I PKN 219/98

Wygrał pozwany
SN1 lipca 1998·sentence
Wypowiedzenie / zwolnienieInne
Podsumowanie AI

Sąd Najwyższy oddalił kasację pracowników zatrudnionych jako kierownik i zastępca kierownika sklepu. Spór dotyczył rozwiązania z nimi umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 KP, po ujawnieniu znacznych rozbieżności między raportami sklepowymi a wskazaniami kas fiskalnych. Pracodawca uznał, że powodowie dopuścili do nierzetelnego dokumentowania obrotu sklepu i tym samym ciężko naruszyli podstawowe obowiązki pracownicze. SN podzielił tę ocenę, wskazując, że samo tolerowanie istotnych różnic w dokumentacji obrotu, nad którą pracownicy mieli stałą pieczę, może stanowić rażące niedbalstwo uzasadniające zwolnienie dyscyplinarne. Podkreślono, że dla zastosowania art. 52 KP nie ma znaczenia, czy rozbieżności prowadziły do niedoboru czy nadwyżki. Kasacja została uznana za bezzasadną także dlatego, że zarzuty procesowe były zbyt ogólne i nie wykazano wpływu ewentualnych uchybień na wynik sprawy.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·czy tolerowanie istotnych rozbieżności między raportami sklepowymi a kasą fiskalną stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych
  • ·czy rażące niedbalstwo w prowadzeniu dokumentacji obrotu uzasadnia rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z art. 52 § 1 pkt 1 KP
  • ·czy dla oceny zasadności zwolnienia dyscyplinarnego ma znaczenie, że rozbieżności miały charakter dodatni (nadwyżka), a nie ujemny (niedobór)
  • ·wymogi skutecznego sformułowania zarzutów kasacyjnych dotyczących naruszeń prawa procesowego
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 1 lipca 1998 r. I PKN 219/98 Tolerowanie przez kierownika sklepu istotnych różnic między obrotem wykazywanym w raportach sklepowych, a wynikającym ze wskazań kasy rejes- trującej (fiskalnej), może być kwalifikowane jako zachowanie rażąco niedbałe, a tym samym uzasadniać rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia w trybie art. 52 § 1 pkt 1 KP, choćby odstępstwa od wskazań kasy były wartością dodatnią. Przewodniczący SSN: Józef Iwulski, Sędziowie SN: Andrzej Kijowski (spra- wozdawca), Walerian Sanetra. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 1 lipca 1998 r. sprawy z powództwa Krzysztofa S. i Sławomira L. przeciwko Przedsiębiorstwu Usługowo-Handlowemu „M.” Spółka z o.o. w S. o przywrócenie do pracy, na skutek kasacji powodów od wy- roku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z siedzibą w Gdyni z dnia 20 stycznia 1998 r. [...] 1) o d d a l i ł kasację, 2) zasądził od każdego z powodów na rzecz strony pozwanej po 100 zł (słow- nie złotych: sto) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. U z a s a d n i e n i e Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Gdańsku wyrokiem z dnia 14 kwietnia 1997 r. [...] oddalił powództwo Sławomira L. i Krzysztofa S. przeciwko Przedsiębiorstwu Usługo- wo-Handlowemu „M.” Sp. z o.o. w S. o przywrócenie do pracy na poprzednio zaj- mowane stanowiska, zasądził na rzecz pozwanej Spółki kwotę po 50 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego oraz nakazał ściągnąć od powodów na rzecz Skarbu Państwa kwotę po 331,33 zł tytułem zwrotu kosztów opinii biegłego sądowe- go. W motywach tego rozstrzygnięcia Sąd Pracy powołał się na poniższe ustalenia faktyczne. 