Sprawa dotyczyła wniosku Henryki S. o zwiększenie emerytury przez zaliczenie do stażu ubezpieczeniowego pracy wykonywanej w Niemczech w latach 1943–1945 jako pracy przymusowej. Wcześniej roszczenie to zostało już prawomocnie oddalone, ponieważ sądy uznały, że wykonywane przez nią jako dziecko czynności opieki nad dziećmi pastora nie spełniały ustawowych przesłanek pracy przymusowej w rozumieniu ustawy rewaloryzacyjnej. W 1995 r. ubezpieczona złożyła ponowny wniosek, dołączając m.in. pismo konsulatu potwierdzające pobyt w posiadłości Bismarcków oraz informację Fundacji „Polsko-Niemieckie Pojednanie” o przyznaniu pomocy finansowej za „niewolniczą pracę”. Sąd Najwyższy uznał, że dokumenty te nie stanowią nowych dowodów ani nowych okoliczności mających wpływ na prawo do świadczenia, ponieważ potwierdzają jedynie wcześniej ustalony pobyt i nie zmieniają prawnej oceny spornego okresu. Kasacja została oddalona.
Kluczowe kwestie prawne:
·czy przyznanie pomocy przez Fundację „Polsko-Niemieckie Pojednanie” stanowi nowy dowód uzasadniający wznowienie postępowania
·czy opieka nad dziećmi w Niemczech w latach 1943–1945 była pracą przymusową w rozumieniu ustawy rewaloryzacyjnej
·czy wcześniejsze prawomocne rozstrzygnięcie wyklucza ponowne badanie tej samej kwestii bez nowych dowodów
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
Wyrok z dnia 12 marca 1997 r.
II UKN 30/97
Przyznanie przez Fundację "Polsko-Niemieckie Pojednanie" pomocy finansowej
z tytułu doznania prześladowań nazistowskich polegających na wykonywaniu
"niewolniczej pracy", nie jest nowym dowodem, uzasadniającym wznowienie
postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem, odmawiającym ubezpieczonemu
uznania jego pracy za "pracę przymusową wykonywaną na rzecz hitlerowskich Niemiec
w okresie II wojny światowej (art. 2 ust. 2 pkt 2 lit a ustawy z dnia 17 października 1991
r. o rewaloryzacji emerytur i rent, o zasadach przyznawania emerytur i rent oraz o
zmianie niektórych ustaw, Dz. U. Nr 104, poz. 450 ze zm.).
Przewodniczący SSN: Maria Mańkowska, Sędziowie SN: Andrzej Kijowski
(sprawozdawca), Jerzy Kuźniar.
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 12 marca 1997 r. sprawy z wniosku Henryki
S. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w Ł. o zwiększenie
emerytury, na skutek kasacji wnioskodawczyni od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z
dnia 1 października 1996 r. [...]
o d d a l i ł kasację.
U z a s a d n i e n i e
Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi postanowieniem z
dnia 7 marca 1996 r. [...] odrzucił odwołanie ubezpieczonej Henryki S. od "pisma" Zakładu
Ubezpieczeń Społecznych-Oddziału w Ł.-Inspektorat w Z. z dnia 14 grudnia 1995 r.,
"informującego" o braku podstaw do uznania pobytu ubezpieczonej w Niemczech w latach
1943-1945 za pracę przymusową podlegającą wliczeniu do stażu emerytalnego, gdyż sprawa
ta w odniesieniu do dłuższego okresu lat 1940-1945 została już prawomocnie rozstrzygnięta,
a wnioskodawczyni w żądaniu zgłoszonym do protokołu z dnia 6 grudnia 1995 r. nie
wskazała żadnych nowych okoliczności lub dowodów. Orzeczenie to w wyniku zażalenia
ubezpieczonej uchylił Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie
postanowieniem z dnia 9 kwietnia 1996 r. [...], podając w uzasadnieniu, że rozstrzygnięcie w
1992 r. sporu o wliczenie okresu pobytu wnioskodawczyni w Niemczech do stażu ubezpie-
czeniowego wpływającego na wysokość emerytury nie stoi na przeszkodzie ponownemu
rozpoznaniu sprawy, gdyż organ rentowy wydał w dniu 14 grudnia 1995 r. nową decyzję,
która podlega normalnej kontroli instancyjnej.
