 2 w związku z art. 391 oraz art. 386 § 1 w związku z art. 382 KPC, „które to uchybienia mogły mieć wpływ na wynik sprawy”. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja nie ma usprawiedliwionych podstaw i skutkiem tego nie mogła zostać uwzględniona. Jej główny zarzut, a mianowicie to, iż w zaskarżonym wyroku doszło do niewłaściwego zastosowania art. 52 § 1 pkt 1 KP, jest nietrafny i to zarówno w świetle ustaleń Sądu drugiej, jak i pierwszej instancji (który zasądził na rzecz powód- ki odszkodowanie). Oba Sądy uznały bowiem zasadniczo zasadnie, że zachowanie powódki ma cechy rażącego niedbalstwa. W istocie, powódka świadomie (umyślnie) złamała obowiązek stawienia się do pracy w uzgodnionym przez strony czasie. Na- ruszenie tego obowiązku nie mogło być przy tym uznane za usprawiedliwione, a to dlatego, że powódka oświadczyła, iż do pracy się stawi, a następnie bez uprzedzenia pracodawcy nie wywiązała się z tego zobowiązania. W przeciwieństwie do Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, Sąd pierwszej instancji uznał, że podana powód- ce przyczyna rozwiązania niezwłocznego nie była „prawdziwa” i że wobec tego w tym zakresie doszło do naruszenia norm dotyczących trybu rozwiązywania umów o pracę bez wypowiedzenia, jakkolwiek zachowanie powódki miało cechy rażącego niedbals- twa, a wobec tego – jak należy sądzić – zdaniem tego Sądu wyczerpywało ono zna- miona czynu wskazanego w art. 52 § 1 KP. Innymi słowy, Sąd Pracy stanął na sta- nowisku, że rozwiązanie umowy o pracę z powódką naruszało wymagania przewi- dziane w art. 30 § 4 KP (wskazana przez pracodawcę w jego oświadczeniu woli 4 przyczyna nie była „prawdziwa” i w tym znaczeniu rzeczywista przyczyna rozwiąza- nia niezwłocznego nie została w nim wskazana), natomiast nie kolidowało z art. 52 § 1 pkt 1 KP. Niezależnie od wątpliwości, jakie nasuwa stanowisko tego Sądu, iż w rozpoznawanej sprawie pracodawca naruszył przepis art. 30 § 4 KP, szczególnie istotne w postępowaniu kasacyjnym jest to, że jego naruszenia nie zarzucono w ka- sacji wyrokowi Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Wprawdzie wywody jej uza- sadnienia zdają się wskazywać, iż zdaniem powódki wadliwość rozwiązania z nią umowy o pracę polegała głównie na tym, że nie wszystko to, co zostało wskazane w piśmie pracodawcy jako przyczyna rozwiązania z nią umowy o pracę, odpowiadało prawdzie, jednakże przy braku zarzutu naruszenia art. 30 § 4 KP argumentacja w tym zakresie, niejako z góry – niezależnie od jej niezasadności – nie mogła być wzięta pod uwagę przez Sąd Najwyższy. Sąd ten rozpoznaje bowiem sprawę w gra- nicach kasacji (art. 39311 KPC), a te wyznaczone są głównie przez to, w jaki sposób ujęte zostały w niej jej podstawy i ich uzasadnienie. Pod pojęciem podstaw kasacji – zgodnie z utrwalonym orzecznictwem – rozumie się przy tym tylko konkretne przepi- sy prawa, które zostają wskazane w kasacji, a jednocześnie zawarte jest w niej twierdzenie, że w wyniku wydania zaskarżonego wyroku doszło do ich obrazy. W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy nie miał podstaw do zajmowania się kwestią, czy wskazana przez stronę pozwaną przyczyna rozwiązania umowy o pracę bez wypo- wiedzenia była „prawdziwa” oraz jak „prawdziwość” tę należy pojmować w kontekście wymagań art. 30 § 4 KP. Na marginesie jedynie warto w tej kwestii stwierdzić, że w przypadku rozwiązania umowy o pracę na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 KP istotne jest jedynie wskazanie przez pracodawcę w sposób skonkretyzowany czynu (lub czynów) pracownika, natomiast zasadniczo bez znaczenia jest to, dlaczego pracodawca uważa, iż stanowi on ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracownika, chyba że w danym przypadku mogą powstawać istotne wątpliwości co do tego, czy dane zachowanie pracownika (jego pewien aspekt) w ogóle może być kwalifikowane jako naruszenie obowiązków pracowniczych. Oznacza to