Sąd Najwyższy oddalił kasację w sprawie o rentę inwalidy wojennego. Wnioskodawczyni twierdziła, że jako kilkumiesięczne dziecko doznała urazu oka wskutek wybuchu granatu w pobliżu frontu w 1945 r. i z tego powodu należy jej się renta. Sądy niższych instancji uznały jednak, że nie spełnia ona ustawowych przesłanek, ponieważ nie była żołnierzem ani osobą czynnie uczestniczącą w działaniach wojennych, a jej obrażenie było skutkiem przypadkowego zdarzenia, typowego dla ludności cywilnej. Sąd Apelacyjny błędnie powołał przepisy ustawy o kombatantach zamiast ustawy o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych, ale Sąd Najwyższy uznał, że uchybienie to nie miało wpływu na wynik sprawy, bo nawet przy zastosowaniu właściwej podstawy prawnej rozstrzygnięcie byłoby takie samo. Podkreślono też, że prowadzenie dodatkowych dowodów z zeznań świadków i opinii biegłych było zbędne, skoro brakowało podstawowych przesłanek do uznania statusu inwalidy wojennego.
Kluczowe kwestie prawne:
·przesłanki uznania za inwalidę wojennego i prawa do renty inwalidzkiej wojennej
·znaczenie błędnego powołania podstawy prawnej przez sąd odwoławczy, gdy rozstrzygnięcie odpowiada prawu
·dopuszczalność pominięcia dowodów, gdy nie mogą one zmienić wyniku sprawy
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 5 czerwca 1998 r.
II UKN 77/98
1. Jeżeli rozstrzygnięcie sądu drugiej instancji w ostatecznym wyniku
odpowiada prawu, to powołanie w uzasadnieniu wyroku innych przepisów niż
te, na których strona skarżąca oparła swoje żądanie, należy traktować jako
błędne uzasadnienie wyroku, co nie stanowi podstawy do uwzględnienia kasa-
cji (art. 393
12
KPC).
2. Nie może być uznane inwalidą wojennym kilkumiesięczne dziecko,
które przypadkowo znalazło się w pobliżu linii frontu i doznało obrażeń ciała.
Przewodniczący SSN: Maria Tyszel, Sędziowie SN: Jerzy Kuźniar, Jadwiga
Skibińska-Adamowicz (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 5 czerwca 1998 r. sprawy z wniosku
Ireny K. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w B. o rentę
inwalidy wojennego, na skutek kasacji wnioskodawczyni od wyroku Sądu Apelacyj-
nego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z dnia 21 listopada 1997 r.
[...]
o d d a l i ł kasację.
U z a s a d n i e n i e
Wyrokiem z dnia 18 czerwca 1997 r. Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpie-
czeń Społecznych w Bydgoszczy oddalił odwołanie Ireny K. od decyzji Zakładu
Ubezpieczeń Społecznych w B. z dnia 8 kwietnia 1997 r. odmawiającej przyznania
wnioskodawczyni renty inwalidzkiej wojennej.
Sąd pierwszej instancji ustalił, że żądanie wnioskodawczyni opiera się na
twierdzeniu, iż w dniu 14 lutego 1945 r., jako kilkumiesięczne dziecko (wnioskodaw-
czyni urodziła się 21 listopada 1943 r.), przebywała z rodzicami i rodzeństwem na
linii frontu działań wojennych w miejscowości T.P. i wskutek wybuchu granatu doz-
2
nała urazu prawej gałki ocznej. Leczenie z powodu tego urazu podjęła w grudniu
1957 r. Wnioskodawczyni nie posiada uprawnień kombatanckich przyznanych przez
kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów. Złożyła jedynie kopię legitymacji [...],
wydanej dnia 3 stycznia 1997 r., z której wynika, że od tej daty jest członkiem zwy-
czajnym - podopiecznym Związku Inwalidów Wojennych RP. W ocenie Sądu Woje-
wódzkiego nie ma podstaw do przyznania wnioskodawczyni renty inwalidy wojenne-
go, gdyż doznany przez wnioskodawczynię uraz nie był wynikiem czynnego jej
udziału w działaniach wojennych lub mających charakter wojenny, lecz rezultatem
przypadku. Tymczasem art.7 ustawy z dnia 27 maja 1974 r. o zaopatrzeniu inwali-
dów wojennych i wojskowych oraz ich rodzin (jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 13,
poz.68 ze zm.) wymienia taksatywnie okoliczności, od których istnienia zależy uzna-
nie, że zranienia, obrażenia, kontuzje lub choroby powstały w związku z działaniami
wojennymi lub mającymi charakter wojennych, przy czym zgodnie z art.6 i art.8 wy-
mienionej ustawy okoliczności te odnoszą się jedynie do osoby, która była żołnie-
rzem lub która czynnie uczestniczyła w działaniach wojennych. Wnioskodawczyni
warunków tych nie spełnia.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku, rozpoznając apelację wnioskodawczyni, oddalił ją
wyrokiem z dnia 21 listopada 1997 r. Sąd drugiej instancji stwierdził, że warunkiem
ubiegania się o rentę inwalidzką na podstawie ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o
kombatantach i niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu
powojennego jest uzyskanie przez osobę zainteresowaną decyzji Kierownika Urzędu
do Spraw Kombatantów potwierdzającej działalność wymienioną w art.1 i art.2 albo
fakty wymienione w art.4. Nie jest bowiem możliwe ubieganie się o rentę inwalidzką-
kombatancką bez wcześniejszego ustalenia statusu kombatanta, podobnie jak nie
wystarczy sam fakt zranienia w czasie wojny, by uznać, że zdarzenie to pozostawało
w związku z działaniami wojennymi lub mającymi charakter wojennych w rozumieniu
omawianej ustawy. Z tego też względu bezprzedmiotowe było przeprowadzenie
przez Sąd Wojewódzki dowodów z zeznań świadków i opinii biegłych w celu ustale-
nia zranienia wnioskodawczyni podczas wojny i istnienia inwalidztwa z tego powodu.
