I PKN 334/97

Orzeczenie procesowe
SN3 listopada 1997·sentence
Wypowiedzenie / zwolnienieInne
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła pracownika zatrudnionego na czas nieokreślony na stanowisku dyrektora technicznego, któremu pracodawca wypowiedział umowę o pracę z powodu utraty zaufania i braku lojalności. Powód twierdził, że wypowiedzenie było wadliwe, m.in. dlatego, że pracodawca nie zawiadomił zakładowej organizacji związkowej o zamiarze wypowiedzenia, mimo że organizacja ta wcześniej zgodziła się reprezentować jego interesy, choć powód nie był członkiem związku i nie poinformował o tym pracodawcy. Sąd Najwyższy uznał, że w stanie prawnym sprzed 2 czerwca 1996 r. taki brak zawiadomienia stanowił naruszenie art. 38 § 1 KP. Podkreślono, że obowiązek konsultacji zależał od zgody organizacji związkowej na reprezentowanie pracownika, a nie od formalnego powiadomienia pracodawcy przez pracownika lub związek. Jednocześnie SN nie podzielił zarzutów dotyczących oceny dowodów i uznał, że wobec osoby na stanowisku kierowniczym ostrzejsze kryteria oceny przyczyn wypowiedzenia są dopuszczalne. Wyrok sądu drugiej instancji został uchylony, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·obowiązek konsultacji wypowiedzenia z zakładową organizacją związkową na podstawie art. 38 § 1 KP w brzmieniu sprzed nowelizacji z 1996 r.
  • ·czy zgoda organizacji związkowej na reprezentowanie pracownika niebędącego członkiem związku uruchamia obowiązek zawiadomienia pracodawcy
  • ·ocena zasadności wypowiedzenia wobec pracownika na stanowisku kierowniczym i znaczenie utraty zaufania
  • ·wpływ uchybień w uzasadnieniu wyroku i ocenie dowodów na wynik sprawy
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 3 listopada 1997 r. I PKN 334/97 W stanie prawnym sprzed 2 czerwca 1996 r. zaniechanie zawiadomienia zakładowej organizacji związkowej o zamiarze wypowiedzenia umowy o pracę pracownikowi, nie należącemu do związku zawodowego, jeżeli organizacja ta wyraziła zgodę na reprezentowanie jego interesów, stanowiło naruszenie art. 38 § 1 KP, także wtedy, gdy o tej zgodzie nie powiadomiła ona pracodawcy. Przewodniczący SSN: Adam Józefowicz, Sędziowie SN Maria Mańkowska, Walerian Sanetra (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 3 listopada 1997 r. sprawy z po- wództwa Henryka B. przeciwko Zakładom Chemicznym "P." Spółce Akcyjnej w L. o odszkodowanie, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie z dnia 16 kwietnia 1997 r. [...] u c h y l i ł zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu-Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie, pozo- stawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego. U z a s a d n i e n i e Powód Henryk B. wniósł kasację od wyroku Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie z dnia 16 kwietnia 1997 r. [...], którym Sąd ten oddalił jego apelację. W pierwszej instancji jego powództwo o przywrócenie do pracy przez Zakłady Chemiczne "P." Spółka Akcyjna w L. zostało oddalone przez Sąd Re- jonowy-Sąd Pracy w Lublinie wyrokiem z dnia 11 października 1996 r. [...] W dniu 1 lipca 1994 r. powód zawarł umowę o pracę na czas nie określony ze stroną pozwaną, na podstawie której został zatrudniony na stanowisku dyrektora technicznego w pełnym wymiarze czasu pracy. W dniu 23 listopada 1995 r. zarząd spółki (jednoosobowy) wypowiedział powodowi umowę o pracę ze skutkiem na dzień 29 lutego 1996 r. z powodu braku lojalności wobec zarządu, przy czym jednocześnie zwolnił go z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia. Jeszcze w cza- 2 sie zatrudnienia powód zwrócił się ustnie do zarządu jednej z działających u strony pozwanej zakładowych organizacji związku zawodowego o ochronę jego praw pra- cowniczych w razie potrzeby. Na posiedzeniu w dniu 12 listopada 1991 r. zarząd za- kładowej organizacji Związku Zawodowego Pracowników LZPN "P." w L. postanowił bronić praw pracowniczych