Sprawa dotyczyła roszczeń pracowniczych powoda skierowanych przeciwko dwóm spółkom, ponieważ nie był on w stanie jednoznacznie wskazać, która z nich była jego pracodawcą po zmianach organizacyjnych. Sąd pierwszej instancji przyjął pozew bez wezwania do doprecyzowania strony pozwanej i rozpoznał sprawę tak, jakby po stronie pozwanej istniało swoiste współuczestnictwo „konkurencyjne”. W toku postępowania ustalono, że roszczenia powoda są co do zasady zasadne, a spór dotyczył wyłącznie tego, która spółka ponosi odpowiedzialność. Sąd Apelacyjny po ponownym rozpoznaniu uznał jednak, że część wyroku oddalająca powództwo wobec jednej ze spółek uprawomocniła się, a więc nie można już obciążyć jej obowiązkiem zapłaty. W efekcie oddalił powództwo także wobec drugiej spółki, powołując się na powagę rzeczy osądzonej. W kasacji podniesiono, że sądy błędnie oceniły charakter współuczestnictwa po stronie pozwanej i że powód, działający bez adwokata, nie powinien ponosić skutków błędów procesowych sądu. Ostatecznie problem prawny dotyczył dopuszczalności traktowania pozwanych jako współuczestników „konkurencyjnych” oraz skutków nieprecyzyjnego oznaczenia strony pozwanej w sprawie pracowniczej.
Kluczowe kwestie prawne:
·charakter współuczestnictwa po stronie pozwanej przy nieprecyzyjnym oznaczeniu pracodawcy
·skutki procesowe wniesienia pozwu przeciwko dwóm potencjalnym pracodawcom bez wskazania jednego zobowiązanego
·powaga rzeczy osądzonej a możliwość zasądzenia roszczeń od innej spółki
·obowiązek sądu udzielenia pomocy stronie działającej bez adwokata (art. 5 k.p.c.)
·czy oddalenie powództwa wobec jednego pozwanego uprawomocniło się i blokowało zmianę wyroku
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
wyroku Sądu pierwszej instancji apelacją pozwanej spółki „A.-U.”.”
W tej sytuacji, w wyniku ponownego rozpoznania apelacji pozwanej „A.-U.” od
wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 29 czerwca 2001 r. Sąd Apelacyjny w
Lublinie wyrokiem z dnia 30 października 2003 r. [...] zmienił zaskarżony wyrok w ten
sposób, że w szczególności oddalił powództwo (w zakresie roszczeń omawianych w
niniejszym zdaniu odrębnym) w stosunku do pozwanej „A.-U.”, a w uzasadnieniu
tego rozstrzygnięcia Sąd Apelacyjny, po rozpytaniu na rozprawie pełnomocnika po-
zwanej „A.-U.” o zakres zaskarżenia wniesioną apelacją od wyroku Sądu Okręgo-
wego, ustalił, iż: „strona zaskarżyła wyrok Sądu Okręgowego w punktach I, II i VI.
Taki zakres zaskarżenia oznacza, że pkt V wyroku Sądu Okręgowego dotyczący od-
dalenia powództwa w stosunku do obu pozwanych uprawomocnił się. Tym samym,
mimo że pracodawcą powoda po dniu 3 marca 2000 r. pozostała spółka „A.” w Ł. nie
można dokonać zmiany reformatoryjnej wyroku Sądu Okręgowego przez nałożenie
na „A.” obowiązku zaspokojenia roszczeń powoda. „A.” chroni bowiem powaga rze-
czy osądzonej. Apelację należy uznać w pełni za uzasadnioną. Powód dochodzi
roszczeń wywodzących się ze stosunku pracy i z okresu, gdy jego pracodawcą była
spółka „A.”. Dlatego roszczeń tych mógł powód dochodzić wyłącznie od „A.”.”
