III PK 7/04

Orzeczenie procesowe
SN6 maja 2004·sentence
Inne
Podsumowanie AI

Sprawa dotyczyła roszczeń pracowniczych powoda skierowanych przeciwko dwóm spółkom, ponieważ nie był on w stanie jednoznacznie wskazać, która z nich była jego pracodawcą po zmianach organizacyjnych. Sąd pierwszej instancji przyjął pozew bez wezwania do doprecyzowania strony pozwanej i rozpoznał sprawę tak, jakby po stronie pozwanej istniało swoiste współuczestnictwo „konkurencyjne”. W toku postępowania ustalono, że roszczenia powoda są co do zasady zasadne, a spór dotyczył wyłącznie tego, która spółka ponosi odpowiedzialność. Sąd Apelacyjny po ponownym rozpoznaniu uznał jednak, że część wyroku oddalająca powództwo wobec jednej ze spółek uprawomocniła się, a więc nie można już obciążyć jej obowiązkiem zapłaty. W efekcie oddalił powództwo także wobec drugiej spółki, powołując się na powagę rzeczy osądzonej. W kasacji podniesiono, że sądy błędnie oceniły charakter współuczestnictwa po stronie pozwanej i że powód, działający bez adwokata, nie powinien ponosić skutków błędów procesowych sądu. Ostatecznie problem prawny dotyczył dopuszczalności traktowania pozwanych jako współuczestników „konkurencyjnych” oraz skutków nieprecyzyjnego oznaczenia strony pozwanej w sprawie pracowniczej.

Kluczowe kwestie prawne:
  • ·charakter współuczestnictwa po stronie pozwanej przy nieprecyzyjnym oznaczeniu pracodawcy
  • ·skutki procesowe wniesienia pozwu przeciwko dwóm potencjalnym pracodawcom bez wskazania jednego zobowiązanego
  • ·powaga rzeczy osądzonej a możliwość zasądzenia roszczeń od innej spółki
  • ·obowiązek sądu udzielenia pomocy stronie działającej bez adwokata (art. 5 k.p.c.)
  • ·czy oddalenie powództwa wobec jednego pozwanego uprawomocniło się i blokowało zmianę wyroku
Wygenerowane przez AI, może zawierać błędy.
wyroku Sądu pierwszej instancji apelacją pozwanej spółki „A.-U.”.” W tej sytuacji, w wyniku ponownego rozpoznania apelacji pozwanej „A.-U.” od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 29 czerwca 2001 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie wyrokiem z dnia 30 października 2003 r. [...] zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że w szczególności oddalił powództwo (w zakresie roszczeń omawianych w niniejszym zdaniu odrębnym) w stosunku do pozwanej „A.-U.”, a w uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia Sąd Apelacyjny, po rozpytaniu na rozprawie pełnomocnika po- zwanej „A.-U.” o zakres zaskarżenia wniesioną apelacją od wyroku Sądu Okręgo- wego, ustalił, iż: „strona zaskarżyła wyrok Sądu Okręgowego w punktach I, II i VI. Taki zakres zaskarżenia oznacza, że pkt V wyroku Sądu Okręgowego dotyczący od- dalenia powództwa w stosunku do obu pozwanych uprawomocnił się. Tym samym, mimo że pracodawcą powoda po dniu 3 marca 2000 r. pozostała spółka „A.” w Ł. nie można dokonać zmiany reformatoryjnej wyroku Sądu Okręgowego przez nałożenie na „A.” obowiązku zaspokojenia roszczeń powoda. „A.” chroni bowiem powaga rze- czy osądzonej. Apelację należy uznać w pełni za uzasadnioną. Powód dochodzi roszczeń wywodzących się ze stosunku pracy i z okresu, gdy jego pracodawcą była spółka „A.”. Dlatego roszczeń tych mógł powód dochodzić wyłącznie od „A.”