2 Powodowie Krzysztof S. i Sławomir L. byli w pozwanej Spółce zatrudnieni w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowiskach odpowiednio: kierownika sklepu od dnia 1 września 1991 r. do dnia 19 kwietnia 1994 r. oraz zastępcy kierownika sklepu nr 4 od dnia 9 grudnia 1991 r. do dnia 19 kwietnia 1994 r. W dniu 3 września 1994 r. strony zawarły umowę, na podstawie której powodowie przyjęli wspólną odpowie- dzialność za mienie powierzone w sklepie nr 4 zgodnie ze spisem inwentaryzacyjnym sporządzonym na ten dzień oraz za mienie powierzone w trakcie trwania umowy. W dniu 19 kwietnia 1995 r. pozwana złożyła powodom oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia z dniem 20 kwietnia 1995 r. w trybie art. 52 § 1 pkt 1 KP z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Polegało ono na tym, że jako kierownik i zastępca kierownika sklepu nr 4, odpowiedzialni za powierzone im mienie, dopuścili do znacznych rozbieżności w dokumentacji tego sklepu, wyrażających się w znacznych i nieuzasadnionych różni- cach między fiskalnymi raportami jego obrotów a danymi zawartymi w raportach sklepowych, sporządzonych na podstawie dokumentów źródłowych, co wskazuje na zaniżanie faktycznych obrotów sklepu, a tym samym nosi znamiona działania na szkodę Spółki. Spółka „M.” prowadzi działalność handlową w 7 detalicznych sklepach samo- obsługowych. W wykonaniu obowiązku wynikającego z ustawy o podatku od towa- rów i usług oraz podatku akcyzowym zarząd Spółki zaplanował zainstalowanie do 31 maja 1995 r. we wszystkich sklepach 40 elektronicznych kas rejestracyjnych. Insta- lację kas fiskalnych w sklepie nr 4 rozpoczęto w dniu 11 października 1994 r. i za- kończono w lutym 1995 r. Instalacji 5 kas typu Aster FR - 2000 FY, produkcji japońs- kiej firmy Jakudo, dopuszczonych do obrotu decyzją Ministra Finansów, dokonali dwaj pracownicy firmy „K.”, Sp. z o.o. w G., którzy przeszkolili też personel sklepu już przy instalowaniu pierwszych kas w dniu 11 października 1994 r. Podstawową dokumentacją obrotu towarowego w sklepach Spółki jest pięcio- dniowy raport sklepowy, obejmujący rejestr przychodów według dowodu zakupu lub przesunięć z innych sklepów oraz rejestr rozchodu, czyli sprzedaży i innych rozcho- dów. W raporcie ustala się też wysokość utargu i stan zapasów oraz utargi przeka- zane do kasy zarządu Spółki. Do dnia 28 lutego 1995 r. stosowane były częściowo kasy rejestracyjne, lecz wysokość sprzedaży ustalał kierownik w raporcie sklepowym, natomiast od 1 marca 1995 r. całość sprzedaży rejestrują kasy fiskalne. Raporty ze sklepu nr 4 sporządzały dwie księgowe: Monika M. oraz Jagoda B. na podstawie 3 faktur i rachunków przedkładanych przez kierowników. Raportami obejmowano też dowody wpłaty przez powodów do głównej kasy Spółki pieniędzy z obrotów sklepu. Po podpisaniu przez kierownika sklepu księgowa przekazywała raport do księgowości Spółki, gdzie był księgowany komputerowo, po czym kopia wracała do sklepu. Utargi wykazane w raportach sklepowych musiały się zgadzać ze stanem wykazywanym w kasie głównej, przy czym ewentualne rozbieżności mogły się ujaw- nić na koniec miesiąca, kiedy kasa główna sporządzała raport z wpłat utargów sklepu. W warunkach uprzedniego stosowania zwykłych kas sklepowych nie było możliwości sprawdzenia miesięcznych obrotów. Materialną odpowiedzialność za zgodność salda stanu towarów oraz gotówki ponosili powodowie, którzy rozliczali się z kasjerkami na podstawie raportów kaso- wych (tzw. „Z-ki”). W tym celu pod koniec zmiany ściągali z kasy taśmę i porównywali jej stan z gotówką przekazaną im przez kasjerkę. Ewentualne różnice, a były one niewielkie, około 5-10 złotych, kasjerki musiały pokrywać ze swego wynagrodzenia. Szczególnych problemów z rozliczaniem