W kasacji od powyższego wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 30
października 2003 r. pełnomocnik powoda podniósł w szczególności, że: „W niniej-
szej sprawie przede wszystkim ustalenia wymaga rodzaj współuczestnictwa wystę-
pującego po stronie procesowej. Okolicznością bezsporną jest, iż powód sprecyzo-
6
wał powództwo pod względem przedmiotowym, ale nie uczynił tego w aspekcie
podmiotowym. Powództwo zostało określone przeciwko pozwanemu ad. 1 lub po-
zwanemu ad. 2. Obaj pozwani występowali w sprawie, jednak powodowi było obojęt-
ne, od którego z nich zostaną zasądzone dochodzone roszczenia, byleby te rosz-
czenia zostały uwzględnione. Zdaniem skarżącego, w niniejszym przypadku mamy
do czynienia ze współuczestnictwem nie określonym w art. 72 k.p.c., tylko ze współ-
uczestnictwem nienazwanym, tzw. konkurencyjnym. Tylko jeden z pozwanych w
sprawie jest przecież w rzeczywistości zobowiązany. W sprawie występuje, ogólnie
mówiąc, jeden rodzaj roszczenia. Roszczenie to jest niepodzielne wobec pozwanych.
Zadaniem Sądu było ustalenie, który z nich zobowiązany jest względem powoda.
Charakter współuczestnictwa w procesie pozwanych zbliżony jest do współuczest-
nictwa materialnego ze względu na zachodzącą między pozwanymi prawie pełną
tożsamość podstawy faktycznej i zupełną tożsamość podstawy prawnej. Jednak
między pozwanymi nie ma w tym wypadku żadnej więzi materialnoprawnej, a tożsa-
mość podstawy faktycznej nie jest pełna. Dlatego też nie można uznać w pełni za-
chodzącego między pozwanymi współuczestnictwa za współuczestnictwo material-
ne, jak również nie można przyjąć, że odpowiada ono swoim charakterem współ-
uczestnictwu formalnemu. (...) istnieje w zaliczeniu tego współuczestnictwa do
współuczestnictwa formalnego również zasadnicza trudność, polegająca na tym, iż
przedmiot procesu jest w niniejszym przypadku jeden, co nie jest zgodne z założe-
niami współuczestnictwa formalnego. Z wyżej przytoczonych przyczyn nie można
uznać, że powstałe w niniejszej sprawie współuczestnictwo odpowiada założeniom
art. 72 k.p.c. (...) występowanie po stronie pozwanej współuczestnictwa konkurencyj-
nego zmienia zupełnie charakter sprawy i podstawę prawną.” Dlatego też skarżący
wskazał równocześnie, iż okolicznością uzasadniającą przyjęcie niniejszej kasacji do
rozpoznania jest potrzeba wyjaśnienia budzącego poważne wątpliwości zagadnienia
prawnego: „czy w przypadku wniesienia przez powoda powództwa określonego
przedmiotowo, lecz przeciwko dwu pozwanym, bez sprecyzowania roszczeń w
aspekcie podmiotowym, tj. żądania zasądzenia roszczeń od któregokolwiek z nich,
gdy w rzeczywistości tylko jeden z nich jest zobowiązany - między pozwanymi wy-
stępuje współuczestnictwo formalne (art. 72§ 1 pkt 2 k.p.c.), czy współuczestnictwo
nienazwane, tzw. konkurencyjne.”
2. Przebieg postępowania sądowego w rozpoznawanej sprawie wskazuje jed-
noznacznie na to, że:
7
Po pierwsze, powód - występujący w postępowaniu bez adwokata - wniósł
powództwo, obejmujące jego skonkretyzowane pod względem przedmiotowym rosz-
czenia z zakresu prawa pracy, które skierował przeciwko dwóm pozwanym - pozwa-
nej „A.-U.” oraz pozwanej „A.”, bowiem - na skutek kolejnych zmian organizacyjnych
lub przekształceń po stronie swego pracodawcy - nie potrafił wskazać, która z po-
zwanych jest w tym procesie legitymowana biernie. Pomimo to, Sąd pierwszej in-
stancji nie wezwał powoda do stosownego poprawienia lub uzupełnienia powództwa
poprzez wskazanie, któremu z pozwanych przypisuje legitymację bierną w sporze
(art. 130 § 1 w związku z art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c.), lecz przyjął je w tej postaci do roz-
poznania.
