Sprawa dotyczyła odmowy przyznania jednorazowego odszkodowania za wypadek w czasie czynnej służby wojskowej. Wnioskodawca twierdził, że podczas korzystania z toalety w jednostce wojskowej upadł i doznał poważnych urazów głowy. Sąd pierwszej instancji uznał zdarzenie za wypadek pozostający w związku ze służbą, przyjmując, że przyczyną był upadek jako czynnik zewnętrzny. Sąd Apelacyjny zmienił jednak wyrok i oddalił odwołanie, wskazując, że z materiału dowodowego nie wynika, aby upadek został spowodowany przyczyną zewnętrzną, taką jak poślizgnięcie czy potknięcie; nie było też podstaw do przyjęcia, że doszło do zasłabnięcia. Sąd Najwyższy oddalił kasację, uznając, że sąd drugiej instancji nie naruszył przepisów postępowania, ponieważ zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do oceny sprawy i nie wymagał dopuszczenia dodatkowych dowodów z urzędu. W konsekwencji nie wykazano, by zdarzenie spełniało ustawowe przesłanki wypadku pozostającego w związku z pełnieniem czynnej służby wojskowej.
Kluczowe kwestie prawne:
·czy upadek w toalecie podczas służby wojskowej stanowi wypadek pozostający w związku z pełnieniem czynnej służby
·czy istniała zewnętrzna przyczyna zdarzenia w rozumieniu ustawy wypadkowej
·czy sąd drugiej instancji miał obowiązek dopuścić dowód z urzędu, w tym opinię biegłego
·czy brak przeprowadzenia dodatkowych dowodów narusza art. 224 i 232 KPC
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 2 czerwca 1998 r.
II UKN 88/98
Sąd drugiej instancji nie narusza art. 232 zdanie drugie KPC w sytuacji,
gdy zebrany w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji materiał dowo-
dowy był wystarczający do dokonania niewadliwych ustaleń faktycznych.
Przewodniczący SSN: Maria Mańkowska, Sędziowie SN: Roman Kuczyński,
Stefania Szymańska (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 2 czerwca 1998 r. sprawy z powódz-
twa Andrzeja G. przeciwko Wojewódzkiemu Sztabowi Wojskowemu w G. o odszko-
dowanie, na skutek kasacji wnioskodawcy od wyroku Sądu Apelacyjnego-Sądu
Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z dnia 23 października 1997 r. [...]
o d d a l i ł kasację.
U z a s a d n i e n i e
Decyzją z 12 lutego 1996 r. Wojewódzki Sztab Wojskowy w G. odmówił An-
drzejowi G. przyznania jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku zaistniałego
w dniu 8 lipca 1995 r. z uzasadnieniem, iż zdarzenia tego nie można uznać za wy-
padek pozostający w związku z pełnieniem czynnej służby wojskowej w rozumieniu
art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 16 grudnia 1972 r. o świadczeniach odszkodowawczych
przysługujących w razie wypadków i chorób zawodowych w związku ze służbą wojs-
kową (Dz. U. Nr 72, poz. 342). W odwołaniu od tej decyzji Andrzej G. utrzymywał, że
w dniu 8 lipca 1995 r., tj. w czasie pełnienia zasadniczej służby wojskowej, uległ wy-
padkowi polegającemu na tym, że będąc w toalecie „za potrzebą fizjologiczną” upadł
doznając poważnych urazów głowy. Podkreślił, że wypadek nastąpił nie z jego winy;
do służby wojskowej skierowany został z kat. A; w dniu wypadku również czuł się
dobrze, a wyszedł z wojska jako kaleka; wypadek był zdarzeniem nagłym, nastąpił
przy wykonywaniu czynności służbowych, a spowodowany mógł być tym, że w ła-
2
zience mogło być mokro i mógł się poślizgnąć; w każdym razie nie odczuł przed tym
zdarzeniem by zrobiło mu się niedobrze lub słabo. W odpowiedzi na odwołanie wojs-
kowy organ rentowy podtrzymał, że przyczyną wypadku było zasłabnięcie, a więc
przyczyna wewnętrzna tkwiąca w organizmie wnioskodawcy. Z tego powodu - z
uwagi na brak zewnętrznej przyczyny zdarzenia - nie może być ono uznane za wy-
padek pozostający w związku z pełnieniem czynnej służby wojskowej.
