uzasadnienie podstaw kasacyjnych”, skarżąca powołała się ponadto na naruszenie § 2 uchwały nr 71 Rady Ministrów przez zasądzenie powodom 100% kosztów zakwa- terowania pomimo, że z powyższego przepisu wynika, iż pracownikowi przysługuje ryczałt hotelowy w wysokości 75% limitu hotelowego, ustalonego dla danego kraju zgodnie z przepisami o zagranicznych podróżach służbowych. Skarżąca załączyła też do pisma odpis prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 3 marca 1998 r., sygn. akt III APa 58/97, wydanego w sprawie o analogicznym stanie faktycznym, w którym Sąd ten nie uwzględnił roszczenia strony powodowej o zasą- dzenie ruchomej części wynagrodzenia (premii) oraz o zwrot kosztów pozwolenia na pracę, gdyż „żaden obowiązujący przepis prawa pracy nie przewiduje obowiązku ich ponoszenia przez pracodawcę”. Rozbieżności w prawnej ocenie tych samych oko- liczności przez sądy poznańskiego okręgu apelacyjnego uzasadniają – zdaniem skarżącej – wniosek o ich rozstrzygnięcie.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja jest częściowo zasadna. Dotyczy to w szczególności zarzutu naru- szenia przez Sąd Wojewódzki przepisu § 4 ust. 1 uchwały nr 71 Rady Ministrów z dnia 3 maja 1989 r. w sprawie zasad wynagradzania oraz przyznawania innych świadczeń związanych z pracą pracownikom skierowanym do pracy za granicą w celu realizacji budownictwa eksportowego i usług eksportowych (M.P. Nr 14, poz. 106). Przepis ten stanowi, że z ustalonego dla pracownika miesięcznego lub godzi- nowego wynagrodzenia walutowego pracodawca może wydzielić ruchomą część wy- nagrodzenia przeznaczoną na premię, wypłacaną za prawidłową i terminową realiza- cję kontraktu, ustalając wysokość, tryb i zasady jej wypłacania. Zgodnie z regulami- nem premiowania wprowadzonym zarządzeniem nr 4/91 przez zarząd skarżącej Spółki, wspomniana premia miała być „uruchomiona” do wypłaty po zamknięciu mie- sięcznych wyników techniczno-ekonomicznych danego kontraktu. Realizację kon- traktu o wartości 960.000,00 DM na budowę „plomby” D. w Berlinie zaplanowano na 154 tzw. osobomiesiące, które to pojęcie – stosowane przy rozdziale limitów zatrud- nienia pracowników polskich podmiotów gospodarczych wykonujących w Niemczech umowy o dzieło określone w umowie między Rządem RP a Rządem RFN, podpisa- nej w Bonn w dniu 31 stycznia 1990 r. (jednolity tekst: Dz.U. z 1994 r. Nr 98, poz. 474 ze zm.) – oznacza zatrudnienie jednej osoby przez miesięczny okres. Przy takim za- łożeniu techniczno-ekonomicznym, przesłanką prawa do spornej premii było wyko- nanie przez powodów w kolejnych miesiącach kontraktu nie tylko pracy odpowiedniej ilości i jakości, ale również wartości, która mierzona kwotą zafakturowanej sprzedaży usług budowlanych stanowiłaby dla każdego z członków brygady równowartość po 6.233,77 DM średnio na osobę. Wspomniane parametry wydajności były przez bry- gadę osiągane w poszczególnych miesiącach kontraktu na różnym poziomie wobec zaplanowanego pułapu. Wobec nieosiągnięcia przez brygadę w czerwcu, wrześniu i październiku 1994 r. miary wydajności warunkującej tzw. ruchomą część wynagro- dzenia walutowego, bez znaczenia jest okoliczność, że skarżący nie zgłaszał wobec powodów indywidualnych zarzutów niestaranności w pracy, co w świetle § 4 zakła- dowego regulaminu pozwalałoby ich pozbawić prawa do premii „uruchomionej” i fak- tycznie wypłaconej innym pracownikom.
