I PKN 181/99

Częściowe uwzględnienie
SN4 sierpnia 1999·sentence
Czas pracyWynagrodzenieWypowiedzenie / zwolnienieInne
Podsumowanie AI

Sąd Najwyższy częściowo uwzględnił kasację powoda Stanisława W. i uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w części oddalającej jego roszczenia o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe, wynagrodzenie za okres wypowiedzenia oraz ekwiwalent za urlop wypoczynkowy, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania. W pozostałym zakresie kasację oddalono. Spór dotyczył pracownika zatrudnionego przy budowach w Niemczech, który domagał się m.in. zapłaty za nadgodziny, skrócony okres wypowiedzenia, ekwiwalent urlopowy i inne świadczenia. SN podkreślił, że samo nazwanie systemu pracy lub wynagradzania „zadaniowym” nie wyłącza stosowania przepisów o czasie pracy i nadgodzinach. Aby uznać zadaniowy czas pracy, zadania muszą być określone w sposób umożliwiający ich wykonanie w normach czasu pracy; nie wystarcza ogólne powołanie się na regulamin płacowy. Sąd Apelacyjny przedwcześnie przyjął brak podstaw do nadgodzin, nie dokonując pełnej analizy zakresu zadań i możliwości ich wykonania w normalnym czasie pracy. SN wskazał też na potrzebę ponownej oceny dowodów, w tym przesłuchania powoda, ponieważ dotychczasowe ustalenia były niewystarczające. Jednocześnie SN uznał za niezasadne zarzuty dotyczące dokumentów, opinii biegłego i posiłków regeneracyjnych.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·Czy nazwanie systemu pracy lub wynagradzania „zadaniowym” wyłącza prawo do wynagrodzenia za godziny nadliczbowe
  • ·Jakie warunki muszą być spełnione, aby skutecznie zastosować zadaniowy czas pracy
  • ·Czy zadania pracownika były określone tak, by dało się je wykonać w normach czasu pracy
  • ·Czy sąd prawidłowo ocenił dowody dotyczące pracy ponad normę i odmówił przesłuchania powoda
  • ·Czy skrócenie okresu wypowiedzenia i ekwiwalent urlopowy zostały prawidłowo obliczone
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 4 sierpnia 1999 r. I PKN 181/99 Nazwanie czasu pracy "zadaniowym" nie wyłącza stosowania przepisów o wynagrodzeniu za pracę w godzinach nadliczbowych. Przewodniczący: SSN Teresa Flemming-Kulesza (sprawozdawca), Sędziowie: SN Józef Iwulski, SA Katarzyna Gonera. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 4 sierpnia 1999 r. sprawy z powódz- twa Waldemara M., Kazimierza N., Zygmunta D., Andrzeja C., Stanisława W. prze- ciwko „F.” Urządzenia i Montaże Przemysłowe Sp. z o.o. w W. o wynagrodzenia i inne roszczenia, na skutek kasacji powoda Stanisława W. od wyroku Sądu Apelacyj- nego w Warszawie z dnia 5 listopada 1998 r. [...] 1. u c h y l i ł zaskarżony wyrok w części oddalającej apelację Stanisława W. (punkt 5) w zakresie dotyczącym roszczeń o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe, wynagrodzenie za okres wypowiedzenia oraz ekwiwalent za urlop wypoczynkowy i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego; 2. o d d a l i ł kasację w pozostałej części. U z a s a d n i e n i e Stanisław W. domagał się zasądzenia na jego rzecz od strony pozwanej „F.” - Urządzenia i Montaże Przemysłowe – Spółki z o.o. w W. wynagrodzenia w związku z zastosowaniem krótszego niż wymagany okresu wypowiedzenia, wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy, ekwiwa- lentu za odzież roboczą i zwrotu kosztów posiłków regeneracyjnych. Strona pozwana uznała powództwo do kwoty 47 zł z tytułu ekwiwalentu za odzież roboczą, a w pozostałej części wniosła o oddalenie powództwa. Wyrokiem z dnia 2 grudnia 1997 r. Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie zasądził na rzecz Stanisława W. kwoty: 2 - 684,20 zł z tytułu ekwiwalentu za odzień roboczą, - 342,20 zł tytułem ekwiwalentu za użytkowanie własnej odzieży w okresie zatrudnie- nia i - 454,50 DM tytułem odszkodowania za skrócony okres wypowiedzenia. Sąd oddalił powództwo w zakresie zapłaty odsetek za dzień 5 grudnia 1991 r., wynagrodzenia za godziny nadliczbowe i kosztów posiłków regeneracyjnych. Tym samym wyrokiem zasądzone zostały również kwoty w markach niemiec- kich z tytułu ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy oraz po 47 zł z tytułu ekwiwalentu za odzież roboczą na rzecz innych powodów: Kazimierza N., Zygmunta D. i Andrzeja C., a ponadto zasądzono na rzecz Waldemara M. 47 zł, a wyrok zaoczny wydany w sprawie z jego powództwa utrzymany został w mocy do kwoty 885 marek niemiec- kich z odsetkami, a w pozostałej części ten wyrok zaoczny został uchylony i po- wództwo oddalone. W pozostałej części Sąd pierwszej instancji umorzył postępowa- nie. Sąd ten ustalił, że powodowie zatrudnieni byli w pozwanej Spółce na budo- wach w Niemczech w pełnym wymiarze czasu pracy. Stanisław W. pracował na sta- nowisku montera izolacji od 16 lipca 1990 r. do 31 stycznia 1991 r. za wynagrodze- niem 1200 DM miesięcznie, od 1 lutego 1991 r. do 31 stycznia 1992 r. miał pracować na tym samym stanowisku i za tym samym wynagrodzeniem. Pracodawca wypowie- dział umowę o pracę Stanisławowi W. 3 grudnia 1991 r. ze skutkiem na 5 grudnia 1991 r. Zgodnie z zawartymi umowami o pracę powodowi przysługiwało wynagro- dzenie za pełny miesiąc wykonywania pracy z uwzględnieniem „kwalifikacji osobis- tych” i przy bezusterkowym wykonywaniu prac. Oprócz określonego w umowach wy- nagrodzenia walutowego pracownicy mogli otrzymać premię uznaniową, walutową w przypadku osiągnięcia przez budowę wyniku finansowego powyżej średniej zaplano- wanej dla budowy. Od 8 maja 1990 r. w pozwanej spółce obowiązuje regulamin pła- cowy dotyczący wynagrodzeń za pracę należnych od 1 kwietnia 1990 r. W regulami- nie tym przyjęto zasadę, że na budowach pozwanej za granicą obowiązuje zadanio- wy system wynagradzania, a podstawą rozliczania pracowników nie jest ich czas pracy, lecz wynik pracy, przy czym zadania skalkulowane są na 46 godzin pracy na tydzień, przy założeniu średniego poziomu kwalifikacji pracownika. W czasie pracy za granicą powodowie nie zgłaszali na piśmie zastrzeżeń do sposobu obliczenia wynagrodzenia, a swoje twierdzenia odnośnie do pracy w godzi- nach nadliczbowych opierali na niepotwierdzonych przez zwierzchników zapisach, 3 prowadzonych potajemnie z obawy przed odesłaniem z budowy do Polski. Powodom nie wydawano poleceń ani zgody na pracę w godzinach nadliczbowych, ani nikogo nie odesłano do kraju z powodu rozbieżności stanowisk w tej kwestii. Biegły badający dokumentację pozwanej nie stwierdził zleceń na pracę w godzinach nadliczbowych. Z dokumentacji tej wynika natomiast, że zadania wykonywane były terminowo, a za przekroczenie miesięcznej normy rzeczowej było wypłacane pracownikom dodatko- we wynagrodzenie zwane premią. Sąd pierwszej instancji uznał za nieuzasadnione roszczenie o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe, gdyż wynagrodzenie za pracę powodów uzależnione było od ilości i jakości wykonywanej pracy, co wynika z umów i regulaminu, przy czym pracownicy pracowali w systemie zadaniowym. Roszczenia Stanisława W. dotyczące odzieży roboczej, ekwiwalentu za urlop, wynagrodzenia za okres wypowiedzenia (który powinien wynosić 14 dni, a nie trzy dni jak twierdziła pozwana) oraz ekwiwa- lentu za urlop wypoczynkowy Sąd Wojewódzki uznał za zasadne do wysokości kwot wyliczonych na podstawie