Po merytorycznym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w Łodzi wyrokiem z dnia 12 czerwca 1996 r. [...] oddalił odwołanie
wnioskodawczyni od decyzji organu rentowego wydanej w dniu 14 grudnia 1995 r. W
motywach tego wyroku Sąd Wojewódzki podał, że z analizy akt sprawy zakończonej
prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 5 marca 1992 r. [...] wynika, iż
podstawą oddalenia roszczenia wnioskodawczyni, urodzonej 3 listopada 1935 r., o
uwzględnienie jej pracy w Niemczech w latach 1943-1945 był zbyt młody wówczas wiek,
aby pracę tę uznać za pracę przymusową w rozumieniu art. 2 ust. 2 pkt 2 lit. a ustawy z dnia
17 października 1991 r. o rewaloryzacji emerytur i rent, o zasadach ustalania emerytur i rent
oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 104, poz. 450 ze zm.). Wprawdzie po wydaniu
wyroku z dnia 5 marca 1992 r. wnioskodawczyni otrzymała od Fundacji "Polsko-Niemieckie
Pojednanie" pomoc finansową w kwocie 620 zł z tytułu doznanych prześladowań
nazistowskich, lecz fakt ten nie ma znaczenia dla prawnej oceny spornego okresu jako pracy
przymusowej, a przepisy dotyczące zaliczania takiej pracy nie uległy zmianie.
Rewizję od tego wyroku, wniesioną przez wnioskodawczynię, oddalił Sąd
Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi wyrokiem z dnia 1 października
1996 r. [...] W motywach tego rozstrzygnięcia Sąd Apelacyjny uznał, że nie jest w sprawie
kwestionowany fakt wywiezienia wnioskodawczyni w 1940 r. wraz z rodziną do Niemiec,
gdzie od lipca 1943 r. do zakończenia wojny w 1945 r. opiekowała się dwojgiem dzieci
niemieckiego pastora, liczących 4 i 5 lat. Przedmiotem sporu pozostaje jedynie ocena
charakteru tego zajęcia, a w szczególności pytanie, czy była to praca przymusowa w
rozumieniu art. 2 ust. 2 pkt 2 lit. a powołanej wyżej ustawy rewaloryzacyjnej. Udzielając na
to pytanie odpowiedzi przeczącej, Sąd Apelacyjny stwierdził, że pod pojęciem pracy
przymusowej wykonywanej podczas II wojny światowej na rzecz hitlerowskich Niemiec i
traktowanej w ustawie rewaloryzacyjnej jako tzw. okres składkowy, ustawodawca rozumiał
"szczególny rodzaj prac ciężkich, wykonywanych nieodpłatnie w warunkach przymusu
fizycznego, pozbawienia wolności i zagrożenia życia lub zdrowia". Takiego charakteru nie
miały czynności wykonywane przez wnioskodawczynię od lipca 1943 r., kiedy liczyła
niespełna osiem lat, gdyż nikt nie powierzyłby pełnej opieki nad swymi dziećmi i związanej z
tym odpowiedzialności innemu dziecku, starszemu o 3-4 lata, nawet jeżeli - jak twierdzi
zainteresowana - "dopisano" do jej wieku dwa lata.