Henryka B., jeżeli kiedykolwiek zajdzie taka potrzeba. O fakcie tym ani powód, ani zakładowa organizacja związkowa nie powiadomili ani dy- rekcji zakładu, ani zarządu spółki. W dniu wręczenia powodowi wypowiedzenia (23 listopada 1995 r.) pozwany zwrócił się do komórki NSZZ "Solidarność" w Zakładach Chemicznych "P." SA w L. o wyrażenie opinii w sprawie rozwiązania umowy o pracę z powodem z dniem 29 lutego 1996 r., a w dniu 24 listopada 1995 r. - do Związku Zawodowego Pracowników Zakładów Chemicznych "P." SA w L. Obie zakładowe organizacje związkowe stwierdziły, że zostały powiadomione o decyzji zarządu po jej podjęciu i dokonaniu wypowiedzenia, a przy tym pismo do nich skierowane nie za- wierało żadnego uzasadnienia decyzji o wypowiedzeniu powodowi umowy o pracę. Sąd pierwszej instancji na tym tle przyjął - a stanowisko to w istocie podzielił Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych - że strona pozwana nie miała obowiązku zwracania się do związków zawodowych, zawiadamiając je o zamiarze rozwiązania z powodem umowy o pracę. Kierownik zakładu pracy nie ma bowiem obowiązku za- wiadamiania o tym zamiarze działających w zakładzie pracy organizacji związkowych w sytuacji, gdy pracownik nie zrzeszony w związkach zawodowych nie wskazał do obrony swoich praw zakładowej organizacji związkowej, która wyraziła na to zgodę. W przypadku powoda nie można przyjąć, iż "skutecznie wskazał Związek Zawodowy Pracowników Zakładów Chemicznych "P." SA w L.". Powód bowiem nigdy i w żadnej formie nie poinformował pozwanego, że związek ten podjął się obrony jego praw i interesów. Sąd drugiej instancji podzielił także ustalenia i ocenę prawną Sądu Pracy za- chowania się powoda, które uznane zostało jako uzasadniony powód rozwiązania z nim umowy o pracę. Zdaniem tego Sądu podtrzymywana w toku procesu ocena pracy powoda jako pracownika, "który spóźniał się z przekazywaniem istotnych in- formacji o procesie produkcji, nie przejawiającego dostatecznej aktywności i docie- kliwości, a wręcz bezczynnego, a ponadto istotna różnica zdań między stronami, przejawiająca się także w zupełnej rozbieżności w zeznaniach złożonych przed Są- dem Pracy oraz napastliwe zachowanie się na rozprawach M.B. wobec T.B.", połą- czone z wielokrotnym zarzucaniem mu kłamstwa i z próbami oczerniania go w obec- 3 ności Sądu, "nie dają podstaw do przyjęcia, że jakakolwiek współpraca na tym szczeblu w Spółce mogłaby być dla dobra zakładu pracy w dalszym ciągu konty- nuowana". Zwrócono przy tym uwagę, że powód pracował na stanowisku zastępcy dyrektora i w gruncie rzeczy powinien być zatrudniony na podstawie powołania. Do kadry dyrektorskiej należy stosować inne kryteria niż w stosunku do zwykłego pra- cownika. Podstawowym wymogiem jest wzajemna, bezkonfliktowa współpraca na szczeblu zarządzania zakładem. Skoro zaś takiej współpracy nie było, to należy uznać wypowiedzenie za uzasadnione. W ocenie Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, w toku procesu strona po- zwana wykazała, że zarzuty w stosunku do powoda są uzasadnione. Zaskarżonemu wyrokowi nie można zasadnie postawić zarzutu, iż jego istotne ustalenia pozostają w sprzeczności z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego. W kasacji postawiony został zarzut naruszenia art. 38 § 1 KP (w następstwie jego błędnej interpretacji) oraz uchybienia przepisom postępowania, a mianowicie art. 233 § 1 i 2, 328 § 2, 385 KPC. W jej uzasadnieniu w szczególności podniesiono, że Sąd drugiej instancji nie zajął stanowiska w kwestii wykładni, a tym samym także i zastosowania art. 38 § 1 KP. Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych błędnie przy tym przyjął, że utrata zaufania do powoda była uzasadniona, gdyż nie znajduje to oparcia w dowodach. Zarząd Spółki nie proponował bowiem powodowi innego stanowiska, w okresie pracy powoda na stanowiskach kierowniczych nie zanotowano jakichkolwiek strat finansowych, powód nigdy nie wkraczał w kompetencje prezesa, nie zatajał przed nim istotnych informacji o procesie produkcji, informował go o szczegółach zamówienia firmy S. Ponadto kasacja zarzuca, iż Sąd drugiej instancji nie zajął sta- nowiska wobec pominięcia przez Sąd Rejonowy dowodów zawnioskowanych przez powoda (wniosku o przesłuchanie trzech świadków). Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Zarzuty kasacji są w części uzasadnione. W kwestii naruszenia art. 38 § 1 KP Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych ograniczył się do stwierdzenia, iż nie doszło do uchybienia przepisom prawa materialnego przez jego błędną wykładnię, a przy tym apelacja nie precyzuje, na czym ta błędna wykładnia miałaby polegać. Stano- wisko takie trudno uznać za prawidłowe zarówno z procesowego, jak i materialno- prawnego punktu widzenia. W myśl art. 38 § 1 KP. (w brzmieniu przed nowelizacją 4 dokonaną ustawą z dnia 2 lutego 1996 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz o zmianie niektórych ustaw, Dz. U. Nr 24, poz. 110) o zamiarze wypowiedzenia pra- cownikowi umowy o pracę zawartej na czas nie określony kierownik zakładu pracy zawiadamia na piśmie zakładową organizację związkową, podając przyczynę uza- sadniającą rozwiązanie umowy o pracę. W literalnym swym brzmieniu przepis ten nie uzależniał obowiązku zakładu pracy powiadomienia zakładowej organizacji związko- wej ani od przynależności związkowej, ani też od faktu poinformowania zakładu pracy o tym, czy dany pracownik należy do związku zawodowego i który to jest zwią- zek. W nowym brzmieniu tego przepisu wyraźnie natomiast zaznaczono, że tzw. obowiązek konsultacji zachodzi tylko w odniesieniu do zakładowej organizacji związ- kowej reprezentującej pracownika. Ponadto w myśl art. 30 ust. 2 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (Dz. U. Nr 55, poz. 234 ze zm.) w jego brzmieniu sprzed zmiany wprowadzonej przez ustawę z dnia 2 lutego 1996 r. (która znowelizowała także ustawę o związkach zawodowych) pracownik nie zrzeszony mógł wskazać do obrony swych praw pracowniczych wobec pracodawcy zakładową organizację związkową, jeżeli organizacja ta uprzednio wyraziła na to zgodę. Przepis ten nie określał, w jaki sposób powinno następować "wskazanie" zakładowej organi- zacji związkowej, a w szczególności nie zaznaczał, iż ma ono zostać przekazane ("zaadresowane") pracodawcy. W celu usunięcia powstających na tym tle wątpliwo- ści początkowo projektowano ustanowienie reguły, iż to związek zawodowy ma in- formować pracodawcę o pracownikach, których praw broni i których reprezentuje (członków związku zawodowego oraz innych pracowników, na reprezentowanie któ- rych wyraził zgodę). Ostatecznie jednakże w dodanym (w 1996 r.) do art. 30 ustępie 21 ustawy o związkach zawodowych przyjęto zasadę, że w indywidualnych sprawach ze stosunku pracy, w których przepisy prawa pracy zobowiązują pracodawcę do współdziałania z zakładową organizacją związkową, pracodawca jest obowiązany zwrócić się do tej organizacji o informację o pracownikach korzystających z jej obrony. Przyjęte ostatecznie w 1996 r. rozwiązanie, kierunek zamierzeń projekto- dawczych (Komisji do Spraw Reformy Prawa Pracy przy Ministrze Pracy i Polityki Socjalnej), w których chodziło o zmianę (przy określonej jego interpretacji) stanu prawnego oraz o to, iż art. 38 § 1 KP. (w poprzednim brzmieniu), odczytywany lite- ralnie, w żadnej mierze nie ograniczał powinności zakładu pracy w zakresie zawia- damiania zakładowej organizacji związkowej o zamiarze wypowiedzenia umowy o pracę, przemawiają wyraźnie na rzecz tezy, iż obowiązek zakładu pracy przewi- 5 dziany w tym przepisie nie był uzależniany od tego, czy pracownik przekazał zakła- dowi pracy określoną informację, lecz jedynie od wyrażenia zgody przez zakładową organizację związkową na reprezentowanie jego praw i w tym sensie jej wskazanie. W konsekwencji należy też uznać, iż zaniechanie przez stronę