dowodu z opinii biegłego. Sąd uznał za nieuzasadnione żądanie dotyczące posiłków regeneracyjnych. Obowiązek ich dostarczania nie wyni- kał ani z umów o pracę, ani z przepisów regulujących pracę za granicą. Wyrok ten zaskarżyli: strona pozwana oraz Stanisław W. Stanisław W. zaskarżył wyrok w części oddalającej powództwo. Zarzucił naru- szenie prawa materialnego, niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, sprzeczność istotnych ustaleń z treścią mate- riału dowodowego i uchybienia procesowe mające wpływ na wynik sprawy. W apela- cji podkreślono, między innymi, że w wyroku Sądu pierwszej instancji bezpodstawnie przyjęto, iż praca ponad normy czasu pracy nie stanowi pracy w godzinach nadlicz- bowych i zastosowano wobec powoda art. 136 KP i § 4 ust. 2 uchwały nr 71 Rady Ministrów z 3 maja 1989 r., a także niewyjaśniono, jakie zadania zostały nałożone na powoda i jaki był jego czas pracy. Kwestionowano ustalenie, że powód nie świadczył pracy ponad maksymalną normę czasu pracy oraz zarzucono nieprzeprowadzenie dowodu z przesłuchania powoda. Sąd Apelacyjny w Warszawie sprostował oczywistą omyłkę rachunkową w punkcie I wyroku Sądu Wojewódzkiego, dotyczącym zasądzonego wynagrodzenia za skrócony okres wypowiedzenia i uwzględniając apelację strony pozwanej uchylił ten wyrok w części dotyczącej ekwiwalentów za urlop wypoczynkowy – dochodzonych 4 przez Kazimierza N., Zygmunta D., Andrzeja C. i Waldemara M. oraz w części doty- czącej ekwiwalentu za odzież roboczą dochodzonego przez Stanisława W. Apelacja strony pozwanej została oddalona w pozostałej części, a apelacja powoda Stanisława W. w całości. W zakresie odnoszącym się do apelacji Stanisława W., Sąd Apelacyjny stwierdził, że zgromadzony przez Sąd Wojewódzki materiał dowodowy w pełni pot- wierdził, że brak jest podstaw do uznania, że Stanisław W. pracował w godzinach nadliczbowych. Powołał się na obowiązujący w pozwanym zakładzie pracy regulamin płacowy („który musiał być znany wszystkim pracownikom”), w myśl którego obowią- zuje w nim zadaniowy system wynagrodzenia, a podstawą obliczania wynagrodzeń w tym systemie nie jest czas, a wynik pracy. Wymiar czasu pracy został w tym regu- laminie określony na 46 godzin tygodniowo. Podanie regulaminu pracy do wiadomo- ści pracownikowi nastąpiło przez wywieszenie w [...] biurze pozwanego przy ulicy Z., gdzie przychodzą kandydaci do pracy za granicą. Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia dokonane przez Sąd pierwszej instancji na podstawie opinii biegłego (który badał dokumentację pozwanej w Polsce i Niemczech), iż brak jest dokumentów, z których wynikałoby, że powodowie musieli pracować w godzinach nadliczbowych, czyli po- nad 46 godzin efektywnego czasu pracy na tydzień. Stanisław W. poza własnymi, przez nikogo nie potwierdzonymi zapiskami, nie przedłożył żadnych dowodów na świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych. Niezgłaszania roszczeń o zapłatę za pracę w godzinach nadliczbowych nie można tłumaczyć obawą przed wcześniejszym powrotem do kraju. Stanisław W. zawarł dwie umowy o pracę i gdyby faktycznie był zmuszony do pracy przez 10 godzin dziennie nie musiał tej drugiej umowy podpisy- wać. Sąd Apelacyjny za niesłuszny uznał zarzut nieprzesłuchania Stanisława W. „celem ostatecznego wyjaśnienia jego pracy w godzinach nadliczbowych”. Powód składał na tę okoliczność obszerne wyjaśnienia 12 lutego 1993 r. oraz był przesłu- chiwany 27 grudnia 1994 r. Sąd znał również jego stanowisko w sprawie z obszer- nych pism procesowych, nie było więc – zdaniem Sądu drugiej instancji – konieczne przesłuchanie powoda bezpośrednio przed zamknięciem