Powyższe okoliczności były podstawą rozstrzygnięcia sprawy prawomocnym
wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 5 marca 1992 r. i w niniejszym postępowaniu
ustalenia te nie uległy zmianie. Sąd pierwszej instancji nie miał też obowiązku
konfrontowania swoich ustaleń z materiałami będącymi w posiadaniu Fundacji "Polsko-
Niemieckie Pojednanie", która ma własne środki finansowe, niezależne od Funduszu
Ubezpieczeń Społecznych, a poza tym dysponuje nimi na innych zasadach, aniżeli te, które
wynikają z przepisu art. 2 ust. 2 pkt 2 lit. a ustawy rewaloryzacyjnej.
Z kasacją od tego wyroku wystąpił w dniu 2 grudnia 1996 r. pełnomocnik
ubezpieczonej, zarzucając naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 2 ust. 2
pkt 1 lit. a ustawy z dnia 17 października 1991 r. o rewaloryzacji emerytur i rent, polegającą
na uznaniu, że praca wnioskodawczyni w latach 1943-1945 nie była ze względu na jej wiek i
charakter zajęcia pracą przymusową w rozumieniu powołanego przepisu oraz domagając się
zmiany zaskarżonego orzeczenia i "uznania pracy wykonywanej przez wnioskodawczynię
podczas II wojny światowej na terenie Niemiec za pracę przymusową i zaliczenia tej pracy
do stażu pracy wnioskodawczyni". W uzasadnieniu skargi podniesiono, że pilnowanie
małoletnich dzieci niemieckiego pastora było nieodpłatną pracą, wykonywaną w warunkach
fizycznego przymusu, a także zagrożenia życia lub zdrowia na wypadek odmowy jej
świadczenia. Młody wówczas wiek wnioskodawczyni jest dodatkową przesłanką
przemawiającą za traktowaniem tej pracy jako przymusowej, gdyż zainteresowana "została
pozbawiona dzieciństwa i zmuszona do bezwzględnego podporządkowania się i
wykonywania poleceń".
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja jest bezzasadna i podlega oddaleniu.
Okoliczności faktyczne dotyczące bezspornego wywiezienia wnioskodawczyni w
1940 r. wraz z rodzicami i rodzeństwem do Niemiec i pobytu tam do zakończenia wojny w
1945 r., w tym także wykonywania przez wnioskodawczynię od lipca 1943 r. zajęcia
polegającego na opiekowaniu się dwojgiem małoletnich dzieci pastora w miejscowości
Friedrichsruh k. Hamburga, były już przedmiotem ustaleń oraz kwalifikacji prawnej w
postępowaniu administracyjnym zakończonym przez organ rentowy decyzją z dnia 21 lutego
1991 r., jak też w postępowaniu sądowym, zakończonym wyrokami Sądu Wojewódzkiego w
Łodzi z dnia 30 grudnia 1991 r. [...], oddalającym odwołanie i Sądu Apelacyjnego w Łodzi z
dnia 5 marca 1992 r. [...], oddalającym rewizję. Bez naruszenia powagi rzeczy osądzonej w
grę wchodziło więc jedynie wznowienie postępowania na podstawie art. 80 ust. 1 ustawy z
dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. Nr 40,
poz. 267 ze zm.), gdyby w sprawie zostały przedłożone nowe dowody lub ujawnione
okoliczności istniejące przed wydaniem wcześniejszej decyzji, mające wpływ na prawo do
świadczenia lub jego wysokość. Jako żądanie wznowienia postępowania należało traktować
wniosek ubezpieczonej złożony do protokołu sporządzonego w organie rentowym w dniu 6
grudnia 1995 r., zwłaszcza że do wniosku dołączone zostały dwa nowe dokumenty.