rozbieżności między stanem kasy a gotówką nie spowodowała też denominacja złotego. Jeżeli „nabita” została kwota w starych złotych, to kasjerka informowała natychmiast jednego z powodów, który na paragonie stawiał pieczątkę, a rozliczenie następowało przy sporządzaniu raportu kasowego z końcem zmiany. Klient otrzymywał natomiast drugi paragon po uprzed- nim powtórzeniu operacji kasowej. Po wprowadzeniu kas fiskalnych rozliczenia powodów z kasjerkami odbywały się nadal na podstawie raportów kasowych, które nie wykazywały rozbieżności więk- szych niż poprzednio. Ewentualna pomyłka przy kasowaniu zostaje zresztą ujawnio- na teraz jeszcze w trakcie obsługi klienta, gdyż obowiązuje „deklaracja” w kwestii pieniędzy wprowadzonych do kasy i dopiero wówczas można zakończyć operację. W razie „wprowadzenia” kwoty bez faktycznego przyjęcia pieniędzy, kasjerka informuje o tym kierownika, który sporządza fakturę korygującą. Po „wyzerowaniu” stanu danej operacji przez powodów, kasjerka powtarzała ją, wobec czego wydruk z kasy zgadzał się przy rozliczeniu ze stanem gotówki. W marcu 1995 r. dział księgowości porównując raporty z kas fiskalnych oraz raporty kasowe sporządzane przez powodów dopatrzył się znacznych różnic stanu gotówki, o czym powiadomił zarząd Spółki. O rozbieżnościach tych w dniu 12 kwiet- nia 1995 r. poinformowano też powodów, którzy nie potrafili jednak wskazać ich przyczyny. Co prawda kwoty pobierane od kasjerek i wpisywane do tzw. zeszytów 4 bankowych, tj. pomocniczej dokumentacji prowadzonej przez powodów, zgadzały się z kwotami ujawnionymi w raportach sklepowych, lecz nie odpowiadały obrotowi wy- kazanemu przez kasy fiskalne. W dniu 19 kwietnia 1995 r. została więc w sklepie nr 4 przeprowadzona inwentaryzacja z udziałem dwóch członków zarządu pozwanej, dwóch księgowych sklepu oraz powodów. Komisja sprawdziła stan kasy oraz doko- nała ilościowego spisu towarów wraz z cenami. Listy remanentowe były podpisywane przez powodów. Inwentaryzacja ujawniła rozbieżności między raportem sklepowym a raportem z kas fiskalnych na kwotę około 28.000 zł, wskazując na zaniżanie obrotów sklepu w okresie miesiąca. W tymże dniu około godz. 23 30 pracodawca zdecydował o rozwiązaniu z powodami umów o prace w trybie art. 52 § 1 pkt 1 KP z powodu zawinionego nieudokumentowania pełnego obrotu sklepu. Do końca lutego 1995 r. sklep przekazał Spółce około 15% swoich obrotów, a w marcu zaledwie 8%. Obroty sklepu po zwolnieniu powodów oscylują w granicach wykazywanych we wcześniejszych raportach fiskalnych. O wspomnianych wyżej różnicach powodowie wiedzieli już z początkiem kwietnia, a więc jeszcze przed inwentaryzacją, lecz nie zrobili nic, aby je wyjaśnić. Analiza dokumentacji obrotów sklepu, przeprowadzona na zlecenie pozwanej przez biegłą rewident ze Stowarzyszenia Ekspertów Księgowych i Podatkowych, Sp. z o.o. w G., wykazała za marzec 1995 r. między utargiem wynikającym z raportów sklepowych oraz z kas fiskalnych ujemne saldo w kwocie 28.525,83 zł. Konstrukcja kas fiskalnych sprawia zaś, że ich raport nie może być podważany pod względem prawidłowości. Biegła zanalizowała też dokumentację za okres od 1 do 19 kwietnia 1995 r., ustalając z kolei, że między sprzedażą według kas fiskalnych i raportów sklepowych istnieje nadwyżka w kwocie 1.314,15 zł. Biegłej nie przedłożono żadnej korespondencji powodów wyjaśniającej sposób ustalania utargu objętego raportem sklepu oraz przyczyn powstawania różnic w stosunku do kas fiskalnych. Sąd Rejonowy przeprowadził też dowód z opinii biegłego