Poza zakresem kognicji sądów pracy jest natomiast merytoryczna ocena takiej konstrukcji układu warunkującego prawo do premii. Chodzi tu w szczególności o kwestię czy kwotowe parametry wydajności ustalone przez skarżącego pozostawały w jakimś rzeczowym związku z osiągniętym przez jego przedsiębiorstwo poziomem techniki i organizacji pracy, czy też podyktowane były wyłącznie względami ekono- micznymi, tzn. dążeniem do uniknięcia ewentualnych strat z realizacji kontraktu, któ- rego transakcyjna cena została na granicy opłacalności w istocie „podyktowana” wy- konawcy przez niemieckiego inwestora. Ryzyko strat jest zaś dla polskich przedsię- biorstw tym większe, że zgodnie z art. 4 pkt 1 lit. b oraz art. 8 ust. 3 powołanej wyżej umowy międzyrządowej „zobowiązane” są swoim pracownikom wypłacać wynagro- dzenie, jakie za wykonanie „porównywalnej pracy” przewidują niemieckie układy zbiorowe. Z wysokim stopniem prawdopodobieństwa wolno zatem zakładać, że zo- bowiązanie to, a ściślej obowiązek wobec niemieckich organów administracji pracy, skarżący obszedł w ten sposób, iż z wynagrodzenia za wykonywaną przez powodów (i innych członków ich brygady) pracę porównywalną pod względem jej rodzaju oraz ilości i jakości wydzielił część ruchomą w wysokości 20%, przeznaczając ją na pre- mię uzależnioną od przesłanki ekonomicznej, niemożliwej do spełnienia przez zain- teresowanych przynajmniej w ustawowym czasie pracy i pozostającej w ogóle poza sferą jakiegokolwiek ich wpływu. Sankcją naruszenia wspomnianego obowiązku pra- codawcy jest jednak zgodnie z art. 8 ust. 4 międzyrządowej umowy polsko-niemiec- kiej ewentualne bezterminowe albo okresowe zaprzestanie wydawania mu zezwoleń na realizację umów o dzieło, a jego pracownikom pozwoleń na pracę. Innymi słowy, takie zachowanie skarżącego nie zaktualizowało powodom prawa do premiowej (ru- chomej) części wynagrodzenia walutowego, ani też nie dało polskim sądom kompe- tencji do zastosowania postanowień niemieckich układów zbiorowych o wynagrodze- niu za „odpowiednią pracę”.
Gdyby więc powodowie pracowali na zagranicznej budowie w granicach norm czasu pracy określonych w przepisach rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych praw i obowiązków pracowników skierowanych do pracy za granicą w celu realizacji budownictwa eksportowego i usług związanych z eksportem (jednolity tekst: Dz.U. z 1990 r. Nr 44, poz. 259), to ich roszczenia pła- cowe byłyby zredukowane do stałej (zasadniczej) części wynagrodzenia walutowego. Wprawdzie Sądy obu instancji nie interesowały się systemem czasu pracy, w którym zatrudnieni byli powodowie, lecz materiał dowodowy sprawy sugeruje, że pracowali oni w rozmiarze przekraczającym dopuszczalne ramy czasu, a więc w godzinach nadliczbowych, za które powinni otrzymać dodatkowe wynagrodzenie bez względu na to, czy równocześnie osiągnęli ustalone przez skarżącego pracodawcę ekono- miczne wskaźniki premiowanej wydajności tej pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 września 1998 r., I PKN 301/98, dotychczas nie opublikowany). Trafny jest też zarzut skarżącego o błędnej wykładni § 15 ust. 4 rozporządze- nia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. Przepis ten postanawia, że pracowni- kowi skierowanemu do pracy za granicą na okres nie dłuższy niż 12 miesięcy praco- dawca wypłaca w zamian za urlop wypoczynkowy (przysługujący – według ust. 1 tego przepisu – w 1/12 kodeksowego wymiaru za każdy kalendarzowy miesiąc pracy za granicą) ekwiwalent pieniężny „po zakończeniu pracy za granicą”. Sąd pierwszej instancji uznał, że skoro powodowie „po zakończeniu kontraktu” żadnego ekwiwa- lentu nie otrzymali, a z umowy o pracę nie wynika wprost, żeby wynagrodzenie za pracę miało obejmować taki ekwiwalent, to twierdzenia pracodawcy, że ekwiwalent był wkalkulowany w godzinową stawkę stałego wynagrodzenia walutowego i wypła- cany w miesięcznych ratach, o czym świadczy dokumentacja przedkładana niemiec- kim organom administracji pracy, są pozbawione jakiejkolwiek doniosłości. Stanowis- ko to w nader lakoniczny sposób potwierdził Sąd Wojewódzki. Tymczasem integralną częścią zawartej umowy o pracę strony uczyniły przepisy uchwały nr 71 oraz rozpo- rządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. Dotyczy to więc również § 15 ust. 4 rozporządzenia, a przepis ten – przewidując w zasadzie wypłatę ekwiwalentu „po zakończeniu pracy” za granicą – nie wyklucza uczynienia tego w miesięcznych ratach w czasie trwania kontraktu. Taki tryb wypłaty jest bowiem dla pracownika bar- dziej korzystny i może być stosowany przy założeniu jego dorozumianej zgody, a więc bez odrębnego wniosku, który powinien zgodnie z § 15 ust. 5 rozporządzenia poprzedzać wcześniejsze udzielenie części urlopu w naturze.