Pierwszy z nich to pismo Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w
Hamburgu z dnia 20 października 1994 r., przekazujące odpowiedź, jaką na swoje pismo z
dnia 29 sierpnia 1994 r. otrzymał Konsulat w dniu 21 września 1994 r. od zarządcy książęcej
posiadłości von Bismarcków w Friedrichsruh koło Hamburga. Z treści wspomnianej
odpowiedzi wynika, że w dokumentacji płacowej tej posiadłości za lata 1943, 1944 i 1945
figurują nazwiska Kazimierza, Marii i Józefa B. Nie ma natomiast dziecka Henryki B. (jest to
panieńskie nazwisko ubezpieczonej), co należy tłumaczyć charakterem tej dokumentacji,
obejmującej jedynie zatrudnionych za wynagrodzeniem. Z pewnością dziecko to także tutaj
mieszkało, ale nie jest to zaznaczone w dokumentach płacowych. Cytowane zaświadczenie
potwierdza więc tylko niesporny fakt pobytu wnioskodawczyni w latach 1943-1945 na
terenie posiadłości Bismarcków w Friedrichsruch w pobliżu Hamburga.
Drugim ze wspomnianych dokumentów jest pismo Fundacji "Polsko-Niemieckie
Pojednanie" z dnia 21 sierpnia 1995 r., informujące Henrykę S. o przyznaniu jej "pomocy
finansowej z tytułu doznanych prześladowań nazistowskich" w kwocie 620 zł. Druk
zawiadomienia obejmuje trzy grupy prześladowań: uwięzienie, prześladowanie w wieku
dziecięcym oraz niewolniczą pracę. Wprawdzie prześladowania doznane przez Henrykę S.
Fundacja zakwalifikowała jako "23 miesiące niewolniczej pracy", ale nie wynika stąd, że
była to równocześnie "praca przymusowa wykonywana na rzecz hitlerowskich Niemiec w
okresie II wojny światowej" w rozumieniu przepisu art. 2 ust. 2 pkt 2 lit. a ustawy z dnia 17
października 1991 r. o rewaloryzacji emerytur i rent, o zasadach ustalania emerytur i rent
oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 104, poz. 450 ze zm.). Stanowisko Fundacji nie
ma bowiem wpływu na stosowanie tego przepisu przez organ rentowy i sądy, podobnie jak
ich decyzje oraz orzeczenia wydane na jego podstawie są pozbawione doniosłości wobec
Fundacji. Jest zatem możliwe, że te same fakty będą inaczej kwalifikowane w świetle ustawy
rewaloryzacyjnej oraz według postanowień statutu Fundacji, która przy pomocy swoich
środków finansowych realizuje własne cele. Nazwa Fundacji wskazuje, że celem tym jest
polsko-niemieckie pojednanie, a jego urzeczywistnieniu nie służyłaby zbyt restryktywna
interpretacja pojęcia "prześladowań nazistowskich". Dlatego "praca niewolnicza" może być
w działalności Fundacji pojmowana bardziej liberalnie niż "praca przymusowa" w
orzecznictwie sądowym przy stosowaniu przepisu art. 2 ust. 2 pkt 2 lit. a ustawy
rewaloryzacyjnej.
Podkreślić jednak należy, że kwestia możliwości zastosowania powołanego przepisu
wobec opiekowania się dziećmi niemieckiego pastora w latach 1943-1945 na terenie
posiadłości Bismarcków w Friedrichsruch koło Hamburga została już na niekorzyść
ubezpieczonej prawomocnie osądzona w postępowaniu zakończonym w 1992 r. Dla
niniejszej sprawy nie ma zatem znaczenia, czy to wcześniejsze rozstrzygnięcie jest wyrazem
prawidłowej, czy też błędnej wykładni art. 2 ust. 2 pkt 2 lit. a ustawy rewaloryzacyjnej.
Przedmiotem niniejszego postępowania jest wyłącznie kwestia, czy we wniosku z dnia 6
grudnia 1995 r. ubezpieczona przedstawiła nowe dowody, mające wpływ na wysokość jej
świadczenia emerytalnego. Analiza treści pism z Konsulatu Generalnego RP w Hamburgu
oraz z Fundacji "Polsko-Niemieckie Pojednanie" jednoznacznie pokazała, że one dowodami
takimi nie są.
Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39312
KPC orzekł jak w sentencji.
========================================