jednocześnie, że jeżeli w oświadczeniu woli o rozwiązaniu niezwłocznym, poza ujęciem zarzucanego czynu i jego kwalifikacją jako naruszenia obowiązków pracowniczych, znajdują się jakieś inne elementy (twierdzenia) związane z tym czynem czy jego oceną, to nie mają one znaczenia z punktu widzenia „prawdziwości” podanej przyczyny, jeżeli tylko czyn pracownika miał miejsce. W związku z zarzutami kasacji dotyczącymi naruszenia przepisów prawa pro- 5 cesowego, należy stwierdzić, po pierwsze, że przyjmuje się w niej, iż „mogły mieć one wpływ na wynik sprawy”, podczas gdy w myśl art. 3931 pkt 2 KPC kasację można oprzeć na zarzucie naruszenia przepisów postępowania tylko wtedy, gdy na- ruszenia te mogły mieć „istotny” wpływ na wynik sprawy. Po drugie, choć w kasacji wskazane zostały liczne przepisy Kodeksu postępowania cywilnego, to zasadniczo w jej uzasadnieniu nie wyjaśnia się, na czym polegało ich naruszenie przez Sąd drugiej instancji, a wobec tego kwestia ta nie mogła stać się przedmiotem rzeczowej analizy ze strony Sądu Najwyższego. W myśl art. 224 § 1 KPC przewodniczący zamyka roz- prawę, gdy sąd uzna sprawę za dostatecznie wyjaśnioną. W uzasadnieniu kasacji, w związku z zarzutem dotyczącym tego przepisu, brak jest twierdzenia, że przewodni- czący zamknął rozprawę, mimo iż Sąd nie uznał sprawy za dostatecznie wyjaśnioną, a wobec tego zarzut ten trudno traktować na serio. Według wskazanego w kasacji art. 227 KPC przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. W uzasadnieniu kasacji brak wywodów na temat tego, że przed- miotem dowodu były fakty nie mające istotnego znaczenia, czy też że fakty takie zos- tały pominięte. Podobnie jest w przypadku art. 316 KPC, przewidującego, że po zam- knięciu rozprawy sąd wydaje wyrok, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy, gdyż w kasacji brak jest wyjaśnienia, na czym narusze- nie tego przepisu polegało, a zwłaszcza że wyrok został wydany bez uwzględnienia stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy. To samo dotyczy zarzutu naruszenia art. 386 § 1 w związku z art. 382 KPC. Zgodnie z treścią pierwszego z tych przepisów Sąd drugiej instancji zmienił wyrok Sądu Pracy i orzekł co do istoty sprawy, a więc – skoro działał w myśl tego przepisu – nie mógł go naruszyć. Nie na- ruszył także art. 382 KPC, gdyż rozstrzygniecie swoje oparł na ustaleniach faktycz- nych dokonanych w pierwszej instancji, inaczej jedynie zinterpretował i zastosował prawo materialne. W gruncie rzeczy przyjął on, że nie doszło do naruszenia art. 30 § 4 KP, a w każdym razie – nawet gdyby uznać, że tak było – nie uzasadniało to w jego ocenie (z uwagi na ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych przez po- wódkę) zasądzenia na jej rzecz jakiegoś świadczenia (odszkodowania). Nie jest rów- nież trafny zarzut naruszenia art. 328 § 2 KPC, który określa zawartość treściową uzasadnienia wyroku. Wynika to przede wszystkim z tego, że w uzasadnieniu kasacji nie wskazano, na czym polegają wady uzasadnienia zaskarżonego nią wyroku oraz nie uprawdopodobniono, że wady te – co jest oczywiste, skoro ich nie wskazano – mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zasadniczo wywody uzasadnienia ka- 6 sacji skoncentrowane zostały na próbie wykazania, że przyczyna podana przez stronę pozwaną, jako powód rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia nie była „prawdziwa”, a więc że doszło tym samym do naruszenia art. 30 § 4 KP. W ocenie Sądu Najwyższego twierdzenie takie – przy właściwej interpretacji art. 30 § 4 KP – nie jest trafne, a ponadto – co jest przesądzające z uwagi na istotę i zakres postępowania kasacyjnego – przepis ten nie został ujęty jako podstawa kasacji, co oznacza, iż jego ewentualne naruszenie i tak nie mogłoby być wzięte pod uwagę przez Sąd Najwyższy. Z powyższych względów Sąd Najwyższy, stosownie do art. 39312 KPC, orzekł jak w sentencji wyroku. ========================================