księgowego, który w ekspertyzie z dnia 14 maja 1996 r. jednoznacznie stwierdził, że rozbieżności między raportami sklepowymi i z kas fiskalnych obciążają wyłącznie powodów. Oni bowiem sporządzali raporty sklepowe i wraz z kompletem dokumentów obciążeniowych i uznaniowych przekazywali je dyrekcji firmy. Uznania z tytułu sprzedaży towarów w sklepie powinny być w raportach zgodne ze wskazaniami kas fiskalnych. Osoby obs- ługujące kasy przekazywały powodom zainkasowaną gotówkę, która powinna być jako uznanie włączona do raportów kasowych. O zaniżaniu obrotu z tytułu sprzedaży 5 towarów świadczą wyniki inwentaryzacji zdawczo - odbiorczej z dnia 19 kwietnia 1997 r., która wykazała niedobór towarów na kwotę 43.283,87 zł oraz gotówki na kwotę 27.091,26 zł. W uzupełniającej opinii z dnia 3 lipca 1996 r. biegły podał ponadto, że w ra- portach sklepowych od nr 13 do nr 17/95 nie ma żadnej wzmianki w sprawie kas fis- kalnych. Pojawiła się ona w raporcie nr 18/95 za okres od 26 do 31 marca 1995 r., wykazującym jako wpłatę z kasy fiskalnej kwotę 28.525,83 zł, lecz kwota ta na konto Spółki nie wpłynęła. Biegły potwierdził, że księgowa dokumentacja dotycząca przedmiotowej sprawy była przez Spółkę prowadzona w sposób nie budzący zas- trzeżeń. Biegły wskazał, że na ogólny wynik z kas fiskalnych mogłyby w niewielkim stopniu wpłynąć jakieś zdarzenia niezależne od powodów, lecz na zaistnienie takich okoliczności nie wskazuje treść tzw. zeszytu bankowego. W ocenie biegłego, zeszyt ten jest tylko pomocniczą ewidencją prowadzoną przez powodów dla potrzeb ustale- nia, które z odnotowanych tam faktur zostały już opłacone. Wspomniany „zeszyt” nie posiada żadnych cech dowodu i nie tłumaczy ewentualnej przyczyny różnic między utargiem według kas fiskalnych oraz utargiem wpłaconym do kasy Spółki, z uwzględnieniem rachunków uiszczonych z tych utargów. W świetle tych ustaleń Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że dopusz- czenie do powstania sytuacji, w której obroty sklepu według kas fiskalnych oraz wed- ług raportów sklepowych, sporządzanych na podstawie dokumentów źródłowych wy- kazują znaczne i niczym nie uzasadnione rozbieżności, chociaż sporządzanie do- kumentacji tych obrotów, jej kontrolowanie i stała nad nią piecza były dla powodów przedmiotem podstawowych obowiązków pracowniczych, stanowi ich ciężkie naru- szenie, uprawniające pracodawcę do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedze- nia w trybie art. 52 § 1 pkt 1 KP. Apelację, wniesioną od tego orzeczenia przez powodów, oddalił Sąd Woje- wódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z siedzibą w Gdyni wyro- kiem z dnia 20 stycznia 1998 r. [...] Podzielając ustalenia faktyczne i ich prawną kwalifikację w orzeczeniu pierwszoinstancyjnym, Sąd Wojewódzki podkreślił, że po- wodowie nie zostali zwolnieni za spowodowanie niedoboru, tylko za dopuszczenie do powstania znacznych rozbieżności w dokumentacji sklepu pozostającej pod ich pieczą. Sąd Rejonowy uznał, a Sąd Wojewódzki kwalifikację tę podziela, że było to zachowanie wyczerpujące znamiona ciężkiego naruszenia podstawowych obowiąz- ków pracowniczych. Nie ma zatem w tej sprawie znaczenia powoływane przez po- 6 wodów orzecznictwo Sądu Najwyższego, że sam fakt ujawnienia niedoboru nie wys- tarcza do przypisania pracownikowi zarzutu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. To samo dotyczy argumentu o umorzeniu dochodzenia w sprawie przywłaszczenia przez powodów kwoty nie niższej niż 27.091,26 zł. Uzu- pełniający dowód z akt Prokuratury Rejonowej G.