Po drugie, Sądy obu instancji, rozpoznając powództwo uznały w wyniku prze-
prowadzonego postępowania, że roszczenia pracownicze powoda są bezsporne,
natomiast istotą sporu w niniejszej sprawie było ustalenie istnienia łączącego powo-
da z jedną z pozwanych stosunku pracy w okresie po dniu 3 marca 2000 r., a tym
samym wskazanie, która z pozwanych po tej dacie była pracodawcą powoda i w
konsekwencji ciążył na niej zarówno obowiązek wydania powodowi świadectwa
pracy, jak i zaspokojenia dochodzonych przezeń roszczeń pieniężnych ze stosunku
pracy. Stanowisko to podzielił także w sposób nie budzący wątpliwości Sąd Najwyż-
szy w uzasadnieniu wyroku z dnia 26 lutego 2003 r.
Po trzecie, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 lutego 2003 r. wydanym w wy-
niku kasacji „A.”, rozważając kwestię ewentualnej nieważności postępowania przed
Sądem drugiej instancji w niniejszej sprawie i używając w tym kontekście trybu wa-
runkowego, a więc niczego nie przesądzając, zwrócił uwagę, iż nieważność taka:
„zaistniałaby, gdyby przyjąć, że apelacja pozwanej spółki „A.-U.” nie dotyczyła (nie
zaskarżała) wyroku Sądu pierwszej instancji w części oddalającej powództwo w sto-
sunku do spółki „A.”. Wówczas bowiem w tym zakresie wyrok Sądu pierwszej instan-
cji uprawomocniał się i nie mógłby być zmieniony w postępowaniu apelacyjnym przez
zasądzenie objętych nim roszczeń, bez naruszenia powagi rzeczy osądzonej. Jeżeli
natomiast apelacja pozwanej spółki „A.-U.” dotyczyła (zaskarżała) także oddalenie
powództwa w stosunku do spółki „A.”, to nie doszło do nieważności postępowania.
Ocena zależy więc od ustalenia zakresu zaskarżenia wyroku Sądu pierwszej instan-
cji apelacją pozwanej spółki „A.-U.”.”
Po czwarte, w następstwie powyższego wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26
lutego 2003 r., w wyniku ponownego rozpoznania apelacji pozwanej „A.-U.” od wy-
8
roku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 29 czerwca 2001 r., Sąd Apelacyjny w Lu-
blinie na rozprawie w dniu 16 października rozpytał pełnomocnika pozwanej „A.-U.” w
kwestii zakresu wniesionej przez nią apelacji i na tej podstawie ustalił, że: „pełno-
mocnik syndyka upadłości „A.-U.” spółki z o.o. w W. sprecyzował, że strona ta za-
skarżyła wyrok Sądu Okręgowego w punktach I, II i VI. Taki zakres zaskarżenia
oznacza, że pkt V wyroku Sądu Okręgowego dotyczący oddalenia powództwa w sto-
sunku do obu pozwanych uprawomocnił się. Tym samym, mimo że pracodawcą po-
woda po dniu 3 marca 2000 r. pozostała spółka „A.” w Ł., nie można dokonać zmiany
reformatoryjnej wyroku Sądu Okręgowego przez nałożenie na „A.” obowiązku zaspo-
kojenia roszczeń powoda. „A.” chroni bowiem powaga rzeczy osądzonej”. Dokonując
tego ustalenia Sąd Apelacyjny zignorował jednak fakt, że w petitum pisemnej apelacji
pozwanej „A.-U.” od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 29 czerwca 2001 r.