.” W kasacji od powyższego wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 30 października 2003 r. pełnomocnik powoda podniósł w szczególności, że: „W niniej- szej sprawie przede wszystkim ustalenia wymaga rodzaj współuczestnictwa wystę- pującego po stronie procesowej. Okolicznością bezsporną jest, iż powód sprecyzo- 6 wał powództwo pod względem przedmiotowym, ale nie uczynił tego w aspekcie podmiotowym. Powództwo zostało określone przeciwko pozwanemu ad. 1 lub po- zwanemu ad. 2. Obaj pozwani występowali w sprawie, jednak powodowi było obojęt- ne, od którego z nich zostaną zasądzone dochodzone roszczenia, byleby te rosz- czenia zostały uwzględnione. Zdaniem skarżącego, w niniejszym przypadku mamy do czynienia ze współuczestnictwem nie określonym w art. 72 k.p.c., tylko ze współ- uczestnictwem nienazwanym, tzw. konkurencyjnym. Tylko jeden z pozwanych w sprawie jest przecież w rzeczywistości zobowiązany. W sprawie występuje, ogólnie mówiąc, jeden rodzaj roszczenia. Roszczenie to jest niepodzielne wobec pozwanych. Zadaniem Sądu było ustalenie, który z nich zobowiązany jest względem powoda. Charakter współuczestnictwa w procesie pozwanych zbliżony jest do współuczest- nictwa materialnego ze względu na zachodzącą między pozwanymi prawie pełną tożsamość podstawy faktycznej i zupełną tożsamość podstawy prawnej. Jednak między pozwanymi nie ma w tym wypadku żadnej więzi materialnoprawnej, a tożsa- mość podstawy faktycznej nie jest pełna. Dlatego też nie można uznać w pełni za- chodzącego między pozwanymi współuczestnictwa za współuczestnictwo material- ne, jak również nie można przyjąć, że odpowiada ono swoim charakterem współ- uczestnictwu formalnemu. (...) istnieje w zaliczeniu tego współuczestnictwa do współuczestnictwa formalnego również zasadnicza trudność, polegająca na tym, iż przedmiot procesu jest w niniejszym przypadku jeden, co nie jest zgodne z założe- niami współuczestnictwa formalnego. Z wyżej przytoczonych przyczyn nie można uznać, że powstałe w niniejszej sprawie współuczestnictwo odpowiada założeniom art. 72 k.p.c. (...) występowanie po stronie pozwanej współuczestnictwa konkurencyj- nego zmienia zupełnie charakter sprawy i podstawę prawną.” Dlatego też skarżący wskazał równocześnie, iż okolicznością uzasadniającą przyjęcie niniejszej kasacji do rozpoznania jest potrzeba wyjaśnienia budzącego poważne wątpliwości zagadnienia prawnego: „czy w przypadku wniesienia przez powoda powództwa określonego przedmiotowo, lecz przeciwko dwu pozwanym, bez sprecyzowania roszczeń w aspekcie podmiotowym, tj. żądania zasądzenia roszczeń od któregokolwiek z nich, gdy w rzeczywistości tylko jeden z nich jest zobowiązany - między pozwanymi wy- stępuje współuczestnictwo formalne (art. 72§ 1 pkt 2 k.p.c.), czy współuczestnictwo nienazwane, tzw. konkurencyjne.” 2. Przebieg postępowania sądowego w rozpoznawanej sprawie wskazuje jed- noznacznie na to, że: 7 Po pierwsze, powód - występujący w postępowaniu bez adwokata - wniósł powództwo, obejmujące jego skonkretyzowane pod względem przedmiotowym rosz- czenia z zakresu prawa pracy, które skierował przeciwko dwóm pozwanym - pozwa- nej „A.