-P. [...] pokazał zresztą, że posta- nowienie z dnia 30 września 1996 r. zostało przez Spółkę zaskarżone i prokuratura kontynuuje postępowanie w sprawie przywłaszczenia. Kasację od powyższego wyroku wniosła w imieniu powodów ich pełnomocnik, zarzucając naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 52 KP, polegające na przyjęciu, że powodowie dopuścili się cięż- kiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych spowodowaniem (rze- komego) niedoboru w towarze i gotówce, a także naruszenie przepisów art. 278 § 1 i art. 387 w związku z art. 328 § 2 KPC oraz domagając się na tej podstawie uchylenia kwestionowanego orzeczenia i przekazania sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do po- nownego rozpoznania, przy uwzględnieniu kosztów postępowania kasacyjnego. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono w szczególności, że w piśmie rozwią- zującym umowę o pracę w trybie art. 52 KP, jak też w uzasadnieniu wyroku Sądu pierwszej instancji, nie użyto wprawdzie słowa „niedobór”, lecz to nie zmienia faktu, iż prawdziwą przyczyną wspomnianego rozwiązania są braki w towarze i gotówce, które zostały rzekomo ujawnione przez pozwaną Spółkę w sklepie prowadzonym przez skarżących. Tak bowiem należy rozumieć następujący fragment wspomniane- go pisma: „...znaczne i nie uzasadnione różnice wobec danych zawartych w rapor- tach kasowych...” Na fakt stwierdzenia niedoboru jako podstawę niniejszej sprawy powołała się zresztą pozwana w swej odpowiedzi na pozew. Tymczasem Sąd Naj- wyższy niejednokrotnie wyrażał pogląd, że sam fakt spowodowania niedoboru nie wystarcza do uznania, iż pracownik dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Wnosząca kasację twierdzi też, że uzasadnienie orzeczenia Sądu pierwszej, jak i drugiej instancji powinno zawierać podanie przyczyn, które spowodowały, iż sąd przyjmuje pewne okoliczności za mające istotne znaczenie dla sprawy, a pewne okoliczności uznaje za nieistotne dla niej. „Żadne określenia Sądu nie mogą być ar- gumentowane w ten sposób, że pewien zakres wniosków dowodowych i płynących stąd stwierdzeń jest niewiarygodny i pozbawiony mocy dowodowej bo „nie mają one 7 istotnego znaczenia dla sprawy” bez dalszego uzasadnienia tak sformułowanego stanowiska”. Wnosząca kasację uważa wreszcie, że ekspertyza biegłego sądowego miała wykazać możliwość (albo niemożliwość) „innych przyczyn zaistniałego a badanego stanu faktycznego i to pod kątem specjalnych znajomości (powinno być „wiadomo- ści”) biegłego. Biegły w swojej ocenie i owszem wykazał rozbieżności między rapor- tami sklepowymi a fiskalnymi, lecz uzasadnienie lub zgłębienie tematu skupia wy- łącznie (bez uzasadnienia takiego postępowania) na wskazaniu odpowiedzialności powodów”. Tymczasem „niedopuszczalne i sprzeczne z istotą dowodu z opinii bieg- łego, na zasadzie swobodnej oceny dowodów jest takie ukierunkowanie działania biegłego, które umożliwia mu w sprawach tego typu, na stwierdzenie: „za rozbieżno- ści między raportami sklepowymi a fiskalnymi całkowitą odpowiedzialność ponoszą powodowie”. „Opinia biegłego musi zresztą zawierać uzasadnienie w każdym bez wyjątku punkcie swych stwierdzeń. Jednakże opinia w formie złożonej przez biegłego Tadeusza P. „nie zawierająca nic oprócz konkluzji nie stanowi materiału dowodo- wego”. Skarżący mają bowiem prawo sprawdzenia na jakich przesłankach biegły oparł te konkluzje, jak też skontrolowania prawidłowości jego rozumowania, zaś „do- tychczasowe opracowanie tego biegłego nie daje podstaw do rozstrzygnięcia