pełnomocnik pozwanej zawarł jednoznaczne stwierdzenie, iż zaskarża wyrok “w ca-
łości”, a w uzasadnieniu tej apelacji podniósł w szczególności, że: „zdaniem strony
pozwanej ad.1, „A.” SA zakupiło przedsiębiorstwo w ruchu, a więc zakład pracy w
znaczeniu przedmiotowym. (...) Tak więc z chwilą uprawomocnienia się postanowie-
nia o przysądzeniu własności rzeczywiście wygasła umowa dzierżawy. I wbrew temu,
co twierdzi Sąd, nie nastąpiło tu ponowne przekształcenie podmiotowe, bowiem za-
kład pracy w rozumieniu przedmiotowym nie powrócił do wydzierżawiającego. Zakład
ten, jego składniki majątkowe pozostały przy dzierżawcy. A zatem, w obecnym stanie
prawnym i przy takiej linii orzecznictwa Sądu Najwyższego, pracodawcą powoda
winna być nadal po dniu 3 marca 2000 r. pozwana ad. 2. Należy zatem stwierdzić
jednoznacznie, że nastąpiło tu rażące naruszenie przepisu art. 231
k.p., a przez to i
podmiotowych praw pracowniczych.” Tym samym, wbrew ustaleniu dokonanemu
przez Sąd Apelacyjny, wywód powyższy dowodzi, że pozwana „A.-U.”, domagając
się uwolnienia jej od obowiązku zaspokojenia roszczeń pracowniczych powoda, rów-
nocześnie wskazała wyraźnie, iż obowiązkiem ich zaspokojenia należy obciążyć po-
zwaną „A.”.
Po piąte, w rozpoznawanej sprawie jest poza sporem, że Sąd pierwszej in-
stancji przyjął do rozpoznania pozew, w którym powód - występujący bez adwokata -
z roszczeniami ze stosunku pracy wskazał alternatywnie obie spółki - „A.-U.” oraz
„A.” - jako legitymowane biernie do występowania w roli pozwanych, które powinny
być zobowiązane do ich zaspokojenia. Tym samym, mimo braku przesłanek uzasad-
niających przyjęcie, że w niniejszej sprawie po stronie pozwanej wchodzi w grę
9
współuczestnictwo formalne lub współuczestnictwo materialne (art. 72 k.p.c.), Sąd
pierwszej instancji od początku prowadził sprawę tak jak gdyby w sprawie tej po
stronie pozwanej występował inny rodzaj (sui generis) „współuczestnictwa niena-
zwanego”. Sprawiło to w rezultacie, że występujący bez adwokata powód mógł dzia-
łać w przekonaniu, iż przedmiotem prowadzonego w jego sprawie postępowania jest
dokonanie przez Sąd ustalenia, na której ze wskazanych przezeń pozwanych spółek
ciążyć powinien obowiązek zaspokojenia jego (skądinąd niespornych) roszczeń pra-
cowniczych. Sposób, w jaki sporządziła pisemną apelację od wyroku Sądu pierwszej
instancji pozwana „A.-U.” potwierdza, że i ona uczestniczyła w tym postępowaniu w
przekonaniu, iż Sąd prowadzi je przy założeniu istnienia po stronie pozwanej sui ge-
neris „współuczestnictwa nienazwanego” obu spółek, skoro pierwotnie - w pisemnej
apelacji zaskarżyła wyrok Sądu pierwszej instancji „w całości”, a dopiero na etapie
ponownego rozpoznania jej apelacji przez Sąd drugiej instancji, znając już treść uza-
sadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 2003 r., wydanego w tej spra-
wie w wyniku kasacji pozwanej „A.”, pozwana „A.-U.” oświadczyła, iż swą apelacją
nie objęła tej części wyroku Sądu Okręgowego, w której Sąd ten oddalił roszczenie
powoda w stosunku do pozwanej „A.”. W rezultacie, wobec wcześniejszego uprawo-
mocnienia się wyroku Sądu Okręgowego w części oddalającej powództwo wobec
pozwanej „A.”, a następnie wobec oddalenia przez Sąd Apelacyjny powództwa także
wobec pozwanej „A.-U.” (ze wskazaniem w uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia, że w
istocie roszczenia powoda powinny były być zaspokojone przez pozwaną „A.”), a
więc bez winy powoda powstała sytuacja, w której niekwestionowane przez Sądy
obu instancji roszczenia powoda ze stosunku pracy zostały prawomocnie oddalone w
stosunku do obu pozwanych spółek, jakkolwiek ich zaspokojenie powinno obciążać
pozwaną „A.”.