rozprawy. Sąd Wojewódzki prawidłowo obliczył też wynagrodzenie należne powodowi za 11 dni wypowiedzenia i za ekwiwalent za urlop wypoczynkowy oraz słusznie uznał, że brak jest podstaw do domagania się przez niego zwrotu kosztów posiłków regene- racyjnych. Z uchwały nr 71 Rady Ministrów z dnia 3 maja 1989 r. w sprawie zasad 5 wynagradzania oraz przyznawania innych świadczeń związanych z pracą pracowni- kom skierowanym do pracy za granicą w celu realizacji budownictwa eksportowego i usług eksportowych (M.P. Nr 14, poz. 106) nie wynika, aby prywatny pracodawca miał obowiązek dostarczania takich posiłków. Powód Stanisław W. wniósł kasację od omówionego wyroku Sądu Apelacyj- nego w Warszawie w części „oddalającej powództwo Stanisława W. o wynagrodze- nie za godziny nadliczbowe”, „w części oddalającej powództwo o wynagrodzenie za skrócenie okresu wypowiedzenia w części oddalającej powództwo o ekwiwalent za urlop wypoczynkowy oraz w części oddalającej powództwo o posiłki”. W kasacji podniesiono zarzut naruszenia przepisów postępowania, mającego istotny wpływ na wynik sprawy. Zarzucono naruszenie: art. 217 § 1 i 227 KPC przez nieprzeprowadzenie, wbrew obowiązkom wynikającym z tych przepisów, istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy i wnioskowanych przez stronę dowodów z dokumentów związanych z rozliczaniem czasu pracy powoda Stanisława W., art. 248 i 249 KPC przez przyjęcie, że na stronie pozwanej nie ciążył obowiązek przedstawienia znajdu- jących się w jej posiadaniu dokumentów stanowiących dowody istotnych dla rozs- trzygnięcia sprawy faktów, „podczas gdy nie istniały jakiekolwiek przyczyny sprzeci- wiające się przedstawianiu tych dokumentów organowi procesowemu”, art. 299 KPC przez nieprzesłuchanie Stanisława W. jako strony na okoliczność jego pracy ponad normy czasu pracy, w sytuacji niewyjaśnienia sprawy w tym zakresie na podstawie innych środków dowodowych, art. 233 KPC polegającego na niedokonaniu wszechs- tronnej oceny zebranych dowodów i zastosowaniu wadliwych kryteriów ich oceny oraz niedopuszczeniu dowodów wymienionych wyżej, bez których niemożliwe jest ustalenie pełnego stanu faktycznego i prawidłowe zastosowanie przepisów prawa oraz art. 278 KPC przez przyjęcie rozstrzygnięć prawnych zawartych w opinii biegłe- go Zdzisława M. oraz przez przyjęcie od tego biegłego informacji o fakcie, którego ustalenie należało do sądu. Podniesiono też zarzut naruszenia prawa materialnego – art. 136 KP oraz § 4 ust. 2 uchwały Rady Ministrów z dnia 3 maja 1989 r. polegają- cego na bezzasadnym przyjęciu, że przepisy te mają zastosowanie do rodzaju pracy wykonywanej przez Stanisława W. W uzasadnieniu kasacji podniesiono też zarzut naruszenia § 8 ust. 1 tej uchwały w związku z art. 79 KP. Kasacja zawiera wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji. 6 Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja jest uzasadniona w znacznej części, przy przyjęciu, że dotyczy ona – mimo nieprecyzyjnego, błędnego sformułowania - części wyroku oddalającego ape- lację powoda w zakresie powództwa o wynagrodzenie, ekwiwalent i posiłki. Oddalając apelację powoda Sąd drugiej instancji przyjął, jako główne założe- nie, że nie stosuje się do niego dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych, po- nieważ obowiązywał go zadaniowy „system wynagradzania”. Pogląd taki został przyjęty przedwcześnie, bez dostatecznej analizy stanu faktycznego sprawy oraz konstrukcji zadaniowego czasu pracy, czyli z naruszeniem art. 136 KP w brzmieniu sprzed nowelizacji, dokonanej ustawą z dnia 2 lutego 1996 r. o zmianie ustawy Ko- deks pracy oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 