W kasacji od powyższego wyroku wnioskodawczyni zarzuciła naruszenie
prawa materialnego polegające na zastosowaniu art.22 w związku z art.21 ustawy z
dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami
represji wojennych i okresu powojennego (Dz.U. Nr 17, poz.75), zamiast art.7 ustawy
z dnia 29 maja 1974 r. o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych oraz ich
3
rodzin (jednolity tekst Dz.U. z 1983 r. Nr 13, poz.68), a także naruszenie przepisów
postępowania mające wpływ na wynik sprawy, polegające na pominięciu dowodu z
zeznań świadków i opinii biegłych lekarzy, sprzecznie z art.217 KPC.
Skarżąca stwierdziła, że Sąd Apelacyjny błędnie przyjął, iż ubiega się ona o
rentę kombatancką i w związku z tym rozpoznawał sprawę w płaszczyźnie art.21 w
związku z art.22 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. Tymczasem skarżącej chodzi o
przyznanie renty inwalidy wojennego przewidzianej w ustawie z dnia 29 maja 1974 r.
Dla przyznania zaś tego świadczenia istotna jest okoliczność, czy uraz oczu był
związany z przebywaniem w strefie przemieszczającego się frontu podczas wojny i
czy spowodował inwalidztwo wnioskodawczyni. Okoliczność ta była podnoszona w
odwołaniu i apelacji, lecz wbrew potrzebie jej wyjaśnienia i z naruszeniem art.217
KPC została pominięta przez Sądy obu instancji.
Strona pozwana wniosła o oddalenie kasacji.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wnioskodawczyni zasadnie zarzuciła w kasacji, że Sąd Apelacyjny rozpoznał
jej wniosek o rentę inwalidzką na podstawie ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o
kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i
okresu powojennego (Dz.U. Nr 17, poz.75 ze zm.), zamiast ustawy z dnia 29 maja
1974 r. o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych oraz ich rodzin (jednolity
tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 13, poz.68 ze zm.), lecz w niespornym stanie faktycznym
sprawy zastosowanie wskazanych przez skarżącą przepisów nie mogłoby prowadzić
do innego rozstrzygnięcia niż oddalenie apelacji.
Przede wszystkim należy podkreślić, że Sąd Wojewódzki, rozpoznając odwo-
łanie wnioskodawczyni i jej żądanie przyznania renty inwalidy wojennego, ustalił
istotne okoliczności faktyczne sprawy i ocenił żądanie wnioskodawczyni w płasz-
czyźnie wskazanych przez nią przepisów prawa. Sąd pierwszej instancji mianowicie
ustalił, że wnioskodawczyni nie była żołnierzem ani nie uczestniczyła czynnie w
działaniach wojennych w latach 1939-1945. Według jej twierdzeń, wskutek wybuchu
granatu doznała urazu prawej gałki ocznej dnia 14 lutego 1945 r., gdy jako piętnas-
tomiesięczne dziecko przebywała wraz z rodzicami i rodzeństwem na linii frontu
działań wojennych w miejscowości T.P. Był to więc nieszczęśliwy wypadek, jeden z
bardzo wielu, którym ulegała ludność cywilna. Nie miał on jednak nic wspólnego z
4
udziałem skarżącej w działaniach wojennych. Tymczasem w myśl art.7 ustawy z dnia
29 maja 1974 r. zranienia, obrażenia, kontuzje i choroby wtedy pozostają w związku
z działaniami wojennymi lub mającymi charakter wojennych, gdy dotyczą osoby,
która zgodnie z art.6 i art.8 tej ustawy była żołnierzem lub która czynnie uczestniczyła
w działaniach wojennych lub mających charakter wojennych. Zdaniem Sądu
pierwszej instancji wnioskodawczyni nie spełniła tych warunków.