-U.” oraz pozwanej „A.”, bowiem - na skutek kolejnych zmian organizacyjnych lub przekształceń po stronie swego pracodawcy - nie potrafił wskazać, która z po- zwanych jest w tym procesie legitymowana biernie. Pomimo to, Sąd pierwszej in- stancji nie wezwał powoda do stosownego poprawienia lub uzupełnienia powództwa poprzez wskazanie, któremu z pozwanych przypisuje legitymację bierną w sporze (art. 130 § 1 w związku z art. 187 § 1 pkt 1 k.p.c.), lecz przyjął je w tej postaci do roz- poznania. Po drugie, Sądy obu instancji, rozpoznając powództwo uznały w wyniku prze- prowadzonego postępowania, że roszczenia pracownicze powoda są bezsporne, natomiast istotą sporu w niniejszej sprawie było ustalenie istnienia łączącego powo- da z jedną z pozwanych stosunku pracy w okresie po dniu 3 marca 2000 r., a tym samym wskazanie, która z pozwanych po tej dacie była pracodawcą powoda i w konsekwencji ciążył na niej zarówno obowiązek wydania powodowi świadectwa pracy, jak i zaspokojenia dochodzonych przezeń roszczeń pieniężnych ze stosunku pracy. Stanowisko to podzielił także w sposób nie budzący wątpliwości Sąd Najwyż- szy w uzasadnieniu wyroku z dnia 26 lutego 2003 r. Po trzecie, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 lutego 2003 r. wydanym w wy- niku kasacji „A.”, rozważając kwestię ewentualnej nieważności postępowania przed Sądem drugiej instancji w niniejszej sprawie i używając w tym kontekście trybu wa- runkowego, a więc niczego nie przesądzając, zwrócił uwagę, iż nieważność taka: „zaistniałaby, gdyby przyjąć, że apelacja pozwanej spółki „A.-U.” nie dotyczyła (nie zaskarżała) wyroku Sądu pierwszej instancji w części oddalającej powództwo w sto- sunku do spółki „A.”. Wówczas bowiem w tym zakresie wyrok Sądu pierwszej instan- cji uprawomocniał się i nie mógłby być zmieniony w postępowaniu apelacyjnym przez zasądzenie objętych nim roszczeń, bez naruszenia powagi rzeczy osądzonej. Jeżeli natomiast apelacja pozwanej spółki „A.-U.” dotyczyła (zaskarżała) także oddalenie powództwa w stosunku do spółki „A.”, to nie doszło do nieważności postępowania. Ocena zależy więc od ustalenia zakresu zaskarżenia wyroku Sądu pierwszej instan- cji apelacją pozwanej spółki „A.-U.”.” Po czwarte, w następstwie powyższego wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 2003 r., w wyniku ponownego rozpoznania apelacji pozwanej „A.-U.” od wy- 8 roku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 29 czerwca 2001 r., Sąd Apelacyjny w Lu- blinie na rozprawie w dniu 16 października rozpytał pełnomocnika pozwanej „A.-U.” w kwestii zakresu wniesionej przez nią apelacji i na tej podstawie ustalił, że: „pełno- mocnik syndyka upadłości „A.-U.” spółki z o.o. w W. sprecyzował, że strona ta za- skarżyła wyrok Sądu Okręgowego w punktach I, II i VI. Taki zakres zaskarżenia oznacza, że pkt V wyroku Sądu Okręgowego dotyczący oddalenia powództwa w sto- sunku do obu pozwanych uprawomocnił się. Tym samym, mimo że pracodawcą po- woda po dniu 3 marca 2000 r. pozostała spółka „A.” w Ł., nie można dokonać zmiany reformatoryjnej wyroku Sądu Okręgowego przez nałożenie na „A.” obowiązku zaspo- kojenia roszczeń powoda. „A.” chroni bowiem powaga rzeczy osądzonej”. Dokonując tego ustalenia Sąd Apelacyjny zignorował jednak fakt, że w petitum pisemnej apelacji pozwanej „A.