24, poz. 110). Roszczenie o wynagrodzenie byłoby nieuzasadnione w razie ustalenia, że powód pracował w za- daniowym systemie czasu pracy. Określanie czasu pracy wymiarem zadań pracownika było możliwe tylko wów- czas, gdy uzasadniały to rodzaj i warunki pracy, a pracowników i przypadki, w któ- rych przysługuje im wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych określały przepisy o wynagrodzeniu. W myśl obecnie obowiązującego przepisu art. 1298 KP przesłankami stosowania zadaniowego czasu pracy są rodzaj pracy i jej organizacja. Jednakże nie można uznać ani obecnie, ani na gruncie poprzednio obowiązującego stanu prawnego, iż samo nazwanie systemu czasu pracy „zadaniowym” pozwalało na niestosowanie przepisów regulujących pracę w godzinach nadliczbowych. Nie ma podstaw do przyjęcia na gruncie ustalonego stanu faktycznego, że czas pracy wszystkich pracowników strony pozwanej był określony wymiarem ich zadań. Dla takiego określenia czasu pracy – poza spełnieniem przesłanek z art. 136 KP (w daw- nym brzmieniu) lub z art. 1298 KP (obecnie) – konieczne jest określenie zadań pra- cownika nie doraźnie, każdego dnia pracy, lecz w akcie (lub aktach) kreujących treść jego stosunku pracy. Jeżeli pracownik wykonuje codziennie, w określonym przez pracodawcę czasie polecenia swego przełożonego, to bez względu na stosowaną nazwę nie można przyjąć, by jego czas pracy określały zadania. Przy takim rozumie- niu, wszyscy pracownicy zatrudnieni byliby w ramach zadaniowego czasu pracy, a przepisy o charakterze gwarancyjnym, regulujące normy czasu pracy pozbawione byłyby znaczenia. Podkreślić przy tym trzeba, że zadania powinny być tak określone, by ich wykonanie było możliwe w ramach norm czasu pracy (art. 1298 KP, poprzed- 7 nio art. 136 KP). Wynika stąd, że w przypadku ustalenia, iż powoda obowiązywał zadaniowy czas pracy, konieczne jest poczynienie dalszych ustaleń co do rozmiaru obowiązujących go zadań, w szczególności możliwości ich wykonania w ramach norm czasu pracy. Gdyby okazało się, że nie było to możliwe, pracownik zatrudniony w zadaniowym systemie czasu pracy nie byłby pozbawiony roszczenia o wynagro- dzenie za pracę ponad normy czasu pracy . Zlecanie pracownikowi zadań, których wykonanie w normalnym czasie pracy jest niemożliwe, trzeba przy tym kwalifikować jako równoznaczne z poleceniem świadczenia pracy w czasie przekraczającym normy czasu pracy (tak przyjęto w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 września 1998 r. – I PKN 301/98 – dotychczas niepublikowanym). W zaskarżonym orzeczeniu Sąd przyjął, że powoda (jak i pozostałych pracow- ników strony pozwanej) obowiązywał „zadaniowy system wynagrodzenia”. W związku z tym trzeba stwierdzić, że przyjęcie systemu wynagradzania uzależnionego od rezultatu pracy, a nie od jej czasu, nie wyłącza stosowania przepisów o czasie pracy, w tym również o wynagrodzeniu za pracę w godzinach nadliczbowych. Takie stanowisko zajęto w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 1997 r., I PKN 204/97 (OSNAPiUS 1998 nr 10, poz. 290 i OSP 1998, nr 10, poz. 180 z glosą Zbig- niewa Hajna). Skład rozpoznający niniejszą sprawę w pełni podziela pogląd co do tego, że sposób określenia wynagrodzenia jest bez znaczenia dla oceny zasadności roszcze- nia o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych. Przepisy regulujące po- jęcie godzin nadliczbowych i wynagrodzenia za pracę w tych godzinach, nie odnoszą się w ogóle do zasad wynagradzania za pracę, lecz do czasu pracy. W przepisach o wynagrodzeniu możliwe było jedynie określenie kręgu osób objętych zadaniowym czasem pracy oraz zasad wynagradzania