W tej sytuacji przedstawiana niemieckim organom administracji pracy kalkula- cja składników miesięcznego wynagrodzenia pracowników skarżącego, mająca świadczyć o ukształtowaniu zarobku zgodnie z niemieckimi układami zbiorowymi pracy, nie jest pozbawiona znaczenia i powinna być uwzględniona w całokształcie materiału dowodowego sprawy. Bez wpływu na jej rozstrzygnięcie pozostaje nato- miast obowiązek uczestniczenia skarżącego w procedurze kas do spraw urlopów (Urlaubskassenverfahren). Jak bowiem wynika z pisma Prezydenta Federalnego Urzędu Pracy, skierowanego w dniu 17 grudnia 1989 r. do Ministerstwa Współpracy Gospodarczej z Zagranicą, a przedłożonego w tłumaczonym odpisie na rozprawie kasacyjnej, procedura ta, polegająca na uiszczaniu przez pracodawców składek, z których Kasa do Spraw Urlopów i Wyrównywania Wynagrodzeń w Budownictwie bę- dzie wypłacać ekwiwalent za urlop wypoczynkowy, obowiązuje dopiero od dnia 1 stycznia 1999 r. Chybione są natomiast zarzuty skarżącego dotyczące zasądzenia powodom zwrotu kosztów zezwolenia na pracę w Niemczech, jak też kosztów zakwaterowania w hotelu. Przepis § 2 uchwały nr 71 Rady Ministrów stanowi bowiem wyraźnie, że pracownikowi skierowanemu do pracy za granicą przysługuje bezpłatne zakwatero- wanie, którego warunki powinny odpowiadać „co najmniej” wymaganiom bytowym i socjalnym obowiązującym w Polsce przy zakwaterowaniu w hotelach pracowniczych, z uwzględnieniem potrzeb wynikających z warunków klimatycznych kraju zatrudnie- nia. Realizacją normy wynikającej z tego przepisu jest więc również zapewnienie pracownikom na koszt pracodawcy zakwaterowania w warunkach przewyższających wymienione wymagania, np. w hotelu czy pensjonacie. O zaktualizowaniu się alter- natywnego uprawnienia pracowniczego do ryczałtu hotelowego w wysokości 75% limitu hotelowego ustalonego dla danego kraju w przepisach o zagranicznych podró- żach służbowych, można zatem mówić jedynie w sytuacji, gdy pracownik rezygnuje z bezpłatnego zakwaterowania przygotowanego przez pracodawcę.
Co się natomiast tyczy zasad pokrywania kosztów pozwolenia na pracę, to reguluje je § 10 ust. 1 uchwały nr 71 Rady Ministrów. Przepis ten stanowi, że jednostka kierująca (pracodawca) ponosi nakładane przez władze kraju zatrud- nienia pracownika „opłaty pobytowe”, chyba że pokrywa je zagraniczny kontrahent. Ogólne pojęcie „opłat pobytowych” obejmuje wszelkie należności pozostające w związku z zagranicznym zatrudnieniem pracownika, w tym opłaty wizowe i z tytułu pozwolenia na pracę. Sąd Wojewódzki nie dostrzegł wprawdzie prawnej podstawy obowiązku ponoszenia tych opłat przez pracodawcę, lecz nie naruszył przepisu art. 18 § 2 KP twierdząc, że w jego świetle zobowiązanie się powodów do pokrycia kosztów zezwolenia na pracę w Niemczech jest nieważne.
Z wyżej wskazanych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39313 § 1 KPC orzekł, jak w sentencji.
========================================