-U.” od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 29 czerwca 2001 r. pełnomocnik pozwanej zawarł jednoznaczne stwierdzenie, iż zaskarża wyrok “w ca- łości”, a w uzasadnieniu tej apelacji podniósł w szczególności, że: „zdaniem strony pozwanej ad.1, „A.” SA zakupiło przedsiębiorstwo w ruchu, a więc zakład pracy w znaczeniu przedmiotowym. (...) Tak więc z chwilą uprawomocnienia się postanowie- nia o przysądzeniu własności rzeczywiście wygasła umowa dzierżawy. I wbrew temu, co twierdzi Sąd, nie nastąpiło tu ponowne przekształcenie podmiotowe, bowiem za- kład pracy w rozumieniu przedmiotowym nie powrócił do wydzierżawiającego. Zakład ten, jego składniki majątkowe pozostały przy dzierżawcy. A zatem, w obecnym stanie prawnym i przy takiej linii orzecznictwa Sądu Najwyższego, pracodawcą powoda winna być nadal po dniu 3 marca 2000 r. pozwana ad. 2. Należy zatem stwierdzić jednoznacznie, że nastąpiło tu rażące naruszenie przepisu art. 231 k.p., a przez to i podmiotowych praw pracowniczych.” Tym samym, wbrew ustaleniu dokonanemu przez Sąd Apelacyjny, wywód powyższy dowodzi, że pozwana „A.-U.”, domagając się uwolnienia jej od obowiązku zaspokojenia roszczeń pracowniczych powoda, rów- nocześnie wskazała wyraźnie, iż obowiązkiem ich zaspokojenia należy obciążyć po- zwaną „A.”. Po piąte, w rozpoznawanej sprawie jest poza sporem, że Sąd pierwszej in- stancji przyjął do rozpoznania pozew, w którym powód - występujący bez adwokata - z roszczeniami ze stosunku pracy wskazał alternatywnie obie spółki - „A.-U.” oraz „A.” - jako legitymowane biernie do występowania w roli pozwanych, które powinny być zobowiązane do ich zaspokojenia. Tym samym, mimo braku przesłanek uzasad- niających przyjęcie, że w niniejszej sprawie po stronie pozwanej wchodzi w grę 9 współuczestnictwo formalne lub współuczestnictwo materialne (art. 72 k.p.c.), Sąd pierwszej instancji od początku prowadził sprawę tak jak gdyby w sprawie tej po stronie pozwanej występował inny rodzaj (sui generis) „współuczestnictwa niena- zwanego”. Sprawiło to w rezultacie, że występujący bez adwokata powód mógł dzia- łać w przekonaniu, iż przedmiotem prowadzonego w jego sprawie postępowania jest dokonanie przez Sąd ustalenia, na której ze wskazanych przezeń pozwanych spółek ciążyć powinien obowiązek zaspokojenia jego (skądinąd niespornych) roszczeń pra- cowniczych. Sposób, w jaki sporządziła pisemną apelację od wyroku Sądu pierwszej instancji pozwana „A.-U.” potwierdza, że i ona uczestniczyła w tym postępowaniu w przekonaniu, iż Sąd prowadzi je przy założeniu istnienia po stronie pozwanej sui ge- neris „współuczestnictwa nienazwanego” obu spółek, skoro pierwotnie - w pisemnej apelacji zaskarżyła wyrok Sądu pierwszej instancji „w całości”, a dopiero na etapie ponownego rozpoznania jej apelacji przez Sąd drugiej instancji, znając już treść uza- sadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 2003 r., wydanego w tej spra- wie w wyniku kasacji pozwanej „A.”, pozwana „A.-U.” oświadczyła, iż swą apelacją nie objęła tej części wyroku Sądu Okręgowego, w której Sąd ten oddalił roszczenie powoda w stosunku do pozwanej „A.”. W rezultacie, wobec wcześniejszego uprawo- mocnienia się wyroku Sądu Okręgowego w części oddalającej powództwo wobec pozwanej „A.”, a następnie wobec oddalenia przez Sąd Apelacyjny powództwa także wobec pozwanej „A.