W apelacji od powyższego wyroku wnioskodawczyni nie przedstawiła żadnych
zarzutów, które pozwoliłyby inaczej ocenić jej żądanie, jedyny zaś argument, że
wyrok Sądu Wojewódzkiego jest krzywdzący i niesprawiedliwy, nie mógł prowadzić
do odmiennego rozstrzygnięcia Sądu Apelacyjnego niż oddalenie apelacji. Wpraw-
dzie - jak wynika z wcześniejszych uwag - Sąd Apelacyjny oddalił apelację oceniając
żądanie z punktu widzenia przepisów ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o komba-
tantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu po-
wojennego, jednak naruszenie to nie miało wpływu na trafność i zasadność rozs-
trzygnięcia. Rozpoznanie bowiem apelacji na podstawie przepisów ustawy z dnia 29
maja 1974 r. o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych oraz ich rodzin nie
mogło spowodować zmiany wyroku Sądu Wojewódzkiego i przyznania wnioskodaw-
czyni prawa do renty inwalidy wojennego. Powołanie przez Sąd Apelacyjny w uza-
sadnieniu wyroku innych przepisów niż te, na których skarżąca oparła swoje żądanie,
należy traktować jako błędne uzasadnienie wyroku, który w ostatecznym wyniku
odpowiada prawu. Taką zaś sytuację normuje art.393
12
KPC, przewidując dla niej
rozwiązanie w postaci oddalenia kasacji. U podstaw powyższej regulacji znalazł się
wzgląd na zasady ekonomii procesowej, z którymi sprzeczne byłoby uwzględnienie
skargi kasacyjnej tylko dlatego, że trafne rozstrzygnięcie posiada niewłaściwe uza-
sadnienie. Gdyby bowiem doszło do uchylenia takiego orzeczenia i przekazania
sprawy do ponownego rozpoznania, rola sądu, który wydał zaskarżony wyrok, ogra-
niczałaby się do poprawienia uzasadnienia.
Podsumowując tę część rozważań trzeba zatem stwierdzić, że nie ma pods-
taw do uwzględnienia kasacji.
Prawo do renty inwalidzkiej wojennej przysługuje żołnierzowi, który został za-
liczony do jednej z grup inwalidów wskutek inwalidztwa powstałego w związku z
działaniami wojennymi lub mającymi charakter wojennych (art.9 w związku z art.6
ustawy z dnia 29 maja 1974 r.), a także osobie, która została zaliczona do jednej z
grup inwalidów z tytułu inwalidztwa będącego następstwem zranień lub kontuzji doz-
5
nanych w związku z pełnieniem służby poza granicami kraju, jak też doznanych w
walkach toczących się w latach 1939-1945 na terenie kraju, ściśle wymienionych
przez ustawodawcę (art.8 ustawy). Według art.7 ustawy za inwalidztwo powstałe w
związku z działaniami wojennymi lub mającymi charakter wojennych uważa się inwa-
lidztwo będące następstwem zranień, kontuzji i innych obrażeń lub chorób dozna-
nych w walce z wrogiem, na froncie lub w związku z pobytem na froncie, w związku z
pobytem w niewoli i w obozie dla internowanych oraz w innych sytuacjach przewi-
dzianych w tym przepisie. Gdy chodzi o wnioskodawczynię, to ze względu na stan
faktyczny sprawy nie może być uznana inwalidą wojennym w rozumieniu powyż-
szych przepisów. Podobnie jej inwalidztwo nie może być traktowane jako inwalidztwo
powstałe w związku z działaniami wojennymi lub mającymi charakter wojennych w
znaczeniu przyjętym przez ustawę. Zatem zarzut naruszenia art.7 pkt.2 ustawy przez
pominięcie okoliczności, że skarżąca doznała urazu oka „na froncie lub w związku z
pobytem na froncie”, jest bezzasadny. Doznanie zranień, kontuzji i innych obrażeń
„na froncie lub w związku z pobytem na froncie” wtedy tylko daje podstawę do uzys-
kania statusu inwalidy wojennego, gdy dotyczy żołnierza, którego inwalidztwo po-
wstało w związku z działaniami wojennymi lub mającymi charakter wojenny, lub innej
osoby, której inwalidztwo powstało w innych - lecz dokładnie określonych przez
ustawodawcę - okolicznościach. Nie może więc być uznane inwalidą wojennym kil-
kumiesięczne dziecko, które przypadkowo znalazło się w pobliżu linii frontu i doznało
obrażeń ciała.
Nie jest również zasadny przytoczony w kasacji zarzut naruszenia prawa pro-
cesowego, to jest art.217 KPC, wskutek pominięcia przez Sądy obu instancji wniosku
skarżącej o przesłuchanie świadków oraz o przeprowadzenie dowodu z opinii lekarzy
biegłych. Wprawdzie dowody te miały - według skarżącej - stanowić podstawę
ustalenia, że w czasie przemieszczania się frontu radziecko-niemieckiego dnia 14
lutego 1945 r. doznała urazu oka oraz że jej inwalidztwo jest następstwem tego zra-
nienia, jednak wobec niespełnienia przez skarżącą przesłanek podmiotowo-przed-
miotowych określonych w omawianej ustawie, dowodzenie tych okoliczności było
zbędne.
Z tych przyczyn i stosownie do art.393
12
KPC Sąd Najwyższy oddalił kasację.
========================================