sprawy”. Pozostałe wywody obszernego uzasadnienia kasacji mają charakter sprawoz- dania z dotychczasowego przebiegu sprawy, ogólniejszych refleksji metodologicz- nych związanych z „analizą” (lekturą) pisemnych motywów zaskarżonego orzeczenia bądź polemiki z jego aprobatą dla ustaleń Sądu pierwszej instancji oraz rozważań na temat szerszego kontekstu („aspektów”) sprawy (dochodzenie karne pod zarzutem przywłaszczenia, sygnalizacja problemu kas rejestrujących). Poza tym w zakończe- niu kasacji zamieszczony został wykaz orzeczeń Sądu Najwyższego „przywołanych” w jej treści, bez odniesienia ich do odpowiednich fragmentów tej treści. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja jest bezzasadna i podlega oddaleniu. Sąd Najwyższy rozpoznaje bo- wiem kasację w jej granicach, wyznaczonych zwłaszcza przytoczeniem podstaw ka- sacyjnych oraz ich uzasadnieniem, zaś z urzędu bierze pod rozwagę jedynie nie- ważność postępowania (art. 393 11 KPC). W postępowaniu kasacyjnym Sąd Najwyż- 8 szy nie bada też trafności ustaleń faktycznych sądu drugiej instancji, chyba że zos- tały poczynione z naruszeniem przepisów procedury mogącym wywrzeć istotny wpływ na wynik sprawy. Podstawa kasacyjna z art. 393 1 pkt 2 KPC musi więc być skonkretyzowana nie tylko przez szczegółowe wskazanie naruszonego przepisu (wraz z podaniem jego odpowiedniej jednostki redakcyjnej) oraz wyjaśnienie w czym dokładnie naruszenie to się przejawiło, lecz również przez uprawdopodobnienie, że następstwa stwierdzonych wadliwości postępowania były tego rodzaju (skali), iż kształtowały lub współkształtowały treść kwestionowanego orzeczenia. Tymczasem przedmiotowa skarga zarzuca naruszenie dwóch przepisów pos- tępowania. W kolejności chronologicznej dotyczy to najpierw art. 278 § 1 KPC, a więc przepisu udzielającego sądowi ogólnej kompetencji do zasięgania opinii bieg- łych w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych. Co prawda, z kontekstu uzasadnienia skargi można by wnioskować, że wnoszącej kasację chodzi nie tyle o fakt uczynienia użytku ze wspomnianej kompetencji, ile o spełnienie przez biegłego Tadeusza P. wymagań stawianych opiniom przez Kodeks postępowania cywilnego i (lub, albo) o ewentualną ocenę wiarygodności oraz mocy tego dowodu, ale to jest kwestia ewentualnego naruszenia innych przepisów proceduralnych, których Sąd Najwyższy nie musi, a nawet nie może czynić przedmiotem domysłów. Oceny tej nie zmienia fakt, że na stronie 4 uzasadnienia kasacji przepis art. 278 § 1 KPC został przytoczony po zdaniu, w którym wymieniono art. 233 § 1 KPC. Gdyby bowiem na- wet uznać, że zarzut naruszenia art. 278 § 1 KPC „miał być odczytywany w związku z art. 233 § 1 KPC”, to znaczyłoby z kolei, iż wnosząca kasację przechodzi do po- rządku dziennego nad ustawowym ograniczeniem zakresu kasacji do orzeczeń sądu apelacyjnego. Skoro zaś Sąd Wojewódzki nie prowadził dowodu z opinii biegłego, to w zasadzie nie mógł się dopuścić naruszenia rygorów dotyczących oceniania wiary- godności i mocy dowodów. Wnosząca kasację nie zdołała zaś wyjaśnić, na czym miałoby - jej zdaniem - polegać naruszenie prawa procesowego w związku z tym dowodem, traktowanym jako źródło ustaleń faktycznych wyroku pierwszoinstancyj- nego, którym Sąd Wojewódzki udzielił swej aprobaty. Na zbliżoną oceną jurydyczną zasługuje też forma drugiego z zarzutów pro- ceduralnych. Sąd drugiej instancji w żadnym bowiem razie nie naruszył art. 387 KPC (kasacja nie wskazuje którego czy których z jego trzech paragrafów dotyczy), naka- zującego mu z urzędu uzasadnić