-U.” (ze wskazaniem w uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia, że w istocie roszczenia powoda powinny były być zaspokojone przez pozwaną „A.”), a więc bez winy powoda powstała sytuacja, w której niekwestionowane przez Sądy obu instancji roszczenia powoda ze stosunku pracy zostały prawomocnie oddalone w stosunku do obu pozwanych spółek, jakkolwiek ich zaspokojenie powinno obciążać pozwaną „A.”. Po szóste, mając powyższe na uwadze, przy ocenie zasadności zarzutów podniesionych przez pełnomocnika powoda w kasacji należało zważyć, że: a) w da- nym wypadku przedmiotem pozwu były (skądinąd uzasadnione) roszczenia pracow- nicze powoda; b) powód działał bez adwokata (art. 5 k.p.c.); c) Sąd pierwszej instan- cji przyjął do rozpoznania powództwo, w którym powód sprecyzował swe roszczenia jedynie pod względem przedmiotowym, wskazując jedynie alternatywnie dwie po- zwane, czyli nie konkretyzując swych roszczeń pod względem podmiotowym; d) po- stępowanie w rozpoznawanej sprawie - pomimo braku przesłanek uzasadniających w tym wypadku przyjęcie po stronie pozwanej współuczestnictwa formalnego lub też 10 współuczestnictwa materialnego (art. 72 § 1 k.p.c.) - prowadzone było przez Sądy obu instancji de facto tak, jak gdyby po stronie pozwanej miało miejsce sui generis „współuczestnictwo nienazwane”, aż do momentu, gdy - w wyniku rozpoznania kasa- cji pozwanej „A.” - Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 26 lutego 2003 r. przekazał sprawę do ponownego rozpoznania; e) dopiero w wyniku ponownego rozpoznania sprawy, Sąd drugiej instancji stanął na stanowisku, że zaskarżony wyrok Sądu pierwszej instancji jest już prawomocny w zakresie w jakim oddalił powództwo wobec pozwanej „A.”. Otóż, mając to wszystko na uwadze, Sąd Najwyższy rozpoznając kasację po- woda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 30 października 2003 r., wy- danego w wyniku ponownego rozpoznania apelacji pozwanej „A.-U.”, powinien za- skarżony wyrok uchylić i przekazać sprawę temu Sądowi do ponownego rozpozna- nia, wskazując wyraźnie w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia, iż w danym wypad- ku konsekwentnie należało przyjąć (tak, jak to uczynił Sąd pierwszej instancji przyj- mując pozew do rozpoznania, a następnie także Sąd drugiej instancji rozpoznając po raz pierwszy apelację pozwanej „A.-U.”), że w rozpoznawanej sprawie Sąd pierwszej instancji - przyjmując do rozpoznania tak sformułowane powództwo - przesądził de facto o tym, iż po stronie pozwanej zachodzi sui generis „współuczestnictwo niena- zwane” i w konsekwencji tego zaskarżony przez pozwaną „A.-U.” wyrok Sądu pierw- szej instancji nie mógł się uprawomocnić w stosunku do pozwanej „A.”. Trzeba bo- wiem z całą mocą podkreślić, że dopuszczalności takiego rozstrzygnięcia nie wyklu- czył a priori również Sąd Najwyższy w swym wyroku z dnia 26 lutego 2003 r. Prze- ciwnie, w rozpoznawanej sprawie niedopuszczalne było obciążenie powoda skutkami błędu procesowego popełnionego w tej sprawie przez Sąd pierwszej instancji, który przyjął powództwo do rozpoznania pomimo nieskonkretyzowania przez (występują- cego bez adwokata) powoda strony podmiotowej swych roszczeń pracowniczych (art. 5 k.p.c.). ========================================