Po szóste, mając powyższe na uwadze, przy ocenie zasadności zarzutów
podniesionych przez pełnomocnika powoda w kasacji należało zważyć, że: a) w da-
nym wypadku przedmiotem pozwu były (skądinąd uzasadnione) roszczenia pracow-
nicze powoda; b) powód działał bez adwokata (art. 5 k.p.c.); c) Sąd pierwszej instan-
cji przyjął do rozpoznania powództwo, w którym powód sprecyzował swe roszczenia
jedynie pod względem przedmiotowym, wskazując jedynie alternatywnie dwie po-
zwane, czyli nie konkretyzując swych roszczeń pod względem podmiotowym; d) po-
stępowanie w rozpoznawanej sprawie - pomimo braku przesłanek uzasadniających
w tym wypadku przyjęcie po stronie pozwanej współuczestnictwa formalnego lub też
10
współuczestnictwa materialnego (art. 72 § 1 k.p.c.) - prowadzone było przez Sądy
obu instancji de facto tak, jak gdyby po stronie pozwanej miało miejsce sui generis
„współuczestnictwo nienazwane”, aż do momentu, gdy - w wyniku rozpoznania kasa-
cji pozwanej „A.” - Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 26 lutego 2003 r. przekazał
sprawę do ponownego rozpoznania; e) dopiero w wyniku ponownego rozpoznania
sprawy, Sąd drugiej instancji stanął na stanowisku, że zaskarżony wyrok Sądu
pierwszej instancji jest już prawomocny w zakresie w jakim oddalił powództwo wobec
pozwanej „A.”.
Otóż, mając to wszystko na uwadze, Sąd Najwyższy rozpoznając kasację po-
woda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 30 października 2003 r., wy-
danego w wyniku ponownego rozpoznania apelacji pozwanej „A.-U.”, powinien za-
skarżony wyrok uchylić i przekazać sprawę temu Sądowi do ponownego rozpozna-
nia, wskazując wyraźnie w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia, iż w danym wypad-
ku konsekwentnie należało przyjąć (tak, jak to uczynił Sąd pierwszej instancji przyj-
mując pozew do rozpoznania, a następnie także Sąd drugiej instancji rozpoznając po
raz pierwszy apelację pozwanej „A.-U.”), że w rozpoznawanej sprawie Sąd pierwszej
instancji - przyjmując do rozpoznania tak sformułowane powództwo - przesądził de
facto o tym, iż po stronie pozwanej zachodzi sui generis „współuczestnictwo niena-
zwane” i w konsekwencji tego zaskarżony przez pozwaną „A.-U.” wyrok Sądu pierw-
szej instancji nie mógł się uprawomocnić w stosunku do pozwanej „A.”. Trzeba bo-
wiem z całą mocą podkreślić, że dopuszczalności takiego rozstrzygnięcia nie wyklu-
czył a priori również Sąd Najwyższy w swym wyroku z dnia 26 lutego 2003 r. Prze-
ciwnie, w rozpoznawanej sprawie niedopuszczalne było obciążenie powoda skutkami
błędu procesowego popełnionego w tej sprawie przez Sąd pierwszej instancji, który
przyjął powództwo do rozpoznania pomimo nieskonkretyzowania przez (występują-
cego bez adwokata) powoda strony podmiotowej swych roszczeń pracowniczych
(art. 5 k.p.c.).
========================================