Wyrokiem z 21 maja 1997 r. Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Spo-
łecznych w Gdańsku zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał wnioskodawcy prawo do
odszkodowania z tytułu wypadku, jakiemu uległ on w dniu 8 sierpnia 1995 r., pozos-
tającego w związku ze służbą wojskową, przy czym wysokość tego odszkodowania
pozostawił do rozstrzygnięcia wojskowemu organowi rentowemu. W uzasadnieniu
Sąd podał, że wnioskodawca w dniu 8 lipca 1995 r. podczas załatwiania potrzeby
fizjologicznej w ubikacji jednostki wojskowej upadł i uderzając głową w klamkę drzwi
doznał urazu głowy, co spowodowało ranę tłuczoną, złamanie łuski i kości potylicz-
nej, wstrząśnienie mózgu. W dniu 8 lipca 1995 r. wnioskodawca nie odczuwał żad-
nych dolegliwości i czuł się dobrze. Także wcześniej nie miał żadnych kłopotów ze
zdrowiem. Sąd zaznaczył, że za powyższym ustaleniem przemawiają dokumenty
znajdujące się w aktach odszkodowawczych oraz zeznania wnioskodawcy i świadka
Andrzeja T. oraz częściowo zeznanie świadka Krzysztofa G., tj. w części dotyczącej
stanu zdrowia wnioskodawcy. Pozostałych dowodów Sąd nie uznał za wiarygodne.
Biorąc pod uwagę stan zdrowia wnioskodawcy w chwili wypadku Sąd doszedł do
wniosku, iż przyczyną wypadku z całą pewnością nie było zasłabnięcie, a więc przy-
czyna wewnętrzna tkwiąca w jego organizmie, a upadek wnioskodawcy stanowi
przyczynę zewnętrzną w rozumieniu art. 2 ustawy z dnia 16 grudnia 1972 r. Dlatego
uznał, iż urazy głowy, jakich doznał wnioskodawca, stanowią wypadek w rozumieniu
art. 1 i 2 tejże ustawy.
Uwzględniając apelację wojskowego organu rentowego Sąd Apelacyjny wyro-
kiem z 25 października 1997 r. zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego i oddalił odwoła-
nie wnioskodawcy.
Sąd Apelacyjny uznał za trafny zarzut, iż ustalenie Sądu Wojewódzkiego, że
wnioskodawca w dniu 8 lipca 1995 r. uległ wypadkowi pozostającemu w związku z
pełnieniem czynnej służby wojskowej w rozumieniu art. 2 ust. 1 ustawy z 16 grudnia
1972 r., nie znajduje oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym. W okolicznoś-
ciach faktycznych sprawy brak jest bowiem podstawy do przyjęcia, by upadek wnios-
3
kodawcy w toalecie w dniu 8 lipca 1995 r. został spowodowany przyczyną zewnętrz-
ną. Wnioskodawca - podkreślił Sąd Apelacyjny - podawał, iż w istocie nie pamięta
dokładnie momentu zdarzenia; w jego ocenie jednak upadek ten spowodowany zos-
tał bądź potknięciem się, bądź też poślizgnięciem na posadzce toalety, która mogła
być mokra, wykluczając przy tym stanowczo możliwość omdlenia, bądź też utratę
świadomości; przed wypadkiem nie miał żadnych kłopotów ze zdrowiem, nie leczył
się neurologicznie, w momencie gdy szedł do toalety był wypoczęty, wyspany i roz-
budzony, gdyż mimo, że pełnił służbę pomocnika dyżurnego lotniska spał od godz.
22
00
dnia poprzedniego do godz. 5
50
w dniu wypadku. To twierdzenie wnioskodawcy
nie znajduje jednak potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym. W czasie
przesłuchania w charakterze strony w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji
na rozprawie w dniu 7 maja 1997 r. [...] wnioskodawca podał okoliczności, które
przeczą takiemu przebiegowi zdarzenia, a które pozwalają przyjąć, iż w momencie
poprzedzającym upadek, stał on i nie poruszał się. Wykluczyć zatem można jako
przyczynę upadku potknięcie się, względnie poślizgnięcie w czasie dochodzenia do
pisuaru. Koresponduje to także ze stwierdzeniem wnioskodawcy, jakiego użył - opi-
sując zdarzenie - a mianowicie, że „w pewnym momencie odchylił się”. Nie ma także
podstawy by stwierdzić - na co powołuje się wnioskodawca - że w czasie wypadku
posadzka w toalecie była mokra. Wnioskodawca bowiem okoliczność powołuje jedy-
nie w trybie przypuszczającym (- mogło tam być mokro - nie twierdząc, że wówczas
było tam mokro). Także przesłuchani w sprawie świadkowie Krzysztof G. i Andrzej T.
nie powoływali się na taką okoliczność. Zeznania obu tych świadków - wywiódł dalej
Sąd Apelacyjny mogą stanowić materiał dowodowy przydatny jedynie dla ustaleń co
do samego faktu zaistnienia zdarzenia, a także stanu psychicznego wnioskodawcy
podczas odbywania służby przed wypadkiem, nie są one natomiast miarodajne dla
ustalenia przebiegu zdarzenia oraz przyczyny upadku, albowiem świadkowie ci
przebywali w palarni obok toalety i nie zwracali uwagi na wnioskodawcę, samo zda-
rzenie zaś zarejestrowali w świadomości dopiero po jego upadku. Nie zasługuje na
wiarę wyjaśnienie wnioskodawcy złożone na rozprawie apelacyjnej, że stojąc przy
pisuarze w pewnym momencie cofnął się, gdyż był za blisko i przy cofaniu się poś-
lizgnęła mu się noga tak, że upadł. Należy bowiem zważyć, że również tej okoliczno-
ści - jak oświadczył - nie jest on pewien. Ponadto na taki przebieg zdarzenia nie
powoływał się nigdy wcześniej, pomimo, że brał udział w rozprawach, sporządzał
pisma procesowe oraz został szczegółowo przesłuchany w charakterze strony.