wyrok w dwutygodniowym terminie i doręczyć stro- nie która tego zażądała. Co prawda, przepis ten został w kasacji powołany „w 9 związku” z art. 328 § 2 KPC, określającym wymagania pod adresem uzasadnienia wyroku, ale tak skonstruowanemu zarzutowi brakuje odpowiedniej konkretyzacji. Nawet gdyby uznać, że na stronicy 3 uzasadnienia kasacji wyjaśniono, iż chodzi o używanie przez Sąd Wojewódzki bez szerszej argumentacji zwrotu „o braku istotne- go znaczenia dla sprawy” jakichś wniosków lub twierdzeń strony skarżącej oraz że na stronicy 2 uzasadnienia wskazano, które okoliczności podniesione w apelacji wchodzą tu w grę, to brakuje wszakże próby wykazania, że podobna lakoniczność motywacji dotyczyła akurat istotnych przesłanek rozstrzygnięcia, a zatem mogła wpłynąć na wynik sprawy. W braku adekwatnych i skutecznych zarzutów w ramach podstawy kasacyjnej z art. 393 1 pkt 2 KPC, Sąd Najwyższy związany jest ustaleniami faktycznymi zaskar- żonego wyroku. W świetle tych ustaleń, przejętych właściwie z wyroku pierwszoin- tancyjnego, chybiony jest zarzut naruszenia art. 52 KP. Wprawdzie wnosząca kasa- cję twierdzi, że przepis ten został naruszony „poprzez błędną wykładnię oraz niewłaś- ciwe zastosowanie”, ale nie podaje, którą z jego jednostek redakcyjnych ma na względzie, że nie wspomnieć już o wskazaniu tych rzekomych błędów oraz o wy- jaśnieniu, jaka powinna być - jej zdaniem - wykładnia prawidłowa. Wykładnia odnosi się zresztą do norm prawnych zawartych w przepisach, a więc norm generalnych i abstrakcyjnych, wobec czego błędy przy jej dokonywaniu nie mogą z natury rzeczy polegać na „przyjęciu” czegokolwiek w odniesieniu do stanu faktycznego danej sprawy. Podobnie formułowane zarzuty kasacyjne wyrażają zatem co najwyżej tezę o „niewłaściwym zastosowaniu” przepisów prawa materialnego. W tym zakresie wnosząca kasację przyznaje, że Sąd pierwszej instancji usta- lił, iż pracodawca zarzucił skarżącym zachowanie polegające na dopuszczeniu do powstania znacznych rozbieżności w finansowej dokumentacji obrotów kierowanego przez nich sklepu, nad którą powinni mieć stałą pieczę i takie zachowanie zakwalifi- kował jako mieszczące się w zakresie zastosowania art. 52 § 1 pkt 1 KP, zaś Sąd Wojewódzki zaaprobował zarówno samo ustalenie, jak też jego prawną ocenę. Wno- sząca kasację nie przyjmuje jednak wynikających stąd konsekwencji i z uporem god- nym lepszej sprawy podkreśla, że w istocie było to zwolnienie z powodu „niedoboru”, wobec czego spór o przyczynę, a w konsekwencji o zasadność zastosowanego trybu rozwiązania stosunku pracy, ma czysto werbalny charakter. Jest to wszakże stano- wisko niesłuszne. 10 Obroty w placówkach handlowych muszą być bowiem dokumentowane rzetel- nie i z należytą starannością. Naruszeniem tej powinności jest więc samo dopusz- czenie do istotnych rozbieżności we wspomnianej dokumentacji, przy czym tolero- wanie różnic między treścią raportów sklepowych a wskazaniami kasy fiskalnej może być kwalifikowane jako zachowanie rażąco niedbałe, a tym samym uzasadniać roz- wiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 KP. W takiej sytuacji nie jest istotne, czy odstępstwa od wskazań kasy fiskalnej są wartością ujemną czy też wartością dodatnią. Zwolnienie skarżących w warunkach powstania faktycznego bądź tylko domniemanego niedoboru, a nie nadwyżki, jest zatem dla sprawy okolicznością pozbawioną prawnej doniosłości. Z wyżej wymienionych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 393 12 KPC orzekł, jak w sentencji. ========================================