tych osób za pracę w godzinach nadlicz- bowych. Tylko prawidłowo stosowany zadaniowy czas pracy wyłączałby roszczenie o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, a nie „zadaniowy” system wy- nagradzania. Sąd Apelacyjny przyjął, że powód nie przedstawił dowodów świadczenia pracy w godzinach nadliczbowych, poza własnymi „przez nikogo, niepotwierdzonymi” zapiskami. Stanowisko to narusza art. 233 § 1 KPC (w związku z art. 382 KPC) i art. 299 KPC. Powód w apelacji powoływał się, między innymi, na zeznania świadka L. (wnioskowanego przez stronę pozwaną). Z zeznań tego świadka wynikało [...], że pracownicy codziennie przebywali na budowie w godzinach od 700 do 16,17,18, przy 8 czym do 16 pracowali tylko w „dniach zakupów”. Zeznania te nie zostały prawidłowo zanalizowane. W świetle stwierdzenia o nieudowodnieniu faktu należy rozważyć od- mowę ponownego przesłuchania powoda. „Wyjaśnienia” powoda nie są dowodem. Natomiast jego przesłuchanie na rozprawie 27 grudnia 1994 r. [...] odwołuje się do wyjaśnień informacyjnych. Dowód z przesłuchania stron jest dowodem szczególnym w tym sensie, że jego przeprowadzenie zależy od stwierdzenia, czy pozostały nie- wyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. „Niewyjaśnienie” należy jednak odnieść do twierdzeń strony, która domaga się przeprowadzenia tego dowodu. Prze- prowadzenie dowodu z przesłuchania strony (lub jego uzupełnienie), jest konieczne, jeżeli strona dotąd nie zdołała udowodnić faktów, których wykazanie ją obciąża, a dowód ten jest przydatny i odpowiedni dla udowadnianej tezy. Dysponowanie przez sąd wyjaśnieniami strony i jej pismami procesowymi nie stanowi przesłanki odmowy przeprowadzenia tego dowodu. W rozpoznawanej sprawie chodziłoby jedynie o bar- dziej szczegółowe przesłuchanie i wnikliwą ocenę tego dowodu, skoro postawiono zarzut nieudowodnienia faktu. Niezasadne są natomiast pozostałe zarzuty kasacji. Wnioskowany przez po- woda, a nieprzeprowadzony przez Sąd dowód z dokumentów strony pozwanej został określony szeroko i nieprecyzyjnie. Dla rozpoznania roszczenia powoda o wynagro- dzenie za pracę w godzinach nadliczbowych nie jest konieczne przeprowadzenie dowodu z całej dokumentacji księgowej strony pozwanej dotyczącej budów, na któ- rych powód pracował. Dla stwierdzenia naruszenia art. 217 § 1 i 227 KPC konieczne byłoby nieprzeprowadzenie dowodu z konkretnego dokumentu, z którego treści wyni- kałaby praca powoda ponad normę czasu pracy. Te rozważania odnoszą się też do zarzutu naruszenia art. 248 i 249 KPC. Zarzut naruszenia art. 278 KPC jest nieza- sadny o tyle, że kwestia gdzie był wywieszony regulamin płacowy nie ma w ogóle istotnego znaczenia. Niezasadne są też zarzuty naruszenia § 4 ust. 2 i § 8 ust. 1 uchwały Nr 71 Rady Ministrów z dnia 3 maja 1989 r. w związku z art. 79 KP. Z § 4 ust. 2 tej uchwały wynika uprawnienie i obowiązek jednostki kierującej do określenia formy wynagradzania stosownie do potrzeb realizowanej budowy (usługi) eksporto- wej. Nie jest jasne na czym miałoby polegać naruszenie tego przepisu. Uregulowanie sposobu wynagradzania nie ma znaczenia dla oceny roszczenia o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe, a z przepisu tego Sąd wyprowadził możliwość niestosowania regulacji dotyczącej norm czasu pracy. Powód reprezentowany przez adwokata, zarówno w piśmie popierającym powództwo, jak i w apelacji domagał się należności 9 za posiłki regeneracyjne, których dotyczy § 8 ust. 3 uchwały, a których dostarczenie nie jest obligatoryjne. Z tych wszystkich względów orzeczono jak w sentencji na mocy art. 39313 § 1 i 39312 KPC. ========================================