4
Istotne jest także, że wnioskodawca nie powołuje się na żadne inne okoliczności,
mające związek z pełnioną służbą (takie jak ewentualny stres, przemęczenie, niewy-
spanie w krytycznym dniu, bądź też inne czynniki psycho-fizyczne), a które mogłyby
podlegać ocenie w zakresie istnienia ewentualnej przyczyny zewnętrznej zdarzenia.
Z tego też względu nie zachodziła w sprawie konieczność bądź celowość przepro-
wadzenia dowodu z opinii biegłego.
W kasacji wnioskodawca zarzuca: 1) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 1
i art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 16 grudnia 1972 r. o świadczeniach odszkodowawczych
w razie wypadków i chorób zawodowych pozostających w związku ze służbą oraz 2)
naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 224 i 232 KPC przez zaniechanie prze-
prowadzenia dowodu z opinii biegłego na okoliczności, które „przyczyniły się” do
wypadku i wnosi o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Powołany w kasacji art. 224 KPC stanowi, że przewodniczący zamyka roz-
prawę, gdy sąd uzna sprawę za dostatecznie wyjaśnioną (§ 1 zdanie pierwsze).
Wprawdzie w kasacji nie wskazano, że chodzi o § 1 zdanie pierwsze tego przepisu,
ale z uzasadnienia należy wyprowadzić wniosek, że wnioskodawca uważa, iż sprawa
nie została wyjaśniona w sposób dostateczny, a to przede wszystkim z uwagi na
zaniechanie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego w celu wyjaśnienia oko-
liczności, które „przyczyniły się” do wypadku. Zdaniem skarżącego, gdyby z inicjaty-
wy Sądu drugiej instancji został przeprowadzony dowód z opinii biegłego na takie
okoliczności jak „śliska powierzchnia z kafelek, śliskie pantofle, ułamana klamka przy
drzwiach, na którą upadł”, to orzeczenie byłoby dla niego korzystne Zarzut ten należy
uznać za bezpodstawny. Sąd Apelacyjny w sposób szczegółowy wykazał, dlaczego
brak jest podstawy do ustalenia, że wnioskodawca będąc w toalecie mógł poślizgnąć
się lub potknąć. Oceniając całość materiału dowodowego zebranego w sprawie (w
tym uzupełnionego w postępowaniu apelacyjnym), Sąd Apelacyjny wyjaśnił dlaczego
uznał, iż nie ma potrzeby przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. Ocena ta nie
nasuwa żadnych zastrzeżeń. Z tych samych powodów nie można czynić Sądowi
Apelacyjnemu zarzutu naruszenia art. 232 KPC. Treść uzasadnienia kasacji
wskazuje, że chodzi o zdanie drugie tego przepisu, według którego Sąd może dopuś-
5
cić dowód nie wskazany przez stronę. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie
wskazywał na potrzebę dopuszczenia z urzędu przez Sąd Apelacyjny jakichkolwiek
innych dowodów. Zgromadzony w postępowaniu sądowym materiał dowodowy był
wystarczający do dokonania przez Sąd Apelacyjny właściwej oceny (kwalifikacji)
prawnej przedmiotowego wypadku, czemu Sąd Apelacyjny dał wyraz w należycie
opracowanych motywach wyroku.
W świetle powyższego nie jest uprawniony zarzut naruszenia przez Sąd
Apelacyjny art. 1 i art. 2 ust. 1 ustawy z 16 grudnia 1972 r. Wobec ustalenia Sądu
Apelacyjnego, że w materiale dowodowym sprawy brak jest podstawy do przyjęcia,
by upadek wnioskodawcy spowodowany został, tak jak on sugeruje, potknięciem się,
bądź poślizgnięciem na posadzce toalety, a także że brak jest podstawy do pozy-
tywnych ustaleń w zakresie wystąpienia innych jeszcze podchodzących z poza or-
ganizmu poszkodowanego czynników, które mogłyby zostać uznane za przyczynę
zewnętrzną zdarzenia, co pozwalałoby zakwalifikować je jako wypadek pozostający
w związku z pełnieniem czynnej służby wojskowej, stanowisko co do braku możliwo-
ści zastosowania w przypadku wnioskodawcy powołanych przepisów jest uzasad-
nione.
========================================