pozwaną zawiado- mienia zakładowej organizacji związkowej reprezentującej powoda o zamiarze wy- powiedzenia mu umowy o pracę stanowiło naruszenie art. 38 § 1 KP, którego źród- łem była wadliwa wykładnia tego przepisu. Za nietrafne uznać natomiast należy zarzuty kasacji dotyczące naruszenia art. 233 § 1 i 2, art. 328 § 2 i art. 385 KPC. Dokonując oceny wiarygodności i mocy po- szczególnych dowodów Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nie przekroczył ram wyznaczonej mu przez ustawodawcę swobody. Słusznie Sąd ten zaakcentował, iż inne są kryteria oceny uzasadnienia wypowiedzenia, gdy dotyczy ono osoby zajmują- cej stanowisko dyrektorskie, a inne w przypadku tzw. pracowników szeregowych. W przypadku tych pierwszych niezwykle istotną kwestią jest lojalność, zaufanie i zgodna współpraca członków kierownictwa. Stąd też stan rzeczy, w którym tej lojalności, zaufania i współpracy brakuje, jest ze wszech miar niepożądany, a w związku z tym do pewnego stopnia na dalszy plan musi zejść to, czy stan ten i w jakim stopniu został wywołany (zawiniony) przez danego członka kierownictwa zakładu pracy. W tym zakresie za nadal w pełni aktualną należy uznać myśl wyrażoną w tezie wy- tycznych Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1985 r., III PZP 10/85 (OSNCP 1985 z. 11 poz. 164), że w stosunku do pracowników na stanowiskach kierowniczych i samodzielnych należy stosować ostrzejsze kryteria oceny przyczyn uzasadniających wypowiedzenie w tym znaczeniu, że powinno to prowadzić do poszerzenia skali możliwości rozwiązywania umów o pracę z tymi pracownikami. Przy takich też zało- żeniach powinny być w sprawie gromadzone dowody, gdyż nie idzie w niej o wy- jaśnienie wszelkich możliwych (podnoszonych lub nie podnoszonych przez strony) wątpliwości, lecz tylko tych, które są istotne z uwagi na rzeczywisty przedmiot sporu, a tego zaś nie można odrywać od jego materialnoprawnej podstawy, w tym wypadku od sposobu rozumienia "uzasadnienia" wypowiedzenia w odniesieniu do osoby za- trudnionej na stanowisku dyrektorskim. Przedmiotem dowodu są bowiem fakty ma- jące dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 KPC), a nie wszelkie możliwe fakty. Ta ogólna dyrektywa wyznacza także sposób podejścia do zgłasza- nych przez strony wniosków o przesłuchanie świadków. Słusznie więc Sąd pierwszej instancji uznał, że przesłuchiwać należy tylko tych świadków, których zeznania mogą 6 mieć jakieś istotniejsze znaczenie dla wyjaśnienia kwestii, czy doszło do utraty zaufania wobec powoda i czy przełożony jego zachowanie oceniał jako nielojalne, natomiast pominąć należało wyjaśnienia i zeznania ewentualnych (wnioskowanych przez powoda) świadków (przesłuchania ich powód nie domagał się przy tym już na rozprawie przed Sądem Pracy i Ubezpieczeń Społecznych), którzy z uwagi na stan swojej wiedzy nie mogli dostarczyć informacji istotnych z tego i tylko z tego właśnie punktu widzenia. Sąd ten w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku co prawda nie usto- sunkował się wprost do zarzutu apelacji dotyczącego pominięcia dowodu ze świad- ków - co jest pewnym uchybieniem - ale pośrednio jednak uznał go za chybiony, ge- neralnie oceniając jako prawidłowy tok postępowania dowodowego przed Sądem Pracy. Uchybienie to w istocie polega przy tym na mankamentach uzasadnienia wy- roku Sądu drugiej instancji i nie jest tej miary, iż za słuszny należałoby uznać zarzut kasacji naruszenia przepisów postępowania, które samo w sobie mogłoby stanowić podstawę uchylenia zaskarżonego wyroku. Innymi słowy, wskazany brak uzasadnie- nia zaskarżonego wyroku nie stanowi obrazy przepisów postępowania (art. 388 § 1 KPC w związku z art. 391 KPC), która mogła mieć wpływ na wynik sprawy (art. 3931 pkt 2 KPC). Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39318 § 1 KPC oraz art. 108 § 2 KPC w związku z art. 39313 KPC orzekł jak w sentencji. ========================================